KP pracownikowi wykonującemu na polecenie pracodawcy zadanie służbowe poza miejscowością, w której znajduje się siedziba pracodawcy, lub poza stałym miejscem pracy przysługują należności na pokrycie kosztów związanych z podróżą służbową. Z kolei w odniesieniu do kierowców zawodowych definicja podróży służbowej zawarta jest w art. 2 pkt 7 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 roku o czasie pracy kierowców (t.j. - Dz. U. 2012 roku, poz. 1155, ze zm.), zgodnie z którym podróż służbowa to każde zadanie służbowe polegające na wykonywaniu, na polecenie pracodawcy przewozu drogowego lub wyjazdu w celu wykonania przewozu drogowego poza miejscowość, w której znajduje się siedziba pracodawcy lub inne miejsce prowadzenia działalności przez pracodawcę. Jednocześnie zgodnie z art. 21a ustawy o czasie pracy kierowców, kierowcy w podróży służbowej, przysługują należności na pokrycie kosztów związanych z wykonywaniem tego zadania służbowego, ustalane na zasadach określonych w przepisach art.
Z powyższego wynika, że do należności powoda będącego w podróży służbowej zastosowanie znajdą regulacje zawarte w rozporządzeniu Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 19 grudnia 2002 roku w sprawie wysokości oraz warunków ustalania należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej poza granicami kraju, które obowiązywało w momencie, gdy powód przebywał w podróżach służbowych, z którymi wiążą się należności dochodzone przez niego pozwem złożonym w niniejszej sprawie. Zgodnie z §2 tego rozporządzenia pracownikowi pozostającemu w podróży służbowej przysługują m. in. diety ora zwrot kosztów noclegów. Z ustalonego przez Sąd Rejonowy stanu faktycznego wynika, że powód faktycznie przebywał w trzech podróżach służbowych w toku pracy u pozwanego. Jednocześnie z podanej wyżej regulacji rozporządzenia wynika, że powód powinien z tytułu owych podróży otrzymać od pozwanego odpowiednie diety. Sąd I instancji ustalił, iż diet tych powód nie otrzymał, wobec czego biegły z zakresu rachunkowości i księgowości wyliczył w oparciu o regulację z cytowanego wyżej rozporządzenia, a konkretnie w oparciu o tabelę wysokości diet i ryczałtów za nocleg, stanowiącą załącznik do owego rozporządzenia, odpowiednią kwotę należną powodowi. Zgodnie z tymi wyliczeniami powód powinien otrzymać tytułem diet za podróże służbowe kwotę 6.937,28 zł i taka też kwota została na jego rzecz zasądzona. Z podróżami służbowymi odbywanymi przez powoda wiąże się również zagadnienie dotyczące zwrotu kosztów noclegów. Zgodnie z §9 ust. 1 omawianego rozporządzenia z dnia 19 grudnia 2002 roku za nocleg przysługuje pracownikowi zwrot kosztów w wysokości stwierdzonej rachunkiem hotelowym, w granicach ustalonego na ten cel limitu określonego w załączniku do rozporządzenia. Z kolei §9 ust. 2 rozporządzenia wskazuje, że w razie nieprzedłożenia rachunku za nocleg, pracownikowi przysługuje ryczałt w wysokości 25% limitu, o którym mowa w ust.
oraz regulacje zawarte w rozporządzeniu Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 19 grudnia 2002 roku w sprawie wysokości oraz warunków ustalania należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej poza granicami kraju. Norma zwarta w art.
