k.c., zawierający umowę z podwykonawcą oraz inwestor i wykonawca ponoszą solidarną odpowiedzialność za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę. Odpowiedzialność inwestora wobec wykonawcy wynika z zawartej umowy o roboty budowlane i ta umowa określa zakres tej odpowiedzialności, natomiast odpowiedzialność inwestora wobec podwykonawców wynika z ustawy, ma charakter gwarancyjny, a jej ramy określa umowa wykonawcy z podwykonawcą, a nie zakres odpowiedzialności inwestora wobec wykonawcy. Powództwo na podstawie tego przepisu zostało wytoczone przez spółkę (...) w stosunku do (...) S.A. (jako generalnego wykonawcy) i spółki (...) (jako wykonawcy) o zapłatę reszty ceny, która nie została zapłacona przez P. w związku z wykonanymi przez powódkę robotami. Roboty te były robotami budowlanymi – montażem konstrukcji budynku. Sąd Okręgowy wskazał, iż wynikającą z art.
ochroną są objęci zarówno podwykonawcy spełniający swoje usługi na podstawie umowy o roboty budowlane, jak i podwykonawcy spełniający swoje usługi na podstawie umowy o dzieło. Za niezasadny Sąd I instancji uznał zarzut dotyczący odstąpienia przez I. od umowy z dnia 9 września 2010 r. zawartej z firmą (...). Pomijając nawet kwestię braku wykazania w procesie podstaw dokonania takiego odstąpienia, nie można było uznać, aby odstąpienie przez inwestora od umowy łączącej go z generalnym wykonawcą lub przez generalnego wykonawcę od umowy z wykonawcą uzasadniało wyłączenie odpowiedzialności przewidzianej w art.
W przypadku umów tego rodzaju, jak umowa o robota o umowy budowlane, odstąpienie ma faktycznie skutek ex nunc. Ponadto gdyby takie odstąpienie wywoływało skutek wskazywany przez spółkę (...), to sens i istota powołanego przepisu byłyby całkowicie wyłączone, gdyż inwestor/generalny wykonawca w bardzo prosty sposób mógłby zwolnić się od odpowiedzialności z art.
Co więcej, podwykonawca o takim wyłączeniu nawet by nie wiedział, pozostawałoby to poza jego wiedzą i świadomością. Umowa o podwykonawstwo, choć powiązana z umową zawartą pomiędzy inwestorem a wykonawcą, kreuje odrębny stosunek zobowiązaniowy. Sytuację prawną podwykonawcy wyznacza przede wszystkim treść umowy zawartej z wykonawcą. Odpowiedzialność inwestora, powstała w następstwie wyrażenia przez niego zgody na zawarcie umowy podwykonawczej, ma charakter dodatkowej gwarancji uzyskania wynagrodzenia przez podwykonawcę. Wynika ona z bezwzględnego przepisu ustawy i dla jej przedmiotu oraz granic pozbawione znaczenia są stosunki wewnętrzne oparte na umowie inwestor – wykonawca. Rozwiązanie tej ostatniej umowy nie zwalnia wykonawcy od obowiązków wypływających z umowy o podwykonawstwo. Analogicznie, w ocenie Sądu Okręgowego, ocenić trzeba skutki odstąpienia inwestora od umowy łączącej go z wykonawcą. Wskazana czynność inwestora nie uchyla obowiązku rozliczenia pomiędzy wykonawcą i podwykonawcą, a w konsekwencji nie może też prowadzić do wyłączenia jego własnej odpowiedzialności za wynagrodzenie należne podwykonawcy za roboty wykonane w ramach umowy o podwykonawstwo. Przyjęcie odmiennej interpretacji byłoby zaprzeczeniem funkcji przepisu art.
