Rzecznik kwestionował postanowienia ogólnych warunków ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi (...), ogólnych warunków ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi „(...)”, ogólnych warunków ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi (...) ze składką regularną i ogólnych warunków ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi (...) ze składką regularną (dalej zwane (...) 1-4), określające zasady pobierania opłaty za wykup/opłaty za całkowity wykup wartości polisy, których wysokość określały szczegółowo tabele opłat i limitów, stanowiące integralną część ww. dokumentów. Wskazywał przy tym, że przedmiotowe postanowienia są abuzywne, albowiem prowadzą do bezpodstawnego wzbogacenia pozwanego kosztem członków grupy i są sprzeczne z dobrymi obyczajami, gdyż opłata za wykup nie ma związku z rzeczywistymi kosztami likwidacji polis. Pozwany wskazywał z kolei, że wysokość opłat w sposób bezpośredni wiąże się z wysokością prowizji wypłaconej agentom ubezpieczeniowym oraz z innymi poniesionymi przez niego kosztami. Podkreślał również, że przedmiotowe postanowienia nie mogą zostać uznane za sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające interesy. Stosownie do treści art.
postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (art.
W myśl § 3 nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (§ 4). Na podstawie art. 385 2 k.c. oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Jak wynika z powyższego, aby postanowienie mogło zostać uznane za niedozwolone muszą zostać spełnione łącznie cztery przesłanki tj.: 1) umowa musi być zawarta z konsumentem, 2) postanowienie umowy nie może być uzgodnione indywidualnie, 3) postanowienie winno kształtować prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, 4) postanowienie nie dotyczy głównych świadczeń stron określonych w sposób jednoznaczny. Konsekwencją ustalenie przez Sąd, że zakwestionowane przez powoda postanowienia dotyczące opłat za wykup/opłat za całkowity wykup wartości polisy, mają charakter klauzul niedozwolonych oznaczałoby, że brak było podstaw do pobrania przez pozwanego tych opłat. Doniosłość skutków, jakie wiążą się z takim stwierdzeniem wymaga zatem szczegółowej analizy zakwestionowanych postanowień pod kątem spełnienia wszystkich ww. przesłanek. W pierwszej kolejności wskazać należy, że charakter umów na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym wskazuje, że jest to umowa co najmniej jednostronnie profesjonalna po stronie ubezpieczającego. Nie ulega przy tym wątpliwości, że w realiach niniejszej sprawy pozwany jest przedsiębiorcą w rozumieniu art. 43 1 k.c. Zgodnie zaś z art. 22 1 k.c. za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Jak wynika ze zgromadzonych w aktach sprawy dokumentów wszyscy członkowie grupy zawarli umowy ubezpieczenia jako osoby fizyczne, brak bowiem okoliczności świadczących o prowadzeniu przez członków grupy działalności gospodarczej. W tym zakresie pomiędzy stronami nie było sporu, wobec tego członkom grupy w niniejszej sprawie należało nadać status konsumentów. Nie mają przy tym znaczenia okoliczności podnoszone prze stronę pozwaną dotyczące specjalistycznej wiedzy części członków grupy o charakterze umów jakie zawarli z pozwanym. Takiego wyłączenia nie ma bowiem w przytoczonym przepisie. W sprawie nie ulegało również wątpliwości, że członkowie grupy zawierali umowy na podstawie czterech różnych dokumentów (...), z których każdy posiadał kilka wersji uchwalanych pomiędzy 2007 r. a 2013 r. Podkreślenia wymaga jednak, że ich treść w zakresie ukształtowania opłaty za wykup wartości polisy zwanej również opłatą za całkowity wykup wartości polisy, jak też sposób określenia jej wysokość i samej możliwości pobrania w ramach poszczególnych czterech rodzajów umów była tożsama. Wysokość tej opłaty była bowiem określana procentowo od 100 % do 5 % wartości polisy w każdym z tych dokumentów (...) 