← Polska

XXIV C 554/14

Sygn. akt XXIV C 554/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 10 maja 2017 r. Sąd Okręgowy w Warszawie Wydział XXIV Cywilny w składzie następującym Przewodniczący: SSO Paweł Pyzio Sędziowie:

§ 1k.c.

Rzecznik kwestionował postanowienia ogólnych warunków ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi (...), ogólnych warunków ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi „(...)”, ogólnych warunków ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi (...) ze składką regularną i ogólnych warunków ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi (...) ze składką regularną (dalej zwane (...) 1-4), określające zasady pobierania opłaty za wykup/opłaty za całkowity wykup wartości polisy, których wysokość określały szczegółowo tabele opłat i limitów, stanowiące integralną część ww. dokumentów. Wskazywał przy tym, że przedmiotowe postanowienia są abuzywne, albowiem prowadzą do bezpodstawnego wzbogacenia pozwanego kosztem członków grupy i są sprzeczne z dobrymi obyczajami, gdyż opłata za wykup nie ma związku z rzeczywistymi kosztami likwidacji polis. Pozwany wskazywał z kolei, że wysokość opłat w sposób bezpośredni wiąże się z wysokością prowizji wypłaconej agentom ubezpieczeniowym oraz z innymi poniesionymi przez niego kosztami. Podkreślał również, że przedmiotowe postanowienia nie mogą zostać uznane za sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające interesy. Stosownie do treści art.

§ 1k.c.

postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (art.

§ 2k.c.).

W myśl § 3 nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (§ 4). Na podstawie art. 385 2 k.c. oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Jak wynika z powyższego, aby postanowienie mogło zostać uznane za niedozwolone muszą zostać spełnione łącznie cztery przesłanki tj.: 1) umowa musi być zawarta z konsumentem, 2) postanowienie umowy nie może być uzgodnione indywidualnie, 3) postanowienie winno kształtować prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, 4) postanowienie nie dotyczy głównych świadczeń stron określonych w sposób jednoznaczny. Konsekwencją ustalenie przez Sąd, że zakwestionowane przez powoda postanowienia dotyczące opłat za wykup/opłat za całkowity wykup wartości polisy, mają charakter klauzul niedozwolonych oznaczałoby, że brak było podstaw do pobrania przez pozwanego tych opłat. Doniosłość skutków, jakie wiążą się z takim stwierdzeniem wymaga zatem szczegółowej analizy zakwestionowanych postanowień pod kątem spełnienia wszystkich ww. przesłanek. W pierwszej kolejności wskazać należy, że charakter umów na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym wskazuje, że jest to umowa co najmniej jednostronnie profesjonalna po stronie ubezpieczającego. Nie ulega przy tym wątpliwości, że w realiach niniejszej sprawy pozwany jest przedsiębiorcą w rozumieniu art. 43 1 k.c. Zgodnie zaś z art. 22 1 k.c. za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Jak wynika ze zgromadzonych w aktach sprawy dokumentów wszyscy członkowie grupy zawarli umowy ubezpieczenia jako osoby fizyczne, brak bowiem okoliczności świadczących o prowadzeniu przez członków grupy działalności gospodarczej. W tym zakresie pomiędzy stronami nie było sporu, wobec tego członkom grupy w niniejszej sprawie należało nadać status konsumentów. Nie mają przy tym znaczenia okoliczności podnoszone prze stronę pozwaną dotyczące specjalistycznej wiedzy części członków grupy o charakterze umów jakie zawarli z pozwanym. Takiego wyłączenia nie ma bowiem w przytoczonym przepisie. W sprawie nie ulegało również wątpliwości, że członkowie grupy zawierali umowy na podstawie czterech różnych dokumentów (...), z których każdy posiadał kilka wersji uchwalanych pomiędzy 2007 r. a 2013 r. Podkreślenia wymaga jednak, że ich treść w zakresie ukształtowania opłaty za wykup wartości polisy zwanej również opłatą za całkowity wykup wartości polisy, jak też sposób określenia jej wysokość i samej możliwości pobrania w ramach poszczególnych czterech rodzajów umów była tożsama. Wysokość tej opłaty była bowiem określana procentowo od 100 % do 5 % wartości polisy w każdym z tych dokumentów (...) 1- 4 i zależna od roku trwania polisy. W swej treści (...) 1-4 przewidywały również, że opłata ta jest związana z wcześniejszym rozwiązaniem zawartych umów, czy to w przypadku wypowiedzenia ich przez ubezpieczających czy też w sytuacji zajścia przesłanek do rozwiązania ich przez ubezpieczyciela. Nadto pobranie przedmiotowej opłaty było związane w każdym przypadku z wypłatą wartości wykupu. Wskazać należy, że (...) 1-4 stanowią niewątpliwie wzorzec umowy, stosowany przez pozwanego przy zawieraniu nieoznaczonej ilości umów. Już z samej nazwy dokumentów „ogólne warunki ubezpieczenia” wynika, że postanowienia, które dokumenty te zawierają nie były uzgadniane z każdym kolejnym konsumentem oddzielnie. Potwierdza to również fakt, że członków grupy, którzy zawierali umowy w tożsamych okresach łączyły jednakowe postanowienia (...). Za uznaniem, że warunki umowy były indywidualnie uzgadniane z członkami grupy z całą pewnością nie przemawiała także okoliczność, że przed zawarciem umów członkowie grupy zapoznawali się z tymi dokumentami, w tym także z kwestionowanymi postanowieniami oraz że mieli prawo odstąpić od zawartych umów w terminie 30 dni od daty podpisania. Świadczy to bowiem jedynie o tym, że członkowie grupy mogli zapoznać się z treścią kwestionowanych postanowień, natomiast nie wskazuje, by mieli jakąkolwiek możliwość negocjacji czy też modyfikacji warunków umowy. Możliwość zapoznania się z umową (w tym wypadku z wzorcem umowy) nie przesądza o możliwości pertraktacji co do jej postanowień. To samo dotyczy umożliwienia konsumentowi odstąpienia od umowy, jak i uświadomienia mu treści jej postanowień. Z powyższych względów należało uznać, że postanowienia dotyczące wysokości opłaty za wykup/opłaty za całkowity wykup wartości polisy nie były postanowieniami uzgodnionymi indywidualnie, tak zresztą jak i inne zapisy (...) 1-

