Sygn. akt I ACa 267/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 14 września 2016 roku Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSA Ryszard Iwankiewicz Sędziowie: SSA Danuta Jezierska SSA Krzysztof Górski Protokolant: sekr.sądowy Karolina Baczmaga po rozpoznaniu w dniu 14 września 2016 roku na rozprawie w Szczecinie sprawy z powództwa E. B. przeciwko Towarzystwu (...) spółce akcyjnej w W. o zapłatę na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 29 stycznia 2016 roku, sygn. akt I C 5/16 I. oddala apelację, II. zasądza od pozwanego na rzecz powódki kwotę 3.600 (trzy tysiące sześćset) złotych tytułem kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym. SSA Krzysztof Górski SSA Ryszard Iwankiewicz SSA Danuta Jezierska Sygn. akt I ACa 267/16 UZASADNIENIE W pozwie wniesionym w dniu 19 listopada 2015 roku powódka E. B. żądała zasądzenia od pozwanej Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz powódki kwoty 68.000 złotych tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę po śmierci męża wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 22 maja 2014 roku do dnia zapłaty oraz kwoty 24.000 złotych tytułem stosownego odszkodowania za znaczne pogorszenie sytuacji życiowej po śmierci męża wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 22 maja 2014 roku do dnia zapłaty. Jednocześnie powódka domagała się zasądzenia na swoją rzecz od strony pozwanej zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego w kwocie 7.200 złotych oraz kosztów opłaty skarbowej od udzielonych pełnomocnictw w kwocie 34 złotych. W dniu 2 grudnia 2015 roku Sąd Okręgowy w Szczecinie wydał nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym, w którym nakazano pozwanej Towarzystwo (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W. w ciągu dwóch tygodni od doręczenia nakazu zapłaty zapłacić na rzecz powódki E. B. kwotę 92.000 złotych wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 22 maja 2014 roku oraz kwotę 4.767 złotych tytułem zwrotu kosztów procesu albo wnieść w tym terminie sprzeciw. Pozwana Towarzystwo (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w W. wniosła sprzeciw od powyższego nakazu zapłaty, domagając się oddalenia powództwa w całości oraz zasądzenia od powódki na swoją rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych wraz z kosztami opłaty skarbowej od pełnomocnictwa w kwocie 17 złotych. Wyrokiem z dnia 29 stycznia 2016 r. Sad Okręgowy w Szczecinie zasądził od pozwanej Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz powódki E. B. kwotę 92.000 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 14 lipca 2014 roku i oddalił powództwo w pozostałej części, rozstrzygając jednocześnie o kosztach procesu. Uzasadniając to orzeczenie, Sąd I instancji wskazał, iż podstawę prawną żądania pozwu stanowią przepisy art. 436 § 2 k.c. w związku z art. 415 k.c. oraz art. 446 § 3 i 4 k.c., zaś legitymacja bierna strony pozwanej w niniejszej sprawie wynika z art. 822 § 1 k.c. i art. 19 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. Nr 124, poz. 1152 ze zm.). W niniejszej sprawie podstawą prawną odpowiedzialności deliktowej osoby ubezpieczonej w pozwanym zakładzie ubezpieczeń za szkodę wyrządzoną powódce stanowi art. 436 § 2 k.c., zgodnie z którym - w razie zderzenia się mechanicznych środków komunikacji poruszanych za pomocą sił przyrody ich posiadacze mogą wzajemnie żądać naprawienia szkód na zasadach ogólnych. Przepis powyższy odsyła tym samym