← Polska

VI P 81/14

Sygn. akt VI P 81/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 6 października 2016 roku Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi - Południe w Warszawie VI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzi

§ 1

KP pracownicy zarządzający w imieniu pracodawcy zakładem pracy i kierownicy wyodrębnionych komórek organizacyjnych wykonują, w razie konieczności, pracę poza normalnymi godzinami pracy bez prawa do wynagrodzenia oraz dodatku z tytułu pracy w godzinach nadliczbowych, z wyjątkiem pracy w niedziele i święta. Z ustaleń Sądu wynika, że powód został zatrudniony na stanowisku zastępcy kierownika serwisu przy ul. (...). W ocenie Sądu powód nie był pracownikiem zarządzającym w imieniu pracodawcy zakładem pracy. Odnośnie definicji takiego pracownika należy przytoczyć treść regulacji z art. 128 § 2 pkt 2 KP, zgodnie, z którym pod pojęciem pracownika zarządzającego w imieniu pracodawcy zakładem pracy - należy rozumieć pracowników kierujących jednoosobowo zakładem pracy i ich zastępców lub pracowników wchodzących w skład kolegialnego organu zarządzającego zakładem pracy oraz głównych księgowych. Zatem osoba zarządzającą w imieniu pracodawcy zakładem pracy powinna być uprawniona do dokonywania czynności w sprawach z zakresu prawa pracy i pierwotny (wynikający z przepisów prawa, a nie czynności prawnych uprawnionych podmiotów) charakter tego uprawnienia (tak wyrok SN z dnia 3 kwietnia 2008 roku, sygn. akt II PK 288/07). Zlecanie pracownikowi zadań, których wykonanie w normalnym czasie pracy jest niemożliwe, trzeba kwalifikować, jako równoznaczne z poleceniem świadczenia pracy w czasie przekraczającym normy czasu pracy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 września 1998 r., I PKN 301/98). Z ustalonego przez Sąd stanu faktycznego wynika, że w rzeczywistości powód nie miał uprawnień do dokonywania czynności z zakresu prawa pracy, we wszystkich sprawach musiał się on konsultować z kierownikiem A. K., który podejmował decyzje w sprawie rozdziału pracowników na poszczególne zmiany. Decyzje w sprawach składanych przez mechaników wniosków urlopowych podejmował z kolei pracodawca, a nie powód. H. M.

(1)nie decydował o organizacji czasu pracy w serwisie przy ul. (...), nie miał on swobody w ustaleniu maksymalnej ilości przyjmowanych klientów. Ponadto z góry narzucone było, że w ciągu godziny należy przyjąć 4 samochody do serwisu. Zadaniem powoda było jedynie informowanie pracowników, jakie naprawy mają wykonać oraz umawianie klientów zgodnie z grafikiem. Sąd miał na uwadze, iż powód nie miał samodzielności w zakresie ilości przyjmowanych klientów, decydował on jedynie o kolejności przyjęcia klientów. Z zeznań świadków będących pracownikami serwisu, w którym zastępcą kierownika był powód wynika, że powód zlecał im pracę i wydawał polecenia. W rzeczywistości jednak nie tyle chodziło tu o organizację pracy tychże pracowników ile jedynie o podział zadań (powód – „ja przenosiłem informacje odgórne do mechaników”, „przekazywałem mechanikom listę klientów zapisanych”). Sąd miał na uwadze, że powód nie mógł samodzielnie określać godzin pracy mechaników, co potwierdził świadek R. T.. Powyższe wskazuje, że powód nie był osobą zarządzającą w imieniu pracodawcy zakładem pracy. Według Sądu powód nie może też być uznany za kierownika wyodrębnionej jednostki organizacyjnej. Nie sposób, bowiem uznać serwisu przy ul. (...) za autonomiczny punkt w ramach struktury pozwanej spółki. Autonomiczność ta powinna, bowiem się przejawiać w swobodzie organizacji pracy i zarządzania. Tymczasem z zeznań świadków i powoda wynika, że serwis przy ul (...) miał narzucane przez wspólników pozwanej spółki plany finansowe do wykonania. Narzucana była także ilość przyjmowanych klientów oraz godziny otwarcia i pracy serwisu. Ponadto Sąd miał na uwadze, że powód, jak to już wyżej wskazano, w rzeczywistości. Nie zajmował stanowiska stricte kierowniczego, nie zajmował się on, bowiem swobodnym organizowaniem pracy podległych mu mechaników. Powód jedynie komunikował mechanikom kolejne zlecenia i umawiał na określone godziny klientów serwisu, nie miał jednak możliwości ingerowania w plan finansowy. Nie sposób, więc uznać, aby pełnił on funkcję kierowniczą. Zdaniem sądu kierownik, który jednocześnie wykonuje pracę na równi z pracownikami serwisu nie może być uznawany za kierownika komórki organizacyjne (wyrok SN z dnia 8 marca 2011 roku, sygn. akt II PK 221/10). Z ustalonego zaś przez Sąd stanu faktycznego wynika, że powód pomagał pracownikom serwisu przy ich pracach. Co prawda była to jedynie pomoc, a nie cykliczne wykonywanie czynności mechaników, jednak wskazuje to na pewną specyfikę stanowiska powoda. Z powyższych względów Sąd uznał, iż do powoda nie znajdzie zastosowanie regulacja z art.