  1. Nie były one uzgodnione indywidualnie, gdyż członkowie grup nie mieli na ich treść rzeczywistego wpływu. Sam fakt zawarcia umowy stanowił jedynie akceptację postanowień umowy wynikających z wzorca zaproponowanego przez pozwanego. Pozwany wskazywał jednakże, że zakwestionowane przez powoda postanowienia dotyczące wartości wykupu określają główne świadczenia stron umowy i jako takie nie mogą zostać uznane za klauzule niedozwolone. Powód natomiast podnosił, że w niniejszej sprawie domaga się uznania za abuzywne postanowień określających opłatę za wykup/opłatę za całkowity wykup wartości polisy a nie postanowień dotyczących wartości wykupu. Dla ustalenia charakteru opłaty za wykup/opłaty za całkowity wykup wartości polisy konieczna jest zatem analiza postanowień (...) 1-
  2. Wskazać należy, że (...) 1-4 nie zawierają definicji opłaty za wykup/opłaty za całkowity wykup wartości polisy. Określają ją jednak pośrednio poprzez odniesienie się do wartości wykupu/wartości całkowitego wykupu, jak również poprzez wskazanie jej wysokości. Zgodnie z treścią (tożsamą co do zasady w odniesieniu do wszystkich czterech rodzajów umów i ich poszczególnych wersji) wartość wykupu (ewentualnie wartość całkowitego wykupu) to kwota stanowiąca iloczyn liczby jednostek uczestnictwa znajdujących się na rachunku , nabytych za składki regularne i składki dodatkowe, i ceny sprzedaży jednostki uczestnictwa, pomniejszona o opłatę za wykup/opłatę za całkowity wykup wartości polisy oraz opłatę za całkowity wykup wartości dodatkowej. Przy czym w umowach (...) wskazane zostało dodatkowo, że opłata z tytułu całkowitego lub częściowego wykupu wartości polisy określona jest jako procent wypłacanej wartości polisy powstałej ze składek regularnych należnych w pierwszych pięciu latach polisy i określona kwotowo w wysokości określonej w tabeli opłat i limitów. Natomiast w celu ustalenia wysokości opłaty wszystkie (...) odsyłały do tabel opłat i limitów, które stanowiły integralne części ww. dokumentów. Z tabel tych wynika, że opłata za wykup zależna jest od roku polisy i wynosi odpowiednio od 100 % lub 98% wartości polisy i stopniowo maleje z kolejnym rokiem by w jedenastym i kolejnych latach umowy osiągnąć stawkę 0%. Już jednak literalne brzmienie ww. postanowienia umowy dotyczącego wartości wykupu/wartości całkowitego wykupu wskazuje, że pojęcie opłaty za wykup/opłaty za całkowity wykup wartości polisy jest postanowieniem odrębnym od samej wartości wykupu. Jest wprawdzie z nią związane, stanowi bowiem element ustalenia wartości wykupu lub wartości całkowitego wykupu, ale nie jest pojęciem tożsamym. Powód w niniejszej sprawie nie dochodził uznania za abuzywne postanowień dotyczących wartości wykupu/wartości całkowitego wykupu, ale postanowień regulujących opłaty za wykup/opłaty za całkowity wykup wartości polisy. A zatem ustalenia w sprawie wymagało czy postanowienia określające opłaty za wykup/opłaty za całkowity wykup wartości polisy, a nie postanowienia dotyczące wartości wykupu czy też wartości całkowitego wykupu, określają świadczenia główne stron umowy ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi. Wskazać należy, że w doktrynie przyjmuje się, że pojęcie „główne świadczenia stron” należy interpretować raczej wąsko, w nawiązaniu do pojęcia elementów umowy przedmiotowo istotnych (essentialia negotii). Dla oceny charakteru postanowień określających opłaty za wykup/opłaty za całkowity wykup wartości polisy istotne było zatem w sprawie ustalenie charakteru prawnego umów zawartych przez członków grupy z pozwanym. W tym zakresie Sąd podziela stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z 18 grudnia 2013 r. I CSK 149/13 (LEX nr 1413038), w którym Sąd Najwyższy stwierdził, że analizowana umowa ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym jest umową mieszaną z elementami klasycznego modelu umowy ubezpieczenia na życie z postanowieniami charakterystyczni dla umów, których celem jest inwestowanie kapitału. Główną ideą takiego produktu i jego celem ekonomicznym nie jest uzyskanie świadczenia w przypadku wypadku ubezpieczeniowego, ale zarabianie na posiadanym kapitale. Z samej treści (...) 1-3 wynika, że obowiązkiem ubezpieczającego jest zapłata składki, a obowiązkiem ubezpieczyciela udzielenie ochrony ubezpieczeniowej. Okoliczność ta wskazuje zatem na to, że głównym świadczeniem ubezpieczonego była opłata składki a nie ponoszenie dodatkowych opłat w przypadku rozwiązania umowy. Nadto już sama nazwa kwestionowanej regulacji przemawia za przyjęciem, że nie określa ona głównego świadczenia stron. Określenie „opłata za wykup/opłata za całkowity wykup wartości polisy” wskazuje bowiem na to, że stanowi ona świadczenie uboczne, zastrzeżone na wypadek zakończenia stosunku ubezpieczenia przed upływem przewidzianego terminu. Świadczy o tym także fakt, że zmniejszenie wypłaty środków zgromadzonych przez konsumenta, poprzez naliczenie opłaty, miało miejsce jedynie w wyjątkowym przypadku, a mianowicie w razie przedterminowego rozwiązania umowy. Natomiast po upływie dziesięciu lat trwania umowy opłata ta nie była już naliczana, wynosiła bowiem 0 %. W tych okolicznościach w ocenie Sądu nie ulega wątpliwości, że kwestionowane postanowienia regulujące opłatę za wykup/opłatę za całkowity wykup wartości polisy nie określają głównych świadczeń stron w zawartych przez strony umowach ubezpieczenia z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi. Postanowienia regulujące opłatę za wykup/opłatę za całkowity wykup wartości polisy nie wpływają bowiem na istotę samej czynności prawnej. Eliminacja postanowień dotyczących tej opłaty z treści umowy nie spowoduje jej niewykonalności. Jak wynika z samej treści (...) 1-3 głównym świadczeniem ubezpieczającego jest opłata składki, a zapłata opłaty za wykup /opłaty za całkowity wykup wartości polisy stanowi jedynie opłatę dodatkową związaną z przedwczesnym rozwiązaniem umowy. W sprawie należało również ocenić, czy zakwestionowane przez powoda postanowienia umowne kształtowały prawa i obowiązki konsumentów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz czy na skutek owej sprzeczności doszło do rażącego naruszenia ich interesów. Sąd zważył, że wobec braku ustawowej definicji pojęcia dobrych obyczajów w doktrynie przyjmuje się, że są to normy moralne i zwyczajowe stosowane w działalności gospodarczej. Mówiąc o dobrych obyczajach podkreśla się przede wszystkim zasadę lojalności oraz szeroko rozumiany szacunek pomiędzy stronami stosunku prawnego. Za sprzeczne z dobrymi obyczajami, uważa się takie działania, które zmierzają do niedoinformowania, dezinformacji, wykorzystania naiwności lub niewiedzy drugiej strony. Działanie wbrew „dobrym obyczajom” w rozumieniu art.

