oraz art. 385 2 k.c. przeprowadził analizę w zakresie możliwości uznania określonych postanowień umownych za niedozwolone konkludując, że na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego w postaci dokumentów ustalił, iż bezsprzecznie umowa będąca przedmiotem postępowania została zawarta pomiędzy stroną pozwaną jako przedsiębiorcą a P. P., jej postanowienia nie zostały uzgodnione z ubezpieczającą indywidualnie, do głównych świadczeń stron nie należała opłata likwidacyjna, a postanowienie OWU dotyczące opłaty likwidacyjnej kształtują prawa i obowiązki ubezpieczającej (i jej następcy prawnego) w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jej interesy. Wskazał, że w rozumieniu art. 43 1 k.c. strona pozwana (...) S.A. z siedzibą w W. jest przedsiębiorcą, a P. P., w rozumieniu art. 22 1 k.c., konsumentem, gdyż brak jest okoliczności świadczących o prowadzeniu przez nią działalności gospodarczej. Dalej Sąd Rejonowy wskazał, że za uznaniem, że postanowienia OWU nie zostały uzgodnione z ubezpieczającą indywidualnie przemawia fakt, iż stanowią one wzorzec umowy zaproponowany konsumentowi przez kontrahenta. Wzorce (w tym regulaminy) są to bowiem klauzule, opracowane przed zawarciem umowy i wprowadzane do stosunku prawnego przez jedną ze stron w ten sposób, że druga strona (adherent) nie ma wpływu na ich treść. Są one zwykle opracowywane w oderwaniu od konkretnego stosunku umownego i w sposób jednolity określają one treść przyszłych umów, stąd strona, która wyraziła zgodę na stosowanie wzorca, nie może według swojej woli i wiedzy zmieniać jego treści. Ustawodawca w imię postulatu zrozumiałości tekstu przepisu art.
posługuje się potocznym określeniem „postanowienie umowy” obejmując nim zarówno postanowienie umowy w ścisłym znaczeniu tego terminu (czyli postanowienie treści czynności prawnej, objęte konsensem stron), jak i postanowienie wzorców, które wprawdzie „postanowieniami umowy" w ścisłym znaczeniu nie są, ale kształtują, obok nich treść stosunku zobowiązaniowego (wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 29.11.2011 r., V ACa 546/11, LEX Nr 1120399). Z samej nazwy „Ogólne warunki ubezpieczenia” wynika, iż warunki te są stosowane przy zawieraniu nieoznaczonej ilości umów, i nie zostały ustalone w trakcie zawierania umowy z ubezpieczającą. Zauważyć jednocześnie należy, że strona pozwana nie wykazała, iż postanowienia dotyczące pobierania opłaty likwidacyjnej zostały z P. P. uzgodnione indywidualnie. W ocenie Sądu Rejonowego postanowienia dotyczące opłaty likwidacyjna nie określały głównych świadczeń stron, w związku z czym mogą być one uznane za klauzule niedozwolone. W przedmiotowej sprawie do głównych świadczeń stron należało spełnienie przez ubezpieczyciela danego świadczenia w przypadku zajścia określonego w umowie wypadku, a także opłacanie składki ubezpieczeniowej przez ubezpieczającą. Tylko postanowienia bezpośrednio regulujące wskazane kwestie można zatem zaliczyć do postanowień określających główne świadczenia stron. Umieszczone w OWU zapisy dotyczące opłaty likwidacyjnej regulują świadczenia poboczne, związane jedynie pośrednio z głównym przedmiotem umowy. Omawiane postanowienia mogą mieć więc w pewnych okolicznościach wpływ na wysokość poszczególnych świadczeń stron, jednak nie oznacza to, iż automatycznie należy je uznać za określające świadczenie główne stron. Pojęcie to należy bowiem rozumieć wąsko, zwłaszcza przy ocenie umów zawieranych