– art. 385 3 k.c. Zgodnie z treścią art.
postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W świetle treści wskazanego przepisu nie ulegało wątpliwości, że uznanie konkretnej klauzuli umownej za postanowienie niedozwolone wymagało stwierdzenia łącznego wystąpienia wszystkich wymienionych w nim przesłanek, a zatem analizowane postanowienia umowy zawartej z konsumentem: nie mogły być postanowieniami w sposób jednoznaczny określającymi główne świadczenia stron, nie mogły być postanowieniami uzgodnionymi indywidualnie oraz musiały kształtować prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Sąd Rejonowy zważył, że Kodeks cywilny w treści przepisu art. 22 1 pod pojęciem konsumenta wskazuje osobę fizyczną dokonującą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalności gospodarczą lub zawodową. W przedmiotowej sprawie nabywany przez powódkę lokal mieszkalny służyć miał celom mieszkaniowym, umowa kredytowa mająca na celu pozyskanie środków pieniężnych na jego zakup zawarta między stronami nie była związana z działalnością zawodową ani gospodarczą powódki. Zatem powódka, w relacjach z pozwanym bez wątpienia była konsumentem w rozumieniu wskazanego przepisu. Sąd Rejonowy w toku niniejszego postępowania dokonał kontroli incydentalnej wskazanych przez powódkę zapisów umowy i zważył, że nie sposób uznać zapisów umowy kredytowej nr (...) z dnia 10 kwietnia 2006 r. za niedozwolone klauzule umowne, z uwagi na niespełnienie przesłanek abuzywności, wskazanych w treści art. art.
k.c., w tym w szczególności nie sposób uznać by przedmiotowe zapisy umowy - § 7 ust. 1 oraz § 11 ust. 5 były sformułowane w sposób niejednoznaczny i niezrozumiały dla konsumenta. Sąd Rejonowy zważył, że z brzmienia postanowienia umowy kredytu nr (...) z dnia 10 kwietnia 2006 r. zawartego w § 7 ust. 1 umowy wynikało, że bank udzielił powódce na jej wniosek kredyt hipoteczny, przeznaczony na cel określony w § 1 ust. 1, w kwocie określonej w § 1 ust. 2, waloryzowany kursem kupna waluty (...) według tabeli kursowej (...) Banku S.A. Dodatkowo z powyższego zapisu wynikało, iż kwota kredytu wyrażona w (...) została określona na podstawie kursu kupna waluty (...) z tabeli kursowej (...) Banku S.A. z dnia i godziny uruchomienia kredytu/ transzy kredytu. Natomiast z treści § 11 ust. 5 umowy, wyraźnie wynikało, że raty kapitałowo- odsetkowe oraz raty odsetkowe miały być spłacane w złotych po uprzednim ich przeliczeniu według kursu sprzedaży (...) z tabeli kursowej (...) Banku S.A. obowiązującego na dzień spłaty z godziny 14:
oraz art. 385 3 pkt 9,10 oraz 11 poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie); 3. naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez sprzeczne z zebranym w sprawie materiałem dowodowym ustalenie, że kwestionowane postanowienia umowy kredytu były sformułowane w sposób jasny i zrozumiały, a nadto że określają one zasady ustalania kwoty kredytu oraz wysokości rat w złotych, mimo że w sposób oczywisty postanowienia umowy (zwłaszcza oceniane na dzień zawarcia umowy - art. 385 2k.p.c.) nie określają żadnych zasad ustalania długu konsumenta (ani też zasad jego spłaty), a jedynie odsyłają blankietowo do miejsca, w którym pozwana spółka będzie ogłaszała swoje jednostronne ustalenia w tym zakresie („w tabeli"), uniemożliwiając konsumentowi rekonstrukcję i kontrolę działań pozwanej spółki w tym zakresie (w przeszłości, obecnie oraz w przyszłości), co stanowi także naruszenie art.
naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego zebranego w sprawie oraz sprzeczne z zebranym materiałem dowodowym ustalenie, że niedozwolone postanowienia umowne wpisane do rejestru niedozwolonych postanowień umownych Prezesa UOKiK pod numerami 3178, 3179, 5622 oraz 5743 nie są zdaniem sądu pierwszej instancji merytorycznie tożsame z § 7 ust. 1 oraz § 11 ust. 5 umowy kredytu i „nie odnosiły się do okoliczności niniejszej sprawy" (k. 263, akapit drugi), mimo że w rejestrze klauzul niedozwolonych Prezesa UOKiK sądy zamieściły identyczne (jak w umowie kredytu powódki) zapisy, a przy tym: a. klauzula niedozwolona wpisana pod numerem 5743 jest nie tylko identyczna w brzmieniu z art. 11 ust. 5 umowy kredytu, ale co więcej została uznana za abuzywną w sprawie, w której pozwaną była spółka pozwana w sprawie niniejszej (tożsamość podmiotowa), b. kwestionowane postanowienia w umowie kształtują prawa i obowiązki stron tak samo jak klauzule zakwestionowane przez sądy w powyższych sprawach, przy identycznych zarzutach skierowanych do tych klauzul tak w ramach kontroli abstrakcyjnej jak i w ramach niniejszego postępowania (niekontrolowalna przez konsumenta dowolność pozwanej spółki w ustalaniu treści umowy), co doprowadziło do błędu w ustaleniach faktycznych oraz pominięcia w całości przez sąd pierwszej instancji argumentów podnoszonych przez stronę powodową w pozwie w zakresie oceny abuzywności postanowień umowy kredytu powódki, w ślad za wyczerpującymi ustaleniami poczynionymi przez Sąd Okręgowy - Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Sąd Apelacyjny w Warszawie;
oparcie orzeczenia na wewnętrznie sprzecznych ustaleniach sądu pierwszej instancji polegających na ustaleniu, że kwestionowane postanowienia zostały jakoby przez powódkę indywidualnie wynegocjowane z pozwaną spółką, przy jednoczesnym czynieniu przez sąd pierwszej instancji zarzutu powódce, że nie negocjowała ona postanowień umowy, choć zdaniem sądu powinna; 5. naruszenie art.
poprzez błędne przyjęcie, że powódka winna była negocjować postanowienia umowy z pozwaną spółką, a ponieważ tego nie uczyniła, nie jest objęta ochroną przewidzianą przez art.
k.c., podczas gdy przepis ten nie uzależnia ochrony konsumenta w relacjach z silniejszym kontrahentem od uprzedniej próby negocjowania z nim poszczególnych postanowień umownych, a jedynie wyłącza tę ochronę w przypadkach, w których kontrolowane postanowienie zostało rzeczywiście ustalone jako wynik rzeczywistego procesu negocjacyjnego (tj. nie pochodzi z wzorca); 6. naruszenie art.
poprzez błędne przyjęcie przez sąd pierwszej instancji, że fakt, iż powódka w dacie zawarcia umowy kredytu jakoby postrzegała tę umowę jako korzystną dla siebie, miałby wyłączać możliwość oceny poszczególnych postanowień umowy kredytu pod kątem zgodności z art.
k.c., szczególnie wobec ustalenia, że powódka koncentrowała swoją uwagę na zupełnie innych elementach umowy kredytu niż te, które zakwestionowała pozwem; 7. naruszenie art.
poprzez przyjęcie, że fakt iż powódka oceniała jakoby umowę kredytu jako korzystną dla niej w dniu zawarcia umowy powoduje, że postanowienia tej umowy nie są abuzywne; naruszenie szczególnie jaskrawe wobec faktu, że powódka wyjaśniała, jakie elementy umowy kredytu brała pod ocenę przy jej zawieraniu i nie były to klauzule kwestionowane w pozwie; 8. naruszenie art.
poprzez przyjęcie, że zapoznanie się przez powódkę z umową oraz jej podpisanie oznacza zaakceptowanie niedozwolonych postanowień umownych („zaakceptowane poprzez jej podpisanie"), co - jak się wydaje -sąd pierwszej instancji błędnie utożsamia z indywidualnym uzgodnieniem treści kwestionowanych postanowień umowy, które nie miało miejsca; 9. naruszenie art.
