I. H. B. uznaje za winnego dokonania zarzucanego mu czynu, precyzując, że samochód prowadził w ruchu lądowym, wyczerpującego dyspozycję art.
i za to na podstawie art.
skazuje go na karę grzywny w wymiarze 80 (osiemdziesiąt) stawek dziennych ustalając na wysokość jednej stawki dziennej na kwotę 50 (pięćdziesiąt) złotych; II. na podstawie art. 42 § 2 i 43 § 3 k.k. orzeka wobec oskarżonego zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na okres 3 (trzech) lat zobowiązując oskarżonego do zwrotu prawa jazdy zastrzegając, że do wykonania tego obowiązku orzeczony zakaz nie biegnie; III. na podstawie art. 43 a § 2 k.k. orzeka wobec oskarżonego świadczenie pieniężne w kwocie 5.000 (pięć tysięcy) złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej; IV. na podstawie art. 627 k.p.k., art. 3 ust. 1 ustawy o opłatach w sprawach karnych zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 254, 50 (dwieście pięćdziesiąt cztery złote pięćdziesiąt groszy) tytułem wydatków i kwotę 400 (czterysta) złotych tytułem opłaty. Sygn. akt III K 688/16 UZASADNIENIE Sąd ustalił następujący stan faktyczny: W nocy z 5 na 6 stycznia 2016 roku H. B. spożywał alkohol. (częściowe wyjaśnienia oskarżonego k. 103v , protokół z przebiegu badania stanu trzeźwości urządzeniem elektronicznym – k. 2, opinia biegłego k. 61-62) H. B. kierował samochodem osobowym marki F. (...) o nr. rej. (...) na ulicy (...) w L., po czym o godzinie 4:49 w dniu 6 stycznia 2016 roku zjechał na znajdującą się przy tej ulicy (...). H. B. znajdował się wówczas w stanie nietrzeźwości (1,94 promila alkoholu). Następnie pomiędzy godziną 4:50 a 5:16 H. B. kilkukrotnie wchodził i wychodził z budynku stacji benzynowej udając się do zaparkowanego przy stacji benzynowej samochodu F. (...). W budynku (...) zamówił zapiekankę, prosił o naładowanie telefonu. H. B. nie kupował na stacji paliw alkoholu. H. B. sprawiał wrażenie osoby znajdującej się w stanie nietrzeźwości, miał problemy z utrzymaniem równowagi idąc, stojąc wielokrotnie zachwiał się, bujało nim na boki. O godzinie 5:16 H. B. wszedł do wnętrza pojazdu F. (...), odpalił silnik i usnął w samochodzie. (zeznania świadków P. K. k. 12v ,95v protokół oględzin monitoringu k. 23-26, 29-32 oraz protokół oględzin na rozprawie głównej, opinia biegłego k. 61-62) O godzinie 6:23 na skutek zawiadomienia pracowników stacji benzynowej do zaparkowanego samochodu F. (...) podeszli funkcjonariusze policji T. G.
Następnie podczas przesłuchania na policji k. 52 oskarżony przedstawił inną wersję zdarzenia, a mianowicie, że przyjechał sam na stację benzynową trzeźwy i dopiero na stacji benzynowej zakupił 0, 7 litra wódki, hot doga i na parkingu stacji zaczął pić alkohol aż usnął. Dodatkowo wskazał, że silnik w samochodzie był wyłączony a kluczyki schował pod wycieraczką, aby nigdzie nie jechać. Znamiennej modyfikacji linii obrony oskarżony dokonał na rozprawie głównej. Zmiana ta nie może dziwić, skoro treść wyjaśnień oskarżonego z k. 52 stoi w oczywistej sprzeczności z treścią zebranych dowodów i jest nieudolną próbą uniknięcia odpowiedzialności przez oskarżonego. Skoro stało się oczywiste, że w świetle dowodów z zeznań świadków i zabezpieczonego monitoringu oskarżony przyjechał na stację paliw samodzielnie i w przeciągu 27 minut poruszał się po stacji paliw, robił zakupy i w sposób ewidentny poruszał się jak osoba pod wyraźnym wpływem alkoholu to nie mógł racjonalnie twierdzić, iż spożywał alkohol dopiero na stacji paliw, dlatego przyznał, że alkohol spożywał kilka godzin wcześniej przed jazdą samochodem. Również w świetle tychże dowodów oczywiście kłamliwe były wskazania, że oskarżony wódkę zakupił na przedmiotowej stacji paliw (...) przy Alei (...) i że silnik w samochodzie był wyłączony a kluczyki schowane pod wycieraczką (fałsz tego stwierdzenia wynika wprost z nagrania monitoringu). Mając świadomość obiektywnej nieprawdziwości wyjaśnień oskarżony modyfikował wyjaśnienia i wskazał, że alkohol kupił na innej stacji paliw i konsumował go dopiero na stacji przy Alei (...). Przyznał również, że silnik w samochodzie był włączony. Sposób w jaki oskarżony kłamie w toku postępowania wskazuje na to, że w istocie wersje zdarzenia jakie przedstawia są próbą uniknięcia odpowiedzialności karnej i stopniowo zmniejsza się jedynie ich niedorzeczność w porównaniu z innymi dowodami. Nie miał Sąd podstaw, aby kwestionować zeznania funkcjonariusza G., pracowników stacji paliw oraz nagrania z