← Polska

V ACa 487/16

Sygn. akt V ACa 487/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 18 kwietnia 2017r. Sąd Apelacyjny w Katowicach V Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Jadwiga Galas Sędziowie: SA Olga

§ 2ust.

5 pkt 6 OWU występuje sprzeczność, której strona pozwana nie potrafiła wyjaśnić. Na rozprawie w dniu 15 kwietnia 2015 r. stwierdziła, że „przedmiotem ubezpieczenia są realizowane na podstawie umowy obiekty budowlane w trakcie budowy, przebudowy lub montażu wraz z materiałami, maszynami, sprzętem. Ta umowa miała przedmiot ubezpieczenia. Były nimi materiały, maszyny, sprzęt i zaplecze budowy”. Zauważył Sąd Okręgowy, że strona pozwana w swoich pismach procesowych i na rozprawie powoływała się stale na § 2 ust. 5 pkt 6 OWU, jednakże nie potrafiła wyjaśnić, jak należy w takim razie rozumieć § 2 ust. 1 OWU. Tymczasem niewątpliwie przebudowa może być prowadzona tylko w istniejącym już budynku. Zgodnie z art. 12 ust. 3 i 4 ustawy z dnia 22 maja 2003r. o działalności ubezpieczeniowej (obowiązującej w dniu zawierania umowy) ogólne warunki ubezpieczenia oraz umowa ubezpieczenia powinny być formułowane jednoznacznie i w sposób zrozumiały. Postanowienia sformułowane niejednoznacznie interpretuje się na korzyść ubezpieczającego, ubezpieczonego, uposażonego lub uprawnionego z umowy ubezpieczenia. Postanowienia ogólnych warunków umów ubezpieczenia podlegają wykładni według reguł określonych w art. 65 § 2 k.c., gdy ich postanowienia nie są precyzyjne i stwarzają wątpliwości co do ich istotnej treści, a wykładnia taka nie może pomijać celu, w jakim umowa została zawarta, a także natury i funkcji zobowiązania. Umowa ubezpieczenia pełni przecież funkcję ochronną i z tej przyczyny miarodajny dla wykładni jej postanowień jest punkt widzenia tego, kto jest chroniony, a wątpliwości interpretacyjne nie mogą obciążać ubezpieczonego. W konsekwencji Sąd Okręgowy nie zaakceptował argumentacji pozwanego ubezpieczyciela i przyjął, iż budynek „A” był objęty łączącą strony umową ubezpieczenia ryzyk budowlano-montażowych. Negatywnie ocenił również drugą z przyczyn odmowy wypłaty ubezpieczenia. Umową ubezpieczenia ryzyk budowlano-montażowych łączącą strony procesu objęte zostały także ryzyka dodatkowe. Stosownie bowiem do § 3 ust. 2 OWU na wniosek ubezpieczającego, za opłatą dodatkowej składki, zakres podstawowy ubezpieczenia określony w ust. 1 został rozszerzony o szkody wskutek następujących zdarzeń losowych: huragan, powódź, grad, obsunięcie się ziemi i lawina. W OWU w § 21 ust. 2 pkt 2 zawarto definicję powodzi, zgodnie z którą za powódź uważa się szkody spowodowane zalaniem terenów w następstwie podniesienia się wody w korytach wód płynących lub stojących, np. wskutek nadmiernych opadów atmosferycznych, topnienia kry lodowej, tworzenia się zatorów lodowych, sztormu i podniesienia się poziomu morskich wód przybrzeżnych; za powódź uważa się również zalanie terenu w następstwie spływu wód po zboczach i stokach na terenach górskich i falistych. Powołując się na opinię biegłego hydrologa B. R., Sąd Okręgowy stwierdził, iż z dnia 1 na 2 lutego 2012 r. w C. w miejscu prowadzenia przez powoda robót budowlanych objętych umową ubezpieczeniową, w wyniku nawalnego deszczu doszło do „powodzi miejskiej”, która to kategoria mieści się mieści w definicji powodzi zawartej w OWU w § 21 ust. 2 pkt 2, bowiem C. jest położona w pasie (...) i badany teren jest terenem falistym, a nawet częściowo pagórkowatym. Toteż spływ wody po ulicach i placach w C. był właśnie spływem wody po zboczach (stokach), zajętych obecnie przez miasto. Gwałtowny spływ wody ulicą (...) spowodował zalanie wykopów znajdujących się w bezpośrednim sąsiedztwie fundamentów budynku „A”, a to spowodowało – co wynika z opinii biegłego R. W. – utratę nośności gruntu, a w konsekwencji osiadanie budynku i gwałtowne pogłębianie istniejących spękań włosowatych ścian i stropów budynku „A” oraz powstanie nowych pęknięć ścian zewnętrznych i wewnętrznych. Biegły sądowy R. W. w opinii, którą Sąd podzielił w całości, stwierdził, że prace wykonywane przez powoda, wykonywano zgodnie z zaleceniami projektanta, służby ochrony zabytków oraz inspektora nadzoru. Powód przed deszczem wykonał w ramach podbicia fundamentów pod budynek „A” tzw. pustki przeznaczone pod beton ekspansywny. Przyczyną uszkodzenia budynku „A” był deszcz nawalny z 1 na 2 lipca 2012 r., który spowodował powódź. Świadkowie spójnie zeznawali, że zostali zawiadomieni w nocy z 1 na 2 lipca 2012 r., że z budynku „A” dochodzą trzaski, w związku z tym szybko przybyli na miejsce, widzieli powstające pęknięcia i niezwłocznie przystąpili do wypompowywania wody z wykopu, zmniejszając w ten sposób rozmiar szkody. Wykop będąc robotą samą w sobie stał się źródłem szkody, po tym jak został zalany wodami opadów atmosferycznych w postaci deszczu nawalnego, który spowodował „powódź miejską”. To zdarzenie wywołało efekt domina w postaci następujących po sobie sekwencji zdarzeń, tj. obsunięcia gruntu, naruszenia law fundamentowych i w efekcie spękań wewnętrznych i zewnętrznych budynku – a co w istocie ma cechę katastrofy budowlanej. Biegły sądowy R. W. potwierdził, że wszelkie szkody powstałe w budynku „A” zostały naprawione. Dodał, że kwota 462.993,10 zł, o która powód wnosi w pozwie, jest zgodna z kwotą wskazaną w kosztorysie szacunkowym eksperta powołanego przez pozwaną w toku likwidacji szkody. Biegły stwierdził w opinii, że po wnikliwej analizie przedmiaru i kosztorysu szacunkowego zgadza się z tą kwotą. Dodał też, że do powyższej kwoty należy też dodać koszt czyszczenia i usuwania błota z ław fundamentowych w wysokości 15.740 zł. Mając zatem na uwadze wynik postępowania dowodowego, na podstawie art. 805 §

