w zw. 227 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. poprzez oddalenie wniosku o dopuszczenie i przeprowadzenie opinii biegłego z zakresu budownictwa, wobec bezprzedmiotowości sporządzonej opinii przez A. R.
jest J. K. nie zaś E. K., mimo, iż wykładnia oświadczeń woli stron (w tym przede wszystkim ich osobiste działania) prowadzą do wniosku, iż pozwany za wykonawcę uznawał powódkę - świadczy pismo z dnia 23 grudnia 2013 r. sygnowane osobiście przez pozwanego oraz fakt uznania za skuteczne, złożenia oświadczanie o wypowiedzeniu umowy przez powódkę i wywodzenia z tego skutków prawnych w postaci zakończenia współpracy w zakresie budowy domu na rzecz pozwanego; nadto brak w istocie możliwości bycia stroną umowy przez J. K., z uwagi na brak statusu aktywnego przedsiębiorcy w dacie zawierania umowy (zawieszona działalność) a przy tym prowadzenia działalności (zawieszonej) pod zupełnie inną firmą aniżeli powódka (tj. J. B. J. K. a nie jak przyjął Sąd (...)); 2 2. art. 498 §
w zw. z art. 499 k.c. poprzez uznanie za skutecznie oświadczenia o potrąceniu z dnia 10 marca 2016 r. mimo, iż złożone pod warunkiem (z ostrożności procesowej) a zatem niestanowczo, nie może stanowić oświadczenia o potrąceniu - jedynie definitywne i stanowcze oświadczenie o potrąceniu może odnieść skutek w postaci umorzenia wzajemnej wierzytelności; 3. art. 560 §
poprzez uznanie, że pozwany skutecznie skorzystał z uprawnień z tytułu rękojmi, w sytuacji w której złożone przez niego oświadczenia z dnia 11 września 2013 r. oświadczenie o potrąceniu z dnia 10 marca 2016 r. dotyczą zupełnie innej kwestii (innego przedmiotowo roszczenia) są przez to nieskuteczne, bowiem aby skorzystać z uprawnień z tytułu rękojmi - obniżenia ceny, należy określić swoje żądanie przez określnie choćby w przybliżeniu, o jaką kwotę żąda się obniżenia (w żadnym z oświadczeń pozwanego nie ma zaś takowego stwierdzenia) a nadto oświadczenie o potrąceniu z 16 marca 2016 r. nie może odnieść jakiegokolwiek skutku, bowiem oświadczenie o potrąceniu dotyczy innej kwestii (niedotyczącej rękojmi) poza tym niedopuszczalne jest warunkowe potrącenie, 4. art. 649 4 § 3 k.c. poprzez jego niezastosowanie, polegające na uznaniu, iż wobec niewykonania części zobowiązania przez powódkę, w sytuacji przedwczesnego zakończenia współpracy stron z winy pozwanego, powódce nie należy się wynagrodzenie, podczas gdy naruszona regulacja uprawnia wykonawcę do zasadnego żądania wynagrodzenia nawet wówczas, gdy nie wykona zobowiązania w pełni wobec postawy inwestora - pozwanego (z przyczyn leżących po stronie inwestora). Przy tak sformułowanych zarzutach powódka wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku Sądu Rejonowego dla Wrocławia - Krzyków we Wrocławiu, Wydział I Cywilny, sygn. akt: I C 1047/15 z dnia 6 kwietnia 2016 roku w części oddalającej powództwo co do kwoty 20 220,00 zł. i przekazanie w tym zakresie sprawy do ponownego rozpoznania, alternatywnie - z dalece idącej ostrożności procesowej o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez zasądzenie od pozwanego na jego rzecz kwotę 20 220 zł oraz zasądzenie na rzecz powódki zwrot kosztów postępowania, w tym zwrot kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Nadto powódka wniósł o rozpoznanie postanowienia w przedmiocie oddalenia wniosku dowodowego o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu budownictwa na okoliczność prawidłowego wykonania przez nią zobowiązania, dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z historii wpisu w (...) J. K., na okoliczność dat zawieszenia i podjęcia działalności gospodarczej oraz firmy pod jaką działał J. K. w kwietniu 2013 r., dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu budownictwa na okoliczność prawidłowego wykonania zobowiązania przez skarżącą, oraz o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanej zwrot kosztów postępowania w sprawie za postępowanie odwoławcze, w tym zwrot kosztów zastępstwa procesowego w wysokości prawem