Sygn. akt: I ACa 481/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 22 października 2013 r. Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Jolanta Grzegorczyk Sędziowie: SA Bożena Błaszczyk (spr.) SO del. Krzysztof Wójcik Protokolant: stażysta Agata Jóźwiak po rozpoznaniu w dniu 8 października 2013 r. w Łodzi na rozprawie sprawy z powództwa A. P. i J. P. przeciwko M. P. i R. P. o zobowiązanie do złożenia oświadczenia woli na skutek apelacji powodów od wyroku Sądu Okręgowego w Płocku z dnia 23 października 2012 r. sygn. akt I C 2646/11 1. oddala apelację; 2. zasądza od A. i J. małżonków P. na rzecz M. P. kwotę 2.700 (dwa tysiące siedemset) zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym. Sygn. akt I ACa 481/13 UZASADNIENIE Powodowie A. i J. małż. P. w pozwie skierowanym przeciwko M. i R. małż. P. wnieśli o zobowiązanie pozwanych do złożenia oświadczenia woli, którego treścią miało być przeniesienie na rzecz powodów własności udziału ½ części we własności zabudowanej nieruchomości położonej w C. przy ulicy (...), nr (...) o pow. 0,0538 ha, dla której Sąd Rejonowy w Ciechanowie, Wydział Ksiąg Wieczystych prowadzi księgę wieczystą KW (...) w związku z odwołaniem darowizny w/w udziału poczynionej przez powodów na rzecz pozwanych w dniu 7 lipca 2010r. Pozwana M. P. w odpowiedzi na pozew wniosła o oddalenie powództwa. Pozwany R. P. w odpowiedzi na pozew uznał powództwo. Wyrokiem z dnia 23 października 2012 r. Sąd Okręgowy w Płocku oddalił powództwo i zasądził solidarnie od powodów na rzecz pozwanej M. P. kwotę 3.600 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego. Powyższy wyrok został oparty o następujące ustalenia i rozważania; R. P. i M. P. zawarli związek małżeński w 2008r. Pozwani nadal pozostają w ustroju małżeńskiej majątkowej wspólności ustawowej. Przed zawarciem małżeństwa i trzy miesiące po jego zawarciu M. i R. P. mieszkali w Anglii. Po powrocie do kraju, w listopadzie 2008r. osiedlili się w C. u rodziców pozwanego. Pozwana pochodzi z B., gdzie jej rodzice prowadzą gospodarstwo rolne w miejscowości R.. Początkowo małżonkowie mieli prawo do wyłącznego korzystania z jednego pokoju, kuchni i łazienki w domu rodziców. Rodzice pozwanego w tamtym okresie budowali drugi dom pod C.. Zaproponowali małżonkom przeniesienie na nich własności nieruchomości, na której mieszkali, z tym, że chcąc zabezpieczyć interesy młodszego syna, postanowili podarować im tylko połowę, a drugą połowę sprzedać. W dniu 7 lipca 2010 r. A. i J. małżonkowie P. sprzedali synowi i synowej za cenę 175.000 zł udział wynoszący ½ część nieruchomości położonej w C. przy ulicy (...), stanowiącej działkę nr (...), o pow. 0,0538 ha, zabudowaną domem mieszkalnym, dla której Sąd Rejonowy w Ciechanowie prowadzi księgę wieczystą KW Nr (...) oraz podarowali im udział wynoszący ½ części w opisanej wyżej nieruchomości. Pierwsze nieporozumienia w małżeństwie pozwanych zaczęły pojawiać się rok po ślubie. Pozwany czuł się lekceważony, wszelkie jego inicjatywy dotyczące sposobu zarabiania pieniędzy na utrzymanie, miejsca zamieszkania, czy nawet wykonywania różnych czynności życia codziennego (prowadzenie samochodu, gotowanie) były poddawane krytyce. W czasie kłótni pozwana używała pod adresem