Zapłata przez I. P. za prace montażowe konstrukcji żelbetowych prefabrykowanych wykonywane przez powódkę, nie wyłącza odpowiedzialności inwestora wobec podwykonawcy na podstawie wskazanego przepisu. Nie budziła również wątpliwości wysokość dochodzonej pozwem kwoty. Wynikała ona bowiem z faktur VAT: - nr (...) z dnia 30 listopada 2010 r. na kwotę 154.940 zł – za prace wykonane w dniach 21 października 2010 r. – 25 listopada 2010 r., - nr (...) z dnia 31 grudnia 2010 r. na kwotę 78.385 zł – za prace wykonane w dniach 1-30 grudnia 2010 r. - nr (...) z dnia 5 lutego 2011 r. na kwotę 69.249 zł – będąca końcową fakturą, przy czym powodowa spółka z poszczególnych faktur dochodziła jedynie części kwot. Spółka (...) złożyła spółce (...) poza procesem oświadczenie o potrąceniu, zgodnie z art. 498-499 k.c., a jednym z podstawowych warunków skuteczności takiego oświadczenia jest istnienie wzajemnych wierzytelności. Z faktur objętych oświadczeniem pozwanej o potrąceniu, kwoty z pierwszych 6 faktur zostały odjęte przez powodową spółkę od faktur stanowiących podstawę żądania pozwu. Zatem oświadczenie o potrąceniu w tym zakresie, tj. co do kwoty 13.977,60 zł, było bezprzedmiotowe. Natomiast pozostałe 4 faktury dotyczyły refakturowania z tytułu spawalniczych robót poprawkowych wykonywanych przez W. G. i badania spawów w łącznej wysokości 43.603,50 zł. Kwestionowanie jakości prac powodowej spółki dotyczyło jedynie części dochodzonej kwoty, a mimo to w zakresie niekwestionowanym należność za wykonane roboty także nie została uiszczona. Zdaniem Sądu Okręgowego podstawową kwestią do rozstrzygnięcia, związaną z solidarną odpowiedzialnością spółki (...), na podstawie art.
k.c., było ustalenie, czy została spełniona przesłanka takiej odpowiedzialności, a więc zgoda generalnego wykonawcy (I.) na zawarcie przez wykonawcę (P.) umowy z podwykonawcą (M. B.), przy czym zgoda inwestora i wykonawcy na zawarcie przez podwykonawcę umowy z dalszym podwykonawcą ma jedynie znaczenie dla powstania odpowiedzialności solidarnej za zapłatę wynagrodzenia należnego podwykonawcy. Brak takiej zgody po którejkolwiek ze stron nie rzutuje na ważność umowy o podwykonawstwo. Spółka (...) podnosiła, że nie wyraziła na piśmie zgody na zawarcie przez P. umowy z M. B., a co więcej nie były jej znane warunki tej umowy, w sytuacji gdy wykonawca jest zobowiązany przedstawić inwestorowi umowę z podwykonawcą lub jej projekt, a także dołączyć część dokumentacji dotyczącej wykonania robót powierzonych podwykonawcy. Bezsporne było, że I. nie została wprost przedłożona umowa zawarta między P. a M. B., a przynajmniej powódka nie przedstawiła dowodu na tę okoliczność (art. 6 k.c.). Niemniej z art.
k.c., w ocenie Sąd Okręgowego, wynika, że na piśmie pod rygorem nieważności muszą być zawarte umowy pomiędzy wykonawcą a podwykonawcą oraz podwykonawcą a dalszym podwykonawcą. Natomiast artykuł ten nie reguluje w ogóle kwestii formy wyrażenia zgody na zawarcie tych umów. Zgoda inwestora na zawarcie przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcą może być wyrażona w dwojaki sposób: bierny (pasywny) oraz czynny (aktywny). Wyrażenie zgody w sposób bierny objawia się brakiem zgłoszenia na piśmie sprzeciwu lub zastrzeżeń w terminie 14 dni od przedstawienia mu przez wykonawcę umowy z podwykonawcą lub jej projektu, wraz z częścią dokumentacji dotyczącą wykonania robót określonych w umowie lub projekcie. Przyjmując zaś wyrażenie zgody w sposób bierny, ustawodawca zakłada, że inwestor zapoznał się, a w każdym razie mógł się zapoznać z tą dokumentacją i ma, bądź powinien posiadać, wiedzę o zakresie robót i wynagrodzeniu uzgodnionym w umowie z podwykonawcą. Ten sposób wyrażenia zgody (czynny) może przybrać różną formę. Inwestor może wyrażać ją w sposób wyraźny pisemnie bądź ustnie, albo poprzez inne zachowanie, które w sposób dostateczny ujawnia jego wolę (art. 60 k.c.). Może zatem nastąpić to poprzez czynności faktyczne, w sposób dorozumiany. Przepis art.
