KP pracownicy zarządzający w imieniu pracodawcy zakładem pracy i kierownicy wyodrębnionych komórek organizacyjnych wykonują, w razie konieczności, pracę poza normalnymi godzinami pracy bez prawa do wynagrodzenia oraz dodatku z tytułu pracy w godzinach nadliczbowych, z wyjątkiem pracy w niedziele i święta. Z ustaleń Sądu wynika, że powód został zatrudniony na stanowisku zastępcy kierownika serwisu przy ul. (...). W ocenie Sądu powód nie był pracownikiem zarządzającym w imieniu pracodawcy zakładem pracy. Odnośnie definicji takiego pracownika należy przytoczyć treść regulacji z art. 128 § 2 pkt 2 KP, zgodnie, z którym pod pojęciem pracownika zarządzającego w imieniu pracodawcy zakładem pracy - należy rozumieć pracowników kierujących jednoosobowo zakładem pracy i ich zastępców lub pracowników wchodzących w skład kolegialnego organu zarządzającego zakładem pracy oraz głównych księgowych. Zatem osoba zarządzającą w imieniu pracodawcy zakładem pracy powinna być uprawniona do dokonywania czynności w sprawach z zakresu prawa pracy i pierwotny (wynikający z przepisów prawa, a nie czynności prawnych uprawnionych podmiotów) charakter tego uprawnienia (tak wyrok SN z dnia 3 kwietnia 2008 roku, sygn. akt II PK 288/07). Zlecanie pracownikowi zadań, których wykonanie w normalnym czasie pracy jest niemożliwe, trzeba kwalifikować, jako równoznaczne z poleceniem świadczenia pracy w czasie przekraczającym normy czasu pracy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 września 1998 r., I PKN 301/98). Z ustalonego przez Sąd stanu faktycznego wynika, że w rzeczywistości powód nie miał uprawnień do dokonywania czynności z zakresu prawa pracy, we wszystkich sprawach musiał się on konsultować z kierownikiem A. K., który podejmował decyzje w sprawie rozdziału pracowników na poszczególne zmiany. Decyzje w sprawach składanych przez mechaników wniosków urlopowych podejmował z kolei pracodawca, a nie powód. H. M.
Wobec tego za pracę w godzinach nadliczbowych powinien on zachować pełne prawo do wynagrodzenia oraz dodatku, zgodnie z art. 151 1 KP. Na marginesie należy jeszcze wskazać, iż w ocenie Sądu gdyby nawet powód został uznany za pracownika zajmującego stanowisko kierownicze w rozumieniu art.
KP, i tak powinien otrzymać od pracodawcy wynagrodzenie z pracę w godzinach nadliczbowych. Zasady, iż pracownik zatrudniony na stanowisku kierowniczym nie ma prawa do wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych nie można rozumieć w taki sposób, który uprawniałby pracodawcę do stałego wyznaczania takiej osobie działań, które z konieczności zmuszałyby ją do stałej pracy w wymiarze znacznie przekraczającym normę 40-godzinnego tygodnia pracy. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na pogląd, zgodnie, z którym osoby zatrudnione na stanowiskach kierowniczych nie mogą być pozbawione prawa do wynagrodzenia oraz dodatku za pracę w nadgodzinach, jeżeli wskutek niezależnej od nich wadliwej organizacji pracy są one zmuszone do systematycznego przekraczania obowiązujących norm czasu pracy (wyrok SN z dnia 5 marca 2014 roku, sygn. akt II PK 135/13). Niewątpliwie ustawodawcy przy wprowadzaniu normy z art.
