k.c., wyjątkiem od tej zasady jest przepis art.
k.c., to brak „przestępstwa naruszenia dobra osobistego w postaci przedwczesnego przerwania więzi rodzinnej" uniemożliwia stosowanie wyjątkowo długiego okresu przedawnienia (art.
Ponadto z ostrożności procesowej pozwany wskazał, iż w razie ustalenia wysokości zadośćuczynienia według stanu rzeczy istniejącego w chwili zamknięcia rozprawy uzasadnione jest przyznanie odsetek dopiero od chwili wyrokowania (por. wyrok SN z 30 października 2003 r., sygn. akt IV CK 130/02, LEX nr 82273). Wyrokiem z dnia 23 czerwca 2016 roku Sąd Okręgowy w Szczecinie zasądził od pozwanego na rzecz każdego z powodów kwoty po 60 000 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 8 września 2015 roku do dnia zapłaty, a w pozostałej części oddalił powództwo oraz zasądził od pozwanego na rzecz powodów solidarnie kwotę 1 205 zł (tysiąc dwieście pięć złotych) tytułem zwrotu zastępstwa procesowego i nakazał pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa Sądu Okręgowego w Szczecinie kwotę 6 000 zł tytułem wpisu od zasądzonego roszczenia. Rozstrzygnięcie to zostało oparte na podstawie następujących ustaleń i wniosków: W dniu 26 maja 1999 r. na ul. (...) w P. miał miejsce wypadek. Kierujący samochodem osobowym marki V. (...) o numerze rejestracyjnym (...) nie zachował należytej ostrożności i doprowadził do zderzenia z prawidłowo poruszającym się na rowerze P. N., który w wyniku odniesionych obrażeń zmarł. Sprawca wypadku został prawomocnie skazany za przestępstwo wyrokiem Sądu Rejonowego w Szczecinie, sygn. akt: XIV K 96/00. W chwili wypadku sprawca posiadał ważne ubezpieczenie OC w pozwanym zakładzie ubezpieczeń. Zmarły P. N. był synem powodów. W chwili wypadku miał 26 lat. J. N. i E. N. do dziś nie pogodzili się ze śmiercią syna, tęsknią za nim, bardzo często odwiedzają jego grób i nie potrafią cieszyć się życiem. Obecnie na piętrze domu powodów mieszka ich młodszy syn wraz z rodziną. Powodowie mają kontakt z wnukiem ze strony zmarłego syna. Pismem z dnia 7 sierpnia 2015 r. powodowie wezwali pozwanego do zapłaty na ich rzecz kwot po 100.000 złotych z tytułu zadośćuczynienia pieniężnego za doznana krzywdę – śmierć syna. Jako podstawę prawną roszczenia powodowie wskazali art. 448 k.c., w zw. z art. 24 § 1 k.c. Pismem z dnia 23 października 2015 r. pozwany poinformował powodów o przyznaniu im zadośćuczynienia pieniężnego za doznana krzywdę w wysokości po 10.000 złotych. W dniu 20 października 2015 r. pozwany złożył powodom propozycję dopłaty kwot po 15.000 złotych do wypłaconego już zadośćuczynienia. Spór w niniejszej sprawie dotyczył odpowiedzialności pozwanego zakładu ubezpieczeń zarówno, co do zasady, jak i co do wysokości. Pomimo tego, iż przed wszczęciem postępowania pozwany wypłacił powodom kwotę po 10.000 złotych tytułem zadośćuczynienia za śmierć syna, to w toku procesu kwestionował on roszczenie powodów, a ponadto podniósł zarzut przedawnienia. Pozwany zakwestionował również termin, od którego winny zostać liczone odsetki od zasądzonego w sprawie roszczenia. W związku z powyższym w pierwszej kolejności wskazano, iż w orzecznictwie sądów powszechnych i Sądu Najwyższego ugruntował się pogląd, zgodnie z którym sąd może przyznać najbliższemu członkowi rodziny zmarłego zadośćuczynienie pieniężne za doznaną przez niego krzywdę na podstawie art. 448 k.c., w zw. z art. 24 § 1 k.c., także wtedy, gdy śmierć nastąpiła przed dniem 3 sierpnia 2008 r. wskutek uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia. Sąd rozstrzygający niniejszą sprawę powyższy pogląd podzielił. Wbrew zarzutowi pozwanego, uznano, że roszczenie powodów nie uległo przedawnieniu. Sąd wskazał, iż w dniu 10 sierpnia 2007 r. wszedł w życie art.
