k.c. Bieg ogólnego trzyletniego terminu przedawnienia roszczeń z art.
k.c. należy liczyć od dnia dowiedzenia się przez wierzyciela o szkodzie i osobie zobowiązanej do jej naprawienia. Na gruncie art. 299 § 1 k.s.h. ten moment wyznacza chwila dowiedzenia się przez wierzyciela o bezskuteczności egzekucji prowadzonej przeciwko spółce z ograniczoną odpowiedzialnością. Za źródła informacji wierzyciela o szkodzie należy uznać np. postanowienie o umorzeniu podstępowania upadłościowego ze względu na brak majątku dłużnika albo pokrycia jego kosztów, czy postanowienie o oddaleniu wniosku o ogłoszeniu upadłości ze względu na brak majątku, czy wreszcie postanowienie o zakończeniu postępowania upadłościowego poprzez likwidację całego majątku spółki ( tak SA w Warszawie w uzasadnieniu wyroku z dnia 25 czerwca 2013 r. w sprawie VI ACa 1193/12, Legalis nr 1039399). W rozpatrywanej sprawie dopiero postanowienie z 16 kwietnia 2013 r. stwierdzające likwidację całego majątku spółki (...) i ukończenie postępowania upadłościowego, stanowiło dla powoda źródło wiedzy o szkodzie tj. z tą chwilą powziął wiadomość, że jego wierzytelność nie zostanie zaspokojona z majątku spółki. Nawet gdyby przyjąć, że początek biegu terminu przedawnienia wyznacza data wcześniejsza tj. data ogłoszenia o złożeniu ostatecznego planu podziału, w którym powód nie został uwzględniony tj. dzień 5 października 2012 r., to i tak roszczenie powoda w chwili wytoczenia powództwa nie było by przedawnione, gdyż pozew w rozpatrywanej sprawie został złożony w dniu 10 kwietnia 2015 r. Jako niezasadne Sąd Okręgowy ocenił także pozostałe twierdzenia pozwanego. Podkreślił, że art. 299 § 1 k.s.h. wprowadza domniemanie winy członka zarządu przy zaistnieniu wskazanych w tym przepisie przesłanek. W tej sytuacji rolą pozwanego było wykazanie okoliczności wymienionych w art. 299 § 2 k.s.h., które mogłyby wykluczyć jego odpowiedzialność. Należy przy tym zaznaczyć, że wina członka zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością powinna być oceniana według kryteriów prawa handlowego, czyli według miary podwyższonej staranności oczekiwanej od osób pełniących funkcję organów osoby prawnej prowadzącej działalność gospodarczą. W ocenie Sądu pierwszej instancji pozwany nie uwolnił się skutecznie od odpowiedzialności wynikającej z artykułu 299 § 1 k.s.h. i nie wykazał, by po jego stronie zaszła którakolwiek z przesłanek z art. 299 § 2 k.s.h. Bezspornie pozwany jako jedyny członek zarządu spółki (...) w ogóle nie złożył wniosku o ogłoszenie upadłości. Okoliczność, że przyłączył się do wniosku jednego z wierzycieli o ogłoszenie upadłości, a wcześniej złożył wniosek o postępowanie naprawcze wobec spółki, nawet w sytuacji, gdy w tamtym okresie spółka (...) posiadała majątek o wartości około 16.000.000 złotych, nie świadczy o tym, że pozwany podjął te czynności we właściwym czasie. W ostatecznym rozrachunku zobowiązanie powoda nie zostało zaspokojone w żadnej części. To samo stwierdzenie odnosi się do toczącego się wcześniej postępowania naprawczego. Z informacji o stanie majątku spółki (...) na sierpień 2009 roku nie wynika, czy w toku postępowania naprawczego roszczenie powódki zostałoby zaspokojone. Skoro zaś majątek spółki (...) z okresu, gdy ogłoszono upadłość tego podmiotu, nie wystarcza na zaspokojenie roszczeń powoda, to trudno mówić o braku winy pozwanego co do wcześniejszego niezgłoszenia wniosku o ogłoszenie jej upadłości. Pozwany nie wykazał również, że w razie ewentualnego wcześniejszego zgłoszenia takiego wniosku wierzytelność strony powodowej także nie zostałaby zaspokojona. Wysokość