1- 4 i zależna od roku trwania polisy. W swej treści (...) 1-4 przewidywały również, że opłata ta jest związana z wcześniejszym rozwiązaniem zawartych umów, czy to w przypadku wypowiedzenia ich przez ubezpieczających czy też w sytuacji zajścia przesłanek do rozwiązania ich przez ubezpieczyciela. Nadto pobranie przedmiotowej opłaty było związane w każdym przypadku z wypłatą wartości wykupu. Wskazać należy, że (...) 1-4 stanowią niewątpliwie wzorzec umowy, stosowany przez pozwanego przy zawieraniu nieoznaczonej ilości umów. Już z samej nazwy dokumentów „ogólne warunki ubezpieczenia” wynika, że postanowienia, które dokumenty te zawierają nie były uzgadniane z każdym kolejnym konsumentem oddzielnie. Potwierdza to również fakt, że członków grupy, którzy zawierali umowy w tożsamych okresach łączyły jednakowe postanowienia (...). Za uznaniem, że warunki umowy były indywidualnie uzgadniane z członkami grupy z całą pewnością nie przemawiała także okoliczność, że przed zawarciem umów członkowie grupy zapoznawali się z tymi dokumentami, w tym także z kwestionowanymi postanowieniami oraz że mieli prawo odstąpić od zawartych umów w terminie 30 dni od daty podpisania. Świadczy to bowiem jedynie o tym, że członkowie grupy mogli zapoznać się z treścią kwestionowanych postanowień, natomiast nie wskazuje, by mieli jakąkolwiek możliwość negocjacji czy też modyfikacji warunków umowy. Możliwość zapoznania się z umową (w tym wypadku z wzorcem umowy) nie przesądza o możliwości pertraktacji co do jej postanowień. To samo dotyczy umożliwienia konsumentowi odstąpienia od umowy, jak i uświadomienia mu treści jej postanowień. Z powyższych względów należało uznać, że postanowienia dotyczące wysokości opłaty za wykup/opłaty za całkowity wykup wartości polisy nie były postanowieniami uzgodnionymi indywidualnie, tak zresztą jak i inne zapisy (...) 1-
k.c., w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego, wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 13 września 2012 r., VI ACa 461/12, LEX nr 1223500). Jak wskazał natomiast Sąd Najwyższy w wyroku z 13 lipca 2005 roku, I CK 832/04 (Legalis nr 71468) w rozumieniu art.
„rażące naruszenie interesów konsumenta” oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym, natomiast „działanie wbrew dobrym obyczajom” w zakresie kształtowania treści takiego stosunku obligacyjnego wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku. Rażące będą wszystkie te wypadki, w których dojdzie do szczególnie odczuwalnego odbiegania od zasad uczciwego wyważenia praw i obowiązków stron. Za dobre obyczaje uznać zatem należy kształtowanie takich warunków umów, które nie będą uprzywilejowywały jednej strony umowy tj. przedsiębiorcy, w sposób nadmierny obciążając drugiego z kontrahentów – konsumenta. Nie ulega wątpliwości, że opłata za wykup/opłata za całkowity wykup wartości polisy, w przypadku rozwiązania umowy przez upływem 10 lat jej trwania, była rażąco wysoka i pozbawiała ubezpieczających większości środków zgromadzonych na ich rachunkach. W tym zakresie (...) wskazywało jednak, że wysokość opłaty za wykup/opłaty za całkowity wykup wartości polisy była usprawiedliwiona wysokimi kosztami, jakie ponosi w związku z zawarciem umowy, a które kompensowane są zyskami osiąganymi w kolejnych latach. Po pierwsze należy zauważyć, że z treści samych (...) 1-4 nie wynika, aby opłata za wykup miała związek z kosztami ponoszonymi przez pozwanego, w tym z wysokimi prowizjami agentów ubezpieczeniowych. Dokumenty te nie zawierają bowiem definicji opłaty za wykup/opłaty za całkowity wykup wartości polisy i nie wyjaśniają ich charakteru ani funkcji, nie wskazują z czym są one związane i za jakie czynności lub świadczenia członek grupy był zobowiązany je uiścić. Pozwany nadając świadczeniu nazwę „opłata za wykup/opłata za całkowity wykup wartości polisy” wprowadził kontrahentów w błąd. Wykładnia językowa pojęcia „opłata za wykup” jest bardzo wąska i dla typowego konsumenta oznacza, że będzie to koszt tylko i wyłącznie czynności związanych z wykupem polisy a nie wszelkich działań pozwanej związanych z umową. W (...) 