poprzez przyjęcie, że kwestionowane postanowienia nie są abuzywne, ponieważ „powódka dokonała wyboru waluty kredytu", podczas gdy zarzuty pozwu koncentrują się nie na „wyborze waluty", ale na dowolności pozwanej spółki w ustaleniu „długu" konsumenta, a także dowolności pozwanej w decydowaniu o sposobie umarzania tego długu; 10. naruszenie art.
poprzez przyjęcie, że powódka wynegocjowała treść kwestionowanych postanowień poprzez „wybór waluty kredytu, poprzez zaznaczenie odpowiedniego pola we wniosku" i dalej także wadliwe ustalenie, że powódka we wniosku kredytowym kształtowała poszczególne postanowienia umowy kredytu, przedstawionej jej przecież do podpisania długo po złożeniu wniosku o kredyt (zaznaczenie pola we wniosku ma zdaniem sądu pierwszej instancji świadczyć „o tym, że miała ona [powódka] możliwość ukształtowania treści zapisu umowy kredytowej; konkluzja całkowicie pozbawiona oparcia w zebranym materiale dowodowym i sprzeczna z doświadczeniem życiowym (błąd w ustaleniach faktycznych); 11. naruszenie art. 233 § 1 kpc poprzez brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego prowadzącego do błędu w ustaleniach faktycznych sprawy, polegającego na błędnym przyjęciu, że powódka miała świadomość obecności klauzul abuzywnych i błędnym przyjęciu - co stanowi także o naruszeniu art. 385[1] § 1, § 3 oraz § 4 k.c. w zakresie, w jakim sąd uznał, że indywidualne uzgodnienie postanowień umownych może polegać na tym, że konsument biernie znosi obecność klauzul we wzorcu umowy (zwłaszcza wówczas, gdy abuzywność nie jest dla konsumenta prima jacie widoczna) - że owa rzekoma świadomość obecności klauzul wyłącza ochronę, jaką przewiduje art.
k.c. (w ocenie sądu powódka w sposób dorozumiany zaakceptowała obecność tych klauzul, co doprowadziło do błędnego uznania przez sąd, iż w § 7 ust. 1 oraz § 11 ust. 5 umowy - jako rzekomo „zaakceptowane" - nie są abuzywne, co w rezultacie doprowadziło do niepoprawnego rozstrzygnięcia sprawy);
Zgodnie z niniejszym przepisem postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie uzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Zakwestionowane zapisy umowy dotyczą tzw. spreadu walutowego. Zgodnie z treścią § 7 ust. 1 umowy kredytowej (...) udziela Kredytobiorcy na jego wniosek kredytu hipotecznego przeznaczonego na cel określony w § 1 ust. 1 zwanego dalej kredytem, w kwocie określonej w § 1 ust. 2, waloryzowanego kursem kupna waluty (...) według tabeli kursowej (...) Bank S.A. Kwota kredytu wyrażona w (...) walucie jest określona na podstawie kursu kupna waluty (...) z tabeli kursowej (...) Banku S.A. z dnia i godziny uruchomienia kredytu/transzy kredytu. Natomiast zgodnie z §11 ust. 5 tej umowy raty kapitałowo – odsetkowe oraz raty odsetkowe spłacane są po uprzednim przeliczeniu według kursu sprzedaży (...) z tabeli kursowej (...) Banku na dzień spłaty z godziny 14:50. W ocenie Sądu Okręgowego, także i ten zapis umowy stanowi klauzulę abuzywną w rozumieniu art.
§ 7 ust. 1 umowy dotyczy zatem waloryzowania kursem kupna franka szwajcarskiego kwoty udzielonego kredytu, natomiast §11 ust. 5 odnosił się do waloryzacji wysokość rat kapitałowo – odsetkowych i odsetkowych. W ocenie Sądu Okręgowego oceniając spełnienie przez wskazane wyżej zapisy umowy przesłanek uznania ich za abuzywne w pierwszej kolejności zauważyć należy, iż klauzule regulujące tzw. spread walutowy zawarte w § 7 ust. 1 oraz w § 11 ust. 5 umowy kredytu, nie określają głównych świadczeń stron umowy kredytu bankowego (indeksowanego) w rozumieniu art.