przysługującej powodowi wierzytelności nie była kwestionowana przez pozwanego, a ponadto wynika ona z prawomocnej listy wierzytelności sporządzonej w toku upadłości spółki (...). Stanowi ona szkodę poniesioną przez stronę powodową, która podlega naprawieniu na podstawie art. 299 § 1 k.s.h. O odsetkach ustawowych Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 455 k.c. w związku z art. 481 k.c. O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie artykułu 98 k.c. obciążając nimi w całości pozwanego jako przegrywającego postępowanie w sprawie. Apelację od powyższego wyroku wywiódł pozwany, zaskarżając orzeczenie w całości i zarzucając mu: 1) naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na zaniechaniu przeprowadzenia wszechstronnej oceny dowodów i popadnięcie w tenże sposób w dowolność sformułowanych w pisemnych motywach ocen; 2) błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia mający wpływ na jego treść, polegający na niezgodnym z rzeczywistym stanem rzeczy ustaleniu, że: - pozwany nie uwolnił się skutecznie od odpowiedzialności wynikającej z artykułu art. 299 k.s.h. i nie wykazał, że po jego stronie zaszła którakolwiek z przesłanek paragrafu 2 tego przepisu, w sytuacji, gdy wniosek o ogłoszenie upadłości został zgłoszony skutecznie i we właściwym czasie, pomimo tego, iż został on złożony przez wierzyciela pozwanego, a nadto wcześniejsze zgłoszenie wniosku o głoszenie upadłości nie było możliwe ze względu na wszczęte postępowanie naprawcze, - okoliczność, że pozwany przyłączył się do wniosku jednego z wierzycieli o ogłoszenie upadłości, a wcześniej toczyło się postępowanie naprawcze wobec spółki, nawet w sytuacji, gdy w tamtym okresie spółka posiadała majątek o znacznej wartości - około 16 milionów złotych same w sobie nie świadczą o tym, aby pozwany podjął te czynności we właściwym czasie, - nie uległo przedawnieniu roszczenie powódki, w sytuacji, gdy bieg terminu przedawnienia rozpoczął się już w trakcie trwania postępowania upadłościowego, a trzyletni termin przedawnienia upłynął przed złożeniem przez powódkę przedmiotowego powództwa, 3) naruszenie prawa materialnego, a mianowicie art. 299 § 1 k.s.h. poprzez błędną interpretację i niewłaściwe zastosowanie, tj. przyjęcie, iż pozwany ponosi odpowiedzialność za zobowiązania przedsiębiorstwa działającego pod firmą Zakłady (...) Sp. z o.o.; 4) naruszenie prawa materialnego tj. art. 299 k.s.h. przez odmowę zastosowania, tj. przyjęcie, iż w stosunku do pozwanego nie zachodzą przesłanki uwalniające go od odpowiedzialności za zobowiązania przedsiębiorstwa działającego pod firmą Zakłady (...) Sp. z o.o. W konkluzji apelujący wniósł o zmianę wyroku i oddalenie powództwa w całości, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu w Łodzi do ponownego rozpoznania, a także o zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania za obie instancje według norm przepisanych, W odpowiedzi na apelację strona powodowa wniosła o jej oddalenie i zasądzenie od pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja pozwanego nie zasługuje na uwzględnienie. Wbrew wywodom apelacji, Sąd pierwszej instancji nie uchybił przepisom dotyczącym postępowania dowodowego i oceny dowodów, a w konsekwencji dokonał poprawnych ustaleń faktycznych w sprawie. W pierwszej kolejności wypada odnieść się do najdalej idącego zarzutu przedawnienia roszczenia, bowiem jego ewentualne uwzględnienie usuwa potrzebę merytorycznej oceny powództwa. Skarżący stara się podważyć stanowisko Sądu Okręgowego o braku upływu 3 –letniego terminu przedawnienia wyznaczonego przez przepis art.
