← Polska

XXV C 1622/15

Obsah (4)§ 5§ 2§ 4§ 1

Sygn. akt XXV C 1622/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 7 marca 2017 r. Sąd Okręgowy w Warszawie XXV Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSR (del.) Paweł Duda Proto

k.c., w terminie do 8 września 2014 r. kwoty 948.158,03 zł tytułem nieuregulowanej przez konsorcjum generalnego Wykonawcy należności objętej w/w fakturą VAT nr (...) z dnia 25 sierpnia 2014 r. ( przedsądowe wezwanie do zapłaty z 27.08.2014 r. – k. 48). Ponadto pismem z dnia 15 września 2014 r. M. B. zawiadomił Prokuraturę Rejonową w Prudniku o podejrzeniu popełnienia przez przedstawicieli i reprezentantów spółek (...). (...) Sp. z o.o. przestępstwa z art. 286 § 1 k.k. przy rozliczaniu robót wykonanych na podstawie przedmiotowej umowy podwykonawczej. ( zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z 15.09.2014 r. wraz z załącznikami – k. 131-141). Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad odpowiadając na wezwanie do zapłaty z dnia27 sierpnia 2014 r. odmówiła uwzględnienie roszczeń powoda informując go, że Zamawiający może ponosi solidarną odpowiedzialność tylko za wykonane roboty i tylko w zakresie zaakceptowanym i określonym w umowie podwykonawczej, a nie może ponosić odpowiedzialności za roboty wykonane przez podwykonawcę na podstawie zawartych aneksów, albowiem nie zostały one zaakceptowane przez Zamawiającego. Z przedłożonych dokumentów wynika, że pozycje 61 i 274 objęte umową podwykonawczą nie zostały przez podwykonawcę wykonane, natomiast pozycje 256 i 274 zostały wykonane w mniejszym zakresie ilościowym, a ponadto w aneksie nr (...) do umowy strony oświadczyły, że umowa podwykonawcza została w pełni rozliczona. Roszczenia powoda pozostają zatem poza zakresie solidarnej odpowiedzialności Zamawiającego. ( pismo Dyrektora Oddziały (...) w Ł. z 23.09.2014 r. k. 100-102). M. B. w piśmie z dnia 10 października 2014 r., skierowanym (według treści pisma) do (...) i nadanym na adres „ Biuro (...) A1 (...) Sp. z o.o. Wola (...), 95-011 B.”, oświadczył, iż uchyla się od skutków prawnych oświadczenia woli złożonego w dniu 10 kwietnia 2013 r. celem zawarcia aneksu nr (...) do umowy podwykonawczej nr (...) (...) z 26 listopada 2010 r. W treści pisma powód wskazał, że w chwili składania oświadczenia woli w kwestii zawarcia aneksu działał pod wpływem błędu co do treści czynności prawnej. Wszelkie płatności za wykonane roboty odbywały się na podstawie ich obmiarów dokonywanych przez obsługę geodezyjną działającą na zlecenie generalnego Wykonawcę. Nierzetelne zaś obmiary geodezyjne stanowiły podstawę do zawarcia przedmiotowego aneksu nr (...). Powód podniósł również, że obmiary przekazane mu przez obsługę geodezyjną generalnego Wykonawcy zostały radykalnie zmienione po podpisaniu aneksu i przekazane przez generalnego Wykonawcę Zamawiającemu, jako podstawa rozliczenia, a nierzetelność obmiarów ustalił w wyniku otrzymania od Zamawiającego informacji o zgłoszonym do odbioru szerszym zakresie prac niż ustalony na podstawie przekazanych powodowi obmiarów, tj. dnia 16 lipca 2014 r. Powyższe pismo powoda zostało doręczone (...) Sp. z o.o. w dniach 14 października 2014 r. i 22 października 2014 r. ( pismo powoda z 10.10.2014 r. – k. 142-143 i 1176-1177, zwrotne potwierdzenie odbioru – k. 153). W odpowiedzi na powyższe pismo powoda pełnomocnik spółki (...). KG (lidera konsorcjum generalnego Wykonawcy) potwierdził, że pismo powoda zostało doręczone w dniach 14 i 16 października 2014 r. oraz wskazał, że generalny Wykonawca kwestionuje skuteczność oświadczenia powoda o uchyleniu się od skutków prawnych oświadczenia woli złożonego przy zawarciu aneksu nr 7. W piśmie wskazano, że nie istnieją żadne podstawy do przyjęcia, że podwykonawca działał pod wpływem błędu ani też nie zostały spełnione pozostałe przesłanki do uchylenia się od skutków prawnych oświadczenia woli, o których mowa w art. 84 k.c., w związku z czym postanowienia aneksu nr (...) są skuteczne i wiążące dla stron. ( pismo (...) & Co. KG z 23.10.2014 r. – k. 144-146). Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie powołanych wyżej dowodów. Sąd uznał za wiarygodne obiektywne dowody z wymienionych dokumentów, jako że nie budziły one wątpliwości co do ich autentyczności i nie były kwestionowane przez żadną ze stron. Na wiarę zasługiwały w całości zeznania świadków H. K. i T. K., w których świadkowie ci potwierdzili, że powód był zatwierdzonym podwykonawcą i wykonywał na przedmiotowym kontrakcie roboty w zakresie zieleni drogowej, wskazali, że Zamawiającemu nie zostały przedstawione zawarte przez strony aneksy do umowy podwykonawczej oraz przedstawili okoliczności złożenia pozwanemu przez powoda żądania zapłaty należności na podstawie art.

