tą umową pozwany otrzymał od wynajmujących lokal użytkowy z przeznaczeniem na prowadzenie działalności gospodarczej (sklep branży przemysłowej) na okres odpowiednio od 1 stycznia 2008 r. do 31 grudnia 2012 r., został zobowiązany do zapłaty czynszu w wysokości odpowiednio 2250 zł miesięcznie oraz po 1 stycznia 2009 r. w wysokości 2450 zł. Ponadto najmujący został zobowiązany do uiszczania kosztów ogrzewania w wysokości 150 zł miesięcznie.
tej umowy najemca bez zgody wynajmujących nie był uprawiony do dokonywania w lokalu zmian sprzecznych z jego przeznaczeniem oraz dokonywania jego podnajmu lub bezpłatnego użyczenia. Z kolei 12 grudnia 2012 r. pozwany zawarł z właścicielami lokalu kolejną umowę najmu na okres od dnia 1 stycznia 2013 r. do 31 grudnia 2017 r., strony ustaliły jednocześnie wysokość czynszu na 2750 zł, a ponadto najemca zobowiązał się do regulowania kosztów ogrzewania - 180 zł miesięcznie, zużycia wody - 30 zł, wywozu śmieci - 20 zł.
najemca zobowiązał się dbać o stan sanitarny i techniczny najmowanych pomieszczeń, jak również do utrzymania porządku i czystości w częściach wspólnych, bez zgody wynajmujących nie wolnemu było mu wykonywać w pomieszczeniach żadnych prac remontowo-budowlanych oraz podnajmować lokalu ani jego części osobom trzecim bez zgody wynajmującego (§ 8-9 umowy). Zgodnie w § 12 tej umowy wynajmujący zastrzegł sobie możliwość rozwiązania umowy ze skutkiem natychmiastowym w przypadku zaległości czynszowych za dwa pełne okresy płatności lub gdy najemca dopuści się istotnych naruszeń umowy. W okresie trwania umowy najmu pozwany dokonał remontów, które polegały na: - skuciu nierówności betonu przy głębokości skucia do 5 cm na ścianach lub podłogach; - demontażu sieci cieplnych kanałowych, wymianie elementów żelbetowych i betonowych oraz wywozie gruzu do 20 km; - usunięciu z budynku gruzu z parteru; - położeniu na posadzce z płytek terakotowych, układanych metodą zwykłą; - położeniu okładziny z płyt gipsowych dekoracyjnych montowanych na ścianach, na rusztach drewnianych; - położeniu okładziny ścian z płyt gipsowo- kartonowych na słupach, kolumnach, występach oraz maskowaniu nierówności; - dwukrotnym malowaniu farbami emulsyjnymi powierzchni wewnętrznych płyt gipsowych; - podwieszeniu sufitu kasetonami; - montażu wypustów na suficie i pod oświetlenie wystawy oraz położeniu przewodów; - wymianie parapetów i framug; - wymianie wypustów instalacji elektrycznych wnętrzowych oraz położenia przewodów; - wymianie wpustów instalacji elektrycznych wnętrzowych przewodami wtykowymi oraz położenia przewodów; - remoncie łazienki, w tym wymianie posadzki z płytek terakotowych, układanych metodą zwykłą - licowaniu ścian płytkami ceramicznymi glazurowanymi; - dwukrotnym malowaniu łazienki farbami emulsyjnymi powierzchni wewnętrznych - tynków gładkich; - wymianie ustępu z miską fajansową, z automatem spłukującym; -wymiana umywalki fajansowej, ze wspornikiem i syfonem z tworzywa; - wymianie baterii umywalkowej; - wymianie rur wod.-kan.; - wstawieniu skrzydeł drzwiowych płytowych wewnętrznych jednodzielnych, pełnych o pow. do 1,60 m kw. Łączna wartość dokonanych remontów i napraw została oszacowana na 38645 zł, a uwzględniając amortyzację na 33036 zł. Nakłady remontowe zwiększyły wartość użytkową lokalu, pod warunkiem, że nakłady były dokonywane
umową, a w przypadku gdy nie zapisów umownych to
kodeksem cywilnym. Główny remont całej nieruchomości, w tym najmowanego lokalu został jednak przeprowadzony przez właścicieli nieruchomości. Właściciele dokonali m.in.: wymiany pokrycia dachu, remontu klatki schodowej, instalacji elektrycznej sieci centralnego ogrzewania, wymiany głównych drzwi wejściowych do budynku oraz drzwi do sklepów na parterze, elewacji zewnętrznej budynku oraz wyburzenia tzw. zaplecza gospodarczego od strony zachodniej. Właściciele nieruchomości nigdy wyraźnie nie sprzeciwiali się dokonanym przez pozwanego drobnym remontom i usprawnieniom, jednakże pozwany nie występował również nigdy o taką zgodę. H. K. traktował prace wykonywane przez pozwanego jako odtworzenie wyposażenia sklepu i nie był świadomy tego, iż pozwany dokonuje remontu. W trakcie trwania umowy najmu pozwany zawarł 22 listopada 2010 r. z J. G.
