Sygn. akt I ACa 297/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 6 grudnia 2016 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Mirosław Ożóg Sędziowie: SA Ewa Tomas
§ 2k.p.a.
poprzez wadliwie przyjęcie, iż strona powodowa wykazała wysokość szkody; 6. naruszenie art. 278 k.p.c., art. 279 k.p.c. i art. 286 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c., art. 217 k.p.c., art. 207 k.p.c. art. 232 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. i w zw. z art. art. 361 § 2 k.c. i art. 363 §
§ 2k.c.
poprzez uznanie za wiążącą w tej sprawie wartości zabudowań i sadu określonej w opinii biegłej sądowej J. I. w sytuacji, gdy zebrany w sprawie materiał dowodowy nie stanowił podstawy do określenia wartości rynkowej zabudowań, albowiem tego rodzaju postać szkody nie została w ogóle zgłoszona przez powodów i brak było materiału dowodowego w tym zakresie; uznanie za wiążąca w tym zakresie opinii pomimo przekroczenia zakresu uprawnień przez biegłą poprzez dokonanie samodzielnych ustaleń w zakresie zabudowy nieruchomości celem wyceny budynków i sadu w oparciu o złożone wobec biegłej oświadczenia powodów, jako mające wpływ na wynik sprawy na wymiar szkody powodów i wysokość odszkodowania;
- naruszenie art. 258 k.p.c. w zw. z art. 207 k.p.c. poprzez dopuszczenie dowodu z zeznań świadków pomimo ich spóźnione zgłoszenia na okoliczność zabudowy nieruchomości, w tym zakresie na podstawie art. 380 k.p.c. pozwany wnosi o rozpoznanie postanowienia Sądu z dnia 8 czerwca 2015 r. jako mające wpływ na wynik sprawy na wymiar szkody powodów i wysokość odszkodowania;
- naruszenie art. 98 § 2 i § 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. i §6 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie wysokości opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państw a kosztów pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. Nr 163, poz. 1348 ze zm.) w zw. z art. 100 k.p.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie, co miało istotny wpływ na rozstrzygnięcia Sądu I instancji w przedmiocie kosztów procesu w zakresie kosztów zastępstwa procesowego zawartego w punkcie IV wyroku
- naruszenie art. 160 §
§ 2k.p.a.
w z art. 5 ustawy z dnia 17 czerwca 2004 r. o zmianie ustawy Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. nr 162, poz. 1692) w zw. art. 361 §
§ 2k.c.
i art. 363 §1 §2 k.c. poprzez ich błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu, że naprawienie szkody rzeczywistej może przenosić wartość strat, które powodowie ponieśli oraz poprzez ich niewłaściwe zastosowanie w zakresie określenia przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej w postaci szkody, a mianowicie poprzez zasądzenie na rzecz powodów odszkodowania nie odpowiadającego rozmiarowi szkody powodów prowadząc do jego zawyżenia, poprzez przyjęcie, iż powodowie posiadają legitymację procesową czynną także w zakresie roszczenia dotyczącego powierzchni 9,2546 ha. a w związku z tym nierozpoznanie istoty sprawy; 10. naruszenie art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 363 §
2 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że stronie powodowej przysługują odsetki od odszkodowania od daty wcześniejszej niż od dnia następnego po dniu wyrokowania. W oparciu o powyższe zarzuty skarżący wniósł o zmianę wyroku w punkcie I. 1- 9 poprzez oddalenie powództwa w zaskarżonej części oraz w punkcie III poprzez orzeczenie w przedmiocie kosztów postępowania, w tym zasądzenie od powodów na rzecz Skarbu Państwa - Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych oraz zasądzenie od powodów na rzecz Skarbu Państwa - Wojewody (...) pozostałych kosztów postępowania według norm przepisanych, ewentualnie o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Gdańsku wraz z pozostawieniem temu Sądowi rozstrzygnięcia o kosztach oraz o zasądzenie od powodów na rzecz Skarbu Państwa - Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym według norm przepisanych. W odpowiedzi na te apelację, strona powodowa wniosła o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego od pozwanego na rzecz powodów. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