pomiędzy podmiotem profesjonalnym a konsumentem. Dalej Sąd Rejonowy analizując kwestię dopuszczalności zastosowania przez stronę pozwaną postanowień z OWU wskazał, że abuzywność postanowienia umowy zachodzi wówczas, gdy postanowienie to kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz gdy na skutek owej sprzeczności dochodzi do rażącego naruszenia interesów konsumenta. Pojęcie dobrych obyczajów nie jest współcześnie rozumiane jednolicie. Jedni przyjmują, że są to normy moralne i zwyczajowe stosowane w działalności gospodarczej, inni, iż pojęcie to należy odnieść do postępowania jednostki w określonej dziedzinie, z tym że w każdej sferze działalności wykształcają się własne wzorce dobrych obyczajów. Odnosi się ten termin także do zachowania przedsiębiorców w działalności gospodarczej, ewentualnie również do tradycyjnych kryteriów etycznych, wspólnych dla wszelkich sfer aktywności zarobkowej, także do zasad lojalności. Istotą dobrego obyczaju jest szeroko rozumiany szacunek do drugiego człowieka. Sprzeczne z dobrymi obyczajami będą więc takie działania, które zmierzają do niedoinformowania, dezinformacji, wykorzystania naiwności lub niewiedzy klienta. Termin „interesy” konsumenta rozumiany jest szeroko, nie tylko jako interes ekonomiczny (na co wskazuje dodatkowo forma liczby mnogiej), ale również przy uwzględnieniu aspektu zdrowia konsumenta i jego bliskich oraz dyskomfortu konsumenta, spowodowanego takimi czynnikami, jak strata czasu, dezorganizacja życia, niewygoda, nierzetelne traktowanie, przykrości czy naruszenie prywatności. Ustawodawca wymaga, by naruszenie interesów konsumenta było w stopniu „rażącym". Określenie „rażący” odnosi się do wypadków znacznego, szczególnie doniosłego odbiegania przyjętego uregulowania od zasad uczciwego wyważenia praw i obowiązków. Jako kryteria oceny przyjmuje się wielkość poniesionych lub grożących strat (kryterium obiektywne), a także względy subiektywne, związane z przedsiębiorcą lub konsumentem. Działanie wbrew „dobrym obyczajom” w rozumieniu art.
w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 13 września 2012 r., VI ACa 461/12, LEX Nr 1223500). W oparciu o takie rozważania oraz przedstawiony przez strony materiał dowodowy Sąd Rejonowy doszedł do przekonania, że postanowienia OWU dotyczące opłaty likwidacyjnej kształtowały prawa i obowiązki ubezpieczającej w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jej interesy. Postanowienia OWU pozwalające na przejęcie ponad 70 % środków zgromadzonych na koncie podstawowym kształtowały prawa i obowiązki ubezpieczającej w sposób niedopuszczalny w relacji konsument – przedsiębiorca. Strona pozwana w świetle OWU miała prawo do naliczenia rażąco wygórowanej opłaty likwidacyjnej, a ubezpieczająca nie miała możliwości jej uniknięcia czy uchylenia się od obowiązku jej uiszczenia, bowiem strona pozwana ustaloną przez siebie opłatę likwidacyjną pobrała w drodze jej potrącenia z kwot przysługujących P. P.. Zachodziła zatem zdaniem Sądu pierwszej instancji rażąca dysproporcja stron stosunku zobowiązaniowego. Strona pozwana nie wykazała jednocześnie, iż potrącona przez nią opłata likwidacyjna wynika w całości z poniesionych przez nią kosztów, związanych z rozwiązaniem umowy ubezpieczenia. W sposób ogólny wskazała jedynie, że poniosła koszty akwizycji, bezpośrednie i pośrednie, podając przykładowo wypłaconą kwotę ponad 21 000 zł prowizji dla agenta. W ocenie Sądu podawane przez stronę