Sygnatura akt IX GC 734/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Poznań, dnia 13 maja 2016 r. Sąd Okręgowy w Poznaniu IX Wydział Gospodarczy w następującym składzie: Przewodniczący: SSO Jarosław M
§ 5
k.c., który stanowi, że zawierający umowę z podwykonawcą oraz inwestor i wykonawca ponoszą solidarną odpowiedzialność za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę. Podkreślić przy tym wypada, że zgodnie z powszechnie akceptowaną regułą wykładni przepisów prawnych - wyjątki należy interpretować ściśle. Aby powstała solidarna odpowiedzialność inwestora konieczne jest ustalenie, że inwestor wyraził zgodę na zawarcie umowy przez wykonawcę z podwykonawcą, co wynika z treści art.
§ 2k.c.
Zgoda taka nie musi być jednak wyrażona wprost. Ustawodawca wskazał bowiem, że jeżeli inwestor, w terminie 14 dni od przedstawienia mu przez wykonawcę umowy z podwykonawcą lub jej projektu, wraz z częścią dokumentacji dotyczącą wykonania robót określonych w umowie lub projekcie, nie zgłosi na piśmie sprzeciwu lub zastrzeżeń, uważa się, że wyraził zgodę na zawarcie umowy. Zgodnie z art.
§ 3k.c.
do zawarcia przez podwykonawcę umowy z dalszym podwykonawcą jest wymagana zgoda inwestora i wykonawcy. Przepis art.
§ 2zdanie drugie k.c.
stosuje się odpowiednio. W realiach niniejszej sprawy Sąd uznał, że pozwany, będący generalnym wykonawcą otrzymał zgłoszenie powoda jako dalszego podwykonawcy spółki (...), z którą miał zawartą umowę o wykonanie prac budowlanych i to jeszcze w trakcie realizacji robót. Zgłoszenie takie zostało przedłożone przedstawicielowi pozwanego odpowiedzialnemu za kontaktu z zamawiającym tj. M. R.
(1), który przyjął je oświadczając, że decyzja o wyrażeniu zgody na powierzenie prac podwykonawczych powodowi zostanie podjęta przez zarząd pozwanego. Przepisy art.
k.c. nie przewidują żadnych szczegółowych wymogów dotyczących trybu zgłaszania dalszych podwykonawców do akceptacji przez generalnego wykonawcę. Z uwagi na powyższe, w ocenie Sądu, przedłożenie takiego zgłoszenia przedstawicielowi powoda na budowie, odpowiedzialnego za kontakty z zamawiającym należało uznać za wystarczające tym bardziej, że osoba ta zgłoszenie to przyjęła oświadczając, że nie jest władna sama podjąć decyzji o akceptacji powoda jako podwykonawcy, w związku z czym podejmie ją zarząd pozwanej spółki. Powyższe implikowało wniosek, że przekaże ona otrzymane zgłoszenie osobom decyzyjnym w spółce. Spornym w sprawie pozostawało, czy pozwany wyraził zgodę na powierzenie prac podwykonawczych powodowi. Dokonując ustaleń w tym przedmiocie należy przywołać pogląd Sądu Najwyższego odnoszący się co prawda do możliwych reakcji inwestora, ale z uwagi na analogiczność relacji inwestor-generalny wykonawca-podwykonawca jak i więzi kontraktowej z niniejszej sprawy generalny wykonawca-główny podwykonawca-dalszy podwykonawca oraz treść przepisu art.
§ 3k.c., mogący znaleźć analogiczne zastosowanie w niniejszej sprawie.
W wypadku zawiadomienia inwestora (tu: generalnego wykonawcy) o zamiarze zawarcia takiej umowy możliwe są cztery sytuacje: - sprzeciw inwestora (tu: generalnego wykonawcy), który wyłącza jego odpowiedzialność solidarną, - zgodna bierna tzw. milcząca, - zgoda czynna dorozumiana, - zgoda czynna wyrażona wprost (por. uzasadnienie wyroku SN z 24 stycznia 2014 r., V CSK 124/13, Biul. SN 2014/3/12). W ocenie Sądu, z przeprowadzonego postępowania dowodowego wywieść trzeba, że miała miejsce zgoda pozwanego (generalnego wykonawcy) na powierzenie powodowi prac budowlanych (dalszego podwykonawcę). Zgoda ta przybrała formę czynnej dorozumianej. Zdaniem Sądu brak jest podstaw do uzależniania jej skuteczności od przedstawienia umowy podwykonawczej lub jej projektu i wystarczające jest uzyskanie wiedzy o tej umowie i jej istotnych postanowieniach z dowolnego źródła zarówno przed, jak i po jej zawarciu (por. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 2015 r., III CSK 370/14). Nie dość, że w toku postępowania ustalono, że przedstawicielowi pozwanego na budowie przedstawiono informację o zgłoszeniu powoda jako podwykonawcy, to z zeznań świadków dodatkowo jasno wynika, że powoda i jego pracownicy od samego początku uczestniczyli w spotkaniach z przedstawicielami stron na inwestycji i dokonywali uzgodnień. Nikt z kierownictwa budowy ze strony pozwanej nie kazał pracownikom powoda opuścić terenu inwestycji. Strona pozwana temu nie zaprzeczyła ani nie przedstawiła dowodów na to, że takie okoliczności nie miały miejsca. Z przytoczonych przez stronę powodową słusznych poglądów judykatury wywieść trzeba, że pozwany miał potencjalną możliwość zapoznania się z umową z 1.03.2013 nr (...). (...) s.c. będący tzw. pierwszym podwykonawcą zgłosił pozwanemu na piśmie, jeszcze przed rozpoczęciem jakichkolwiek prac, powoda jako dalszego podwykonawcę. Mimo, że otrzymanie tego zgłoszenia potwierdził pisemnie jak i w trakcie zeznań M. R.
