na skutek apelacji wniesionych przez obrońcę oskarżonego oraz prokuratora od wyroku Sądu Rejonowego w Złotowie z dnia 22 listopada 2016 r. sygnatura akt II K 184/16 uchyla zaskarżony wyrok i sprawę do ponownego rozpoznania przekazuje Sądowi Rejonowemu w Złotowie SSO Hanna Bartkowiak SSO Dariusz Śliwiński SSO Leszek Matuszewski UZASADNIENIE Sąd Rejonowy w Złotowie wyrokiem z dnia 22 listopada 2016 roku, sygn. akt II K 184/16 umorzył na podstawie art. 17 § 3 k.p.k. postępowanie przeciwko O. Z. oskarżonemu o popełnienie przestępstwa z art.
Z powyższym wyrokiem nie zgodzili się: obrońca oskarżonego oraz prokurator składając apelacje. Obrońca podsądnego podważył wyrok w całości na korzyść swojego mandanta, zarzucając mu błędne ustalenia faktyczne. Skarżący wniósł o zmianę wyroku i uniewinnienie oskarżonego od popełnienia zarzucanego mu przestępstwa. Prokurator zarzucił wyrokowi błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, polegający na nadaniu przez Sąd zbyt małej rangi umyślnemu naruszeniu przez oskarżonego zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym poprzez wykonywanie ciągnikiem prac niwelacyjnych w stanie nietrzeźwości i korzystaniu z tych prac z drogi publicznej, który to błąd miał wpływ na treść orzeczenia poprzez przyjęcie, iż zachowanie oskarżonego cechowała znikoma szkodliwość społeczna. Apelujący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Złotowie do ponownego rozpoznania. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja prokuratora zasługuje na uwzględnienie i skutkowała z uwagi na zakaz, o którym mowa w przepisie art. 454 § 1 k.p.k. uchyleniem wyroku i przekazaniem sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd I instancji. Apelacja obrońcy oskarżonego jest zaś bezzasadna. Na wstępie należy zauważyć, że postępowanie dowodowe w niniejszej sprawie zostało przeprowadzone prawidłowo. Sąd I instancji rozważył wszystkie dowody i okoliczności ujawnione w toku rozprawy, na ich podstawie poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne oraz należycie wykazał sprawstwo oskarżonego O. Z. w zakresie przypisanego mu zachowania. Ocena materiału dowodowego, dokonana przez Sąd I instancji jest wnikliwa i nie wykazuje błędów logicznych, utrzymując się w granicach swobodnej oceny dowodów chronionej art. 7 k.p.k. Przedmiotem rozważań Sądu były dowody zarówno na korzyść podsądnego, jak i wszelkie dowody im przeciwne. Uzasadnienie wyroku odpowiada zaś wymogom art. 424 k.p.k. i w pełni pozwala na kontrolę prawidłowości rozstrzygnięcia. Odnośnie apelacji obrońcy Sąd odwoławczy zajął następujące stanowisko: Wywody obrońcy podsądnego nie podważyły rozumowania Sądu I instancji o sprawstwie oskarżonego. Sąd Okręgowy przypomina, że błąd w ustaleniach faktycznych może wynikać bądź to z niepełności postępowania dowodowego, bądź z przekroczenia granic swobodnej oceny dowodów. Może być on wynikiem nieznajomości określonych dowodów albo nieprzestrzegania dyrektyw obowiązujących przy ich ocenie. Zarzut błędu w ustaleniach faktycznych nie może natomiast sprowadzać się do samej tylko odmiennej oceny materiału dowodowego przez skarżącego, lecz powinien polegać na wykazaniu, jakich w tym zakresie uchybień w świetle wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego dopuścił się Sąd Rejonowy. Zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów, Sąd orzekający rozstrzygając o winie bądź niewinności oskarżonego kieruje się własnym wewnętrznym przekonaniem, nie skrępowanym żadnymi ustawowymi regułami dowodowymi. Przekonanie to tak długo pozostaje pod ochroną art. 7 k.p.k., dopóki nie zostanie wykazane, iż Sąd I instancji oparł swe przekonanie o winie albo niewinności oskarżonego, bądź na okolicznościach nie ujawnionych w toku postępowania sądowego, bądź też ujawnionych w toku przewodu sądowego, ale ocenionych w sposób sprzeczny ze wskazaniami wiedzy i doświadczeniem życiowym. Zdaniem Sądu odwoławczego taka ocena w zakresie wykazania winy i sprawstwa oskarżonego zasługuje na pełną akceptację - w świetle wiedzy, zasad logicznego rozumowania i zgodności z doświadczeniem życiowym. Na winę i sprawstwo oskarżonego O. Z., w zakresie zarzucanego mu czynu, jednoznacznie wskazują między innymi: jego wyjaśnienia (k.10-11), wynik badania stanu nietrzeźwości oskarżonego ( k.2), czy relacje procesowe A. G.