§ 2

pkt 1 k.p.c., Sąd Okręgowy uwzględnił powództwo i zasądził od pozwanej na rzecz powoda kwotę 462.993,10 zł. O odsetkach orzeczono po myśli art. 481 §

2 k.c. O kosztach procesu orzeczono stosownie do art. 98 §

3 k.p.c. Apelację od powyższego wyroku wniosła strona pozwana, która domagała się jego zmiany poprzez oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów postępowania na jej rzecz, ewentualnie uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania. Pozwana zarzuciła: 1. naruszenie przepisów postępowania:

  1. a)art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przyjęcie, że budynek A był objęty ochroną ubezpieczeniową na podstawie umowy ubezpieczenia ryzyk budowlano - montażowych, oraz nieuwzględnienie, że wobec treści umowy ubezpieczenia udział własny powoda w szkodzie wynosił 10%, nie mniej niż 1.000 USD,
  2. b)sprzeczność poczynionych istotnych ustaleń z treścią zebranego materiału dowodowego poprzez logiki przyjęcie, że szkody powstałe w budynku A są objęte ochroną ubezpieczeniową, a podnoszone przez powoda okoliczności dotyczące zawierania umowy ubezpieczenia mają wpływ na zakres ochrony ubezpieczeniowej poprzez objęcie ochroną ubezpieczeniową istniejących obiektów i budowli,
  3. c)art. 328 k.p.c. poprzez nie wskazanie w uzasadnieniu wyroku, na czym miałaby polegać sprzeczność pomiędzy zapisami § 2 ust.

