(zdanie pierwsze) roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Tym samym termin przedawnienia roszczeń wobec członków zarządu spółki z o. o. rozpoczyna swój bieg od momentu uzyskania przez wierzyciela świadomości, że wyegzekwowanie długu od spółki jest niemożliwe. W ocenie Sądu rozpoznającego niniejszą sprawę terminu tego nie można jednak liczyć, jak chce powód, od daty umorzenia postępowania egzekucyjnego przez komornika, co miało miejsce 29 czerwca 2012 roku, lecz od daty, kiedy wierzyciel mógł podjąć egzekucję i dowiedzieć się o jej bezskuteczności - w najwcześniej możliwym terminie. Nie w każdym przypadku można bowiem utożsamiać chwilę dowiedzenia się wierzyciela o podmiotach zobowiązanych do zaspokojenia jego wierzytelności z sytuacją uzyskania tej wiedzy z postanowienia komornika o umorzeniu postępowania egzekucyjnego z uwagi na bezskuteczność egzekucji (por. wyrok SN z dnia 17 czerwca 2011 r. II CSK 571/2010). Powołując się na pogląd wyrażony w uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 25 lutego 2014 roku (I ACa 1449/13, Legalis nr 1163616), Sąd Okręgowy uznał, iż określając początek biegu przedawnienia roszczenia przeciwko członkowi zarządu nie można oderwać się od charakteru tej odpowiedzialności, czyli jej subsydiarności w stosunku do odpowiedzialności spółki. Za początkowy termin przedawnienia roszczeń wynikających z art. 299 k.s.h. kierowanych przeciwko subsydiarnie odpowiedzialnym członkom zarządu należy uznać więc dzień, kiedy przesłanka bezskuteczności egzekucji mogła być spełniona, gdyby wierzyciel podjął czynności zmierzające do jej spełnienia w najwcześniejszym możliwym terminie. Odmienne rozumienie, jak argumentuje SA w Krakowie, mogłoby doprowadzić do sytuacji, kiedy wierzyciel specjalnie zwleka z podjęciem czynności egzekucyjnych, a tym samym opóźnia ziszczenie się przesłanki bezskuteczności egzekucji, opóźniając także wymagalność i początek biegu przedawnienia. Sąd I instancji wskazał, iż można sobie wyobrazić sytuację, w której wierzyciel wszczyna po raz pierwszy postępowanie egzekucyjne przeciwko spółce w przeddzień dziesięcioletniego terminu przedawnienia, które to postępowanie kończy się umorzeniem i dopiero od tego terminu biegnie trzyletni termin przedawnienia względem członków zarządu. Taki stan rzeczy utrzymywałby dłużnika w przedłużającym się bez końca stanie niepewności. Tym samym na wierzycielu żądającym zaspokojenia od członka zarządu spółki z o.o. ciąży obowiązek wykazania starannego działania i zapobiegliwości w dbałości o swoje interesy. Takiego zachowania nie wykazała strona powodowa w sprawie rozpoznawanej przez Sąd Apelacyjny w Krakowie, która dopiero po siedmiu latach wszczęła postępowanie egzekucyjne. W okolicznościach niniejszej sprawy wierzyciel, który uzyskał tytuł wykonawczy w dniu 25 listopada 2004 roku zwlekał ze skierowaniem go do egzekucji aż do dnia 03 października 2011 roku. Tak więc, podobnie jak w analizowanym przez Sąd Apelacyjny w Krakowie przypadku, przez niemal 7 lat nie podjął żadnych działań, które zmierzałyby do wyegzekwowania roszczenia, objętego nakazem zapłaty w postępowaniu upominawczym z dnia 14 października 2004 roku, od bezpośrednio odpowiedzialnych dłużników solidarnych – (...) i (...). Zgodnie z zapatrywaniem wyrażonym w cyt. wyżej uzasadnieniu Sądu Apelacyjnego w Krakowie dla określenia początku terminu przedawnienia dla roszczenia deliktowego, który wynika z art. 442
w zw. z art. 120§1 k.c. poprzez bezzasadne przyjęcie, iż do określenia początku biegu przedawnienia roszczenia deliktowego znajduje zastosowanie art. 120§1 k.c., w sytuacji gdy przepis art.
