poczynionymi przez strony ustaleniami otrzymane w ten sposób środki pozwana miała zwrócić powodowi niezwłocznie po ich otrzymaniu w charakterze zapłaty za wykonane prace. Pozwana zyskała w ten sposób możliwość wykazania przed Marszałkiem Województwa (...) faktu uregulowania należności wobec wykonawców inwestycji co było warunkiem niezbędnym do dalszego finansowania projektu. Wskazywana wyżej możliwość okazania się niezbędną dokumentacją było realnym przedmiotem zawartej umowy, nie zaś właściwe dla umowy pożyczki przeniesienie środków pieniężnych z jednej strony i obowiązek ich zwrotu w określonym terminie z drugiej. Powyższe potwierdza fakt, że uzyskane przez pozwaną środki zostały niezwłocznie zwrócone na rachunek bankowy powoda. Twierdzenia strony powodowej, że pożyczka miała zostać przeznaczona na zapłatę kwoty wskazanej w § 2 pkt 2 umowy ugody z dnia 31 lipca 2012 r. są sprzeczne z jej treścią i w żadnej mierze nie polegają na prawdzie.
pkt 1 i 3 ugody pozwana zobowiązała się spłacić kwotę 605.473,70 zł do dnia 30 czerwca 2022 r. Nawet jeżeli przyjąć, że wskazana w umowie pożyczki kwota została przeznaczona na spłatę powyższego zobowiązania to nie ma żadnych powodów dla których pozwana miałaby dokonać jednorazowej wpłaty na jej rzecz.
pkt 1 i 3 ugody pierwsza rata stała się wymagalna dopiero w lipcu 2013 r., a jej kwota została określona na 5.500 zł. Okres spłaty został rozłożony na 108 rat płatnych do ostatniego dnia każdego miesiąca aż do dnia 30 czerwca 2022 r. Jednorazowa wpłata dokonana w kwocie przekraczającej wartość roszczenia w terminie gdy przedmiotowa wierzytelność nie była jeszcze wymagalna, jest dalece niewiarygodna i sprzeczna z logiką oraz interesem gospodarczym pozwanej. Pozwana zgodziła się spłacać zobowiązanie określone w ugodzie w ratach, aby możliwie rozłożyć jego ciężar na jak najdłuższy okres. Uzyskanie pożyczki na spłatę zobowiązania byłoby z jednej strony nieracjonalne, a z drugiej niekorzystne dla pozwanej. Twierdzenia powoda na temat przeznaczenia kwoty pożyczki nie polegają na prawdzie i świadczą, że zawarta w 2012 r. umowa pożyczki miała charakter pozorny. Faktycznie środki przelane pozwanej przez powoda zostały niezwłocznie przelane z powrotem na rachunek J. L. a więc nie doszło do skutecznego przekazania środków pieniężnych i umowa ta nie może zatem stanowić podstawy dochodzenia roszczenia przez powoda.
treścią umowy stron dotyczącej robót budowlanych powód miał otrzymać wynagrodzenie w kwocie 2.800.710,00 zł a faktycznie otrzymał kwotę 2.841,238,00 zł. Pozwana wskazała, że przedmiotowy stan faktyczny spełnia wszystkie z wymienionych w przepisie art. 83 § 1 kc przesłanki pozorności. Celem umowy nie było przeniesienie środków pieniężnych na pozwaną, a umożliwienie jej wykazania, że uiściła na rzecz wykonawcy należności wynikające z realizacji finansowanego ze środków unijnych projektu. Bezsporne jest to , że oświadczenie woli zostało złożone drugiej stronie J. L.. Powód miał świadomość rzeczywistego przedmiotu zawartej umowy pożyczki. Jak wskazała pozwana od początku kwestionowała skuteczność umowy pożyczki. Pozwana oświadczyła też, że „z ostrożności procesowej” dokonuje potrącenia dochodzonego roszczenia przez powoda w kwocie 665.000 zł z roszczeniem wzajemnym w łącznej kwocie 798.134,04 zł z tytułu niewykonania zobowiązania wynikającego z umowy o roboty budowlane z dnia 10 maja 2011 r. Zdaniem pozwanej powód nie wykonał w całości zobowiązania wynikającego z umowy. Nie dostarczył zwłaszcza w pełni wyposażenia kuchni i umeblowania. Nadto ujawniły się wady i usterki robót. Usterki ujawniały się „z biegiem czasu” i w sposób oczywisty nie były związane z normalnym korzystaniem z rzeczy a ze złym wykonaniem zleconych powodowi prac. Usterki obejmowały całą nieruchomość, bez wyjątku co dowodzi, że zlecona pozwanemu praca wykonana była nieprawidłowo bez dołożenia należytej staranności wymaganej w normalnych stosunkach tego typu. Brak należytej staranności odnosił się również do należącego do przedmiotu umowy kompleksowego wyposażenia nieruchomości w niezbędny sprzęt umożliwiający prowadzenie działalności hotelarsko - gastronomicznej.
biznesplanem będącym załącznikiem do umowy z dnia 10 maja 2011 r. powód miał w pełni wyposażyć kuchnię, salę restauracyjną, pokoje gościnne a także dostarczyć elementy zagospodarowania terenów zielonych. Do końca grudnia 2011 r. tj. do rzeczywistego terminu zejścia powoda z placu budowy nie dostarczył on całości określonego w załącznikach wyposażenia. Pozwana ustnie bądź telefonicznie wzywała powoda do dostarczenia brakującego sprzętu.
dokonaną inwentaryzacją powód nie dostarczył wyposażenia kuchni - na kwotę 113.099,30 zł, restauracji - na kwotę 450.454,50 zł, pokojów gościnnych – na kwotę 51.108,24 zł. Powód nie dostarczył również wyposażenia terenów zielonych na kwotę 37.576,00 zł oraz 4 komputerów z oprogramowaniem o wartości 20.496 zł. Łączna wartość niedostarczonego sprzętu wynosi 672.734,04 zł. Nie polegają na prawdzie twierdzenia powoda jakoby w całości wykonał on przedmiot zobowiązania. Załączone do pozwu faktury obejmują jedynie część wyposażenia określonego przedmiotowym stosunkiem prawnym. Pozostała część nigdy nie została pozwanej dostarczona. Pozwana wskazała, że kwestionuje również treść faktur nr (...) albowiem wskazane w nich prace nigdy nie zostały wykonane. Twierdzenia powoda jakoby ugodą z dnia 31 lipca 2012 r. pozwana zaakceptowała treść ww. faktur jest niezgodne z prawdą i czynione tylko i wyłącznie na potrzeby niniejszego procesu. W momencie w którym jasne było, że powód nie dotrzyma warunków zawartej umowy, pozwana zaczęła wzywać powoda do wykonania całości zapłaconego świadczenia. W tym celu w dniu 10 kwietnia 2014 r. za pośrednictwem pełnomocnika, pozwana wystosowała wniosek o zawezwanie do próby ugodowej, w którym wprost wskazała zarówno na fakt pozorności zawartej umowy pożyczki jak i na wartość niewykonanych przez powoda prac. Pozwana podnosi do potrącenia wierzytelność z tytułu niewykonania całości zleconych powodowi prac o łącznej wartości 798.134,04 zł. Wyrokiem z dnia 15 kwietnia 2016 roku Sąd Okręgowy w Gorzowie Wielkopolskim uwzględnił żądania pozwu. Wyrok oparty został o następujące ustalenia faktyczne: W dniu 28 marca 2011 r. w Z. J. D.