zawartą wówczas umową strony ustaliły czynsz najmu w wysokość 4000 zł miesięcznie plus stawka VAT, przy czym w czynszu zawarto już koszty ogrzewania lokalu, korzystania z wody oraz kanalizacji, zaś koszty energii elektrycznej miały być uiszczane przez podnajmującego na podstawie stanów licznikowych. Bez zgody podnajmującego najemca nie mógł czynić w lokalu zmian sprzecznych z jego przeznaczeniem ani podnajmować bądź oddać go w bezpłatne użytkowanie. J. G.
treścią kolejnych umów najmu łączących strony, bez zgody wynajmujących nie był uprawiony do dokonywania w lokalu zmian sprzecznych z jego przeznaczeniem oraz dokonywania jego podnajmu lub bezpłatnego użyczenia. Zobowiązał się także dbać o stan sanitarny i techniczny najmowanych pomieszczeń, jak również do utrzymania porządku i czystości w częściach wspólnych. Bez zgody wynajmujących nie wolno było mu wykonywać w pomieszczeniach żadnych prac remontowo-budowlanych (tak m.in. § 8-9 umowy z 12 grudnia 2012 r.). Zaznaczył także, że pozwanemu nie udało się wykazać, że uzyskał zgodę od właścicieli lokalu na wykonanie prac koniecznych, do czego był zobowiązany
treścią umowy łączącej strony: twierdził, iż zarządca nieruchomości H. K. wyrażał zgodę na remont w formie ustnej podczas pobytów w lokalu, jednak zarówno świadek B. R., jak i świadek L. G. zeznały, iż nie słyszały ani nie były obecne przy takich ustaleniach; natomiast świadek H. K. zeznał, że wprawdzie nie sprzeciwiał się pracom prowadzonym przez pozwanego w lokalu, ponieważ nie traktował tych prac jako remontu lokal, a jako prace związane z odtworzeniem wyposażenia sklepu. Sam zaś fakt godzenia się przez wynajmującego na wykonanie na koszt najemcy prac i to nawet o charakterze koniecznym dla korzystania nieruchomości, nie uprawnia jeszcze na podstawie art. 663 k.c. najemcy do powstania roszczenia o zwrot tych nakładów po zakończeniu umowy najmu. Nakłady z tytułu urządzenia łazienki można uznać za inwestycyjne, zwiększające wartość użytkową lokalu, ale zostały one dokonane przez pozwanego bez zgody właścicieli lokalu i uległy amortyzacji. Pozostałe nakłady dokonane przez pozwanego służyły w większości wyposażeniu sklepu, do czego pozwany był zresztą sam zobowiązany
umowy z 12 grudnia 2012 r.
umowy najemca zobowiązany był dbać o stan sanitarny i techniczny najmowanych pomieszczeń, aby nie doszło do naruszenia dóbr osób trzecich. Ponadto z ogólnie przyjętymi normami to wynajmującego obciążają takie nakłady jak: malowanie, gipsowanie czy drobne wymiany instalacji. Sąd Rejonowy zaznaczył także, że pozwany bez zgody wynajmującego podnajął lokal, a zeznań świadka J. G.