1-4 nie sposób doszukać się informacji, które wskazywałyby za co dokładnie pobierana jest przedmiotowa opłata. Powód dopiero na etapie sporu sądowego mógł dowiedzieć się, że opłata ta służyła m.in. pokryciu wynagrodzenia prowizyjnego agentów. Podkreślenia wymaga, że koszty związane z działalnością akwizycyjną nie są kosztami ponoszonymi bezpośrednio w związku z umową i nie mogą być traktowane jako konieczny składnik świadczeń ubezpieczonego. Są to ogólne koszty działalności strony pozwanej, objęte jej ryzykiem gospodarczym i przenoszenie obowiązku ich ponoszenia na klientów następuje poprzez pobieranie od nich określonych świadczeń o charakterze marży, wynagrodzenia, prowizji czy opłat za zarządzanie, a nie zaś za pomocą „kar” czy „odszkodowań” za rozwiązanie umowy. Co więcej wobec możliwość zawarcia umowy bez pośrednictwa agenta ubezpieczeniowego, obciążenie konsumenta w takim przypadku opłatą stanowi niewątpliwie przerzucenie na konsumenta całości ekonomicznego ryzyka przedsiębiorcy i potwierdza, że opłata ta nie pozostaje w związku z kosztami powstałymi na skutek skorzystania z prawa do wypowiedzenia umowy. (...) 1-4 nie przewidywały bowiem odmiennej wysokości kwestionowanej opłaty w stosunku do konsumentów, którzy nie skorzystali z pośrednictwa agentów ubezpieczeniowych, mimo, że jak podnosił pozwany, to prowizje agentów stanowiły główny składnik ponoszonych kosztów. Nałożenie zatem takiej opłaty stanowiło niewątpliwie obciążanie kontrahentów kosztem, który de facto nie powstał w związku z zawartą przez nich umową. Zauważyć należy, że gdyby twierdzenie pozwanego o rekompensacie kosztów było prawdziwe to koszty, które kompensowane są poprzez ograniczenie wysokości wartości wykupu poprzez pobranie opłaty i zatrzymania tej części środków, powinny maleć wraz z każdym kolejnym rokiem trwania umowy. Byłyby one bowiem stopniowo spłacane z wypracowywanych przez pozwanego zysków czy też innych pobieranych opłat. Z ustalonego stanu faktycznego wynika jednak, że powyższa okoliczność wcale nie wpływa na zmniejszenie wysokości pobieranej przez pozwanego opłaty. Odnosząc się do sytuacji członków grupy wskazać należy, że gdyby umowa uległa rozwiązaniu w pierwszym roku trwania polisy to biorąc pod uwagę kwotę zgromadzonych składek pobrana przez pozwanego kwota byłaby niższa, niż gdyby umowa uległa rozwiązaniu w kolejnym roku jej trwania. Oczywistym jest bowiem, że przy uwzględnieniu regularnych wpływów ze składek i ich alokowania na rachunku inwestycyjnym, pobierana przez (...) kwota w pierwszym roku trwania polisy byłaby niższa od kwoty, która zostałaby pobrana w drugim roku jej trwania i mogłaby być wyższa nawet w kolejnych latach, kiedy procentowe wyliczenie opłaty za wykup zgodnie z wzorem malało, ale wysokość opłaty zależała od wartości środków na polisie. Oczywiście wskutek nietrafionych inwestycji / złej koniunktury wartość rachunku w kolejnych latach mogła się zmniejszać, ale okoliczność ta wynikałaby z czynników związanych z ryzykiem inwestycyjnym, a nie sposobem uregulowania opłaty za wykup w umowie. Świadczy to w ocenie Sądu o całkowitej arbitralności ustalonej przez pozwanego opłaty i braku jej powiązania z realnie poniesionymi kosztami. Wysokość opłaty za wykup/opłaty za całkowity wykup wartości polisy zdaniem Sądu była ustalana w oderwaniu od wysokości rzeczywiście poniesionych kosztów przez ubezpieczyciela. Wskazać należy, że nie jest generalnie wykluczona możliwość pobierania przez ubezpieczyciela opłat od konsumentów za świadczenie im usług, jednakże opłaty te nie mogą być ukrywane w opłacie za wykup. Pozwany był uprawniony do pobierania od członków grup także szeregu innych opłat związanych