poprzez nieodroczenie rozprawy zaplanowanej na 3 stycznia 2017 roku pomimo złożenia przez pełnomocnika powoda wniosku o odroczenie rozprawy z dnia 2 stycznia 2017roku, który został wniesiony do Sądu dzień przed rozprawą (adnotacja na wniosku - data wpływu 02-01-2017), a do którego załączone zostało zwolnienie L-4, zaświadczenie lekarskie oraz wydruk paragonu fiskalnego wraz z informacją, że z uwagi na okres świąteczny potwierdzenie zwolnienia przez lekarza sądowego może nastąpić dopiero w dniu 04.01.2017 r. gdyż dopiero na ten dzień było najwcześniej możliwe umówienie wizyty u lekarza sądowego, a które zostało następnie złożone do akt (zaświadczenie nr (...) wystawione przez lekarza sądowego), a następnie mimo, że to była pierwsza rozprawa, wydanie postanowienia o oddaleniu wniosku o przesłuchanie świadka R. B., dopuszczenie i przeprowadzenie dowodów z przesłuchania A. G. oraz M. D. i zamknięcie rozprawy bez udziału pełnomocnika powoda i bez możliwości zadawania pytań świadkom, zaprezentowania wniosków i stanowiska procesowego, a także bez możliwości zabrania przez niego głosu przed zamknięciem rozprawy, co doprowadziło do pozbawienia powoda możności obrony jego praw co skutkowało nieważnością postępowania określoną w art. 379 pkt 5 k.p.c. począwszy od rozprawy z dnia 03.01.2017 r. W uzasadnieniu powódka wyjaśniła, że pełnomocnik powoda był chory w okresie od 29.12.2016 r. do 05.01.2017 r., na dowód czego przedłożył wraz z pismem wniesionym w dniu 02.01.2017 r. zwolnienie (...) nr (...) z dnia 29.12.2016 r. wystawione przez lekarza D. J. dotyczące niezdolności do pracy w okresie od 29.12.2016 r. do 05.01.2017 r., wraz z zaświadczeniem lekarskim z dnia 29.12.2016 r. oraz paragonem fiskalnym z dnia 29.12.2016 r. Następnie zaś na potwierdzenie ww. faktów pełnomocnik powoda przedłożył zaświadczenie lekarskie nr (...) z dnia 05.01.2017 r. wystawione przez lekarza sądowego J. G. stwierdzające, że pełnomocnik powoda nie mógł się stawić na rozprawie przed tutejszym Sądem w dniu 03.01.2017 r. pod sygn. akt X GC1522/
Zgodnie z art. 378 § 1 k.p.c. sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę w granicach apelacji; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. Z kolei stosownie do treści art. 386 § 2. k.p.c. w razie stwierdzenia nieważności postępowania sąd drugiej instancji uchyla zaskarżony wyrok i znosi postępowanie w zakresie dotkniętym nieważnością. Nieważność postępowania jako tzw. bezwzględna przyczyna odwoławcza, powoduje bowiem uchylenie zaskarżonego orzeczenia niezależnie od ewentualnego wpływu na treść orzeczenia. Innymi słowy w razie zaistnienia którejkolwiek z przesłanek stwierdzenia nieważności, enumeratywnie wymienionych w art. 379 k.p.c., zawsze aktualizuje się skutek określony w art. 386 § 2 k.p.c. w postaci uchylenia orzeczenia i zniesienia postępowania w zakresie dotkniętym nieważnością, bez względu na istnienie związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy wymienionymi w tym przepisie uchybieniami, a rozstrzygnięciem sądu I instancji. Przepis artykułu 379 pkt 5 k.p.c. przewidujący nieważność postępowania w przypadku pozbawienia strony możliwości obrony swych praw gwarantuje stronie prawo korzystania z przywilejów procesowych, a tym samym zapewnia jej konstytucyjne prawo do sądu i związane z nim prawo do obrony. W prawidłowo prowadzonym postępowaniu strona w granicach zakreślonych przepisami prawa ma bowiem wiedzę na temat toczącego się postępowania, i ma możliwość podnoszenia twierdzeń i zgłaszania dowodów na ich poparcie. W orzecznictwie podkreśla się nadto, że pozbawienie strony możności obrony należy oceniać przez pryzmat konkretnych okoliczności sprawy i nie należy go wiązać wyłącznie z sytuacją całkowitego wyłączenia strony od udziału w sprawie. Pozbawienie strony możności obrony swych praw w procesie oznacza natomiast sytuację, w której sąd nie powinien w ogóle