§ 1

k.c., w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego, wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 13 września 2012 r., VI ACa 461/12, LEX nr 1223500). Jak wskazał natomiast Sąd Najwyższy w wyroku z 13 lipca 2005 roku, I CK 832/04 (Legalis nr 71468) w rozumieniu art.

§ 1k.c.

„rażące naruszenie interesów konsumenta” oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym, natomiast „działanie wbrew dobrym obyczajom” w zakresie kształtowania treści takiego stosunku obligacyjnego wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku. Rażące będą wszystkie te wypadki, w których dojdzie do szczególnie odczuwalnego odbiegania od zasad uczciwego wyważenia praw i obowiązków stron. Za dobre obyczaje uznać zatem należy kształtowanie takich warunków umów, które nie będą uprzywilejowywały jednej strony umowy tj. przedsiębiorcy, w sposób nadmierny obciążając drugiego z kontrahentów – konsumenta. Nie ulega wątpliwości, że opłata za wykup/opłata za całkowity wykup wartości polisy, w przypadku rozwiązania umowy przez upływem 10 lat jej trwania, była rażąco wysoka i pozbawiała ubezpieczających większości środków zgromadzonych na ich rachunkach. W tym zakresie (...) wskazywało jednak, że wysokość opłaty za wykup/opłaty za całkowity wykup wartości polisy była usprawiedliwiona wysokimi kosztami, jakie ponosi w związku z zawarciem umowy, a które kompensowane są zyskami osiąganymi w kolejnych latach. Po pierwsze należy zauważyć, że z treści samych (...) 1-4 nie wynika, aby opłata za wykup miała związek z kosztami ponoszonymi przez pozwanego, w tym z wysokimi prowizjami agentów ubezpieczeniowych. Dokumenty te nie zawierają bowiem definicji opłaty za wykup/opłaty za całkowity wykup wartości polisy i nie wyjaśniają ich charakteru ani funkcji, nie wskazują z czym są one związane i za jakie czynności lub świadczenia członek grupy był zobowiązany je uiścić. Pozwany nadając świadczeniu nazwę „opłata za wykup/opłata za całkowity wykup wartości polisy” wprowadził kontrahentów w błąd. Wykładnia językowa pojęcia „opłata za wykup” jest bardzo wąska i dla typowego konsumenta oznacza, że będzie to koszt tylko i wyłącznie czynności związanych z wykupem polisy a nie wszelkich działań pozwanej związanych z umową. W (...) 1-4 nie sposób doszukać się informacji, które wskazywałyby za co dokładnie pobierana jest przedmiotowa opłata. Powód dopiero na etapie sporu sądowego mógł dowiedzieć się, że opłata ta służyła m.in. pokryciu wynagrodzenia prowizyjnego agentów. Podkreślenia wymaga, że koszty związane z działalnością akwizycyjną nie są kosztami ponoszonymi bezpośrednio w związku z umową i nie mogą być traktowane jako konieczny składnik świadczeń ubezpieczonego. Są to ogólne koszty działalności strony pozwanej, objęte jej ryzykiem gospodarczym i przenoszenie obowiązku ich ponoszenia na klientów następuje poprzez pobieranie od nich określonych świadczeń o charakterze marży, wynagrodzenia, prowizji czy opłat za zarządzanie, a nie zaś za pomocą „kar” czy „odszkodowań” za rozwiązanie umowy. Co więcej wobec możliwość zawarcia umowy bez pośrednictwa agenta ubezpieczeniowego, obciążenie konsumenta w takim przypadku opłatą stanowi niewątpliwie przerzucenie na konsumenta całości ekonomicznego ryzyka przedsiębiorcy i potwierdza, że opłata ta nie pozostaje w związku z kosztami powstałymi na skutek skorzystania z prawa do wypowiedzenia umowy. (...) 1-4 nie przewidywały bowiem odmiennej wysokości kwestionowanej opłaty w stosunku do konsumentów, którzy nie skorzystali z pośrednictwa agentów ubezpieczeniowych, mimo, że jak podnosił pozwany, to prowizje agentów stanowiły główny składnik ponoszonych kosztów. Nałożenie zatem takiej opłaty stanowiło niewątpliwie obciążanie kontrahentów kosztem, który de facto nie powstał w związku z zawartą przez nich umową. Zauważyć należy, że gdyby twierdzenie pozwanego o rekompensacie kosztów było prawdziwe to koszty, które kompensowane są poprzez ograniczenie wysokości wartości wykupu poprzez pobranie opłaty i zatrzymania tej części