nie uzależnia odpowiedzialności inwestora od przedłożenia mu dokumentacji, jeśli wyraża w sposób czynny zgodę na udział podwykonawcy w realizacji inwestycji. Może on uzyskać wiedzę o umowie pomiędzy wykonawcą a podwykonawcą z dowolnego źródła, zarówno przed jej zawarciem, jak i później. Ustawodawca zakłada, że jeżeli inwestor zgodę w sposób czynny wyraża, to wie co robi i nie jest już potrzebny żaden mechanizm obronny. Inwestor może wyrazić zgodę na zawarcie przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcą także w sposób dorozumiany, na przykład poprzez tolerowanie obecności podwykonawcy na placu budowy, dokonywanie wpisów w jego dzienniku budowy, odbieranie wykonanych przez niego robót oraz dokonywanie przez niego innych czynności. W tej sytuacji nie jest konieczne przedstawienie inwestorowi ani umowy z podwykonawcą, czy też jej projektu, ani odpowiedniej części dokumentacji. Inwestor nie musi znać treści całej umowy (jej projektu), wystarczająca jest bowiem znajomość tych elementów, które konkretyzują daną umowę i decydują o zakresie solidarnej odpowiedzialności inwestora z wykonawcą za wynagrodzenie podwykonawcy. Elementami tymi są przede wszystkim zakres prac powierzonych zindywidualizowanemu podmiotowo podwykonawcy oraz jego wynagrodzenie, w szczególności sposób jego ustalenia, czy też dochodzenia. Nieistotne jest źródło tej wiedzy, natomiast niezbędne jest, aby umowa została zindywidualizowana podmiotowo i przedmiotowo. Sąd Okręgowy uznał, że doszło do wyrażenia przez spółkę (...), w sposób konkludentny, zgody na zawarcie przez spółkę (...) umowy z jego podwykonawcą. Zazwyczaj spółka (...) dopuszczała możliwość zawierania przez jej podwykonawców umów z dalszymi podwykonawcami, z reguły jednak ta kwestia w umowach I. z podwykonawcami nie była poruszana, co przyznał reprezentant pozwanej P. Ś.. Co prawda, I. wymagał, aby zakresy robót były do niego zgłaszane, aby kontrolować płatności podwykonawców robót budowlanych tak, aby zabezpieczyć się przed koniecznością ich bezpośredniego regulowania, jednak okoliczność ta nie decyduje o braku możliwości przyjęcia odpowiedzialności inwestora/generalnego wykonawcy. Zdaniem Sądu Okręgowego P. posiadał blankietową zgodę drugiej z pozwanych spółek na zawieranie umów z podwykonawcami, co wynikało z treści umowy łączącej pozwane, która nie zawierała zakazu, czy nawet ograniczeń w tym przedmiocie. Wyrażenie przez I. a priori zgody na zawarcie umów z podwykonawcami w ramach określonej puli pieniężnej, gdy wiadomym był zakres prac do wykonania przez P., wyłączało, co do zasady, możliwość powołania się generalnego wykonawcy na okoliczności wyłączające odpowiedzialność na postawie art.