pozwaną koszty są wydatkami ponoszonymi w związku z prowadzeniem przez nią działalności gospodarczej i nie pozostają w bezpośrednim związku z faktem rozwiązania umowy z ubezpieczającą. Zdaniem Sądu przyjęcie stanowiska strony pozwanej prowadziłoby do przerzucenia ryzyka prowadzonej działalności gospodarczej na konsumenta (jego następcy prawnego). W przypadku rozwiązania umowy musiałby on bowiem ponieść nie tylko koszty związane z jej zakończeniem, ale również koszty, jakie poniosła strona pozwana w celu zawarcia umowy, jak i w trakcie jej trwania. Sąd jako istotne dla oceny abuzywności postanowień wskazał na orzecznictwo Sądu Okręgowego w Warszawie – Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, powołując się na wyroku z 7 października 2011 r. (sygn. XVII Amc 1704/09) oraz podał, że postanowienie dotyczące opłaty likwidacyjnej zostało umieszczone w rejestrze postanowień wzorców umowy uznanych za niedozwolone pod nr (...). Zdaniem tego Sądu pomiędzy postanowieniami stosowanymi przez stronę pozwaną a wskazanymi wyżej postanowieniami niedozwolonymi zachodzi podobieństwo, które przemawia za przyjęciem, iż zapisy z § 29 ust. 4 i 44 OWU stanowią niedozwolone postanowienia umowne. W obu przypadkach przewidziana wysokość opłaty likwidacyjnej jest bowiem wygórowana i nie znajduje jakiegokolwiek uzasadnienia faktycznego. Podsumowując swoje wywody Sąd Rejonowy wskazał, że stosowane przez stronę pozwaną wzorce umów, dotyczące naliczania opłaty likwidacyjnej, stanowią niedozwolone postanowienia umowne i nie są wiążące dla ubezpieczającej, a w konsekwencji strona pozwana nienależycie potrąciła kwotę 36 000 zł. Jednak ostatecznie, pomimo poczynionych ustaleń, z uwagi na brak legitymacji procesowej czynnej po stronie powodowej Sąd Rejonowy oddalił powództwo. O kosztach procesu, z uwagi na ostateczny wynik sprawy, Sąd Rejonowy orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. Na koszty te składała się opłata skarbowa od pełnomocnictwa (17 zł) oraz wynagrodzenie należne pełnomocnikowi strony przeciwnej (2 400 zł), ustalone zgodnie z zgodnie z § 6 pkt. 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenie przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu. Apelację od powyższego wyroku wywiodła strona powodowa, zaskarżając wyrok ów w całości. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucała naruszenie art. 509 § 1 w zw. z art. 65 § 2 k.c., poprzez jego niezastosowanie i ustalenie, że umowa cesji wierzytelności z 9 grudnia 2014 r. nie była skuteczna, bowiem objęta nią wierzytelność nie istniała w dniu zawarcia cesji — wbrew treści zawartych w dokumencie oświadczeń stron — a z literalnego brzmienia umowy, strony nie miały zamiaru przeniesienia wierzytelności przyszłej, podczas gdy rzeczywistym i zgodnym zamiarem stron i celem umowy było przeniesienie wszystkich praw i obowiązków poprzednika prawnego powoda wynikających (również w przyszłości) z kosztów, opłat lub potrąceń związanych z likwidacją polisy i rozwiązaniem umowy ubezpieczenia potwierdzonej polisą nr (...). W oparciu o tak sformułowane zarzuty skarżący wnosił o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie powództwa w całości oraz zasądzenia od pozwanego na rzecz powoda zwrotu kosztów procesu za obie instancje. Ponadto skarżący wnosił o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z dokumentu umowy cesji z 4 maja 2016 r. na okoliczność przeniesienia na powoda wierzytelności P. P. względem pozwanej, posiadania przez powoda legitymacji czynnej do wytoczenia niniejszego powództwa. Wskazywał też, że dokument ten powstał dopiero po ogłoszeniu wyroku przez sąd pierwszej instancji, zatem niemożliwe było jego powołanie w postępowaniu przed tym sądem. W odpowiedzi strona pozwana wnosiła o oddalenie apelacji powoda w całości oraz o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Pozwany wnosił ponadto o pominięcie wniosku dowodowego powoda z umowy cesji wierzytelności nr (...) z 5 maja 2016 r. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja strony powodowej okazała się bezzasadna, a argumentacja w niej zaprezentowana nie mogła zmierzać do weryfikacji orzeczenia w postulowanym przez stronę skarżącą kierunku. W ocenie Sądu Okręgowego, Sąd Rejonowy należycie ustalił stan faktyczny przedmiotowej sprawy, trafnie wyjaśnił podstawę prawną orzeczenia z przytoczeniem prawidłowych przepisów prawa, w sposób prawidłowy ocenił także zgromadzony materiał dowodowy. Sąd Okręgowy w całości podzielił zatem dokonane przez Sąd pierwszej instancji ustalenia faktyczne i przyjął je za własne, aprobując również ocenę prawną dochodzonego roszczenia, w szczególności ocenę która legła u podstaw oddalenia powództwa. W tym miejscu wskazać należy, że Sąd drugiej instancji nie znalazł podstaw do uwzględnienia wniosku zgłoszonego przez powoda w apelacji, o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z „nowej” umowy cesji, to jest umowy z 4 maja 2016 r., o numerze (...), a tym samym wniosek ów oddalił. Niewątpliwie skarżący nie mógł tej umowy przedstawić wcześniej, to jest na etapie postępowania przed Sądem Rejonowym, gdyż zawarta została dopiero 4 maja 2016 r., czyli dwa dni przed upływem terminu do wniesienia środka zaskarżenia. Jednak umowa ta stanowi zupełne nowe zdarzenie prawne i jako taka nie mogła konwalidować umowy cesji wierzytelności zawartej ponad dwa lata wcześniej (9 grudnia 2014 r.), to jest umowy, która stanowiła podstawę roszczenia strony powodowej. Kolejna umowa cesji (nr (...)), dopuszczalna w dacie jej zawarcia z uwagi na fakt zaistnienia zdarzenia które legło u jej podstawy, to jest rozwiązania umowy ubezpieczenia na życie przez cedenta (P. P.), stanowi odrębny stosunek prawny, który nie był przedmiotem oceny Sądu pierwszej instancji. W rozpoznawanej sprawie Sąd Okręgowy podzielił stanowisko Sądu pierwszej instancji dotyczące podniesionego przez stronę pozwaną zarzutu braku legitymacji czynnej. Nie ulega bowiem żadnej wątpliwości, że w dacie w której zawarta była umowa cesji (to jest 9 grudnia 2014 r.), z której strona powodowa wywodziła swoje roszczenie, w dalszym ciągu trwała umowa ubezpieczenia na życie zawarta przez P. P. z (...) S.A. Tym samym P. P. wierzytelność wobec ubezpieczyciela (w zakresie jaki wskazano w umowie cesji) jeszcze nie przysługiwała. Niewątpliwie zaś Cedent nie może przenieść na Cesjonariusza więcej praw niż sam posiada (art. 509 § 2 k.p.c.). Z tym też powodów nie mogło dojść do skutecznego przeniesienia wierzytelności. W tej sprawie nie budzi też wątpliwości, że podstawą roszczenia było rzekome pobranie przez pozwane Towarzystwo (...) opłaty likwidacyjnej w wyniku rozwiązania rzeczonej umowy. Podkreślić trzeba, że w § 1 punkt 1 umowy cesji wierzytelności nr (...) z 9 grudnia 2014 r. wskazano, że umowa zawarta pomiędzy P. P. a (...) S.A. została rozwiązana i na dzień zawarcia umowy cesji już nie obowiązuje, a Cedentowi przysługuje