k.c. dotyczący początku biegu przedawnienia roszczenia jest przepisem szczególnym w stosunku do unormowań tego zagadnienia zawartych w art. 120 k.c.; 2. naruszenie art.
poprzez przyjęcie przez Sąd I instancji, iż za początkowy termin przedawnienia roszczeń wynikających z art. 299§1 k.s.h. należy uznać dzień, kiedy przesłanka bezskuteczności egzekucji mogła być spełniona, gdyby wierzyciel podjął czynności zmierzające do jej spełnienia w najwcześniejszym możliwym terminie, w sytuacji, gdy żaden przepis nie obligował powoda do niezwłocznego wszczęcia postępowania egzekucyjnego, tym bardziej, że spółka ciągle widniała w rejestrze przedsiębiorców KRS, nie było też żadnych wzmianek o procedurze jej upadłości czy likwidacji, stąd brak było jakichkolwiek obiektywnych przesłanek co do złego stanu majątkowego dłużnej spółki; 3. naruszenie art. 299§1 k.s.h. w zw. z art.
poprzez bezzasadne przyjęcie, iż trzyletni termin przedawnienia roszczenia powoda rozpoczął swój bieg już w 2004r. w sytuacji, gdy rozpoczyna on swój bieg od dnia dowiedzenia się przez wierzyciela spółki o szkodzie i osobie obowiązanej do jej naprawienia, nie wcześniej jednak niż od dnia bezskuteczności egzekucji objętej prawomocnym tytułem wykonawczym wystawionym przeciwko spółce, bowiem dopiero wówczas powstają przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej członków zarządu, a zatem roszczenie powoda przeciwko pozwanemu powstało dopiero po 29 czerwca 2012r., kiedy to postępowanie egzekucyjne zostało umorzone; 4. naruszenie art. 125 k.c. poprzez przyjęcie przez Sąd I instancji, iż za początkowy termin przedawnienia roszczeń wynikających z art. 299§1 k.s.h. należy uznać dzień, kiedy przesłanka bezskuteczności egzekucji mogła być spełniona, gdyby wierzyciel podjął czynności zmierzające do jej spełnienia w najwcześniejszym możliwym terminie w sytuacji, gdy żaden z przepisów powszechnie obowiązującego prawa nie nakazuje wierzycielowi niezwłocznego wszczęcia postępowania egzekucyjnego, gdyż jest to uprawnienie, nie zaś obowiązek, zaś prawomocne orzeczenie sądu uprawnia wierzyciela do egzekwowania należności w nim stwierdzonej przez 10 lat od jego wydania – co z kolei podniesiony przez pozwanego zarzut przedawnienia czyni bezprzedmiotowym. W konsekwencji powód wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie powództwa w całości oraz zasądzenie kosztów procesu od pozwanego na rzecz powoda, jak również kosztów postępowania apelacyjnego. Pozwany wnosił o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja strony powodowej jest uzasadniona. Sąd Apelacyjny podziela ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego, a także częściowo ocenę prawną, jednakże nie podziela poglądu, iż w niniejszej sprawie doszło do przedawnienia roszczenia przeciwko pozwanemu. Jak wskazał Sąd Najwyższy w uchwale 7 sędziów z 7 listopada 2008r. III CZP 72/2008 (OSNC 2009 Nr 7 poz. 20) do roszczeń wierzycieli spółki z ograniczoną odpowiedzialnością przeciwko członkom jej zarządu (art. 299 k.s.h.) mają zastosowanie przepisy o naprawieniu szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym. Pogląd ten Sąd Apelacyjny podziela. Opowiedzenie się za deliktowym charakterem odpowiedzialności przewidzianej w art. 299 k.s.h. przesądza też określone rozstrzygnięcie kwestii dotyczących przedawnienia w stosunkach między członkami zarządu a wierzycielem spółki. Kwestię przedawnienia roszczeń o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym reguluje obecnie j art.
zastąpił art. 442 k.c. Według art.