męża słów wulgarnych. M. P. nie potrafiła ułożyć sobie poprawnych relacji z członkami rodziny męża, zarzucała, że młodszy brat męża nadal się uczy, podczas gdy powinien w jej ocenie pójść do pracy i partycypować w kosztach utrzymania domu. Trudno było jej nawiązać prawidłowy kontakt z teściową, odrzucała jej pomoc przy wychowaniu dziecka, jak również pomoc w znalezieniu pracy. Ponadto sugerowała, że powódka ma romans z innym mężczyzną. W konfliktach między żoną, a matką, R. P. zwykle stawał po stronie żony. Ponadto po dokonaniu darowizny nieruchomości, pozwany w wulgarnej formie odmówił pomocy rodzicom przy wykańczaniu nowego domu. Pozwany pracował, jako przedstawiciel handlowy. Pozwana jest księgową. Ponieważ dochody z pracy w charakterze przedstawiciela handlowego nie były zadowalające, R. P. postanowił otworzyć działalność gospodarczą i otworzyć sex – shop. Pozwana nie akceptowała tej decyzji, obawiała się, że będzie nieopłacalna oraz ze względu na charakter branży jest nieodpowiednia. Pozwany coraz gorzej znosił atmosferę w domu. Zaczął nadużywać alkoholu, wracał późno do domu. Pozwana czuła się zaniedbywana przez męża, spędzała sama czas w domu. Przyjście na świat dziecka nie poprawiło relacji między małżonkami. W ocenie pozwanej sama musiała wykonywać czynności pielęgnacyjne przy dziecku, zaś pozwany czuł się odtrącony i niedopuszczany do obowiązków rodzicielskich, źle znosił atmosferę w domu, uciekał do piwnicy, płakał, nie radził sobie z emocjami. Zła atmosfera w domu i lekceważące traktowanie powodów przez M. P. doprowadziło do tego, że A. i J. małżonkowie P. wyprowadzili się w listopadzie 2010r. do nowego domu, mimo, że nie był on jeszcze wykończony, nastapiło to przed upływem terminu wydania nieruchomości, który został określony w akcie notarialnym na 31 grudnia 2010r. Pogorszył się także stan zdrowia powódki, która leczy się u psychiatry z powodu zaburzeń lękowych. Pozwani postanowili na jakiś czas rozstać się, aby nabrać dystansu do tego, co się między nimi działo. R. P. zawiózł żonę z miesięcznym dzieckiem do jej rodziców na wieś. Od 5 grudnia 2010 r. M. i R. P. nie mieszkają razem i nie prowadzą wspólnego gospodarstwa domowego. Na trzy dni przed Bożym Narodzeniem 2010r. pozwana była w C. po rzeczy dla siebie i dziecka. W styczniu 2011 r. rodzice powódki zorganizowali chrzciny wnuka. R. P. przyjechał na uroczystość razem ze swoimi rodzicami. Podejmowano próbę pogodzenia małżonków, ale rozmowy nie przyniosły żadnych rezultatów. Następnie w lutym 2011 r. M. P. przybyła do domu w C. w towarzystwie brata T. B. i siostry A. B.. Wtedy spostrzegła, że w sypialni małżeńskiej znajdują się rzeczy osobiste innej kobiety. Pozwany tłumaczył się, że wynajmował pokój lokatorce, ale żona mu nie uwierzyła. Ostatnie spotkanie w C. zakończyło się kłótnią. Dla powódki w tym momencie stało się jasne, że mąż dopuścił się zdrady. Część awantury toczyła się na zewnątrz. M. P. źle wyrażała się o krewnych męża, wykrzykując, że cała ich rodzina to patologia, a wobec teściowej używała słów wulgarnych (k. 148). Podczas wymiany informacji na portalu społecznościowym facebook M. P. do swoich koleżanek wypowiadała się niepochlebnie o swoim mężu i teściowej. W rozmowie z A. K. twierdziła, że