żądaniem pozwu, termin naliczania odsetek nie był przez pozwanego kwestionowany. O kosztach postępowania (pkt 2) orzekł na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. (opłata od pozwu - 852 zł i koszty zastępstwa procesowego – 2417 zł). W części dotyczącej kosztów sądowych Sąd Rejonowy nakazał pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa Sądu Rejonowego w Rybniku 664,97 zł tytułem brakującej części wynagrodzenia dla biegłego. Apelację od tego wyroku złożył pozwany zaskarżając go w całości i zarzucając mu: 1. a) naruszenie przepisu prawa materialnego tj. art. 663 k.c., poprzez jego niezastosowanie i w konsekwencji błędne uznanie przez Sąd I instancji, że najemcy (pozwanemu) nie przysługuje względem wynajmującego (powódki) roszczenie o zwrot nakładów „koniecznych” dokonanych na wynajmowany przez pozwanego lokal użytkowy w budynku przy ul. (...) w R., podczas gdy zgromadzony w niniejszej sprawie materiał dowodowy (por. pisemna opinia biegłego z 21 września 2015 r.; dokumentacja fotograficzna - przy sprzeciwie od nakazu zapłaty; zeznania świadków; przesłuchanie stron postępowania), wskazuje, że w czasie trwania umowy najmu lokal ten wymagał napraw „koniecznych”, które
w/w regulacją obciążały wynajmującego, a bez których rzecz nie byłaby przydatna do umówionego użytku, co wobec braku jakiejkolwiek reakcji pełnomocników współwłaścicieli w/w nieruchomości (w osobach obecnego oraz poprzedniego zarządcy) na kierowane do nich w tej materii przez najemcę (pozwanego) wezwania, uprawniało najemcę (pozwanego) do wykonania koniecznych napraw na koszt wynajmującego (powódki), co ostatecznie nastąpiło w latach 2000 i 2012 - poprzez wykonanie prac ujętych przez biegłego w „zakresie rzeczowo - finansowym nakładów” (por. pisemna opinia biegłego z 21 września 2015 r.);
brzmieniem w/w przepisu wola osoby dokonującej czynności prawnej może być wyrażona przez każde zachowanie się tej osoby, które ujawnia jej wolę w sposób dostateczny, co w świetle przeprowadzonych w niniejszej sprawie dowodów (zeznania świadków w trakcie rozprawy 22 października 2014 r.: B. R., A. Z., L. G., J. D., H. K., oraz przesłuchanie pozwanego w charakterze strony postępowania w trakcie rozprawy 15 maja 2016 r.) obligowało Sąd I instancji do przyjęcia, iż wymagana zgoda na przeprowadzenie niniejszych prac została udzielona pozwanemu przez należycie umocowanego przez współwłaścicieli zarządców w/w nieruchomości, Pana J. Z.