§ 1KP.

Wobec tego za pracę w godzinach nadliczbowych powinien on zachować pełne prawo do wynagrodzenia oraz dodatku, zgodnie z art. 151 1 KP. Na marginesie należy jeszcze wskazać, iż w ocenie Sądu gdyby nawet powód został uznany za pracownika zajmującego stanowisko kierownicze w rozumieniu art.

§ 1

KP, i tak powinien otrzymać od pracodawcy wynagrodzenie z pracę w godzinach nadliczbowych. Zasady, iż pracownik zatrudniony na stanowisku kierowniczym nie ma prawa do wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych nie można rozumieć w taki sposób, który uprawniałby pracodawcę do stałego wyznaczania takiej osobie działań, które z konieczności zmuszałyby ją do stałej pracy w wymiarze znacznie przekraczającym normę 40-godzinnego tygodnia pracy. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na pogląd, zgodnie, z którym osoby zatrudnione na stanowiskach kierowniczych nie mogą być pozbawione prawa do wynagrodzenia oraz dodatku za pracę w nadgodzinach, jeżeli wskutek niezależnej od nich wadliwej organizacji pracy są one zmuszone do systematycznego przekraczania obowiązujących norm czasu pracy (wyrok SN z dnia 5 marca 2014 roku, sygn. akt II PK 135/13). Niewątpliwie ustawodawcy przy wprowadzaniu normy z art.