c. De facto odnoszą się one bowiem bezpośrednio nie do samych elementów przedmiotowo istotnych umowy kredytu bankowego, tj. nie do oddania i zwrotu podstawowej sumy kredytowej. Kształtują jedynie dodatkowy, zawarty we wzorcu umownym, mechanizm indeksacyjny wspomnianych głównych świadczeń stron stosunku kredytowego, tj. sposób określania rynkowej wartości wydanej i wykorzystywanej sumy kredytu w złotych w relacji do walut obcych (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r., sygn. akt I CSK 1049/14). Sąd Okręgowy zważył, iż kwestionowane postanowienia umowy kredytowej nie zostały ustalone z powódką indywidualnie. Podstawę zawarcia umowy kredytowej stanowiło bowiem wypełnienie i złożenie wniosku kredytowego sporządzonego na formularzu udostępnianym przez stronę pozwaną. Przedłożona powódce do podpisu umowa stanowiła wzorzec umowny, który nie podlegał negocjacjom, ani zmianom. W ocenie Sądu Okręgowego w sprawie niniejszej Sąd Rejonowy błędnie stawia znak równości pomiędzy zawarciem umowy przez konsumenta a jego realnym wpływem na sformułowanie treści jej poszczególnych postanowień. Podpisana przez powódkę umowa kredytowa stanowiła opracowany przez bank wzorzec umowny, w przypadku, którego rola kredytobiorcy w istocie ograniczała się jedynie do podjęcia decyzji, czy do niej przystąpić, czy też nie. Możliwość jej negocjacji przez konsumenta jest albo bardzo ograniczona, albo wręcz wyłączona. Oczywistym jest, że podjęcie decyzji o zawarciu umowy nie ma nic wspólnego z realnym wpływem kredytobiorcy na jej treść i uzgadnianiem jej postanowień. Sposób argumentacji Sądu pierwszej instancji zdaje się zmierzać do stwierdzenia, iż skoro doszło do zawarcia umowy to nie można mówić o abuzywności jej postanowień. Tymczasem, gdyby w ogóle nie doszło do podpisania umowy, to nie byłoby potrzeby rozważać kwestii abuzywności jej ewentualnych postanowień. Konstrukcja abuzywności zakłada właśnie, że kwestionowane postanowienie znalazło się w umowie, która została zawarta przez konsumenta dobrowolnie. Należy wskazać, że zgodnie z przepisem art.
c. to na pozwanym spoczywał ciężar udowodnienia okoliczności, że konsument miał realny wpływ na konstrukcję niedozwolonego postanowienia umowy i wiedział o jego kosztach i konsekwencjach. W ocenie Sądu Okręgowego w świetle materiału dowodowego zebranego w sprawie nie budzi wątpliwości, iż pozwany bank nie wykazał powyższej okoliczności. Z tych względów Sąd II Instancji uznał, ze kwestionowane zapisy umowy kredytowej nie były ustalone z powódką indywidualnie, co oznacza, iż zostało spełnione kolejne kryterium umożliwiające uznanie wyżej wskazanych zapisów umowy łączącej strony za abuzywne. W ocenie Sądu Okręgowego Sąd Rejonowy rozpoznając niniejszą sprawę nieprawidłowo zinterpretował przepis art.