- Apelacja powód jest uzasadniona tylko w części odnoszącej się do rozstrzygnięcia o kosztach sądowych (punkt III zaskarżonego wyroku). Chybiony jest zarzut naruszenia art. 361 § 2 k.c. oraz art.363 § 1 k.c. Rację mają skarżący, że w praktyce orzeczniczej sądów powszechnych występują rozbieżności co do oceny kwestii przeznaczenia nieruchomości w planie miejscowym w sprawie o naprawienie szkody wynikającej z wadliwej decyzji administracyjnej. Ta kwestia nie jest także jednakowo interpretowana w piśmiennictwie. W orzecznictwie Sądu Najwyższego dominuje jednak pogląd, że przy ocenie wysokości uszczerbku majątkowego w postaci damnum emergens, spowodowanego wadliwą decyzją administracyjną i polegającego na utracie własności nieruchomości, należy brać pod uwagę przeznaczenie tej nieruchomości – jako elementu jej ogólnego stanu – z chwili wydania wadliwej decyzji, a ceny z daty ustalenia odszkodowania (zamiast wielu – wyrok SN z 12.3.2015 r., I CSK 467/14, OSCN 2016, nr 3, poz.34). Sąd Apelacyjny to stanowisko – przyjęte przez Sąd pierwszej instancji – wraz z jego uzasadnieniem w pełni podziela, dlatego argumenty skarżącego nie uzasadniają apelacji, stanowiąc jedynie krytykę poglądów Sądu Najwyższego, które na podstawie wielu orzeczeń można uznać za utrwalone. W tym zakresie apelacja powodów, jako bezzasadna podlegała oddaleniu (art.385 k.p.c.). Zarzut naruszenia art.4 ust. 1 zdanie pierwsze u.k.s.c. oraz art.113 u.k.s.c., jest natomiast uzasadniony. W niniejszej sprawie przedmiotem postępowania jest żądanie zapłaty odszkodowania za nieruchomości utracone w wyniku wydania decyzji administracyjnej z rażącym naruszeniem prawa (art.160 k.p.a.). Powodowie dochodzą odrębnych roszczeń, ustalonych stosownie do wielkości ich udziałów we współwłasności nieruchomości, a opartych na tej samej podstawie faktycznej i prawnej, jednakże bez zachodzącej równocześnie wspólności praw. Należy zatem stwierdzić, że pomiędzy powodami występuje współuczestnictwo materialne, o którym stanowi art. 72 § 1 pkt 1 k.p.c. W doktrynie zasadnie przyjmuje się, że prawa współpowodów oparte będą na tej samej podstawie faktycznej i prawnej, gdy ten sam zespół faktów i ten sam przepis prawny uzasadniać będą żądanie każdego z nich. W postępowaniach cywilnych dotyczących zasądzenia świadczenia współuczestnictwo materialne oparte na tej samej podstawie faktycznej i prawnej powstać może tylko w wyniku wiążącego strony jednego stosunku prawnego będącego podstawą żądań lub odpowiedzialności współuczestników. Jako przykład takiego stosunku prawnego, który wiąże strony postępowania i równocześnie leży u podstaw powstałych zobowiązań wskazuje się współwłasność rzeczy (por. wyrok SN z 8.4.2011 r., II CSK 464/1, OSNC-ZD 2011, nr 3, poz.69 oraz postanowienie SN z 3.10.2014 r., V CZ 26/14, LEX nr 1551683). Z tych względów, po stronie powodowej in concreto występuje współuczestnictwo materialne w związku z czym, zgodnie z art. 4 ust. 1 zdanie pierwsze u.k.s.c. od pozwu należało pobrać jedną opłatę stosunkową – z uwagi na wartość dochodzonych roszczeń – w wysokości maksymalnej (art.12 u.k.s.c.). Powodowie w sumie uiścili opłatę sądowa od pozwu w kwocie wyższej niż 100.000 zł, dlatego nie było podstaw do orzekania o nich na podstawie art.113 u.k.s.c. Pozostały natomiast do rozliczenia wydatki na koszty biegłego sądowego. Tylko w tym zakresie wyżej wspomniany przepis miał zastosowanie. W rezultacie, na podstawie 113 ust. 2 pkt 1 u.k.s.c., art.100 k.p.c. i art. 105 § 1 zdanie pierwsze k.p.c., przy rozstrzygnięciu o należnych Skarbowi Państwa kosztach sądowych należało jedynie zasądzić od każdego z powodów kwotę po 597,10 zł (5.373,91 zł : 9). Z tych względów, na podstawie art.386 § 1 k.p.c. orzeczono, jak w punkcie I lit. b sentencji wyroku. W pozostałej części apelacja strony powodowej, jako bezzasadna podlegała oddaleniu (art.385 k.p.c.), o czym orzeczono w punkcie II sentencji wyroku.