umowy z 12 grudnia 2007 r., zawartej pomiędzy stronami, koszty remontu lokalu ponosi najemca. Trzeba w tym miejscu zaznaczyć, że w tej regulacji dokonano zmiany, ale jest ona ewidentnie związana z tym, że wbrew zasadom gramatyki wpisano pierwotnie „na jemca”, dlatego też zmiana tego oznaczenia na najemcę nie może być poczytywana za brak woli stron w tym zakresie, tym bardziej, że umowa ta została przedstawiona przez pozwanego. Z tego wynika, że strony ustaliły pomiędzy sobą kto będzie ponosił koszty remontu, a te koszty obciążają najemcę. Wobec względnego charakteru unormowania zawartego w art. 662 § 1 k.c. należało w sprawie dokonać szczegółowej analizy zawartych przez strony umów i na podstawie art. 65 § 2 k.c. określić, czy i jak strony zmodyfikowały umownie ustawowy model rozkładu ciężaru dokonywania nakładów. W rozpoznawanej sprawie wyraźnie, w umowie z 12 grudnia 2007r., wskazano, że koszty remontu lokalu ponosi najemca. Treść tej umowy nie była kwestionowana. Jednocześnie w literaturze i orzecznictwie akcentuje się względny charakter regulacji art. 662 § 1 k.c., art. 663 k.c. i art. 676 k.c. wskazując, że w granicach przysługującej stronom swobody kontraktowania (art. 353 1 k.c.) mogą one materię ujętą w tych przepisach uregulować odmiennie (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 25 marca 2014 r., sygn. akt I ACa 1367/13, LEGALIS 993617; J. G. i G. M.: [w:] Kodeks cywilny. Komentarz pod red. K. O., C.H. B. 2017, teza 13 do art. 662, tezy 9 i 10 do art. 663 i powołane tam orzecznictwo; J.: [w:] K. cywilny. Komentarz pod red. E. G. i P. M., C.H. B. 2016, teza 4 do art. 662 i powołane tam orzecznictwo; wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 4 listopada 2015 r., sygn. akt I ACa 622/15, LEGALIS 1509182). W tym miejscu warto także zaznaczyć to, że czynsz najmu w umowie z 12 grudnia 2007 r. pierwotnie wynosił 2250 zł miesięcznie, natomiast aneksem z 29 listopada 2008r. ustalono, że od 1 stycznia 2009 r. będzie wynosił 2450 zł miesięcznie. Bezsporne zaś jest, że podnajemca regulował czynsz pozwanemu w wysokości 4000 zł w zasadzie od marca 2011r. (bez VAT). Wówczas pozwany zobowiązany był do regulowania czynszu najmu w wysokości 2450 zł powiększonego o koszty centralnego ogrzewania w wysokości 150 zł. Istnieje więc istotna różnica pomiędzy czynszem, który miał być regulowany przez pozwanego oraz tym, który był regulowany na jego rzecz przez podnajemcę. Czynsz regulowany przez podnajemcę był o ponad 1000 zł wyższy. Ponadto wypada w tym miejscu wyraźnie podkreślić, że umową z 12 grudnia 2012 r. czynsz najmu, który powinien regulować pozwany wynosił 2750 zł, koszt centralnego ogrzewania 180 zł, koszt zużycia wody 30 zł, a koszty wywozu śmieci 20 zł, czyli łącznie od stycznia 2013 r. - 2980 zł. Jest to więc o ponad 1000 zł mniej niż czynsz, który otrzymywał pozwany od podnajemcy w 2011 r. W rozpoznawanej sprawie trzeba brać pod uwagę również to, że lokal był wynajmowany na potrzeby działalności gospodarczej pozwanego związanej z prowadzeniem sklepu. Trudno żeby w sytuacji, gdy pozwany widzi konieczność innej aranżacji wynajmowanego pomieszczenia jego kosztami - przy takiej umowie stron - był obciążony wynajmujący. Dlatego też wydatki pozwanego na remont dokonany latem 2012 r. nie mogą obciążać powódki, a co za tym idzie nie mogą stać się podstawą wierzytelności przedstawionej do potrącenia (art. 498 § 1 k.c.). Jeżeli chodzi o remont z 2000 r., to w tym zakresie pozwany nie przedstawił żadnej umowy najmu, twierdzi jedynie, że posiadał zgodę na wykonanie tego remontu, której