Sygn. akt III Ca 367/17 UZASADNIENIE Wyrokiem z 9 listopada 2016 r., wydanym w sprawie z powództwa C. N. przeciwko T. G. o zapłatę 8373,24 złotych, Sąd Rejonowy dla Łodzi – Śródmieścia w Łodzi oddalił powództwo, zasądził od powoda na rzecz pozwanego 2040,68 złotych tytułem zwrotu kosztów procesu i obciążył powoda nieuiszczonymi kosztami sądowymi w wysokości 2531,81 złotych. Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w oparciu o ustalenia, że C. N. - w ramach prowadzonego przedsiębiorstwa - wykonywał prace remontowe w mieszkaniu T. G., położonym w S. przy ulicy (...). Mimo wezwań T. G., nie doszło do zawarcia umowy na piśmie. Strony nie ustaliły szczegółowych zasad wynagrodzenia. T. G. wpłacił C. N. 5000 złotych zaliczki. C. N. wykonał na rzecz T. G. następujące prace: - w kuchni – sufit podwieszany, zabudowę dwóch rur, przygotowanie posadzki do układania płytek, montaż płytek gresowych bez fugowania; - w salonie – sufit podwieszany, zabudowę rur centralnego ogrzewania; - w przedpokoju – sufit podwieszany. Wartość wykonanych prac to 3423,82 złotych. Dokonując oceny zgromadzonego materiału dowodowego, Sąd Rejonowy podkreślił, że przedmiotem sporu był zakres wykonanych prac. Ciężar dowodu w tym zakresie spoczywał na powodzie (art. 6 k.c.). Opierając się na opinii biegłego, sąd pierwszej instancji zauważył, że wiele prac miało charakter zanikających i obecnie nie ma możliwości ustalenia ich zakresu. Nie sporządzono żadnego protokołu, który odzwierciedlałby stan prac z chwili opuszczenia miejsca prac. Zaoferowane przez powoda dowody w postaci zdjęć nie stanowią prawidłowej dokumentacji inwentaryzacyjnej, nie pozwalają na określenie ani zakresu, ani miejsca prac. Znaczna część zdjęć wykazuje prace w taki sposób, że w zasadzie mogłyby one dotyczyć dowolnego remontowanego lokalu. Na ich podstawie nie sposób ocenić zakresu robót – zdjęcia zrobione zostały w dużym zbliżeniu, bez ujęcia w tle jakichkolwiek elementów pozwalających na odniesienie do nich. Nieudokumentowanie w sposób należyty wykonywanej działalności obciążać musi powoda jako przedsiębiorcę (profesjonalnego uczestnika obrotu), gdyż spoczywa na nim obowiązek dbałości nie tylko o własne interesy, ale również poszanowania słusznych interesów konsumenta (art. 17 ustawy z 2.07.2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej, j.t. Dz. U. z 2016 r. poz. 1829). Obowiązek powoda w tym zakresie był tym istotniejszy, że miał przecież świadomość, że nie doszło do sporządzenia umowy w formie pisemnej i w ten sposób nie ustalono zakresu prac, ani wysokości wynagrodzenia lub zasad jego ustalenia. Niewątpliwie w zakresie słusznych interesów konsumenta mieści się otrzymanie treści umowy, na piśmie, nawet jeżeli ustawa nie wymaga dla ważności umowy zawarcia jej w tej formie. Co najmniej od 21 stycznia 2012 r. powód wiedział, że współpraca nie układa się całkowicie zgodnie. Mimo to nie zabezpieczył możliwości obiektywnego ustalenia zakresu wykonanych przez siebie prac w sposób umożliwiający wykorzystanie to w ramach ewentualnego przyszłego procesu. Nie chodzi przy tym o jakieś nadzwyczajne czynności, ale o sporządzenie elementarnej dokumentacji zawiązanego stosunku umownego: umowy z zasadami ustalenia wynagrodzenia i zakresem umówionych prac. Brak również pokwitowania doręczenia pozwanemu projektu modernizacji, czy też aranżacji łazienki. Owych braków nie rekompensują osobowe źródła dowodowe. Pozostają one we wzajemnej sprzeczności. Linia podziału przebiega dokładnie po linii powiązań podmiotowych: pracownicy powoda zeznają wersję korzystną dla C. N., zaś świadkowie powołani przez T. G. – przeciwnie. Jedyni świadkowie możliwie obiektywni: D. S. i S. P., nie wskazują danych z dostateczną precyzją, by móc na podstawie ich zeznań ustalać cokolwiek istotnego dla określenia zakresu prac. Ci świadkowie swoją wiedzę wywodzą, bądź to z pobieżnej obserwacji, bądź