k.c., jeżeli znane mu były warunki finansowe umów zawartych z podwykonawcami lub mógł o nich bez trudu się dowiedzieć. I o ile zeznaniom reprezentanta pozwanego P. Ś. należało dać generalnie wiarę, gdyż z materiału dowodowego nie wynikało, aby zarząd I. był na bieżąco informowany o umowach podwykonawczych, to jak przesłuchany sam przyznał, za wykonanie prac na tej budowie, za zrealizowanie umowy byli odpowiedzialni w ramach swoich zakresów obowiązków kierownik kontraktu, pan Ż., i kierownik budowy, pan D.. Zatem to te właśnie osoby były uprawnione do reprezentowania I. na budowie (w ramach swoich obowiązków pracowniczych), a jeżeli nie poinformowali zarządu spółki (pracodawcy) o obecności konkretnych podwykonawców i wykonywanych przez nich pracach, to mogliby ewentualnie z tego tytułu ponosić odpowiedzialność pracowniczą. Panowie Ż. i D. nie zgłaszali zarządowi żadnych zastrzeżeń, co do bytności na budowie podwykonawców I.. Bez znaczenia pozostawał „wniosek” reprezentanta pozwanej, jakoby: „Myślę, że wolą stron było zatajenie tego faktu, bo gdy nie było żadnych przeszkód, aby się zgłosić, dopiero po jakimś czasie podwykonawca podwykonawcy się ujawnił. Nie byliśmy świadomi, że P. zawarł umowę z powodem”. Żadne zatajenie nie miało miejsca, przy czym Sąd Okręgowy zwrócił uwagę na zeznanie reprezentanta powoda M. M., że: „nie rozumiem, dlaczego mielibyśmy ukrywać swoją bytność na budowie”. Wiedza I. na temat prac wykonywanych przez M. B. wynikała z zeznań przesłuchanych w sprawie osób, w tym również świadka Z. D., który przyznał, że na samym początku robót został poinformowany przez kierownika P., M. P., że montaż elementów prefabrykowanych żelbetowych będzie wykonywała odrębna firma. O tym, że będzie to M. B., dowiedział się już, gdy przyjechały samochody powódki oznaczone odpowiednimi napisami. Poza tym kilkakrotnie podczas rozmów organizacyjnych w naradach uczestniczył pan K. jako kierownik robót montażowych, który powiedział, że jest kierownikiem M. B., kilkukrotnie na budowie był dyrektor M. B., który przedstawił się, pytał, czy są jakieś problemy z montażem i z którym świadek rozmawiał o postępach robót. Co istotne, świadek, gdy zgłoszono mu, że prace żelbetowe będzie wykonywać powódka, to nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń. Bez znaczenia pozostawało w tej sytuacji stwierdzenie tego świadka, skądinąd słuszne, że pełną odpowiedzialność w stosunku do I. ponosił P., z którym spółka (...) miała zawartą umowę. Chodziło jednak wyłącznie o odpowiedzialność P. za prace wykonywane przez M. (art. 474 k.c.), co jednak nie ma znaczenia z punktu widzenia solidarnej odpowiedzialności generalnego wykonawcy. Skoro przedstawiciel I. przebywał na budowie codziennie, widział i identyfikował pracowników spółki (...), wiedział, że jest to podwykonawca P., a nie jego pracownicy, znał zakres wykonywanych przez pozwaną prac, a więc i ich wartość, to nie sposób było uznać, aby generalny wykonawca nie posiadał wiedzy o osobie podwykonawcy swojego podwykonawcy i tych wszystkich okolicznościach. Nie znajdowało więc żadnego uzasadnienia stwierdzenie tego świadka, jakoby oficjalnie nikt do niego od powódki się nie zgłosił jako podwykonawca P., skoro takie zgłoszenie miało miejsce kilkukrotnie, chociaż nie odbyło się to „oficjalnie”, czyli – jak można rozumieć – na piśmie. Jednak okoliczność ta w żaden sposób, w ocenie Sądu Okręgowego, nie wpływała na fakt zgłoszenia powodowej spółki jako podwykonawcy, gdyż ustawa nie przewiduje wymogu „formalnego” zgłoszenia podwykonawcy dla jego skuteczności. Okoliczność, że I. posiadał pełną wiedzę w tej kwestii, potwierdzili świadkowie R. K.