Całkowicie nieistotne są zastrzeżenia apelującego odnośnie nieustalenia przez funkcjonariusza Policji kto pił alkohol z podsądnym. Ta okoliczność w świetle nie budzącego wątpliwości przyznania się oskarżonego do winy i złożenia wyczerpujących wyjaśnień jednoznacznie wskazujących na popełnienie przez niego przestępstwa, nie miała żadnego znaczenia. Trudno zarzucać osobie przesłuchującej, że nie podjął próby ustalenia personaliów tej osoby. Oczywiście oskarżony, jeżeli tego będzie chciał, to na każdym etapie postępowania może wskazać tę osobę. Wersja podsądnego, lansowana w toku postępowania sądowego, zgodnie z którą miał spożywać alkohol dopiero po powrocie do domu stoi w rażącej sprzeczności z wiarygodnym materiałem dowodowym, w szczególności z jego wcześniejszymi szczerymi wyjaśnieniami. Zastrzeżenia obrońcy o niewzięciu przez Sąd Rejonowy tej wersji pod uwagę są całkowicie bezzasadne. Ustaleń Sądu Rejonowego nie podważa to, że nikt nie widział podsądnego jak spożywał alkohol. Jest zrozumiałe, że oskarżony spożywając alkohol w czasie i na terenie zakładu pracy, zapewne, unikał spożywania go publicznie na oczach potencjalnych świadków. To, że pił alkohol przed podjęciem jazdy ciągnikiem wynika jak już podkreślono z jego wyjaśnień. Wręcz naiwne jest podważanie ustaleń Sądu Rejonowego z tego powodu, że na terenie zakładu pracy w którym pracuje oskarżony, nie jest dopuszczalne spożywanie alkoholu. W zasadzie w żadnym zakładzie pracy spożywanie przez pracowników alkoholu nie jest dopuszczalne ale doświadczenie orzecznicze wskazuje, że zdarza się, że zakaz ten jest przez niektórych pracowników naruszany. Wynik badań retrospektywnych nie może być traktowany jako pewny, lecz jako prawdopodobny z uwagi na to, że współczynnik wydalania alkoholu jest zindywidualizowany do właściwości danej osoby – wagi, metabolizmu, samopoczucia. Na obecnym etapie postępowania nie można ustalić tych czynników. Jednakże nie budzi wątpliwości, że oskarżony spożył znaczną ilość alkoholu- przynajmniej 3 piwa- i to bezpośrednio przed podjęciem decyzji o prowadzeniu pojazdu mechanicznego, co doprowadziło do tego, że jego zawartość w organizmie znacznie przekraczała jego dopuszczalną zawartość. Wyniki badań retrospektywnych przeprowadzonych przez biegłego S. S., już z samego założenia przyjętego przez biegłego, że do badań przyjął, że oskarżony wypił piwa o mocy 6 procent, obarczone są błędem. Skoro nie wiemy jakie to było piwo, to nie można wykluczyć, że było istotnie mocniejsze. Tak jak już podkreślono, na stan nietrzeźwości podsądnego wskazywały jednoznacznie jego oświadczenia dowodowe, jak również oświadczenia dowodowe świadków opisujące sposób jazdy. Sąd Rejonowy dokonał również prawidłowej oceny zeznań świadków przesłuchanych w toku postępowania. Wywody obrońcy o rzekomym konflikcie pomiędzy rodziną G., a teściem oskarżonego nie mają żadnego znaczenia dla oceny wiarygodności zeznań A. G.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.