k.c. Zeznania świadków w tym zakresie były wzajemnie zgodne i korespondowały z dowodami z dokumentów, zatem nie budziły wątpliwości. Jeśli chodzi o zakres prac wykonywanych przez powoda na przedmiotowej inwestycji budowlanej, to Sąd w tym zakresie dał wiarę w całości zeznaniom świadków A. G., I. B. i zeznaniom powoda M. B. oraz częściowo zeznaniom świadków T. W., J. G., W. F., K. J. i M. P.. Z zeznań tych osób wynika, że powód realizował w ramach budowy odcinka autostrady (...) sporne roboty z zakresu rekultywacji terenu, wykonania trawników metodą hydrosiewu na terenie płaskim i uporządkowania powierzchni terenu pod obiektami. Świadkowie J. G., W. F., K. J. wskazali, że generalny Wykonawca nie dysponował sprzętem do hydrosiewu, zatem nie mógł wykonywać własnymi siłami takich robót, co przyznał wprost J. G. zeznając, że hydrosiew w 100% wykonał powód, a pracownicy Wykonawcy wykonywali jedynie siew ręczny, który siłą rzeczy musiał być ograniczony do niewielkich obszarów. Jeśli chodzi o prace z zakresu rekultywacji terenu, to zeznania wymienionych osób oceniane łącznie prowadziły do wniosku, że Wykonawca przygotowywał teren do rekultywacji, a prace agrotechniczne z zakresu rekultywacji wykonywał powód. W tej sytuacji niewiarygodna była ta część zeznań T. W. i W. F., w których stwierdzili oni, że hydrosiew wykonywał również własnymi siłami Wykonawca. Zeznanie T. W., że Wykonawca na terenie inwestycji miał sprzęt wymagany do hydrosiewu było zaś odosobnione, sprzeczne z zeznaniami pozostałych świadków, a przez to niewiarygodne. Siew ręczny nie jest tożsamy z hydrosiewem, a hydrosiewu, wobec nieposiadania odpowiednich urządzeń, Wykonawca nie mógł wykonywać samodzielnie. Zeznania K. J. nie zasługiwały natomiast na wiarę w części, w której twierdził on, że Wykonawca własnymi siłami wykonywał rekultywację terenu, a powód nie wykonywał takich robót. Inni świadkowie zgłoszeni przez interwenientów ubocznych w swych zeznaniach potwierdzili, że roboty tego rodzaju były wykonywane przez powoda, a pracownicy Wykonawcy przygotowywali teren pod rekultywację (T. W., J. G.) lub wykonywali rekultywację na niewielkich tylko obszarach – pod obiektami, co koresponduje z zeznaniami powoda, który wskazał, że pracownicy Wykonawcy przygotowali jedynie teren pod rekultywację, którą wykonywał powód, oraz porządkowali teren pod obiektami, jeśli został zniszczony przez wykonawcę robót mostowych. Prace tego rodzaju (rekultywacja, porządkowanie terenu) były też wskazywane przez powoda w raportach dziennych, zatem fakt ich wykonywania przez powoda należało uznać za niebudzący wątpliwości w świetle całokształtu materiału dowodowego sprawy. Kwestia procedury obmiarów i rozliczeń robót wykonywanych przez powoda została przedstawiona (w sposób podobny) w zeznaniach świadków H. K., T. K., A. G., T. W., J. G., R. N., I. B., M. A. i w zeznaniach samego powoda M. B., a nadto wynikała z dokumentów złożonych do akt sprawy (raportów dziennych, tabel rozliczeniowych), zatem nie budziła wątpliwości. Sąd nie dokonał ustaleń faktycznych na podstawie zeznań świadków A. N. i I. S., albowiem nie mieli oni wiedzy co robót prowadzonych przez powoda na przedmiotowej inwestycji i nie przekazali żadnych informacji istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Sąd oddalił wnioski interwenientów ubocznych, do których przyłączył się również pozwany, o dopuszczenie dowodów z zeznań świadków P. B. i A. Ł.. Dowód z zeznań świadka P. B. zgłoszony zostały pismem procesowym z 18 listopada 2016 r. a dowód z zeznań świadka A. Ł. został zgłoszony dopiero na ostatnim terminie rozprawy z dnia 23 lutego 2017 r., kiedy zostały już przeprowadzone wszystkie dowody osobowe, w tym również przesłuchanie strony powodowej. Dowody te były zatem spóźnione a ich przeprowadzenie spowodowałoby zwłokę w rozpoznaniu sprawy, bowiem w celu ich przeprowadzenia konieczne byłoby odroczenie rozprawy z dnia 23 lutego 2017 r. (na której zaplanowano jedynie przesłuchanie powoda) i wyznaczenie kolejnego terminu rozprawy. Interwenienci uboczni ani pozwany nie uprawdopodobnili również, żeby niezgłoszenie tych dowodów w interwencji ubocznej lub w kolejnym piśmie procesowym interwenientów ubocznych z dnia 5 lipca 2016 r., albo w odpowiedzi na pozew, nastąpiło bez ich winy. W szczególności niezasadnym było twierdzenie interwenientów ubocznych, żeby potrzeba przesłuchania świadka P. B. pojawiła się w związku z treścią zeznań świadka M. A., gdyż dopiero wówczas okazało się, że jest on osobą posiadającą szczegółową wiedzę o okolicznościach faktycznych sprawy. Skoro P. B. był osobą związaną z Wykonawcą, to interwenienci uboczni musieli zdawać sobie sprawę już w momencie pierwszej czynności procesowej, że może on posiadać wiedzę w zakresie okoliczności faktycznych dotyczących realizacji prac przez powoda na przedmiotowej inwestycji. To samo można odnieść do świadka A. Ł., którego podpisy znajdują się na Tabelach rozliczeniowych robót kontraktowych złożonych do akt sprawy, zatem nie był on osobą nieznaną uczestnikom postępowania aż do ostatniej rozprawy, na której świadek ten został zgłoszony. Sąd oddalił wniosek powódki o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego sądowego zgłoszony na okoliczność zakresu wykonanych robót oraz należnego z tego tytułu powodowi wynagrodzenia, ponieważ okoliczności, na które wniosek ten został zgłoszony dotyczyły ustalenia faktów (co nie jest rolą biegłego sądowego), a nie ich oceny w kontekście wiedzy specjalnej posiadanej przez specjalistę z danej dziedziny. Okoliczności dotyczące powyższych kwestii były możliwe do udowodnienia innymi środkami dowodowymi (dokumentami, zeznaniami świadków lub stron postępowania) i w niniejszej sprawie zostały w odpowiedni sposób wykazane. Sąd zważył, co następuje: Zgodnie z art.