442 § 1 k.c., mogącemu mieć zastosowanie na podstawie normy intertemporalnej wynikającej z art. 2 ustawy z 16 lutego 2007 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny (Dz. U. 2007 Nr 80 poz. 538), roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia, jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. Jak słusznie podnosi powód w apelacji - unormowanie zawarte w art.
k.c. jest unormowaniem szczególnym w stosunku do ogólnych reguł wyrażonych w art. 120 k.c. Do przedawnienia roszczeń z tytułu czynów niedozwolonych stosuje się ogólne zasady księgi pierwszej Kodeksu, z uwzględnieniem modyfikacji wynikających z tytułu III księgi trzeciej. Modyfikacje te dotyczą ustalenia początku biegu terminów przedawnienia (tak Gerard Bieniek, komentarz do art.
k.c. w Kodeks Cywilny. Komentarz. Księga Trzecia. Zobowiązania pod red. J. Gudowskiego(...) 2013). W piśmiennictwie i orzecznictwie podkreśla się, że - zgodnie z regułą ogólną, wyrażoną w art. 120 k.c. - biegu terminu przedawnienia rozpoczyna się niezależnie od świadomości uprawnionego, co do istnienia przysługującego mu roszczenia. W art.
ustawodawca uregulował jednak początek biegu terminu przedawnienia w sposób szczególny, wiążąc go z powzięciem przez poszkodowanego wiadomości o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Z unormowania tego wynika, że świadomością poszkodowanego muszą być objęte wszystkie przesłanki warunkujące powstanie roszczenia. Termin przedawnienia roszczenia deliktowego może rozpocząć swój bieg dopiero wtedy, gdy poszkodowanemu znany jest zarówno sam fakt powstania szkody, jak i osoba obowiązana do jej naprawienia; nie chodzi przy tym o chwilę, w której poszkodowany powziął jakąkolwiek wiadomość na temat tych okoliczności, ale o moment otrzymania takich informacji, które - ocenione według kryteriów obiektywnych - w pełni je uprawdopodobniają (zob. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 2 października 2007 r., II CSK 301/07, z dnia 21 października 2011 r., IV CSK 46/11, z 18 lutego 2015r. I CSK 9/14). W przypadku roszczeń wynikających z art. 299 k.s.h. bieg terminu przedawnienia co do zasady rozpoczyna się od dnia, w którym wierzyciel dowiedział się o bezskuteczności egzekucji prowadzonej przeciwko spółce. Świadomość tego stanu rzeczy nie musi łączyć się wyłącznie z doręczeniem postanowienia komornika o umorzeniu postępowania egzekucyjnego z powodu jej bezskuteczności; może ona wynikać z każdego dowodu wskazującego na to, że spółka nie ma majątku pozwalającego na zaspokojenie zobowiązania dochodzonego w drodze powództwa z art. 299 k.s.h. W orzecznictwie przyjmuje się, że bieg terminu przedawnienia roszczenia przewidzianego w tym przepisie może być liczony od dnia dowiedzenia się przez powoda o wydaniu postanowienia o umorzeniu postępowania upadłościowego, o ile z tego postanowienia wynika oczywisty brak majątku spółki na zaspokojenie kosztów postępowania upadłościowego (zob. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 2 października 2007 r., II CSK 301/07 oraz z dnia 14 lipca 2010 r., V CSK 30/10 - nie publ.). Decydujące znaczenie dla rozpoczęcia biegu terminu przedawnienia ma wiedza wierzyciela o zdarzeniu wywołującym ten skutek, a nie potencjalna możliwość powzięcia o nim wiadomości. W uzasadnieniu uchwały 7 s. SN z 7 listopada 2008r. III CZP 72/08 wskazano, iż przed dniem bezskuteczności egzekucji tej wierzytelności bieg przedawnienia roszczenia wobec członków zarządu nie może się rozpocząć, ponieważ dopiero w tym dniu powstają przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej przewidzianej w art. 299 k.s.h. Sąd Apelacyjny w obecnym składzie podziela pogląd, iż bieg przedawnienia roszczenia opartego na treści art. 299 k.s.h. rozpoczyna bieg z chwilą uzyskania przez wierzyciela