← Polska

VIII Pa 140/16

Obsah (4)§ 1§ 4§ 5§ 2

Sygn. akt VIII Pa 140/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 19 stycznia 2017 r. Sąd Okręgowy w Gliwicach VIII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący: SSO Grzego

§ 1k.p.

Następnie Sąd I instancji zacytował oba przepisy. Odnosząc je do stanu faktycznego sprawy Sąd Rejonowy stwierdził, że powód zajmował w pozwanej spółce samodzielne stanowisko, nie było w spółce drugiego Głównego specjalisty ds. rozwoju. Jego obowiązki, choć szerokie i o znacznej różnorodności nie były tożsame w całości z obowiązkami jakiegokolwiek innego pracownika zatrudnionego w pozwanej spółce. Zatem w niniejszej sprawie nie ma żadnego odniesienia wynagrodzenia powoda do wynagrodzenia M. K.

(1), jak próbował w toku postępowania wskazywać powód. Obowiązki M. K.
(1)nie pokrywały się z obowiązkami powoda, dodatkowo jak wynika z analizy materiału dowodowego M. K.
(1)był osobą niezwykle kreatywną, samodzielną, z ogromną inicjatywą w zakresie innowacyjności i realizacji powierzonych mu zadań. Taka postawa M. K.
(1)oczywiści musiała znaleźć odzwierciedlanie w przyznawaniu mu premii uznaniowych w odpowiedniej wysokości. Materiał dowodowy zgromadzony w sprawie jednoznacznie wskazał, iż dla pozwanej M. K.
(1)był niezwykle ważnym i pożądanym pracownikiem. Dyspozycyjnym, posiadającym również szeroką wiedzę techniczną i doświadczenie. Był pracownikiem długo poszukiwanym i cenionym, dlatego też pozwana zmuszona była od razu przyjąć zaproponowane przez niego warunki płacowe, zwłaszcza, iż profil jego dotychczasowej działalności odpowiadał całkowicie zamierzeniom pozwanej. Oczywiści stanowisko powoda, jak i zadania przez niego wykonywane również były ważne dla pozwanej spółki, jednak, co potwierdza materiał dowodowy obowiązki powoda z powodzeniem może wykonywać inna osoba, pracując w domu, na umowę o dzieło, zaś o zatrudnienie dobrego i fachowego elektronika trzeba zabiegać, proponując już na początku odpowiedniej wysokości wynagrodzenie. Zatem nie można uznać, iż praca powoda i M. K.
(1)posiadała jednakową wartość dla pozwanej spółki. W ocenie Sądu Rejonowego w stosunku do powoda do żadnej dyskryminacji w zakresie wynagrodzenia nie doszło. Podkreślenia wymaga, iż powód poczuł się dyskryminowany zaledwie parę lat przed przejściem na emeryturę. Wcześniej nie zgłaszał uwag, iż w jego ocenie zarabia stanowczo za mało. Dodatkowo Sąd I instancji wskazał, iż niesłusznie powód uważa, iż uzyskanie tytułu doktorskiego winno skutkować automatycznym podwyższeniem jego wynagrodzenia. To przecież od możliwości finansowych pracodawcy zależy wysokość wynagrodzenia oraz wszelkich premii uznaniowych. Pracodawca nie wymagał również od powoda uzyskania stopnia naukowego. Jednocześnie, co wynika z przeprowadzonych dowodów, powód rzeczywiście nie wszystkie swoje obowiązki wykonywał z należytą starannością i sumiennością, zdarzały się przecież braki w dokumentacji, czy opóźnienia w realizacji pewnych zadań. Zatem i wysokość premii uznaniowych odzwierciedlała podejście powoda do powierzonych mu obowiązków. Podkreślić należy, iż powód stale, w miarę wydłużania się jego stażu pracowniczego u pozwanej, otrzymywał wyższe wynagrodzenie. Premie uznaniowe również otrzymywał i nie były to kwoty małe. Oczywiście nie można odmówić powodowi prawa do subiektywnych odczuć, iż jego wynagrodzenie nie było adekwatne do jego umiejętności, doświadczenia, wykształcenia i wiedzy, nie może to jednak stanowić uzasadnienia dla uznania, iż powoda rzeczywiście dyskryminowano w zakresie wysokości wynagrodzenia. Jednocześnie Sąd Rejonowy podkreślił, iż skoro powód odczuwał, iż zarabia zbyt mało, a jednocześnie miał przeświadczenie o swojej wyjątkowości, umiejętnościach, wiedzy i doświadczeniu, mógł przecież zmienić pracę, tym bardziej, iż jak sam przyznał, mógł zatrudnić się w firmie (...). Zatem powód mógł poprawić swoją sytuację materialną w sytuacji braku możliwości zwiększenia jego uposażenia w pozwanej spółce. Tylko jego cechy osobowościowe, co sam przyznał, stanowiły barierę w dążeniu do tej zmiany. Z analizy całokształtu materiału dowodowego ostatecznie i jednoznacznie zdaniem Sądu I instancji wynika, iż nie można uznać, aby powód był w jakikolwiek sposób dyskryminowany w zakresie wysokości wynagrodzenia. Niesłusznie powód przyjmował, iż formą dyskryminacji jest fakt, że osoba zatrudniona później otrzymywała wyższe od niego wynagrodzenie. Podkreślić należy, iż to zakres obowiązków i ich tożsamość bądź nie z innymi pracownikami wpływa na wymiar wynagrodzenia. W ocenie Sądu Rejonowego powód otrzymywał wynagrodzenie adekwatne do zajmowanego stanowiska i powierzanych mu zadań, a fakt, iż pracownik innowacyjny i niezwykle pożądany dla pozwanej zarabiał więcej nie stanowi argumentu uzasadniającego jakąkolwiek dyskryminację powoda ze strony pozwanej. Zdaniem Sądu Rejonowego skoro do żadnych przejawów dyskryminacji powoda nie doszło, powództwo niniejsze podlegało oddaleniu. O kosztach Sąd Rejonowy orzekł na podstawie art. 98 k.p.c., zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu i obciążył powoda, jako stronę przegrywającą, kosztami postępowania, na które złożyły się koszty zastępstwa procesowego, strony pozwanej reprezentowanej przez fachowego pełnomocnika w osobie radcy prawnego ustalone na podstawie § 2 pkt 5 w zw. z § 9 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych. Apelację od wyroku wniósł powód zaskarżając wyrok w całości i zarzucając mu:
  1. sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego wskutek naruszenia przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy, a mianowicie: a. art.6 k.p.c., 207§6 k.p., art.. 217 § 2 k.p.c. i art.233 § 1 k.p.c. poprzez dopuszczenie na rozprawie w dniu 20 czerwca 2016r.dowodów zgłoszonych przez pozwaną reprezentowaną przez profesjonalnego pełnomocnika dopiero w piśmie procesowym z dnia 3 czerwca 2016r. mimo, że dowody te były znane pozwanej i dostępne już w chwili składania odpowiedzi na pozew, a nadto ich przeprowadzenie doprowadziło do zwłoki w postępowaniu i dokonanie przez Sąd ustaleń faktycznych w oparciu o w.w. dowody; b. art.233§1 k.p.c. poprzez: - wybiórczą a nie wszechstronną oraz sprzeczną z zasadami logiki i doświadczeniem życiowym ocenę zeznań świadków M. K., R. S., J.M. i M. K., prowadzącą do ustalenia, że praca elektronika jest unikatowa na rynku, że stanowisko zajmowane przez M. K. w pozwanej spółce było innowacyjne, że M. K. dużo rzeczy robił sam, że stworzył nowe rozwiązania, a jego praca miała większą wartość dla pozwanej aniżeli praca powoda, podczas gdy pełna i wnikliwa ocena tych zeznań prowadzi do wniosków przeciwnych, - przyjęcie za udowodnione, że powód często wykonywał swoją pracę niestarannie i popełniał błędy w dokumentacji oraz, że wymagał nadzoru, mimo że okoliczności te nie dają się wyprowadzić ze zgromadzonego materiału dowodowego, w szczególności z akt osobowych powoda; - sprzeczną z zasadami logiki i doświadczeniem życiowym ocenę zeznań U. M., w tej ich części , w której twierdziła, że „z czysto ludzkich powodów nie zdecydowała się na zwolnienie powoda” mimo, że wymagał nadzoru, był niezdyscyplinowany i niestaranny; - wybiórczą i sprzeczną z zasadami logiki i doświadczeniem życiowym ocenę umów o pracę M. K. z pozwaną spółką prowadzącą do ustaleń, że M. K. był pożądanym i ważnym pracownikiem dla pozwanej spółki, podczas gdy rodzaj i treść tychże umów prowadzi do wniosku przeciwnego; - wybiórczą i sprzeczną z zasadami logiki i doświadczeniem życiowym ocenę ogłoszenia o naborze na stanowisko konstruktor – elektronik, umowy o dzieło z T.M. z oraz zeznań U. M. prowadzącą do ustalen, ia że praca M. K. była szczególnie istotna dla pozwanej spółki, bo na jego miejsce nikt nie został dotychczas zatrudniony, zaś praca powoda takiej istotnej wartości nie przedstawiała, gdyż może być wykonywana przez osobę zatrudnioną na umowę o dzieło, podczas gdy pełna treść ogłoszenia, zwłaszcza data jego zamieszczenia (maj 2016r,) oraz pełna treść umowy o dzieło, zwłaszcza data jej zawarcia (1 lutego 2016r.) prowadzą do wniosku przeciwnego; - przyjęcie za udowodnioną okoliczność, że powód mimo poczucia nierównego traktowania w wynagrodzeniu godził się na to, w szczególności nie zmienił pracy mimo takiej możliwości, podczas gdy z treści zgodnych w tym zakresie zeznań M. K. i powoda oraz akt osobowych powoda wynika, iż powód wiedzę na temat nierównego tratowania w zatrudnieniu posiadł dopiero pod koniec 2014r,. po czym występował do pracodawcy z żądaniem podwyżki, a we wrześniu 2015r, złożył oświadczenie o rozwiązaniu umowy o pracę; - pobieżną a nie wszechstronną oraz sprzeczną z zasadami logiki ocenę list płac powoda, prowadzącą do ustalenia, że wynagrodzenie powoda wzrastało i było, zwłaszcza premie, znaczące, podczas gdy z dowodów tych taka okoliczność nie wynika;
  2. naruszenie prawa materialnego, tj. a. art.18 3c § 1 i § 3 k.p. poprzez ich błędną wykładnie polegającą na przyjęciu, że porównywane mogą być jedynie wynagrodzenia tych pracowników, którzy wykonują pracę jednakową, podczas gdy treść tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że prawo do jednakowego wynagrodzenia pracownicy mają nie tylko z racji jednakowej pracy, ale też pracy o jednakowej wartości, zaś pracą o jednakowej wartości jest praca wymagająca od pracowników porównywalnych kwalifikacji zawodowych potwierdzonych dokumentami przewidzianymi w odrębnych przepisach lub praktyką i doświadczeniem zawodowym, a także porównywalnej odpowiedzialności i wysiłku; b. art.11 2 k.p.i art.

