Stosownie zaś do art.
zawierający umowę z podwykonawcą oraz inwestor i wykonawca ponoszą solidarną odpowiedzialność za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę. Na podstawie powyższego przepisu inwestor ponosi wobec podwykonawcy bierną odpowiedzialność solidarną o charakterze gwarancyjnym w postaci odpowiedzialności ex lege za cudzy dług, co jest odstępstwem od zasady prawa obligacyjnego, zgodnie z którą skuteczność zobowiązań umownych ogranicza się do stron zawartego kontraktu. Podkreślone zostało, że na gruncie art.
odpowiedzialność inwestora jest powiązana z odpowiedzialnością wykonawcy za zapłatę wynagrodzenia podwykonawcy robót budowlanych, a jej podstawą jest umowa łącząca wykonawcę i podwykonawcę. Sąd Rejonowy zauważył, że w doktrynie dominuje stanowisko, że wykonanie umownego prawa odstąpienia powoduje, iż umowa, w której to uprawnienie zastrzeżono, wygasa ze skutkiem wstecznym. Takie stanowisko jest także zajmowane w judykaturze. Przy umowie o roboty budowlane odstąpienie przez wykonawcę od umowy z podwykonawcą powodować zatem będzie także wygaśnięcie odpowiedzialności inwestora za wynagrodzenie z tytułu wykonania robót budowlanych (art.
Odpowiedzialność taka nie obejmuje obowiązku zapłaty innych należności przysługujących podwykonawcy wobec wykonawcy robót budowlanych. Skuteczne odstąpienie przez wykonawcę robót budowlanych (generalnego wykonawcę) od umowy z podwykonawcą prowadzi do zmiany podstawy rozliczeń stron. Na skutek odstąpienia przez wykonawcę od umowy z podwykonawcą ten ostatni traci roszczenie o zapłatę wynagrodzenia za wykonane roboty budowlane, powstają natomiast inne zobowiązania pomiędzy stronami umowy, wynikające z ustawy (art. 395 § 2 k.c.). Powołując się na uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 10 lipca 2015 r. (III CZP 45/15) Sąd Rejonowy wskazał, że cudzy dług, za który inwestor ponosi odpowiedzialność na podstawie art.
W ocenie Sądu pierwszej instancji skoro oświadczenie o odstąpieniu od umowy uchyla skuteczność zawartej umowy z mocą wsteczną ( ex tunc), to unicestwia ono także wynikające z niej uprawnienia gwarancyjne. Umowa o roboty budowlane jest umową wzajemną, zatem obowiązki stron jakie powstają w związku z odstąpieniem od umowy reguluje przepis art. 494 k.c., z którego wynika, że strona która odstępuje od umowy zobowiązana jest zwrócić drugiej stronie wszystko co uzyskała na podstawie umowy. Wskutek odstąpienia powstaje bowiem taki stan jakby umowa w ogóle nie została zawarta. W przedmiotowej sprawie powód był podwykonawcą generalnego wykonawcy - (...) S.A. w B., pozwany zaś był inwestorem. Jako bezsporny Sąd Rejonowy ocenił fakt odstąpienia przez generalnego wykonawcę od umowy z inwestorem. Skoro zaś solidarna odpowiedzialność inwestora wobec podwykonawcy w oparciu o art. 647
poprzez jego błędną wykładnię i w konsekwencji niezastosowanie. W trybie art. 380 k.p.c. skarżący wniósł o rozpoznanie postanowienia Sądu pierwszej instancji o oddaleniu wniosku o dopuszczenie dowodu z dokumentów znajdujących się w aktach Sądu Rejonowego w Bydgoszczy o sygn. VIII GC 2175/14 i przeprowadzenie dowodu ze znajdujących się w tych aktach dokumentów w postaci : pozwu, odpowiedzi na pozew oraz pozostałych pism procesowych - na okoliczność rozliczenia pomiędzy pozwanym a generalnym wykonawcą i kwestionowania w powyższym procesie przez pozwanego, jakoby doszło do odstąpienia od umowy. Wskazując na powyższe powód domagał się zmiany zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie powództwa, a także zasądzenia kosztów procesu za obie instancje. W toku rozprawy apelacyjnej skarżący wniósł także ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. W uzasadnieniu apelacji podkreślono, że Sąd Rejonowy bezpodstawnie uznał, że generalny wykonawca odstąpił od umowy zawartej z powodem, co miało doprowadzić do wygaśnięcia odpowiedzialności inwestora ze skutkiem wstecznym, gdy tymczasem przedmiotowe oświadczenie dotyczyło odstąpienia od umowy zawartej z inwestorem. W stanie faktycznym którego dotyczyła uchwała w sprawie III CZP 45/15, na którą powołał się Sąd pierwszej instancji, doszło zaś do wypowiedzenia umowy pomiędzy generalnym wykonawcą i podwykonawcą, a zatem do wzruszenia stosunku, będącego przedmiotem odpowiedzialności solidarnej inwestora. Odpowiedzialność inwestora jest, na gruncie art.