świadomości, że wyegzekwowanie długu od spółki jest niemożliwe. Jednakże ciężar wykazania, że wierzyciel posiadał wiedzę taką wiedzę przed datą umorzenia postępowania egzekucyjnego z powodu bezskuteczności egzekucji spoczywa na dłużniku, skoro podnosi on zarzut przedawnienia (tak też SN w uzasadnieniu wyroku z 31 stycznia 2007r. II CSK 417/06 Legalis nr 80552). W niniejszej sprawie pozwany nie wykazał, aby przed datą umorzenia postępowania egzekucyjnego przeciwko spółce, w której pozwany był członkiem zarządu, powód posiadał wiedzę o braku możliwości wyegzekwowania należności od spółki. Wprawdzie w 2007r. umorzono jako bezskuteczne postępowanie egzekucyjne z wniosku innego wierzyciela, ale nie wykazano, aby powód miał o tym wiedzę. O wiedzy powoda na temat stanu finansowego spółki (...) nie świadczy też, wbrew twierdzeniom strony pozwanej, fakt, iż ostatnie roczne sprawozdanie finansowe spółki (...)zostało złożone do KRS za 2001r., nie przesądzało to bowiem o niewypłacalności spółki w 2004r., nadto zapis w KRS nie oznacza, iż była to okoliczność znana powodowi. Sama hipotetyczna możliwość zapoznania się z wpisem do KRS, nie jest wystarczająca dla przypisania powodowi wiedzy o niewypłacalności spółki. Gdyby tak było, to powód nie zgodziłby się na zaciągnięcie przez tę spółkę zobowiązania. Słusznie powód podnosi w apelacji, iż prowadzenie egzekucji jest uprawnieniem wierzyciela. Może on wszcząć postępowanie egzekucyjne wtedy, gdy jego świadczenie nadal nadaje się do egzekucji (tak SN w wyroku z 8 kwietnia 2009r. V CSK 385/08), a zatem zgodnie z art. 125 k.c. przez 10 lat od wydania tytułu wykonawczego. Brak jest podstaw do przyjęcia, że musi wszcząć niezwłocznie po wydaniu tytułu postępowanie egzekucyjne, bo upływa mu termin przedawnienia ewentualnego roszczenia przeciwko członkowi zarządu. Bieg przedawnienia roszczenia przeciwko członkowi zarządu nie może rozpocząć biegu zanim nie spełnią się wszystkie przesłanki wskazane w art.
Termin ten jest też ograniczony terminem końcowym wskazanym w tym przepisie – tj. 10 lat od zdarzenia wyrządzającego szkodę, a zatem wbrew argumentom Sądu Okręgowego, odpowiedzialność członka zarządu jest ograniczona czasowo. W orzecznictwie wprawdzie wskazuje się, iż członek zarządu spółki z o.o. nie odpowiada na podstawie art. 299 k.s.h., gdy wierzyciel nie uzyskał zaspokojenia ze względu na niepodjęcie w stosownym czasie egzekucji przeciwko spółce, choć egzekucja była możliwa, jednakże chodzi tu o wykazanie jednej z przesłanek egzoneracyjnych z art. 299§2 k.s.h. To nie na wierzycielu spoczywa obowiązek wykazania, że gdyby wcześniej wszczął egzekucję, uzyskałby zaspokojenie od spółki, lecz to strona pozwana winna udowodnić, iż taka możliwość wcześniej istniała (tak Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z 13 lutego 2015r. I ACa 1213/14, oraz SN w wyroku z 30 stycznia 2014r. III CSK 70/13 Lex nr 1463873). Ciężar dowodu, iż taka egzekucja byłaby efektywna spoczywa na dłużniku, gdyż odpowiedzialność członka zarządu spółki z o.o. opiera się na usuwalnym domniemaniu istnienia szkody i winy tego członka za jej powstanie. W niniejszej sprawie taka przesłanka egzoneracyjna nie została wykazana. Pozew został wniesiony w lutym 2013r., a zatem przed upływem biegu przedawnienia zarówno od wydarzenia wyrządzającego szkodę, jak i uzyskania przez wierzyciela wiedzy o bezskuteczności egzekucji z majątku spółki. W tej sytuacji zarzuty apelacji powoda należy uznać za zasadne, bowiem nie doszło do przedawnienia roszczenia przeciwko pozwanemu. Mając na uwadze fakt, iż Sąd Okręgowy wypowiedział się również co do pozostałych przesłanek odpowiedzialności pozwanego, które to ustalenia, jak i ocenę prawną Sąd Apelacyjny podziela, możliwa była zmiana rozstrzygnięcia przez uwzględnienie żądania