§ 1

KP chodziło jedynie o sporadyczne sytuacje, które wymagają czasem dłuższego pozostawania w pracy osoby zajmującej stanowisko kierownicze (patrz: wyrok SA w Łodzi z dnia31 stycznia 2013 roku, sygn. akt II APa 37/12), nie chodziło zaś tutaj o stałe wykonywanie pracy w ponadnormatywnym wymiarze godzin. Z ustaleń Sądu wynika, że powód musiał wykonywać stale pracę w nadgodzinach. Nie wynikało to z jego złej organizacji pracy, lecz z ilość zadań do wykonania. Potwierdzają to zeznania świadka M. C., który zeznał, że było tyle pracy, że powód nie byłby w stanie wykonać jej w czasie 8 godzin z uwagi na plan narzucony przez pracodawcę odgórnie. To powodowało, że powód musiał pracować w nadgodzinach. W tej sytuacji powód powinien zachować prawo do wynagrodzenia oraz dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych ze względu na fakt, iż w jego przypadku praca w nadgodzinach w sezonie była zasadą, a nie wyjątkiem. W kwestii wysokości przysługującego powodowi wynagrodzenia za pracę Sąd oparł się na sporządzonej opinii biegłego z zakresu rachunkowości w oparciu o kalendarz powoda, złożony do akt sprawy. Wyliczenia dokonane przez biegłą w znacznej mierze pokrywały się żądanymi przez powoda kwotami wynagrodzenia za wyjątkiem wynagrodzenia za miesiąc lipiec 2011 roku, które zgodnie z przedmiotową opinią, przysługiwało powodowi w wysokości 799,74 zł, a nie jak żądał powód w wysokości 1214,42 zł. Sąd dokonując korekty w tym zakresie zasądził na rzecz powoda w punkcie pierwszym kwoty: - 622,00 złotych wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 1 lutego 2011 r do dnia zapłaty; - 435,40 złotych wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 1 marca 2011 r do dnia zapłaty; - 2.095,60 złotych wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 1 kwietnia 2011 r do dnia zapłaty; - 2.954,50 złotych wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 1 maja 2011 r do dnia zapłaty; - 2.384,41 złotych wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 1 czerwca 2011 r do dnia zapłaty; - 547,97 złotych wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 1 lipca 2011 r do dnia zapłaty; - 799,74 złotych wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 1 sierpnia 2011 r do dnia zapłaty; - 282,80 złotych wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 1 września 2011 r do dnia zapłaty; - 565,60 złotych (pięćset sześćdziesiąt pięć 60/100) wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 1 października 2011 r do dnia zapłaty; - 1.821,63 złotych wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 1 listopada 2011 r do dnia zapłaty; - 2.736,80 złotych wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 1 grudnia 2011 r do dnia zapłaty; - 2.058,59 złotych wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 1 stycznia 2012 r do dnia zapłaty; Sąd oddalił powództwo powoda w punkcie drugim ponad kwotę zasądzoną w punkcie pierwszym. W kwestii odsetek Sąd orzekł na podstawie art. 481 §1 i 2 k.c. w zw. z art. 300 k.p. uznając, że odsetki od dochodzonych przez powoda kwot należne są od dnia następnego po dniu, w którym dłużnik powinien spełnić świadczenie, w omawianym przypadku jest to pierwszy dzień miesiąca następującego po miesiącu za przepracowanie, którego powód domagał się wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych do dnia zapłaty. Mając na uwadze powyższe Sąd orzekł jak w punkcie 1 i 2 wyroku. W kwestii kosztów zastępstwa procesowego Sąd orzekł w punkcie 3 wyroku na podstawie art. 98 k.p.c. oraz §12 ust. 1 pkt 2 w związku z § 6 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. z 2013r. poz. 461 t.j.). O rygorze natychmiastowej wykonalności, Sąd orzekł w punkcie czwartym wyroku na podstawie art. 477 2 §2 k.p.c. W przedmiocie kosztów procesu Sąd orzekł w punkcie piątym wyroku na podstawie art. 98 k.c. w zw. z art. 100 k.c. oraz art. 113 ust 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Zgodnie z powołanymi przepisami, strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony natomiast kosztami sądowymi, których strona nie miała obowiązku uiścić, Sąd w orzeczeniu kończącym sprawę w instancji obciąży przeciwnika, jeżeli istnieją do tego podstawy, przy odpowiednim zastosowaniu zasad obowiązujących przy zwrocie kosztów z uwzględnieniem możliwości nałożenia przez Sąd na jedną stronę obowiązku zwrotu wszystkich kosztów, jeżeli jej przeciwnik uległ tylko co do nieznacznej części swego żądania. Z tego tytułu sąd nakazał pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa Sądu rejonowego dla Warszawy Pragi Południe w Warszawie kwotę 865,25 zł tytułem opłaty od pozwu (5%), z którego obowiązku uiszczenia, powód był zwolniony ustawowo oraz kwotę 1.055.01 tytułem zwrotu kosztów procesu w postaci wydatków poniesionych w sprawie w związku z przeprowadzeniem dowodu z opinii biegłego. (...)

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.