k.c., powiązana z odpowiedzialnością wykonawcy za zapłatę wynagrodzenia podwykonawcy, a jej podstawą jest umowa łącząca wykonawcą z podwykonawcą. Tylko zatem w przypadku, w którym doszłoby do wzruszenia zobowiązania z tej umowy – które było przedmiotem rozszerzenia odpowiedzialności – wygaśnie odpowiedzialność solidarna po stronie inwestora. W niniejszej sprawie nie doszło jednak do tego, pozwany twierdził bowiem jedynie, i to, w ocenie skarżącego, tylko na potrzeby niniejszego procesu, że doszło do wzruszenia umowy pomiędzy inwestorem a generalnym wykonawcą. W innej bowiem sprawie – prowadzonej przed Sądem Rejonowym w Bydgoszczy pod sygnaturą VIII GC 2175/14 – pozwany twierdził, iż generalny wykonawca odstąpił od umowy nieskutecznie, wywodząc z tego faktu prawo dochodzenia roszczeń z tytułu udzielonej przez ubezpieczyciela gwarancji. W odpowiedzi na apelację pozwany domagał się jej oddalenia i zasądzenia kosztów postępowania za instancję odwoławczą. Podkreślił w uzasadnieniu, że aby istniała jego odpowiedzialność, jako inwestora, za cudzy dług (...) S.A. musiałoby mieć przymiot wykonawcy, który utraciło jednak z chwilą odstąpienia od umowy. W konsekwencji odpadła odpowiedzialność solidarna inwestora i wykonawcy z umowy o roboty budowlane. Chociaż biegły powołany w sprawie VIII GC 284/16 Sądu Okręgowego w Bydgoszczy (poprzednio VIII GC 2175/14 Sądu Rejonowego w Bydgoszczy) stwierdził, że generalny wykonawca nie miał podstaw do odstąpienia od ww. umowy, to czynność taka była jednak skuteczna, zatem powód może dochodzoną kwotę zgłosić jedynie do masy upadłości. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja powoda zasługiwała na uwzględnienie. Zgodnie z art. 386 § 4 k.p.c. sąd drugiej instancji może uchylić zaskarżony wyrok i przekazać sprawę do ponownego rozpoznania m.in. w razie nierozpoznania przez sąd pierwszej instancji istoty sprawy W orzecznictwie podkreśla się, że pod pojęciem „nierozpoznania istoty sprawy” rozumieć należy każdy przypadek w którym nie doszło do zbadania podstawy merytorycznej dochodzonego roszczenia. Do sytuacji takiej dojdzie przykładowo, jeżeli sąd a quo nie wniknął w ogóle w całokształt okoliczności sprawy, gdyż pozostając w mylnym przekonaniu ograniczył się do zbadania jedynie zagadnienia legitymacji procesowej jednej ze stron, przedawnienia lub prekluzji. Podstawa do uchylenia wyroku do ponownego rozpoznania zachodzić będzie zatem nie tylko wówczas gdy sąd pierwszej instancji nie orzekł w ogóle merytorycznie o żądaniach stron, lecz także gdy przedwcześnie oddalił powództwo. Dojdzie do tego w sytuacji, gdy sąd zaniechał zbadania materialnej podstawy żądania pozwu albo pominął merytoryczne zarzuty pozwanego bezpodstawnie przyjmując, że istnieje przesłanka materialnoprawna lub procesowa unicestwiająca roszczenie (zob. m.in. wyroki Sądu Najwyższego : z dnia 9 stycznia 1936 r., C 1839/36, Zb. Orz. 1936 poz. 315, z dnia 23 września 1998 r., II