§ 2ust.

5 pkt 6 OWU ubezpieczenia ryzyk budowlano - montażowych, skoro nie było sporne pomiędzy stronami, że poza pracami prowadzonymi pod zabytkowym budynkiem A oraz przebudową i remontem istniejącego budynku „D" powód był zobowiązany na podstawie zawartych kontraktów m.in. również do rozbudowy zespołu poklasztornego o inne obiekty oraz zagospodarowania terenu, a także przyczyn, dla której Sąd I instancji pomimo ustalenia, iż strony umówiły się co do obowiązywania udziału własnego powoda w szkodzie nie pomniejszył dochodzonej przez powoda kwoty,

  1. d)art. 299 k.p.c. przez przyjęcie, że przesłuchanie powoda może stanowić jedyny dowód dla wykazania, że powód przedstawił pozwanej przed zawarciem umowy ubezpieczany kontrakt, a pozwana z kontraktem tym się zapoznała, 2. naruszenie prawa materialnego:
  2. a)art. 6 k.c. poprzez przyjęcie, że powód udowodnił okoliczności uzasadniające pominięcie zapisów umownych wyłączających spod zakresu umowy ubezpieczenia istniejących budynków i budowli,
  3. b)art. 12 ust. 3 i 4 ustawy z dnia 22.05.2003 r. o działalności ubezpieczeniowej poprzez jego zastosowanie w sprawie,
  4. c)art. 353 1 k.c. i art. 384 § 1 k.c. w zw. z § 2 ust. 5 pkt 6 OWU ryzyk budowlano - montażowych poprzez nieuzasadnione przyjęcie przez Sąd I instancji, że nie znajduje on zastosowania do umowy łączącej strony,
  5. d)art. 353 1 k.c. i art. 384 § 1 k.c. w zw. z § 13 ust. 6 OWU ryzyk budowlano – montażowych poprzez jego niezastosowanie i zasądzenie odszkodowania na rzecz powoda z pominięciem postanowień umownych o udziale własnym powoda w szkodzie. W odpowiedzi na apelacje powód wniósł o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja pozwanej jest w przeważającej części nieuzasadniona. Mimo formułowania w środku odwoławczym zarzutów natury procesowej, argumentacja pozwanej nie sprowadza się do negowania poczynionych przez Sąd Okręgowy ustaleń faktycznych, ale do argumentacji natury prawnej. Sąd Okręgowy, zakreślając podstawę faktyczną zaskarżonego rozstrzygnięcia, przytoczył zakres umowy ubezpieczeniowej łączącej stron, istotne w świetle art. 227 k.p.c. zapisy OWU oraz przedmiot umów zawieranych przez powoda, których ryzyko wykonania miało zostać poddane ubezpieczeniu u pozwanej. Żadna z tych okoliczności faktycznych nie jest negowana przez pozwaną, a jej sprzeciw budził jedynie wyciągnięty na tej podstawie wniosek Sądu Okręgowego o zaistnieniu wypadku objętego ochroną ubezpieczeniową, co jednak nie świadczy o naruszeniu art. 233 § 1 k.p.c., błędnie w tym przypadku powołanemu. Tym bardziej formułowanie odrębnego zarzutu zmierzającego do wykazania sprzeczności poczynionych ustaleń z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego w tym zakresie stanowi w istocie jedynie powielenie wadliwie skonstruowanego zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Sąd Okręgowy poczynił również ustalenie o zawarciu w umowie ubezpieczenia od ryzyk budowlano-montażowych postanowienia o udziale własnym powoda w szkodzie wynoszącym 10% szkody, nie mniej niż 1.000 USD. Zatem również w tym przypadku do naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie doszło. Inną natomiast kwestią jest, iż Sąd Okręgowy pominął to niewadliwe ustalenie zważając zasadność dochodzonego roszczenia. Podobnie na negatywną ocenę zasługuje zarzut o sprzecznym z wynikami postępowania dowodowego uznaniu