k.p. poprzez przyjęcie, że kryterium dyskryminacyjnym nie może być fakt, że osoba zatrudniona później otrzymuje wyższe wynagrodzenie, niż osoba zatrudniona wcześniej, podczas gdy przyczynę tego rodzaju należy traktować jako przyczynę dyskryminacyjną, mimo że nie jest wprost wskazana w art.11 3 i oraz art.

k.p., ponieważ katalog przyczyn ma charakter otwarty, zaś kryterium to nie ma bezpośredniego przełożenia na jakość i ilość świadczonej pracy i w konsekwencji nie może decydować o wysokości wynagrodzenia; c. art.18 3b § 1 pkt 2 k.p. w zw.z art. 6 k.c. poprzez uzależnienie naruszenia zasady równości nie od niewykazania przez pracodawcę, że miał obiektywne powody, aby różnicować wynagrodzenia pracowników, lecz od zachowania pracownika, w szczególności od tego czy pracownik podejmował działania mające na celu przeciwdziałać naruszeniu zasady równości (zgłaszanie uwag do pracodawcy, zmiana pracy), podczas gdy taka przesłanka z przytoczonego przepisu nie wynika; d. art.18 3d k.p. poprzez jego niezastosowanie mimo, że doszło do naruszenia zasady równości w zakresie wynagrodzenia w stosunku do powoda. Podnosząc powyższe, powód wniósł o zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda kwoty 48000 zł wraz z odsetkami oraz kosztów postępowania według norm przepisanych, ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu w T. G. do ponownego rozpoznania. Wniósł również o zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda kosztów postępowania przed sądem II instancji według norm przepisanych. W odpowiedzi na apelację pozwany wniósł o oddalenie apelacji z uwagi na jej bezzasadność, a także o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego zwrotu kosztów zastępstwa prawnego według norm przepisanych w postępowaniu odwoławczym. Rozpoznając apelację Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja powoda nie zasługuje na uwzględnienie, nie zawiera bowiem jakichkolwiek argumentów, które mogłyby skutecznie podważyć ustalenia dokonane przez Sąd Rejonowy. Zaskarżone orzeczenie jest trafne i zyskuje pełną aprobatę Sądu Okręgowego. Wskazać należy, że w myśl utrwalonego orzecznictwa Sądu Najwyższego, jeżeli uzasadnienie orzeczenia pierwszoinstancyjnego sporządzonego zgodnie z wymaganiami art.328§2 k.p.c. spotyka się z pełną aprobatą sądu drugiej instancji to wystarczy, że da on temu wyraz w treści uzasadnienia swego orzeczenia, bez powtarzania szczegółowych ustaleń faktycznych i wnioskowań prawniczych zawartych w motywach zaskarżonego orzeczenia (OSNP z 1998r., z.3, poz.104, OSNP z 1999r. z.24 , poz.776, OSNP z 2000r. z.4, poz.143). Sąd Rejonowy przeprowadził wyczerpujące postępowanie dowodowe, dokonał prawidłowych ustaleń stanu faktycznego i oceny prawnej, a rozstrzygnięcie swoje również prawidłowo i wyczerpująco uzasadnił. Nie zasługiwały na uwzględnienie liczne, odnoszące się do uzasadnienia zaskarżonego wyroku, zarzuty naruszenia przez Sąd Rejonowy zasady swobodnej oceny dowodów. Wkroczenie w sferę dowolnej oceny dowodów ma miejsce, gdy sąd orzekający ustala określone fakty, lecz nie wskazuje na jakich dowodach się oparł bądź też okoliczności te nie wynikają z tych dowodów zgodnie z zasadami logicznego rozumowania i wnioskowania. Taka sytuacja nie miała miejsca w rozpoznawanej sprawie, jako że Sąd Rejonowy podał jakie dowody stały się podstawą ustaleń faktycznych. Zgodnie z treścią art. 233 § 1 k.p.c. Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Zasada swobodnej oceny dowodów jest jedną z podstawowych reguł procesu cywilnego. Odnosi się ona zarówno do wyboru określonych środków dowodowych jak i do sposobu ich przeprowadzenia. Ramy swobodnej oceny dowodów określone w art. 233 § 1 k.p.c. wyznaczone są wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego oraz regułami logicznego myślenia, według których Sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność, odnosi je do pozostałego materiału dowodowego. Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według swego przekonania na podstawie rozważenia zebranego materiału. Dając lub odmawiając wiary dowodom kieruje się wyłącznie własnym przekonaniem (por. wyrok Sądu Najwyższego z dn. 10 czerwca 1999r.II UKN 685/98 OSNP 2000/17/655, wyrok Sądu Najwyższego z dn. 29 września 2000r. V CKN 94/00, LEX 52589, wyrok Sądu Najwyższego z dn. 14 grudnia 2001r. V CKN 561/00, LEX 52713). Sąd Okręgowy w pełni podzielił ocenę materiału dowodowego dokonaną przez Sąd Rejonowy uznając, iż nie przekracza ona granic swobodnej oceny dowodów wyrażonej w art.233 k.p.c. i ostatecznie przyjął ją za własną. Sąd Okręgowy nie podziela zarzutów zawartych w apelacji powoda. Istota sporu w sprawie niniejszej sprowadzała się do ustalenia czy doszło do naruszenia zasady równego traktowania w zakresie wynagradzania, w tym do naruszenia zasady niedyskryminacji. Zasada równości pracowników w stosunkach pracy oznacza, że ich różnicowanie nie może być dokonywane na podstawie kryteriów zabronionych przez ustawodawcę. Niektóre z tych kryteriów (płeć) zostały wymienione w art.11 2k.p. Zasada równego traktowania pracowników nie wyklucza dyferencjacji praw i obowiązków pracowniczych. Równe traktowanie nie oznacza bowiem jednakowego traktowania. Przepis art. 11 2 k.p. zakłada wprost różnicowanie sytuacji pracowników ze względu na odmienności wynikające z ich cech osobistych i różnic w wykonywaniu pracy. Do naruszenia zasady równego traktowania pracowników i zasady niedyskryminacji w zatrudnieniu może dojść tylko wtedy, gdy różnicowanie sytuacji pracowników wynika wyłącznie z zastosowania przez pracodawcę niedozwolonego przez ustawę kryterium, co opiera się wprost na założeniu, że dyferencjacja praw pracowniczych nie ma w tym przypadku oparcia w odrębnościach związanych z obowiązkami ciążącymi na danych osobach, sposobem ich wypełniania, czy też ich kwalifikacjami (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 5.10.2007r. w sprawie II PK 14/07). Kwestią sporną jest ustalenie relacji między zasadą równości praw a zasadą niedyskryminacji. Bardzo często w literaturze przedmiotu nie dostrzega się różnicy między nimi i traktuje się je łącznie, uznając iż równe traktowanie pracowników jest wyrazem ich niedyskryminacji i na odwrót- naruszenie zasady równości jest przejawem dyskryminacji. Równocześnie jednak wskazuje się, że wymienionych zasad nie należy utożsamiać, przy czym uznaje się ich nierozłączność. Mogą występować bowiem sytuacje, w których zostanie naruszona zasada równości i niedyskryminacji, gdy występuje gorsze traktowanie określonych pracowników ze względu na właściwości uznane za dyskryminujące. Mogą też wystąpić takie przypadki, gdy nierówne traktowanie pracowników ma charakter niedyskryminujący – wtedy następuje jedynie naruszenie zasady równości (tak K. R. „Kodeks pracy.Komentarz” Warszawa 2012). Przepisy kodeksu pracy odnoszące się do dyskryminacji nie mają zastosowania w przypadkach nierównego traktowania niespowodowanego przyczyną uznaną za podstawę dyskryminacji . W uzasadnieniu wyroku z 18.08.2009 r., w sprawie I PK 28/09 Sąd Najwyższy wyjaśnił, że: „ dyskryminacja (art. 11 3 k.p.), w odróżnieniu od „zwykłego" nierównego traktowania (art. 11 2 k.p.), oznacza gorsze traktowanie pracownika ze względu na jego cechę lub właściwość, określaną w Kodeksie pracy jako przyczyna (w języku prawniczym także jako podstawa lub kryterium) dyskryminacji, w szczególności ze względu na płeć, wiek, niepełnosprawność, rasę, narodowość, przekonania, zwłaszcza polityczne lub religijne, oraz przynależność związkową. Normatywne wyróżnienie dyskryminacji, jako kwalifikowanej postaci nierównego traktowania, służy przeciwdziałaniu najbardziej nagannym i szkodliwym społecznie przejawom nierównego traktowania. Uzasadnia to wdrożenie takich szczególnych rozwiązań prawnych służących zwalczaniu tego rodzaju nierówności, jak konstrukcja dyskryminacji bezpośredniej i pośredniej (art.