monitoringu. Z tychże dowodów w sposób jednoznaczny wynika, że oskarżony już wjeżdżając na stację paliw był nietrzeźwy, a po niecałych 30 minutach aktywności z upojenia alkoholowego usnął w samochodzie, w którym miał włączony silnik. Należy zauważyć, iż T. G. nie zauważył nigdzie w pojeździe oskarżonego wódki. Choć nie przeprowadzał przeszukania pojazdu to nie sposób w świetle zasad logiki i doświadczenia życiowego, uznać że oskarżony, który rzekomo miał alkohol spożywać na stacji benzynowej i z opilstwa zasnąć w samochodzie, zanim jeszcze usnął ukrył przed okiem osoby postronnej butelkę. To, że na nagraniu monitoringu nie jest widoczne co robi oskarżony w samochodzie nie jest jak chce tego obrońca argumentem do sięgnięcia do normy art. 5 § 2 k.p.k, albowiem to treść wszystkich depozycji oskarżonego, wskazuje, że kłamie twierdząc, że na stacji paliw spożywał alkohol. Wyjaśnienie oskarżonego skonfrontowane w ramach wewnętrznych sprzeczności z pozostałymi dowodami pozwoliły na usunięcie jakichkolwiek wątpliwości w sprawie. Zeznania funkcjonariusza T. G.
W dniu 6 stycznia 2016 r. w L. kierował w ruchu lądowym na ulicy (...) pojazdem mechanicznym m-ki F. (...), znajdując się w stanie nietrzeźwości. Przepis art.
kk, kryminalizuje zachowanie polegające na prowadzeniu w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, pojazdu mechanicznego w ruchu lądowym. Dla swego bytu wymaga umyślności. Stan nietrzeźwości zdefiniowany jest w art. 115 § 16 pkt. 2 kk i zgodnie z nim zachodzi wtedy, gdy zawartość alkoholu we krwi przekracza 0,5 promila albo prowadzi do stężenia przekraczającego tę wartość lub zawartość alkoholu w 1 dm 3 wydychanego powietrza przekracza 0,25 miligrama, albo prowadzi do stężenia przekraczającego tę wartość. R. G. znajdował się w stanie nietrzeźwości . Przeprowadzone badania wykazały, iż zawartość alkoholu w 1 dm 3 wydychanego przez niego powietrza wynosiła kolejno 1,94 promila (wariant najkorzystniejszy dla oskarżonego wedle opinii biegłego). Za prowadzącego pojazd uważa się tego, kto wykonuje czynności związane bezpośrednio z ruchem danego pojazdu, natomiast, za pojazd mechaniczny, środek transportu przeznaczony do poruszania się po drodze ( w kontekście art.
Oskarżony w chwili zdarzenia prowadził w ruchu lądowym samochód osobowy. Co do znamienia strony podmiotowej czynu oskarżonego, to należy wskazać, że oskarżony działał umyślnie z zamiarem bezpośrednim. Miał on bowiem pełną świadomość, że znajduje się w stanie nietrzeźwości z uwagi na wypity wcześniej alkohol. Zdecydował się jednak na prowadzenie samochodu po drodze publicznej. Powyższe rozważania prowadzą do wniosku, że oskarżony swoim zachowaniem wyczerpał dyspozycję art.
Przystępując do wymiaru kary wobec oskarżonego Sąd zważył, co następuje: Wymierzając oskarżonemu określoną karę Sąd miał na uwadze dyrektywy wymiaru kary, określone w art. 53 § 1 i 2 kk. Sąd wziął pod uwagę istotny stopień społecznej szkodliwości czynu, jakiego dopuścił się oskarżony, wyrażający się stopniem jego nietrzeźwości i wynikającym z niego zagrożeniem dla bezpieczeństwa w komunikacji, sposobem i okolicznościami popełnienia przedmiotowego czynu oraz faktem naruszenia wówczas przez oskarżonego przepisów prawa. Naruszając podstawowe przepisy, dotyczące ruchu drogowego, których konieczność przestrzegania jest powszechnie podkreślana, stworzył stan potencjalnego zagrożenia dla życia i zdrowia. Zwrócić należy także uwagę na działanie oskarżonego w zamiarze bezpośrednim dokonania przestępstwa. Uwzględnić również należy stopień winy czynu oskarżonego. Oskarżony podejmując się wykonania powziętego zamiaru w formie bezpośredniej miał w pełni świadomość okoliczności towarzyszących czynowi. Jego wiek, jak też poziom inteligencji jest wystarczający dla zrozumienia i przyswojenia reguł moralnych i norm prawnych, a czas jaki posiadał na popełnienie przedmiotowego czynu, umożliwiał mu przemyślenie skutków swojego zachowania. Oskarżony niewątpliwie wiedział, iż kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości jest zachowaniem wysoce nagannym i jednocześnie stanowi złamanie prawa. Jako okoliczność łagodzącą przy wymiarze kary Sąd wziął pod uwagę dotychczasową niekaralność. Mając na uwadze powyższe Sąd uznał, że karą adekwatną w stosunku do stopnia winy i stopnia społecznej szkodliwości czynu, jakiego dopuścił się oskarżony, będzie kara grzywny w wymiarze 80 (osiemdziesiąt) stawek dziennych orzeczona na podstawie art.