z umową takich jak chociażby opłacana co miesiąc opłata administracyjna, opłata za ryzyko czy też opłata za zarządzanie. Członkowie grupy mieli zatem prawo oczekiwać, że koszty związane z ich polisami są pokryte tymi dodatkowymi opłatami. Pozwany otrzymywał wynagrodzenie za szereg swoich działań i nie było podstaw, by obciążać kontrahentów kosztami działalności także poprzez pobieranie od nich wygórowanej opłaty za wykup polisy. Nadto konsumenci nie mieli rzeczywistego wpływu na wysokość prowizji przyznawanych agentom, nie łączyły ich z nimi żadne umowy, które nakładałyby na nich obowiązek pokrycia kosztów prowizji agentów. Nie mieli również możliwości ustalenia czy ich świadczenie jest ekwiwalentne i uzasadnione okolicznościami. Nie posiadali oni bowiem w ogóle wiedzy na temat wysokości kosztów akwizycji, które docelowo mieli ponieść. Pozwany nie informował bowiem o przyjętym sposobie rozliczenia kosztów. Postanowienia (...) 1-4 wskazujące na opłatę za wykup / opłatę za całkowity wykup wartości polisy nie odwołują się do przedmiotowych kosztów i nie zobowiązują wprost konsumentów do ich poniesienia. W ocenie Sądu strona pozwana, poprzez wprowadzenie wysokich opłat za wykup w praktyce przerzuciła na kontrahentów całość obciążeń i ryzyka związanego z zawartymi umowami, narzucając im świadczenie o niejasnym charakterze (w praktyce bardziej zbliżone do kary umownej, choć określone jako „opłata za wykup") i o niezrozumiałym dla konsumentów celu. Strona przy tym określiła to świadczenie jako „opłata za wykup/opłata za całkowity wykup wartości polisy" mając pełną świadomość, że wykładnia językowa prowadzi do wniosku, że sensem i celem tego świadczenia ma być pokrycie kosztów („opłacenie") czynności likwidacyjnych, mimo że w rzeczywistości zamiarem strony było zagwarantowanie sobie, że niezależnie od czasu trwania umowy klient skompensuje jej wszelkie koszty prowadzonej działalności również i te, które nie są związane bezpośrednio z wykonywaniem samej umowy i które wynikały z procedur marketingowych i akwizycyjnych, związanych z pozyskaniem klienta. Podkreślenia wymaga, że pozwany jest przedsiębiorcą i ryzyko straty jest wpisane w prowadzoną przez niego działalność ubezpieczeniową. Długoterminowość nie jest naturą umów ubezpieczenia z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi i zdaniem Sądu wynika jedynie z rozłożenia na raty wysokich kosztów początkowych. Umowy były zawierane na czas nieokreślony i przewidywały możliwość rozwiązania ich w każdym czasie, już sama ta konstrukcja stoi w opozycji z twierdzeniami pozwanego o długoterminowym charakterze umów. Jak wynika bowiem z treści umów, jak też treści art. 830 § 1 k.c., członkowie grupy mieli prawo do ich wypowiadania w każdym czasie, nie byli przy tym związani żadnymi terminami ani koniecznością uzyskania zgody pozwanego. Faktycznie jednak prawo to zostało przez pozwanego skutecznie ograniczone. Członkowie grupy nie mogli bowiem skorzystać z możliwości rozwiązania umowy bez ryzyka utraty wszystkich lub większości zgromadzonych na rachunkach środków. Nawet w przypadku niewłaściwego wykonywania umowy przez pozwanego konsumenci nie posiadali zatem możliwości rozwiązania umów bez ponoszenia strat finansowych. Taki sposób ukształtowania obowiązków i uprawnień stron nie zabezpiecza niewątpliwie konsumentów, jako słabszej strony umowy. Poprzez pobranie wysokiej opłaty pozwany ma bowiem możliwość otrzymania zdecydowanej części świadczenia, sam będąc przy tym zwolnionym od spełnienia własnego świadczenia. Narusza to niewątpliwie równorzędność stron stosunku obligacyjnego. Pozwany wskazywał przy tym na przeciętny model konsumenta, który powinien być uważny, ostrożny i który winien zachować pewien stopień racjonalnego krytycyzmu przy zawieraniu umów. Nie ulega wątpliwości, że umowa ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym jest produktem złożonym i