k.c., który w § 2 wprowadził dwudziestoletni termin przedawnienia dla roszczeń dotyczących szkód wynikłych ze zbrodni lub występku. Zgodnie z art. 2 ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny (Dz. U. 2007.80.538) do roszczeń, powstałych przed dniem wejścia w życie wskazanej ustawy, a według przepisów dotychczasowych w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych, stosuje się przepisy art.
k.c. Ustawa zmieniająca nie wprowadziła żadnych innych wyłączeń, ani ograniczeń zasad odpowiedzialności sprawcy zbrodni lub występku. Przy czym wskazać należy, iż przed wejście w życie art.
k.c., roszczenie powodów nie uległo przedawnieniu. Zgodnie bowiem z obowiązującym do dnia 10 sierpnia 2007 r. art. 442 § 2 k.c. jeżeli szkoda wynikła ze zbrodni lub występku, roszczenie o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem lat dziesięciu od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Z powyższego wynika, iż w przypadku, gdyby omawianego przepisu nie uchylono roszczenie powodów uległoby przedawnieniu dopiero w 2009 r., a więc w chwili wejściu w życie art.
k.c. nie było przedawnione. Wskazano również na to, że w myśl art. 822 § 1 i 2 k.c., przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej zakład ubezpieczeń zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, względem których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo osoba, na rzecz której została zawarta umowa ubezpieczenia. Umowa ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej obejmuje szkody, o których mowa w § 1, będące następstwem przewidzianego w umowie wypadku, który miał miejsce w okresie ubezpieczenia. Zgodnie zaś z art. 822 § 4 k.c., uprawniony do odszkodowania, w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, może dochodzić roszczenia bezpośrednio od ubezpieczyciela. Na podstawie § 10 ust. 1 rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 9 grudnia 1992 r. w sprawie ogólnych warunków obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów (Dz. U. 1992.96.475 ze zm.) pozwany ponosi odpowiedzialność za szkodę w każdej postaci, zarówno majątkową, jak i niemajątkową, a więc krzywdę. Skoro szkoda powodów przejawia się w krzywdzie, jakiej doznali oni w związku z naruszeniem dóbr osobistych wskutek śmierci syna pozwany ponosi odpowiedzialność za tę szkodę. W niniejszej sprawie niewątpliwym jest, iż na skutek wypadku z dnia 26 maja 1999 r. doszło do zerwania więzi rodzinnych pomiędzy powodami, a ich synem P. N., w następstwie czego powodowie doznali krzywdy. Dla oceny zasadności roszczeń powodów konieczne było zbadanie, czy śmierć P. N. naruszyła dobra osobiste powodów w postaci szczególnych więzi rodzinnych rodziców i dziecka oraz czy dochodzone przez powodów kwoty stanowią należności odpowiednie w okolicznościach niniejszej sprawy. W orzecznictwie i w piśmiennictwie zgodnie przyjmuje się, że ochroną przewidzianą w art. 23 i 24 k.c., objęte są wszelkie dobra osobiste, rozumiane jako pewne wartości niematerialne związane z istnieniem i funkcjonowaniem podmiotów prawa cywilnego, które w życiu społecznym są uznawane za doniosłe i zasługujące z tego względu na ochronę. Judykatura zalicza do katalogu dóbr osobistych np. prawo do intymności i prywatności, płeć człowieka, prawo do planowania rodziny, tradycję