Jak zeznał reprezentant powódki M. M., nikt z I. nie zwracał się do spółki (...) o przedstawienie umowy łączącej ją z P., ta umowa nie była tajna, gdyby ktoś z I. się o to zwrócił, to w każdej chwili by ją udostępniono. W rezultacie poczynionych ustaleń i rozważań Sąd Okręgowy uznał, iż zaistniały przesłanki solidarnej odpowiedzialności I. z tytułu zapłaty wynagrodzenia należnego Mistrze B., którego nie zapłacił P.. Całkowicie chybione były zarzuty pozwanych spółek, że powódka nie wykazała, aby wykonała prace, a jeżeli je wykonała, to były one wadliwe. Okoliczność, że P., pomimo obowiązku wynikającego z ustawy, ale i z umowy nie sporządził protokołu końcowego, chociaż wszystkie prace zostały przez jego podwykonawcę wykonane, nie miała wpływu na obowiązek zapłaty na rzecz M. B. należnej tej spółce kwoty. Bezsporne było, czego nie kwestionowali nawet pozwani przedsiębiorcy, że powodowa spółka wykonała wszystkie swoje prace, a zebrany w sprawie materiał dowodowy nie dawał podstaw do uznania, aby prace te zostały wykonane wadliwe, a także, że P. zlecił wykonanie robót poprawkowych innemu podmiotowi. Na podstawie dowodu z opinii biegłego sądowego H. W. Sąd Okręgowy ustalił, że nie istniała konieczność poprawek w pracach spawalniczych wykonanych przez powodową spółkę. Kierownicy P. i I. oraz inspektor nadzoru ze strony inwestora nie mieli do wykonanych przez powódkę prac żadnych zastrzeżeń, a stosowne wpisy zostały zawarte w dzienniku budowy, zaś jeżeli były jakieś usterki, to były one na bieżąco usuwane. Obiekt jest użytkowany i nie było zgłoszeń ze strony inwestora o nieprawidłowości prac konstrukcyjnych. Co więcej, I. zapłacił P. za prace montażowe konstrukcji żelbetowych prefabrykowanych, które faktycznie wykonywała M. B.. Z uwagi na powyższe całkowicie niezasadne było oświadczenie spółki (...) o potrąceniu. Zatem, co do zasady oraz co do należności głównej, pozwane spółki odpowiadały solidarnie w stosunku do powódki. O ile jednak spółka (...) była zobowiązana do zapłaty całej dochodzonej pozwem kwoty, to gwarancyjna odpowiedzialność I., na podstawie art.
Opóźnienie spółki (...) w zapłacie na rzecz spółki (...) wynagrodzenia za wykonane prace Sąd Okręgowy ustalił, zgodnie z treścią § 8 umowy łączącej M. B. ze spółką (...), który stanowił, że faktury miały być płatne w terminie 30 dni od daty ich dostarczenia. Odsetki w zakresie faktury nr (...) (od kwoty 145.491,20 zł) należały się powódce od dnia 6 stycznia 2011 r., przy uwzględnieniu dokonanych wpłat. W zakresie faktury nr (...) r. odsetki (od kwoty 73.604,80 zł) należały się od dnia 10 lutego 2011 r., zaś w odniesieniu do faktury nr (...) (kwota 57.122,90 zł) uwzględnić należało tzw. obrót pocztowy (14 dni), gdyż powódka nie wykazała konkretnej daty doręczenia tej faktury, chociaż bezsporne było, że została ona doręczona, skoro została przez firmę (...) zwrócona. Ponieważ jednak 27 marca 2011 r., gdy mijał tak wyliczony termin płatności, była to niedziela, termin zapłaty tej faktury mijał z dniem następnym (art. 115 k.c.), w więc odsetki od wskazanej kwoty należały się od dnia 29 marca 2011 r. Natomiast w zakresie roszczenia odsetkowego od pozwanej spółki (...) Sąd Okręgowy wskazał, że zakres przedmiotowy odpowiedzialności inwestora ograniczony jest w art.