przez Sąd Okręgowy istotności ustalonej okoliczności faktycznej – przedstawienia przez powoda umów o roboty budowlane pozwanemu ubezpieczycielowi przed wyborem konkretnego produktu ubezpieczeniowego. Nietrudno bowiem zauważyć, że zarzut ten dotyczy materii, która powinna była być eksponowana w ramach naruszenia przepisów prawa materialnego, a nie procesowego. Tą samą uwagę należy odnieść do zarzutu naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. Strona pozwana nie zgadza się z rozumowaniem zaprezentowanym przez Sąd pierwszej instancji, co wcale jednak nie oznacza, że uzasadnienie stanowiska organu orzekającego zawiera braki w postawie faktycznej lub prawnej. Podkreślić przy okazji należy, że zarzut naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. może być uznany za uzasadniony jedynie w przypadkach wyjątkowych, kiedy treść uzasadnienia całkowicie uniemożliwia sądowi drugiej instancji dokonanie oceny toku wywodu, który doprowadził do wydania orzeczenia, a z taką sytuacją z pewnością nie mamy do czynienia. Nie ma także mowy o błędnym zastosowaniu art. 299 k.p.c. Wywody apelacji w zasadzie sprowadzają się do całkowitej dyskwalifikacji dowodu z przesłuchania stron na okoliczności, które nie wynikają z innego materiału dowodowego. Założenie to jest całkowicie błędne. Przychylając się do wyrażonej oceny prawnej o posiłkowym charakterze dowodu z przesłuchania stron, popartej zresztą w apelacji orzecznictwem Sądu Najwyższego, należy dobitnie wskazać, że o ile dowód ten został już przeprowadzony, to podlega on ocenie zgodnie z regułami wynikającym z art. 233 k.p.c. jak każdy inny dowód. Jeśli pozwana uważa, że dopuszczenie dowodu z przesłuchania stron, zwłaszcza z ograniczeniem tego dowodu do przesłuchania jednej ze stron, napotykało przeszkody natury procesowej, to powinna była zgłosić w chwili jego dopuszczenia przez Sąd Okręgowy zastrzeżenie, o jakim mowa w art. 162 k.p.c. Zachowanie uprawnienia do powoływania się na uchybienia przepisom postępowania, z wyjątkiem przewidzianym w art. 162 zd. 2 k.p.c., wymaga - poza dochowaniem terminu zgłoszenia zastrzeżenia - wskazania spostrzeżonego przez stronę uchybienia z wyczerpującym przytoczeniem naruszonych przepisów postępowania wraz z wnioskiem o wpisanie tak sformułowanego zastrzeżenia do protokołu. Niewpisanie zastrzeżenia do protokołu powoduje utratę podnoszonych zarzutów. Wywodzenie, że powód nie wykazał konkretnej okoliczności, która stała się istotna dla rozstrzygnięcia, gdyż wynika ona wyłącznie z jego zeznań, wymaga wykazania, na przykład poprzez konfrontację z innymi dowodami, że twierdzenia powoda w tym względzie są niewiarygodne. Tymczasem pozwana zmierza do całkowitego wyeliminowania części okoliczności faktycznych wynikających z zeznań powoda złożonych w ramach słuchania stron wyłącznie z powodu źródła pochodzenia informacji o określonym fakcie. Takie rozumowanie godziłoby w reguły określone art. 299 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. Co więcej, pozwana nie zaprzecza temu faktowi, a jedynie domaga się jego pominięcia. W konsekwencji Sąd Apelacyjny doszedł do przekonania, że stawiane przez pozwaną zarzuty o wadliwościach w przeprowadzonym postępowaniu dowodowym są chybione i w efekcie uznał ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego za własne. Zasadniczym argumentem apelacji jest negowanie