rodzinną, pamięć o osobie zmarłej. W tej sytuacji nie sposób racjonalnie odmawiać zaliczenia do tego katalogu także więzi rodzinnych, które niewątpliwie stanowią podstawę prawidłowego funkcjonowania rodziny i podlegają ochronie prawnej i to już na poziomie konstytucyjnym (art. 18 i 71 Konstytucji RP). Zauważyć również należy, że skoro dobrem osobistym w rozumieniu art. 23 k.c., jest kult pamięci osoby zmarłej, to tym bardziej należy za takie uznać więź między osobami żyjącymi. Pojęcie życia rodzinnego obejmuje istnienie różnego rodzaju więzi rodzinnych, zapewniając członkom rodziny m.in. poczucie stabilności, wzajemne wsparcie, obejmujące sferę materialną i niematerialną. Przyjąć, zatem należy, że prawo do życia rodzinnego i utrzymania tego rodzaju więzi stanowi dobro osobiste członków rodziny i podlega ochronie na podstawie art. 23 i 24 k.c., zaś spowodowanie śmierci osoby bliskiej może stanowić naruszenie dóbr osobistych członków jej rodziny. Oczywiście nie każdą więź rodzinną niejako automatycznie należy zaliczyć do katalogu dóbr osobistych, lecz jedynie taką, której zerwanie powoduje ból, cierpienie i rodzi poczucie krzywdy. Zatem osoba dochodząca roszczenia na podstawie art. 448 k.c., powinna wykazać istnienie tego rodzaju więzi, stanowiącej jej dobro osobiste podlegające ochronie, a nadto skutki zerwania tej więzi. W ocenie Sądu, wbrew twierdzeniom pozwanego, powodowie należeli do kręgu osób najbliższych zmarłego P. N., a w chwili jego śmierci dobra osobiste powodów, polegające na więzi rodzinnej z synem zostały naruszone. Ustalenia poczynione w niniejszej sprawie wykazały istnienie silnej więzi łączącej powodów z synem - powodów i P. N. łączyły sile relacje rodzinne i przyjacielskie. Powód wraz z rodziną mieszkał na piętrze domu jednorodzinnego powodów, miał przez to stały, codzienny kontakt z rodzicami. Powodowe bardzo przeżyli śmierć syna i pomimo upływu czasu do dzisiaj nie pogodzili się z jego utratą. Do oceny czy powodów i P. N. łączyła szczególna więź, której zerwanie spowodowało ból i cierpienie po stronie powodów, a nadto poczucie krzywdy sąd zastosował zasady doświadczenia życiowego, a także oparł się na przeprowadzonych w sprawie dowodach. Z doświadczenia życiowego wynika, że najsilniejsze więzi rodzinne powstają i funkcjonują w gronie najbliższych sobie osób, jakimi są członkowie jednej rodziny, składającej się z rodziców i dzieci. Utrata jednego z członków rodziny powoduje niekwestionowane: ból, cierpienie i krzywdę u pozostałych. Tym bardziej, jeśli zdarzenie takie następuje niespodziewanie, a nadto dodatkowo z winy osoby trzeciej. Śmierć syna w normalnie funkcjonującej rodzinie zmienia jej życie radykalnie. W ocenie Sądu powodów łączyła ze zmarłym synem silna wieź emocjonalna, łączyły ich ciepłe i bliskie relacje. Nagła śmierć P. N. spowodowała u jego rodziców zakłócenia życia emocjonalnego i zaburzyła ich normalne funkcjonowanie, zrodziła u nich ból, cierpienie i poczucie krzywdy. Niewątpliwie bowiem powodowie odczuwali i nadal odczuwają brak syna, co jest oczywiste i nie wymaga dowodu. W ocenie Sądu, każda krzywda, jakiej doznaje osoba poprzez naruszenie dóbr osobistych, podlega wynagrodzeniu. Śmierć syna oraz rozerwanie więzi rodzinnych, należą do zdarzeń, które zawsze powodują