Sygn. akt I ACa 579/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 6 marca 2017 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSA Lucyna Świderska-Pilis (spr.) Sędziowie : SA Ewa Solecka SO del. Tomasz Tatarczyk Protokolant : Małgorzata Kopeć po rozpoznaniu w dniu 20 lutego 2017 r. w Katowicach na rozprawie sprawy z powództwa Gminy (...) przeciwko Fundacji (...) w B. w upadłości przy udziale interwenienta ubocznego nadzorcy sądowego masy upadłości Fundacji (...) na skutek apelacji powódki od wyroku Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej z dnia 24 marca 2016r., sygn. akt I C 206/12, 1) zmienia zaskarżony wyrok w punkcie I. – 1. i 2. w ten sposób, że:
(2)i H. J. zeznawali przed Sądem pierwszej instancji (rozprawa z dnia 9 kwietnia 2015 r. K-748 i rozprawa z dnia 17 marca 2016 r. K-923) i nie podali jakichkolwiek faktów na ową okoliczność. Rzeczą fachowego pełnomocnika, uczestniczącego w owych rozprawach, było zadanie świadkom i przedstawicielowi pozwanej stosownych pytań. Ponieważ nie został przesłuchany świadek J. W., Sąd Apelacyjny w tym zakresie uzupełnił postepowania dowodowe i przesłuchał w trakcie rozprawy z dnia 20 lutego 2017 r. świadka J. W.. Jednakże świadek ten nie potwierdził podawanej przez pozwaną okoliczności. Podał wręcz (K-1010), że nie potrafi powiedzieć, czy były jakieś przystanki, na których nie było reklam i kiosków, podał nawet, iż w jego ocenie Fundacja korzystała ze wszystkich przystanków. Prawidłowo Sąd pierwszej instancji oddalił wnioski dowodowe pozwanej, zawarte w piśmie z dnia 2 grudnia 2015 r. (K-923v), między innymi o przesłuchanie szeregu świadków też i na okoliczność w jakich lokalizacjach były użytkowane przez pozwaną ekspozery reklamowe i kioski, jako że były to już wnioski spóźnione. Z przedstawionych względów, uznając że pozwana nie wykazała faktu, że nie korzystała z części wymienionych w pozwie przystanków, Sąd Apelacyjny dokonał ustalenia jak wyżej. Jeśli chodzi o zakwestionowany w odpowiedzi na apelację przystanek G./K. kierunek Centrum, to ostatecznie nie stanowił on sporu, stąd też i zbędnym było zwracanie się do OSP S. o przedłożenie dokumentów dotyczących tegoż obiektu. Zważyć przyjdzie: Powódka roszczenie swe opierała o treść art. 224 kc stanowiącego m.in., że samoistny posiadacz w dobrej wierze nie jest obowiązany do wynagrodzenia za korzystanie z rzeczy, jednakże od chwili, w której samoistny posiadacz w dobrej wierze dowiedział się o wytoczeniu przeciwko niemu powództwa o wydanie rzeczy, jest on obowiązany do wynagrodzenia za korzystanie z rzeczy; w związku z art. 230 kc stanowiącego, że przepisy dotyczące roszczeń właściciela przeciwko samoistnemu posiadaczowi o wynagrodzenie za korzystanie z rzeczy, stosuje się odpowiednio do stosunku między właścicielem rzeczy a posiadaczem zależnym, o ile z przepisów regulujących ten stosunek nie wynika nic innego. Pierwszą kwestią wymagającą ro rozstrzygnięcia, było ustalenie czy pozwana była posiadaczem, a jeśli tak, to jakim. Art. 336 kc stanowi, że posiadaczem rzeczy jest zarówno ten, kto nią faktycznie włada jak właściciel (posiadacz samoistny), jak i ten, kto nią faktycznie włada jak użytkownik, zastawnik, najemca, dzierżawca lub mający inne prawo, z którym łączy się określone władztwo nad cudzą rzeczą (posiadacz zależny). Niewątpliwie pozwana nie władała obiektami jak posiadacz samoistny. Przeczy temu treść zawartej umowy i to zarówno umowy z 1994 r. jak i umowy z 1999 r., gdzie w sposób szczegółowy opisane są jedynie uprawnienia pozwanej do korzystania z własności