§ 4

k.p.), zachęcania do nierównego traktowania z wyżej wymienionych powodów (art.

§ 5

pkt 1 w związku z art.

§ 2

k.p.), molestowania (art.

§ 5

pkt 2 i § 6 k.p.), szczególnego rozkładu ciężaru dowodu w sprawach o dyskryminację (art. 18 3b § 1 k.p.) i inne. Wynika stąd jednocześnie, że przepisy Kodeksu pracy odnoszące się do dyskryminacji nie mają zastosowania w przypadkach nierównego traktowania niespowodowanego przyczyną uznaną za podstawę dyskryminacji.” Tutejszy Sąd w pełni podziela stanowisko Sądu Najwyższego. Skoro zatem powód zarzuca naruszenie przepisów odnoszących się do dyskryminacji, to powinien był wskazać przyczynę, ze względu na którą był dyskryminowany. Taką przyczyną dyskryminacyjną nie jest wskazywana przez powoda okoliczność, że osoba zatrudniona później otrzymuje wyższe wynagrodzenie niż osoba zatrudniona wcześniej. Słusznie Sąd Rejonowy stwierdził, że nie doszło do naruszenia zasady równości i niedyskryminacji. Słusznie Sąd Rejonowy przyjął, co potwierdza również sam powód w apelacji, że praca powoda i praca M. K.