wskazuje, iż pracownikowi wykonującemu na polecenie pracodawcy zadanie służbowe poza miejscowością, w której znajduje się siedziba pracodawcy, lub poza stałym miejscem pracy przysługują należności na pokrycie kosztów związanych z podróżą służbową, natomiast zgodnie z §2 ww. rozporządzenia pracownikowi pozostającemu w podróży służbowej przysługują m. in. diety oraz zwrot kosztów noclegów. Jak słusznie wskazał Sąd I instancji, powód faktycznie przebywał w trzech podróżach służbowych w toku pracy u pozwanego, za które zgodnie z ww. regulacjami, z tytułu owych podróży powinien otrzymać od pozwanego diety, a także ryczałt za noclegi. Pozwany w toku postępowania pierwszoinstancyjnego podnosił, iż przedstawione w sprawie dokumenty pracownicze, będące jednocześnie potwierdzeniem oświadczeń oraz pokwitowań złożonych przez powoda w sposób jednoznaczny świadczą o uregulowaniu przez pozwanego wszelkich należności wynikających z zawartej pomiędzy stronami umowy o pracę. Z prawidłowo ustalonego przez Sąd I instancji stanu faktycznego wynika, że powód diet oraz ryczałtu za noclegi nie otrzymał. W toku postępowania zostały przedstawione rachunki kosztów podróży z dnia 4, 14 i 31 sierpnia 2012r., które w rubrykach „Kwituje odbiór” oraz „Niniejszy rachunek przedkładam” zostały opatrzone nieczytelnym podpisem, jak wskazuje pozwany - podpisem powoda A. K.. W celu zweryfikowania prawdziwości twierdzeń strony pozwanej, Sąd Rejonowy dopuścił dowód z opinii biegłego z zakresu pisma ręcznego, który stwierdził, że podpisy znajdujące się w ww. rubrykach na drukach dotyczących podróży służbowych nie nadają się do analizy identyfikacyjnej. Jednocześnie biegły był w stanie przeanalizować podpisy znajdujące się w rubrykach „niniejszy rachunek przedkładam”. Jedynie w przypadku druku z dnia 31 sierpnia 2012 roku biegły nie był w stanie przeanalizować ani podpisu złożonego w rubryce „niniejszy rachunek przedkładam” jak i w rubryce „kwituję odbiór”. Sąd Rejonowy prawidłowo wskazał, że przy pozostałych dwóch drukach podróży służbowej biegły miał problemy identyfikacyjne jedynie przy podpisie w rubryce „kwituję odbiór”, który to podpis według powoda nie był przez niego złożony. A zatem na podstawie ww. informacji widoczna jest pewna prawidłowość, która wskazuje, iż wszystkie podpisy, które prezentował powód jako swoje, pochodzą od niego, zaś wszystkie te, które kwestionował, nie nadają się do analizy, co wskazuje, że opinia biegłego w zakresie w jakim materiał w postaci pisma ręcznego nadawał się do badań, potwierdza w pełni wersję prezentowaną przez powoda. To również przemawia za prawidłowością ustaleń Sądu I instancji, z których jednoznacznie wynika, iż powód w rzeczywistości nie podpisywał druków dotyczących podróży służbowych w rubrykach „kwituję odbiór” i tym samym nie otrzymywał on pieniędzy określnych w owych drukach. Kolejną okolicznością, przemawiającą za prawidłowością ustaleń Sądu Rejonowego jest fakt, iż na dokumentach poddanych badaniu w rubrykach „rachunek przedkładam” oraz „kwituję odbiór” widnieją takie same daty, wskazujące na to, iż data rzekomej wypłaty diety za podróż służbową pokrywała się z datą zakończenia tej podróży i przekazania druku delegacji pracodawcy przez powoda, co wskazuje, że w realiach związanych z naliczeniem przez biuro księgowe lub prze samego pozwanego należności musi upłynąć pewien czas pomiędzy oddaniem druku delegacji, a przygotowaniem kwoty należnej do wypłaty, co powoduje, że wypłata kwot z tytułu podróży służbowych nie była możliwa w dniu przedłożenia rachunku, ponieważ procedura rozliczeniowa składa się z szeregu skomplikowanych obliczeń. Ponadto jak wynika z ustaleń Sądu I instancji nie jest możliwym, aby pozwany zdołał wypłacić powodowi naliczone należności jeszcze tego samego dnia, z uwagi na fakt, iż powód kończył podróże służbowe w późnych godzinach wieczornych, co wskazuje na to, iż nie było takiej możliwości, aby po zdaniu druku podróży służbowej przez powoda, co musiało nastąpić po pewnym czasie od zakończenia podróży, pozwany zdążył jeszcze sprawdzić prawidłowość wypełnienia druku, naliczyć odpowiednie należności oraz wypłacić je powodowi tego samego dnia. Odnosząc się natomiast do podnoszonego przez stronę pozwaną, zagadnienia rozkładu ciężaru dowodu wskazać należy, iż stanowisko pozwanego, oparte