ból, cierpienie i rodzą krzywdę. Zdarzenie takie podlega, zatem wynagrodzeniu, przez winnego tej śmierci, nawet jeśli ból i cierpienie nie powodują komplikacji zdrowotnych w sferze fizycznej i psychicznej. Mając na uwadze wszystkie powołane powyżej okoliczności należało uznać, iż sprawca wypadku zaistniałego w dniu 26 maja 1999 r., obowiązany jest na podstawie art. 24 § 1 k.c., w zw. z art. 448 k.c., do zadośćuczynienia krzywdzie wyrządzonej J. i E. N. polegającej na naruszeniu ich dóbr osobistych. Wina sprawcy wypadku nie była kwestionowana przez stronę pozwaną – ubezpieczyciela sprawcy wypadku, który udzielił ochrony ubezpieczeniowej OC posiadaczy pojazdów mechanicznych. Jak już wspomniano powyżej zasady i granice odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń w ramach ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza lub kierującego pojazdem mechanicznym wyznacza odpowiedzialność ubezpieczonego, co oznacza, że obowiązek ubezpieczonego zapłaty zadośćuczynienia osobom bliskim zmarłego na podstawie art. 448 k.c., zostaje przejęty przez ubezpieczyciela. Rozstrzygając o wysokości należnych powodom kwot z tytułu zadośćuczynienia Sąd miał na uwadze, że naruszenie prawa do życia w rodzinie stanowi dalece większą dolegliwość psychiczną dla członka rodziny zmarłego, niż naruszenie innych dóbr. Skutki tego naruszenia są bowiem nieodwracalne i rozciągają się na całe życie osób bliskich. Zgodzić się należy, iż powodów dotknęła ogromna tragedia, którą jest utrata syna. Śmierć P. N. zmieniła życie powodów na zawsze. Oceniając zakres krzywdy doznanej przez powodów Sąd miał również na uwadze, fakt, iż na około trzech lat przed śmiercią P. N. założył własną rodzinę – miał żonę i syna. P. N. jako 26 letni mężczyzna był już zatem odpowiedzialny za założoną przez siebie rodzinę, a planach na przyszłość (choć z pewnością związanych z rodzicami) w głównej mierze obejmował zapewne swoją żonę i syna. Mimo, iż P. N. nadal mieszkał w domu rodzinnym, to uniezależnił się od rodziców, przez co niewątpliwie doszło do częściowego osłabienia łączących go z rodzicami i tak silnych więzi. W ocenie Sądu powyższe okoliczności nie mogą pozostać niezauważone przy ocenie wysokości należnego powodom zadośćuczynienia. W ocenie Sądu kwota 70.000 złotych dla każdego z powodów jest kwota odpowiednią w celu wynagrodzenia krzywd powodów doznanych przez nich w 1999 r. w związku ze śmiercią P. N., związaną ze zdarzeniem, za które pozwany ponosi odpowiedzialność. Jak wynika z wcześniejszych rozważań, w niniejszej sprawie Sąd uznał krzywdę powodów za ogromną, nie mniej jednak nieco zniwelowaną z uwagi na fakt założenia przez P. N. własnej rodziny i usamodzielnienia się. Wysokość sumy pieniężnej, stanowiącej zadośćuczynienie za krzywdę, powinna być zatem ustalona po uwzględnieniu wszelkich zachodzących okoliczności. Nie można uznać w niniejszej sprawie, że krzywda powodów jaką doznali w 1999 r., powinna zostać wynagrodzona według kryteriów aktualnej w chwili obecnej stopu życiowej społeczeństwa. W ocenie Sądu, przyznanie kwoty odpowiadającej obecnym realiom, byłoby przyznaniem kwoty nadmiernie wygórowanej. Przede wszystkim należało wziąć tu pod uwagę fakt, że w ciągu 17 lat zmieniła się siła nabywcza pieniądza, a przeciętne dochody społeczeństwa znacznie