wnioskiem oraz w oparciu o harmonogram rzeczowo-finansowy opracowany na podstawie wniosku i uzgodniony z Instytucją Zarządzającą (...) przed podpisaniem umowy. Wartość projektu wynosiła 2.909.588,54 zł. Całkowite wydatki kwalifikowane projektu wynosiły 2.384.908,64 zł w tym: dofinansowanie w kwocie nieprzekraczającej 1.192.000 zł i stanowiącej nie więcej niż 49,99 % kwoty całkowitych wydatków kwalifikowanych projektu, wkład własny beneficjenta w wysokości 1.192.908,64 zł, dofinansowanie w formie zaliczki w kwocie nieprzekraczającej 1.132.400 zł. stanowiącej nie więcej niż 95 % kwoty dofinansowania projektu. Okres realizacji projektu ustalono na rozpoczęcie prac przygotowawczych - 01 lipca 2009 r., rozpoczęcie realizacji - 01 lipca 2010 r. Zakończenie rzeczowe oraz finansowe do 31 lipca 2011 r. .
umowy instytucja zarządzająca (...) mogła rozwiązać umowę z zachowaniem jednomiesięcznego terminu wypowiedzenia, m.in. jeżeli beneficjent zaprzestał realizacji projektu lub realizował go w sposób niezgodny z niniejszą umową. W przypadku rozwiązania umowy z tytułu której beneficjent otrzymał już środki finansowe, instytucja zarządzająca (...) wydaje decyzję określającą kwotę przypadającą do zwrotu i termin od którego nalicza się odsetki. Beneficjent zobowiązany był do zwrotu otrzymanego dofinansowania wraz z odsetkami w wysokości określonej jak dla zaległości podatkowych liczonymi od dnia przekazania środków na rachunek bankowy beneficjenta w terminie 14 dni kalendarzowych od dnia doręczenia decyzji instytucji zarządzającej (...). W dniu 10 maja 2011 r. pomiędzy (...) J. D.
e zleceniem zamawiającego z dnia 05 maja 2011 r. zamawiający zlecił, a wykonawca przyjął do wykonania dzieło „Rozbudowa + adaptacja obiektu ((...)) na działce nr (...) w P.. Jak wynika z umowy zlecenie zamawiającego stało się integralną częścią umowy jako załącznik numer 1. Wynagrodzenie ryczałtowe wykonawcy określono na kwotę 2.800.710 zł brutto. Zakres prac wykonawcy w ramach realizacji umowy określały projekty budowlano-wykonawcze oraz decyzja o pozwoleniu na budowę nr (...) tj. zakres pełny wraz z umeblowaniem i wyposażeniem kuchni. Określone w umowie roboty miały zostać wykonane w terminie do dnia 30 września 2011 r..
umowy o roboty budowlane wykonawca udzielił zamawiającemu gwarancji na zrealizowane roboty. Gwarancja obejmowała wszystkie wady fizyczne. Okres gwarancji wynosił 3 lata na konstrukcję budynku i rok na prace wykończeniowe licząc od dnia następującego po dniu podpisania przez strony protokołu końcowego. Zgłoszone usterki i wady miały być przez wykonawcę rozpatrywane w pierwszej kolejności w terminie 7 dni od zgłoszenia. W przypadku poważniejszej wady termin do jej usunięcia wynosił 14 dni. W dniu 10 września 2011 r. strony zawarły aneks do umowy o roboty budowlane. Paragraf 14 ust. 1 umowy otrzymał brzmienie:
umowy ugody było określenie kwoty i warunków jej spłaty jako zobowiązania wymagalnego wynikającego z niezapłaconych faktur zaakceptowanych przez dłużnika ( J. D.
umową powód pożyczył pozwanej kwotę 665.000 zł. .Wydanie pieniędzy miało nastąpić przelewem na rachunek bankowy pożyczkobiorcy. Umowa została zawarta na czas określony tj. na okres 10 lat. Kwota pożyczki wraz z należnymi odsetkami miała być zapłacona w miesięcznych ratach począwszy od 1 lipca 2013 r.
umowy pożyczkodawca mógł wypowiedzieć umowę w trybie natychmiastowym gdy pożyczkobiorca opóźnia się z zapłatą części lub całości raty pożyczki lub odsetek za co najmniej trzy pełne okresy płatności pomimo wezwania go do zapłaty przez pożyczkodawcę i wyznaczeniu 14-dniowego terminu do zapłaty liczonego od dnia wystosowania wezwania listem poleconym na adres pożyczkobiorcy wskazany na wstępie niniejszej umowy. Tytułem zawartej umowy J. L. przekazał pozwanej kwotę pożyczki dokonując dwóch przelewów . Dnia 4 października 2012 r. została przekazana kwota 350.000 zł, natomiast 8 października 2012 r. została przekazana kwota 345.000 zł. Faktycznie została przekazana pozwanej kwota 695.000 zł. Pieniądze tj pożyczka została przelana przez powoda z rachunku bankowego żony J. L. na rachunek bankowy córki pozwanej O. D., która przekazała całą kwotę na konto bankowe matki J. D.
pkt 2 umowy kwota pożyczki, wraz z należnymi odsetkami miała być zapłacona przez pozwaną w miesięcznych ratach tj. do końca każdego miesiąca kalendarzowego począwszy od 1 lipca 2013 r. Pozwana nie zapłaciła ani jednej raty . Pismem z dnia 28 sierpnia 2013 r. J. D.
art.720 §1 k.c. przez umowę pożyczki dający pożyczkę zobowiązuje się przenieść na własność biorącego określoną ilość pieniędzy albo rzeczy oznaczonych tylko co do gatunku, a biorący zobowiązuje się zwrócić tę samą ilość pieniędzy albo tę samą ilość rzeczy tego samego gatunku i tej samej jakości. Umowa pożyczki jest umową konsensualną, dwustronnie zobowiązującą. Obowiązkowi pożyczkodawcy do przeniesienia własności przedmiotu umowy na pożyczkobiorcę odpowiada obowiązek zwrotu, czyli przeniesienia przez pożyczkobiorcę na pożyczkodawcę przedmiotu umowy, powiększonego o ewentualne wynagrodzenie ustalone w umowie. Tak długo, jak długo przedmiot pożyczki nie zostanie wydany pożyczkobiorcy, tak długo nie może powstać obowiązek jego zwrotu obciążający pożyczkobiorcę. Takie ukształtowanie obowiązków stron umowy świadczy o tym, iż jest to umowa dwustronnie zobowiązująca. Umowa pożyczki w swojej treści powinna wskazywać strony umowy z określeniem ich roli w tym stosunku oraz przedmiot pożyczki. Przedmiotowo istotnym elementem umowy pożyczki jest obowiązek zwrotu pożyczki. W sytuacji gdy przedmiotem są pieniądze, wystarczy wskazanie wielkości pożyczki. Ustawa nie uzależnia ważności umowy pożyczki od zachowania formy szczególnej. W tym kontekście prawnym Sąd ocenił, że powód zawarł z pozwaną na przełomie IX -X 2012 r. umowę pożyczki. Do essentialia negotii umowy pożyczki należy oznaczenie stron i określenie ilości pieniędzy albo rzeczy oznaczonych co do gatunku oraz zobowiązanie się do ich przeniesienia, a nadto obowiązek zwrotu przedmiotu pożyczki. Z treści umowy wynika ,że pożyczkodawca J. L., oświadczył, że pożycza pożyczkobiorcy J. D.
umową J. D.
umową wkład własny miał wynosić 1.192.908,64 zł. Pozwana otrzymała 500.000 zł pożyczki. Nie posiadała środków własnych na dokończenie inwestycji. Udzielona przez pozwanego pożyczka spowodowała, że J. D.