- Apelacja pozwanego uzasadniona jest tylko w części dotyczącej rozstrzygnięcia o ustawowych odsetkach za opóźnienie i o kosztach procesu (punkt I i IV zaskarżonego wyroku). W apelacji pozwanego postawiono zarówno zarzuty naruszenia prawa materialnego, jak i procesowego. Logicznym jest, że prawidłowość zastosowania lub wykładni prawa materialnego może być właściwie oceniona jedynie na kanwie niewadliwie ustalonej podstawy faktycznej rozstrzygnięcia. Skuteczne, zatem zgłoszenie zarzutu dotyczącego naruszenia prawa materialnego wchodzi zasadniczo w rachubę tylko wtedy, gdy ustalony przez sąd pierwszej instancji stan faktyczny, będący podstawą zaskarżonego wyroku, nie budzi zastrzeżeń (wyrok SN z dnia 26.3.1997 r. II CKN 60/97, OSNC 1997, nr 9, poz.128). Powyższe rodzi konieczność rozpoznania w pierwszym rzędzie zmierzających do zakwestionowania stanu faktycznego zarzutów naruszenia prawa procesowego. Nie usprawiedliwia apelacji zarzut naruszenia art.328 § 2 k.p.c. Zarzut ten mógłby odnieść skutek tylko wtedy, gdy z uwagi na wadliwość uzasadnienia, zaskarżony wyrok nie poddawałby się kontroli instancyjnej. Taka sytuacja w niniejszej sprawie nie występuje. Podstawy zarzutu naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. nie może natomiast stanowić wyłącznie subiektywne przekonanie skarżącego, że sąd pierwszej instancji nienależycie lub niedostatecznie rozważył wszystkie okoliczności, a zwłaszcza nie uwzględnił i nie odniósł się do jego twierdzeń i argumentów. Ocena merytorycznej prawidłowości ustaleń i wniosków sądu pierwszej instancji nie mieści się już w zarzucie naruszenia art. 328 § 2 k.p.c., lecz może być podważana za pomocą innych zarzutów, czy to naruszenia prawa procesowego, czy to naruszenia prawa materialnego (wyrok SA w Gdańsku z 10.5.2016 r., I ACa 262/16, LEX nr 2067987). Chybiony jest zarzut naruszenia art.258 k.p.c. w zw. z art.207 k.p.c. Zarzut przeprowadzenia przez Sąd dowodu ze świadków nie uzasadnia naruszenia przepisu art. 258 k.p.c., albowiem przepis ten określa nie obowiązek sądu, lecz obowiązki strony (por. wyrok SN z 14.5.1999 r., I CKN 124/99, LEX nr 50730). Natomiast zarzut naruszenie art.207 k.p.c. jest nietrafny z tego względu, że strona powodowa należycie uprawdopodobniła potrzebę zgłoszenia dowodu w trakcie procesu przed Sądem pierwszej instancji i nie zostało w sprawie wykazane, że dowód ten doprowadził do zwłoki w rozpoznaniu sprawy. Zdaniem Sądu odwoławczego, dowody te przyczyniły się do wyjaśnienia sprawy i ich przeprowadzenie było uzasadnione. Z tych względów, ustalenia faktyczne dokonane na podstawie zeznań świadków – których wiarygodność nie została podważone przez pozwanego – w sposób uprawniony stały się podstawą dla określenia wysokości szkody. Sąd Apelacyjny podziela dokonane przez Sąd Okręgowy ustalenia faktyczne i rozważania w zakresie oceny materiału dowodowego oraz podstawy prawnej rozstrzygnięcia, przyjmując je za podstawę także własnego rozstrzygnięcia i odwołuje się do nich bez potrzeby ich powtarzania. W istotnym dla