§ 5k.c.

zawierający umowę z podwykonawcą oraz inwestor i wykonawca ponoszą solidarną odpowiedzialność za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę. Analiza przepisu art.

§ 2-5 k.c.

prowadzi do wniosku, że do powstania odpowiedzialności solidarnej inwestora (z generalnym wykonawcą wobec podwykonawcy potrzebne jest spełnienie dwóch warunków: 1) zawarcie przez wykonawcę z podwykonawcą umowy, której przedmiotem jest wykonanie robót budowlanych, przy czym wymagana jest forma pisemna umowy pod rygorem nieważności (art.

§ 4

k.c.), 2) wyrażenie przez inwestora zgody na zawarcie tej umowy (art.

§ 2k.c.).

Umowa z podwykonawcą spełnia warunki umowy podwykonawczej w rozumieniu art.

§ 1

k.c., jeżeli prace zrealizowane przez podwykonawcę prowadzić będą do wykonania danego obiektu, stanowiąc część składową finalnego rezultatu, to jest gdy rezultat świadczenia podwykonawcy stał się składnikiem świadczenia wykonawcy wobec inwestora w ramach umowy o roboty budowlane, przy czym w sensie prawnym umowa taka może zostać zakwalifikowana także jako umowa o dzieło. (por. orz. SN z 17.10.2008 r., I CSK 106/08, Biul. SN 2009/3/9, Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 25.04.2014 r., I ACa 244/14, Lex nr 1563514, Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 03.07.2014 r., I ACa 242/14, Lex nr 1509109). Zgoda inwestora na zawarcie umowy podwykonawczej może być wyrażona w sposób bierny (pasywny) oraz czynny (aktywny). Wyrażenie zgody w sposób bierny objawia się brakiem zgłoszenia na piśmie sprzeciwu lub zastrzeżeń w terminie 14 dni od przedstawienia mu przez wykonawcę umowy z podwykonawcą lub jej projektu, wraz z częścią dokumentacji dotyczącej wykonania robót określonych w umowie lub projekcie (art.

§ 2k.c.).

Wyrażenie zgody w sposób czynny może nastąpić w sposób wyraźny pisemnie lub ustnie albo poprzez inne zachowanie inwestora, które w sposób dostateczny ujawnia jego wolę (art. 60 k.c.), w tym poprzez czynności faktyczne (w sposób dorozumiany), np. przez tolerowanie podwykonawcy na placu budowy, dokonywanie wpisów w jego dzienniku budowy, odbieranie od niego robót oraz dokonywanie podobnych czynności. Przenosząc powyższe założenia na grunt niniejszej sprawy należy w pierwszym rzędzie wskazać, że umowa zawarta w dniu 26 listopada 2011 r. pomiędzy generalnym Wykonawcą (konsorcjum spółek reprezentowanych przez (...) & Co. KG) a powodem – jako podwykonawcą, spełniała warunki umowy podwykonawczej w opisanym wyżej znaczeniu. Nie budziło wątpliwości, że objęte wskazaną umową roboty z zakresu zieleni drogowej i porządkowania terenu stawały się częścią realizowanej przez wykonawcę inwestycji drogowej, składając się na rezultat świadczenia Wykonawcy względem inwestora. Kwalifikacja prawna tejże umowy – jako umowy o dzieło czy umowy o roboty budowlane – pozostawała bez znaczenia dla kwestii powstania odpowiedzialności inwestora za zapłatę wynagrodzenia podwykonawcy na gruncie art.