wzrosły. Przy czym pogłębiło się rozwarstwienie społeczeństwa pod względem poziomu życia i zasobów majątkowych. Przyznane natomiast powodom świadczenia są adekwatna do przeżyć i cierpień, jakich doznali powodowe i nawet aktualnie ich wysokość przedstawia znaczną ekonomicznie wartość i nie jest wygórowana. Suma ta uwzględnia rozmiar krzywdy doznanej przez powodów i stanowi dla nich istotną oraz odczuwalną wartość ekonomiczną, a nie jest jednocześnie oderwana od panujących warunków społeczno-ekonomicznych i broni się przed zarzutem, iż stanowić będzie dla poszkodowanych okazję do wzbogacenia się, w związku ze śmiercią bliskiej im osoby, dziecka w bardzo młodym wieku przed którym była przyszłość. Śmierć rodziców zwykle poprzedza śmierć dziecka. W okolicznościach sprawy stało się odwrotnie stąd ogrom cierpienia. Rozstrzygając o terminie początkowym, od jakiego liczyć należy odsetki za opóźnienie w zapłacie żądanych przez powodów kwot, Sąd oparł na art. 481 § 1 k.c., który znajduje zastosowanie do w zakresie dotyczącym zadośćuczynienia. Zgodnie z powołanym przepisem, jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Pismem z dnia 7 sierpnia 2015 r. powodowie wezwali pozwanego do zapłaty należnego im zadośćuczynienia, przy czym wskazać należy, iż powodowie jako dysponenci roszczenia byli uprawnieniu do dowolnego określenia terminu, od którego liczyć należy przysługujące im odsetki za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego. Powodowie w pozwie wskazali, iż zapłaty odsetek, żądają od dnia następnego po upływie trzydziestodniowego terminu, w którym zgodnie z przepisami prawa pozwany winien przeprowadzić postępowanie likwidacyjne i wydać stosowną decyzję. Powyższy obwiązek pozwanego przewiduje art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz.U.2013.392). Z uwagi na to, iż wskazywany przez powodów termin mieści, się w dyspozycji art. 481 § 1 k.c. Sąd uznał, iż zasadnym jest zasądzenie powodom odsetek ustawowych od dnia 8 września 2015 r., albowiem ten dzień jest dniem następnym po upływie terminu trzydziestu dni liczonych od dnia zgłoszenia szkody. Z uwagi na powyższe roszczenie powodów o zapłatę odsetek za dzień 7 września 2015 r. należało oddalić, o czym orzeczono w pkt. II wyroku. O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 100 zdanie pierwsze k.p.c., zgodnie z którym w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty między stronami będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone. W związku z tym, iż powodowie wygrali sprawę w 66,6% to na nich spoczywa obowiązek poniesienia 33,4 % kosztów procesu. W związku z tym, iż obie strony postepowania były reprezentowane przez zawodowych pełnomocników, a wysokość ich wynagrodzenia była równa kwocie 3.600 złotych. Sąd uznał, iż powodom należy się solidarnie zwrot kwoty 2.376 złotych, zaś pozwanemu 1.888 złotych. W ocenie Sądu koszty te są wystarczające do pokrycia niezbędnych kosztów procesu prowadzonego przez powodów, o których mowa w art. 98 § 2 k.p.c. Tym samym pozwany zobowiązany jest do zapłaty na rzecz powodów kwoty 1205 złotych, w której zawiera się dodatkowo 17 złotych uiszczone przez powodów z tytułu opłaty od pełnomocnictwa. Wysokość wynagrodzenia pełnomocników ustalona została na podstawie § 6 pkt. 