rozstrzygnięcia zakresie ustalenia te są zgodne z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, a jego ocena, wbrew zarzutom pozwanego, odpowiada treści art. 233 § 1 k.p.c. i mieści się w określonych w nim granicach swobodnej oceny wiarygodności i mocy dowodowej całości materiału dowodowego. Ustalenia te są ponadto wystarczające do dokonania oceny zasadności apelacji. Pozwany dla konstruowania zarzutów błędnych ustaleń faktycznych, sprzeczności ustaleń z treścią zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, oraz naruszenia art.328 § 2 k.p.c., art.233 § 1 k.p.c., art.232 k.p.c., art. 278 k.p.c., art.279 k.p.c. i art.286 k.p.c. w zw. z art.227 k.p.c., art.217 i 207 k.p.c., zarzuca Sądowi pierwszej instancji, iż błędnie określił powierzchnię nieruchomości, za którą powodom należy się odszkodowanie, albowiem – jak twierdzi skarżący – decyzja (...) z 30 czerwca 1950 r. wskazywała na powierzchnię 104.3604 ha, ewentualnie 104.3749 ha, zaś według decyzji Ministra Rolnictwa i W. z dnia 19 marca 2010 r., powierzchnia nieruchomości ziemskich wynosiła prawidłowo 95.1058 ha, ewentualnie 95,1203 ha. Analiza powyższych dokumentów urzędowych, których prawdziwości żadna ze stron nie kwestionowała prowadzi do wniosku, że powierzchnia nieruchomości faktycznie przejętej na mocy decyzji z 30 czerwca 1950 r. wynosiła 104.3604 ha. Natomiast wadliwość tej decyzji wynikała z uznania, że całość nieruchomości miała charakter ziemski, gdyż tylko takie nieruchomości podpadały pod działanie art.2 ust.1 lit. e dekretu (...) Komitetu (...) z dnia 6 września 1944 r. o przeprowadzeniu reformy rolnej (Dz. U. z 1945, nr 3, poz.13) i mogły być na jego podstawie odebrane. Z decyzji Ministra Rolnictwa i W. z dnia 19 marca 2010 r. wynika, że zabrana nieruchomość nie obejmowała ponad 100 ha nieruchomości ziemskich, dlatego w części decyzja z 1950 r. została uznana za nieważną, a w części uznano ją za wydaną z naruszeniem prawa, odmawiając stwierdzenia jej nieważności. Nie neguje to jednak w żadnym razie ustalenia, że przejęta przez Skarb Państwa na podstawie decyzji z 1950 r. nieruchomość, miała w całości powierzchnię 104.3604 ha. Skoro zwrócono powodom 45.4778 ha, to podstawą ustalenia wysokości szkody była powierzchnia 58.8826 ha (104.3604 ha – 45.4778 ha), która expressis verbis wynika z decyzji administracyjnej. W rezultacie nie ma wskazywanych przez skarżącego rozbieżności w powierzchni przedmiotowych nieruchomości, które uzasadniałyby powołanie biegłego sądowego. Z tych względów, wniosek dowodowy pozwanego zgłoszony w apelacji został oddalony (art.217 § 3 k.p.c.). Różnice powierzchni działek we wspomnianych wyżej decyzjach administracyjnych, dotyczą w rzeczywistości kwalifikacji nieruchomości – jako ziemskich lub nie – na dzień wydania pierwszej z nich i to stanowiło podstawę uznania jej, jako nieważnej i naruszającej prawo. Biegły sądowy, na potrzeby ustalenia wysokości wartości nieruchomości, dokonał wyceny tylko tych działek, które nie zostały zwrócone na podstawie decyzji Ministra