k.c. Po drugie, bezsporne w niniejszej sprawie było, że Skarb Państwa – Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad wyraził (w sposób wyraźny czynny) zgodę na zawarcie przez generalnego Wykonawcę umowy podwykonawczej z powodem. Fakt ten wynikał z materiału dowodowego sprawy i nie był kwestionowany przez pozwanego. Rację miał pozwany, że jego odpowiedzialności ograniczona jest do zakresu robót określonych w pierwotnej umowie podwykonawczej, a nie zwiększonego zakresu robót zleconych podwykonawcy w zawartych później aneksach do umowy podwykonawczej, których nie przedstawiono Zamawiającemu. Kwestia ta nie miała jednak większego znaczenia dla rozstrzygnięcia, bowiem roboty, których dotyczyły roszczenia objęte pozwem, zostały ujęte już w pierwotnej umowie podwykonawczej i nie były modyfikowane aneksami. Po trzecie pozwany Skarb Państwa (inwestor) odpowiadać może za zapłatę wynagrodzenia powoda (podwykonawcy) tylko w zakresie dotyczącym faktycznie wykonanych przez powoda robót. Okolicznością usprawiedliwiającą nałożenie na podstawie art.

§ 5k.c.

na inwestora obowiązku zapłaty wynagrodzenia podwykonawcy jest zrealizowanie części świadczenia wykonawcy na rzecz inwestora kosztem podwykonawcy ( orz. SN z 17.10.2008 r., I CSK 106/08, Biul. SN 2009/3/9). Na gruncie materiału dowodowego sprawy istniały podstawy do przyjęcia, że powód zrealizował faktycznie roboty w zakresie wykonania rekultywacji terenu, wykonania trawników metodą hydrosiewu na nawiezionej ziemi urodzajnej, wykonania trawników metodą hydrosiewu na adaptowanym humusie i uporządkowania powierzchni terenu pod obiektami w ilościach rozliczonych pomiędzy Wykonawcą i Zamawiającym w ramach kontraktu głównego (wskazanych w (...) nr 26), tj. w zakresie: - rekultywacji terenu (poz. kosztorysowa nr 61) – 105.260 m 2, - wykonania trawników metodą hydrosiewu na terenie płaskim poza granicami robót ziemnych na nawiezionej warstwie ziemi urodzajnej grub. 15 cm (poz. kosztorysowa nr 256) – 660.639 m 2, - wykonania trawników metodą hydrosiewu na terenie płaskim poza granicami robót ziemnych na adoptowanym humusie (poz. kosztorysowa nr 257) – 53.412 m 2, - uporządkowania powierzchni terenu pod obiektami (poz. kosztorysowa nr 274) – 3.307 m 2. Do wniosku takiego prowadzą okoliczności, że powód był jedyny podwykonawcą w zakresie wymienionych robót a nie znalazły potwierdzenia w dowodach twierdzenia pozwanego i interwenientów ubocznych, iż roboty z tych pozycji zrealizował w całości lub w jakiejś części samodzielnie Wykonawca. Do akt sprawy nie złożono żadnych dokumentów, które by stwierdzały fakt wykonywania powyższych robót przez pracowników Wykonawcy, a takie dokumenty musiałyby powstać, gdyby sporne roboty Wykonawca realizował samodzielnie. Natomiast z raportów dziennych stanowiących materiał dowodowy sprawy, w których M. B. raportował Wykonawcy realizację robót w poszczególnych dniach (podając przybliżone ilości wykonanych robót) wynika, że powód wykonywał wszystkie ze wskazanych wyżej asortymentów robót, tj. zarówno hydrosiew na terenach płaskich, jak i rekultywację i porządkowanie terenu. Do takich samych wniosków prowadzą zeznania świadków i powoda, z przyczyn wcześniej opisanych. Świadkowie zeznający w sprawie wskazali, że Wykonawca nie posiadał nawet maszyn do hydrosiewu, a więc tego rodzaju robót nie mógł wykonywać siłami własnymi. W rezultacie stwierdzić należało, że wszystkie roboty z zakresy hydrosiewu rozliczone przez generalnego Wykonawcę z Zamawiającym zostały wykonane przez powoda i że Tabela rozliczeniowa robót kontraktowych (końcowa), stanowiąca załącznik do Protokołu Końcowego Odbioru Robót podpisanego przez strony umowy podwykonawczej, podaje zaniżone wartości w tym zakresie. Tabela ta podaje też nieprawdziwe informacje co do prac z zakresu rekultywacji terenu i uporządkowania powierzchni terenu pod obiektami, gdyż w pozycjach dotyczących tych robót (nr 61 i 274) wskazano wartości zerowe, mimo że powód takie roboty niewątpliwie wykonywał na rzecz Wykonawcy. Różnice pomiędzy ilościami robót wskazanymi w rozliczeniu końcowym generalnego Wykonawcy z Zamawiającym (załącznikach do (...) nr 26) a Tabeli rozliczeniowej końcowej robót podwykonawczych wynoszą: - w zakresie rekultywacji terenu (poz. kosztorysowa nr 61) – 73.682 m 2, co przy stawce jednostkowej z umowy podwykonawczej w wysokości 1,50 zł daje kwotę 110.523 zł netto, - w zakresie wykonania trawników metodą hydrosiewu na terenie płaskim poza granicami robót ziemnych na nawiezionej warstwie ziemi urodzajnej grub. 15 cm (poz. kosztorysowa nr 256) – 150.869 m 2, co przy stawce jednostkowej z umowy podwykonawczej w wysokości 2,98 zł daje kwotę 449.589,62 zł netto, - w zakresie wykonania trawników metodą hydrosiewu na terenie płaskim poza granicami robót ziemnych na adoptowanym humusie (poz. kosztorysowa nr 257) – 10.188 m 2, co przy stawce jednostkowej z umowy podwykonawczej w wysokości 2,46 zł daje kwotę 25.064,45 zł netto, - w zakresie uporządkowania powierzchni terenu pod obiektami (poz. kosztorysowa nr 274) – 3.307 m 2, co przy stawce jednostkowej 1,40 zł netto daje kwotę 4.629,80 zł netto. Suma powyższych kwot wynosi 589.806,87 zł netto, tj. 725.462,45 zł brutto (z podatkiem VAT w stawce 23%). W ocenie Sądu pozwany (inwestor) nie odpowiada jednak za zapłatę tej należności wobec powoda z następujących przyczyn. Przepis art.