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. 2013.461), w zw. z § 21 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. 2015.1800) oraz na podstawie § 6 pkt. 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. 2013.490 ze zm.) w zw. z § 21 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. 2015.1804). Zgodnie z art. 113 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych należało pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa Sądu Okręgowego w Szczecinie wpis od kwoty jak w punkcie I wyroku (5% od kwoty 120 000zł) o czym orzeczono jak punkcie IV wyroku. W zakresie w jakim Sąd powództwo oddalił powodowie wnieśli opłatę w kwocie 3 000 zł (patrz orzeczenie referendarza z dnia 22 grudnia 2015 roku k- 29 akt), która to kwota jak raz stanowi 5% od kwoty 60 000zł w zakresie w jakim powództwo oddalono. Apelację od tego wyroku wniósł pozwany, zaskarżając go w części, to jest co do kwot po 30.000 zł w przypadku każdego z powodów oraz odnośnie orzeczeń w przedmiocie kosztów procesu i kosztów sądowych, Skarżonemu orzeczeniu apelujący zarzucił: 1) Naruszenie przepisów prawa materialnego, to jest: a) art. 24 k.c. w zw. z art. 448 k.c. poprzez: - nieuwzględnienie faktu znacznego upływu czasu między zdarzeniem a datą orzekania o szkodzie z równoczesnym brakiem dowodu z opinii specjalistycznej, z którego wynikałoby, że tylko wyłącznie jeden stresor w postaci przedmiotowego zdarzenia wpływał i wpływa na stan powodów, w szczególności, że żałoba nie została prawidłowo przepracowana z punktu widzenia nauk o psychice ludzkiej, - orzeczenie o odsetkach od daty poprzedzającej wytoczenie powództwa, mimo jednoczesnego orzeczenia o zadośćuczynieniu według stanu na dzień wyrokowania, w wyniku czego zasądzone ostatecznie zadośćuczynienie straciło walor „odpowiedniości", b) art.
poprzez jego zastosowanie, mimo że przepis ten nie powinien mieć zastosowania w niniejszej sprawie, ponieważ naruszenie dóbr osobistych, będące podstawą roszczeń powodów, nie stanowi na gruncie polskiego prawa karnego przestępstwa, co prowadzi do konkluzji, że roszczenie powodów uległo przedawnieniu, 2) naruszenie przepisów prawa procesowego, to jest: a) art. 232 k.p.c. w zw. art. 278 § 1 k.p.c. poprzez przyjęcie, iż powodowie wykazali wysokość szkody, podczas gdy brak powołania dowodu z opinii biegłego psychologa i psychiatry uniemożliwił określenie długości i intensywności procesu żałoby u powodów po śmierci syna oraz wpływu utraty syna na stan zdrowia psychicznego powodów po wypadku i w chwili obecnej, czyli czynników mających wpływ na wysokość zadośćuczynienia. Mając powyższe na uwadze, wnoszę o:
stanowi wyjątek od reguły określonej w § 1, to nie wolno, zdaniem pozwanego, stosować go rozszerzająco również na roszczenia, których podmiotem nie jest pokrzywdzony, a źródłem przestępstwo, lecz których podmiotem jest osoba trzecia, a źródłem przepis art. 446 § 4 k.c. (a w przypadku wstecznych zadośćuczynień - art. 24 w zw. z art. 448 k.c.). Pomijając brak konsekwencji w stanowisku pozwanego, który z jednej strony nie kwestionuje znacznej części roszczenia, co więcej - częściowo dobrowolnie je zaspokaja, a z drugiej strony podnosi zarzut, który miałby zniweczyć możliwość uwzględnienia powództwa, zauważyć należy, iż wydłużony termin przedawnienia z art.