na prezentowanej przez niego wykładni przepisów określających rozkład ciężaru dowodu, nie zasługuje na uwzględnienie. Wypada dodać, że zagadnienie to nie budzi wątpliwości ani w doktrynie przedmiotu ani w orzecznictwie, z uwagi na wyraźne brzmienie przepisu art. 253 k.p.c., który stanowi, że jeżeli strona zaprzecza prawdziwości dokumentu prywatnego albo twierdzi, iż zawarte w nim oświadczenie osoby, która je podpisała od niej nie pochodzi, obowiązana jest okoliczności te udowodnić. Natomiast w wypadku, gdy spór dotyczy dokumentu prywatnego pochodzącego od innej osoby niż strona zaprzeczająca, prawdziwość dokumentu powinna udowodnić strona, która chce z niego skorzystać. Z art. 253 k.p.c. wynika domniemanie, iż dokument prywatny jest prawdziwy, czyli autentyczny, a zatem niesfałszowany, natomiast z art. 245 k.p.c. wynika domniemanie, że oświadczenie (woli lub wiedzy) zawarte w dokumencie prywatnym pochodzi od osoby, która ten dokument podpisała. Obydwa te domniemania prawne są wzruszalne i można je podważać przy pomocy wszelkich środków dowodowych. Przepis art. 253 k.p.c. stanowi, że jeżeli powyższe domniemania podważa strona, od której dokument pochodzi, to na niej właśnie spoczywa ciężar przeprowadzenia niezbędnych dowodów (przykładowo – strona kwestionuje autentyczność pochodzącego rzekomo od niej pokwitowania odebrania pieniędzy). Jeżeli natomiast dokument pochodzi od osoby innej, niż strona zaprzeczająca, tj. pochodzi od osoby trzeciej lub od strony, która się na niego powołuje, to właśnie strona, która chce z niego skorzystać, ma obowiązek udowodnić – w razie podniesienia zarzutu przez drugą stronę – że dokument jest autentyczny, ewentualnie że oświadczenia w nim zawarte pochodzą od osoby pod nim podpisanej (tak m.in. Krzysztof Knoppek, Komentarz do art. 253 Kodeksu postępowania cywilnego, LEX 2013; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 stycznia 2000 roku, II CKN 668/98, LEX nr 51054). Ciężar udowodnienia faktu spoczywa zasadniczo na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne (art. 6 k.c.), a strony są obowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne (art. 232 zdanie pierwsze k.p.c.). Przepisy te – zwłaszcza art. 6 k.c. – określają reguły dowodzenia, to jest przedmiot dowodu oraz osobę, na której spoczywa ciężar udowodnienia faktów mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy (por. wyrok Sądu Najwyższego z 12 stycznia 1999r., I PKN 536/98, Prokuratura i Prawo, dodatek 1999 nr 6, poz. 35). Jednakże z uwagi na treść art. 253 k.p.c. zaprzeczenie prawdziwości dokumentu prywatnego złożonego przez jedną ze stron procesu przenosi na drugą stronę (zaprzeczającą) ciężar wykazania, że dokument nie jest prawdziwy. Co do zasady, ciężar dowodu, polegający na udowodnieniu, że podpisy znajdujące się na rachunkach kosztów podróży z dni 4, 14 i 31 sierpnia 2012 r. w rubrykach „Kwituję odbiór” nie pochodzą od niego spoczywał na powodzie. Powód spełnił ciążący na nim obowiązek przedstawienia dowodu dla stwierdzenia tego faktu, z którego wywodził skutek prawny. O ile sama opinia biegłego nie stanowi jednoznacznie przesądzającego prawdziwość, czy fałszywość podpisów dowodu, to jej analiza w połączeniu z pozostałym zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym, skłania do uznania, iż powód nie otrzymywał wskazanych w drukach kwot, a także nie podpisywał druków dotyczących podróży służbowych. Strona pozwana natomiast podnosiła, że powód własnoręcznym podpisem potwierdzał pokwitowanie odebranego wynagrodzenia oraz polecenie podróży służbowej w związku z czym to na nią przeszedł obowiązek udowodnienia, że podpisy w nich zawarte pochodzą od powoda. Brak stosownych dowodów ze strony pozwanego skutkował uznaniem jego twierdzeń za zupełnie gołosłowne, a w konsekwencji przyjęciem, że pozwany faktycznie nie wypłacił powodowi wskazanych w dokumentach kwot z tytułu podróży służbowych oraz ryczałtu za nocleg. W kontekście powyższych rozważań Sąd Okręgowy stwierdza, że strona pozwana nie przedstawiła żadnych okoliczności, które miałyby świadczyć o istnieniu błędów w rozumowaniu Sądu Rejonowego, sprzeczności z zasadami logiki, czy też doświadczenia życiowego. Wątpliwości Sądu Okręgowego budzi zresztą sam sposób sformułowania przez stronę pozwaną zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Pozwany