umową o roboty budowlane na wykonane prace wykończeniowe udzielił rocznej gwarancji liczonej od dnia następującego po dniu podpisania przez strony protokołu końcowego. Termin do zgłoszenia usterek minął w marcu 2013 r. Pozwana pierwsze roszczenia związane z rzekomym wadliwym wykonaniem robót wykończeniowych zgłaszała dopiero w piśmie z dnia 30 lipca 2013 r. Wszelkie prace określone w umowie o roboty budowlane aneksach do tej umowy, załącznikach i projektach budowlanych zostały wykonane przez powoda w terminie,
założeniami i są wolne od wad. Pozwana dokonała całkowitego rozliczenia i zamknięcia określonej w umowie o roboty budowlane inwestycji „(...) w P.”. Pozwana nie zgłaszała względem powoda roszczeń związanych z wadliwym wykonaniem umowy o roboty budowlane . Sąd opisał ustawowe przesłanki oraz skutki prawne potrącenia odwołując się do treści art. 498 § 1 i 2 kc. ). Sąd wyjaśnił, że z przepisu art. 499 kc. wynika ,że potrącenia dokonuje się przez oświadczenie złożone drugiej stronie. Natomiast
treścią art. 61 § 1 kc oświadczenie woli, które ma być złożone innej osobie, jest złożone z chwilą, gdy doszło do niej w taki sposób, że mogła zapoznać się z jego treścią. Oświadczenie o potrąceniu nie może stanowić samo w sobie źródła kreacji wierzytelności, która powinna znaleźć odzwierciedlenie w treści zaoferowanych dowodów. Zgłaszający zarzut potrącenia w procesie ma obowiązek określić swoją wierzytelność, wykazać jej istnienie i w kategoryczny sposób wykazać wolę potrącenia w celu wzajemnego umorzenia skonkretyzowanej wierzytelności. Jakkolwiek bowiem dla zarzutu potrącenia, jak i innych zarzutów procesowych, także opartych na materialnoprawnych podstawach przepisy kodeksu postępowania cywilnego nie przewidują żadnych wymagań formalnych, a zatem nie stosuje się do nich wymagań przewidzianych dla pozwu w art. 187 § 1 kpc, to swoboda wyboru formy zgłoszenia zarzutu potrącenia (art. 60 kc) i podleganie jedynie ogólnym wymaganiom dotyczącym zarzutów, nie oznacza dowolności w jego formułowaniu. Poza wymogiem oświadczenia o potrąceniu pozwany powinien zindywidualizować swoją wierzytelność, skonkretyzować jej zakres przedstawiony do potrącenia z wierzytelnością powoda, wskazać przesłanki jej powstania, wymagalności i wysokości oraz dowody w celu ich wykazania (Wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 23 lipca 2015 r., sygn. akt I ACa 291/15).
art. 498 kc. potrącenie może być skutecznie dokonane, jeżeli łącznie spełnione są następujące przesłanki:
zawartą umową był zobowiązany do zakupu wyposażenia, wykonania robót w nim przewidzianych. W odpowiedzi na pozew pozwana zakwestionowała także wystawione przez powoda faktury nr (...) podała, że wskazane w nich prace nigdy nie zostały wykonane. Na rozprawie w dniu 06 kwietnia 2016 r. natomiast podała: „ Ja faktury przyjmowałam, ale pan J. cały czas wykonywał prace. Księgowałam faktury. Dostałam zwrot podatku VAT, który od razu dostał pan L.. Przyjmowałam faktury, chociaż roboty nie zostały wykonane , bo pan J. gdy robił prace to mówił, że wszystko zrobi. Ja byłam pewna, że on to wszystko wykona.” Sąd zwrócił uwagę na to, że pozwana od wielu lat prowadzi działalność gospodarczą . Zdaniem sądu ma świadomość skutków podejmowanych przez siebie decyzji . Trudno uwierzyć w to, iż pozwana realizując tak poważną inwestycję podejmowała działania jak obecnie twierdzi sprzeczne z jej interesem . Podnoszone przez J. D.
art. 382 k.p.c. Sąd II instancji orzeka na podstawie materiału zebranego w postępowaniu w pierwszej instancji oraz w postępowaniu apelacyjnym. Z regulacji tej wynika, że postępowanie apelacyjne polega na merytorycznym rozpoznaniu sprawy. Oznacza to z kolei, że wyrok sądu drugiej instancji musi opierać się na jego własnych ustaleniach faktycznych i prawnych poprzedzonych ponowną oceną materiału procesowego. Wykonując ten obowiązek Sąd Apelacyjny dokonał własnej oceny przedstawionego pod osąd materiału procesowego i w jej wyniku stwierdził, że Sąd Okręgowy w sposób prawidłowy przeprowadził postępowanie dowodowe, a poczynione ustalenia faktyczne (zawarte w wyodrębnionej redakcyjnie części uzasadnienia zaskarżonego wyroku) nie są wadliwe i znajdują odzwierciedlenie w treści przedstawionych w sprawie dowodów. Sąd odwoławczy ustalenia Sądu Okręgowego czyni częścią uzasadnienia własnego wyroku, nie znajdując potrzeby ponownego ich szczegółowego przytaczania. Trafna i niewymagająca ponowienia lub uzupełnienia jest także kwalifikacja prawna dochodzonego roszczenia i ocena żądań pozwu dokonana w płaszczyźnie normy art. 720 k.c. Sąd odwoławczy podziela też stanowisko Sądu Okręgowego odnośnie do zarzutów pozwanej (zarówno zarzutu pozorności umowy jak i zgłoszonego jako ewentualny zarzutu potrącenia). Odnosząc się do pierwszej płaszczyzny obrony strony pozwanej dostrzec zwłaszcza należy, że trafnie Sąd Okręgowy uwypuklił tą część zeznań stron, z których wynika, że umowa pożyczki zawarta między nimi, nie miała bynajmniej charakteru pozornego. Pozwana wyraźnie wskazywała zwłaszcza na to, że zawarcie tej umowy miało na celu uzyskanie środków, które miały być wydatkowane na zapłatę należności za wykonane (objęte fakturami wystawionymi przez powoda) należności z tytułu umowy o roboty budowalne (objęte ugodą z lipca 2012 roku). Pozwana nie kwestionowała też obowiązku zapłaty należności z tych faktur. Z treści zgodnych w tym zakresie wyjaśnień stron wynika zatem, że przyczyną ekonomiczną zawarcia umowy pożyczki było to, że wcześniejsze zawarcie ugody (z 31 lipca 2012 i dokonane tam rozłożenie na raty pozostałej do zapłaty części należności z tytułu umowy o roboty budowalne), nie było wystarczające dla zachowania przez pozwaną prawa do dotacji z tzw. funduszy pomocowych, które uzyskała pozwana dla sfinansowania prowadzonej inwestycji. Pozwana miała bowiem obowiązek wykazać, że rozliczyła się z wykonawcą. Zatem z materiału procesowego wynika jednoznacznie, że pozwana pilnie poszukiwała środków pieniężnych w celu rozliczenia się z wykonawcą (a raczej wykazania zapłaty wykonawcy całości wynagrodzenia objętego przyjętymi przez nią i niekwestionowanymi fakturami VAT). Nie kwestionuje w apelacji pozwana że nie posiadała w tamtym czasie środków pieniężnych umożliwiających jej rozliczenie się z wykonawcą i wyczerpała jedocześnie możliwości pozyskania środków z instytucji bankowych (kredytowych). W tym kontekście Sąd Okręgowy trafnie ocenił, że umowa pożyczki nie miała charakteru pozornego. Służyła ona pozyskaniu środków w celu zakończenia finansowania inwestycji prowadzonej przez pozwaną (a zarazem została przez strony „wkomponowana” w schemat rozliczeń między nimi). Za uzyskane środki pozwana zamierzała zaspokoić roszczenia powoda udokumentowane fakturami VAT z tytułu robót budowlanych i objęte ugodą z 31 lipca
umową w przypadku zaniechania zapłaty części lub całości raty pożyczki lub odsetek za co najmniej trzy pełne okresy płatności. W dacie złożenia oświadczenia pozwana pozostawała w opóźnieniu z zapłatą dziewięciu rat, a zatem powód miał prawo wypowiedzieć umowę. W apelacji nie przedstawiono żadnych twierdzeń wskazujących na to, że Sąd Okręgowy błędnie ocenił tą kwestię. W rezultacie zarzuty mające uzasadniać naruszenie przez Sąd art. 328 §2 k.p.c. uznać należało za bezzasadne. Odnosząc się do zarzutów naruszenia art. 207 §6 k.p.c. w zw. z art. 217 §1 k.p.c. przypomnieć należy, że skarżąca wywodzi w pierwszej kolejności, iż do naruszenia tych przepisów doszło wskutek bezzasadnego zwrotu pisma przygotowawczego pozwanej z dnia 17 listopada 2015 roku. Pismo to zostało zwrócone w wyniku postanowienia wydanego na rozprawie w dniu 6 kwietnia 2016 roku (k. 383) powoływane w apelacji zarządzenie wydane po rozprawie stanowiło jedynie polecenie faktycznego wyłączenia pisma z akt sprawy i dokonania zwrotu
postanowieniem kierowane do sekretariatu Sądu. Zwrot pisma przygotowawczego miał jednak swoją podstawę w treści art. 207 §7 k.p.c.