oraz art. 385 2 k.c. Analizę powyższych przepisów można ograniczyć do przesądzenia, czy kwestionowane postanowienia kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. W ocenie Sądu Okręgowego sam mechanizm indeksacji wprowadzony do umowy kredytowej poprzez kwestionowane zapisy nie jest abuzywny, ma na celu ochronę stron kontraktu przed pokrzywdzeniem spowodowanym zmianą siły nabywczej pieniądza, służy utrzymaniu jednolitej wartości świadczeń obu stron w czasie, co ma znaczenie w szczególności w przypadku umów o charakterze długoterminowym. Inaczej jednakże należy postrzegać postanowienia umowne zawarte w § 7 ust. 1 oraz w §11 ust. 5 umowy kredytu, które pozwalały bankowi na przeliczenie zobowiązania powódki według dowolnie obranego kursu określonego w tabeli kursowej pozwanego banku. Na kurs waluty określony tabelą banku tylko częściowo wpływają czynniki obiektywne, zawiera on bowiem również marżę kupna lub sprzedaży, na którą to wartość w głównej mierze ma wpływ właśnie strona pozwana. Przedmiotowe postanowienia umowne oddają kompetencję do określenia kwoty kredytu, jak również zmiany oprocentowania umowy tylko jednej stronie tej umowy – to do banku w istocie należy decyzja, czy w ogóle i w jaki sposób zostanie określona kwota kredytu oraz zmienione oprocentowanie umowy kredytowej. Na podstawie przedmiotowych postanowień umownych nie można wywieść jakie są kryteria określania tych wartości. W ocenie Sądu Okręgowego przedmiotowe postanowienia umowne w sposób rażący naruszyły interes konsumenta czyli powódki. Należy w tym miejscu zaznaczyć, że interes konsumenta to nie tylko interes w wymiarze ekonomicznym, ale również niewygoda organizacyjna, strata czasu czy nierzetelne traktowanie (tak wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 3 lutego 2016 roku, VI Ca 12/15). Należy zauważyć, że powódka musiała się liczyć ze zmianą oprocentowania – na przestrzeni czasu bowiem pieniądz ma różną wartość, ale już nie z dowolnością takiej zmiany. O ile powódka powinna była liczyć się z ryzykiem kursowym, to miała również prawo liczyć się z tym, że ryzyko to w sposób równomierny będzie rozłożone pomiędzy nią, a pozwanym bankiem. O takiej równowadze można by mówić tylko wówczas, gdyby mechanizm indeksacji oparty był o obiektywny, niezależny od stron wskaźnik. Z zapisu § 7 ust. 1 oraz §11 ust. 5 umowy wynika, że wysokość kursu jest ustalona przez podmiot silniejszy i narzucona konsumentowi. Dlatego, nie sposób uznać, aby ryzyko kursowe zostało równomiernie rozłożone pomiędzy stronami tego stosunku prawnego. Należy podnieść, że w momencie zawarcia umowy oprocentowanie kredytu kształtowało się dla konsumenta korzystnie w porównaniu z ofertami innych banków. Niewątpliwie stanowiło to zachętę dla konsumenta dla zawarcia takiej umowy. Zaraz jednak po jej zawarciu sytuacja konsumenta diametralnie się zmieniła – wysokość oprocentowania uzależniona bowiem była od arbitralnej decyzji banku, której konsument nie był w stanie zweryfikować o żadne obiektywne kryteria. Oznaczało to, że bank mógł dowolnie zmieniać oprocentowanie. Przedmiotowe postanowienie naruszało również równowagę kontraktową stron. Zawarcie umowy kredytu łączy się bowiem z ryzykiem zarówno dla kredytodawcy jak i kredytobiorcy. To ryzyko związane jest również ze zmianą wartości pieniądza w czasie. Brak obiektywnego mechanizmu zmiany oprocentowania skutkuje tym, że ryzyko to w całości ponosi konsument. W związku z powyższym Sąd Okręgowy uznał § 7 ust. 1 oraz §11 ust. 5 umowy za niedozwolone postanowienie umowne w rozumieniu art.