zarzucił bowiem, że Sąd Rejonowy dokonał nienależytej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego i poczynienie ustaleń faktycznych sprzecznych ze zgromadzonym w sprawie materiałem procesowym, w zakresie, w jakim ustalono, że powód nie otrzymał zapłaty z tytułu diet i ryczałtów za noclegi oraz nie podpisał rachunków kosztów podroży z dni 4, 14 i 31 sierpnia 2012 r. w rubrykach „kwituję odbiór”, w sytuacji gdy z oceny całokształtu materiału procesowego w sprawie wynika, że powód pokwitowania takiego dokonał i ww. należności otrzymał. Zarzut ten jest więc sformułowany w sposób ogólny, a pozwany zdaje się kwestionować całokształt rozważań i ocen materiału dowodowego prowadzących do wydania skarżonego rozstrzygnięcia, jednocześnie nie wskazując w uzasadnieniu apelacji żadnych okoliczności pozwalających na ustalenie ewentualnych błędów lub nieprawidłowości w toku poczynionych przez Sąd I Instancji ustaleń. Nie sposób więc uznać podniesiony przez stronę pozwaną zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. za skuteczny. Co się zaś tyczy pozostałych zarzutów, tj. zarzutu naruszenia przez Sąd Rejonowy przepisów art. 321 § 1 k.p.c., wskazać należy, iż nie jest zrozumiałe powołanie się przez stronę pozwaną na ww. przepis w kontekście zaaprobowania zasądzenia przez Sąd Rejonowy odsetek ustawowych od zasądzonych kwot od dnia wniesienia pozwu, tj. od dnia 2 stycznia 2014r. do dnia zapłaty. Zakaz wyrażony w art. 321 § 1 k.p.c. dotyczy związania Sądu zgłoszonym żądaniem, poza które nie może on wyjść wydając wyrok. Sąd Rejonowy przyjął, że żądanie zostało zgłoszone 2 stycznia 2014r. Wynika stąd, że stanowiło ono przedmiot objęty żądaniem w rozumieniu art. 321 § 1 k.p.c. Zasada ustanowiona w tym przepisie nie stała zatem na przeszkodzie uwzględnieniu tego żądania. Sąd Rejonowy wskazał na przepis art. 481 k.c. i przyjął, że „podstawą do zasądzenia odsetek jest żądanie osoby uprawnionej”. W stwierdzeniu tym nastąpiło pewne przemieszanie prawa materialnego i procesowego. Przede wszystkim prawo podmiotowe do odsetek w ujęciu art. 481 k.c. nie jest powiązane z żądaniem (jest to przesłanka natury procesowej) lecz z opóźnieniem dłużnika ze spełnieniem świadczenia. Prawo materialne rozstrzyga o tym, od kiedy dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia a zatem, kiedy rozpoczyna bieg czas opóźnienia, za który – zgodnie z art. 481 k.c. wierzyciel może żądać odsetek. Opóźnienie biegnie od daty wymagalności długu (roszczenia w ujęciu procesowym). Zgodnie z art. 476 k.c., dłużnik dopuszcza się zwłoki, gdy nie spełnia świadczenia w terminie a gdy termin nie jest oznaczony, gdy nie spełnia świadczenia niezwłocznie po wezwaniu przez wierzyciela. Nie budzi wątpliwości, że wniesienie pozwu stanowi wezwanie przez wierzyciela w rozumieniu tego przepisu. Czas opóźnienia, za który należą się odsetki rozpoczyna bieg od tej daty, gdy chodzi o roszczenia objęte pozwem. Zważając na powyższe okoliczności zarzut naruszenia art. 321 § 1 k.p.c. okazał się również chybiony. Zdaniem Sądu Okręgowego, za chybiony należy uznać również podniesiony w apelacji zarzut naruszenia art. 98 § 1 k.p.c. i art. 100 k.p.c. Zgodnie z treścią art. 98 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej ochrony. Przepis ten ustanawia zasadę odpowiedzialności strony za wynik procesu, dlatego też Sąd I instancji, w kwestii kosztów postepowania orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. oraz §12 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa koszów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (tekst jednolity- Dz.U. z 2013roku, poz. 461 ze zm.) i zasadnie obciążył pozwanego kosztami zastępstwa procesowego w pełnej wysokości. Mając na uwadze powyższe okoliczności Sąd Okręgowy uznał, iż skarżone rozstrzygnięcie Sądu Rejonowego było prawidłowe. Biorąc pod uwagę wykazaną powyżej bezzasadność zarzutów zgłoszonych w apelacji podlegała ona oddaleniu w całości na podstawie art. 385 k.p.c. jako stanowiąca jedynie polemikę z prawidłowym rozstrzygnięciem Sądu Rejonowego, w związku z czym Sąd Okręgowy orzekł jak w punkcie 1 sentencji wyroku. W pkt II wyroku, Sąd Okręgowy na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. zasądził od pozwanego G. K.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.