wierzytelność pieniężna wobec Dłużnika. Z zapisu tego paragrafu wynikało ponadto, że wierzytelność tą stanowią wszelkie poniesione koszty, opłaty i potrącenia związane z likwidacją polisy i rozwiązaniem Umowy (...) . W § 2 pkt 1 umowy cesji wskazano, że Cedent przenosi na Cesjonariusza wierzytelności wymienione w § 1 tej umowy. W ocenie Sądu Okręgowego prawidłowo Sąd Rejonowy uznał, że przedmiotowa umowa cesji wierzytelności nie dotyczy przelewu wierzytelności przyszłych. Świadczy o tym treść złożonych przez strony umowy cesji wierzytelności (to jest umowy z 9 grudnia 2014 r.) oświadczeń woli, nie dających się w oparciu o art. 65 k.c. zinterpretować w sposób jakiego domagał się skarżący. Oświadczenia te mają jasne znaczenie według reguł językowych, a ich wykładnia pozwala na jednoznaczne stwierdzenie, że strony nie zawarły umowy o przelew wierzytelności przyszłych. W tej sprawie cedentowi nie przysługiwała również ekspektatywa wierzytelności albowiem będąca przedmiotem przelewu wierzytelność powstawała dopiero z chwilą złożenia przez ubezpieczającą oświadczenia woli o rozwiązaniu umowy i pobraniu opłaty likwidacyjnej. Każde z powyższych zdarzeń, wbrew oświadczeniu cedenta w chwili zawarcia umowy cesji, były zdarzeniami przyszłymi i niepewnymi, a powstanie opisanej w umowie wierzytelności zależne było od konkretnych działań cedenta, których ziszczenie się wyraźnie w umowie poświadczył, wbrew rzeczywistemu stanowi faktycznemu. Zarówno poszczególne zapisy jak i sformułowanie umowy cesji nie pozostawiają wątpliwości, że (...) Sp. z o.o. we W. nie posiadała legitymacji czynnej do wytoczenie przedmiotowego powództwa. Nie mogła bowiem nabyć praw, których w dacie jej podpisywania nie posiadał Cedent. Strona pozwana podniosła zarzut braku legitymacji, a w trakcie postępowania Sąd pierwszej instancji ustalił, że umowa ubezpieczenia na życia faktycznie została rozwiązana dopiero 16 lutego 2015 r. czyli ponad dwa miesiące po podpisaniu umowy cesji. Zapisów umowy cesji – na co wskazano już wyżej – nie można też interpretować w taki sposób jak chciała tego strona powodowa w wywiedzionym środku zaskarżenia. Zapisy te nie pozostawiają jakichkolwiek wątpliwości, że faktyczny przedmiot cesji jeszcze „nie powstał”, a umowa nie dotyczy zdarzeń przyszłych. Okoliczność tą potwierdza również załączenie do apelacji nowej umowy (z 4 maja 2016 r.) cesji wierzytelności jednak jest to już odrębny stosunek prawny, który nie był przedmiotem oceny Sądu pierwszej instancji. Z uwagi na powyższe, to jest brak legitymacji czynnej, zbędne były dalsze rozważania Sądu pierwszej instancji w zakresie zasadności powództwa w sytuacji, gdyby umowa cesji była skuteczna. Nie było tym samym potrzeby zajmowania przez Sąd Okręgowy stanowiska co do twierdzeń zawartych przez stronę pozwaną w odpowiedzi na apelację. Mając na uwadze powyższe, Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 k.p.c. apelację strony pozwanej jako bezzasadną oddalił. O kosztach postępowania apelacyjnego (kosztach zastępstwa procesowego pozwanego) orzeczono zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu wyrażoną w art. 98 § 1 i 3 k.p.c. Ich wysokość ustalono na podstawie § 2 pkt 5 w zw. § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r., poz. 1804), w brzmieniu obowiązującym w dacie wszczęcia postępowania apelacyjnego. SSO Piotr Jarmundowicz SSO Marek Kurkowski SSO Beata Burian
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.