przystępować do merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy. Chodzi tu niewątpliwie o takie uchybienia procesowe popełnione przez sąd, które w praktyce uniemożliwiają stronie podjęcie stosownej obrony, zwłaszcza gdy nie miała ona możliwości usunięcia skutków tych uchybień na następnych rozprawach poprzedzających wydanie wyroku (postanowienia co do istoty sprawy w postępowaniu nieprocesowym) w danej instancji (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 czerwca 2002 r. V CKN 1057/00; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 listopada 2004 r. I CK 226/04). Wyjaśnić przy tym należy, że niemożność obrony swych praw nie musi istnieć w ciągu całego postępowania przed sądem pierwszej instancji, lecz znaczenie ma to, czy występowała ona przy orzekaniu i w postępowaniu bezpośrednio poprzedzającym wydanie orzeczenia. Innymi słowy nieważność postępowania określona w przepisie art. 379 pkt 5 k.p.c. występuje wtedy, gdy strona postępowania wbrew swej woli zostaje faktycznie pozbawiona możności działania w postępowaniu lub jego istotnej części. Natomiast stwierdzenie czy taki stan nastąpił, wymaga rozważenia czy w konkretnej sprawie nastąpiło naruszenie przepisów procesowych, czy uchybienie to miało wpływ na możność działania strony oraz, czy pomimo zaistnienia tych dwóch przesłanek, strona mogła bronić swoich praw. Tylko przy kumulatywnym spełnieniu tych wszystkich przesłanek można mówić o skutkującym nieważnością postępowania pozbawieniu strony możliwości obrony swoich praw. Sąd Okręgowy podzielił stanowisko skarżącego wyrażone w apelacji odnośnie naruszenia przepisów postępowania skutkujących pozbawieniem możności obrony praw, a w konsekwencji nieważnością postępowania. Sąd Odwoławczy zwrócił bowiem uwagę, że stosownie do treści art. 214 § 1 k.p.c., rozprawa ulega odroczeniu, jeżeli sąd stwierdzi nieprawidłowość w doręczeniu wezwania, albo jeżeli nieobecność strony jest wywołana nadzwyczajnym wydarzeniem lub inną przeszkodą, której nie można przezwyciężyć. Taką przeszkodą – co się podkreśla w orzecznictwie - jest choroba strony wykazana zaświadczeniem lekarskim i uniemożliwiająca stawienie się w sądzie (m.in. wyrok SN z dnia 28 listopada 1997 r., I CKU 175/97, Prok. i Pr.-wkł. 1998, nr 5, s. 36; wyrok SN z dnia 18 marca 1981 r., I PRN 8/81, OSNC 1981, nr 10, poz. 201). Z kolei art.
przewiduje szczególne wymagania, jakie muszą być spełnione przez strony, ich przedstawicieli ustawowych, pełnomocników, świadków i innych uczestników postępowania, aby ich niestawiennictwo na wezwanie lub zawiadomienie sądu zostało usprawiedliwione. Konieczne jest przedstawienie zaświadczenia potwierdzającego niemożność stawienia się, wystawionego przez lekarza sądowego. Z kolei jak wynika z okoliczności niniejszej sprawy Sąd Rejonowy wydał wyrok bezpośrednio po zamknięciu rozprawy w dniu 3 stycznia 2017 r. O terminie tej rozprawy pełnomocnik powoda został prawidłowo zawiadomiony, jednak w dniu 2 stycznia 2017 r. o godzinie 14.08 do biura podawczego sądu wpłynęło pismo tego pełnomocnika , w którym wnosił o odroczenie rozprawy z powodu stwierdzonej choroby. Do pisma pełnomocnik powoda załączył zaświadczenie lekarskie wystawione przez lekarza rodzinnego. Wniosek powoda wpłynął do wydziału (co wynika z pieczęci) w dniu 3 stycznia 2017 r. o godz. 10.54 a więc po 24 minutach od rozpoczęcia rozprawy, a 26 minut przed jej zakończeniem (zakończyła się o godz. 11.20). Wniosek ten jednak nie został przedstawiony sędziemu w trakcie trwania rozprawy. Podkreślenia jednak wymaga, że strona nie może ponosić negatywnych skutków spowodowanych zasadami przekazywania pism procesowych z biura podawczego Sądu do wydziału a następnie do akt sprawy. Co prawda Sądowi Odwoławczemu znany jest szereg orzeczeń odnośnie wskazywanej konieczności takiej organizacji pracy kancelarii aby zapewnić zastępstwo. Jednakże nie może też ujść uwadze, że