z informacji pochodzących od pozwanego. Zeznania stron również są wzajemnie sprzeczne i wykluczające się, poza nielicznymi okolicznościami niespornymi, które stały się podstawą ustaleń. Nie ma też przesłanek by którejś ze stron przyznać większą wiarygodność aniżeli drugiej. Wprawdzie powód uznał wpłatę 5000 złotych zaliczki mimo, że pozwany nie posiada pokwitowania, ale pozwany przyznał, że część prac została jednak wykonania. Poza tym w świetle życiowego doświadczenia, twierdzenie przez powoda, że przystąpił do wykonania prac w ogóle bez ustalenia ich zakresu, wynagrodzenia, a nawet pobrania zaliczki, byłoby całkowicie niewiarygodne, jako sprzeczne z powszechnie znaną praktyką przedsiębiorców z branży remontowej co do pobierania zaliczek. W konsekwencji Sąd Rejonowy uznał, że powód nie udowodnił zakresu prac ponad przyznane przez pozwanego. Dlatego ustalił, że prace zostały wykonane w zakresie uznanym przez pozwanego. Koszt wykonanych prac określił na podstawie opinii biegłego, której w tej części strony skutecznie nie podważyły. Sąd I instancji umowę stron kwalifikował jako umowę o dzieło. Nie wymaga ona zachowania dla swojej ważności formy pisemnej. Przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia (art. 627 k.c.). Samo ustalenie wynagrodzenia w umowie nie jest warunkiem jej ważności. Jeżeli strony nie określiły wysokości wynagrodzenia, ani nie wskazały podstaw do jego ustalenia, poczytuje się w razie wątpliwości, że strony miały na myśli zwykłe wynagrodzenie za dzieło tego rodzaju (art. 628 § 1 zd. II k.c.). W ostateczności, jeżeli także w ten sposób nie da się ustalić wysokości wynagrodzenia, należy się wynagrodzenie odpowiadające uzasadnionemu nakładowi pracy oraz innym nakładom przyjmującego zamówienie (art. 628 § 1 zd. III k.c.). Sąd Rejonowy oddalił powództwo w całości, ponieważ koszt wykonania prac uznanych przez pozwanego wyniósł 3423,82 złotych. Oznacza to, że uiszczona przez pozwanego zaliczka w wysokości 5000 złotych pokryła w całości roszczenie powoda. O kosztach sąd I instancji rozstrzygnął na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. Apelację od powyższego wyroku wniósł powód C. N.. Zaskarżył wyrok w całości. Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucił naruszenie przepisów prawa procesowego mające wpływ na treść rozstrzygnięcia, tj. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez brak wszechstronnej oceny materiału dowodowego. Uchybienie sądu pierwszej instancji polega na pominięciu w ocenie materiału dowodowego opinii uzupełniającej biegłego z dnia 15 stycznia 2015 roku oraz zdjęć i projektu łazienki załączonych do pisma pełnomocnika powoda z 21.05.2014 r., tj. dowodów, w oparciu o które biegły przyjął, że zakres prac wykonanych przez powoda był znacznie większy niż w pierwotnej opinii (w wariancie wskazanym przez pozwanego). W konkluzji apelujący wniósł o zmianę wyroku w całości poprzez: - zasądzenie od pozwanego na jego rzecz kwoty 3961,60 złotych z ustawowymi odsetkami od dnia 2 lutego 2012 roku do dnia 31 grudnia 2015 roku i od dnia 1 stycznia 2016 roku do dnia zapłaty w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie, - zasądzenie od pozwanego na jego rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego za postępowanie przez sądem I instancji oraz zasądzenie kosztów za postępowanie przez sądem II instancji. W uzasadnieniu C. N. podkreślił, że Sąd Rejonowy przyjął zakres wykonanych prac remontowych w wersji prezentowanej przez pozwanego i ich wartość ustalił w oparciu o opinię biegłego. Jednak biegły sporządził opinię wariantowo po tym, kiedy powód przedstawił szereg zdjęć dokumentujących wykonane prace oraz przedłożenie pozwanemu projektu łazienki. Niezrozumiałe dla skarżącego jest dlaczego Sąd Rejonowy oparł się wyłącznie na podstawowej opinii biegłego i pominął znaczną część prac wykonanych przez powoda, a udokumentowanych zdjęciami