(1)nie były pracami jednakowymi. Zdaniem Sądu Okręgowego prace obu tych osób nie były też pracami o jednakowej wartości, jak twierdzi powód. Owszem kwestie wykształcenia, doświadczenia zawodowego, odpowiedzialności obu mogłyby być porównywane, ale z materiału dowodowego zebranego w sprawie jasno wynika, że świadek M. K.
(1)był bardziej od powoda dyspozycyjny, zdyscyplinowany, kreatywny. Pracował na własnym komputerze, za pomocą swoich narzędzi, miał dodatkowe uprawnienia – elektryka – przygotowywał palniki do spawania, montował skrzynki rozdzielcze. Tymczasem powód, co wynika nie tylko z zeznań świadków, ale również z dokumentów zebranych w jego aktach osobowych miał problemy z dyscypliną. Zdarzało się, że spóźniał się do pracy, nie wykorzystywał programu 3D C., który był zakupiony przez pozwanego za znaczną kwotę i to z inicjatywy samego powoda. Zdarzało się, że publicznie podważał autorytet przełożonego - D. U. M.
(1). Musiał też być ponaglany do wykonania ciążących na nim obowiązków itd. (vide pisma kierowane do powoda w aktach osobowych np.pismo z dnia 31.08.2009r., 26.05.2010r.,6.04.2011r.itd.). Tego typu zastrzeżeń nikt nie zgłaszał wobec świadka M. K.
(1). Z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika, że praca obu wskazanych do porównania pracowników miała różną wartość dla pracodawcy. Ze schematu organizacyjnego pozwanej wynika też, że konstruktor elektronik jest bezpośrednio podporządkowany dyrektorowi zakładu, podczas gdy główny specjalista ds. rozwoju podlega zastępcy dyrektora (k.70 akt). Również w toku procesu wykazany został fakt, że pozwany zmuszony był kierując się wymogami rynku pracy przystać na propozycję wynagrodzenia świadka M. K.
(1). Zarobki obydwu pracowników mieściły się w ramach widełkowo określonych stawek wynagrodzenia dla zaszeregowania zajmowanych przez obu tych pracowników stanowisk. W przypadku „widełkowego” ukształtowania wynagrodzeń pracodawca ma możliwość elastycznego ustalania warunków płacowych dla każdego pracownika z uwzględnieniem ilości i jakości świadczonej przez niego pracy, by w ten sposób wyróżniać pracowników np.osiągających lepsze wyniki w pracy czy bardziej dyspozycyjnych. Reasumując, słusznie Sąd Rejonowy przyjął, że nie doszło do naruszenia zasady równego traktowania , a tym bardziej do naruszenia zasady niedyskryminacji. Należy też wskazać, że nie doszło do naruszenia przez Sąd Rejonowy art.207 czy 217 k.p.c., w świetle faktu, że to powód zgłosił dodatkowe wnioski dowodowe dopiero w piśmie z dnia 23 maja 2016r.i to takie wnioski, które mogły być zgłoszone w samym pozwie (m.in.wniosek o dowód z zeznań kluczowego świadka M. K.
(1)). To spowodowało konieczność wyznaczenia kolejnego terminu rozprawy. Skoro tak, to także pozwana musiała mieć możliwość ustosunkowania się do pisma powoda i zgłoszonych przez niego wniosków dowodowych oraz zgłoszenia własnych wniosków dowodowych. Nie dochodzi bowiem do naruszenia art. 207 § 6 k.p.c., jeżeli sąd, korzystając ze swoich uprawnień, dopuścił do bieżącego gromadzenia materiału dowodowego w toku całego postępowania sądowego i miało to zastosowanie do obu stron postępowania. Nie należy tracić z pola widzenia, iż celem postępowania dowodowego jest zawsze wyjaśnienie istotnych okoliczności sprawy (art. 227 k.p.c.). Nadto pamiętać należy, iż adresatem reguł prekluzji dowodowej są strony, nie jest nim zaś sąd rozpoznający sprawę. Analiza akt postępowania pozwala przyjąć, iż Sąd Rejonowy, korzystając ze swoich uprawnień, dopuścił do bieżącego gromadzenia materiału dowodowego w toku całego postępowania dowodowego, jednakże miało to zastosowanie do obu stron postępowania. W żadnej mierze nie można uznać, iż Sąd I instancji faworyzował jedną ze stron postępowania, kierując na nią swoje dyskrecjonalne uprawnienia. Rezygnacja z prekluzji dowodowej na ich rzecz nie naruszała ani zasad równego traktowania stron, ani bezstronności Sądu. W konsekwencji powyższego, apelacja powoda jako pozbawiona uzasadnionych podstaw podlegała oddaleniu z mocy art.385 k.p.c. O kosztach orzeczono po myśli art. 98§1 k.p.c. i § 10 ust. 1 pkt 1 w zw.z § 2 pkt 5 i § 9 ust.1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. z 2015r. poz.1804.) w brzmieniu obowiązującym do 26 października 2016r. (-) SSO Patrycja Bogacińska – Piątek (-) SSO Grzegorz Tyrka (-) SSR del.Renata Stańczak Sędzia Przewodniczący Sędzia (spr.)

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.