← Polska

III APa 8/17

Sygn. akt III APa 8/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 31 maja 2017 r. Sąd Apelacyjny w Lublinie III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący - Sędzia SA Elżbi

§ 1

k.p., polegające na jego niezastosowaniu – Sąd I instancji uznał, że powodowi należy się rekompensata określona w art. 151 1 § 1 pkt 1 lit. a k.p. w sytuacjach, gdy praca w nocy nie była jednocześnie pracą w godzinach nadliczbowych. Wnosiła o: 1/ zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w zakresie przenoszącym kwotę 15 607,86 zł oraz roszczenie odsetkowe w zakresie przenoszącym: a/ kwoty 468,52 zł z terminami wymagalności w okresie od 1 stycznia 2009 r. do kwietnia 2011 r., b/ kwotę 0,56 zł z terminem wymagalności określonym na 30 kwietnia 2011 r. (dot. wynagrodzenia za kwiecień 2011 r.), c/ kwotę 713,68 zł z terminem wymagalności określonym na 1 czerwca 2011 r. (dot. wynagrodzenia za maj 2011 r.), d/ kwotę 727,74 zł z terminem wymagalności określonym na 1 lipca 2011 r. (dot. wynagrodzenia za czerwiec 2011 r.), e/ kwotę 849,52 zł z terminem wymagalności określonym na 30 lipca 2011 r. (dot. wynagrodzenia za lipiec 2011 r.) f/ kwotę 197,80 zł z terminem wymagalności określonym na 1 września 2011 r. (dot. wynagrodzenia za sierpień 2011 r.) 2/ zasądzenie od powoda na rzecz pozwanej kosztów procesu za obie instancje według norm przepisanych. Niezależnie od powyższego wnosił w oparciu o przepis art. 415 k.p.c. o nakazanie zwrotu przez powoda stronie pozwanej uiszczonej na jego rzecz na mocy kwestionowanego obecnie wyroku kwoty 7 983 zł. W odpowiedzi na apelację powód wnosił o oddalenie apelacji. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje. Apelacja jest niezasadna i podlega oddaleniu. Ustalenia Sądu I instancji i wyprowadzone na ich podstawie wnioski Sąd Apelacyjny w pełni podziela i przyjmuje za własne. Sprawia to, że nie zachodzi potrzeba powtarzania szczegółowych ustaleń faktycznych oraz dokonanej w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku interpretacji przepisów prawa mających zastosowanie w sprawie niniejszej. Jeżeli więc uzasadnienie orzeczenia sądu pierwszej instancji, sporządzone zgodnie z wymaganiami art. 328 § 2 k.p.c., spotyka się z pełną akceptacją sądu drugiej instancji, to wystarczy, że da on temu wyraz w treści uzasadnienia swego orzeczenia (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 22 kwietnia 1997 r., II UKN 61/97, publ. OSNAP 1998, nr 3, poz. 104 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 stycznia 1999 r., I PKN 21/98, publ. OSNAP 2000, nr 4, poz. 143). Odnosząc się zatem bezpośrednio do zarzutów apelacji stwierdzić należy ich niezasadność. W niniejszej sprawie skarżąca spółka kwestionowała przede wszystkim przyjęte przez Sąd I instancji ustalenia odnośnie systemu pracy, jaki obowiązywał powoda w trakcie zatrudnienia u pozwanego pracodawcy. W ocenie skarżącej względem powoda zastosowanie miał system zadaniowego pracy, a nie system podstawowy, jak przyjął Sąd Okręgowy. Sąd Apelacyjny podziela ustalenia Sądu I instancji w tym przedmiocie, nie dostrzegając tym samym naruszenia przez Sąd Okręgowy art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przyjęcie, że powód świadczył pracę w zadaniowym systemie czasu pracy. Skuteczne postawienie zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. wymagało wykazania przez