którym odpowiedź na pozew złożona z naruszeniem § 2 podlega zwrotowi; zwrotowi podlega także pismo przygotowawcze złożone z naruszeniem § 3. Według zaś art. 207 §3 k.p.c. przewodniczący może także przed pierwszym posiedzeniem wyznaczonym na rozprawę zobowiązać strony do złożenia dalszych pism przygotowawczych, oznaczając porządek składania pism, termin, w którym należy je złożyć, i okoliczności, które mają być wyjaśnione. W toku sprawy złożenie pism przygotowawczych następuje tylko wtedy, gdy sąd tak postanowi, chyba że pismo obejmuje wyłącznie wniosek o przeprowadzenie dowodu. Sąd może wydać postanowienie na posiedzeniu niejawnym. W apelacji nie wskazano żadnych argumentów z których wynikałoby, że pismo przygotowawcze z dnia 17 listopada 2015 roku zostało złożone
art. 207 §3 k.p.c. (a więc na podstawie postanowienia sądu zobowiązującego do złożenia pisma - lub jak to przyjęto w praktyce – zezwalającego na złożenie pisma). Przypomnieć trzeba, że norma art. 207 §3 k.p.c. zawiera kompetencję dla sądu (przewodniczącego), pozwalającą na moderowanie i kierunkowanie aktywności procesowej stron w celu wyjaśnienia jeszcze przed rozprawą okoliczności istotnych (w świetle wstępnej oceny Sądu) dla rozstrzygnięcia lub prawidłowego przygotowania rozprawy. W świetle normy art. 207 §6 k.p.c. strony mają bowiem prawo i obowiązek powołania twierdzeń faktycznych i dowodów już w swoich pierwszych pismach procesowych (odpowiednio w pozwie i odpowiedzi na pozew). Pisma przygotowawcze zasadniczo (poza zgłoszeniem wniosków dowodowych) służyć mają wyjaśnianiu wątpliwości sądu co do znaczenia oświadczeń o faktach przedstawionych przez strony
zasadami koncentracji materiału procesowego, względnie uzyskaniu przez Sąd jeszcze przed rozprawą stanowiska strony co do okoliczności przedstawionych przez stronę przeciwną. W orzecznictwie przyjęto że Sąd na wniosek strony może też zezwolić na złożenie przez nią pisma przygotowawczego w sytuacji gdy sama strona dostrzeżenie konieczności odniesienia się jeszcze przed rozprawą do kwestii istotnych w jej przekonaniu dla zapewnienia prawidłowego toku sprawy. Jednak odmowa zezwolenia na złożenie pisma przygotowawczego nie może być uznana za naruszenie przepisu art. 207 §3 k.p.c. czy też stanowić podstawy dla formułowania zarzutów wadliwego pominięcia zawartych w piśmie twierdzeń lub wniosków dowodowych (por. np. wywody zawarte w uzasadnieniu postanowienia SN z dnia 14 stycznia 2015, III CSK 317/14). Strona bowiem ma prawo powołać twierdzenia i dowody na rozprawie
normą (art. 217 §1 k.p.c.). Zatem zwrot pisma przygotowawczego na podstawie art. 207 §7 k.p.c. nie pozbawia strony możliwości przedstawienia w procesie jej inicjatywy dowodowej (granicą praw strony w tym zakresie jest regulacja art. 217 §2 i 217 §3 k.p.c.). Zatem zarzut naruszenia art. 207 §6 k.p.c. i art. 217 §1 k.p.c. motywowany tezą o wadliwym zwrocie pisma przygotowawczego uznać należy w realiach sprawy za bezzasadny. Odnosząc się z kolei do uzasadnienia tego zarzutu odwołującego się do bezzasadnego zdaniem strony pominięcia wniosków dowodowych zgłoszonych na rozprawie poprzedzającej wydanie wyroku, stwierdzić należy, że prawa strony do zgłaszania wniosków dowodowych i powoływania twierdzeń faktycznych na rozprawie są regulowane normą art. 217 k.p.c.
art. 217 §1 k.p.c. strona może aż do zamknięcia rozprawy przytaczać okoliczności faktyczne i dowody na uzasadnienie swoich wniosków lub dla odparcia wniosków i twierdzeń strony przeciwnej. Norma ta jako odnosząca się bezpośrednio do przebiegu rozprawy, upoważnia stronę do prezentowania swojego stanowiska procesowego na rozprawie (a więc także po zakończeniu postępowania dowodowego a przed jej zamknięciem). Upoważnienie to musi być jednak odczytywane w kontekście obowiązków stron wytyczanych przez przepisy dotyczące zasad koncentracji materiału procesowego.