środków, powinny maleć wraz z każdym kolejnym rokiem trwania umowy. Byłyby one bowiem stopniowo spłacane z wypracowywanych przez pozwanego zysków czy też innych pobieranych opłat. Z ustalonego stanu faktycznego wynika jednak, że powyższa okoliczność wcale nie wpływa na zmniejszenie wysokości pobieranej przez pozwanego opłaty. Odnosząc się do sytuacji członków grupy wskazać należy, że gdyby umowa uległa rozwiązaniu w pierwszym roku trwania polisy to biorąc pod uwagę kwotę zgromadzonych składek pobrana przez pozwanego kwota byłaby niższa, niż gdyby umowa uległa rozwiązaniu w kolejnym roku jej trwania. Oczywistym jest bowiem, że przy uwzględnieniu regularnych wpływów ze składek i ich alokowania na rachunku inwestycyjnym, pobierana przez (...) kwota w pierwszym roku trwania polisy byłaby niższa od kwoty, która zostałaby pobrana w drugim roku jej trwania i mogłaby być wyższa nawet w kolejnych latach, kiedy procentowe wyliczenie opłaty za wykup zgodnie z wzorem malało, ale wysokość opłaty zależała od wartości środków na polisie. Oczywiście wskutek nietrafionych inwestycji / złej koniunktury wartość rachunku w kolejnych latach mogła się zmniejszać, ale okoliczność ta wynikałaby z czynników związanych z ryzykiem inwestycyjnym, a nie sposobem uregulowania opłaty za wykup w umowie. Świadczy to w ocenie Sądu o całkowitej arbitralności ustalonej przez pozwanego opłaty i braku jej powiązania z realnie poniesionymi kosztami. Wysokość opłaty za wykup/opłaty za całkowity wykup wartości polisy zdaniem Sądu była ustalana w oderwaniu od wysokości rzeczywiście poniesionych kosztów przez ubezpieczyciela. Wskazać należy, że nie jest generalnie wykluczona możliwość pobierania przez ubezpieczyciela opłat od konsumentów za świadczenie im usług, jednakże opłaty te nie mogą być ukrywane w opłacie za wykup. Pozwany był uprawniony do pobierania od członków grup także szeregu innych opłat związanych z umową takich jak chociażby opłacana co miesiąc opłata administracyjna, opłata za ryzyko czy też opłata za zarządzanie. Członkowie grupy mieli zatem prawo oczekiwać, że koszty związane z ich polisami są pokryte tymi dodatkowymi opłatami. Pozwany otrzymywał wynagrodzenie za szereg swoich działań i nie było podstaw, by obciążać kontrahentów kosztami działalności także poprzez pobieranie od nich wygórowanej opłaty za wykup polisy. Nadto konsumenci nie mieli rzeczywistego wpływu na wysokość prowizji przyznawanych agentom, nie łączyły ich z nimi żadne umowy, które nakładałyby na nich obowiązek pokrycia kosztów prowizji agentów. Nie mieli również możliwości ustalenia czy ich świadczenie jest ekwiwalentne i uzasadnione okolicznościami. Nie posiadali oni bowiem w ogóle wiedzy na temat wysokości kosztów akwizycji, które docelowo mieli ponieść. Pozwany nie informował bowiem o przyjętym sposobie rozliczenia kosztów. Postanowienia (...) 1-4 wskazujące na opłatę za wykup / opłatę za całkowity wykup wartości polisy nie odwołują się do przedmiotowych kosztów i nie zobowiązują wprost konsumentów do ich poniesienia. W ocenie Sądu strona pozwana, poprzez wprowadzenie wysokich opłat za wykup w praktyce przerzuciła na kontrahentów całość obciążeń i ryzyka związanego z zawartymi umowami, narzucając im świadczenie o niejasnym charakterze (w praktyce bardziej zbliżone do kary umownej, choć określone jako „opłata za wykup") i o niezrozumiałym dla konsumentów celu. Strona przy tym określiła to świadczenie jako „opłata za wykup/opłata za całkowity wykup wartości polisy" mając pełną świadomość, że wykładnia językowa prowadzi do wniosku, że sensem i celem tego świadczenia ma być pokrycie kosztów („opłacenie") czynności likwidacyjnych, mimo że w rzeczywistości zamiarem strony było zagwarantowanie sobie, że niezależnie od czasu trwania umowy klient skompensuje jej wszelkie koszty prowadzonej działalności również i te, które nie są związane bezpośrednio z wykonywaniem samej umowy i które wynikały z procedur marketingowych i akwizycyjnych, związanych z pozyskaniem klienta. Podkreślenia wymaga, że pozwany