Rolnictwa i W. z dnia 19 marca 2010 r. Z zeznań powodów i świadków wynika, że właśnie na tych nieruchomościach w dacie ich utraty były zabudowania oraz sad, i te okoliczności zostały uwzględnione przy wycenie sporządzonej przez biegłego. Sąd Apelacyjny podziela przy tym wnioski Sądu pierwszej instancji, że wycena, na której się oparł została sporządzona przez osobę dysponująca odpowiednią wiedzą, przy zastosowaniu właściwej metody, zaś materiał dowody, na którym się opierał biegły dla ustaleniu stanu nieruchomości w dniu jego przejęcia przez Skarb Państwa, nie budzi wątpliwości, co do jego wiarygodności. W tym kontekście należy zaznaczyć, że skarżący nie podważa prawdziwości zeznań powodów i świadków M. K. i M. S.
(2). Zważywszy zatem, że ustalenia faktyczne, na których Sąd meriti oparł się przy ustaleniu wysokości odszkodowania są prawidłowe, zarzuty naruszenia przepisów prawa materialnego nie usprawiedliwiają apelacji. Z tych względów, sformułowane przez skarżącego w apelacji zarzuty naruszenia art. 6 k.c. oraz art.160 §
2 k.p.a. w zw. z art.5 ustawy z dnia 17 czerwca 2004 r. o zmianie ustawy Kodeks cywilny oraz niektórych ustaw (Dz.U. nr 162, poz.1692) w zw. z art.361 § 2 k.c. i art.363 §
2 k.c. są chybione. Niezależnie od tego, kontrola Sądu odwoławczego, co do prawidłowego zastosowania przepisów prawa materialnego (uchwała 7 sędziów SN z 31.1.2007 r, III CZP 49/07, OSNC 2008, nr 6, poz.55), nie czyni apelacji zasadnej, albowiem decyzja Ministra Rolnictwa i W. z dnia 19 marca 2010 r. oraz ustalenia faktyczne w sprawie, uzasadniały zasądzone roszczenie na podstawie art.160 k.p.a. w zw. z art.5 ustawy z dnia 17 czerwca 2004 r. o zmianie ustawy Kodeks cywilny oraz niektórych ustaw. Odnośnie do zarzutu pozwanego, co do błędnego sposobu waloryzacji wartości działek nabytych po ich utracie przez powoda S. Ś. trzeba zauważyć, że oprócz zakwestionowania metody zastosowanej przez Sąd pierwszej instancji i wskazania kwoty, jaka należna jest z tego tytułu według pozwanego, skarżący nie wskazał na żadne błędny metodologiczne i logiczne Sądu meriti. Zdaniem Sądu odwoławczego argumentacja Sądu Okręgowego w tym zakresie jest wyczerpująca i nie wywołuje wątpliwości co do poprawności ustalenia szkody. Co się tyczy zarzutu naruszenia art.481 k.c. i art.455 k.c., to należy podzielić stanowisko powodów prezentowane w odpowiedzi na apelację, że wyjątkiem od zasady, jest zasądzenie odsetek od dnia wyrokowania. Z reguły jednak odsetki od zasądzonej kwoty odszkodowania należą się poszkodowanemu już od chwili zgłoszenia roszczenia o zapłatę odszkodowania. W dacie zgłoszenia roszczenia obowiązek spełnienia świadczenia odszkodowawczego zgodnie z art. 455 k.c., staje się wymagalny . Pojęcie opóźnienia w zapłacie sumy dłużnej wiąże się z terminem spełnienia świadczenia. Obowiązek naprawienia szkody według reżimu odpowiedzialności deliktowej na ogół jest nieterminowy, w rozumieniu art. 455 k.c. Wobec tego istotną przesłanką stosowania art. 481 § 1 k.c. jest wezwanie do zapłaty. Według skarżącego