skarżącą, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, to bowiem jedynie może być przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej, niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu, chyba że strona jednocześnie wykaże, iż ocena dowodów przyjęta przez sąd za podstawę rozstrzygnięcia przekracza granice swobodnej oceny dowodów (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 10 kwietnia 2000 r., V CKN 17/00 opubl. OSNC 2000/10/189 oraz z dnia 5 sierpnia 1999 r., II UKN 76/99 opubl. OSNP 2000/19/732). W sprawie niniejszej skarżąca nie wykazała, ażeby doszło do przekroczenia granicy swobodnej oceny dowodów. Jak słusznie wskazał Sąd I instancji, w żadnej z zawartych przez strony sporu umów o pracę oraz aneksów nie znajduje się postanowienie precyzujące system czasu pracy powoda. Regulamin pracy (...) spółki z o.o. z dnia 27 maja 2008 r. przewiduje system podstawowy, zadaniowy oraz równoważnego czasu pracy. Zastosowanie jednego z nich odbywa się natomiast zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa pracy w tym zakresie. Regulamin nie zawiera wykazu stanowisk objętych danym systemem czasu pracy. Zgodnie z art. 140 k.p. w przypadkach uzasadnionych rodzajem pracy lub jej organizacją albo miejscem wykonywania pracy może być stosowany system zadaniowego czasu pracy. Pracodawca, po porozumieniu z pracownikiem, ustala czas niezbędny do wykonania powierzonych zadań, uwzględniając wymiar czasu pracy wynikający z norm określonych w art. 129. Z powyższego przepisu wynika, że do zastosowania systemu zadaniowego niezbędne jest porozumienie z pracownikiem, rozumiane jako konsultacja lub poinformowanie pracownika odnośnie zastosowanego systemu czasu pracy. Nie można zgodzić się z argumentacją skarżącej, jakoby w sytuacji braku regulacji w kodeksie pracy w zakresie sposobu wprowadzenia w stosunku do konkretnego pracownika zadaniowego systemu czasu pracy przyjąć można, że powód – świadczył pracę w zadaniowym systemie czasu pracy „per facta concludentia”, tj. w sposób dorozumiany. Pracownik powinien mieć świadomość, że obowiązuje go zadaniowy system czasu pracy i że w takim systemie świadczy pracę (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 13 października 2016 r., sygn. III APa 7/16, Lex nr 2166595). Temu służy między innymi regulacja zawarta w art. 29 § 3 pkt 1 k.p. Tymczasem w materiale dowodowym brak jest jakichkolwiek porozumień w tym zakresie. Zasadnie przy tym stwierdził Sąd I instancji, że takim porozumieniem, bądź informacją nie jest pismo z dnia 13 stycznia 2012 r., w którym pracodawca po niemal 7 latach od zatrudnienia poinformował powoda o tym, że jest on objęty zadaniowym systemem czasu pracy. Trafnie więc przyjął Sąd Okręgowy, że zawierając umowę o pracę strony nie uzgodniły, że powoda obowiązywać będzie zadaniowy czas pracy, a w trakcie zatrudnienia pracodawca nie poinformował o tym powoda. Niezależnie od powyższego stwierdzić należy, że charakter pracy powoda nie uzasadniał przyjęcia, że swoje obowiązki pracownicze wykonywał w systemie zadaniowego czasu pracy. System zadaniowego czasu pracy ma odmienny charakter w stosunku do pozostałych systemów czasu pracy. Jest to system opierający się w znacznej mierze na samodzielności pracownika w zakresie organizacji pracy. Pracodawca wyznacza konkretne zadania oraz ustala (po porozumieniu z pracownikiem) czas konieczny do ich realizacji. Kwestie rozłożenia zadań, faktycznego