Ilość stawek dziennych grzywny odpowiada stopniowi społecznej szkodliwości czynu, jakiego dopuścił się oskarżony oraz wskazanym okolicznościom łagodzącym. Oskarżony jest osobą zdrową, pracuje jako kierowca w Wielkiej Brytanii, osiąga z tego dochód. W ocenie Sądu kwota 50 złotych, jako wartość jednej stawki dziennej, z pewnością nie przekroczy jego możliwości płatniczych uwzględniając zdecydowanie wyższe zarobki jakie uzyskuje się w Wielkiej Brytanii. Sąd uznał, że tak orzeczona kara jest współmierna do wagi popełnionych czynów i stopnia winy sprawcy, uwzględniając cele zapobiegawcze i wychowawcze, jakie mają wobec niego osiągnąć. Jednocześnie wysokość kary osiągnie pożądany cel w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa, ukazując szczególne piętnowanie takich czynów. Tak wymierzona kara ma na celu ostrzeżenie oskarżonego przed popełnieniem podobnego przestępstwa i uświadomienie konieczności przestrzegania przyjętych norm i wskazanie, że przestrzeganie porządku prawnego jest obowiązkiem, który można egzekwować w ramach postępowania karnego. W oparciu o treść art. 42 § 2 kk Sąd obligatoryjnie orzekł wobec oskarżonego zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. W ocenie Sądu, orzeczenie tego środka jest niezbędne, gdyż z okoliczności zajścia wynika, iż prowadzenie przez niego pojazdów zagraża bezpieczeństwu w komunikacji – oskarżony umyślnie naruszył bowiem podstawową zasadę bezpieczeństwa ruchu drogowym - zasadę bezwzględnej trzeźwości. Określając wymiar wskazanego środka karnego Sąd uznał, że zasadne będzie orzeczenie go na okres trzech lat. Niewątpliwie, prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości stanowi wyraz lekceważenia ustalonego porządku prawnego i wymaga surowego napiętnowania. Wprawienie się w stan nietrzeźwości, a następnie prowadzenie pojazdu stanowi zachowanie wysoce naganne, a osoba łamiąca istniejący zakaz musi ponieść tego wszelkie konsekwencje. Wyznaczony okres 3 lat zakazu powinien w stopniu wystarczającym zabezpieczyć społeczeństwo zanim oskarżony rozważy swoje dotychczasowe postępowanie. Zdaniem Sądu, orzeczony zakaz stworzy dla niego odczuwalną dolegliwość i będzie wskaźnikiem, jak takie zachowanie jest nieopłacalne. Nadto na podstawie art. 43 § 3 k.k. Sąd zobowiązał oskarżonego do zwrotu dokumentu prawa jazdy zastrzegając, ze do czasu zwrotu dokumentu orzeczony zakaz nie biegnie. Podobnie jak kłamliwe są wyjaśnienia oskarżonego co do czynu tak i jego wyjaśnienia co do rzekomego zgubienia prawa jazdy i podejmowanych w tym zakresie telefonicznie czynności urzędowych nie mogły zostać poczytane za prawdziwe. Sposób zachowania oskarżonego jest schematyczny i typowy dla pijanych kierowców, którym policjanci na miejscu czynu nie odebrali prawa jazdy. Aby wzmocnić społeczne oddziaływanie orzeczonej kary i mając na uwadze interes publiczny, Sąd zobligowany treścią przepisu art. 43 a § 2 k.k. orzekł od oskarżonego świadczenie pieniężne w wysokości 5000 (pięć tysięcy) złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej, co stanowi minimalny wymiar przedmiotowego środka. Tak orzeczona kara, zdaniem Sądu spełni swoje cele w zakresie indywidualno – prewencyjnym oraz uczyni zadość społecznemu poczuciu sprawiedliwości. Niniejsza kara będzie odebrana jako sprawiedliwa, a nadto będzie skutkowała jednocześnie utwierdzeniem w społeczeństwie przekonania o konieczności przestrzegania porządku prawnego, a dla potencjalnych sprawców będzie wyraźnym sygnałem, że wszelkie działania naruszające prawo, a zwłaszcza te, które stanowią zagrożenie dla życia spotykają się ze stanowczą reakcją ze strony organów sprawiedliwości. Nie znajdując w sytuacji materialnej oskarżonego podstaw do zwolnienia od kosztów sądowych Sąd zasądził od oskarżonego koszty w całości tj. 254,50 złotych wydatków (ryczałt za doręczenie, za dane o karalności, koszt opinii biegłego) i 400 złotych opłaty. Z tych wszystkich względów Sąd orzekł jak w części dyspozytywnej wyroku.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.