(1), będący w kierownictwie budowy, zarząd pozwanego nie zgłosił żadnego sprzeciwu co do pozwanego jako dalszego podwykonawcy. Nie zażądał również przedstawienia umowy lub zakresu prac, mimo że w trakcie procesu potwierdzono fakt zawarcia tej umowy i faktycznego wykonywania prac czerpalnych przez powoda. Przedmiot prac zleconych powodowi przez (...) s.c. był częściowo przedmiotem prac zleconych (...) s.c. przez pozwanego umową z 11.12.2012 nr (...). Powód otrzymał bowiem zadanie podwykonawczego wykonania jedynie robót czerpalnych podczyszczeniowych przy dalbach. Zatem bezspornie powód otrzymał zlecenie wykonania prac, które miał wykonać dla pozwanego inny podmiot, z którym powoda łączyła umowa o roboty budowlane. Fakt wykonania w całości robót czerpalnych przez powoda został potwierdzony w toku zeznań powoda oraz świadków – w tym przede wszystkim T. D.
(1). Przy czym zarówno z tych dowodów jak i specjalistycznych dokumentów znajdujących się w aktach sprawy wynika, że w pierwszym kwartale 2013 r. (a zatem przed bezspornym rozpoczęciem prac przez powoda), nie został wykonany pełen zakres prac. Co prawda powód potwierdził, że jakiś podwykonawca wykonywał przed nim prace czerpalne, jednak postępowanie dowodowe nie potwierdziło tezy pozwanego z odpowiedzi na pozew, że przed zgłoszeniem powoda pozwanemu wykonane zostało już 95% robót czerpalnych. Na wykonanie przez powoda robót czerpalnych wskazują też przedłożone przez stronę powodową faktury za zlecone firmom zewnętrznym usługi pontonem, wynajem barki czy pchacza, co było konieczne do wykonania prac czerpalnych. Z faktur tych wynika, że prace te były wykonywane przez powoda jeszcze w listopadzie 2013r. Nie budziło również wątpliwości po przeprowadzeniu dowodów, że strony łączyły 2 różne umowy, zawarte co prawda tego samego dnia – tj. 1 marca 2013 r. Jedna umowa, która nawet w swoim tytule zawierała przedmiot, tj. najem sprzętu, dotyczyła właśnie najmu ciężkich maszyn i pojazdów budowlanych. Umowa ta miała również inny numer, niż umowa, będąca podstawą roszczeń wobec (...) s.c. i pozwanego – różnica dotyczy nr (...) i (...). Roszczenia z umowy najmu nie były zaś przedmiotem niniejszego postępowania. Mając na uwadze powyższe, Sąd orzekł jak w części rozstrzygającej postanowienia, zasądzając w całości dochodzoną kwotę. Powód dochodził zapłaty odsetek ustawowych od pozwanej od niezapłaconej faktury od upływu miesiąca od otrzymania wezwania do zapłaty przez pozwanego. Był to wystarczający czas na dobrowolne spełnienie świadczenia i przekraczający termin spełnienie, o którym mowa o którym mowa w art. 455 k.c. – tj. niezwłocznie od otrzymania wezwania. Zgodnie z art. 481 § 1 k.c. jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Rozgraniczenie odsetek należnych powodowi do 31 grudnia 2015 oraz od 1 stycznia 2016 wynika z wejścia w życie w toku procesu przepisów Ustawy z 9 października 2015 r. o zmianie ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych, ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z dnia 9 listopada 2015 r.). Zgodnie z przepisem przejściowym tej ustawy (art. 56) do odsetek należnych za okres kończący się przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy stosuje się przepisy dotychczasowe. Okres za który powód domagał się odsetek nie skończył się zaś przed 1 stycznia 2016 r., a trwa do dnia zapłaty. Z uwagi na fakt, że ustawa ta zmodyfikowała m.in. przepis art. 481 § 2 k.c., zgodnie z którym obecnie jeżeli stopa odsetek za opóźnienie nie była oznaczona, należą się odsetki ustawowe za opóźnienie w wysokości równej sumie stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego i 5,5 punktów procentowych, konieczne było wskazanie jakie dokładnie odsetki są jej należne od 1 stycznia 2016. O kosztach procesu, Sąd orzekł w punkcie 2. sentencji wyroku na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c., zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik postępowania. W związku z tym, że pozwany przegrał spór w całości winien zwrócić powodowi poniesione przez niego koszty procesu w kwocie 20696,78 zł, na które składają się uiszczona opłata od pozwu w wysokości 13223 zł, wynagrodzenie pełnomocnika w kwocie 7.200 zł wynikające z § 6 pkt 6 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu oraz opłata skarbowa od udzielonego pełnomocnictwa w kwocie 17 zł oraz wydatki na świadka w kwocie 256,78 zł (k. 418 i n.) pokryte z zaliczki powoda (k. 239). SSO Jarosław Marczewski