← Polska

I ACa 395/16

Sygn. akt I ACa 395/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 6 czerwca 2017 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący:SSA Dorota Markiewicz Sędzi

§ 1k.c.

w związku z art. 361 § 2 k.c. przez ich niezastosowanie do oceny roszczenia powoda, a co za tym idzie zaniechanie rozpoznania sprawy w rozumieniu art. 386 § 4 k.p.c. IV. naruszenie art. 476 k.c. w związku z art. 481 § 1 k.c. przez przyjęcie, że powodowi należą się odsetki ustawowe od kwoty przyznanego odszkodowania od dnia 4 lutego 2014 r. Zgłaszając powyższe zarzuty pozwany Skarb Państwa wniósł o zmianę wyroku w zaskarżonej części i oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powoda T. H. na rzecz Skarbu Państwa - (...)kosztów procesu za postępowanie pierwszoinstancyjne według norm prawem przepisanych oraz o zasądzenie od powoda na rzecz Skarbu Państwa - (...) kosztów procesu za postępowanie apelacyjne według norm prawem przepisanych. Powód wniósł o oddalenie apelacji. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja pozwanego Skarbu Państwa była uzasadniona, podniesione w niej argumenty w przeważającej części zasługiwały na uwzględnienie. W konsekwencji zaskarżony wyrok podlegał zmianie poprzez oddalenie powództwa także w stosunku do Skarbu Państwa. Na wstępie odniesienia się wymaga zarzut nierozpoznania istoty sprawy poprzez zaniechanie merytorycznego rozpoznania zarzutu potrącenia podniesionego przez stronę pozwaną, bowiem jego uwzględnienie spowodowałoby konieczność uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji. Wskazać zatem należy, że w świetle ugruntowanej linii orzeczniczej Sądu Najwyższego nierozpoznanie istoty sprawy w rozumieniu art. 386 § 4 k.p.c. oznacza zaniechanie zbadania materialnej podstawy żądania albo pominięcie merytorycznych zarzutów pozwanego. Przyczyna zaniechania może wynikać z pasywności sądu bądź z błędnej oceny przesłanki niweczącej lub hamującej roszczenie. Błędna ocena w tym przedmiocie odnosi się przede wszystkim do sytuacji, gdy sąd pierwszej instancji nieprawidłowo przyjął istnienie przesłanki niweczącej lub hamującej roszczenie, co w konsekwencji doprowadziło do niezbadania materialnej podstawy żądania (postanowienie z 24 listopada 2016 r., II CZ 115/16, Legalis,), zatem o nierozpoznaniu istoty sprawy w rozumieniu art. 386 § 4 k.p.c. można mówić jedynie wtedy, gdy sąd nie odniósł się do tego, co było przedmiotem sprawy bądź zaniechał zbadania materialnej podstawy żądania, uznając bezzasadnie, że nie jest to konieczne z uwagi na istnienie przesłanek materialnoprawnych lub procesowych unicestwiających roszczenie. Wszelkie inne wady rozstrzygnięcia dotyczące naruszeń prawa materialnego bądź procesowego (poza nieważnością postępowania i nieprzeprowadzeniem postępowania dowodowego w całości) nie uzasadniają uchylenia wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania. Nierozpoznanie istoty sprawy nie jest równoznaczne z niedokładnościami postępowania, polegającymi na tym, że sąd pierwszej instancji, nie wziął pod rozwagę wszystkich dowodów, które mogły służyć do należytego rozpoznania sprawy lub nie wyjaśnił wszystkich okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia (postanowienie z 10 listopada 2016 r, IV CZ 63/16, Legalis). W konsekwencji podkreślenia wymaga, że zarzutu nierozpoznania istoty sprawy nie można łączyć z brakami materiału dowodowego, w oparciu o który dokonano ustalenia stanu faktycznego sprawy do jakiego odniesiono subsumpcję przepisów prawa materialnego, jak również z wadliwym zastosowaniem przepisów prawa materialnego do prawidłowo ustalonego stanu faktycznego. W związku z powyższym zarzut nierozpoznania istoty sprawy podniesiony w apelacji był chybiony. Sąd Okręgowy rozpoznał przedmiot sprawy poprzez zbadanie materialnej podstawy żądania powoda oraz rozważył zarzuty pozwanego, przy czym nie odniósł się do wszystkich tych zarzutów, szczególnie do podnoszonej kwestii konieczności uzyskania prejudykatu przez powoda, skoro jego roszczenie opiera się o art. 417