do przepisów ogólnych o czynach niedozwolonych, przede wszystkim do art. 415 k.c., zgodnie z którym - „kto ze swej winy wyrządza drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia”. Dla przypisania danemu podmiotowi odpowiedzialności deliktowej na podstawie przytoczonego wyżej przepisu konieczne jest łączne spełnienie następujących przesłanek: 1. powstanie szkody rozumianej jako uszczerbek w dobrach prawnie chronionych o charakterze majątkowym, a w przypadkach określonych w ustawie - także o charakterze niemajątkowym; 2. wyrządzenie szkody czynem niedozwolonym, polegającym na bezprawnym i zawinionym zachowaniu sprawcy szkody; 3. związek przyczynowy pomiędzy czynem niedozwolonym a powstaniem szkody. W ocenie Sądu Okręgowego wyżej wymienione przesłanki zostały spełnione. W niniejszej sprawie jest bezsporne, że w dniu 18 marca 2014 roku na drodze gminnej w miejscowości P. doszło do zderzenia samochodu osobowego marki V. (...) o numerze rejestracyjnym (...) kierowanego przez B. B. z autobusem marki V. (...) o numerze rejestracyjnym (...) prowadzonym przez Z. K.. Nie stanowi także przedmiotu sporu, że prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego w Goleniowie Wydział II Karny z dnia 1 lipca 2015 roku wydanym w sprawie o sygn. akt II K 877/14 uznano Z. K. za winnego tego, że w dniu 18 marca 2014 roku około godz. 14.00 nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym w ten sposób, że kierując autobusem marki V. (...) o numerze rejestracyjnym (...), zbliżając się do równorzędnego skrzyżowania nie zachował szczególnej ostrożności i nie ustąpił pierwszeństwa nadjeżdżającemu z prawej strony, w obrębie nieoznakowanego znakami poziomymi lub pionowymi równorzędnego skrzyżowania dróg B. B., kierującemu samochodem osobowym V. (...) o numerze rejestracyjnym (...) wykonującemu manewr skrętu w lewo, na skutek czego kierowany przez niego autobus uderzył w lewy bok pojazdu V. (...), w wyniku czego B. B. doznał wielonarządowych obrażeń ciała, w tym złamania podstawy czaszki z uszkodzeniem tkanki mózgowej i aspiracją krwi do dolnych dróg oddechowych oraz zmiażdżenia klatki piersiowej ze złamaniem niemal wszystkich żeber oraz pęknięciem aorty piersiowej z następowym krwotokiem wewnętrznym, na skutek których zmarł na miejscu zdarzenia, to jest przestępstwa z art. 177 § 2 k.k., i za ten czyn wymierzono mu karę grzywny w wysokości 300 stawek dziennych po 10 złotych każda. Biorąc pod uwagę moc prejudycjalną tego rodzaju orzeczenia wynikającą z art. 11 k.p.c., sąd obowiązany był przyjąć, że Z. K. popełnił powyższe przestępstwo. Tym samym nie budzi wątpliwości, że wyżej wymieniony podmiot w sposób zawiniony dopuścił się czynu niedozwolonego w rozumieniu art. 415 k.c. Bezsporne jest także, że w następstwie tego zdarzenia B. B. zmarł i jego śmierć pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym z wypadkiem komunikacyjnym z dnia 18 marca 2014 roku. W tym stanie rzeczy uznać należy, że zostały spełnione przesłanki odpowiedzialności deliktowej przewidziane w art. 415 k.c. Z tego względu Z. K. ponosiłby przewidzianą w powyższym przepisie odpowiedzialność odszkodowawczą za szkodę wyrządzoną w następstwie wypadku komunikacyjnego z dnia 18 marca 2014 roku. Biorąc z kolei pod uwagę, że Z. K. kierował pojazdem, którego posiadacz był ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej w pozwanym zakładzie ubezpieczeń, powódka na podstawie przywołanych wyżej przepisów może domagać naprawienia szkody doznanej