KP chodziło jedynie o sporadyczne sytuacje, które wymagają czasem dłuższego pozostawania w pracy osoby zajmującej stanowisko kierownicze (patrz: wyrok SA w Łodzi z dnia31 stycznia 2013 roku, sygn. akt II APa 37/12), nie chodziło zaś tutaj o stałe wykonywanie pracy w ponadnormatywnym wymiarze godzin. Z ustaleń Sądu wynika, że powód musiał wykonywać stale pracę w nadgodzinach. Nie wynikało to z jego złej organizacji pracy, lecz z ilość zadań do wykonania. Potwierdzają to zeznania świadka M. C., który zeznał, że było tyle pracy, że powód nie byłby w stanie wykonać jej w czasie 8 godzin z uwagi na plan narzucony przez pracodawcę odgórnie. To powodowało, że powód musiał pracować w nadgodzinach. W tej sytuacji powód powinien zachować prawo do wynagrodzenia oraz dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych ze względu na fakt, iż w jego przypadku praca w nadgodzinach w sezonie była zasadą, a nie wyjątkiem. W kwestii wysokości przysługującego powodowi wynagrodzenia za pracę Sąd oparł się na sporządzonej opinii biegłego z zakresu rachunkowości w oparciu o kalendarz powoda, złożony do akt sprawy. Wyliczenia dokonane przez biegłą w znacznej mierze pokrywały się żądanymi przez powoda kwotami wynagrodzenia za wyjątkiem wynagrodzenia za miesiąc lipiec 2011 roku, które zgodnie z przedmiotową opinią, przysługiwało powodowi w wysokości 799,74 zł, a nie jak żądał powód w wysokości 1214,42 zł. Sąd dokonując korekty w tym zakresie zasądził na rzecz powoda w punkcie pierwszym kwoty: - 622,00 złotych wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 1 lutego 2011 r do dnia zapłaty; - 435,40 złotych wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 1 marca 2011 r do dnia zapłaty; - 2.095,60 złotych wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 1 kwietnia 2011 r do dnia zapłaty; - 2.954,50 złotych wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 1 maja 2011 r do dnia zapłaty; - 2.384,41 złotych wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 1 czerwca 2011 r do dnia zapłaty; - 547,97 złotych wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 1 lipca 2011 r do dnia zapłaty; - 799,74 złotych wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 1 sierpnia 2011 r do dnia zapłaty; - 282,80 złotych wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 1 września 2011 r do dnia zapłaty; - 565,60 złotych (pięćset sześćdziesiąt pięć 60/100) wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 1 października 2011 r do dnia zapłaty; - 1.821,63 złotych wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 1 listopada 2011 r do dnia zapłaty; - 2.736,80 złotych wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 1 grudnia 2011 r do dnia zapłaty; - 2.058,59 złotych wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 1 stycznia 2012 r do dnia zapłaty; Sąd oddalił powództwo powoda w punkcie drugim ponad kwotę zasądzoną w punkcie pierwszym. W kwestii odsetek Sąd orzekł na podstawie art. 481 §1 i 2 k.c. w zw. z art. 300 k.p. uznając, że odsetki od dochodzonych przez powoda kwot należne są od dnia następnego po dniu, w którym dłużnik powinien spełnić świadczenie, w omawianym przypadku jest to pierwszy dzień miesiąca następującego po miesiącu za przepracowanie, którego powód domagał się wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych do dnia zapłaty. Mając na uwadze powyższe Sąd orzekł jak w punkcie 1 i 2 wyroku. W kwestii kosztów zastępstwa procesowego Sąd orzekł w punkcie 3 wyroku na podstawie art. 98 k.p.c. oraz §12 ust. 1 pkt 2 w związku z § 6 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. z 2013r. poz. 461 t.j.). O rygorze natychmiastowej wykonalności, Sąd orzekł w punkcie czwartym wyroku na podstawie art. 477 2 §2 k.p.c. W przedmiocie kosztów procesu Sąd orzekł w punkcie piątym wyroku na podstawie art. 98 k.c. w zw. z art. 100 k.c. oraz art. 113 ust 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Zgodnie z powołanymi przepisami, strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony natomiast kosztami sądowymi, których strona nie miała obowiązku uiścić, Sąd w orzeczeniu kończącym sprawę w instancji obciąży przeciwnika, jeżeli istnieją do tego podstawy, przy odpowiednim zastosowaniu zasad obowiązujących przy zwrocie kosztów z uwzględnieniem możliwości nałożenia przez Sąd na jedną stronę obowiązku zwrotu wszystkich kosztów, jeżeli jej przeciwnik uległ tylko co do nieznacznej części swego żądania. Z tego tytułu sąd nakazał pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa Sądu rejonowego dla Warszawy Pragi Południe w Warszawie kwotę 865,25 zł tytułem opłaty od pozwu (5%), z którego obowiązku uiszczenia, powód był zwolniony ustawowo oraz kwotę 1.055.01 tytułem zwrotu kosztów procesu w postaci wydatków poniesionych w sprawie w związku z przeprowadzeniem dowodu z opinii biegłego. (...)
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.