art. 6 §2 k.p.c. strony i uczestnicy postępowania obowiązani są przytaczać wszystkie okoliczności faktyczne i dowody bez zwłoki, aby postępowanie mogło być przeprowadzone sprawnie i szybko. Norma art. 3 k.p.c. nakazuje zaś między innymi dokonywać czynności procesowych
dobrymi obyczajami. Z kolei norma art. 207 k.p.c. ogranicza dopuszczalność powoływania dowodów i twierdzeń faktycznych w pismach składanych po wniesieniu pozwu i odpowiedzi na pozew przewidując w §6, że sąd pomija spóźnione twierdzenia i dowody, chyba że strona uprawdopodobni, że nie zgłosiła ich w pozwie, odpowiedzi na pozew lub dalszym piśmie przygotowawczym bez swojej winy lub że uwzględnienie spóźnionych twierdzeń i dowodów nie spowoduje zwłoki w rozpoznaniu sprawy albo że występują inne wyjątkowe okoliczności. Co do wniosków i dowodów przedstawianych dopiero na rozprawie, ograniczenia i sankcje procesowe za zaniechanie prawidłowego (zgodnego z wymogami art. 207 §1 i §2 k.p.c.) dokonywania tych czynności procesowych zawiera norma art. 217 §2 i §3 k.p.c.,
art. 217 §2 k.p.c. sąd pomija spóźnione twierdzenia i dowody, chyba że strona uprawdopodobni, że nie zgłosiła ich we właściwym czasie bez swojej winy lub że uwzględnienie spóźnionych twierdzeń i dowodów nie spowoduje zwłoki w rozpoznaniu sprawy albo że występują inne wyjątkowe okoliczności. Według zaś art. 217 §3 k.p.c. sąd pomija twierdzenia i dowody, jeżeli są powoływane jedynie dla zwłoki lub okoliczności sporne zostały już dostatecznie wyjaśnione. Normy te służą zapewnieniu skuteczności konstytucyjnie gwarantowanego prawa stron do uzyskania rozstrzygnięcia bez zbędnej zwłoki (art. 45 Konstytucji RP). Strony procesu są z mocy art. 6 §2 k.p.c. współodpowiedzialne za zapewnienie odpowiednio sprawnego toku postępowania (ponoszą tzw. ciężar wspierania procesu). Obowiązek dokonywania czynności z dobrymi obyczajami (art. 3 k.p.c.) oznacza między innymi to, że czynności te podporządkowane muszą być celowi procesu a zwłaszcza nie mogą zmierzać do nieuzasadnionego celem procesu odwlekania rozstrzygnięcia sporu. Sankcjonowaniu tych zasad służy między innymi wyrażany w art. 217 §3 k.p.c. obowiązek pominięcia przez Sąd wniosków nie zmierzających do rozstrzygnięcia rzeczywistego sporu między stronami lecz jedynie mających na celu oddalenie zakończenia procesu. Oceniając w przedstawionym kontekście jurydycznym wnioski dowodowe i powołane twierdzenia jako zmierzające wyłącznie do wywołania zwłoki w postępowaniu (naruszenia konstytucyjnego prawa strony przeciwnej do uzyskania orzeczenia bez zbędnej zwłoki) sąd poddaje rozważeniu opisane wyżej dwie wartości (z jednej strony prawo do powoływania dowodów do zamknięcia rozprawy z drugiej zaś obowiązek wspierania procesu i dostosowania swojej inicjatywy dowodowej do reguł określonych w art. 6 §2 k.p.c. i art. 207 k.p.c. Jednocześnie trzeba mieć na względzie to, że uznanie, iż strona powołuje dowody wyłącznie dla zwłoki wyłącza konieczność badania zaistnienia przesłanek uprawniających stronę do spóźnionego powoływania dowodów w świetle art. 207 §6 k.p.c. i 217 §2 k.p.c. (a więc sytuacji, gdy uprawdopodobniono, że uwzględnienie spóźnionych wniosków dowodowych nie spowodowuje zwłoki w postępowaniu, że strona nie ponosi winy za zaniechanie zgłoszenia wniosków we właściwym czasie lub że zachodzą inne szczególne okoliczności. Powołanie dowodów jedynie dla zwłoki dyskwalifikuje więc wnioski dowodowe nawet gdyby ich przeprowadzenie faktycznie nie powodowało zwłoki w postępowaniu. Niewątpliwie więc sankcja określona w art. 217 §3 k.p.c. stanowi istotną ingerencję (ogranicza) w prawa procesowe strony określone w art. 217 §1 k.p.c. Jednocześnie kategoryczne sformułowanie przepisu wskazuje jednoznacznie na to, że sąd ma obowiązek pominięcia dowodów w sytuacji gdy z okoliczności sprawy wynika, że celem strony jest jedynie wydłużenie postępowania. W świetle art. 217 §3 k.p.c. istotna jest zatem intencja, jaką kieruje się strona formułując określone wnioski dowodowe. Sąd ustalając tą intencję i motywy spóźnionej inicjatywy dowodowej niewątpliwie może i powinien brać pod uwagę zwłaszcza cały przebieg procesu a w szczególności treść wcześniejszego stanowiska procesowego strony, podnoszonych przez obie strony argumentów (w tym sekwencję tej argumentacji) oraz zakres i przyczyny zmiany tego stanowiska, czy wreszcie etap postępowania na którym zgłaszane są nowe twierdzenia i wnioski. W tym też kontekście Sąd powinien przedstawić argumenty pozwalające na uznanie, że strona wbrew wzorcowi postępowania określonemu normami art. 3 k.p.c. i 6 §2 k.p.c. nie zmierza do realizacji własnych uzasadnionych praw lecz dąży jedynie do odwleczenia zakończenia procesu. Po uzyskaniu racjonalnego w świetle materiału procesowego przekonania o działaniu strony zmierzającym do wywołania zwłoki w postępowaniu, sąd w świetle art. 217 §3 k.p.c. ma obowiązek pominięcia nowych dowodów. W realiach sprawy wobec zwrotu pisma przygotowawczego z dnia 17 listopada 2015 roku, pozwana na rozprawie ponowiła wnioski dowodowe zawarte w tym piśmie. Nie wskazała jednak ani nie uprawdopodobniła (mimo że była reprezentowana przez adwokata) żadnych okoliczności uzasadniających zaniechanie złożenia wniosków tych w odpowiedzi na pozew. Już to uzasadniało pominięcie wniosków. Niezasadnie skarżąca twierdzi w apelacji, że późniejsze złożenie wniosków procesowych było uzasadnione tym, iż nie została pouczona o obowiązku koncentracji materiału procesowego już w odpowiedzi na pozew. Dostrzec bowiem należy, że odpowiedź na pozew była sporządzona przez adwokata a więc osobę posiadającą profesjonalne przygotowanie do wykonywania czynności procesowych z czym wiąże się powinność przestrzegania omówionych obowiązków strony w zakresie koncentracji materiału procesowego. Dodać też należy, że po złożeniu odpowiedzi na pozew odbyła się rozprawa w dniu 5 listopada 2015 roku na której strona reprezentowana przez adwokata nie składała żadnych nowych wniosków dowodowych. Na rozprawie w dniu 6 stycznia 2016 roku zaś pełnomocnik powoda wnosił o zwrot pisma z dnia 17 listopada 2015 roku. Strona pozwana także na tej rozprawie nie zgłaszała wniosków objętych tym pismem. Ponawiając inicjatywę dowodową w apelacji (jak należy rozumieć sformułowanie wniosku o „przyjęcie” pisma przygotowawczego z 17 listopada 2015 roku) pozwana także nie wskazała żadnego uzasadnienia pozwalającego na uznanie, że wniosek o dopuszczenie dowodu z dokumentu wymienionego w tym piśmie nie jest spóźniony w świetle art. 381 k.p.c.,
którym Sąd drugiej instancji może pominąć nowe fakty i dowody, jeżeli strona mogła je powołać w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji, chyba że potrzeba powołania się na nie wynikła później. Nie stanowiło wystarczającego uzasadnienia dopuszczalności spóźnionego wniosku dowodowego w niniejszej sprawie twierdzenie, że dowód powoływany ma być formą jedynie „uszczegółowienia” argumentacji przywołanej już w odpowiedzi na pozew lub stanowić reakcję na stanowisko powoda wyrażane w replice do argumentów odpowiedzi na pozew. Dowód ten w żaden sposób nie koresponduje bowiem z argumentacją powoda. Przeciwnie – ma on uzasadniać tezy zawarte w odpowiedzi na pozew dotyczące wartości niedostarczonego wyposażenia obiektu. Strona nie wykazała, by dowodu tego nie mogła przedłożyć
opisanymi regułami koncentracji materiału procesowego przed Sądem I instancji. Zatem wniosek dowodowy składany na etapie postępowania odwoławczego podlegał pominięciu na podstawie art. 381 k.p.c. Strona pozwana nie wykazała też, jakie znaczenie powoływany dowód posiada dla rozstrzygnięcia sporu. Wziąć należy pod uwagę, że apelująca powołuje bowiem dowód pochodzący z okresu sprzed zawarcia umowy między stronami (z roku 2009), dotyczący (jak sama stwierdza) etapu kosztorysowania inwestycji na potrzeby wniosku o jej dofinansowanie składanego do Instytucji Zarządzającej (...). Nie wynika z treści materiału procesowego, by następnie dokument ten stał się częścią umowy między stronami procesu (a więc był miarodajny dla określenia praw i obowiązków stron umowy o roboty budowane). Z treści umowy zakres prac wykonawcy był bowiem określany jedynie przez projekty budowlano – wykonawcę i pozwolenie na budowę (§2) oraz zlecenie zamawiającego mające stanowić „integralną część umowy” (§1 ust. 2 umowy). W świetle §2 umowy to właśnie z projektów budowlano – wykonawczych miał wynikać pełny zakres prac wraz z umeblowaniem i wyposażeniem kuchni. Te zatem dokumenty miały zasadnicze znaczenie dla określenia obowiązków powoda względem pozwanej w kontekście podniesionego przez nią zarzutu potrącenia. Te dokumenty strona powinna więc przedstawić dla uzasadnienia swoich twierdzeń co do zakresu obowiązków pozwanego i w odniesieniu do treści tych dowodów uzasadniać swoje stanowisko co do niewykonania części świadczenia przez powoda. Dokument dołączony do apelacji może wykazywać natomiast jedynie to, w jaki sposób pozwana szacowała koszty inwestycji na potrzeby ubieganiu się o jej dofinansowanie i jakie elementy brała wówczas pod uwagę. Jeśli jednak nie potrafi pozwana wykazać, że do dostarczenia tych właśnie elementów powód był zobowiązany w świetle dokumentów determinujących szczegóły jego świadczenia, to okoliczność ta jest jednak nieistotna dla rozstrzygnięcia. Skoro więc pozwana nie wykazuje, jakie znaczenie miał posiadać kosztorys sporządzony dla innych potrzeb i w innym okresie niż umowa zawarta między stornami, to dowód ten musi by oceniony na podstawie art. 227 k.p.c.