jest przedsiębiorcą i ryzyko straty jest wpisane w prowadzoną przez niego działalność ubezpieczeniową. Długoterminowość nie jest naturą umów ubezpieczenia z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi i zdaniem Sądu wynika jedynie z rozłożenia na raty wysokich kosztów początkowych. Umowy były zawierane na czas nieokreślony i przewidywały możliwość rozwiązania ich w każdym czasie, już sama ta konstrukcja stoi w opozycji z twierdzeniami pozwanego o długoterminowym charakterze umów. Jak wynika bowiem z treści umów, jak też treści art. 830 § 1 k.c., członkowie grupy mieli prawo do ich wypowiadania w każdym czasie, nie byli przy tym związani żadnymi terminami ani koniecznością uzyskania zgody pozwanego. Faktycznie jednak prawo to zostało przez pozwanego skutecznie ograniczone. Członkowie grupy nie mogli bowiem skorzystać z możliwości rozwiązania umowy bez ryzyka utraty wszystkich lub większości zgromadzonych na rachunkach środków. Nawet w przypadku niewłaściwego wykonywania umowy przez pozwanego konsumenci nie posiadali zatem możliwości rozwiązania umów bez ponoszenia strat finansowych. Taki sposób ukształtowania obowiązków i uprawnień stron nie zabezpiecza niewątpliwie konsumentów, jako słabszej strony umowy. Poprzez pobranie wysokiej opłaty pozwany ma bowiem możliwość otrzymania zdecydowanej części świadczenia, sam będąc przy tym zwolnionym od spełnienia własnego świadczenia. Narusza to niewątpliwie równorzędność stron stosunku obligacyjnego. Pozwany wskazywał przy tym na przeciętny model konsumenta, który powinien być uważny, ostrożny i który winien zachować pewien stopień racjonalnego krytycyzmu przy zawieraniu umów. Nie ulega wątpliwości, że umowa ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym jest produktem złożonym i skomplikowanym, a zatem wiedza konsumenta jest w tym przypadku zdecydowanie mniejsza niż chociażby w odniesieniu do zwykłych umów ubezpieczenia. Nie sposób uznać, że konsument zawierając taką umowę posiada fachową wiedzę na temat tego rodzaju ubezpieczeń, jak też charakteru opłat. Przeciętny konsument ma jednak zaufanie do towarzystwa ubezpieczeń, jako przedsiębiorcy, że będzie on wiarygodnym podmiotem. Nie ulega wątpliwości, że w przypadku zawierania tego typu umów można się spodziewać pewnego ryzyka finansowego, jednakże dotyczy ono sytuacji na rynku, a nie pozbawienia przez ubezpieczyciela znacznej części środków zgromadzonych na rachunku w przypadku skorzystania z przyznanej w umowie możliwości rozwiązania umowy. Nie bez znaczenia pozostaje również fakt, że główne świadczenia stron w (...) 1-4 zostały precyzyjnie wskazane, w przeciwieństwie do wysokości opłaty za wykup/opłaty za całkowity wykup wartości polisy, która określona została w sposób niejednoznaczny i niepozwalający ubezpieczającemu na samodzielne i dokładne ustalenie jej wysokości. Analiza postanowień (...) 1-4 dotyczących sposobu naliczania tych opłat wskazuje, że zostały one sformułowane w taki sposób, że wymagają niemal specjalistycznej wiedzy w zakresie instrumentów finansowych. Pojęcia i sformułowania opisujące sposób naliczania opłaty za wykup nie są zwrotami, których konsument używa w życiu codziennym i które funkcjonują w słownictwie potocznym. Nadto indywidualne ustalenie przez konsumenta wysokości opłaty za wykup jest właściwie niemożliwe, gdyż kwota ta jest uzależniona od wartości jednostek wynikających z wycen związanych z funkcjonowaniem rynku inwestycyjnego. Fakt oderwania wysokości opłaty za wykup od rzeczywiście poniesionych kosztów oraz mechanizm naliczania opłaty przemawiają zdaniem Sądu za przyjęciem, że celem wprowadzenia opłaty za wykup było wywarcie na konsumencie presji, w celu dalszego trwania w stosunku umownym, a nie zabezpieczenie własnych interesów poprzez minimalizację strat związanych z tym, że strona poniosła koszty, licząc na długoletnie trwanie stosunku umownego. Opłata nie miała zatem charakteru kompensacyjnego, ale represyjny. Powyższych rozważań nie zmienia fakt, że członkowie grupy w osobach P. H., A. K.

