← Polska

I Ca 178/17

Sygn. akt I Ca 178/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 7 czerwca 2017 roku Sąd Okręgowy w Sieradzu Wydział I Cywilny w składzie: Przewodniczący SSO Joanna Składowska Sędziowie SSO Elżbie

§ 1

k.p.c., zaś stosowny zarzut w tym zakresie został przez pozwanego wzajemnego podniesiony. Wprawdzie zgodnie z treścią § 2 cytowanego przepisu jeżeli szkoda wynikła ze zbrodni lub występku, roszczenie o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem lat dwudziestu od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia, to jednak powód wzajemny nie wykazał w toku postępowania, aby zachowanie pozwanego wzajemnego stanowiło czyn tego rodzaju. O kosztach postepowania w zakresie pozwu wzajemnego orzeczono na zasadzie odpowiedzialności za wynik procesu wyrażonej w art. 98 § 1 k.p.c. i w całości obciążono nimi powoda wzajemnego. Apelację od wyroku Sądu Rejonowego wniósł pozwany (powód wzajemny), zaskarżając orzeczenie: - w części dotyczącej powództwa głównego - w zakresie punktu 1 i 5; - w części dotyczącej powództwa wzajemnego - w zakresie punktu 1 i 2, w części dotyczącej oddalenia powództwa, co do kwoty 5 000 złotych z tytułu naruszenia dobra osobistego nietykalności mieszkania. Zaskarżonemu orzeczeniu, w części dotyczącej powództwa głównego zarzucił: I. naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na treść zaskarżonego wyroku, a to:

  1. a)art. 217 § 2 k.p.c. w zw. z art. 207 § 6 k.p.c., polegające na ich niezastosowaniu i dopuszczeniu przez Sąd pierwszej instancji spóźnionych wniosków dowodowych powoda z opinii biegłego z zakresu pulmonologii oraz choroby płuc, laryngologii, stomatologii i medycyny sądowej, co w konsekwencji doprowadziło do oparcia ustaleń faktycznych na dowodach niedopuszczalnych, albowiem z mocy prawa spóźnionych;
  2. b)art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 6 kc, polegające na przekroczeniu zasady swobodnej oceny dowodów i uznaniu, że powód udowodnił poniesienie kosztów leczenia stomatologicznego w związku z zachowaniem pozwanego, podczas gdy brak dostatecznego dowodu na poniesienie przez powoda kosztów leczenia w wysokości 450 złotych w związku z zachowaniem pozwanego, a takim dowodem nie może być zaświadczenie lekarskie, które nie wskazuje nawet, daty wykonania leczenia, ani daty jego wydania, a ponadto z opinii biegłego z zakresu stomatologii z dnia 5 października 2016 r. wynika, że uszkodzenie zęba nie wiązało się z koniecznością leczenia stomatologicznego opisanego w zaświadczeniu, a więc brak związku przyczynowego między leczeniem stomatologiczny powoda, a zachowaniem pozwanego; II. naruszenie przepisów prawa materialnego, a to:
  3. a)art. 445 § 1 k.c. polegające na jego błędnym zastosowaniu i określeniu kwoty zadośćuczynienia na kwotę 22 000 złotych, a więc kwotę rażąco wygórowaną, mając na względzie zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, podczas gdy zakres cierpień doznanych przez powoda był nieznaczny, krótkotrwały i niepowodujący ograniczeń życiowych;
  4. b)art. 362 k.c. polegające na jego niezastosowaniu i nienależytym uwzględnieniu zakresu przyczynienia się powoda do powstania szkody, podczas gdy to zachowanie powoda miało przeważający wpływ na powstanie zatargu osobistego między stronami, a także na powstanie i rozmiar szkody;
  5. c)art. 440 kc. poprzez jego niezastosowanie i nie dokonanie miarkowania wysokości zadośćuczynienia, podczas gdy sytuacja majątkowa pozwanego W. G. jest bardzo trudna, a za ograniczeniem zadośćuczynienia przemawiają zasady współżycia społecznego. Natomiast w części dotyczącej powództwa wzajemnego: I.naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na treść zaskarżonego wyroku, a to art. 233 § 1 k.p.c. polegające na przekroczeniu zasady swobodnej oceny dowodów i uznaniu, że powód wzajemny W. G. nie dysponował tytułem prawnym do lokalu, aby formułować roszczenie o naruszenie dobra osobistego w postaci nietykalności mieszkania, podczas gdy prawidłowa analiza dowodów prowadzić winna do stwierdzenia, że powód wzajemny legitymował się prawem do lokalu w postaci użyczenia, albowiem stale, także w dniu zdarzenia, mieszkał w tym mieszkaniu razem ze swoją ówczesną partnerką i małoletnim dzieckiem, które w chwili zdarzenia kładł do snu; II.naruszenie przepisów prawa materialnego, a to art. 24 § 1 k.c. polegające na jego niezastosowaniu i braku zasądzenia na rzecz powoda wzajemnego zadośćuczynienia za naruszenie dobra osobistego w postaci nietykalności mieszkania, podczas gdy ze zgromadzonych dowodów wynika, że pozwany wzajemny naruszył dobro osobiste powoda wzajemnego poprzez niezapowiedziane i gwałtowne wtargnięcie do mieszkania zajmowanego przez powoda wzajemnego i zaatakowanie obecnego tam powoda wzajemnego. Mając na uwadze powyższe zarzuty wniósł o: 1. zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa głównego w całości i zasądzenie od powoda L. L. na rzecz pozwanego W. G. kosztów procesu za postępowanie przed Sądem pierwszej i drugiej instancji w wysokości wg norm przepisanych; 2. uchylenie orzeczenia o kosztach zawartego w punkcie 5 wyroku, dot. powództwa głównego; 3. zmianę zaskarżonego wyroku poprzez zasądzenie od pozwanego wzajemnego L. L. na rzecz powoda wzajemnego W. G. kwoty 5 000 złotych wraz z ustawowymi odsetkami liczonymi od dnia wniesienia pozwu wzajemnego do dnia zapłaty oraz zasądzenie od pozwanego wzajemnego L. L. na rzecz powoda wzajemnego W. G. kosztów procesu w tym zakresie za postępowanie przed Sądem pierwszej i drugiej instancji w wysokości wg norm przepisanych. Powód (pozwany wzajemny) wniósł o oddalenie apelacji na koszt apelującego. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja zasługuje na częściowe uwzględnienie. Za niezasadny należało uznać zarzut naruszenia art. 217 § 2 k.p.c. w zw. z art. 207 § 6 k.p.c. Z całą pewnością nie można wymagać, by w pozwie znalazły się twierdzenia i dowody, które zakładają określoną obronę pozwanego i jego stanowiska w kwestii stosunku prawnego będącego podstawą roszczenia. O tym, czy zaistniała potrzeba późniejszego zgłoszenia wniosków dowodowych, decydują okoliczności i uwarunkowania związane z tokiem konkretnej sprawy, a przepisy o prekluzji dowodowej nie mogą być stosowane w sposób formalistyczny kosztem możliwości merytorycznego rozpoznania sprawy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 lipca 2008 r., III CSK 65/08, LEX nr 448045). Dopiero odpowiedź na pozew staje się dla powoda źródłem wiedzy, w jakim zakresie zgłoszone roszczenia są kwestionowane i jakie w związku z tym fakty są sporne, wymagając tym samym przeprowadzenia dowodów. Zgłoszenie ich na pierwszym terminie rozprawy po doręczeniu odpisu odpowiedzi na pozew, w szczególności, gdy na wcześniejszym etapie rozstrzygane są kwestie związane z dopuszczalnością powództwa oraz właściwością sądu, co miało miejsce w sprawie przedmiotowej, z całą pewnością jest momentem właściwym. Tym bardziej, że w przedmiotowym postępowaniu chodziło jedynie o uszczegółowienie pewnych okoliczności, bowiem sam fakt doznania przez powoda określonych obrażeń ciała wynikał ze skazującego wyroku sądu karnego. Trzeba również zaznaczyć, że zgłoszenie wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii biegłych nie spowodowało zwłoki w postępowaniu, bowiem rozprawa ulegała odroczeniu także z uwagi na konieczność realizacji wniosku dowodowego strony pozwanej o przesłuchanie świadka J. Z.. Zgodzić się natomiast należy z zarzutem naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. Otóż dowodu w postaci zaświadczenia wystawionego przez stomatolog E. M. Sąd Rejonowy nie ocenił właściwie w kontekście całokształtu materiału dowodowego, czyniąc na jego podstawie ustalenie, że poniesienie przez powoda kosztu leczenia stomatologicznego w wysokości 450 złotych pozostawało w związku ze spowodowanymi przez pozwanego obrażeniami ciała. Jak wynika z opinii biegłego z zakresu stomatologii wydanej w sprawie, w wyniku pobicia L. L. doznał ułamania brzegu siecznego zęba typ I wg E.. Uraz taki może, ale nie musi wymagać zachowawczego leczenia stomatologicznego pod postacią wygładzenia istniejącego ukruszenia. Tymczasem ze złożonego przez powoda zaświadczenia wynika, że zgłosił się do stomatologa 14 grudnia 2012r., a zatem po ponad trzech latach po zdarzeniu (!). W trakcie leczenia uwidoczniło się duże złamanie korony, a poniesiony koszt objął leczenie kanałowe i odbudowę koroną protetyczną. Wobec tak dużego odstępu czasowego pomiędzy zdarzeniem a leczeniem oraz jednoznacznej treści opinii biegłego, powiązanie tego wydatku z obrażeniami spowodowanymi przez pozwanego jawi się jako zupełnie dowolne. W zakresie zarzutów naruszenia prawa materialnego podzielić należy te dotyczące uchybieniu przez Sad pierwszej instancji art. 362 i 445 § 1 k.c. Przede wszystkim nie może budzić wątpliwości, że swoim zachowaniem powód przyczynił się do powstania szkody, co zauważył również Sąd Rejonowy, nie przydając jednak temu faktowi właściwego znaczenia i nie wyciągając konsekwencji w postaci odpowiedniego zmniejszenia świadczenia, zgodnie z art. 362 k.c. Powód zdawał sobie sprawę ze wzburzenia pozwanego, którego źródłem było zachowanie L. L.. Udał się do mieszkania, które ten zajmował w godzinach nocnych w towarzystwie jeszcze jednego mężczyzny, będąc nastawionym na konfrontację. Mógł i powinien spodziewać się, że dojdzie do scysji, która może wywołać agresję W. G.. Powód był więc inicjatorem zajścia. Powyższe, choć nie usprawiedliwia zachowania pozwanego (Sąd karny wykluczył działanie w obronie koniecznej), daje w ocenie Sądu Okręgowego podstawę do przyjęcia, że stopień przyczynienia się powoda wynosi 50 % i w takim zakresie przyznane mu świadczenie winno podlegać zmniejszeniu. W zakresie podnoszonego przez skarżącego zarzutu naruszenia prawa materialnego w postaci art. 445 § 1 k.c. zauważyć należało, że oczywiście orzekanie o wysokości zadośćuczynienia, z zachowaniem postulatu „odpowiedniości” wyrażonego wprost w tym przepisie, należy do swobodnego uznania sądu (przede wszystkim sądu pierwszej instancji). W dyskrecjonalną władzę sędziego sąd odwoławczy ingerować nie może, o ile sąd pierwszej instancji prawidłowo zbadał i ocenił wszystkie okoliczności sprawy. Atrybut swobody orzekania o wysokości zadośćuczynienia wynika z faktu, iż nie istnieją żadne zobiektywizowane, ustawowo określone kryteria pozwalające sądowi na rozstrzygnięcie o zadośćuczynieniu we wprost określonych przedziałach pieniężnych. Tym niemniej Sąd odwoławczy może i powinien dokonać korekty wysokości zasądzonego zadośćuczynienia pieniężnego za krzywdę wówczas, gdyby w wyniku rozpoznania przez niego apelacji okazało się, przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności sprawy, że jest ono rażąco wygórowane, albo rażąco niskie. W tej kwestii wielokrotnie wypowiadała się judykatura, między innymi Sąd Najwyższy w wyroku z 18 listopada 2004 roku, sygn. akt I CK 219/04, czy też w wyroku z 27 lutego 2004 roku, sygn. akt V CK 282/03. Należy zgodzić się ze skarżącym, iż przyznane przez Sąd Rejonowy zadośćuczynienie jest nieadekwatne do rozmiaru krzywdy powoda. Zakres cierpienia spowodowanych złamaniem żeber dotyczył dolegliwości bólowych i trudności z oddychaniem. Maksymalnie dolegliwości te mogły trwać do 6 miesięcy, przy czym stopniowo ustępowały. Hospitalizacja była zaledwie kilkudniowa. W leczeniu stosowano jedynie standardowe leki przeciwbólowe. Ograniczenia życiowe powoda mogły być spowodowane jedynie bólem wywołanym złamaniem żeber. Zakres cierpień powoda związanych z urazem twarzy był nieznaczny, krótkotrwały, niepowodujący ograniczeń życiowych powoda. Ułamanie zaś brzegu siecznego zęba typ I wg E., jakiego doznał powód nie powodował żadnych dolegliwości. Ponadto powód jest osobą stosunkowo młodą, zaradną życiowo, a funkcję kompensacyjną w zakresie doznanej krzywdy spełnia również świadczenie przyznane w postępowaniu karnym, które zostało wypłacone. W tych okolicznościach to suma 14 000 złotych jawi się jako właściwa i winna ona ulec zmniejszeniu, o 50 %, czyli do 7 000 złotych. Nie sposób podzielić natomiast zarzutu naruszenia art. 440 k.c. Jak słusznie zauważył Sąd Rejonowy, miarkowanie świadczenia na podstawie tego przepisu jest dopuszczalne ze względu na stan majątkowy poszkodowanego lub osoby odpowiedzialnej za szkodę, jeżeli jest to usprawiedliwione w świetle zasad współżycia społecznego. W sytuacji, gdy szkoda została wyrządzona przestępstwem umyślnym skierowanym przeciwko poszkodowanemu, ograniczenie obowiązku naprawienia szkody z uwagi na stan majątkowy sprawcy byłoby sprzeczne z tymi zasadami, a zatem jest niedopuszczalne. Odnosząc się natomiast do zarzutów związanych z powództwem wzajemnym, przede wszystkim należy wskazać, iż - jak prawidłowy przyjął również Sad pierwszej instancji - ewentualne roszczenia powoda wzajemnego są przedawnione. Zostały bowiem zgłoszone po upływie trzech lat od kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i osobie zobowiązanej do jej naprawienia (art.