(1)§ 1 k.c. Skoro jednak Sąd pierwszej instancji rozpoznał sprawę merytorycznie, odwołując się m.in. wprost do przepisów Konstytucji, to należy przyjąć, że w ocenie tego Sądu nie zachodziła konieczność uzyskania prejudykatu przez powoda. Następnie wskazać należy, że art. 378 § 1 k.p.c. nakłada na sąd odwoławczy obowiązek ponownego rozpoznania sprawy w granicach apelacji, co oznacza nakaz wzięcia pod uwagę wszystkich podniesionych w apelacji zarzutów i wniosków. Granice apelacji wyznaczają ramy, w których sąd odwoławczy powinien rozpoznać sprawę na skutek jej wniesienia, określają je sformułowane w apelacji zarzuty i wnioski, które implikują zakres zaskarżenia, a w konsekwencji kognicję sądu apelacyjnego ( np. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 6 sierpnia 2015r., V CSK 677/14, nie publik.). Jednocześnie w świetle uchwały 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2008 r. sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego, w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania (III CZP 49/07, OSNC 2008/6/55). Ponieważ zaś prawna kwalifikacja stanu faktycznego jest pochodną ustaleń , o prawidłowym zastosowaniu bądź niezastosowaniu prawa materialnego można mówić dopiero wówczas, gdy ustalenia stanowiące podstawę wydania zaskarżonego wyroku pozwalają na ocenę tej kwestii (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 listopada 2002r. IV CKN 1532/00. Lex nr 78323). W tej sprawie stan faktyczny był między stronami niesporny, natomiast strony różniły się w ocenie prawnej zdarzenia polegającego na umorzeniu 51,5% jednostek rozrachunkowych na rachunku powoda w (...) Otwartym Funduszu Emerytalnym i przekazanie ich do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, co nastąpiło na skutek wejścia w życie ustawy z dnia 6 grudnia 2013 r. o zmianie niektórych ustaw w związku z określeniem zasad wypłaty emerytur ze środków zgromadzonych w otwartych funduszach emerytalnych (Dz. U. z 2013 r., poz. 1717). Nie ulega wątpliwości, że Sąd Okręgowy wadliwie zakwalifikował roszczenie powoda. Powód domagał się bowiem odszkodowania za szkodę wyrządzoną poprzez niezgodne z prawem działanie przy wykonywaniu władzy publicznej, chociaż w uzasadnieniu żądania wskazywał również na wywłaszczenie, które winno nastąpić za słusznym odszkodowaniem, odwołując się do przepisów Konstytucji. Sąd Okręgowy zasądzając dochodzoną pozwem kwotę powołał się właśnie na normę ustawy zasadniczej- art. 21 ust. 2 i przyznał powodowi odszkodowanie za wywłaszczony składnik mienia, uznając, że jednostki rozrachunkowe, które podlegają dziedziczeniu oraz są elementem wspólności ustawowej małżeńskiej stanowią mienie powoda. Stanowisko Sądu Okręgowego, że jednostki rozrachunkowe w OFE są mieniem powoda jest chybione. Nawet jeśli kwestia ta była przedmiotem odmiennych wypowiedzi w doktrynie, to w ocenie Sądu Apelacyjnego, wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 4 listopada 2015 r. K 1/14 (OTK-A-2015/10/163, Dz. U. 2015 poz. 1917), który zapadł już po zamknięcie rozprawy przez Sąd pierwszej instancji, wątpliwości te ostatecznie wyjaśnił. Trybunał Konstytucyjny, który badał kwestionowaną przez powoda ustawę, uznał za zgodne z ustawą zasadniczą rozwiązanie polegające na umorzeniu części jednostek rozrachunkowych zgromadzonych w OFE i przekazaniu tych środków na indywidualne subkonta ZUS. Jednocześnie w uzasadnieniu powyższego wyroku Trybunał stwierdził m.in. „powszechne przekonanie-ukształtowane pod wpływem różnych wypowiedzi -stworzyło iluzję prywatnego charakteru tychże środków i odrębności majątku zgromadzonego w OFE od finansów publicznych. Teza ta (…) nie ma potwierdzenia w normach prawnych. Nie ma również konstytucyjnego uzasadnienia”. Nadto w uzasadnieniu tego wyroku Trybunał Konstytucyjny wskazał także że „składka emerytalna (w części opłacanej przez ubezpieczonego) - chociaż stanowi część prawa majątkowego pracownika do wynagrodzenia brutto, a w sensie ekonomicznym zalicza się do jego przychodu - jest, podobnie jak podatek dochodowy, ciężarem publicznym w rozumieniu art. 84 Konstytucji, a jednocześnie daniną publiczną w rozumieniu art. 217 Konstytucji. Ma ona charakter przymusowego, generalnie bezzwrotnego i powszechnego świadczenia pieniężnego, stanowiącego dochód państwowego funduszu celowego, jakim jest FUS. Jest nakładana jednostronnie (władczo) przez organ wykonujący zadania publiczne i służy wypełnianiu zadań publicznych wynikających z Konstytucji i ustaw - w tym wypadku urzeczywistniania konstytucyjnego prawa do zabezpieczenia społecznego, o którym mowa w art. 67 ust. 1 Konstytucji (zob. na tle składki rentowej wyrok TK z 15 lipca 2013 r., sygn. K 7/12, OTK ZU nr 6/A/2012, poz. 76, cz. III, pkt 6). Uiszczanie daniny publicznej w postaci składki emerytalnej jest obowiązkiem każdego ubezpieczonego (art. 84 Konstytucji). Ubezpieczony nie ma wszakże wpływu na wysokość ani na zasady jej opłacania. Środki pochodzące ze składki emerytalnej nie mogą być zatem rozumiane - w sensie konstytucyjnym - jako własność prywatna ubezpieczonych. Stanowią publiczne środki finansowe przeznaczone na pokrycie publicznych zobowiązań wynikających z ubezpieczenia społecznego”. Dodatkowo Trybunał podkreślił, że „umożliwienie ubezpieczonemu częściowego współdecydowania o sposobie realizacji prawa do zabezpieczenia społecznego, polegające na przyznaniu prawa do zadysponowania częścią składki emerytalnej przez oddanie jej w zarząd prywatnego podmiotu i umożliwieniu podziału środków zgromadzonych na rachunku OFE w razie ustania małżeństwa lub śmierci ubezpieczonego, musi być postrzegane jako przejaw zasady pomocniczości. Nie powoduje to zmiany kwalifikacji prawnej środków finansowych pochodzących z przymusowo uiszczanej daniny publicznej na prywatną własność ubezpieczonego”. Z powyższych wywodów Trybunału Konstytucyjnego, które Sad Apelacyjny w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę podziela, jasno wynika, że środki zgromadzone przez ubezpieczonych w OFE nie stanowią prywatnej własności ubezpieczonych. Powyższe przesądza, że nie doszło do jakichkolwiek zmian w majątku powoda, szczególnie do powstania szkody w związku z umorzeniem części jednostek rozrachunkowych zgromadzonych na koncie powoda w OFE. Roszczenie powoda dochodzone więc w niniejszej sprawie było nieuzasadnione, gdyż w ogóle w majątku powoda nie powstała szkoda, niezależnie od wskazywanej podstawy tego roszczenia. Z powyższych przyczyn nie można uznać, że wskutek umorzenia części jednostek na rachunku powoda w OFE doszło do wywłaszczenia powoda, zastosowanie prawa materialnego przez Sąd Okręgowy było wadliwe. Nadto również, co słusznie podnosi skarżący, brak było podstaw do zasądzenia odszkodowania z deliktu. W tym kontekście uzasadniony był zarzut pozwanego, że nieprawidłowo Sąd Okręgowy pominął dyspozycję art.