(5), T. P.
(1), P. I., T. P.
(2), M. S.
(3), P. B.
(3), A. W.
(2)byli współpracownikami czy też agentami pozwanego. Sam fakt posiadania specjalistycznej wiedzy nie dawał bowiem ww. członkom grupy wpływu na treść postanowień (...) 1-4 i nie umożliwiał innego ukształtowania wysokości spornej opłaty. Ww. osoby również pozbawione były możliwości rozwiązania umowy bez ryzyka utraty zgromadzonych środków. Biorąc pod uwagę powyższe rozważania oraz ustalony stan faktyczny Sąd doszedł do przekonania, że postanowienia (...) 1-4 dotyczące opłaty za wykup/opłaty za całkowity wykup wartości polisy ukształtowały prawa i obowiązki członków grupy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy. Wysokość pobranych przez pozwanego opłat była uregulowana z góry, w sposób sztywny i automatyczny. Wobec powyższego należało uznać, że strona pozwana postąpiła niezgodnie z dobrymi obyczajami, nielojalnie wobec członków grupy, wprowadzając ich w błąd użytą nazwą świadczenia. Ponadto rażąco naruszyła interesy członków grup pozbawiając ich większości ze zgromadzonych przez nich na rachunku ubezpieczeniowym środków, stosując opłatę automatycznie, bez powiązania z rzeczywiście poniesionymi kosztami. W konsekwencji, na podstawie art.