funkcja odszkodowania nie da się pogodzić z zasądzeniem odsetek od innego dnia niż wyrokowanie, ponieważ zasądzona kwota w tej właśnie chwili wyrównuje (cały) uszczerbek. Jeżeli ta kwota wzrasta o sumę wyliczoną za okres przeszły, to poszkodowany bogaci się kosztem odpowiedzialnego. Poglądu takiego nie można przyjąć bez zastrzeżeń, wynikających z odmiennych funkcji świadczenia odszkodowawczego i świadczenia z tytułu odsetek za opóźnienie, które ma charakter stymulacyjny i waloryzacyjny a nawet odszkodowawczy, przy czym ten ostatni nie wydaje się najważniejszy, o czym przekonuje zastrzeżenie "chociażby nie poniósł żadnej szkody". Poza tym z funkcją odszkodowawczą koliduje wyłączenie w art. 481 k.c. przesłanki winy i dopuszczalność naprawienia szkody na zasadach ogólnych (art. 481 § 3 k.c.). (...) rola unormowania zawartego w omawianym przepisie polega zatem na uwzględnieniu elementu czasu w otrzymaniu świadczenia pieniężnego, korzystniejsze z reguły dla wierzyciela jest bowiem wcześniejsze niż późniejsze otrzymanie zapłaty. W razie niewielkich wahań wartości pieniądza ("cen", wg art. 363 § 2 k.c.) zasądzenie odsetek od dnia wyrokowania stawiałoby wierzyciela w gorszej sytuacji niż sprawcę szkody, a nawet sprzyjałoby przewlekaniu postępowania. Łatwo wykazać przykłady, które budziłyby zastrzeżenia aksjologiczne, gdyby w sprawach o skomplikowanym stanie faktycznym, wymagających znacznego czasu do rozpoznania obowiązek wynagrodzenia szkody odwlekałby się z uszczerbkiem dla pokrzywdzonego. Przytoczone przez obie strony orzecznictwo Sądu Najwyższego i sądów powszechnych potwierdza dostosowywanie rozstrzygnięć w tej mierze do okoliczności faktycznych rozpoznawanej sprawy, a początkowy termin naliczania odsetek oscyluje między dniem wymagalności, nawet gdy dłużnik kwestionuje istnienie lub wysokość świadczenia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 października 1994 r., I CRN 121/94, OSNC 1995, nr 1, poz. 121), a dniem wyrokowania. Wymaga również zwrócenia uwagi, że zahamowanie procesów inflacyjnych oraz stopy odsetek ustawowych powoduje utratę znaczenia funkcji waloryzacyjnych a pozostawienie funkcji tradycyjnej, tj. wynagradzającej korzystanie z pieniędzy należnych wierzycielowi oraz stymulującej dłużnika do spełniania świadczeń według wzorca ustawowego (art. 455 k.c.). Apelacja pozwanego jest jednak uzasadniona, o ile zarzuca naruszenie art. 481 § 1 k.c. odnośnie do pojęcia opóźnienia. Ocena przesłanki opóźnienia istniejącego ze względu na obowiązek spełnienia świadczenia niezwłocznie po wezwaniu (art. 455 k.c.) wymaga zastosowania odpowiedniego do okoliczności sprawy, w której roszczenie wierzyciela wymagało obszernych ustaleń faktycznych, złożonej analizy prawnej i ekonomicznej a ponadto, jak się okazało później, roszczenie to było znacznie zawyżone. Dokonywane w toku procesu ustalanie zasady odpowiedzialności i wysokości szkody zostało oparte na opinii biegłego sądowego, który uwzględnił ustalenia dokonane w niniejszej sprawie. Dopiero zatem doręczenie opinii