powódki. Rodzi się kolejne pytanie, czy pozwana była posiadaczem zależnym. W art. 336 kc wprost wymienieni zostali jedynie użytkownik, zastawnik, najemca, dzierżawca, posiadanie pozwanej ewentualnie może mieścić się w pojęciu „mającego inne prawo, z którym wiąże się określone władztwo nad cudzą rzeczą” ewentualnie można stosunek łączący ją z powódką uznać za dzierżawę, aczkolwiek nie zostało to wprost podane w umowie z 1999 r. Unormowanie z art. 336 kc każe zatem każdorazowo badać, czy z danym posiadaniem wiąże się także pewne władztwo nad cudzą rzeczą. W ocenie Sądu Apelacyjnego z tego typu sytuacją – władztwa nad cudzą rzeczą – w rozpoznawanej sprawie niewątpliwie mamy do czynienia. To pozwana czerpała korzyści z ekspozerów i kiosków, utrzymywała je w czystości, konserwowała, naprawiała etc. Uznać ją zatem przyjdzie za posiadacza zależnego. Przyczyną oddalenia powództwa przez Sąd pierwszej instancji, było przyjęcie że pozwana była posiadaczem w dobrej wierze. Dobra wiara polega na usprawiedliwionym w danych okolicznościach przekonaniu posiadacza, że przysługuje mu takie prawo do władania rzeczą, jakie faktycznie wykonuje. Posiadaczem w złej wierze pozostaje natomiast ten, kto wie albo wiedzieć powinien, że dane prawo mu nie przysługuje. Dodać też należy, że art. 7 kc wprowadza domniemanie dobrej wiary. Sąd Apelacyjny podziela zatem te rozważania Sądu pierwszej instancji, które odnoszą się do oceny wiary pozwanej oraz tego, że powódka nie obaliła domniemania prawnego dobrej wiary. Jak słusznie wskazał Sąd pierwszej instancji przeświadczenie o legalności korzystania w dalszym ciągu z urządzeń przystankowych było podstawą do wstrzymania się z ich wydaniem do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia w sprawie IC 299/
- Pozwana miała prawo sądzić, że zostanie zawarta z nią kolejna umowa dzierżawy z uwagi na treść (...) umowy z dnia 13 lipca1999 r., gdzie podane zostało, że „ po rozwiązaniu umowy Fundacji przysługiwać będzie prawo pierwszeństwa zawarcia dalszej umowy na wykorzystanie urządzeń reklamowych i handlowo usługowych wybudowanych przez Fundację na przystankach B.”. Zapis umowy z 1999 r. stwarzał przekonanie pozwanej że ma uprawnienia do kontynuowana umowy, co świadczy o jej działaniu w dobrej wierze. W dacie zawierania umowy w 1999 r. ustawa o gospodarce nieruchomościami nie przewidywała ograniczeń odnośnie umów dzierżawy nieruchomości. Zmiana nastąpiła dopiero ustawą z dnia 28 listopada
- r o zmianie ustawy o gospodarce nieruchomościami. Z uwagi na brak przepisów intertemporalnych, można było zrozumieć stanowisko pozwanej, że jej prawo chronione jest zasadą lex retro non agit. Świadomość pozwanej pozostawania w dobrej wierze wynikała zarówno z interpretacji postanowień umowy z 1999 r. i przekonania o przysługującym prawie pierwszeństwa zawarcia kolejnej umowy, jak i treści z opinii sporządzonej w tej materii na zlecenie pozwanej przez kancelarię prawną. Sąd Apelacyjny nie podziela jednakże stanowiska Sądu pierwszej instancji, odnośnie braku możliwości zastosowania normy z art. 224§2 kc, jako że powództwo o wydanie rzeczy nigdy nie zostało wytoczone. Pozwana nie była posiadaczem samoistnym, stąd powództwo o wydanie rzeczy nie mogło być wytoczone. Art. 330 kc stanowi, że przepisy dotyczące roszczeń właściciela przeciwko samoistnemu posiadaczowi o wynagrodzenie za korzystanie z rzeczy stosuje się odpowiednio do stosunku między właścicielem rzeczy a posiadaczem zależnym. Sformułowanie „odpowiednio” oznacza, że przepisy art. 224 kc mogą ulegać modyfikacji, adekwatnie