k.c., Sąd stwierdził że kwestionowane przez powoda postanowienia (...) 1-4 regulujące opłatę za wykup/opłatę za całkowity wykup wartości polisy miały charakter niedozwolonych klauzul umownych. Sankcją stwierdzenia, że dane postanowienie umowy jest „niedozwolonym postanowieniem” w rozumieniu art.

k.c. jest brak związania tym postanowieniem w stosunku nawiązanym przez strony, przy czym pozostała część umowy nadal pozostaje w mocy. W niniejszej sprawie ani ogólne warunki ubezpieczenia, ani ogólne przepisy o zobowiązaniach nie dawały podstaw do przyjęcia, że w miejsce zakwestionowanych postanowień wchodzą inne, kształtujące wysokość spornej opłaty. W związku z powyższym pobrane od członków grupy kwoty opłaty za wykup/opłaty za całkowity wykup wartości polisy powinny być w całości wypłacone członkom grupy, tak jak uiszczona już część wartości polisy. Sąd zważył, że stosownie do treści art. 405 k.c. kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Natomiast zgodnie z dyspozycją art. 410 § 1 k.c. ww. przepis stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego. Definicję świadczenia nienależnego ustawodawca zawarł w treści art. 410 § 2 k.c., zgodnie z którym świadczenie jest nienależne, jeżeli ten kto je spełnił nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. W konsekwencji bezpodstawnie potrącone kwoty z tytułu opłat za wykup, podlegają zwrotowi na rzecz członków grupy według konstrukcji zwrotu nienależnego świadczenia w rozumieniu art. 410 k.c. Pozwany podniósł jednakże w niniejszej sprawie zarzut przedawnienia roszczeń części członków grupy tj. A. B.