§ 5

k.c., ustanawiający solidarną odpowiedzialność inwestora i wykonawcy za zapłatę wynagrodzenia podwykonawcy, powoduje, że inwestor odpowiada za zapłatę wynagrodzenia podwykonawcy w taki sam sposób, jak bezpośredni kontrahent podwykonawcy, czyli wykonawca, z którym podwykonawca związany jest umową podwykonawczą. Zgoda inwestora na zawarcie umowy z danym podwykonawcą, która stanowi przesłankę jego solidarnej odpowiedzialności wspólnie z wykonawcą, nie powoduje nawiązania jakichkolwiek więzi obligacyjnych pomiędzy inwestorem a podwykonawcą (inwestor nie staje się stroną umowy o podwykonawstwo), lecz jedynie skutkuje obciążeniem inwestora odpowiedzialnością solidarną za zapłatę wynagrodzenia podwykonawcy. Odpowiedzialność inwestora ma charakter odpowiedzialności gwarancyjnej ex lege za cudzy dług ( tak też SN w orz. z dnia 17.02.2011 r., IV CSK 293/10, Legalis nr 354211). Skoro inwestor odpowiada wobec podwykonawcy nie za własny dług, ale za dług wykonawcy, to granice odpowiedzialności inwestora wyznacza zakres odpowiedzialności wykonawcy jako zobowiązanego kontraktowo do zapłaty wynagrodzenia podwykonawcy za wykonane roboty. Oznacza to, że dla ustalenia odpowiedzialności inwestora wobec podwykonawcy robót budowlanych na podstawie art.

§ 5k.c.