przewidzianej. Pismem z dnia 30 sierpnia 2016 r. pełnomocnik powoda sprecyzował żądanie apelacji poprzez uchylenie wyroku co do pkt I w zakresie kwoty 20 220 zł i przekazania sprawy w tym zakresie do ponownego rozpoznania, alternatywnie o jego zmianę poprzez zasądzenie od pozwanej na rzecz powódki kwoty 20 220 zł oraz o zasądzenie kosztów postępowania w tym zwrotu kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych (k. 531 – 532). Na rozprawie w dniu 29 marca 2017 r. pełnomocnik pozwanego wniósł o oddalenie apelacji powódki i o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja powódki nie zasługuje na uwzględnienie. Sąd Okręgowy zważył, że postępowanie apelacyjne oparte jest na apelacji pełnej cum beneficio novorum, której istota polega na tym, że sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę ponownie, to znaczy jeszcze raz bada sprawę rozstrzygniętą przez sąd pierwszej instancji (zobacz: uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego, mająca moc zasady prawnej z 31 stycznia 2008 r. III CZP 49/2007 OSNC 2008/6 poz. 55). Sąd drugiej instancji, zachowując pełną swobodę jurysdykcyjną, ograniczoną jedynie granicami zaskarżenia, ma obowiązek merytorycznie rozpoznać sprawę, nie ograniczając się tylko do skontrolowania legalności orzeczenia wydanego przez sąd pierwszej instancji. Rozpoznając sprawę kontynuuje postępowanie rozpoczęte w sądzie pierwszej instancji. Jest również sądem, który przeprowadza - jeśli zachodzi konieczność - własne postępowanie dowodowe, w którym istnieje możliwość powtórzenia i uzupełnienia dowodów przeprowadzonych w sądzie pierwszej instancji oraz uwzględnienia nowych faktów i dowodów. Skoro istotą postępowania apelacyjnego jest merytoryczne sądzenie sprawy, to sąd drugiej instancji ma nie tylko uprawnienie, ale wręcz obowiązek rozważenia na nowo całego zebranego w sprawie materiału oraz dokonania jego własnej, samodzielnej i swobodnej oceny, w tym oceny dowodów zgromadzonych w postępowaniu przed sądami obu instancji. Realizując powyższe obowiązki Sąd Okręgowy po rozważeniu na nowo całego zebranego w sprawie materiału dokonał jego własnej, samodzielnej i swobodnej oceny, w konsekwencji czego uznał, że rozstrzygnięcie Sądu Rejonowego jest trafne. Sąd I instancji poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne i w tym zakresie Sąd II instancji przyjął je za własne (art. 382 k.p.c.). Również ocena dowodów przez ten Sąd przeprowadzona nie uchybia regulacji art. 233 § 1 k.p.c. W ocenie Sądu II instancji nie zasługuje na uwzględnienie zarzut apelacji dotyczący naruszenia przez Sąd Rejonowy normy art. 233 k.p.c. polegający na dowolnej a nie swobodnej ocenie zgromadzonego materiału dowodowego. Należy zauważyć, że skuteczne podniesienie takiego zarzutu nie może polegać na przedstawieniu własnej oceny dowodów i subiektywnej wykładni treści dokumentów, z których przeprowadzono dowody. Aby można mówić o naruszeniu art. 233 § 1 k.p.c. należy wykazać, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjęta przez sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i o ich odmiennej ocenie niż ocena dokonana przez sąd. Zasada swobodnej oceny dowodów określona tym przepisem wyraża się w jej ocenie według własnego przekonania sądu, opartego na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego. Jej istotną cechą jest bezstronność, brak arbitralności i dowolności, przestrzeganie zasad logicznego rozumowania i zasad doświadczenia życiowego w wyciąganiu wniosków. Wszechstronne rozważenie zebranego materiału oznacza natomiast uwzględnienie wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu oraz wszystkich okoliczności towarzyszących przeprowadzaniu poszczególnych środków dowodowych, a mających znaczenie dla ich mocy dowodowej i wiarygodności. Wszystkim wskazanym wyżej kryteriom odpowiada - zdaniem Sądu Okręgowego - ocena dowodów dokonana przez Sąd I instancji. Ocena zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego została dokonana w sposób