tą normą przedmiotem dowodu są wyłącznie fakty istotne dla rozstrzygnięcia. Nieprzedstawienie żadnych argumentów wiążących prezentowany w apelacji dowód z faktami, w oparciu o które pozwana formułuje zarzut potrącenia, dodatkowo uzasadnia pominięcie wniosku dowodowego. Odnosząc się do zarzutów dotyczących pominięcia dowodu z opinii biegłego przypomnieć należy, że dowód z opinii biegłego jest dowodem o specyficznym charakterze. Jego zasadniczym celem jest bowiem dostarczenie Sądowi tzw. wiadomości specjalnych (art. 278 k.p.c.) a więc informacji naukowych lub dotyczących wiedzy technicznej (branżowej), przekraczających swym zakresem zasób wiedzy powszechnej. Dowód z opinii biegłego ma służyć pozyskaniu przez Sąd wiedzy niezbędnej dla właściwej oceny materiału procesowego przedstawionego przez strony (w tym zwłaszcza innych dowodów) z perspektywy odpowiedniej dziedziny nauki lub techniki. Dowód ten w szczególności nie może więc zasadniczo służyć zastępowaniu stron w poszukiwaniu faktów lub dowodów mających uzasadniać ich stanowisko procesowe i wykazywać zasadność zgłaszanych roszczeń (być wykorzystywany w celu uniknięcia negatywnych następstw zaniechania przedstawienia odpowiedniej inicjatywy w zakresie powołania twierdzeń o faktach istotnych dla rozstrzygnięcia sporu i przedstawienia dowodów).
art. 3 k.p.c. i art. 232 k.p.c. to na stronach bowiem spoczywa procesowo-prawny ciężar przedstawiania faktów i dowodów mających wykazywać dochodzone roszczenia lub uzasadniać przyjętą linię obrony. Zatem zasadniczo strona powinna przedstawić w pierwszej kolejności twierdzenia faktyczne i dowody dotyczące faktów, z których wywodzi skutki i jedynie w sytuacji gdy prawidłowa ocena poddanego przez strony pod osąd w procesie materiału procesowego wymaga wiadomości specjalnych w rozumieniu normy art. 278 k.p.c., zasadnym staje się wnioskowanie o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego Innymi słowy biegły powinien oceniać z perspektywy posiadanej wiedzy dowody przedstawione przez strony a nie „poszukiwać” i przedstawiać w procesie „za strony” faktów istotnych dla uzasadnienia ich stanowiska procesowego. W realiach niniejszej sprawy dowód z opinii biegłego służyć miał ustaleniu wartości niewykonanych prac. Nie kwestionując przydatności dowodu z opinii dla oszacowania wartości robót wykonanych i niewykonanych na podstawie umowy o roboty budowalne, zaznaczyć należy, że prawidłowe przeprowadzenie tego dowodu wymaga uprzedniego udowodnienia treści obowiązków umownych wykonawcy robót oraz udowodnienia czynności przez niego wykonanych i zakresu czynności niewykonanych. Dopiero prawidłowe ustalenie tego co nie zostało wykonane mimo treści umowy między stronami pozwalało na oszacowanie przez biegłego wartości prac niewykonanych. Jak wskazano wyżej, pozwana nie przedstawiła dowodów pozwalających na prawidłowe dookreślenie treści umowy. Brak jest też dowodów pozwalających na uznanie, że umowa nie została wykonana
wolą stron (przeczy temu opisany wyżej ciąg faktów świadczących o skwitowaniu wykonawcy przejawiającym się przede wszystkim w bezkrytycznym przyjęciu i zaksięgowaniu kolejnych faktur wraz z fakturą końcową, zawarciu ugody z dnia 31 lipca 2012 roku a następnie, zapłacie należności i wykazywaniu przed instytucją udzielającą dofinansowania faktu rozliczenia się z wykonawcą robót budowalnych). Nie przedstawiono zwłaszcza żadnych dowodów przeciwnych - pozwalających na miarodajne ustalenie stanu budowy w momencie zakończenia robót przez powoda czy też brakujących do wykonania umowy przedmiotów wyposażenia lub umeblowania, które miał dostarczyć powód. Dowodu takiego nie stanowią zeznania pozwanej oraz jej córki i męża wskazywane w apelacji a także zeznania zięcia pozwanej. Zeznania te w części dotyczącej zakresu robót jakie miał wykonać powód i zakresu prac niewykonanych są nad wyraz ogólne. Nie odnoszą się do dokumentacji i świadczą jedynie o przekonaniu, że powód miał obowiązek wykonać dalsze prace lub dostarczyć brakujące rzeczy. Zeznania te nie odnoszą się do umowy między stronami (czy też projektów) i w istocie nie mogą być uznane za posiadające moc dowodową w istotnym dla rozstrzygnięcia zakresie. Biorąc zaś pod uwagę związki rodzinne i gospodarcze między zeznającymi osobami stwierdzić należy, że zeznania te służą wyłącznie próbie racjonalizacji przyjętej przez pozwaną linii obrony i jako takie nie mogą stanowić postawy dla czynienia ustaleń faktycznych. W tym świetle wobec braku podstaw do przyjęcia, że prace powoda nie zostały wykonane w całości, zasadnie Sąd Okręgowy pominął wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego. Brak bowiem w materiale procesowym takich elementów, których prawidłowa ocena wymagałaby zastosowania normy art. 278 k.p.c. i pozyskania wiadomości specjalnych w rozumieniu tego przepisu. Stąd też także ta część argumentacji apelacji musi być uznana za bezzasadną. Odnosząc się do ciągu zarzutów dotyczących naruszenia art. 233 §1 k.p.c., wstępnie przypomnieć należy, że norma ta formułuje zasadniczą podstawę prawną, określającą kompetencje Sądu w zakresie oceny materiału procesowego.