niezbędne jest w pierwszej kolejności stwierdzenie odpowiedzialności wykonawcy wobec podwykonawcy ( vide orz. SN z dnia 11.07.2014 r., III CSK 245/13, LEX nr 1537292). Jeśli więc w określonej sytuacji nie istnieje dług wykonawcy za zapłatę wynagrodzenia podwykonawcy, to nie istnieje również odpowiedzialność inwestora. W tym kontekście podkreślić należy, że w Protokole Końcowego Odbioru Robót Podwykonawcy spisanym dnia 8 kwietnia 2013 r., w którym określono wartość prac wykonanych przez powoda na podstawie ilości poszczególnych asortymentów robót podanych w Tabeli rozliczeniowej robót kontraktowych (końcowej), M. B. oświadczył, że nie posiada żadnych więcej roszczeń w stosunku do konsorcjum generalnego Wykonawcy, a w dniu 10 kwietnia 2013 r. strony podpisały aneks nr (...) do umowy podwykonawczej, którym dokonano wzajemnego zwolnienia (rozliczenia) zobowiązań. Powód w aneksie tym oświadczył, że kwota netto 3.957.445,30 zł (wynikająca z Protokołu Końcowego Odbioru Robót) stanowi ostateczną wartość wykonanych robót i stanowi w całości ostateczne rozliczenie umowy. Powód podjął następnie próbę uchylenia się od skutków prawnych oświadczenia woli złożonego w dniu 10 kwietnia 2013 r. w aneksie nr (...) do umowy podwykonawczej, wskazując, że w chwili składania oświadczenia woli w kwestii zawarcia tego aneksu działał pod wpływem błędu co do treści czynności prawnej opierając się, co do ilości robót, na nierzetelnych pomiarach geodezyjnych wykonanych przez obsługę geodezyjną generalnego Wykonawcy. W ocenie Sądu uchylenie się przez powoda od skutków prawnych jego oświadczenia o zwolnieniu z zobowiązań było jednak nieskuteczne. Przepis art. 84 § 1 i 2 k.c. pozwala stronie czynności prawnej, w razie błędu co do treści czynności prawnej, uchylić się od skutków prawnych oświadczenia woli. Jeżeli jednak oświadczenie woli było złożone innej osobie, uchylenie się od jego skutków prawnych dopuszczalne jest tylko wtedy, gdy błąd został wywołany przez tę osobę, chociażby bez jej winy albo gdy wiedziała ona o błędzie lub mogła z łatwością błąd zauważyć (z wyjątkiem nieodpłatnych czynności prawnych). Można powoływać się tylko na błąd istotny, to jest uzasadniający przypuszczenie, że gdyby składający oświadczenie woli nie działał pod wpływem błędu i oceniał sprawę rozsądnie, nie złożyłby oświadczenia tej treści. W piśmiennictwie i orzecznictwie przyjmuje się, że błędem jest niezgodne z rzeczywistością wyobrażenie o czynności, przy czym niezgodność może dotyczyć zarówno faktów, jak i prawa. Błąd polega zatem na różnicy między wolą a jej wyrazem (oświadczeniem), wywołanym mylnym oświadczeniem o treści czynności prawnej. Przyjmuje się przy tym, że możliwość powołania się na błąd jest wyłączona, jeżeli był on wywołany lekkomyślnością osoby składające oświadczenie woli, polegającą na niedołożeniu należytej staranności w celu zbadania okoliczności faktycznych ( vide orz. SN z 24.01.1974 r., II CR 761/73, OSP 1973/11/238; z 30.06.2005 r., IV CK 799/04, OSNC 2006/5/94; z 29.11.2012 r., II CSK 171/12, LEX nr 1294475). W okolicznościach niniejszej sprawy istniały podstawy do przyjęcia, że powód składając w aneksie nr 7 oświadczenie o zwolnieniu Wykonawcy z zobowiązań ponad kwotę 3.957.445,30 zł netto nie znajdował się w błędzie co do treści tej czynności prawnej, bądź że ewentualny jego błąd w tym zakresie był wywołany jego lekkomyślnością. Zwrócić trzeba uwagę, że w końcowej Tabeli rozliczeniowej robót kontraktowych stanowiącej załącznik do Protokołu Końcowego Odbioru Robót z dnia 8 kwietnia 2013 r., który stał się podstawą rozliczeń dokonanych w aneksie nr (...), co do objętych pozwem robót z zakresu rekultywacji terenu (poz. 61) i uporządkowania powierzchni terenu pod obiektami (poz. 274) wskazano procentowe zaawansowanie ich wykonania w ilości 0,00%, co oznaczałoby, że powód w ogóle ich nie wykonał. Z materiału dowodowego sprawy wynikało jednak, że były one objęte umową podwykonawczą i były faktycznie realizowane przez powoda w ramach tej umowy. Prace tego rodzaju powód wykazywał też w raportach dziennych, zatem musiał zdawać sobie sprawę, że wartości zerowe podane we wskazanej Tabeli rozliczeniowej były niezgodne z rzeczywistym stanem rzeczy. Podobny wniosek postawić można co do robót z zakresu wykonania trawników metodą hydrosiewu na terenie płaskim (poz. kosztorysowe nr 256 i 257). Różnica ilości tych robót pomiędzy rozliczeniem Wykonawcy z podwykonawcą a