nieważność zawartych bez zachowania formy pisemnej umów o podwykonawstwo pomiędzy generalnym wykonawcą a podwykonawcą oraz podwykonawca i dalszym podwykonawcą, oznacza jedynie wyłączenie solidarnej odpowiedzialności inwestora oraz podmiotu zawierającego umowę z podwykonawcą za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę. Niezachowanie formy pisemnej nie prowadzi do nieważności umowy o podwykonawstwo (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 11 maja 2016 roku, V ACa 779/15, wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 30 czerwca 2015 roku, sygn. akt I ACa 208/15). Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z dnia 28 lutego 2013 roku (I ACa 62/13) stwierdził, że brak zastosowania pisemnej formy i nieważność umowy, o jakiej mowa w art.
nie pozwala na powstanie stosunku trójstronnego z udziałem inwestora, t.j. powstanie stosunku podwykonawstwa pozwalającego powodowi kierować roszczenia względem głównego inwestora i odwrotnie. Nie oznacza to jednak nieważności umowy. Nieważność czynności prawnej umowy o podwykonawstwo robót budowlanych nie wyklucza konwersji i uznania umowy łączącej strony za umowę o roboty budowlane skoro treść stosunku łączącego strony odpowiadała treści art. 647 k.c. w zw. z art. 648 § 1 k.c. Umowa o podwykonawstwo, z uwagi na jej essentialia negotii, jest umową o roboty budowlane, z tą jedynie różnicą, że zawieraną między wykonawcą a podwykonawcą (podwykonawca a dalszym podwykonawcą) . Nie ma żadnych argumentów w stosunkach między wykonawcą a podwykonawcą, aby norma art.
wyłączała stosowanie art. 648 § 1 k.c. W stosunkach między wykonawcą a podwykonawcą (podwykonawca a dalszym podwykonawcą) umowa o roboty budowlane wymaga formy pisemnej jedynie dla celów dowodowych. Stosownie do art. 74 § 4 k.c. przepisów o formie pisemnej dla celów dowodowych nie stosuje się jednakże do czynności prawnych w stosunkach między przedsiębiorcami). W procesie dopuszczalne były dowody z zeznań świadków i przesłuchania stron dla ustalenia treści umowy łączącej strony. Oświadczenie woli stron prowadzące do zawarcia umowy o roboty budowlane zostało złożone – ze strony pozwanej przez dopuszczenie powoda do wykonywania robót w zakresie ustalonym uprzednio, a ze strony powoda przez podjęcie się wykonywania tych robót i ich wykonanie. Dlatego też w ocenie Sądu, powód sprostał ciążącemu na nim ciężarowi dowodu wykazując, że ustna umowa, która łączyła go z pozwaną miała za przedmiot roboty budowlane (określone w projekcie umowy) , że prace były wykonywane na podstawie projektu budowlanego, że wykonawca stojący w hierarchii wykonawców nad powodem sprawował nadzór budowlany nad wykonaniem prac, że dokonano odbioru robót wykonanych przez powoda oraz że przedsięwzięcie, którego wykonanie powierzono powodowi było przedsięwzięciem o dużych rozmiarach. Wynika to bezpośrednio z dowodu z dokumentu w postaci protokołu częściowego odbioru prac, który był sporządzony na podstawie przedmiaru robót, który został zatwierdzony przez Kierownika Robót ze strony pozwanej oraz którego przedmiotem bez wątpienia są prace budowlane w postaci robót przygotowawczych do posadowienia konstrukcji odciążających, robót przy konstrukcjach stalowych, robót konstrukcyjnych przy podporach itp. O rozmiarze przedsięwzięcia zeznawali natomiast wszyscy świadkowie przesłuchani w sprawie. Charakter umowy wynika również z umowy pomiędzy generalnym wykonawcą, a spółką (...) oraz z pisemnego projektu umowy, którą owa spółka miała podpisać z powodem, do czego jednak nie doszło na skutek odstąpienia od umowy z generalnym wykonawcą. W obu tych dokumentach wskazano, że przedmiotem umowy jest wykonanie robót budowlanych. W ocenie Sądu, podnoszenie jakoby umowa obowiązująca między stronami sporu miała charakter umowy o dzieło, stanowi jedynie twierdzenie przyjęte przez stronę pozwaną na potrzeby niniejszego postępowania, z uwagi na krótszy okres przedawnienia roszczenia o zapłatę wynagrodzenia wynikającego z umowy o dzieło. Zgodnie bowiem z treścią art. 646 k.c. roszczenie takie przedawnia się z upływem dwóch lat od dnia oddania dzieła, tymczasem zgodnie z uchwałą siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 11 stycznia 2002 r., III CZP 63/01, roszczenia wynikające z umowy o roboty budowlane przedawniają się w terminach określonych w art. 118 k.c., a zatem z upływem lat trzech. Zgodnie z treścią art. 120 § 1 k.c. bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne. W niniejszej sprawie roszczenie powoda o zapłatę wynagrodzenia z tytułu wykonania umowy o roboty budowlane stało się wymagalne z dniem 25 kwietnia 2013 r., a zatem wtedy gdy upłynął termin płatności faktury VAT nr (...) r. Roszczenie to zatem przedawniłoby się w dniu 25 kwietnia 2016 r., tymczasem powód wniósł pozew w niniejszej sprawie w dniu 22 kwietnia 2016 r., a zatem przed upływem terminu przedawnienia. Powyższe przesądza, iż roszczenie powoda nie jest przedawnione, albowiem zgodnie z treścią art. 123 § 1 pkt 1 k.c. bieg przedawnienia przerywa się przez każdą czynność przed sądem przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia. Nietrafny okazał się zatem zarzut przedawnienia podniesiony przez pozwaną. W ocenie Sądu, wysokość roszczenia powoda została wykazana za pomocą wskazanej faktury VAT. Powód wykazał również, iż wykonał prace objęte protokołem częściowym robót z dnia 25 marca 2013 r. w całości, należy mu się zatem wynagrodzenie za wykonanie tych prac. Nie ma, w ocenie Sądu, znaczenia dla stosunków między powodem, a pozwaną okoliczność odstąpienia od umowy z generalnym wykonawcą przez pozwaną, przede wszystkim zaś nie ma ta okoliczność znaczenia dla wymagalności roszczenia powoda oraz biegu jego terminu przedawnienia. Co istotne fakt wykonania robót przez powoda w zakresie stanowiącym przedmiot sporu, zakres tych robót, jakość robót oraz ich wartość potwierdził Świadek M. K.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.