zaistnienia wypadku objętego ochroną ubezpieczeniową ze względu na wyłączenie odpowiedzialności pozwanej w przypadku szkody powstałej w budynku istniejącym w chwili zawierania umowy ubezpieczenia. Powód zawarł z pozwaną umowę ubezpieczenia ryzyk budowlano- montażowych. Jako przedmiot ubezpieczenia pozwana wskazała realizowane na podstawie kontraktu przez ubezpieczonego obiekty budowlane lub montażowe w trakcie budowy, przebudowy lub montażu wraz z maszynami, materiałami, sprzętem i zapleczem budowy ( 2 pkt 1 OUW). Mówiąc jaśniej, umową ubezpieczenia zostały objęte przede wszystkim obiekty budowlane, a oprócz nich materiały, maszyny, sprzęt, zaplecze budowy. Obiekty budowlane miały być w trakcie budowy lub przebudowy. Oczywistym jest, że pojęcia te nie są tożsame. Jak zasadnie zaznaczył Sąd Okręgowy przebudową może być objęty wyłącznie obiekt budowlany już istniejący. Istotne też było, aby ta budowa lub przebudowa odbywała się w ramach kontraktu ubezpieczonego. Nie ulega wątpliwości, że powód w przedstawionych umowach o roboty budowlane zobowiązał się zarówno do wybudowania nowego obiektu, jak i przebudowy istniejącego. Celem powoda było ubezpieczenie całego wykonywanego przez niego przedsięwzięcia, a, jak wywodził, głównie obawy jego związane były z koniecznością wykonania prac istotnie wchodzących w substancję istniejącego budynku zabytkowego, określonego w umowach jako budynek „A”. Z tak skonstruowanego przedmiotu umowy pozwana wyłączyła część przedmiotów, które ubezpieczeniu nie podlegały. Były to materiały pomocnicze nie związane bezpośrednio z budową (na przykład paliwa), maszyny budowlane podlegające ubezpieczeniu AC, rysunki, akta, dokumenty, gotówka, papiery wartościowe, zbiory baz danych, oprogramowanie, mienie osobiste pracowników. Przykłady te wskazują na rzeczy, które choć mogą, a czasem wręcz powinny, znajdować się na terenie budowy, to jednak nie są bezpośrednio związane z budową lub przebudową obiektu, a ich charakter jest zdecydowanie pomocniczy. Obok tych przykładów pozwana umieściła wyłączenie określone: „istniejące obiekty i budowle”. Od obiektów, określonych w 2 pkt 1 OUW różni je zatem określenie: „istniejące”. Może to sugerować, że chodzi tu o takie budowle, które, jak poprzednie przykłady, nie są bezpośrednio związane z budową, przebudową, montażem, a zatem takie obiekty, które nie podlegają pracom budowlanym ubezpieczonego. Pozwana przedstawia jednak zupełnie odmienne rozumowanie, sprowadzające się do jednoznacznego zrównania „obiektów budowlanych lub montażowych w trakcie przebudowy” do „istniejących obiektów”. O ile w przypadku obiektów, które dopiero będą powstawać na skutek prac ubezpieczonego można przyjąć w sposób jasny, że nie są istniejącymi w chwili zawierania umowy ubezpieczenia, o tyle już nie sposób jasno ustalić zależność pomiędzy obiektem istniejącym a obiektem w przebudowie. Przyjęcie interpretacji pozwanej prowadzi do całkowitego wyeliminowania z pojęcia (definicji) przedmiotu umowy czynności przebudowy. A to oznaczałoby wprowadzanie w błąd osoby ubezpieczającej, która zmierza do uzyskania ochrony w obu kierunkach inwestycyjnych bądź tylko w kierunku wykonania zleconego mu remontu istniejącego budynku. Pozwana wprawdzie powołuje się na możliwość szczególnego uregulowania wzajemnych stosunków umownych poprzez rozszerzenie umowy o ochronę dodatkowych czynności, jednak