rozliczeniem Wykonawcy z Zamawiającym była znaczna, bowiem wynosiła łącznie 161.057 m 2 (150.869 m 2 w poz. 256 i 10.188 m 2 w poz. 257). Porównując tę wielkość do ilości robót z zakresu hydrosiewu na terenie płaskim wskazanej w końcowej Tabeli rozliczeniowej robót podwykonawczych, która została określona łącznie na 714.051 m 2 (660.639 m 2 w poz. 256 i 53.412 m 2 w poz. 257), stwierdzić należy, że brakująca ilość tego rodzaju robót stanowiła łącznie 22,56% ilości robót ujętych w Tabeli (22,84% w przypadku poz. 256 i 19,07% w przypadku poz. 257). W ocenie Sądu powód, jako profesjonalista trudniący się zawodowo wykonywaniem tego rodzaju prac, powinien niezgodność ilości robót wskazanych w końcowej Tabeli rozliczeniowej z rzeczywistym stanem rzeczy z łatwością zauważyć, gdyby zachował podstawową staranność, jaka powinna cechować osobę dbającą należycie o własne interesy. Nawet przy założeniu, że ilości robót podawane przez powoda w raportach dziennych były orientacyjne (weryfikowane następnie na podstawie obmiarów geodezyjnych), nie sposób przyjąć, żeby powód zajmujący się zawodowo działalnością gospodarczą w dziedzinie objętym umową podwykonawczą nie był w stanie oszacować faktycznych ilości wykonanych robót (które miały charakter liniowy) i by nie był w stanie zauważyć tak znacznego „niedomiaru”, przy zachowaniu elementarnych aktów staranności. Wobec tego ewentualne mylne wyobrażenie powoda o rzeczywistym stanie rzeczy w tym zakresie, jeśli nawet miało miejsce, zostało wywołane lekkomyślnością powoda. Nie znajdowały uzasadnienia w materiale dowodowym sprawy twierdzenia powoda, jakoby błąd co do ilości wykonanych robót (obmiarów robót) został wywołany przez Wykonawcę, w szczególności by przedstawiciele Wykonawcy informowali powoda przy podpisywaniu Protokołu Końcowego Odbioru Robót, że tylko ilości wskazane w tym Protokole zostały zatwierdzone przez nadzór. Zeznania powoda w tym zakresie były gołosłowne, nie znajdujące potwierdzenia w żadnym innym dowodzie, a przez to niewiarygodne W szczególności powód nie złożył do akt dokumentów w postaci obmiarów robót, które – według jego twierdzeń – przedstawiono mu w momencie podpisywania Protokołu z informacją, że „nadzór za więcej nie zapłaci”. W rezultacie należało uznać, że po stronie powoda nie powstało uprawnienie do uchylenia się w trybie art. 84 k.c. od skutków prawnych oświadczenia woli o zwolnieniu Wykonawcy z zobowiązań (rozliczeniu umowy podwykonawczej) zawartego w aneksie nr (...) do umowy podwykonawczej, jako złożonego pod wpływem błędu. Oświadczenie powoda o uchyleniu się od skutków prawnych tego oświadczenia woli sformułowane w piśmie z dnia 10 października 2014 r. nie mogło z tej przyczyny odnieść zamierzonego skutku. W rezultacie rozliczenie umowy podwykonawczej i zwolnienie z zobowiązań dokonane w aneksie nr (...) są wiążące dla stron umowy podwykonawczej, wobec czego powodowi nie przysługują względem Wykonawcy, a w konsekwencji i wobec inwestora, dalej idące roszczenia o zapłatę wynagrodzenia, dochodzone pozwem. W tej sytuacji nie miała już większego znaczenia okoliczność, że niezasadny był podniesiony przez interwenientów ubocznych zarzut dotyczący złożenia przez powoda przedmiotowego oświadczenia o uchyleniu się od skutków prawnych niewłaściwemu adresatowi. Pismo z dnia 10 października 2014 r. zostało skierowane do generalnego Wykonawcy ( (...)) i wysłane na adres „ Biura (...) A1 P.-S.”. Nie ulega wątpliwości, że przedstawiciele lidera konsorcjum wykonawczego – spółki (...), która reprezentowała pozostałych członków konsorcjum zarówno przy zawieraniu umowy podwykonawczej, jak i przy zawieraniu aneksu nr (...) do tej umowy, zapoznali się z oświadczeniem powoda, skoro w piśmie z dnia 23 października 2014 r. skierowanym do powoda spółka ta zakwestionowała to oświadczenie powoda o uchyleniu się od skutków prawnych. Nie zasługiwał też na uwzględnienie zarzut pozwanego i interwenientów ubocznych, jakoby roszczenia powoda wygasły na podstawie § 3 ust. 5 umowy podwykonawczej i nie mogły być dochodzone. W ocenie Sądu, wskazana klauzula umowna przewidująca skutek w postaci utraty uprawnienia podwykonawcy do dochodzenia roszczeń z umowy podwykonawczej w razie niezgłoszenia ich w określonym terminie Wykonawcy – w zakresie obejmującym roszczenia wynikające z przepisów prawa (zwłaszcza wynagrodzenie za wykonane roboty), jest nieważna na gruncie przepisów prawa polskiego. Przepis art. 353