§ 1

k.c.) - data zdarzenia 29 sierpnia 2009 r., data złożenia pozwu wzajemnego - 11 lutego 2014 r. Skarżący zaś nie odnosi się do tej kwestii. Pozwany wzajemny mógł zatem, zgodnie z art. 117 § 2 k.c. uchylić się od zaspokojenia roszczenia, co uczynił, podnosząc stosowny zarzut. Powód wzajemny nie powołał się na sprzeczność działań pozwanego wzajemnego w tym zakresie z zasadami współżycia społecznego (art. 5 k.c.). Nie wykazał również przerwania lub zawieszenia biegu przedawnienia, czy też jego przedłużenia wobec charakteru czynu będącego zbrodnią lub występkiem (art.

§ 2k.c.).

Tym niemniej, należy podzielić zapatrywanie Sądu pierwszej instancji, że powód wzajemny nie określił nawet, w jaki sposób wejście do mieszkania pozwanego wzajemnego miałoby skutkować krzywdą, związaną z naruszeniem jego rzekomego dobra osobistego. W toku postępowania powód wzajemny koncentrował się na wykazywaniu - jako przyczyny jego krzywdy - uderzenia go w twarz przez pozwanego wzajemnego, nie zaś wejścia przez niego do lokalu. Niezależnie również od wpływu istnienia tytułu prawnego do zajmowania mieszkania na możliwość naruszenia dobra osobistego w postaci jego nietykalności, warto zauważyć, że w sytuacji, kiedy wejście do lokalu następuje - jak ustala Sad pierwszej instancji - z woli, a nawet na żądanie innego domownika, nie może być mowy o bezprawności działania. Może być mowa jedynie o naruszeniu nietykalności cielesnej, a w tym zakresie Sąd Rejonowy uznał powództwo za nieudowodnione, z czym skarżący nie polemizuje. Wobec powyższego Sąd Okręgowy, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c., zmienił zaskarżony wyrok, obniżając zasądzoną na rzecz powoda głównego kwotę zadośćuczynienia z 20 000 złotych do 7 000 złotych oraz oddalając również żądanie w zakresie odszkodowania w kwocie 450 złotych, a w pozostałym zakresie - na zasadzie art. 385 k.p.c. - oddalił apelację jako bezzasadną. O kosztach postępowania, zarówno w pierwszej i drugiej instancji, orzeczono na podstawie art. 100 k.p.c., znosząc je między stronami.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.