biegłego stronie pozwanej w dniu 29 sierpnia 2014 r. (k.509), pozwoliło organowi reprezentującemu pozwany Skarb Państwa podjąć decyzję co do zasadności roszczeń strony powodowej i uznać, że od dnia następnego, tj. 30 sierpnia 2014 r. (k.509) strona pozwana pozostawała w opóźnieniu, a powodom należą się odsetki. Stanowisko nakazujące rozważanie każdorazowo okoliczności konkretnego przypadku, analizowanego zgodnie z ogólnymi regułami art. 354 i art. 355 k.c. wyraził Sąd Najwyższy m.in. w wyroku z dnia 28 kwietnia 2004 r., V CK 461/03 (LEX nr 174217) i z dnia 24 lipca 2008 r., IV CSK 151/08 (LEX nr 483309). W rezultacie, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. należało zmienić zaskarżony wyrok w punkcie I, podpunktach od 1 do 9 poprzez wskazanie innej daty wymagalności odsetek ustawowych za opóźnienie, od kwot zasądzonych i oddalić powództwo – dotyczące odsetek – w pozostałej części. Słuszny okazał się także zarzut naruszenia art.100 k.p.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie. Skoro to pozwany wygrał w 75%, zaś powodowie przegrali w 25%, to prima facie koszty zastępstwa procesowego w wysokości 75% należne były pozwanemu, a nie powodom. Przy kalkulacji kosztów procesu należało jednak uwzględnić także koszty sądowe, które poniosła strona powodowa. Stosunkowy podział kosztów procesu, o jakim mówi art. 100 k.p.c., dotyczy ich całości, co oznacza przyjęcie za podstawę obliczeń sumy należności obu stron, ustalonej stosownie do zasad z art. 98 § 2 i 3 k.p.c. (oraz art. 99 k.p.c. w wypadkach tam wskazanych). Sumę tę dzieli się proporcjonalnie do stosunku, w jakim strony utrzymały się ze swymi roszczeniami lub obroną, otrzymując w wyniku kwoty, stanowiące ich udziały w całości kosztów. Jeżeli poniesione przez stronę koszty przewyższają obciążający ją udział, zasądzeniu na jej rzecz podlega różnica (por. postanowienie SN z 31.1.1991 r., II CZ 255/90, OSP 1991, nr 11, poz.279). W tej sytuacji, na podstawie art.386 § 1 k.p.c. należało zmienić postanowienie o kosztach procesu, poprzez ustalenie, że każdy z powodów wygrał sprawę w 25%, zaś pozwany w 75%, pozostawiając szczegółowe wyliczenie kosztów postępowania za pierwszą instancję referendarzowi sądowemu, według zasady stosunkowego ich rozdzielenia (art.108 § 1 k.p.c.). Rozliczenie kosztów procesu powinno obejmować także nadpłatę opłaty sądowej uiszczonej przez powodów ( vide: rozważania odnośnie do apelacji powodów). Z tych względów, orzeczono jak w punkcie I lit c sentencji wyroku. W pozostałej części apelacja pozwanego jako bezzasadna na podstawie art.385 k.p.c. podlegała oddaleniu (punkt II). O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd odwoławczy orzekł na podstawie art.100 k.p.c. – znosząc je między stronami – mają na uwadze, że obie apelacje zostały uwzględnione tylko w nieznacznej części (co do kosztów procesu i należności ubocznych), zaś koszty zastępstwa procesowego, ze względu na wartości przedmiotu zaskarżenia, były takie same. SSA Jakub Rusiński SSA Mirosław Ożóg SSA Ewa Tomaszewska