obiektywny, rzetelny i wszechstronny. Wszystkie przeprowadzone dowody zostały przez Sąd Rejonowy przywołane i omówione. Nie można też zarzucić, by Sąd I instancji na tle przeprowadzonych dowodów budował wnioski, które z nich nie wynikają. Z tych przyczyn w ocenie Sądu Odwoławczego podniesiony przez stronę pozwaną zarzut naruszenia przez Sąd I instancji art. 233 k.p.c. nie zasługiwał na uwzględnienie. Należy zauważyć, że trafnie ustalił Sąd I instancji, iż umowa, z której wywodzi swoje roszczenia powódka, nie została zawarta z nią lecz z J. K.. Świadczy o tym materiał dowodowy zgromadzony przez Sąd Rejonowy. Wskazać należy, że już z dołączonego do sprzeciwu od nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym dokumentu w postaci wydruku z Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej Rzeczypospolitej Polskiej (k. 220) wynika, że J. K. prowadzi od 1 stycznia 2008 r. działalność gospodarczą, pod aktualną nazwą (...). Wynika także, że działalność ta była zawieszona do 5 marca 2014 r. I takie też ustalenia faktyczne poczynił Sąd I instancji. Okoliczności te są także potwierdzone w wydruku dołączonym do apelacji powódki. Jednakże z tego dokumentu nie wynika kiedy nastąpiła zmiana oznaczenia firmy świadka J. K.. Nie ma to jednak istotnego znaczenia, gdyż z pozostałego materiału dowodowego w postaci umowy oraz korespondencji mailowej wynika, że umowa została zawarta nie przez powódkę, lecz jej męża J. K.. Za tym, że tak właśnie było przemawia fakt, iż wszelka korespondencja mailowa wysyłana była z adresu poczty elektronicznej właściwej dla działalności gospodarczej prowadzonej przez J. K. – (...) (patrz korespondencja mailowa dołączona do pozwu k. 36 – 142). Z treści tej korespondencji wynika dalej, że świadek traktował siebie jako stronę umowy, o czym świadczą sformułowania w niej użyte (patrz choćby wiadomość z dnia 22 czerwca 2013 r. k. 75, czy z dnia 23 czerwca 2013 r. k. 80). Przyjmując zaś stanowisko skarżącej zawarte na str. 8 apelacji, że korzystanie z poczty elektronicznej świadczy o więzi z pracodawcą, fakt prowadzenia całej korespondencji z adresu poczty elektronicznej właściwej dla firmy świadka, nie pozwala na uznanie, że działał on jako pełnomocnik firmy powódki to jest (...). Nie sposób jest uznać, że nastąpiła oczywista omyłka pisarska w umowie dotycząca oznaczenia wykonawcy. Zauważyć trzeba, że to sam świadek, który jest przecież przedsiębiorcą, przygotował projekt umowy, w którym wpisał siebie jako jej stronę, dodatkowo wskazując swój numer dowodu osobistego. Podkreślić trzeba, że w treści umowy nigdzie nie ma wskazania, że J. K. działa jako pełnomocnik firmy (...). Nie ma żadnego odniesienia do treści udzielonego przez powódkę pełnomocnictwa. Z umowy nie wynika także, że J. K. podpisał się pod umową jako pełnomocnik powódki. Jednocześnie istotne jest, że pierwsze dokumenty, z których miałoby wynikać, że stroną umowy jest powódka, jest pismo z dnia 17 sierpnia 2013 r. „Wypowiedzenie umowy nr (...) (k. 154) a następne to faktury, z których pierwsza jest datowana na dzień zejścia wykonawcy z budowy to jest 14 sierpnia 2013 r. (k. 160). Brak jest jakichkolwiek dokumentów z wcześniejszego okresu, z których wynikałoby, że stroną umowy była powódka. Biorąc pod uwagę treść umowy, korespondencji stron brak jest powodów do zakwestionowania zeznań świadka A. J. i pozwanego, że nie zostali poinformowani przez J. K., że umowa jest zawarta z firmą jego żony. Wskazać także trzeba, że również dla kierownika budowy to J. K. był wykonawcą, a tym samym stroną umowy (patrz zeznania świadka P. L. e – protokół rozprawy z dnia 23 września 2015 r.). Również z zeznań świadka S. H. wynika, że do J. K. go zatrudnił, a nie firma powódki (patrz e – protokół rozprawy z dnia 13 lipca 2015 r. k. 330). Zdaniem Sądu Okręgowego niesłusznie zarzuca powódka, iż niewiarygodne jest twierdzenie pozwanego, że nie wiedział, że umowa nie jest zawarta z E. K.. Otóż zgodzić się należy, że na ogół sprawdza się kontrahenta