za pomocą zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych. Przedstawiając w apelacji tezę, że bieg terminu przedawnienia wierzytelności strony powodowej rozpoczął się „…już w trakcie trwania postępowania upadłościowego, a trzyletni termin przedawnienia upłynął przed złożeniem przez powódkę przedmiotowego powództwa”, pozwany nie tylko nie oznacza owego wcześniejszego zdarzenia, z który powodowa Spółka powinna wiązać wiedzę o bezskuteczności egzekucji, ale także nie przedstawia na powyższą okoliczność żadnego dowodu. Z pewnością wystarczającym uzasadnieniem tej tezy nie są wywody skarżącego wskazujące, że gdyby powodowa Spółka wykazywała zainteresowanie stanem postępowania upadłościowego, to informację o niezaspokojeniu jej roszczenia uzyskałaby wcześniej. Przede wszystkim nie sposób pominąć, że subsydiarna odpowiedzialność członków zarządu przewidziana w art. 299 k.s.h. powstaje dopiero wtedy, gdy egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna. Z tą datą urzeczywistnia się szkoda podlegająca naprawieniu w trybie odpowiedzialności subsydiarnej członków zarządu spółki. Przepis art.
wiąże początek biegu terminu przedawnienia z powzięciem przez poszkodowanego wiadomości o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Z unormowania tego wynika, że świadomością poszkodowanego muszą być objęte wszystkie przesłanki warunkujące powstanie roszczenia. Termin przedawnienia roszczenia deliktowego może rozpocząć swój bieg dopiero wtedy, gdy poszkodowanemu znany jest zarówno sam fakt powstania szkody, jak i osoba obowiązana do jej naprawienia; nie chodzi przy tym o chwilę, w której poszkodowany powziął jakąkolwiek wiadomość na temat tych okoliczności, ale o moment otrzymania takich informacji, które - ocenione według kryteriów obiektywnych - w pełni je uprawdopodobniają ( tak SN w wyroku z dnia 2 października 2007 r. w sprawie II CSK 301/07, LEX nr 332957; podobnie w wyroku z dnia 21 października 2011 r. w sprawie IV CSK 46/11, LEX nr 1084557). Jak podkreślił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 18 lutego 2015 r. w sprawie I CSK 9/14 (LEX nr 1661932) na gruncie art. 299 § 1 k.s.h. w związku z art.
decydujące znaczenie dla rozpoczęcia biegu terminu przedawnienia ma wiedza wierzyciela o zdarzeniu wywołującym ten skutek tj. o bezskuteczności egzekucji, a nie potencjalna możliwość powzięcia o nim wiadomości. Przekładając powyższe rozważania na okoliczności rozpatrywanej sprawy należy przyjąć, że początek biegu terminu przedawnienia należy wiązać z tego rodzaju zdarzeniem, które stanowiło źródło rzeczywistej wiedzy powodowej Spółki, że egzekucja uniwersalna w postaci postępowania upadłościowego jest bezskuteczna, a zatem wierzyciel nie otrzyma żadnego zaspokojenia swojej należności w toku upadłości. W realiach sporu tego rodzaju zdarzeniem jest najwcześniej moment poinformowania powoda, jako wierzyciela biorącego udział w postępowaniu upadłościowym, o sporządzeniu ostatecznego planu podziału masy upadłości, którym dochodzona pozwem wierzytelność nie została objęta tj. moment ogłoszenia o sporządzeniu ostatecznego planu podziału masy upadłości Zakładów (...) Spółki z o.o. tj. dzień 5 października 2012 roku (art. 349 prawa upadłościowego i naprawczego- tekst jedn. Dz.U. z 2016 r., poz. 2171). Z tym momentem powodowa Spółka uzyskała informację o tym, że masa upadłości przeznaczona do podziału między wierzycieli upadłego, nie wystarczy na zaspokojenie spornej wierzytelności w żadnej części. Warto podkreślić, że do momentu zakończenia czynności likwidacyjnych w ramach postępowania upadłościowego tj. do chwili zbycia całego majątku ruchomego i nieruchomego dłużnika, a także ściągnięcia przysługujących mu wierzytelności, a następnie ustalenia wszystkich