na skutek śmierci B. B. bezpośrednio od pozwanego zakładu ubezpieczeń. W rozpoznawanej sprawie istotne znaczenie ma okoliczność, że obie strony były zgodne co do faktu przyczynienia się B. B. do powstania szkody, różniąc się jedynie w ocenie stopnia przyczynienia się powyższego poszkodowanego do powstania szkody. Podkreślenia jednocześnie wymaga, że zarówno powódka, jak i pozwana odwołały się w tym zakresie co materiału dowodowego zgromadzonego w postępowaniu karnym oraz poczynionych w jego ramach ustaleń faktycznych. Bezpośrednią przyczyną wypadku z dnia 18 marca 2014 roku było nieprawidłowe zachowanie kierującego autobusem Z. K., który zbliżając się do równorzędnego skrzyżowania nie zachował szczególnej ostrożności i poruszał się z prędkością, która nie gwarantowała mu możliwości zatrzymania się i ustąpienia pierwszeństwa, które przysługiwało wjeżdżającemu na skrzyżowanie z prawej strony B. B.. Z drugiej strony również zachowanie B. B. nie było w pełni prawidłowe. On również zbliżając się do skrzyżowania powinien zachować szczególną ostrożność, co nakładało obowiązek obserwowania przedpola jazdy i reagowania na zachowania innych użytkowników drogi – przy uwzględnieniu zasady „ograniczonego zaufania”, zwłaszcza przy uwzględnieniu faktu, że jako osoba korzystająca często z dróg lokalnych powinien mieć świadomość istnienia zwyczajów miejscowych dotyczących korzystania z pierwszeństwa przejazdu na tym skrzyżowaniu. W niniejszej sprawie B. B. takiej szczególnej ostrożności nie zachował, gdyż przed wjazdem na skrzyżowanie powinien zaobserwować zbliżający się autobus i pomimo pierwszeństwa powstrzymać się od wjazdu na skrzyżowanie. W konsekwencji uznać trzeba, że jego zachowanie było obiektywnie nieprawidłowe z uwagi na naruszenie przepisów prawa o ruchu drogowym, a zarazem zawinione, gdyż można mu przypisać w tym zakresie winę nieumyślną w postaci niedbalstwa. Pomiędzy tym bezprawnym i zawinionym postępowaniem B. B. a powstaniem szkody zachodzi adekwatny związek przyczynowy, albowiem z opinii biegłego wynika zaś, że mógłby on uniknąć wypadku, gdyby zachowując zasadę „ograniczonego zaufania”, zrezygnował z przysługującego mu pierwszeństwa i powstrzymał się od wjazdu na skrzyżowanie. Sąd doszedł do wniosku, że poszkodowany przyczynił się do powstania szkody w 20 % i tylko w tej części należne powódce świadczenie odszkodowawcze podlegać może zmniejszeniu. W rozpoznawanej sprawie nie budziło wątpliwości Sądu to, że powódka była najbliższym członkiem rodziny zmarłego B. B.. Jest bezsporne, że B. B. do chwili swej śmierci pozostawał w związku małżeńskim z powódką, przy czym sąd na podstawie dowodów z przesłuchania strony powodowej oraz zeznań świadków J. H. i Z. S. uznał za wykazane, że powódkę i jej zmarłego męża łączyła bliska więź rodzinna i w związku z tym śmierć B. B., która doprowadziła do zerwania tego związku, spowodowała u niej istotne cierpienie psychiczne. Z przywołanych wyżej dowodów wynika jednoznacznie, że powódkę łączyła z mężem typowa więź małżeńska łącząca elementy więzi uczuciowej, gospodarczej i fizycznej i z tego względu powódka bardzo głęboko przeżyła - zarówno w sferze psychicznej, jak i społecznej - śmierć swego męża. W tym stanie rzeczy za wiarygodne uznać twierdzenia powódki, że tragiczna śmierć męża była dla niej źródłem cierpień i bólu, a w konsekwencji rodziła u niej poczucie krzywdy. W tym stanie rzeczy za uzasadniony Sąd uznał wniosek, że zostały spełnione przesłanki przewidziane w