przed podpisaniem umowy. Zauważyć jednak trzeba, że na zapytanie pozwanego odpowiedział świadek – mąż powódki, który podpisał się jako (...). On też przygotował projekt umowy. Ze świadkiem pozwany i jego żona prowadzili rozmowy przed zawarciem umowy. To świadek przyjechał na działkę pozwanego celem jej obejrzenia i ze świadkiem przez cały czas była prowadzona korespondencja, w której ani razu nie zostało wskazane, że nie jest wykonawcą lecz tylko jego pełnomocnikiem. Pozwoliło to pozwanemu oraz jego żonie pozostawać w przeświadczeniu, że umowa jest zawarta właśnie z J. K. a nie z powódką. Zaznaczyć w tym miejscu, że powódka oprócz swoich i męża twierdzeń nie zaoferowała innych dowodów, które wykazałyby, że pozwany wiedział, iż stroną umowy jest powódka. Zdaniem Sądu Odwoławczego nie może być takim dowodem wypowiedzenie umowy z dnia 17 sierpnia 2013 r., wezwanie do zapłaty z dnia 20 sierpnia 2013 r., czy też faktury. Trzeba bowiem mieć na uwadze, że dokumenty te powstały już po zaistnieniu sporu między stronami i zejściu wykonawcy z placu budowy, kiedy J. K. musiał zdawać sobie sprawę z tego, że sprawa będzie miała swój finał w sądzie, o czym świadczy choćby korespondencja mailowa (patrz wiadomość z dnia 12 sierpnia 2013 r. k. 138). Z tego względu dowody te muszą być szczególnie ostrożnie ocenione, co też uczynił Sąd Rejonowy. Istotne jest przy tym, że już w piśmie z dnia 11 września 2013 r. stanowiącym odpowiedź na wezwanie do zapłaty pozwany wskazywał na fakt, iż nie łączy go z powódką żaden stosunek prawny (patrz k. 176). Wszystkie te okoliczności zostały uwzględnione przez Sąd Rejonowy o czym świadczy pisemne uzasadnienie. Z tego względu nie można się zgodzić ze stanowiskiem apelującej, że Sąd I instancji naruszył postanowienia art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej a nie swobodnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego. Apelująca przedstawiła bowiem swoją ocenę zgromadzonego materiału dowodowego, nie wykazując jednak przy tym, aby Sąd Rejonowy uchybił zasadom logicznego rozumowania ustalając stan faktyczny sprawy w oparciu o dowody zaoferowane przez strony. Powyższe rozważania pozwalają na stwierdzenie, że Sąd Rejonowy w zaskarżonym wyroku nie uchybił postanowieniom art. 65 §
2 k.c. Zgromadzony materiał dowodowy został bowiem prawidłowo ustalony. W jego świetle nie można uznać, że stroną umowy była powódka. Stąd też Sąd Rejonowy nie mógł uchybić postanowieniom art. 65 §
2 k.c., albowiem nie było potrzeby prowadzenia wykładni postanowień umowy w celu ustalenia jej stron. Wobec trafnej konstatacji Sądu I instancji o braku legitymacji czynnej po stronie powódki, nie ma potrzeby odnoszenia się do pozostałych zarzutów apelacji. Nie mają one żadnego wpływu na fakt wydania przez Sąd I instancji prawidłowego orzeczenia. Biorąc powyższe pod uwagę należało stwierdzić, że apelacja powódki nie zasługiwała na uwzględnienie. W konsekwencji Sąd Okręgowy działając na podstawie art. 385 k.p.c. orzekł jak w pkt I wyroku. Orzeczenie o kosztach postępowania apelacyjnego znajduje uzasadnienie w art. 98 k.p.c. i art. 99 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c. Apelacja powódki nie zasługiwała na uwzględnienie. Wobec faktu, iż pełnomocnik pozwanego na rozprawie w dniu 29 marca 2017 r. wniósł o zasądzenie na rzecz pozwanego kosztów zastępstwa w postępowaniu apelacyjnym, mając na względzie zasadę odpowiedzialności za wynik procesu, powódka obowiązana jest zwrócić pozwanemu poniesione przez niego koszty, na które składa się wynagrodzenie pełnomocnika w wysokości 2 400 zł (§ 2 pkt 5 w związku z § 10 ust. 1 pkt 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych w brzmieniu obowiązującym w dacie wniesienia apelacji). Mając na uwadze powyższe, Sąd Odwoławczy działając na podstawie powołanych wyżej przepisów orzekł jak w pkt II wyroku. SSO Piotr Jarmundowicz SSO Małgorzata Brulińska SSO Agnieszka Hreczańska - Cholewa
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.