(1), P. S.
(2), A. C., A. K.
(5), T. S., R. K.
(1), K. B.
(1), J. B., R. S.
(2), M. J.
(2), T. P.
(1), A. B.
(2), J. C.
(2). Zdaniem (...) roszczenia ww. osób uległy już przedawnieniu, gdyż termin przedawnienia roszczeń o zwrot nienależnego świadczenia wynosi 3 lata, nadto w sprawie zastosowanie winien znaleźć 3 letni termin przedawnienia o jakim mowa w art. 819 § 1 k.c. Pozwany wskazał również, że w związku z regularnym uiszczaniem składek w sprawie zastosowanie znajdzie również 3 letni termin przedawnienia przewidziany dla roszczeń okresowych. W pierwszej kolejności wskazać należy, że żądanie pozwu w niniejszej sprawie nie stanowi „roszczenia z umowy ubezpieczenia” o jakim mowa w art. 819 § 1 k.c. ani roszczenia o świadczenia okresowe. Dochodzone w sprawie kwoty mają bowiem swoje źródło w bezpodstawnym wzbogaceniu się pozwanego kosztem członków grupy, na skutek nienależnie pobranych od nich opłat za wykup/opłat za całkowity wykup wartości polisy, którą w konsekwencji należy uznać za świadczenie nienależne. (...) uzyskała bowiem korzyść majątkową (w postaci ww. opłat) bez podstawy prawnej (podstawa ta okazała się bowiem niewiążąca, z uwagi na jej abuzywność) kosztem innej osoby (tj. członków grupy). W konsekwencji powyższego stronie powodowej przysługiwało przeciwko pozwanemu roszczenie o zwrot nienależnie pobranych kwot pieniężnych, które to roszczenie stanowiło przedmiot niniejszego postępowania sądowego. Co więcej roszczenia członków grupy nie były związane z prowadzoną przez nich działalnością gospodarczą, a zatem w sprawie zastosowanie winien znaleźć 10-letni termin przedawnienia roszczeń, zgodnie z art. 118 k.c. Mając na względzie datę wymagalności roszczeń związaną z datą rozwiązania umów łączących członków grupy z pozwanym, jak też datę wniesienia powództwa w niniejszej sprawie, nie ulega wątpliwości, że termin ten w stosunku zarówno do ww. członków grupy, jak też wobec pozostałych osób jeszcze nie upłynął. Żadne z dochodzonych w sprawie roszczeń nie jest zatem przedawnione. Pozwany w realiach niniejszej sprawy podnosił również zarzut przyczynienia się członków grupy do powstałej szkody. Stosownie do treści art. 362 k.c. jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron. Powołany przepis miarkuje obowiązek naprawienia szkody, w sytuacji gdy poszkodowany sam miał udział w zdarzeniu sprowadzającym szkodę. Jednakże w niniejszej sprawie przedmiotem powództwa nie było naprawienie szkody wyrządzonej przez pozwanego członkom grupy, lecz żądanie oparte na bezpodstawnym wzbogaceniu. W związku z powyższym przepis ten nie mógł znaleźć zastosowania w okolicznościach niniejszej sprawy. (...) wskazywało również, że w zakresie kwoty 1.613.887,36 zł nie jest już wzbogacony, gdyż taką kwotę wypłacił tytułem prowizji swoim agentom, w związku z zawartymi umowami. Jak wynika z treści art. 409 k.c. obowiązek wydania korzyści lub zwrotu jej wartości wygasa, jeżeli ten, kto korzyść uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, chyba że wyzbywając się korzyści lub zużywając ją powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu. Nie można przy tym mówić o utracie wzbogacenia, jeśli wzbogacony zużył korzyść w taki sposób, że zaoszczędził sobie wydatku (tak też SN m.in. w wyroku z 24 marca 1964 r. I CR 211/63, Legalis nr 104504 ,czy też w uchwale z 25 kwietnia 1996 r. III CZP 153/95,Legalis nr 29947). Nie ulega wątpliwości, że zapłata prowizji agentom współpracującym z pozwany stanowi rodzaj zobowiązania (...), które wynika z prowadzonej działalności gospodarczej. W związku z powyższym przeznaczenie środków pochodzących z pobranych opłat na ten cel nie stanowi zużycia czy też utraty wzbogacenia w myśl powołanego przepisu. Poprzez zapłatę prowizji z tych opłat pozwany zwolnił się bowiem z obowiązku zapłaty, jaki na nim ciążył jako na przedsiębiorcy. Nie można zatem uznać, że nie jest już w tym zakresie wzbogacony. W tych okolicznościach powództwo o zasądzenie na rzecz 165 członków grupy dochodzonych przez nich kwot w ujednoliconej wysokości, jako związanych z nienależnie pobranymi opłatami za wykup/opłatami za całkowity wykup wartości polisy w całości zasługiwało na uwzględnienie. O odsetkach Sąd orzekł na podstawie art. 481 k.c. Przy czym w stosunku do 28 osób, które przed wniesieniem pozwu w niniejszej sprawie wezwały pozwanego do zapłaty pobranych nienależnie kwot i zgłosiły swoje roszczenia w pozwie wniesionym w dniu 8 maja 2014 r. odsetki należne są, zgodnie z żądaniem, od dnia wniesienia pozwu w sprawie. Już bowiem w dacie wystąpienia z pozwem pozwany pozostawał w opóźnieniu z zapłatą tych kwot. Przy czym członek grupy - A. R.
(1)przed wniesieniem pozwu wezwał pozwanego do zapłat kwoty 3.140 zł, zaś w niniejszej sprawie dochodził zapłaty kwoty 3.176,37 zł. W związku z powyższym Sąd zasądził odsetki od kwoty 3.140 zł od 8 maja 2014 r., zaś od pozostałej kwoty tj. 36,37 zł od dnia 15 lipca 2014 r. tj. po upływie okresu 7 dni od dnia doręczenia odpisu pozwu pozwanemu. Sąd zważył przy tym, że po ukazaniu się ogłoszenia w prasie o wszczęciu niniejszego postępowania do grupy przystąpiło ostatecznie 137 osób, które zgłosiły swoje roszczenia w piśmie wniesionym 31 lipca 2015 r. Część z tych osób przed przystąpieniem do grupy wzywała (...) do zapłaty pobranych nienależnie kwot, a zatem w przypadku tych osób Sąd zasądził odsetki zgodnie z ich żądaniem tj. od dnia złożenia pisma zawierającego zgłoszenie roszczeń tj. od 31 lipca 2015 r. Natomiast w przypadku członków grupy, którzy wezwali pozwanego do zapłaty już po wniesieniu pisma z 31 lipca 2015 r. Sąd zasądził odsetki od dnia 16 września 2015 r. Pozwany otrzymał bowiem pismo zawierające zgłoszenie roszczeń tych członków w dniu 8 września 2015 r. i winien niezwłocznie zaspokoić ich roszczenia, czego nie uczynił. Zdaniem Sądu pozwany pozostawał zatem w opóźnieniu z zapłatą od 16 września 2015 r. tj. po upływie 7 dni od doręczenia pisma z 31 lipca 2015 r. W pozostałym zakresie Sąd oddalił roszczenie odsetkowe strony powodowej jako niezasadne. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. obciążając nimi w całości pozwanego. Wprawdzie postępowanie w sprawie zostało częściowo umorzone, jak też częściowo oddalone, jednak zakres, w jakim powód uległ w swoich żądaniach stanowił niewielką część z dowodzonej w niniejszej sprawie kwoty wynoszącej łącznie ponad 2 mln złotych. W odniesieniu do umorzonej części wskazać nadto należy, że pozwany nie kwestionował wysokości dochodzonych przez członków grupy roszczeń i nie wskazywał na ich nieprawidłowe wyliczenia. Sąd na podstawie art. 108 § 1 k.p.c. rozstrzygnął jedynie o zasadach ponoszenia kosztów procesu, pozostawiając szczegółowe wyliczenia w tym zakresie referendarzowi sądowemu. Opłatę od pozwu, od poniesienia której powód był zwolniony Sąd ustalił na podstawie art. 13 ust. 2 Ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. (Dz.U. Nr 90, poz. 594) , biorąc pod uwagę wartość przedmiotu sporu w niniejszej sprawie. Mając na uwadze powyższe, na podstawie powołanych przepisów Sąd orzekł jak w wyroku.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.