Oznacza to, że zarzuty dotyczące naruszenia art. 233 § 1 k. p. c.,
c. jak również art. 234 k. p. c. podniesione w apelacji okazały się zasadne. Skutkiem stwierdzenia abuzywności postanowienia umownego jest brak jego mocy wiążącej. W pozostałym zakresie umowa między stronami obowiązuje, ewentualnie w miejsce niedozwolonej klauzuli mogą wejść przepisy prawa o charakterze dyspozytywnym. Ponadto nic nie stoi na przeszkodzie, aby strony również same mogły zmodyfikować treść umowy w ten sposób, że cel umowy zostanie osiągnięty, a skutek abuzywności zostanie wyeliminowany. Przechodząc do kwestii dotyczącej wysokości żądanego przez powódkę roszczenia, należy wskazać, że w ocenie Sądu Okręgowego nie zostało ono udowodnione. Powódka żądała zwrotu kwoty, która stanowiła różnicę między wpłaconymi przez nią kwotami w okresie od dnia zawarcia umowy kredytu do dnia 29 lutego 2012 roku, a kwotami należnymi bankowi przy założeniu, że powódki nie wiążą postanowienia niedozwolone i została wyłączona możliwość stosowania jakichkolwiek przeliczeń na walutę obcą oraz przeliczeń z waluty obcej. Zgodnie ze stanowiskiem zaprezentowanym przez stronę powodową, w oparciu o dyrektywę Rady nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, utrata mocy przez § 7 ust. 1 oraz § 11 ust. 5 umowy kredytowej powoduje wykreślenie ich z tej umowy, a brak możliwości ingerowania przez Sąd w treść umowy, w sytuacji braku przepisów dyspozycyjnych oznacza w ocenie powódki to, że umowa niniejsza powinna być rozumiana w ten sposób, że zawarto ją na warunkach kredytu indeksowanego frankiem szwajcarskim, przy jednoczesnym założeniu że jest to kredyt złotówkowy. Sąd Okręgowy nie zgadza się z powyższym uzasadnieniem mechanizmu wyliczenia kwoty dochodzonej pozwem. W tym miejscu należy przywołać prawidłowe w tym zakresie stanowisko strony pozwanej, która wskazuje, że przyjęcie takiego sposobu obliczenia kwoty podlegającej zwrotowi od banku doprowadziłoby do zmiany charakteru umowy kredytowej z umowy o kredyt indeksowany kursem waluty obcej na umowę o kredyt złotówkowy. Należy wskazać, że eliminacja danej klauzuli umownej jako konsekwencja tej abuzywności nie może prowadzić do sytuacji, w której następowałaby zmiana prawnego charakteru stosunku obligacyjnego łączącego twórcę wzorca i kontrahenta (tak wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 maja 2015 r., sygn. akt II CSK 768/14). W ocenie Sądu Okręgowego powódka w niniejszej sprawie mogłaby ewentualnie dochodzić kwoty wyliczonej z uwzględnieniem średniego kursu (...) ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski. Narodowy Bank Polski posługuje się dla wyznaczenia średniego kursu euro notowaniami 10 wybranych banków z listy dealerów rynku pieniężnego, przy czym skrajne kwotowania są odrzucane. Tak wyliczona średnia arytmetyczna są podstawą do wyliczenia średniego kursu franka szwajcarskiego. Zdaniem Sądu Okręgowego, takie wyliczenia należy uznać za sprawiedliwe oraz obiektywne, bowiem są one niezależne od stron zawartej umowy. W niniejszej sprawie powódka nie oparła wysokości roszczenia dochodzonego pozwem na obliczeniach uwzględniających kurs franka szwajcarskiego ogłaszany przez NBP. Co więcej, w pismach składanych już po wniesieniu apelacji wprost wskazywała, że nie widzi możliwości modyfikacji roszczenia w taki sposób. Sąd Okręgowy zgadza się z powódką, że w świetle ugruntowanego orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i dokonywanej przez Trybunał wykładni przepisów dyrektywy Rady nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich sąd krajowy nie jest władny do twórczej ingerencji w treść umowy kredytu, a jedynym możliwym rozstrzygnięciem jest brak związania konsumenta postanowieniami nieuczciwymi. Jednakże przyjęcie zaprezentowanego powyżej rozwiązania nie stanowiłoby zdaniem Sądu Okręgowego nieuzasadnionego ingerowania w treść umowy kredytu oraz naruszenia przepisów dyrektywy Rady nr 93/13/EWG, co stara się wykazać powódka. Znajduje ono bowiem uzasadnienie w interpretacji pozostałych postanowień umownych, które nadal łączą strony. Z tego względu Sąd Okręgowy