kosztów upadłości i ogólnej sumy wierzytelności uczestniczących w podziale masy upadłości, nie jest możliwe jednoznaczne określenie, czy i w jakim zakresie dany wierzyciel zostanie zaspokojony. Wszelkie wcześniejsze oceny stopnia zaspokojenia wierzycieli, nawet te dokonywane przez syndyka masy upadłości czy sędziego komisarza nadzorującego postępowanie upadłościowe, z istoty swej mają wyłącznie charakter szacunkowy i w żadnym razie nie są ostateczne, choćby z uwagi na treść art. 62 prawa upadłościowego i naprawczego i wyznaczoną nim regułę, że masę upadłości stanowi także majątek nabyty przez upadłego w toku upadłości. Na pełną aprobatę zasługuje zatem stanowisko Sądu pierwszej instancji, że wierzytelność powoda nie uległa przedawnieniu do chwili wytoczenia powództwa w rozpatrywanej sprawie. Pozostałe argumenty apelującego przedstawione dla poparcia zarzutu błędów w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, mających wpływ na treść rozstrzygnięcia, zupełnie nie przystają do istoty tak zdefiniowanego zarzutu. Pamiętać bowiem należy, że b łąd w ustaleniach faktycznych następuje, gdy zachodzi dysharmonia pomiędzy materiałem zgromadzonym w sprawie a konkluzją, do której dochodzi sąd na skutek przeinaczenia dowodu. Obejmuje także wszelkie wypadki wadliwości wynikających z naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. Innymi słowy, zarzut błędu w ustaleniach faktycznych może zostać uznany za trafny jedynie wówczas, gdy skarżący wykaże, że poczynione przez sąd ustalenia nie znajdują oparcia w całokształcie zebranego w sprawie materiału dowodowego, bądź że ocena poszczególnych dowodów pozostaje w sprzeczności z zasadami logicznego myślenia, doświadczenia życiowego czy wskazaniami wiedzy. Z pewnością o błędzie w ustaleniach faktycznych nie może być mowy, gdy skarżący kwestionuje jedynie subsumcję prawidłowo ustalonych okoliczności pod normę prawa materialnego, a do tego sprowadza się argumentacja apelującego w rozpatrywanej sprawie. Ocena, czy pozwany obalił domniemanie prawne z art. 299 § 1 k.s.h. i wykazał którąkolwiek z przesłanek egzoneracyjnych z art. 299 § 2 k.s.h. pozostaje bowiem domeną stosowania prawa materialnego, a nie procesu dowodzenia i ustalania podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, której może dotyczyć zarzut błędu w ustaleniach faktycznych. Prawidłowe skonstruowanie zarzutów apelacji wymaga odróżnienia sytuacji, gdy w sprawie wadliwie ustalono stan faktyczny i to pociągnęło za sobą wadliwą subsumcję faktów pod przepis prawa materialnego od sytuacji, w której prawidłowo ustalony stan faktyczny oceniono w świetle niewłaściwej normy prawnej lub owa norma prawa materialnego została niewłaściwie wyłożona. Analiza uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie pozostawia wątpliwości co do tego, iż Sąd Okręgowy poczynił ustalenia faktyczne co do toczącego się postępowania naprawczego Zakładów (...) Spółki z o.o. z siedzibą w P., podmiotu zgłaszającego wniosek o ogłoszenie upadłości tej Spółki i zachowania dłużnika w toku postępowania w przedmiocie ogłoszenia upadłości, a także w przedmiocie opinii nadzorcy sądowego sporządzonej w ramach postępowania sygn. V GN 1/09, a ustalenia te są w pełni zgodne z treścią dowodów, które stanowią ich podstawę. To że następnie z prawidłowo ustalonego stanu faktycznego Sąd pierwszej instancji wywiódł wnioski niezgodne z oczekiwaniami apelującego w żadnym razie nie oznacza, że doszło do jakiegokolwiek błędu w ustaleniach faktycznych będących podstawą rozstrzygnięcia. Ocena prawnej skuteczności określonych okoliczności w kontekście przesłanek z art. 299 § 2 k.s.h. nie mieści się w kategorii ewentualnego błędu co do faktów. Przedstawione wywody przekonują, że całkowicie chybiony pozostaje