§ 1k.c.

Wskazać trzeba, że przepis ten stanowi lex specialis względem art. 417 k.c., jest poświęcony regulacji szczególnych przypadków wyrządzenia szkody przy wykonywaniu władzy publicznej , w tym wynikłej z wydania aktu normatywnego, zaś na szkodę wywołaną wydaniem ustawy z dnia 6 grudnia 2013 r. o zmianie niektórych ustaw w związku z określeniem zasad wypłaty emerytur ze środków zgromadzonych w otwartych funduszach emerytalnych (Dz. U. z 2013 r., poz. 1717). Przepis ten wprowadził wymóg uzyskania prejudykatu, a więc orzeczenia przesądzającego o niezgodności z prawem danego zachowania się władzy publicznej. Rola tego prejudykatu polega na tym, że niedopuszczalne jest przed jego wydaniem zasądzenie odszkodowania za szkodę spowodowaną deliktem władzy publicznej. Proces odszkodowawczy nie może bowiem stać się polem, na którym przeprowadza się badanie legalności aktów normatywnych, prawomocnych orzeczeń i ostatecznych decyzji. Poczucie pewności prawa zastałoby zachwiane, gdyby proces taki mógł służyć jako surogat kolejnej instancji weryfikującej prawomocne akty stosowania prawa albo gdyby mógł być instrumentem sprawdzającym legalność stanowionych norm (G. Karaszewski, Komentarz do art.

§ 1k.c., Lexis

Nexis). Nie ulega wątpliwości, że powód nie przedstawił stosownego prejudykatu, zaś wnioski zawarte w pozwie o wystąpienie z pytaniami prawnymi do Trybunału Konstytucyjnego tego prejudykatu nie mogły zastąpić. Niezależnie więc od niezasadności powództwa z przyczyn wskazanych już wyżej, również wobec braku prejudykatu, gdy chodzi o odpowiedzialność deliktową Skarbu Państwa powództwo nie mogło zostać uwzględnione. Wobec uwzględnienia apelacji, co skutkowało zmianą wyroku poprzez oddalenie powództwa także w stosunki do skarżącego, nie ma potrzeby odnoszenia się do zarzutów odnośnie roszczenia odsetkowego. Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok, oddalając powództwo także w zaskarżonej części. Powyższe skutkowało zmianą rozstrzygnięcia w przedmiocie kosztów procesu w pierwszej instancji. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 w zw. z art. 108 § 1 k.p.c. Beata Byszewska Dorota Markiewicz Agnieszka Wachowicz-Mazur

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.