czasu ich wykonywania czy wprowadzania przerw powierza się pracownikowi. System zadaniowy może być ustanowiony, gdy utrudnione jest precyzyjne określenie momentu rozpoczęcia i zakończenia pracy, a także trudna lub niemożliwa jest kontrola czas poświęconego na wykonywanie pracy. Zadania pracownika powinny być tak określone, aby ich wykonanie było możliwe w ramach norm czasu pracy określonych w art. 129 k.p. (por. Komentarz do kodeksu pracy, K. Stefański). W niniejszej sprawie powód pracował wedle planu ustalonego na początku danego cyklu pracy. Jego zadaniem jako przedstawiciela handlowego (farmaceutycznego) było odwiedzenie minimum 10 aptek dziennie. Pozwana spółka używała licznych programów i systemów komputerowych, pozwalających na weryfikację czasu wykonywania czynności skarżącego. System Monitoring Plus pozwalał na namierzenie telefonu przedstawiciela, system (...) pozwalał na namierzenie samochodów służbowych oraz umożliwiał przełożonym weryfikację, jakie miejsca odwiedził powód w danym dniu. Ponadto sam powód zobowiązany był do wysyłania zamówień poprzez platformę online F., natomiast za pomocą systemu (...) powód raportował przełożonym odwiedziny w konkretnych aptekach. Wobec powyższego nie sposób przyjąć, aby pracodawca miał trudności w zweryfikowaniu czasu pracy, jak również zakresu pracy powoda w danym dniu. Sama specyfika branży powoda, w której był zatrudniony, również nie może być samodzielną podstawą ustaleń, że powoda obowiązywał zadaniowy system czasu pracy. Nadto zeznania świadków: J. F. i Z. S. nie potwierdziły, aby powód wykonywał obowiązki w systemie zadaniowego czasu pracy. Z opinii biegłych istotnie wynikało, że powód okazjonalnie świadczył pracę w wymiarze poniżej 8 godzin dziennie, okoliczność ta nie może jednak przemawiać w sposób automatyczny za przyjęciem, że pracował wedle zadaniowego czasu pracy. W związku z powyższym należało przyjąć, że powód pracował w podstawowym systemie czasu pracy. Tym samym w ocenie Sądu Apelacyjnego nie doszło do naruszenia przepisów prawa materialnego w postaci art. 140 k.p. i art. 150 § 1 k.p. Skarżąca spółka zmierzała nadto w apelacji do wykazania, że powód w praktyce nie wykonywał pracy w godzinach nadliczbowych w wymiarze przyjętym przez Sąd I instancji, tj. ponad normy wynikające z art. 129 § 1 k.p.c. Podkreślić należy, że w sprawie dopuszczona została opinia biegłych sądowych z zakresu informatyki i rachunkowości. W ocenie Sądu Apelacyjnego opinia ta jest rzetelna i szczegółowa, była na wniosek stron uzupełniana w celu wyjaśnienia jakichkolwiek wątpliwości. W złożonej apelacji skarżąca nie domagała się dopuszczenia dowodu z opinii innych biegłych sądowych. Z przedmiotowej opinii wynika, że powód – wbrew twierdzeniom pozwanej - wykonywał swoje obowiązki w godzinach nadliczbowych. Okresy te zostały precyzyjnie wskazane przez biegłych. Powyższa okoliczność nie prowadzi do zatem do naruszenia art. 129 k.p. w niniejszej sprawie. Skarżąca w apelacji przedstawiła konkurencyjne do treści opinii wyliczenia odnośnie wynagrodzenia należnego powodowi z uwagi na pracę w porze nocnej, zarzucając Sądowi I instancji naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez oparcie wynagrodzenia powoda wyłącznie na wyliczeniach biegłych, bez ich jakiejkolwiek weryfikacji. Powyższa opinia jest w ocenie Sądu Apelacyjnego prawidłowa, również w zakresie wynagrodzenia w porze nocnej. Zgodnie z art.