art. 446 § 4 k.c. uzasadniające przyznanie powódce zadośćuczynienie za doznaną krzywdę wynikłą ze śmierci B. B.. Sąd wziął pod uwagę, że przedmiotem sporu pomiędzy stronami było ustalenie wysokości tego zadośćuczynienia. Sąd ustalając wysokość zadośćuczynienia wziął pod uwagę, że zadośćuczynienie pośrednio wynika z naruszenia dobra osobistego podlegającego szczególnej ochronie, jaką jest życie człowieka. Z tego względu jest oczywiste, że zadośćuczynienie za krzywdę doznaną przez osoby najbliższe dla poszkodowanego w następstwie jego śmierci nie może mieć charakteru symbolicznego i powinno przedstawiać realną wartość ekonomiczną. Z drugiej strony powinno być adekwatne dla rodzaju i stopnia naruszenia dobra osobistego oraz wpływu tego naruszenia dla danej osoby pokrzywdzonej. W niniejszej sprawie Sąd wziął pod uwagę, że powódka była silnie związana emocjonalnie ze swoim mężem, tworząc z nim przez prawie 27 lat małżeństwa szczęśliwą rodzinę. Z tego względu zerwanie tej więzi było dla niej bardzo odczuwalne – tym bardziej, że z uwagi na brak dzieci mąż był dla niej najbliższą osobą i to z nim łączyła wszystkie swe plany na dalsze życie. Powódka natomiast w wieku 48 lat nagle stała się osobą samotną i pozbawioną wsparcia partnera życiowego. Wprawdzie powódka utrzymuje bliskie relacje z rodzeństwem, jednak jest oczywiste, że ich pomoc nie może zastąpić więzi, łączących małżonków. Rozmiary krzywdy powódki były tym większe, że śmierć męża była nagła i nieoczekiwana. Doświadczenie życiowe wskazuje, że tego rodzaju zdarzenie przeżywa się mocniej niż w przypadku śmierci osób najbliższej, która następuje po długotrwałej chorobie lub w podeszłym wieku. Tymczasem powódka dowiedziała się o śmierci męża czekając na jego powrót z pracy i mogła jedynie na miejscu wypadku zaobserwować nieudane próby reanimacji męża. Jest oczywiste, że tego rodzaju sytuacja musiała się spowodować głęboki szok u powódki. Z zebranego w sprawie materiału dowodowego wyprowadzić należy wniosek, że także w późniejszym okresie cierpienia powódki przekraczały zwykły stan, który dotyka normalnego dorosłego człowieka po śmierci bliskiej mu osoby. Z przesłuchania powódki oraz zeznań zawnioskowanych przez nią świadków i dokumentacji medycznej wynika bowiem, że powódka przez miesiąc po śmierci męża znajdowała się w tak ciężkim stanie psychicznym, że musiała udać się na zwolnienie lekarskie i w tym czasie pozostawała pod opieką najbliższych członków rodziny. Następnie wprawdzie powódka powróciła do pracy, jednak była zmuszona przez kilka miesięcy korzystać z pomocy psychologa i zażywać leki uspokajające. Co więcej obecnie powódka, pomimo prawie 2 lat od chwili śmierci męża nadal nie pogodziła się z jego śmiercią, nadal go wspomina i nawet nie rozważa ponownego ułożenia sonie życia z innym partnerem. To wskazuje, że cierpienia psychiczne powódki były znacznie mocniejsze niż w przypadku klasycznej żałoby. Pogłębia je samotność powódki, konieczność samodzielnego radzenia sobie z trudami życia oraz niepewność co do własnej przyszłości, albowiem powódka na starość nie będzie mogła liczyć na pomoc męża ani dzieci, których nie posiada. Te wszystkie okoliczność wpływają na zwiększenie krzywdy powódki. Kierując się powyższymi przesłankami, Sąd doszedł do przekonania, że w okolicznościach niniejszej sprawy odpowiednią sumą, którą należałoby przyznać powódce z tytułu zadośćuczynienia, jest kwota 100.000 złotych. Kwota ta jest adekwatna do krzywdy doznanej przez powódki, a