CKN 897/97, OSNC 1999, Nr 1, poz. 22, z dnia 12 stycznia 2012 r., II CSK 274/11, LEX nr 1110971 i z dnia 17 stycznia 2017 r., IV CSK 205/16, LEX nr 2269090, a także postanowienia tego Sądu z dnia 24 czerwca 2014 r., I CZ 29/14, LEX nr 1521229, z dnia 3 czerwca 2015 r., V CZ 115/14, LEX nr 1765630, a także z dnia 11 stycznia 2017 r., IV CZ 86/16, LEX nr 2237421). Do nierozpoznania istoty sprawy dojdzie nie tylko w sytuacji, w której sąd pierwszej instancji dokonał oceny prawnej roszczenia bez oparcia jej o właściwie ustaloną podstawę faktyczną i w sprawie zachodzi potrzeba poczynienia po raz pierwszy niezbędnych ustaleń faktycznych (zob. m.in. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 7 października 2015 r., I CZ 68/15, LEX nr 1930435), lecz także wówczas, gdy sąd meriti nie wyjaśni i pozostawi poza oceną okoliczności faktyczne, stanowiące przesłanki zastosowania prawa materialnego, będącego podstawą roszczenia (tak Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 20 lipca 2006 r., V CSK 140/06, LEX nr 1101691). Zdaniem Sądu drugiej instancji taka właśnie sytuacja zachodzi w niniejszej sprawie, Sąd Rejonowy bezpodstawnie uznał bowiem, że na skutek oświadczenia generalnego wykonawcy z dnia 2 grudnia 2013 r. o odstąpieniu od umowy ( k. 79-79 v. akt sprawy) wygasła odpowiedzialność inwestora o której mowa w art.
W konsekwencji Sąd ten zaniechał dokonania oceny przesłanek powyższej odpowiedzialności, co było warunkiem prawidłowego rozstrzygnięcia o żądaniu pozwu. Sąd pierwszej instancji zapewne jedynie na skutek oczywistej omyłki w ustaleniach stanowiących podstawę swego rozstrzygnięcia zawarł stwierdzenie, iż generalny wykonawca odstąpił od „umowy zawartej z powodem o nr (...) z dnia 17 października 2012 r.” ( zob. k. 167 v. akt sprawy), skoro wcześniej ustalił on prawidłowo, że przedmiotowa umowa zawarta była pomiędzy generalnym wykonawcą - (...) S.A. nie z powodem (będącym podwykonawcą), a z pozwanym (będącym inwestorem) - Powiatem (...) ( zob. k. 166 v., umowa – k. 132-149 akt sprawy). Także wyjaśniając podstawę prawną wyroku Sąd ten wskazał, że w następstwie powyższego odstąpienia uchylona została – z mocą wsteczną – skuteczność ww. umowy (zawartej pomiędzy pozwanym a generalnym wykonawcą), co spowodowało, że nie istnieje w niniejszej sprawie odpowiedzialność pozwanego (inwestora) za cudzy dług na podstawie art. 647
W niniejszej sprawie, wbrew stanowisku Sądu pierwszej instancji, sytuacja jest jednak odmienna. Pozwany w ramach podjętej obrony powołał się bowiem nie na fakt wygaśnięcia ze skutkiem wstecznym umowy łączącej wykonawcę z podwykonawcą (powodem), lecz na złożenie przez wykonawcę oświadczenia o odstąpieniu od umowy o roboty budowlane zawartej z inwestorem (pozwanym). W takim zaś przypadku, nawet zakładając skuteczność takiego oświadczenia, nie byłaby wyłączona odpowiedzialność inwestora za cudzy dług (wykonawcy względem podwykonawcy). Na gruncie art.