A. P. nadużywa alkoholu. Natomiast do A. M. nazwała ją w sposób wulgarny (k. 141). W liście z 16 sierpnia 2011r., adresowanym do M. i R. małżonków P., powódka odwołała darowiznę nieruchomości, uzasadniając swoją decyzję rażącą niewdzięcznością, przejawiającą się naruszeniem czci poprzez posądzanie darczyńcy, tj. A. P., o zdradę małżeńską, rozpowszechnianiu innych uwłaczających informacji oraz używania wulgarnych słów w stosunku do darczyńców. Oświadczenie o odwołaniu darowizny podpisała A. P. swoim nazwiskiem oraz imieniem i nazwiskiem męża. Powód znał i akceptował decyzję żony o złożeniu takiego oświadczenia woli. M. P. ma 32 lata, posiada wyższe wykształcenie, z zawodu jest księgową. Obecnie utrzymuje się z alimentów w wysokości 400 zł zasądzonych na jej rzecz na mocy postanowienia zabezpieczającego z 11 maja 2011r., nie ma innych dochodów. R. P. ma 28 lat, posiada średnie wykształcenie, z zawodu jest rzeźnikiem. Obecnie mieszka w C. w Anglii. Utrzymuje się z wynagrodzenia za pracę w rzeźni. Zarabia 160 funtów tygodniowo netto. A. P. ma 54 lata, z zawodu jest technikiem odzieżowym, utrzymuje się z renty w wysokości 780 zł miesięcznie. J. P. ma 58 lat, z zawodu jest ślusarzem, otrzymuje rentę chorobową w wysokości ok. 800 zł oraz prowadzi działalność gospodarczą. Powodowie prowadzą wspólne gospodarstwo domowe, mieszka z nimi młodszy syn, który pracuje i studiuje. Powodowie osiągają dochód łączny 1.600 zł – 2.000 zł miesięcznie. Posiadają majątek w postaci nieruchomości położonej w C., zabudowanej domem mieszkalnym o powierzchni ok. 170m 2 oraz grunt rolny o powierzchni 1,2 ha. M. P. nie spłaca kredytu zaciągniętego na zakup udziału w nieruchomości przy ulicy (...) w C.. Koszty z tego tytułu ponoszą częściowo pozwany, częściowo jego rodzice. Sąd Okręgowy w Płocku rozwiązał przez rozwód małżeństwo M. B. i R. P. z winy obojga małżonków. Wyrok nie jest prawomocny, ponieważ powódka złożyła apelację. Oceniając zebrany w sprawie materiał dowodowy Sąd Okręgowy w Płocku odmówił wiary tej części zeznań pozwanej, w której zaprzeczała, aby jej stosunki z teściami układały się źle. Twierdzenia powodów, pozwanego R. P. oraz świadków D. D., J. W. i B. D. wskazywały jednoznacznie na to, że relacje między nią, a teściową nie były prawidłowe. Powodowie wyolbrzymiają negatywne zachowania synowej. Jednakże sąd uznał, że nie można odmówić im wiary w zakresie wulgaryzmów, używanych przez pozwaną tyle, że przede wszystkim wobec męża. Złożone przez pozwanego wydruki z portalu społecznościowego facebook dowodzą jedynie tego, że już po rozstaniu z mężem, M. P. omawiała swoją sytuację małżeńską z koleżankami i przy okazji niepochlebnych wypowiedzi pod adresem R. P., zarzuciła swojej teściowej, że nadużywa alkoholu oraz użyła wobec niej wulgarnego określenia (k. 141). Natomiast sformułowanie „patologia” pod adresem rodziny pozwanego padło w tym wypadku ze strony koleżanki pozwanej, a nie M. P.. Zarzuty pozwanej, że ktoś włamał się na jej konto na facebooku i podszywał się pod jej osobę w rozmowach ze znajomymi, nie zostały udowodnione. Podstawą prawną żądania powodów był art. 898 § 1 k.c., zgodnie z którym darczyńca może odwołać darowiznę nawet już wykonaną, jeżeli obdarowany dopuścił się względem