skomplikowanym, a zatem wiedza konsumenta jest w tym przypadku zdecydowanie mniejsza niż chociażby w odniesieniu do zwykłych umów ubezpieczenia. Nie sposób uznać, że konsument zawierając taką umowę posiada fachową wiedzę na temat tego rodzaju ubezpieczeń, jak też charakteru opłat. Przeciętny konsument ma jednak zaufanie do towarzystwa ubezpieczeń, jako przedsiębiorcy, że będzie on wiarygodnym podmiotem. Nie ulega wątpliwości, że w przypadku zawierania tego typu umów można się spodziewać pewnego ryzyka finansowego, jednakże dotyczy ono sytuacji na rynku, a nie pozbawienia przez ubezpieczyciela znacznej części środków zgromadzonych na rachunku w przypadku skorzystania z przyznanej w umowie możliwości rozwiązania umowy. Nie bez znaczenia pozostaje również fakt, że główne świadczenia stron w (...) 1-4 zostały precyzyjnie wskazane, w przeciwieństwie do wysokości opłaty za wykup/opłaty za całkowity wykup wartości polisy, która określona została w sposób niejednoznaczny i niepozwalający ubezpieczającemu na samodzielne i dokładne ustalenie jej wysokości. Analiza postanowień (...) 1-4 dotyczących sposobu naliczania tych opłat wskazuje, że zostały one sformułowane w taki sposób, że wymagają niemal specjalistycznej wiedzy w zakresie instrumentów finansowych. Pojęcia i sformułowania opisujące sposób naliczania opłaty za wykup nie są zwrotami, których konsument używa w życiu codziennym i które funkcjonują w słownictwie potocznym. Nadto indywidualne ustalenie przez konsumenta wysokości opłaty za wykup jest właściwie niemożliwe, gdyż kwota ta jest uzależniona od wartości jednostek wynikających z wycen związanych z funkcjonowaniem rynku inwestycyjnego. Fakt oderwania wysokości opłaty za wykup od rzeczywiście poniesionych kosztów oraz mechanizm naliczania opłaty przemawiają zdaniem Sądu za przyjęciem, że celem wprowadzenia opłaty za wykup było wywarcie na konsumencie presji, w celu dalszego trwania w stosunku umownym, a nie zabezpieczenie własnych interesów poprzez minimalizację strat związanych z tym, że strona poniosła koszty, licząc na długoletnie trwanie stosunku umownego. Opłata nie miała zatem charakteru kompensacyjnego, ale represyjny. Powyższych rozważań nie zmienia fakt, że członkowie grupy w osobach P. H., A. K.
k.c., Sąd stwierdził że kwestionowane przez powoda postanowienia (...) 1-4 regulujące opłatę za wykup/opłatę za całkowity wykup wartości polisy miały charakter niedozwolonych klauzul umownych. Sankcją stwierdzenia, że dane postanowienie umowy jest „niedozwolonym postanowieniem” w rozumieniu art.
k.c. jest brak związania tym postanowieniem w stosunku nawiązanym przez strony, przy czym pozostała część umowy nadal pozostaje w mocy. W niniejszej sprawie ani ogólne warunki ubezpieczenia, ani ogólne przepisy o zobowiązaniach nie dawały podstaw do przyjęcia, że w miejsce zakwestionowanych postanowień wchodzą inne, kształtujące wysokość spornej opłaty. W związku z powyższym pobrane od członków grupy kwoty opłaty za wykup/opłaty za całkowity wykup wartości polisy powinny być w całości wypłacone członkom grupy, tak jak uiszczona już część wartości polisy. Sąd zważył, że stosownie do treści art. 405 k.c. kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Natomiast zgodnie z dyspozycją art. 410 § 1 k.c. ww. przepis stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego. Definicję świadczenia nienależnego ustawodawca zawarł w treści art. 410 § 2 k.c., zgodnie z którym świadczenie jest nienależne, jeżeli ten kto je spełnił nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. W konsekwencji bezpodstawnie potrącone kwoty z tytułu opłat za wykup, podlegają zwrotowi na rzecz członków grupy według konstrukcji zwrotu nienależnego świadczenia w rozumieniu art. 410 k.c. Pozwany podniósł jednakże w niniejszej sprawie zarzut przedawnienia roszczeń części członków grupy tj. A. B.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.