do wynagrodzenia należnego wykonawcy – należności głównej, nie obejmuje zaś odpowiedzialności za terminowe dokonanie zapłaty przez wykonawcę, odsetek za opóźnienie powstałych po stronie wykonawcy. Zobowiązanie inwestora wobec podwykonawcy do zapłaty wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę co do zasady ma charakter bezterminowy (art. 455 k.c.), a co za tym idzie, termin jego spełnienia przez inwestora wyznacza skierowane do niego wezwanie do zapłaty Wezwanie I. do zapłaty z dnia 28 kwietnia 2011 r., w którym wyznaczony został termin do dnia 6 maja 2011 r., zostało doręczone w dniu 4 maja 2011 r. Zdaniem Sądu Okręgowego wyznaczony termin, w sytuacji gdy doręczenie wezwania nastąpiło zaledwie 2 dni przed datą płatności, był zdecydowanie zbyt krótki. Zatem zapłata powinna nastąpić do dnia 18 maja 2011 r., a więc solidarna odpowiedzialność pozwanych spółek ograniczała się do kwoty 156.218,90 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 19 maja 2011 r. W zakresie pozostałej części odsetek, tj. za okres wcześniejszy, zobowiązanym do zapłaty była samodzielnie pozwana spółka (...). W konsekwencji w pozostałym zakresie powództwo co do odsetek podlegało oddaleniu. O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c., jako że powódka wygrała sprawę w całości. Apelację od wyroku złożyła (...) S.A., zaskarżając orzeczenie Sądu Okręgowego w części tj. w pkt. I, pkt. IV i pkt. V na podstawie następujących zarzutów: 1) naruszenia art.
k.c. poprzez jego błędne zastosowanie skutkujące uznaniem, iż była zgoda (...) S.A. na zawarcie przez (...) Sp. z o.o. z powódką umowy o roboty budowlane, w sytuacji gdy (...) S.A. nigdy nie przedłożono umowy zawartej z powódką, a firma (...) nie wskazała ani podwykonawców ani zakresów robót przez nich wykonanych, nie została zatem zrealizowana procedura objęta dyspozycją art.
k.c., 2) naruszenia art.
poprzez jego błędne zastosowanie skutkujące uznaniem, iż skarżąca ponosi solidarną odpowiedzialność za zapłatę powódce kwoty 156.218,90 zł w sytuacji gdy nie została jej przedstawiona umowa z powódką, nie wiedziała o zakresie tych robót i wynagrodzeniu należnemu za ich wykonanie i o istotnych elementach tej umowy, a powódka sama się do (...) S.A. nie zgłosiła, 3) naruszenia art. 233 k.p.c. w zw. z art. 65 k.c. poprzez dokonanie dowolnej a nie swobodnej oceny materiału dowodowego skutkujące uznaniem, iż (...) Sp. z o.o. miała blankietową zgodę I. (...)..A. na zawieranie umowy z podwykonawcami, w sytuacji gdy umowa stron nie ustalała zakresu robót, które firma (...) będzie wykonywała za pomocą podwykonawców. W oparciu o powyższe zarzuty skarżąca wniosła o :
k.c., bowiem zgoda w rozumieniu tego przepisu aby była skuteczna nie może mieć charakteru blankietowego, czyli jedynie ogólnie akceptować możliwość zawarcia przez wykonawcę umów z podwykonawcami, ale musi się odnosić do zindywidualizowanego podwykonawcy (element podmiotowy), jak również musi dotyczyć konkretnej umowy o roboty budowlane lub umowy o dzieło (element przedmiotowy) (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 29 kwietnia 2008 r., III CZP 6/08, OSNC 2008/11/121 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 października 2010 r., II CSK 210/10, OSNC 2011/5/59). Jednak, wbrew zarzutom apelacji, jak trafnie ustalił Sąd Okręgowy, zgoda (...) S.A. miała właśnie charakter indywidulany, przy czym została wyrażona w sposób dorozumiany. Określenie, jak dana osoba się zachowała, jakie słowa wypowiedziała, jakie gesty wykonała, należy