do stosunku między właścicielem rzeczy a posiadaczem zależnym. Powódka nie mogła wytoczyć powództwa o wydanie rzeczy, jedynym powództwem jakie była uprawniona wytoczyć to powództwo o zaprzestanie korzystania zależnego, czyli o usunięcie urządzeń reklamowych i kiosków. Takie powództwo zostało wytoczone, i co więcej, zostało uwzględnione. Stosując zatem „odpowiednio” art. 224§2 kc, obwiązek pozwanej zapłaty wynagrodzenia za korzystanie z rzeczy (mimo pozostawania w dobrej wierze) zrodził się od chwili, w której dowiedziała się o wytoczeniu przeciwko niej powództwa o usunięcie ekspozerów i kiosków. Odpis pozwu w sprawie I C 299/09 pozwana otrzymała w dniu 12 stycznia 2010 r. (K- 59 akt I C 299/09). Od tej daty obowiązana jest do zapłaty stosownego wynagrodzenia. Skoro powódka domagała się zasądzenia wynagrodzenia za okres od 4 września 2009 r. do niekwestionowanej daty (art. 230 kpc) usunięcia ekspozerów i kiosków tj. do dnia 7 lipca 2011 r., mając na uwadze powyższe rozważania Sąd Apelacyjny uznał, że zasadne było zasądzenie wynagrodzenia za okres od 13 stycznia 2010 r. do 7 lipca 2011 r. Wynagrodzenie ustalił Sąd Apelacyjny na podstawie opinii biegłego sądowego Z. K.. Opinia ta nie została przez żadną ze stron zakwestionowana. Po jej doręczeniu pełnomocnikom stron, powódka złożyła pismo procesowe, w którym podała, że opinii nie kontestuje (K- 898). Pozwana natomiast złożyła pismo (K-889), w którym zwróciła się o wydłużenie terminu do wniesienia zarzutów odnośnie opinii, by ostatecznie w piśmie z dnia 2 grudnia 2015 r. (K-911) podać, że „zmienia swe stanowisko i nie domaga się przesłuchania biegłego na rozprawie”. Interpretować owo oświadczenie należy w ten sposób, że pozwana opinii nie kwestionuje. Nadto słuchany w charakterze strony prezes pozwanej Fundacji zeznał (K-924), że „jeżeli chodzi o sposób wyliczenia kwoty z tytułu bezumownego korzystania nie wnosimy zastrzeżeń, chodzi o to że ta kwota Gminie się nie należy”. Mimo owych oświadczeń procesowych biegły został uzupełaniająco wysłuchany w trakcie rozprawy z dnia 17 grudnia 2015 r., gdzie podtrzymał swe stanowisko, a strony nie zgłosiły zastrzeżeń co do opinii. W tej sytuacji istniały podstawy dla wyliczenia stosownego wynagrodzenia na podstawie opinii biegłego Z. K., którą to opinię Sąd Apelacyjny uznaje za rzetelną i wyczerpującą. Biegły przedstawił wyliczenie wynagrodzenia w wersji nominalnej i wersji zwaloryzowanej (przy uwzględnieniu straty wartości pieniądza na skutek inflacji), pozostawiając do decyzji Sądu przyjęcie jednej z podanych wartości. W ocenie Sądu Apelacyjnego zasadnym było zasądzenie wynagrodzenia w wersji nominalnej. Nic nie stało na przeszkodzie, by wytoczyć niniejsze powództwo w okresie korzystania przez pozwaną z obiektów, a ewentualne straty wynikające z opóźnień pokrywają należne odsetki zwłoki. Nie jest tak, że dopiero w dacie obliczania przez biegłego wynagrodzenia ustalana była wartość wynagrodzenia (tak jak to ma np. miejsce przy ustalaniu wartości spadku), która musiałaby uwzględniać stan na dzień gdy istniał obowiązek, według aktualnych cen. Wyliczenie należnego wynagrodzenia za okres od 13 stycznia 2010 r. do 7 lipca 2011 r. dokonane zostało w sposób następujący: Opinia biegłego, dotycząca 15 kwestionowanych przystanków, znajduje się na K-728 akt. W roku 2010 wynagrodzenie należne jest od 13 stycznia do 31 grudnia 2010r. Miesięczny czynsz wynosi 2 654,06 za miesiąc, mnożąc to razy 11 miesięcy (od lutego do grudnia) uzyskujemy iloczyn 29 194,66 zł. W styczniu 2010 r wynagrodzenie należne jest za 19 