konstrukcja OWU ubezpieczenia ryzyk budowlano-montażowych nie zawiera w sobie klauzuli dodatkowej (jak w przypadku innych sytuacji) rozszerzającej ochronę wprost na roboty polegające na przebudowie mimo, że ogólny zapis o przedmiocie umowy, do tej przebudowy wprost się odwołuje. Zachodzi zatem uzasadniona wątpliwość, czy prace polegające na przebudowie istniejącego budynku podlegają ubezpieczeniu czy też nie. Interpretacja pozwanej prowadzi do całkowitego wyeliminowania spod ochrony ubezpieczeniowej przebudowy obiektu, gdyż utrzymuje, że w takim przypadku ubezpieczeniu podlegają wyłącznie materiały, maszyny, sprzęt i zaplecze. Rodzi się zatem pytanie, w jakim celu umieszczono w definicji przedmiotu umowy przebudowę obiektu budowlanego, skoro działanie takie już z założenia nie byłoby objęte ubezpieczeniem. Zasadnie przy tym argumentuje strona powodowa, że w efekcie w przypadku wykonywania prac remontowych (przebudowy) ochrona sprowadzałaby się wyłącznie do ubezpieczenia mienia, co jest sprzeczne już z samą nazwą rodzaju ubezpieczenia. Zgodzić się należy z poglądem apelującej, że pozwana nie pełni funkcji brokera i nie podejmuje działań zmierzających do wyszukiwania na całym rynku ubezpieczeń rozwiązania najbardziej korzystnego dla konkretnego podmiotu, nie zwalnia to jednak ubezpieczyciela od przedstawienia swojego produktu w sposób jasny i zrozumiały dla ubezpieczającego. Do takiego działania obligował ją art. 12 ust. 3 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej, do którego jak najbardziej zasadnie odwołał się Sąd Okręgowy. Dokonując interpretacji ogólnych warunków ubezpieczenia, trzeba mieć na względzie, że powołany przepis nakłada na zakład ubezpieczeń obowiązek formułowania ogólnych warunków ubezpieczenia oraz samej umowy ubezpieczenia w sposób jednoznaczny i zrozumiały. Ustęp 4 tego przepisu zawiera swoistą klauzulę interpretacyjną nakazującą, aby postanowienia niejednoznaczne wykładać na korzyść ubezpieczającego, ubezpieczonego, uposażonego lub uprawnionego z umowy ubezpieczenia. W razie istnienia uzasadnionych wątpliwości co do wzajemnej relacji treści oświadczeń ubezpieczyciela zawartych w OWU, a z taką sytuacją mamy do czynienia w niniejszym przypadku, należy zastosować normę art. 12 ust. 4 ustawy z 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej. Wszystkie tego rodzaju uchybienia powinny być brane pod uwagę na korzyść ubezpieczającego przy wykładni woli stron umowy ubezpieczenia i powinny prowadzić do przyjęcia takiej jego woli oraz treści umowy ubezpieczenia, do jakiej zawarcia doszłoby zgodnie z wolą ubezpieczającego, gdyby wspomnianych uchybień nie było. W tym przypadku powód wyraźnie wskazał, że jego wolą było ubezpieczenie całego zakresu zawartych przez niego kontraktów na roboty budowlane, co zakomunikował pozwanej przedstawiając jej także treść owych umów. Powód jest wprawdzie przedsiębiorcą, ale nie jest specjalistą w dziedzinie ubezpieczenia, a tylko w takim przypadku można być zastosować do niego podwyższone kryterium należytej staranności przy zawieraniu umowy ubezpieczenia. Pomiędzy zakresem zapisu § 2 ust. 1 OWU a zakresem zapisu § 2 ust. 5 pkt 6 OWU zachodzi istotna rozbieżność, jeśli przyjąć interpretację przedstawianą przez ubezpieczyciela. Zapewnienie o objęciu umową czynności polegających na przebudowie obiektu budowlanego, które zostało zawarte