odpowiedzialność inwestora powiązana jest z odpowiedzialnością wykonawcy za zapłatę wynagrodzenia podwykonawcy robót budowlanych, a jej podstawą jest umowa łącząca wykonawcę i podwykonawcę (umowa o podwykonawstwo). Umowa taka, aczkolwiek jest powiązana z umową zawartą pomiędzy inwestorem a wykonawcą, stanowi odrębne od niej źródło zobowiązania. Odpowiadając za cudzy dług (tj. wykonawcy) inwestor ponosi odpowiedzialność za spełnienie świadczenia przez wykonawcę. Inwestor nie jest jednak współdłużnikiem w wykonaniu zobowiązania, a jedynie ponosi odpowiedzialność za spełnienie świadczenia (zapłatę wynagrodzenia) przez wykonawcę. Odpowiedzialność solidarna inwestora, powstała w następstwie wyrażenia przez niego zgody na zawarcie umowy podwykonawczej, ma zatem charakter dodatkowej gwarancji uzyskania wynagrodzenia przez podwykonawcę. Różnica sytuacji prawnej inwestora i wykonawcy powoduje, że ich obowiązki (powinne zachowania) nie muszą być identyczne (zob. m.in. uzasadnienie wyroków Sądu Najwyższego z dnia 5 września 2012 r., IV CSK 91/12, LEX nr 1275009, a także z dnia 28 marca 2008 r., V CSK 488/07, LEX nr 424315). Sytuację prawną podwykonawcy wyznacza w konsekwencji przede wszystkim treść umowy zawartej z wykonawcą. Odpowiedzialność inwestora wynika z bezwzględnego przepisu ustawy i dla jej przedmiotu oraz granic pozbawione znaczenia są stosunki wewnętrzne oparte na umowie pomiędzy inwestorem a wykonawcą. Zatem nawet rozwiązanie tej ostatniej umowy nie zwolniłoby wykonawcy od obowiązków wypływających z umowy o podwykonawstwo i nie mogłoby uchylić obowiązku rozliczenia pomiędzy wykonawcą i podwykonawcą, a w konsekwencji nie mogłoby też doprowadzić do wyłączenia odpowiedzialności inwestora za wynagrodzenie należne podwykonawcy za roboty wykonane w ramach umowy o podwykonawstwo. Przyjęcie odmiennej interpretacji byłoby bowiem – co podkreślono w orzecznictwie Sądu Najwyższego – zaprzeczeniem funkcji przepisu art.
(por. wyroki z dnia 16 maja 2002 r., IV CKN 1066/00, LEX nr 294015 oraz z dnia16 kwietnia 2014 r., sygn. akt V CSK 296/13, LEX nr 1480194). Z tych względów Sąd drugiej instancji oddalił zgłoszone w postępowaniu odwoławczym wnioski stron o dopuszczenie dowodu z dokumentów znajdujących się w aktach sprawy VIII GC 284/16 Sądu Okręgowego w Bydgoszczy (poprzednio VIII GC 2175/14 Sądu Rejonowego w Bydgoszczy) na okoliczność skuteczności odstąpienia od umowy łączącej generalnego wykonawcę z pozwanym jako inwestorem, gdyż nie miała ona dla rozstrzygnięcia sprawy istotnego znaczenia (art. 227 k.p.c. a contrario w zw. z art. 391 § 1 zd. 1 k.p.c.). Sąd pierwszej instancji bezpodstawnie zatem zaniechał oceny przesłanek solidarnej odpowiedzialności pozwanego za cudzy dług. Sąd ten, pomimo ustalenia jaka była treść umowy podwykonawczej w części dotyczącej wynagrodzenia za prace wykonywane przez powoda, a także ustanowionego przez niego na rzecz generalnego wykonawcy zabezpieczenia jego ewentualnych roszczeń związanych z niewykonaniem lub nienależytym wykonaniem umowy (w wysokości stanowiącej 10 % wynagrodzenia), nie przedstawił oceny prawnej powyższych postanowień w kontekście regulacji art.