jej brzmieniem sąd ocenia wiarogodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Strony
art. 232 k.p.c. w zw. z art. 3 k.p.c. i 6 §2 k.p.c. mają obowiązek nie tylko przedstawić sądowi twierdzenia (przedstawić okoliczności faktyczne), z których wywodzą skutki prawne (którymi uzasadniają swoje żądania w procesie), ale też dowody, na podstawie których Sąd będzie mógł ocenić czy twierdzenia te są prawdziwe czy też powoływane są jedynie dla uzyskania korzystnego rozstrzygnięcia. Innymi słowy każda ze stron ma obowiązek udowodnić fakty z których wywodzi swoje prawa. Ocena przedstawionych przez strony dowodów jest kompetencją Sądu, a sposób tej oceny określa powołany wyżej przepis art. 233 k.p.c. Na tej podstawie Sąd porównuje i waży walor wiarygodności poszczególnych dowodów oferowanych przez strony i ich wartość (moc dowodową) dla poczynienia ustaleń istotnych dla sprawy. Wielokrotnie wyjaśniano już w dotychczasowym orzecznictwie Sądu Najwyższego, że w myśl normy art. 233 §1 k.p.c. sąd w ramach swoich kompetencji prawnych posiada przypisaną przez ustawę swobodę w ocenie wiarygodności i mocy dowodów. Sąd dokonuje tej oceny według własnego przekonania powziętego w wyniku bezpośredniego zetknięcia się z dowodami. Sąd porównuje wnioski wynikające z poszczególnych dowodów przy uwzględnieniu zasad logiki i doświadczenia życiowego i w efekcie ocena ich wiarygodność. Jeżeli więc z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego, to taka ocena dowodów nie narusza art. 233 § 1 k.p.c. i musi być uznana za prawidłową, choćby nawet w równym stopniu, na podstawie tego samego materiału dowodowego (np. po uznaniu innych z wykluczających się dowodów za wiarygodne), dawały się wysnuć wnioski odmienne. W związku z tym dla skutecznego postawienia zarzutu wadliwości ustaleń wobec naruszenia normy art. 233 §1 k.p.c. nie wystarcza samo twierdzenie strony skarżącej o nieprawidłowości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który jej zdaniem odpowiada rzeczywistości (przedstawienie przez skarżącego własnej, odmiennej od sądowej, oceny materiału procesowego i poszczególnych dowodów). Skuteczny zarzut naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów musi prowadzić do podważenia podstaw tej oceny z wykazaniem, że jest ona rażąco wadliwa lub oczywiście błędna (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 kwietnia 2004 r. IV CK 274/03, Lex nr 164852). Konieczne jest przy tym wskazanie przez skarżącego konkretnych przyczyn dyskwalifikujących wywody sądu I instancji w tym zakresie. W szczególności strona skarżąca powinna wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd analizując materiał dowodowy, uznając brak wiarygodności i mocy dowodowej poszczególnych dowodów lub niesłusznie im ją przyznając (por. wywody Sądu Najwyższego m.in. w orzeczeniach z dnia 23 stycznia 2001 roku, IV CKN 970/00, Lex nr 52753; z dnia 12 kwietnia 2001 roku, II CKN 588/99, Lex nr 52347; z dnia 10 stycznia 2002 roku, II CKN 572/99, Lex nr 53136). Jako zasadnicze kryteria tej oceny wyróżnia się zgodność wniosków sądu z zasadami logiki i doświadczenia życiowego oraz komplementarność (spójność) argumentacji polegającą na wyprowadzaniu poprawnych wniosków z całokształtu materiału procesowego. Spójność ta będzie więc naruszana w przypadku nieuzasadnionego pominięcia przez Sąd wniosków przeciwnych wynikających z części dowodów. W apelacji wywiedzionej w niniejszej sprawie nie wskazano okoliczności pozwalających na przypisanie Sądowi Okręgowemu naruszenia opisanego wzorca oceny dowodów. Skarżąca dla uzasadnienia swojego stanowiska ogranicza się bowiem do przedstawienia własnej oceny poszczególnych dowodów a formułując zarzuty sprzeczności ocen Sądu Okręgowego z zasadami logiki nie przeprowadza wywodu wykazującego naruszenie zasad logicznego rozumowania. Odnosząc się szczegółowo do argumentów pozwanej stwierdzić należy, że kwestionując poprawność ustalenia treści poszczególnych postanowień umowy pożyczki w oparciu o wykładnię jej §5 i §6, skarżąca nie wskazuje takich fragmentów materiału procesowego, z których wynikałyby wnioski odmienne od przyjętych przez Sąd Okręgowy. Nie uzasadnia też stawianej tezy o sprzeczności rozumowania Sądu z zasadami logiki i nie wskazuje, z jakich przyczyn za błędne uważa przyjęcie, że skoro strony nie uszczegółowiły wysokości poszczególnych rat, to logicznym jest wniosek, że ich wolą było ustalenie równej wysokości rat kapitałowych. Wniosek taki zaś w świetle zasad doświadczenia życiowego i logiki jawi się jako oczywiście uzasadniony. Skoro bowiem nie określono rat w inny sposób to oczywiste staje się przyjęcie, że strony zakładały rozłożenie spłacanej należności na raty równe w całym okresie spłaty zobowiązania. Zarzucając błędną ocenę znaczenia biznesplanu dołączonego do akt sprawy jako (zdaniem Sądu) nie stanowiącego elementu umowy, skarżąca pomija konsekwentnie to, że tezom jej zaprzecza (poza niewymienieniem „biznesplanu” w umowie o roboty budowlane) także fakt, iż biznesplan złożony przez pozwaną do akt sprawy pochodzi z roku 2012 i zawiera treść wskazującą na to, że został sporządzony już po zakończeniu wykonywania robót przez powoda. Jako taki dokument ten nie mógł więc stanowić elementu umowy o roboty budowalne. Na marginesie dodać należy, (czego także pozwana zdaje się nie dostrzegać), że z treści tego dokumentu wynika, iż według oświadczeń pozwanej całość robót w momencie sporządzania tego dokumentu została wykonana przez powoda
umową. Odnosząc się do eksponowanego w apelacji znaczenia umowy o dofinansowanie (i załączników do tej umowy) dla oceny obowiązków stron stwierdzić należy ponownie, że umowa ta nie była zawierana z powodem i jako taka nie wiąże powoda. Z kolei (jak już wyżej zaznaczono) z treści umowy o roboty budowane także nie wynika, by powód miał obowiązek dostarczenia wszystkich ruchomości niezbędnych do prowadzenia działalności gastronomiczno – hotelowej w budowanym obiekcie
zestawieniami i dokumentami składanymi wraz z wnioskiem o dofinansowanie. Pozwana dla wykazania swojego stanowisko powinna bowiem udowodnić, ze powód złożył oświadczenie woli, w którym zobowiązał się do dostarczenia wszelkich przedmiotów objętych zestawieniami sporządzanymi na potrzeby uzasadnienia wysokości dotacji o którą ubiegała się pozwana. Jak wskazano wyżej, nie przedstawiono dokumentów projektowych będących elementem umowy o roboty budowlane. Wnioski co do treści oświadczenia woli powoda pozwana starała się wykazywać przez odwołanie się do dowodów obrazujących wyłącznie jej zamierzenia inwestycyjne. W ocenie Sądu odwoławczego zamierzenia pozwanej nie mogą jednak świadczyć o treści oświadczenia woli powoda. Tezy o treści tego oświadczenia nie można opierać wyłącznie o brzmienie dokumentów dotyczących innego, niż łączący strony stosunku umownego. Wykazać należało, że powód znał te dokumenty i zgadzał się wyraźnie na wykonanie i wyposażenie obiektu
e specyfikacją. Odnosząc te uwagi do treści umowy o roboty budowlane odróżniać należy przede wszystkim (czego nie czyni pozwana) kwestię wyposażenia obiektu w infrastrukturę techniczną (np. kuchenną) czy w umeblowanie pokoi gościnnych, często stanowiące stały element wyposażenia dopasowany do powierzchni i aranżacji pokoi
projektem wykonawczym, od innych przedmiotów ruchomych służących prowadzeniu działalności gastronomicznych (np. obrusy, naczynia, czy elementy zastawy stołowej). Nie przedstawiono żadnych dowodów, z których wynikałaby specyfikacja rzeczy ruchomych, jakie miałby
projektami wymienionymi w umowie dołączyć powód. Nie wskazuje pozwana, w jaki sposób strony ustaliły cechy tych produktów (ich wzornictwo, jakość, markę, itp. cechy istotne dla weryfikacji poprawności świadczenia). W materiale brakuje więc zasadniczych dowodów (ale i twierdzeń faktycznych), które pozwalałyby na ustalenie dokładnej treści zobowiązania powoda według stanowiska pozwanej. To zaś determinuje z kolei niemożność ustalenia, czy świadczenie powoda odpowiadało temu zobowiązaniu. Zatem nie można w oparciu jedynie o wnioskowanie zawarte w uzasadnieniu apelacji przyjąć, że Sąd ocenił dowody sprzecznie z zasadami logiki lub doświadczenia życiowego. Podkreślić zaś należy, że to pozwana jako inwestor była dysponentem dokumentów projektowych i dokumentów obrazujących przebieg procesu budowalnego. Zatem wobec oświadczenia powodowa o złożeniu tych dokumentów we właściwym urzędzie administracji budowlanej, pozwana miała możność uzyskania tych dokumentów i posłużenia się nimi w procesie dla wykazania obowiązków powoda. Zaniechania przedstawienia tych dowodów nie może pozwana zastępować odwoływaniem się do dokumentów mających pośrednio obrazować zakres prac powierzonych powodowi (zwłaszcza wobec opisanych wyżej kwestii daty ich sporządzenia. Dodać należy, że Sąd Okręgowy zasadnie odmówił uwzględnienia wniosku pozwanej o zwrócenie się do właściwego organu administracji o przesłanie dokumentów dotyczących procesu budowalnego.