znajduje zastosowanie ze względu na charakter czynu niedozwolonego, a więc niezależnie od tego, przeciwko komu jest kierowane roszczenie kompensacyjne z tego tytułu oraz, kto występuje z takim roszczeniem. Nie wyłącza więc stosowania tego przepisu zarówno fakt, iż z żądaniami odszkodowawczymi występują osoby nie mające statusu ofiary przestępstwa, jak i okoliczność, że roszczenia kierowane są przeciwko osobie, która nie będąc sprawcą zbrodni lub występku, ponosi odpowiedzialność z tego tytułu jako za czyn cudzy. Nadto zgodnie z brzmieniem art.
szkoda ma „wynikać ze zbrodni lub występku", a zatem przepis ten nie wprowadza wymogu, aby w przypadku dochodzenia roszczeń przez osobę trzecią, w znamiona czynu zabronionego wpisane było dobro danej osoby skutkujące krzywdą lub powstaniem, a wystarczającym będzie wykazanie, że krzywda lub szkoda jest następstwem zachowań, które są przestępstwem. Oczywistym jest zaś fakt, że krzywda powodów, wynikająca ze śmierci ich syna w wypadku drogowym, za spowodowanie którego sprawca został prawomocnie skazany wyrokiem karnym, mającym wiążące znaczenie w postępowaniu cywilnym (art.11 k.c.), jest konsekwencją tego przestępstwa, co oznacza, że znajduje tu zastosowanie dwudziestoletni okres przedawnienia roszczeń. Na skutek zmiany rozstrzygnięcia co do wysokości zasądzonego zadośćuczynienia zaszła konieczność modyfikacji orzeczeń o kosztach procesu i obowiązku pokrycia nieuiszczonych kosztów sądowych. Skoro bowiem powodowie ostatecznie wygrali sprawę w 44 %, a pozwany w 56 %, zaś koszty poniesione przez każdego z powodów wyniosły 5.100 zł (opłata sądowa od pozwu w kwocie 1.500 zł i wynagrodzenie pełnomocnika 3.600 zł) przy kosztach pozwanego ograniczających się do wynagrodzenia pełnomocnika w wysokości 3.600 zł, to uwzględniając proporcje, w których każda ze strony wygrała sprawę i dokonujące kompensaty wzajemnych należności, pozostała do zasądzenia zgodnie z art. 100 k.p.c. kwota 228 zł na rzecz każdego z powodów (2.244 zł – 2016 zł). Mając na uwadze tak ukształtowany końcowy wynik sprawy, obciążono pozwanego w odpowiedniej części nieuiszczonymi kosztami sądowymi, stosownie do przepisu art. 113 ust. 1 u.k.s.c. w zw. z art. 98 § 1 k.p.c. W stosunku od powodów Sąd Apelacyjny, na podstawie art. 102 k.p.c., odstąpił od obciążania ich kosztami procesu poniesionymi przez stronę pozwaną w postępowaniu apelacyjnym. Sąd odwoławczy doszedł do przekonania, że w realiach rozpoznawanej sprawy wystąpił szczególnie uzasadniony przypadek, o którym mowa w art. 102 k.p.c., a wyrażający się w trudnej sytuacji materialnej i życiowej powodów (choroba nowotworowa J. N. i depresja E. N., wysokość ich emerytur), niewymiernym charakterze roszczenia będącego przedmiotem niniejszego postępowania, jakim jest roszczenie o zapłatę słusznego zadośćuczynienia oraz subiektywnym przeświadczeniem powodów o zasadności powództwa, usprawiedliwionym ich wewnętrznym poczuciem krzywdy. Te wszystkie okoliczności uwzględniane i oceniane łącznie, w pełni wyczerpują znamiona szczególnie uzasadnionego wypadku w rozumieniu art. 102 k.p.c., wobec czego Sąd Apelacyjny odstąpił od obciążania powódki kosztami instancji odwoławczej strony pozwanej. SSA R. Iwankiewicz SSA. A. Sołtyka SSA T. Żelazowski
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.