udzielił mu p. Z.. Jednocześnie nie przedstawia jednak żadnej umowy, a co więcej jakichkolwiek dokumentów w postaci faktur związanych z tym remontem. Te okoliczności prowadzą do wniosku, że rozliczenie tych prac, w toku obecnego postępowania, nie może być uznane za właściwe, albowiem pozwany dokonując potrącenia powinien wykazać te okoliczności, gdyż to jego one obciążają (art. 6 k.c.). Odnośnie tego remontu trzeba także podkreślić, że z lokalu korzystano od początku lat 90-tych ubiegłego wieku – wówczas najemcą była matka pozwanego. Pozwany jednak nie wskazuje, kiedy dokładnie on sam został najemcą. Niewątpliwie więc, w tym okresie czasu, korzystanie z tego lokalu spowodowało zużycie się chociażby elementów podłogi. Jednocześnie to pozwany, dokonując potrącenia, jest zobowiązany wykazać, że wierzytelność, którą przedstawia do potrącenia przysługuje mu i istnieje (art. 498 § 1 k.c.). Dlatego też powinien wykazać jak lokal wyglądał - w jakim był w stanie - przed dokonaniem remontu w 2000 r. Tej okoliczności pozwany nie wykazał. Nie zostało też przedstawione żadne zdjęcie, ani nie wskazano jak lokal wyglądał w 2000 r., przed remontem. Dlatego też nie można w żaden sposób przyjąć, że dokonane przez pozwanego wówczas prace były naprawami, które obciążały wynajmującego, a bez których rzecz nie byłaby przydatna do umówionego użytku. Przede wszystkim pozwany nie przedstawił umowy najmu, z której wynikałoby w jaki sposób strony umówiły się pomiędzy sobą, czyli do jakiego użytku miała być przydatna wynajęta rzecz, a co za tym idzie również wysokości czynszu najmu, który przecież mógł uwzględniać konieczność wykonania remontów. Tym bardziej, że w umowie najmu z 2007 r. wyraźnie wskazano, iż koszty remontu obciążają najemcę, zaś w kolejnej umowie z 2012 r. wyraźnie podkreślono, że najemca musi mieć zgodę wynajmującego na każdy remont. Dodać należy, że pozwany nie wykazał kiedy i z wyznaczeniem jakiego terminu wezwał wynajmującego do koniecznych napraw. Pozwany wskazuje jedynie, że ustalał ten remont z p. Z., ale nie wskazuje nawet dokładnej daty tych ustaleń, nie mówiąc już o terminie, który ewentualnie wyznaczył (o tym pozwany w ogóle nie wspomina) /k. 175v.-177/. Ponadto brak wskazania w jaki sposób lokal wyglądał przed wydaniem go pozwanemu, a także przed dokonaniem napraw czy remontów w 2000 r. uniemożliwia, w chwili obecnej, ustalenie czy charakter dokonanych wówczas napraw stanowił naprawy konieczne, czy też były to ulepszenia. To pozwany powinien te okoliczności wykazać, bo to on zgłasza do potrącenia wierzytelności z tego tytułu z wierzytelnością z tytułu czynszu najmu. Tego nie wykazał (art. 6 k.c.). Należy także zaznaczyć, że żona pozwanego zeznając wskazała, iż w 2000 r. została wyremontowana także łazienka /k. 145v./, przy czym pozwany podkreślił, że w latach 90-tych, za zgodą właścicieli, wykonano tam własną toaletę /k. 174v./. Te okoliczności ponownie wskazują na konieczność wykazania w jakim stanie elementy naprawiane w 2000 r. były przed naprawą, a także kiedy wykonana została toaleta - w którym dokładnie roku. Nie może też ujść uwadze sądu, że położenie płytek na podłodze 13 lat przed oddaniem lokalu musiało łączyć się ze sporym ich zużyciem. Biegły, co prawda, wyliczył to zużycie na 65%, ale nie można tego wprost brać pod uwagę, gdyż na dokonanie potrącenia w tym zakresie brak wystarczających dowodów związanych z wykazaniem uprawnienia pozwanego do przysługiwania mu wierzytelności dotyczącej remontu z 2000 r. Ewentualna możliwość rozliczenie napraw dokonanych w 2000 r. związanych ze skuciem nierówności betonu do pięciu centymetrów na ścianach lub podłogach, demontażem sieci cieplnych kanałowych i wywozem gruzu oraz położeniem posadzki z płytek traktatowych dotyczy łącznie 10 250,62 zł. Należy jednak w tym miejscu podkreślić, że lokal był wynajmowany od 1990 r. jeszcze przez matkę pozwanego, a w trakcie jego zeznań wskazywał on, że już wówczas trzeba było go wyremontować. Podkreślił, że w 2000 r. również był wykonywany remont, natomiast nie wskazywał, że wówczas samodzielnie wynajmował ten lokal /k. 175v.