art. 250 §1 k.p.c. Jeżeli dokument znajduje się w aktach organów lub podmiotów, o których mowa w art. 244 § 1 i 2, wystarczy przedstawić urzędowo poświadczony przez ten organ lub podmiot odpis lub wyciąg z dokumentu. Sąd zażąda wydania odpisu lub wyciągu, jeżeli strona sama nie może go uzyskać. Zatem strona pozwana zgłaszając wniosek dowodowy dotyczący zażądania od organu administracyjnego dokumentów winna byłą wykazać, że sama nie może ich uzyskać. Skoro brak było tego rodzaju uzasadnienia wniosku dowodowego, to Sąd prawidłowo wniosek ten pominął. Z tych przyczyn nie podważa prawidłowości oceny materiału procesowego w zakresie okoliczności mających uzasadniać zarzut potrącenia argumentacja prezentowana w pkt. 3 lit. C. uzasadnienia apelacji. Odnosząc się do zarzutów naruszenia prawa materialnego stwierdzić należy, że przedstawiając wywód dotyczący wykładni normy art. 83 k.c. nie wykazała pozwana, by w okolicznościach sprawy można było przypisać jej oświadczeniu woli współkreującemu (z oświadczeniem powoda) umowę pożyczki cechy oświadczenia pozornego. Ocenę tej kwestii przedstawiono wyżej. W tym miejscu ponowić należy uwagi co do niewykazania, by strony tej umowy nie zamierzały wywołać skutków prawnych. W ocenie Sądu odwoławczego materiał procesowy prowadzi do wniosków przedstawionych wyżej i nakazuje przyjąć, że pozwana zmierzała przez umowę pożyczki do uzyskania środków pieniężnych, które pozwolą jej rozliczyć ciążące na niej (i wówczas niekwestionowane) długi zaciągnięte w celu wykonania dotowanej inwestycji by zachować dzięki temu prawo do dotacji (uniknąć obowiązku zwrotu dotacji) a wobec powoda zaciągnąć nowy dług z tytułu pożyczki. Nie jest w tym kontekście uzasadnione logicznie twierdzenie, że powód celowo domagał się zapłaty należności z tytułu (pozornej) pożyczki wiedząc, iż pozwana kwestionuje roszczenia z tytułu umowy o roboty budowalne. Pomija bowiem skarżąca, że w przypadku dochodzenia należności z tytułu umowy o roboty budowlane powód narażałby się na zarzut zapłaty z uwagi na treść poleceń przelewu. Nie wyjaśnia też skarżąca, z jakiej przyczyny (pozorną jej zdaniem) czynność, strony sporządziły w formie pisemnej i co powodować miało, że powód zgodził się na ową pozorność mimo zawartej już wcześniej (w dniu 31 lipca 2012) umowy ugody, mocą której pozwana zobowiązała się do zapłaty należności ratach lecz w krótszym terminie, niż wynika to z umowy pożyczki. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 455 k.c. przypomnieć należy, że argumentację podważającą wymagalność roszczenia Sąd I instancji przedstawił jedynie dodatkowo wskazując w pierwszej kolejności na niewykazanie roszczenia. Wobec podzielenia tej konkluzji kwestia poprawności przyjęcia wymagalności roszczenia przedstawionego do potrącenia staje się nieistotna dla rozstrzygnięcia. Dodać więc jedynie trzeba, że w świetle normy art. 455 k.c. w zw. z art. 498 k.c. jeśli do potrącenia jest przedstawiona wierzytelność pieniężna tzw. bezterminowa (a więc wierzytelność, której termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony), to jej wymagalność zależy od uprzedniego wezwania do zapłaty.
uchwałą Sądu Najwyższego z dnia 5 listopada 2014 r. ,III CZP 76/14, LEX nr 1532595, wierzytelność jest wymagalna w rozumieniu art. 498 § 1 k.c. w terminie wynikającym z art. 455 k.c. Oznacza to, że zobowiązanie staje się wymagalne w dniu, w którym świadczenie powinno być spełnione, gdyby wierzyciel wezwał dłużnika do wykonania zobowiązania w najwcześniej możliwym terminie (art. 120 § 1 zdanie drugie w związku z art. 455 k.c.). Wyjaśniono więc, że wymagalność (jako jeden z elementów niezbędnych dla przyjęcia, że wierzytelność może być potrącona
art. 498 k.c.), musi być ściśle wiązana z upływem terminu spełnienia świadczenia. Dopiero więc w sytuacji gdy termin ten upłynie, wierzytelność (jako wymagalna) może być przedstawiona do potrącenia. Skarżąca dla podważenia argumentacji Sądu Okręgowego powołuje się na swój wniosek o zawezwanie do próby ugodowej dołączony do odpowiedzi na pozew. Z wniosku tego nie wynika jednak by w sposób niezbędny skonkretyzowano świadczenie objęte tym wnioskiem (wskazano wyłącznie kwotę roszczenia lecz nie podano żadnych danych pozwalających na określenie, jakie wyposażenie nie zostało zdaniem pozwanej dostarczone przez powoda i jakie elementy prac budowalnych nie zostały wykończone). W zawezwaniu nie sformułowano też żądania zapłaty z oznaczeniem terminu wskazując jedynie na związek roszczeń pozwanej z roszczeniami powoda i chęć polubownego zakończenia sporu.
art. 455 k.c. zaś roszczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. Niezbędnym elementem wymagalności roszczenia jest więc wezwanie do wykonania (a zatem oświadczenie wyrażające kategoryczne żądanie spełnienia świadczenia). Zawezwanie do próby ugodowej złożone do akt sprawy takiego oświadczenia nie zawiera. Nie odniosła się też skarżąca do podniesionych w odpowiedzi na apelację kwestii związanych z brakiem dowodu doręczenia wniosku o zawezwanie powodowi. W rezultacie nie można tez uznać, by uzasadniony był zarzut naruszenia art. 455 k.p.c. w zw. z art. 498 k.p.c. Z przedstawionych przyczyn stosując normę art. 385 k.p.c. orzeczono o oddaleniu apelacji. O kosztach postępowania odwoławczego orzeczono stosując normę art. 98 k.p.c. Biorąc pod uwagę wartość przedmiotu zaskarżania i wynik postępowania uznać należało że powódka wygrała proces w II instancji w całości i ma prawo żądać zwrotu całości poniesionych kosztów. Na koszty powódki składa wynagrodzenie pełnomocnika (10.800 zł). Wynagrodzenie pełnomocnika procesowego ustalone zostało jako 75% stawki minimalnej stosownie do treści §2 pkt. 7 w zw. z §10 ust 1 pkt. 2) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. 2015 roku, poz. 1804) w brzmieniu obowiązującym w dacie wniesienia apelacji. Agnieszka Bednarek – Moraś Krzysztof Górski Mirosława Gołuńska
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.