pozwu. Wierzyciel, który nie uzyskał zaspokojenia swojej należności od spółki, nie musi dowodzić wysokości doznanej wskutek tego szkody, wystarczy, że przedłoży tytuł egzekucyjny stwierdzający zobowiązanie spółki istniejące w czasie pełnienia przez pozwanego funkcji członka zarządu i wykaże, że egzekucja wobec spółki okazuje się bezskuteczna. Odpowiedzialność związaną z bezskutecznością egzekucji określonego zobowiązania wobec spółki ponoszą przy tym osoby będące członkami jej zarządu w czasie istnienia tego zobowiązania, a ściślej - jego podstawy, bez względu na to czy zostali wpisani do rejestru. Jeżeli członek zarządu nie udowodni, że szkoda wierzyciela byłaby niższa od niewyegzekwowanego od spółki zobowiązania, poniesie odpowiedzialność do wysokości tego zobowiązania, z art. 299 § 1 k.s.h. wynika bowiem na rzecz wierzyciela domniemanie szkody w wysokości zobowiązania niewyegzekwowanego od spółki. Domniemany jest też związek przyczynowy między szkodą wierzyciela a niezłożeniem przez członka zarządu we właściwym czasie wniosku o ogłoszenie upadłości oraz jego zawinienie w tym względzie. Członek zarządu może uwolnić się od odpowiedzialności, jeżeli wzruszy to domniemanie przez wykazanie jednej z przesłanek egzoneracyjnych wymienionych w art. 299 § 2 k.s.h., co oznacza, że ciąży na nim w tym zakresie ciężar dowodu. Stwierdzenie braku szkody po stronie wierzyciela zakłada wykazanie, że pomimo wdrożenia we właściwym czasie postępowania upadłościowego, wierzyciel nie uzyskałby w tym postępowaniu zaspokojenia swojej należności ze względu na brak wystarczającego majątku spółki. Pojęcie szkody należy odnosić do obniżenia potencjału majątkowego spółki, dlatego członek zarządu powinien, odwołując się do stanu majątkowego spółki istniejącego w czasie właściwym dla zgłoszenia upadłości i biorąc pod uwagę przewidzianą w postępowaniu upadłościowym kolejność zaspokajania się z masy upadłości, wykazać niemożność uzyskania przez wierzyciela zaspokojenia swojego zobowiązania (tak Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z 4 marca 2016r. I CSK 68/15 LEX Nr 2043734). W niniejszej sprawie powód wykazał niezaspokojoną wierzytelność spółki (...), wykazał, że egzekucja przeciwko spółce była bezskuteczna, zaś pozwany nie wykazał skutecznie żadnej z przesłanek egzoneracyjnych wskazanych w art. 299§2 k.s.h. Pozwany w sprzeciwie twierdził, iż od początku 2004r. miał problemy zdrowotne i nie mógł zajmować się sprawami spółki, a tymczasem przedmiotowe zobowiązanie zostało zaciągnięte w maju 2004r. właśnie przez działającego w imieniu spółki (...) H. B. (k. 24 akt XX GNc 1170/04). Skoro spółka miała już wówczas problemy ze spłatą długów, to pozwany winien był zgłosić wniosek o ogłoszenie upadłości, a nie zaciągać w imieniu spółki kolejne zobowiązanie ze świadomością braku możliwości jego wykonania, co może być również zakwalifikowane jako czyn niedozwolony. Pozwany podnosi wzajemnie sprzeczne twierdzenia: raz, że spółka była już wcześniej niewypłacalna, a z drugiej strony, że wierzyciel sam się przyczynił do szkody, bo gdyby wszczął od razu egzekucję, to uzyskałby zaspokojenie. Żadne z tych twierdzeń, niezależnie od ich wzajemnej sprzeczności, nie zostało udowodnione i nie obala domniemania jego winy w niezgłoszeniu wniosku o ogłoszenie upadłości w okresie, kiedy był członkiem zarządu, a skoro spółka miała już wówczas problemy ze spłatą długów, to był to czas właściwy do złożenia takiego wniosku. Mając na uwadze powyższe, na podstawie art. 386§1 k.p.c. Sąd Apelacyjny orzekł jak w sentencji. O kosztach orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c. w zw. z art. 108§1 k.p.c. i §6 pkt 6 w zw. z §13 ust. 1 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. 2013 poz. 461).
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.