uznał, że w sprawie niniejszej nie ma potrzeby zwracania się do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z pytaniem prejudycjalnym w przedmiocie wykładni dyrektywy Rady nr 93/13/EWG. Zdaniem Sądu Okręgowego zwrócić należy uwagę, że umowy kredytu hipotecznego z konsumentami zawierały element zmiennej stopy procentowej w całym okresie ich trwania i element ten nie mógł być wyeliminowany w związku z uznaniem abuzywności poszczególnych klauzul. Z innych postanowień umowy kredytowej, nieobjętych abuzywnością, wynika bowiem, że zmienność stopy procentowej odsetek kapitałowych stanowi zasadniczą cechę tej umowy. W postanowieniach tych wspomina się o tym, iż kredyt udzielony powódce oprocentowany jest według zmiennej stopy procentowej, która może nastąpić w przypadku zmiany stopy referencyjnej określonej dla franka szwajcarskiego (§ 10 ust. 1 i 2 umowy) i nie są to postanowienia, które można by uznać jedynie za prawną konsekwencję zakwestionowanej klauzuli (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 maja 2015 r., sygn. akt II CSK 768/14). Zdaniem Sądu Okręgowego należy wziąć również pod uwagę, że intencją stron nie było zawarcie umowy o kredyt złotówkowy. Taki kredyt wiązał się bowiem z innymi kosztami, chociażby z inną wysokością oprocentowania. Zaletą kredytu walutowego w stosunku do złotowego jest niższe oprocentowanie, wynikające z oparcia na niepolskiej stopie bankowej (londyńskiej LIBOR, europejskiej EurIBOR), mniejszej o kilka punktów procentowych niż stawka (...) stopy WIBOR, na której opierają się kredyty złotówkowe. Z okoliczności niniejszej sprawy wynika niezbicie, że powódka nie chciała zawrzeć umowy o kredyt złotówkowy, bowiem jak zostało wskazane wyżej, w momencie zawarcia umowy oprocentowanie kredytu indeksowanego kursem franka szwajcarskiego kształtowało się dla konsumenta korzystniej. Podsumowując, w ocenie Sądu Okręgowego całokształt umowy łączącej strony, przy uwzględnieniu utraty mocy przez postanowienia uznane za abuzywne, nie pozwala na przyjęcie, że wysokość roszczenia dochodzona pozwem wyliczona przez powódkę w sposób wskazany w pozwie, tj. przy uznaniu, że zawarła ona umowę o kredyt złotówkowy na warunkach kredytu indeksowanego frankiem szwajcarskim jest prawidłowa. Ponadto Sąd Okręgowy uznał, że Sąd Rejonowy zasadnie nie dopuścił dowodu z opinii biegłego na okoliczność obliczenia różnicy między wpłaconymi przez nią kwotami w okresie od dnia zawarcia umowy kredytu do dnia 29 lutego 2012 roku, a kwotami należnymi bankowi przy założeniu, że powódki nie wiążą postanowienia niedozwolone i została wyłączona została możliwość stosowania jakichkolwiek przeliczeń na walutę obcą oraz przeliczeń z waluty obcej. Taki dowód, z przyczyn wskazanych wyższej, był zbędny w niniejszym postępowaniu i nie doprowadziłby do wydania rozstrzygnięcia korzystnego dla strony powodowej. Tym bardziej, iż strona pozwana nie kwestionowała wyliczenia powódki pod względem matematycznym, ale samą przyjętą przez nią zasadę. Z tego względu zarzut dotyczący naruszenia przez Sąd Rejonowy art. 278 k. p. c. należało uznać za niezasadny. Mając na uwadze powyższe rozważania, wobec nieudowodnienia przez powódkę swojego roszczenia co do wysokości, Sąd Okręgowy uznał, że nie zachodzą podstawy do uwzględnienia apelacji powódki, pomimo jej częściowej zasadności. Z tego względu Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację w całości. O kosztach postępowania w instancji odwoławczej Sąd Okręgowy orzekł na podstawie zasady odpowiedzialności za wynik procesu, wyrażonej w art. 98 § 1 i 3 k. p. c., zgodnie z którym strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony. Zważywszy na oddalenie apelacji, powódka została zobowiązana do zwrotu poniesionych przez pozwanego kosztów zastępstwa procesowego. Wysokość kosztów zastępstwa procesowego przez sądem drugiej instancji ustalona została na podstawie § 10 ust. 1 pkt. 1 w zw. z § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych. SSR (del.) Katarzyna Małysa SSO Ewa Kiper SSO Małgorzata Szymkiewicz - Trelka
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.