dni. Wynagrodzenie za 1 dzień wynosi 85,61 zł (2 654,06:31= 85,61), mnożąc to razy 19 dni stycznia 2010r. uzyskujemy iloczyn 1 626,59 zł. W roku 2011 wynagrodzenia należne jest od 1 stycznia 2011 r. do 7 lipca 2011 r. Biegły wyliczył wynagrodzenie za 6 miesięcy (od stycznia do końca czerwca 2011 r.) - 15 924,36 Miesięczny czynsz w roku 2011 wynosi 2 654,06 zł, co daje dzienną stawkę 85,81 zł (2 654,06 : 31 dni lipca = 85,61), mnożąc to razy 7 dni lipca 2011 (85,61 x 7) uzyskujemy iloczyn 599,27 zł. W analogiczny sposób należy obliczyć wynagrodzenie za korzystanie z pozostałych obiektów. Opinia biegłego dotycząca 15 kwestionowanych przystanków znajduje się na K- 866 akt. W roku 2010 wynagrodzenie należne jest od 13 stycznia do 31 grudnia 2010r. Miesięczne wynagrodzenie wynosi 6 307,40 zł, mnożąc to razy x 11 miesięcy (od lutego do grudnia) uzyskujemy iloczyn 69 381,40 zł. W styczniu 2010 r. wynagrodzenie należne jest za 19 dni. Dzienna stawka wynosi 203,46 zł (6 307,40:31 = 203,46), mnożąc to razy 19 dni stycznia 2010 r. uzyskujemy iloczyn 3 865,74 zł. W roku 2011 wynagrodzenie należne jest od 1 stycznia 2011 r. do 7 lipca 2011 r. Biegły wyliczył wynagrodzenie za 6 miesięcy (od stycznia do końca czerwca 2011 r. ) 37 844,38 zł. Miesięczne wynagrodzenie w roku 2011 wynosi 6 307,40 zł, dzienna stawka w lipcu 2011 r. wynosi 203,46 (6 307,40 : 31 dni lipca = 203,46), mnożąc to razy 7 dni lipca 2011 (203,46 x 7) uzyskujemy iloczyn 1 424,22 zł. Suma przedstawionych wyżej iloczynów wynosi 159 860,62 zł i jest to kwota, którą należało zasądzić od pozwanej na rzecz powódki z tytułu wynagrodzenia za korzystanie z rzeczy, a to na podstawie art. 224 kc w związku z art. 230 kc. Ponieważ powódka w pozwie domagała się zasądzenia kwoty 202 350,94 zł, przedstawione wyżej wyliczenie mieści się w pierwotnie zgłoszonym żądaniu, stąd należało i zasadzić od całej tej kwoty (bez różnicowania) odsetki. Powódka domagała się zasądzenia odsetek od daty złożenia pozwu, czyli od 26 czerwca 2012r. Do pozwu (ani też i do późniejszych pism) nie zostało dołączone przedsądowe wezwanie do zapłaty, stąd też Sąd Apelacyjny na podstawie art. 476 kc i art. 481 kc zasądził ustawowe odsetki za opóźnienie od daty doręczenia odpisu pozwu tj. od 14 lipca 2012 r. (K-94 akt). Zmiana zaskarżonego orzeczenia pociągnęła za sobą konieczność ingerencji w rozstrzygnięcie w przedmiocie kosztów procesu. Koszty te należało rozliczyć według zasady stosunkowego ich rozdzielania, a to w myśl art. 100 kpc. Powódka utrzymała się ze swoim żądaniem w 72 % 220 542 – 100 % 159 860,62 – x x = 72 % Koszty powódki obejmowały opłatę od pozwu 10 118 zł (K- 14), honorarium pełnomocnika procesowego ustalone na podstawie § 6 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego z urzędu (tekst jedn.: Dz. U. z 2013 r., poz. 490) w wysokości 7 200 zł oraz opłata od pełnomocnictwa w wysokości 17 zł. Łącznie koszty powódki wynosiły 17 335 zł. Mnożąc to razy 72%, uzyskujemy należną dla powódki kwotę 12 481,20 zł. Koszty pozwanej stanowiło honorarium pełnomocnika procesowego, ustalone na podstawie § 6 pkt. 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (tekst jedn.: Dz. U. z 2013 r., poz.461) oraz opłata od pełnomocnictwa, łącznie: 7 217 zł. Pozwana (mimo, że była zwolniona od kosztów sądowych K-663) poniosła koszty opinii biegłego w wysokości 3 000 zł. Łącznie koszty pozwanej wynosiły 10 217 zł. Mnożąc to razy 28%, uzyskujemy należną dla pozwanej kwotę 2 860,76 zł. Po potrąceniu powyżej obliczonych sum należało zasądzić na rzecz powódki 9 620,44zł. Pkt.