W konsekwencji, w ocenie Sądu Okręgowego, Sąd pierwszej instancji nie rozpoznał istoty sprawy, nie zbadał bowiem i nie ocenił przesłanek zastosowania prawa materialnego, które powinno stanowić podstawę rozstrzygnięcia. Ponownie rozpoznając sprawę Sąd Rejonowy powinien zatem przede wszystkim poddać ocenie zasadność zarzutu pozwanego podniesionego już w odpowiedzi na pozew ( k. 39 i 43), a rozwiniętego w piśmie z dnia 26 stycznia 2016 r. ( k. 52 – 53), zgodnie z którym w świetle postanowień § 10 ust. 1 i 2 umowy podwykonawczej ( zob. k. 31 akt sprawy) nastąpić miało – na skutek potrącenia zobowiązania powoda (podwykonawcy) względem głównego wykonawcy z tytułu ustanowienia zabezpiecznia – wygaśnięcie w tej części obowiązku zapłaty wynagrodzenia za roboty budowlane (art. 498 k.c.), co wyłączałoby odpowiedzialność pozwanego za ten dług. O tym czy w tym przypadku możliwe jest przyjęcie istnienia wzajemnych wierzytelności, które mogłyby podlegać umownemu potrąceniu (zob. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 17 grudnia 1998 r., II CKN 849/98, OSNC 1999, nr 7-8, poz. 128), czy też kwota zatrzymana przez wykonawcę tytułem „kaucji gwarancyjnej” stanowi w istocie rzeczy część należnego powodowi wynagrodzenia (zob. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 19 stycznia 2011 r., V CSK 204/10, LEX nr 784977) Sąd pierwszej instancji powinien rozstrzygnąć mając na względzie konieczność ustalenia ad casu charakteru prawnego i kwalifikacji kwoty udzielonego w taki sposób zabezpieczenia. Jak bowiem podkreślił to Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 5 listopada 2015 r., V CSK 124/15 (LEX nr 1846475) ocena taka uzależniona jest od wykładni treści postanowień umowy i ustalenia rzeczywistej woli stron, z uwzględnieniem przesłanek i kryteriów dokonania takiej oceny określonych w art. 65 § 2 k.c. co do charakteru (statusu) kwot podlegających zatrzymaniu. Zauważyć przy trzeba, że nie jest wyłączona sytuacja, w której właściwy sens umowy odbiegać będzie od jej „jasnego” znaczenia w świetle reguł językowych (nie obowiązuje tutaj paremia clara non sunt interpretanda jak to wyjaśnił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 25 marca 2004 r., II CK 116/03, LEX nr 453645). Sąd pierwszej instancji ponownie rozpoznając sprawę powinien również ocenić czy i jakie ewentualnie znaczenie dla rozstrzygnięcia może mieć treść znajdującego się w aktach sprawy oświadczenia powoda z dnia 3 grudnia 2013 r. ( k. 46 akt sprawy), odnosząc się tym samym do zarzutu podniesionego w tym zakresie przez pozwanego w uzupełnieniu odpowiedzi na pozew ( zob. k. 43-44 akt sprawy). Podobnie Sąd ten powinien także ocenić czy i ewentualnie jakie znaczenie dla przesłanek odpowiedzialności na podstawie art.
może mieć podniesiona przez powoda w pozwie, a następnie także w piśmie z dnia 15 stycznia 2016 r. ( zob. k. 3 i 49 v. akt sprawy) okoliczność, iż względem generalnego wykonawcy doszło bezspornie w dniu 6 maja 2014 r. do zmiany sposobu prowadzenia postępowania upadłościowego z postępowania z możliwością zawarcia układu na postępowanie obejmujące likwidację majątku. W tej kwestii Sąd Rejonowy powinien rozważyć, czy prawidłowe jest stanowisko powoda, że zastosowanie powinna tutaj znaleźć regulacja art. 91 ust. 1 w zw. z art. 118 Prawa upadłościowego i naprawczego, odnosząca się do wymagalności wierzytelności przysługujących wierzycielowi w stosunku do upadłego, wobec treści postanowień § 10 ust. 3 i 4 w zw. z § 14 ust. 1-3 umowy podwykonawczej, dotyczących terminów zwrotu kwoty będącej przedmiotem zabezpieczenia ( zob. k. 31 i 32 akt sprawy). Dokonując oceny postanowień umowy podwykonawczej, w zakresie niezbędnym dla rozstrzygnięcia, Sąd pierwszej instancji powinien mieć na uwadze także i to, że w świetle regulacji art.
umowa taka nie może, i to pod rygorem nieważności, zawierać postanowień, które w jakikolwiek sposób ograniczałyby możliwość zrealizowania na tej podstawie szczególnej ochrony wynagrodzenia podwykonawcy (zob. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 28 czerwca 2006 r., III CZP 36/06, OSNC 2007, nr 4, poz. 52, a także uzasadnienie wyroku tego Sądu z dnia 5 listopada 2015 r., V CSK 124/15, LEX nr 1846475). Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy orzekł jak w sentencji, na podstawie art. 386 § 4 w zw. art. 108 § 2 k.p.c. Marek Tauer Elżbieta Kala Artur Fornal
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.