w pierwszym z wymienionych postanowień, pozostawałoby pustym sformułowaniem, skoro w drugim z wymienionych zapisów wyłączono takie czynności w sposób generalny. Postanowienie § 2 ust. 5 pkt 6 OWU należy uznać w takim razie za niejednoznaczne, a w konsekwencji zinterpretować go w sposób korzystny dla ubezpieczonego, co też uczynił Sąd Okręgowy. Apelacja pozwanej w tej części była wobec tego nieuzasadniona. Sąd Okręgowy prawidłowo rozłożył ciężar dowodu (art. 6 k.c.). To po stronie powodowej leżał obowiązek wykazania zaistnienia wszystkich okoliczności, które uzasadniały odpowiedzialność pozwanego zakładu ubezpieczeń. Natomiast kwestionowanie prawidłowości uznania przez sąd, że przeprowadzone dowody nie są wystarczające do przyjęcia za udowodnione okoliczności, których ciężar udowodnienia spoczywał na jednej ze stron, może nastąpić w drodze zarzutu naruszenia odpowiednich przepisów prawa procesowego, nie zaś art. 6 k.c. Zgodzić się należało z pozwaną, iż Sąd Okręgowy, mimo poczynienia ustaleń, iż umowa ubezpieczenia, na którą powołuje się strona powodowa, przewidywała tzw. udział własny poszkodowanego w zaistniałej szkodzie, kwestię tę przy rozstrzyganiu całkowicie pominął. Udział ten określono na 10% szkody, ale nie mniej niż 1.000 USD. Skoro szkodę ostatecznie ustalono na 462.993,10 zł, to 10 % wynosi 46.229,31 zł i przekracza równowartość 1.000 USD. Po odliczeniu udziału własnego powoda od kwoty dochodzonej pozwem należało uznać, że powodowi przysługuje odszkodowanie w wysokości 416.693,79 zł. Do takiej też kwoty zmniejszono zasądzone w pkt 1 roszczenie i w tym zakresie powództwo oddalono. Zmiana zaskarżonego wyroku w części nastąpiła w myśl art. 386 § 1 k.p.c. Nie można przychylić się do twierdzenia powoda zaprezentowanego w odpowiedzi na apelację, iż w rzeczywistości szkoda powoda wyniosła 526.460 zł, co znacznie przewyższało kwotę dochodzoną w pozwie i w efekcie pochłaniało udział własny ubezpieczonego. Żądanie pozwu wyraźnie ograniczało się do kwoty 462.993,10 zł. Powód wskazał, że wprawdzie jego wyliczenie szkody opiewało na wyższą sumę, to jednak w wyniku zweryfikowania wartości odszkodowania przez podmiot trzeci, któremu pozwany ubezpieczyciel zlecił likwidację szkody, domaga się kwoty przez ten podmiot ustalonej. Przy tak skonstruowanym żądaniu pozwu badaniu biegłego pozostawała wyłącznie suma dochodzona pozwem i tylko w stosunku do tej kwoty można przyjąć, że postępowanie dowodowe wykazało zasadność powództwa. Nie uległo natomiast zmianie rozstrzygnięcie o kosztach postępowania wydane przez Sąd Okręgowy (pkt 2 i 3), gdyż za zasadne należało uznać zastosowanie zasady wynikającej z art. 100 k.p.c. i obciążenie pozwanej całością tych kosztów. W pozostałej części apelacja pozwanej jako niezasadna podlegała oddaleniu w myśl art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 100 k.p.c. i obciążono nimi w całości stronę pozwaną, gdyż powód uległ jedynie w nieznacznej części (10%). Pozwana została zobowiązana do zwrotu poniesionych przez powoda w tym postępowaniu kosztów, na które złożyło się wyłącznie wynagrodzenie pełnomocnika procesowego. Wysokość tego wynagrodzenia określono w minimalnej wysokości w myśl § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych. SSA Aleksandra Janas SSA Jadwiga Galas SSA Olga Gornowicz-Owczarek

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.