-176v./. Kwestia wynajmowania tego lokalu przez matkę pozwanego jest nową okoliczność, której nie powoływał on w sprzeciwie od nakazu zapłaty, a nie przedstawił żadnej umowy najmu tego lokalu obowiązującej w 2000 r., nie wskazał nawet jakie warunki umowy wówczas obowiązywały i pomiędzy jakimi stronami. Pojawiają się więc wątpliwości związane z tym, kto wynajmował lokal w 2000 r., czego strona pozwana nie wskazuje, a przecież umowa najmu wyjaśniłaby te okoliczności. Istotne bowiem jest to, że należności z tytułu nakładów na wynajęty lokal może ewentualnie dochodzić najemca z nich korzystający, a nie osoba trzecia. Pozwany przy tym, w trakcie przesłuchania /k. 175v./, wskazał, że prowadził sklep (...) w 2004 r. Podkreślił również, że od 1990 r. lokal wynajmowany był przez jego matkę. Z porównania tych zeznań można wyciągnąć wniosek, że do 2004 r. to matka pozwanego wynajmowała lokal, a co za tym idzie jego roszczenia w tej części nie były zasadne. W innym przypadku data 2004 r. byłaby zupełnie oderwana od meritum sprawy, a przecież nie o to chodzi, aby padała ona w kontekście okoliczności nieistotnych dla jej rozpoznania. Jednocześnie nic nie sto na przeszkodzie, aby okoliczność wynajmowania lokalu przez matkę pozwanego i czas trwania tego najmu przywołać w twierdzeniach okoliczności faktycznych w sprzeciwie. Jednocześnie żona pozwanego wskazywała, że pozwany prowadził tam działalność około 25 lat /k. 145v./, a więc musiał prowadzić ją również z matką (jego żona jednak w ogóle nie wspomina o jego matce), ale on z kolei wskazywał, że to pierwotnie matka wynajmowała ten lokal. Natomiast H. K. wskazuje, że jego współpraca z pozwanym trwała od 2004 r., ale on wcześniej wynajmował już lokal /k. 175/, z tym że nie wiedział jak prawna sytuacja wyglądała przed 2004 r., bo wtedy nie był zarządcą. Trzeba także podkreślić, że pozwany w swoich zeznaniach zaznacza, iż wspólnie z matką i p. Z. ustalili w 2000 r. dokonanie remontu, ale co do rozliczeń nie było żadnych ustaleń /k. 176v./. Ta okoliczność ponownie prowadzi do wniosku, że pozwany nie wyjaśnił kto był wówczas najemcą. Ustalanie remontów wspólnie z matką wskazuje, że to ona była najemcą (pozwany tylko z nią prowadził tam działalność) – pozwany niczego innego nie wskazuje, przy czym jego zeznania w tej części są sprzeczne z okolicznościami podniesionymi przez niego w sprzeciwie od nakazu zapłaty, gdyż tamże podkreślał, iż nieprzerwanie wynajmował lokal od początku lat 90-tych /k. 32/, nie wskazywał zaś, że przecież pierwotnie lokal wynajmowała jego matka, o czym mówił dopiero w trakcie zeznań. Porównanie zaś jego zeznań z zeznaniami jego żony oraz H. K. prowadzi do wniosku, że pozwany razem z matką prowadził sklep od lat 90-tych ubiegłego wieku; pierwotnie umowę najmu zawarła jednak jego matka. Natomiast pierwsza, przedstawiona w sprawie, umowa najmu, w której jako najemca widnieje pozwany pochodzi z 2007 r. Zaznaczenia wymaga również to, że pozwany nie zachował żadnych rachunków dotyczących remontu z 2000 r. – to tylko podkreśla, że