niego rażącej niewdzięczności. W przedmiotowej sprawie, zachowania pozwanych, jakkolwiek w pewnym stopniu naganne, nie mogą zostać uznane za przejaw rażącej niewdzięczności. M. i R. małżonkowie P. pozostają ze sobą w silnym konflikcie w związku z toczącym się procesem o rozwód. Okoliczności poprzedzające ich definitywne rozstanie wpływały na atmosferę panującą nie tylko między nimi, ale również na stosunki między powódką a teściami. Ponieważ M. P. obwiniała męża o zerwanie więzi małżeńskich, jej nastawienie do członków najbliższej rodziny pozwanego również stało się agresywne. Pozwana ma skłonności do używania wulgaryzmów i to nie tylko wtedy, gdy kieruje się emocjami, ale nawet w zwykłej rozmowie ze znajomymi. Skoro pozwana wobec powodów używała słów wulgarnych i powodowie mieli prawo czuć się dotknięci takim traktowaniem przez pozwaną. Nie jest to jednak objaw rażącej niewdzięczności. Ponadto zatargi między A. P., a M. P. również nie wykraczają poza granice zwykłych konfliktów rodzinnych. Brak jest jakichkolwiek faktów świadczących o złym traktowaniu powoda przez pozwaną. J. P. pracował za granicą lub był zajęty przy budowie nowego domu. Nie angażował się w konflikt między żoną, a synową. Powódka sama przyznała, że nie odwołaliby z mężem darowizny, mimo wyzwisk, jakie padały pod jej adresem, gdyby syn i synowa nadal byli razem. Ich wolą było zapewnić dzieciom dobry start w dorosłym życiu, czekali na wnuka i chcieli cieszyć się ich szczęściem. Zmienili plany w stosunku do nieruchomości, kiedy okazało się, że M. i R. P. postanowili się rozstać. Problemy małżeńskie obdarowanych nie mogą jednak stanowić przyczyny, dla której można odwołać skutecznie darowiznę. W związku z tym, sąd a quo ocenił, że zachowań pozwanej nie można postrzegać, jako rażącej niewdzięczności. Powództwo wobec niej podlegało zatem oddaleniu. Sąd również oddalił powództwo R. P., mimo, że pozwany je uznał. Z uwagi na to, że na dzień zamknięcia rozprawy małżonkowie pozostawali jeszcze w ustroju małżeńskiej wspólności ustawowej (wyrok rozwodowy jeszcze nie był prawomocny), po stronie pozwanej zachodziło współuczestnictwo konieczne jednolite (art. 72 § 2 i art. 73 § 2 k.p.c.). W myśl art. 73 § 2 k.p.c. w wypadku, gdy z istoty spornego stosunku prawnego lub z przepisu ustawy wynika, że wyrok dotyczyć ma niepodzielnie wszystkich współuczestników (współuczestnictwo jednolite), czynności procesowe współuczestników działających są skuteczne wobec nie działających. Do zawarcia ugody, zrzeczenia się roszczenia albo uznania powództwa potrzeba zgody wszystkich współuczestników. Z uwagi na to, że M. P. nie uznawała powództwa, należało przyjąć, że tym samym nie zgadza się na jego uznanie. Dlatego też dopóty, dopóki pozwanych łączy ustrój małżeńskiej wspólności ustawowej, uznanie powództwa przez jednego z nich nie jest dla sądu wiążące. Mając na uwadze powyższe sąd pierwszej instancji oddalił powództwo, a o kosztach procesu orzekł zgodnie z treścią art. 98 k.p.c., w myśl zasady odpowiedzialności za wynik procesu. Apelację od powyższego wyroku wnieśli powodowie. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucili: 1. obrazę przepisów prawa procesowego przez:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.