- wyroku nie został zmieniony. Powódka rozszerzyła żądanie pozwu, nie uiszczając opłaty od części rozszerzonej, do czego uprawniał ją art. 130 3 § 2 kpc, stanowiący, że jeśli obowiązek uiszczenia lub uzupełnienia opłaty powstał na skutek rozszerzenia powództwa, to wezwanie o opłatę można zignorować, gdyż z dalszej części przepisu wynika bowiem jasno, że w razie nieuiszczenia tej opłaty w wyznaczonym terminie sąd musi prowadzić sprawę bez wstrzymywania biegu postępowania. Ponieważ powództwo w tej części uległo oddaleniu, prawidłowo na podstawie art. 113 ust 1 uks nakazano pobrać od powódki opłatę od rozszerzonego powództwa. Z przedstawionych względów na podstawie art. 386§1 kpc i art. 385 kpc Sąd Apelacyjny orzekł jak w pkt. 1) i 2) wyroku. Orzeczenie w przedmiocie kosztów procesu za instancję odwoławczą uzasadniają normy z art. 108§1 kpc i art. 100 kpc. Powódka poniosła opłatę od apelacji w wysokości 11 028 zł (K-959) oraz honorarium pełnomocnika procesowego ustalone na podstawie § 2 pkt. 7 w związku z § 10 ust. 1 pkt. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r., poz. 1804) w wysokości 10 800 zł. Razem koszty powódki wyniosły 21 828 zł. Mnożąc to razy 72%, uzyskujemy należną dla powódki kwotę 15 716,16 zł. Koszty pozwanej ograniczyły się do honorarium pełnomocnika ustalonego na podstawie § 2 pkt. 7 w związku z § 10 ust. 1 pkt. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2015 r., poz. 1800 ze zm.) w wysokości 10 800 zł. Mnożąc to razy 28%, uzyskujemy należną dla pozwanej kwotę 3 024 zł. Po potrąceniu powyżej obliczonych kwot, należało zasądzić na rzecz powódki 12 692,16 zł, a to na podstawie art. 100 zdanie pierwsze kpc. Sąd Apelacyjny nie znalazł podstaw ku zasądzeniu na rzecz powódki całości kosztów, a to na podstawie art. 100 zdanie drugie kpc. Jak wskazał Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 11 września 2013 r. (Sygn. akt III CZ 37/13) w razie utrzymania się przez stronę w zakresie ok. 25% (drugiej strony w 75%) to uzasadnionym jest zastosowanie zasady stosunkowego rozdzielenia kosztów. Jedynie gdy strona utrzyma się w nieznacznym jedynie zakresie, nieprzekraczającym 10%, rozważenia wymagać będzie włożenie na nią obowiązku poniesienia wszystkich kosztów, stosownie do art. 100 zd. 2 kpc. Sąd Apelacyjny nie znalazł też podstaw ku zastosowaniu wobec pozwanej dobrodziejstwa z art. 102 kpc. Pozwana wprawdzie znajduje się w upadłości, jednakże to samo w sobie nie uzasadnia jeszcze nieobciążania jej kosztami, które poniósł przeciwnik, dochodząc swoich słusznych praw. Pozwana przez wiele lat czerpała zyski z gospodarowania przystankami, winna zatem ponieść konsekwencje niezastosowania się do uprawnionych roszczeń powódki. SSO Tomasz Tatarczyk SSA Lucyna Świderska-Pilis SSA Ewa Solecka