do sfery ustaleń faktycznych zwalczanych za pomocą zarzutów naruszenia przepisów prawa procesowego. Zakwalifikowanie natomiast, jakie znaczenie prawne przypisać temu zachowaniu, słowom i gestom, należy do sfery stosowania prawa materialnego za pomocą reguł wykładni określonych w art. 65 k.c. (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 16 lutego 2005 r., IV CK 492/04, Lex nr 177275; z dnia 8 kwietnia 2003 r., IV CKN 39/01, Lex nr 78893; z dnia 30 marca 1998 r., III CKN 451/97, Lex nr 50536; z dnia 12 grudnia 2002 r., V CKN 1603/00, Lex nr 75350; z dnia 7 marca 2003 r., I CKN 86/01, Lex nr 80248; z dnia 22 marca 2006 r., III CSK 30/06, Lex nr 196599). Sąd I instancji, czyniąc ustalenia o wyrażeniu zgody przez skarżącą w sposób dorozumiany, nie pominął, jak nietrafnie podnosi w uzasadnieniu swojej apelacji pozwana, treści zeznań przesłuchanego w charakterze strony– prezesa zarządu (...) S.A. P. Ś., czemu dał wyraz na k-928,930,938 uzasadnienia zaskarżonego wyroku. Natomiast sam fakt, iż do skarżącej nie zgłosiła się (...) Sp. z o.o. bezpośrednio (formalnie) z informacją o zawarciu umowy z (...) Sp. z o.o., nie dowodzi jeszcze, że (...) S.A. w sposób dorozumiany nie wyraziła zgody na zawarcie tej umowy podwykonawczej. O złożeniu przez apelującą dorozumianego oświadczenia woli w tym przedmiocie świadczą bowiem następujące, prawidłowo ustalone przez Sąd Okręgowy, okoliczności faktyczne: 1. do nawiązania współpracy pomiędzy spółkami (...) doszło w wyniku skierowania powodowej spółki do spółki (...) przez (...) S.A., ponieważ skarżąca po otrzymaniu od powódki oferty z dnia 9 sierpnia 2010 r. na wykonanie prac montażowych konstrukcji żelbetowej stwierdziła, iż jest zainteresowana zawarciem umowy, ale tylko z podwykonawcą, który swoim zakresem obowiązków obejmie szerszy zakres prac i dlatego właśnie skierowała powodową spółkę do (...) Sp. z o.o., w tym celu, aby podwykonawcy bezpośrednio porozumieli się, 2.kierownik montażu ze strony powodowej spółki (...) został przedstawiony kierownikowi budowy ze strony (...) S.A. Z. D. jako przedstawiciel firmy (...) zajmującej się montażem konstrukcji prefabrykowanych na tej budowie, 3.w trakcie wykonywanych prac montażowych kierownik montażu powódki R. K.
i określił skutki prawne wynikające z regulacji z art.
Ocena skuteczności zgody inwestora na zawarcie przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcą wymaga w pierwszej kolejności ustalenia rodzaju zgody inwestora, a w drugiej kolejności dokonania analizy, czy zgoda ta wywarła skutek określony w art.
Powyższe zasady mają również zastosowanie do umowy o podwykonawstwo zawartej między podwykonawcami, która to umowa, jak słusznie zauważył Sąd Okręgowy, nie musi mieć charakteru umowy o roboty budowlane. W orzecznictwie dostrzeżone bowiem zostały słabości rygorystycznego wymagania, aby umowa z podwykonawcą miała bezwzględnie wszystkie cechy umowy o roboty budowlane, skoro niektóre prace niewątpliwie podwykonawcze w perspektywie obiektu budowlanego jako całości, odpowiadają raczej umowie o dzieło, a względy aksjologiczne przemawiają przeciwko różnicowaniu stopnia ochrony podwykonawców, których zadania nie wykazują zasadniczych odmienności (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 października 2008 r., I CSK 106/08, OSNC-ZD 2009/3/64). . Sąd Okręgowy prawidłowo przyjął, iż zgoda wyrażona przez skarżącą na zawarcie umowy pomiędzy podwykonawcami, tj. spółkami (...) miała charakter zgody czynnej dorozumianej, w rozumieniu art.