również zarzut naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów wyrażonej w art. 233 § 1 k.p.c. Kwestionując ocenę dowodów przeprowadzoną przez Sąd pierwszej instancji, skarżący nie wskazuje, które dowody został ocenione wadliwie lub pominięte. Tymczasem zarzut naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. byłby skuteczny tylko wówczas, gdyby apelujący wykazał uchybienie podstawowym regułom służącym ocenie wiarygodności i mocy poszczególnych dowodów, tj. regułom logicznego myślenia, zasadzie doświadczenia życiowego i właściwego kojarzenia faktów (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 grudnia 2005 r., sygn. akt III CK 314/05, LEX nr 172176). W apelacji powinno zostać wyjaśnione, które dowody, w jakim zakresie i dlaczego, zdaniem strony skarżącej, zostały przez Sąd Okręgowy ocenione z naruszeniem zasady swobodnej oceny dowodów i w konsekwencji, które ustalenia faktyczne tego Sądu są wadliwe i jakie powinny być ustalenia prawidłowe, ewentualnie jakich ustaleń zabrakło w zaskarżonym wyroku. Tym wymogom nie odpowiada apelacja pozwanego. Warto przy tym podkreślić, że w realiach sporu cały szczupły materiał dowodowy to dowody z dokumentów urzędowych, które zostały przez Sąd pierwszej instancji ocenione jako w pełni wiarygodne. Ponownie także wypada przypomnieć, że zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie służy kwestionowaniu przyjętej przez Sąd oceny prawnej danych okoliczności faktycznych. Mimo braku w apelacji innych zarzutów naruszenia norm prawa procesowego, w jej uzasadnieniu skarżący zdaje się czynić Sądowi pierwszej instancji zarzuty dotyczące braku wyjaśnienia wszystkich okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia, dotyczących ustalenia czasu właściwego dla zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości Zakładów (...) Spółki z o.o. z siedzibą w P., a nawet zarzucać zaniechania dowodowe w tym zakresie. Po pierwsze, trzeba przypomnieć, że w świetle ugruntowanego stanowiska judykatury, Sąd drugiej instancji pozostaje związany przywołanymi w apelacji zarzutami naruszenia prawa procesowego (por. uchwała 7 sędziów SN z 31 stycznia 2008 r. w sprawie III CZP 49/07, OSNC 2008, nr 6, poz. 55). Związanie to wyraża się w tym, że Sąd Apelacyjny nie bada i nie rozważa wszystkich możliwych naruszeń prawa procesowego popełnionych przez Sąd pierwszej instancji , o ile nie zostały wprost wskazane w treści apelacji (por. wyrok SN z 7 kwietnia 2011 w sprawie I UK 357/10, LEX nr 863946; wyrok z dnia 18 czerwca 2010 r. w sprawie V CSK 448/09, LEX nr 677914). W realiach sporu apelujący reprezentowany przez fachowego pełnomocnika nie podnosi zarzutu naruszenia art. 232 zdanie drugie k.p.c. , czy art. 224 § 1 k.p.c. Po wtóre, w aktualnym modelu postępowania cywilnego nie jest rzeczą Sądu zastępowanie stron w czynnościach, do których obliguje je przepis art. 187 § 1 k.p.c. oraz art. 232 k.p.c. W szczególności Sąd nie jest zobowiązany do zarządzenia dochodzenia w celu uzupełnienia lub wyjaśnienia twierdzeń stron i wykrycia środków dowodowych, pozwalających na ich udowodnienie. Nie ma też obowiązku przeprowadzenia z urzędu dowodów zmierzających do wyjaśnienia okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Nie budzi wątpliwości, że ciężar wykazania wszelkich przesłanek z art. 299 § 2 k.s.h., w tym tej, do której wydaje się nawiązywać w swej argumentacji apelujący tj. że we właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości Spółki (...), spoczywał z mocy art. 6 k.c. w związku z art. 232 k.p.c. na pozwanym. (...) dowodowa pozwanego reprezentowanego przez fachowego pełnomocnika ograniczyła się do przedstawienia opinii nadzorcy sądowego ze sprawy sygn. V GN 1/
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.