(1)k.c. nie daje bowiem stronom prawa ustanawiania umownych terminów reklamacyjnych (zawitych) pod rygorem wygaśnięcia prawa. Materia dawności, to jest przedawnienia i terminów zawitych, jest domeną zastrzeżoną wyłącznie przepisom ustawy. Roszczenia i inne prawa podlegają działaniu terminów zawitych tylko w przypadkach w ustawie przewidzianych i tylko z upływem terminów określonych w poszczególnych przepisach. Ograniczeniu czasowemu przez roszczenia zawite podlegają jedynie te uprawnienia cywilnoprawne, co do których ustawa wyraźnie tak stanowi. ( vide: S. W.: O potrzebie i sposobie uregulowania cywilnoprawnych terminów zawitych [w:] Prace cywilistyczne. Księga pamiątkowa dla uczczenie pracy naukowej profesora Jana Winiarza, Warszawa 1990, s. 390, J. Ignatowicz [w:] System prawa cywilnego. Tom I, Część ogólna pod red. S. Grzybowskiego, 1985, s. 845, T. Pałdyna: Przedawnienie w polskim prawie cywilnym, Warszawa 2010, s. 94). Rację mieli natomiast pozwany oraz interwenienci uboczni twierdząc, że roszczenia dochodzone pozwem (jeśliby przysługiwały powodowi) uległy przedawnieniu. Umowę podwykonawczą zawartą przez powoda z pozwanymi należy w sensie prawnym zakwalifikować jako umowę o dzieło, o której mowa w art. 627 k.c., a nie jako umowę o roboty budowlane, o której mowa w art. 647 k.c. Przedmiotem świadczenia powoda (przyjmującego zamówienie) było osiągnięcie oznaczonego w umowie rezultatu w postaci uporządkowania i rekultywacji terenu, zasiewów traw oraz nasadzeń drzew i krzewów na terenie budowanego odcinka autostrady, czyli wykonanie oznaczonego dzieła, ale rezultat prac powoda nie stanowił obiektu w rozumieniu art. 647 k.c. Świadczenie wykonawcy robót budowlanych określone zostało w art. 647 k.c. jako oddanie obiektu wykonanego zgodnie projektem i zasadami wiedzy technicznej. Przyjmuje się, że obiektem w rozumieniu tego przepisu jest każdy oznaczony w umowie rezultat robót budowlanych stanowiących samoistną całość dającą się wyodrębnić co najmniej pod względem technicznym lub technologicznym, co pozwala na szerokie zastosowanie tej umowy w ramach procesu inwestycyjnego bez zawężania możliwości posługiwania się to regulacją do całości zadania inwestycyjnego. Taka wykładnia pojęcia „obiekt" prowadzi do wniosku, że jako umowy o roboty budowlane należy kwalifikować zarówno umowy, na podstawie których dochodzi do wykonania całego obiektu budowlanego, jak i umowy, których przedmiotem jest wykonanie dającej się wyodrębnić technicznie lub technologicznie części robót składających się na tego rodzaju obiekt. ( tak: E. Strzępka-Frania, Umowy o generalne wykonawstwo robót budowlanych, Warszawa 2010, s. 39, K. Zagrobelny, Odpowiedzialność inwestora z umowy o roboty budowlane, Warszawa 2013, s. 27-35, Sąd Apelacyjny w Rzeszowie w orz. z 02.12.2010 r., I ACa 362/2010, Legalis nr 526611). Wskazany wyżej rezultat prac podwykonawcy w ramach zawartej przez strony umowy podwykonawczej w postaci uporządkowania terenu, rekultywacji terenu, zasiewów traw, nasadzeń krzewów i drzew nie prowadził do powstania całości dającej się wyodrębnić pod względem technicznym lub technologicznym, a ich wykonanie nie wymagało wiedzy technicznej z dziedziny budownictwa, lecz wiedzy agrotechnicznej. Dlatego roboty powoda nie mogły zostać zakwalifikowane jako roboty budowlane. Ze względu na kwalifikację przedmiotowej umowy podwykonawczej jako umowy o dzieło, termin przedawnienia wynikających z niej roszczeń powoda wynosi dwa lata, stosownie do art. 646 k.c., w myśl którego roszczenia z umowy o dzieło przedawniają się z upływem lat dwóch od dnia oddania dzieła, a jeżeli dzieło nie zostało oddane – od dnia, w którym zgodnie z treścią umowy miało być oddane. W aneksie nr (...) z dnia 29 września 2012 r. do umowy podwykonawczej strony ustaliły ostatecznie termin ukończenia prac podwykonawcy na dzień 30 listopada 2012 r., natomiast tabele rozliczeniowe robót kontraktowych stanowiących załączniki do faktur wystawianych przez powoda wskazują, że powód realizował prace do 10 stycznia 2013 r., a ostatnia z tabel została podpisana przez strony umowy podwykonawczej 31 stycznia 2013 r. (k. 393). Protokół Końcowy Odbioru Robót Podwykonawcy podpisano w dniu 8 kwietnia 2013 r., zatem najpóźniej od tej daty należy liczyć termin przedawnienia roszczeń powoda o zapłatę wynagrodzenia z umowy podwykonawczej. Oznacza to, że dwuletni termin przedawnienia roszczeń dochodzonych pozwem upłynął z dniem 8 kwietnia 2015 r., a pozew został wniesiony dopiero w dniu 7 sierpnia 2015 r. – już po upływie terminu przedawnienia. W tych okolicznościach pozwany mógł uchylić się od zaspokojenia roszczeń powoda również w oparciu o podniesiony zarzut przedawnienia (art. 117 § 2 k.c.). Mając to wszystko na uwadze Sąd w pkt. I sentencji wyroku oddalił powództwo na podstawie powołanych przepisów. Powód, jako przegrywający sprawę, obowiązany jest zwrócić pozwanemu koszty postępowania niezbędne do celowej obrony, stosownie do art. 98 § 1 k.p.c., o czym Sąd orzekł w pkt. II sentencji wyroku. Koszty te stanowi wynagrodzenie pełnomocnika procesowego pozwanego w wysokości 7.200 zł, ustalonej stosownie do § 6 pkt. 7 w zw. z § 2 ust. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (tekst jedn. Dz.U. z 2013 r., poz. 461) w zw. z art. 99 k.p.c., z tym że koszty te należało zasądzić na rzecz Skarbu Państwa – Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej, stosownie do art. 32 ust. 3 ustawy z dnia 15 grudnia 2015 r. o Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej (Dz.U. z 2016 r., poz. 2261). O kosztach interwencji ubocznej Sąd orzekł natomiast w pkt. III sentencji wyroku na podstawie art. 107 zd. 3 k.p.c. Przystąpienie interwenientów ubocznych do sprawy po stronie pozwanej wynikało z rzeczywistej potrzeby obrony ich interesów, a zgłoszone w interwencjach zarzuty zmierzały do takiej obrony. W razie uwzględnienia powództwa interwenienci uboczni byliby zobowiązani w drodze regresu zwrócić świadczenie zaspokojone przez pozwanego. Dlatego wnioski interwenientów ubocznych o zasądzenie na ich rzecz od powoda poniesionych kosztów postępowania zasługiwały na uwzględnienie. Łączne koszty pięciu interwenientów ubocznych, którzy wspólnie złożyli interwencję uboczną w jednym piśmie procesowym, wyniosły 14.540 zł, na co składa się uiszczona opłata sądowa od interwencji ubocznej w wysokości 7.255 zł, opłaty skarbowe od pięciu pełnomocnictw procesowych w wysokości 85 zł i wynagrodzenie pełnomocnika procesowego w wysokości 7.200 zł (jeden pełnomocnik reprezentował wszystkich interwenientów), ustalone na podstawie § 6 pkt. 7 w zw. z § 2 ust. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (tekst jedn.: Dz.U. z 2013 r., poz. 490). Po rozdzieleniu tej sumy pomiędzy pięciu interwenientów ubocznych na rzecz każdego z nich przypadły kwoty po 2.908 zł. Nieuiszczone przez strony i wyłożone tymczasowo przez Skarb Państwa – Sąd Okręgowy w Warszawie koszty sądowe z tytułu należności tłumacza wyniosły łącznie 144,24 zł. Mając na uwadze wynik sprawy, Sąd w pkt. IV sentencji wyroku na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (tekst jedn.: Dz.U. z 2016 r., poz. 623) nakazał pobrać tę kwotę od powoda.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.