stosunek prawny pomiędzy stronami w zakresie tego remontu wykluczał jego rozliczenie bądź został rozliczony w czynszu, ewentualnie pozwany nie był wówczas najemcą tego lokalu, dlatego nie było konieczne przechowywanie rachunków do ewentualnego potrącenia. Żadne z ostatnich twierdzeń nie jest stanowcze, ale to jedynie podkreśla, że pozwany, na którym ciążył ciężar wykazania, że wierzytelność z tytułu remontu mu przysługuje, nie wykazał okoliczności podstawowych dla jej istnienia (art. 6 k.c.). Wszystkie te okoliczności prowadzą do wniosku, że remont przeprowadzony w 2000r. dotyczył okresu, w którym pozwany nie wykazał, że był najemcą lokalu (na to wskazuje chociażby to, że sam podkreśla, iż najemcą od lat 90-tych była jego matka, nie wskazuje kiedy przestała ona być najemcą, a ustalenia co do tego remontu były prowadzone także z nią – skoro nie była najemcą, to nie było koniczności ani potrzeby dokonywania także przez nią ustaleń co do remontu). To pozwanego zaś obciąża ciężar wykazania okoliczności uzasadniających potrącenie (art. 6 k.c.). Z tych powodów ewentualne wydatki pozwanego na remont dokonany w 2000 r. nie mogą obciążać powódki, a co za tym idzie nie mogą stać się podstawą wierzytelności przedstawionej do potrącenia (art. 498 § 1 k.c.). Należy także podkreślić, że pozwany nie wskazywał, iż jakiekolwiek remonty były dokonywane w 2013 r. W takich okolicznościach sprawy nie może też być mowy o zajściu przesłanek do zastosowania innych, wskazanych w apelacji, przepisów prawa materialnego. Pozwany dochodzi wywodzi bowiem swoje uprawnienie związane z potrąceniem z wierzytelności ze stosunku najmu lokalu, ale okoliczności w tym zakresie nie zostały przez niego wykazane (remont z 2000 r.) bądź strony inaczej ustaliły (remont z 2012 r.). Zastosowana przez Sąd Rejonowy regulacja prawna jest prawidłowa (art. 659 § 1 i 2 k.c. w związku z art. 481 § 1 k.c.). Sąd Rejonowy jedynie nie wskazał podstawy orzeczenia o kosztach sądowych, a stanowi ją art. 113 ust. 1 ustawy z 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (t.j. Dz. U. 2016, poz. 623 ze zm.) w związku z art. 98 § 1 k.p.c., nie ma to jednak znaczenia dla prawidłowości rozstrzygnięcia, gdyż orzeczenie, w tej części, jest pomimo tego prawidłowe. Nie zostały naruszone przepisy procesowe podniesione w ramach zarzutów apelacyjnych, a szczegółowe odnoszenie się do nich nie jest konieczne z uwagi na powyżej przedstawioną ocenę zgłoszonych do potrącenia wierzytelności z dwóch remontów. Dlatego też obszerne zarzuty apelacji nie mogły zostać uwzględnione, co doprowadziło do jej oddalenia z uwagi na bezzasadność. Nie oznacza to jednak, że strona pozwana nie może w postaci powództwa wystąpić o zapłatę chociażby nakładów poczynionych w 2000r., jeżeli oczywiście wykaże okoliczności konieczne do uwzględnienia takiego powództwa. W rozpoznawanej sprawie pozwany nie wykazał, że tego rodzaju naprawy (remonty) zostały wykonane z uwagi na to, że lokal nie nadawał się do umówionego użytku, wynajmujący w wyznaczonym terminie odmówił dokonania tych napraw, a z umowy najmu nie wynikały inne okoliczności. Mając powyższe na uwadze, na podstawie art. 385 k.p.c., oddalono apelację jako bezzasadną. O kosztach postępowania odwoławczego orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w związku z § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. poz. 1800 ze zm.) oraz § 10 ust. 1 pkt 1 tego rozporządzenia, gdyż pozwany przegrał sprawę. SSR (del.) Tomasz Kita SSO Barbara Braziewicz SSO Roman Troll
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.