i uwzględnionych przez biegłego w opinii uzupełniającej. W apelacji powód przedstawił własne szczegółowe wyliczenia wartości prac, odwołując się do opinii uzupełniającej biegłego. Według tych wyliczeń, wartość wykonanych na rzecz pozwanego prac wyniosła 8961,60 złotych. Po odliczeniu otrzymanej przez powoda zaliczki w wysokości 5000 złotych, do zapłaty pozostała kwota 3961,60 złotych, o której zasądzenie wnioskował. W odpowiedzi na apelację pozwany wniósł o jej oddalenie i zasądzenie na jego rzecz od strony przeciwnej kosztów zastępstwa adwokackiego w postępowaniu apelacyjnym według norm przepisanych. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: W apelacji znalazł się wyłącznie zarzut naruszenia prawa procesowego, tj. art. 233 § 1 k.p.c. Jego sformułowanie jest trafne w tym sensie, że przyczyną oddalenia powództwa było stwierdzenie przez Sąd Rejonowy, że powód nie sprostał ciężarowi dowodu wynikającemu z art. 6 k.c. W ocenie sądu I instancji, jakkolwiek powód przedstawił szereg różnych dowodów, to ostatecznie okazały się niedostateczne do ustalenia faktów, z których wywodzi swoje roszczenie. Przypomnieć zatem należy, że z przyjętej w art. 233 § 1 k.p.c. zasady swobodnej oceny dowodów wynika swoboda wyboru środków dowodowych, przejawiająca się w dwóch płaszczyznach: - co do wyboru określonych środków dowodowych i ich dopuszczalności, - co do oceny przeprowadzonych dowodów. Podstawą swobodnej oceny dowodów jest założenie o relatywności waloru poszczególnych konkretnych środków dowodowych w tym sensie, że muszą być one oceniane konkretnie i w swoim całokształcie. Odmiennie niż przy przyjęciu legalnej oceny dowodów, przy swobodnej ocenie dowodów nie ma podstaw do przyjęcia jakiejś formalnej hierarchii środków dowodowych z punktu widzenia ich wiarygodności i mocy, a możliwość skorzystania z dowodów określonego rodzaju nie zwalnia sądu od przeprowadzenia innych dowodów. Reguły swobodnej oceny dowodów są w minimalnym tylko stopniu sformalizowane. Ocena dowodów polega na poddaniu ich analizie według określonych kryteriów i wyraża się w porównaniu wyników postępowania dowodowego z przedmiotem postępowania dowodowego i w syntetyzowaniu wniosków. Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego uznania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Oznacza to konieczność wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego, uwzględnienia wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu i okoliczności towarzyszących ich przeprowadzeniu, a mających znaczenie dla ich mocy i wiarygodności oraz przedstawienia argumentacji pozwalającej na weryfikację przeprowadzonej oceny wiarygodności dowodów przez sąd wyższej instancji. Przenosząc powyższe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy stwierdzić należy, że postawiony Sądowi Rejonowemu zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. jest w pełni uzasadniony. Sąd Rejonowy niezasadnie uznał na niewiarygodną i nieprzydatną do dokonania ustaleń faktycznych dokumentację fotograficzną, przedstawioną przez powoda. W konsekwencji pominął tę część opinii biegłego, która odnosi się do ustalenia wartości prac wskazywanych przez powoda, a udokumentowanych fotografiami. Ponadto uchylił się w całości od oceny dowodów osobowych (zeznań świadków i stron) poprzestając na stwierdzeniu, że są ze sobą sprzeczne. Sąd Rejonowy nie dokonał oceny dowodów w ich całokształcie, lecz wycinkowo, osobno ocenił każdy rodzaj dowodów. W konsekwencji nie dostrzegł ich wzajemnych relacji i błędnie ustalił, że powód wykonał w mieszkaniu pozwanego tylko te prace remontowe, które były pomiędzy stronami bezsporne i których wykonanie przyznał T. G.. W pierwszej kolejności należy omówić przedstawioną przez powoda dokumentacje zdjęciową. Ma ona o tyle istotne znaczenie, że po zapoznaniu się z nią biegły J. D.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.