istnieją, lub też mogą zaistnieć takie sytuacje, w których pełnomocnikowi pomimo starań nie uda się takiego zastępstwa zapewnić. Sytuacja taka może mieć miejsce w szczególności w okresie świąteczno – noworocznym, kiedy to wiele osób – także radców prawnych i adwokatów organizuje wyjazdy rodzinne czy wypoczynkowe i w związku z tym znalezienie zastępstwa jest utrudnione. Na taką także sytuację wskazywał skarżący i w ocenie Sądu II instancji brak jest w okolicznościach niniejszej sprawy obiektywnych powodów aby skarżącemu powodowi nie dać wiary. Wskazać przy tym należy, że co prawda pierwotny wniosek o odroczenie nie zawierał jako załącznika zaświadczenia lekarskiego wystawionego przez lekarza sądowego jednakże zaświadczenie takie zostało złożone niezwłocznie po jego uzyskaniu w dniu 5 stycznia 2017 r., a skarżący w sposób przekonujący wskazał na powody nie przedstawienia takiego zaświadczania wraz z wnioskiem. W przedstawionym stanie sprawy Sąd Okręgowy stwierdził, że działanie pełnomocnika powoda który złożył wniosek o odroczenie rozprawy o godz. 14.08 w dniu ją poprzedzającym, mogło budzić w nim uzasadnione przekonanie, że wniosek dotrze do akt przed rozpoczęciem rozprawy. Jak wyżej wskazano fakt, że nie dotarł on przed rozpoczęciem rozprawy nie może obciążać strony. Analizując stan sprawy Sąd Odwoławczy zwrócił uwagę, że złożony przez powoda wniosek o odroczenie rozprawy miał na celu zagwarantowanie i realizację przysługujących mu uprawnień. Nie należy przy tym tracić z pola widzenia, że w toku rozprawy Sąd Rejonowy zapoznał się jedynie z argumentacją strony pozwanej, natomiast powód ze względu na nieobecność nie mógł przedstawić swojego stanowiska w sprawie ani zadawać pytań przesłuchiwanym świadkom, zaś bierność strony powodowej przed terminem rozprawy pozostaje obojętna dla rozstrzygnięcia w tym zakresie, skoro do czasu zamknięcia rozprawy może przedstawiać swoje stanowisko w sprawie i ma prawo aktywnie uczestniczyć w postepowaniu dowodowym m.in. przez zadawanie pytań świadkom. Nie bez znaczenia dla oceny zasadności podniesionych w apelacji zarzutów pozostaje także fakt, że była to pierwsza i jedyna rozprawa, co dodatkowo wzmacnia przekonanie, iż nieodroczenie terminu rozprawy w rzeczywistości pozbawiło powoda możności obrony jego praw, a zatem doprowadziło do nieważności postępowania, o której jest mowa w przepisie art. 379 pkt 5 k.p.c.). Dodatkowo zwrócić należało uwagę na pogląd ukształtowany w orzecznictwie Sądu Najwyższego, że przeprowadzenie rozprawy bezpośrednio poprzedzającej wydanie wyroku, mimo że strona złożyła uzasadniony wniosek o jej odroczenie, powoduje nieważność postępowania (wyrok SN z 30 listopada 2004 r., IV CK 304/04, niepubl., postanowienie Sądu Najwyższego z 20 maja 2009 r. 377/08) W tym stanie rzeczy, mając na uwadze, że wniosek złożony przez pełnomocnika pozwanej był wnioskiem uzasadnionym, gdyż zawierał przyczynę niestawiennictwa, a pomimo to nie został uwzględniony, pozbawiając tym samym stronę powodową prawa do obrony, zarzut naruszenia art. 379 pkt. 5 k.p.c. uznać należy za zasługujący na uwzględnienie. Ponownie rozpoznając sprawę Sąd pierwszej instancji wyznaczy termin rozprawy, umożliwiając powodowi lub jego pełnomocnikowi udział w rozprawie, dokona ustaleń faktycznych na podstawie materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie oraz ewentualnie zaoferowanego przez strony i oceni zasadność roszczenia strony powodowej. Mając powyższe na uwadze, działając na podstawie art. 386 § 2 k.p.c. Sąd Okręgowy uchylił wyrok Sądu Rejonowego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu Sądowi na podstawie art. 108 § 2 k.p.c. rozstrzygnięcie o kosztach instancji odwoławczej. W tym stanie rzeczy Sąd Okręgowy orzekł jak w sentencji. SSR (...)SSO (...)SSO (...) Sygn. akt VIII Ga 195/17 Zarządzenia: 1. (...) 2. (...) 3. (...)
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.