zdanie pierwsze k.c., czyli wyrażonej przez każde zachowanie, które ujawniło ją w sposób dostateczny (art. 60 k.c.) (por. wyrok Sądu Najwyższego z 20 sierpnia 2015 r., II CSK 551/14, Lex nr 1801550). O dorozumianej zgodzie wykonawcy na solidarną z (...) Sp. z o.o. odpowiedzialność za zapłatę wynagrodzenia jego podwykonawcy, czyli (...) Sp. z o.o. świadczy m.in. tolerowanie obecności tego podwykonawcy na placu budowy, odbieranie wykonanych przez niego robót, a także bezpośrednie uzgadnianie z nim dostawy elementów do robót montażowych, przy czym czas wyrażenia zgody jest obojętny i zgoda ta mogła zostać wyrażona (także w sposób milczący) zarówno przed zawarciem umowy, w czasie jej zawierania, jak i po jej zawarciu (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 marca 2016 r., I CSK 149/15, LEX nr 2036715). Pojęcie dorozumianych oświadczeń woli należy odnosić do zachowań ujawniających wolę danej osoby, a nie do stanu jej świadomości (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 października 2016 r., I CSK 645/15, Lex nr 2191441). Zgoda, jest oświadczeniem woli o charakterze zindywidualizowanym, dotyczyć ma bowiem zawarcia przez wykonawcę z podwykonawcą konkretnej umowy, o określonej treści. W chwili wyrażenia zgody na zawarcie umowy inwestor powinien więc posiadać wiedzę o jej istotnych postanowieniach, decydujących o zakresie jego solidarnej odpowiedzialności z wykonawcą za zapłatę wynagrodzenia należnego podwykonawcy. Jednak podkreślić należy, że dla skuteczności oświadczenia woli obejmującego zgodę inwestora nie jest konieczne aby inwestor zapoznał się z istotnymi postanowieniami umowy podwykonawczej, wystarczy, że miał zapewnioną możliwość zapoznania się z tymi postanowieniami. Zatem nie musi nastąpić przedstawienie inwestorowi umowy z podwykonawcą lub jej projektu wraz z częścią dokumentacji. Jego znajomość istotnych postanowień umowy podwykonawczej, decydujących o zakresie jego odpowiedzialności, nie musi też pochodzić od wykonawcy lub podwykonawcy, może mieć dowolne źródło i nie musi być ukierunkowana na zawarcie umowy podwykonawczej (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 16 kwietnia 2014 r., V CSK 296/13, Lex nr 1480194 , z dnia 27 maja 2015 r., II CSK 483/14, Lex 1712712, z dnia 18 czerwca 2015 r., III CSK 370/14, Lex nr 1745820, z dnia 19 czerwca 2015 r., IV CSK 580/14,Lex nr 1778870 i z dnia 20 sierpnia 2015 r., II CSK 551/14, Lex nr 1801515). W rozpoznawanej sprawie znajomość przez skarżącą treści umowy łączącej podwykonawców wynikała z faktu, iż była ona w istocie zgodna z treścią oferty złożonej uprzednio przez (...) Sp. z o.o. bezpośrednio (...) S.A.(co do zakresu prac), a w kwestii ceny nawet niższa (oferta cena 259 000 zł netto k-264, umowa załącznik k-40-41 cena 246 050 zł netto). Ponadto z zebranego w sprawie materiału dowodowego nie wynika, aby istniały jakiekolwiek obiektywne okoliczności uniemożliwiające lub ograniczające (...) S.A możliwość zapoznania się z postanowieniami tej umowy. Zatem należy uznać za trafne stanowisko Sądu Okręgowego, iż doszło do zaktualizowania się przesłanek solidarnej odpowiedzialności skarżącej na podstawie art.
z uwagi na wyrażenie przez nią w sposób dorozumiany zgody - przewidzianej w § 2 zdaniu pierwszym tego przepisu, która to zgoda wywarła skutek określony w art.
Uznając apelację za bezzasadną Sąd Apelacyjny, na podstawie art. 385 k.p.c., orzekł o jej oddaleniu. O kosztach postępowania apelacyjnego rozstrzygnięto stosownie do jego wyniku w oparciu o art. 98 § 1 i § 3 k.p.c. w zw. z. art. 99 k.p.c., art. 108 § 1 k.p.c. i art. 391 § 1 k.p.c. Wysokość kosztów zastępstwa procesowego powódki w postępowaniu apelacyjnym, (wniosek o zasądzenie których złożony został w odpowiedzi na apelację), ustalono na podstawie § 12 ust. 1 pkt 2 i § 6 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu, znajdującego w niniejszej sprawie zastosowanie na podstawie § 21 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych w zw. z § 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 3 października 2016 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie opłat za czynności radców prawnych. Koszty te zasądzone zostały od skarżącej na rzecz powódki w wysokości 2 700 zł. Edyta Jefimko Dorota Markiewicz Agnieszka Wachowicz- Mazur
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.