§ 1k.p.c.

pracownikowi wykonującemu pracę w porze nocnej przysługuje dodatek do wynagrodzenia za każdą godzinę pracy w porze nocnej w wysokości 20 % stawki godzinowej wynikającej z minimalnego wynagrodzenia za pracę, ustalanego na podstawie odrębnych przepisów. Biegli dokonali, dysponując dokumentacją przedłożona im przez strony, dokonali szczegółowych, precyzyjnych wyliczeń, także pod kątem należnego powodowi wynagrodzenia w porze nocnej. Zarówno opinia uzupełniająca, jak i opinia ustna jest w całości przekonująca i wiarygodna. Strona pozwana, reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika, nie zgłaszała zastrzeżeń tego rodzaju do opinii, kwestia obliczeń wynagrodzenia w porze nocnej nie była w ogóle kwestionowana przed Sądem I instancji. W ocenie Sądu Apelacyjnego nie doszło w powyższym zakresie do naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., a w konsekwencji do naruszenia art.

§ 1k.p.c.

Jeżeli skarżąca kwestionuje stan faktyczny, to bezskuteczny jest zarzut naruszenia prawa materialnego, gdyż skarżąca odnosi go do stanu faktycznego , który sam postuluje w apelacji, a nie do stanu faktycznego stanowiącego podstawę orzeczenia Sądu. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 322 k.p.c. stwierdzić należy jego bezzasadność. Rozwiązanie przyjęte w art. 322 k.p.c. pozwala na rozstrzygnięcie spraw, w których ścisłe udowodnienie wysokości żądania (przy niewątpliwej jego słuszności co do zasady) jest niemożliwe lub nader utrudnione, a ze względu na charakter wiążących strony stosunków prawnych istotne jest ich szybkie rozstrzygnięcie (por. wyrok z dnia 19 lutego 2010r. II PK 217/09, Legalis nr 364364) Tak jest niewątpliwie w przypadku roszczenia pracownika o wynagrodzenie za pracę, które jest traktowane jak roszczenie o dochody. Ze względu na charakter świadczenia pracodawcy z tytułu zatrudnienia pracownika (w postaci wynagrodzenia za pracę) ważniejsze może okazać się w miarę szybkie zasądzenie na rzecz pracownika choćby części dochodzonej przez niego z tego tytułu należności kosztem drobiazgowego ustalania jej rzeczywistej wysokości, co ostatecznie może się okazać i tak niemożliwe, np. z powodu braku rzetelnej ewidencji czasu pracy albo w ogóle zaniechania przez pracodawcę prowadzenia takiej ewidencji. Brak możliwości ścisłego udowodnienia wysokości żądania lub nadmierne trudności w udowodnieniu tej wysokości, uprawniają i zarazem zobowiązują sąd do zasądzenia odpowiedniej sumy według swej oceny, opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy (wyrok Sądu Najwyższego z 5 czerwca 2007 r., I PK 61/07, OSNP 2008 nr 15-16, poz. 214, wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 13 października 2016 r., sygn.. III APa 7/16). W sytuacji, gdy pracownik udowodnił, że pracował w godzinach nadliczbowych, a jedynie - wobec nieprowadzenia przez pracodawcę ewidencji czasu pracy - nie może udowodnić dokładnej liczby przepracowanych godzin, ustalenie wynagrodzenia może nastąpić według reguł z art. 322 k.p.c. W niniejszej sprawie przyjęta przez Sąd Okręgowy kwota 910 zł za okres od stycznia 2009 r. do kwietnia 2011 r. została ustalona w oparciu o wynagrodzenie za godziny nadliczbowe wyliczone przez biegłą z zakresu księgowości, należne za ostatnie w pełni przepracowane przez powoda miesiące: maj, czerwiec i lipiec 2011 r., uwzględnione jednocześnie w skorelowanych danych dostarczonych przez pozwaną. W ocenie skarżącej powyższe wartości są nieadekwatne w sytuacji, gdy nie uwzględniono danych za miesiące: kwiecień, sierpień i wrzesień 2011 r., gdyż nie były to miesiące nie w pełni przepracowane przez powoda. Powyższe skutkowało, zdaniem skarżącej, wadliwością wynagrodzenia ustalonego na podstawie art. 322 k.p.c. Powyższa argumentacja jest chybiona. Sąd Okręgowy prawidłowo przyjął za podstawę wynagrodzenie za godziny nadliczbowe wyliczone przez biegłą, należne za ostatnie w pełni przepracowane przez powoda miesiące. W sytuacji braku ewidencji czasu pracy i konieczności zastosowania instytucji z art. 322 k.p.c. nieuprawnione było przyjmowanie wartości z niepełnych miesięcy, co w oczywisty sposób musiałoby wpłynąć na wysokość i tak orientacyjnej kwoty zasądzonej tytułem należnego wynagrodzenia. Reasumując, zaskarżony wyrok jest prawidłowy i odpowiada prawu, apelacja nie zawiera natomiast żadnej argumentacji przemawiającej za uwzględnieniem złożonego środka zaskarżenia. Mając powyższe na względzie Sąd Apelacyjny, na podstawie art. 385 k.p.c., oddalił apelację.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.