zarazem przedstawia dla niej istotną ekonomicznie wartość, jak również uwzględnia stosunki majątkowe w społeczeństwie. Biorąc pod uwagę, że poszkodowany przyczynił się do powstania szkody w 20 %, w tej samej części należało zmniejszyć należne powódce zadośćuczynienie, co daje kwotę 80.000 złotych. Z uwagi na to, że powódka uprzednio otrzymała od pozwanego z tego tytułu świadczenie w kwocie 12.000 złotych, sąd zasądził od pozwanego na rzecz powódki żądana przez nią kwotę 68.000 złotych tytułem pozostałej części należnego zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Sąd ustalając wysokość należnego odszkodowania w pierwszym rzędzie wziął pod uwagę bezpośredni wpływ śmierci B. B. na pogorszenie aktualnej sytuacji majątkowej powódki. Mianowicie sąd uwzględnił, że zmarły był źródłem istotnej części dochodów rodziny. Utrata jego dochodów – przy praktycznie niezmienionych wydatkach rodziny - miała istotne negatywne znaczenie dla sytuacji powódki – tym bardziej, że dochody uzyskiwane przez zmarłego były wyższe niż dochody powódki. Ja wskazano wyżej, do czasu uzyskania wieku emerytalnego te dochody szacować należałoby na kwotę ponad 280.000 złotych netto. Nawet przy uwzględnieniu, że część tej kwoty przypadłaby na zaspokojenie osobistych potrzeb zmarłego, to i tak dla powódki oznaczało obniżenie poziomu dochodów rodziny. Po drugie, sąd wziął pod uwagę, że utrata małżonka oznaczała dla powódki utratę pomocy także na przyszłość. Po trzecie, sąd uwzględnił, że na skutek śmierci B. B. istotnie wzrosły obowiązki powódki w ramach gospodarstwa domowego. Mając na uwadze wszystkie przytoczone wyżej okoliczności, Sąd przyjął, że stosownym odszkodowaniem z tytułu pogorszenia sytuacji życiowej powódki jest wskazana przez stronę powodową kwota 30.000 złotych. Powyższe odszkodowanie jest adekwatne do stopnia pogorszenia sytuacji życiowej powódki, a zarazem odpowiada aktualnym warunkom ekonomicznym i przeciętnej stopie życiowej w kraju. Przedstawia także realną wartość dla powódki. Biorąc pod uwagę stopień przyczynienia się B. B. do powstania szkody w 20 %, należało zasądzić na rzecz powódki z tego tytułu kwoty 24.000 złotych. Konkludując, łącznie należało zasądzić od pozwanego na rzecz powódki z obu wskazanych wyżej tytułów kwotę 92.000 złotych. O odsetkach od powyższej kwoty orzeczono na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. W badanej sprawie zostało wykazane, że już w piśmie z dnia 14 kwietnia 2014 roku skierowanym do pozwanego zakładu ubezpieczeń, powódka dokonała zgłoszenia szkody i sformułowała roszczenia o zapłatę zadośćuczynienia i odszkodowania z tytułu pogorszenia sytuacji życiowej, przy czym zgłoszenie to wpłynęło do zakładu ubezpieczeń w dniu 14 kwietnia 2014 roku (co wynika z daty wiadomości przesłanej pocztą elektronicznej znajdującego się w aktach szkody). Tym samym 30 - dniowy termin do spełnienia świadczenia przez zakład ubezpieczeń upłynął co do zasady w dniu 14 maja 2014 roku, a więc przed upływem daty, od której strona powodowa domagała się zasądzenia odsetek. Sąd zauważył jednak, że w tym okresie ustalenie odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń i wysokości odszkodowania było utrudnione, albowiem z jednej strony powódka nie dostarczyła wszystkich żądanych dokumentów pozwalających określić rozmiary jej szkody, zaś z drugiej strony pozwany musiał podjąć działania zmierzające do ustalenia odpowiedzialności sprawcy szkody z uwagi na skomplikowany charakter wypadku komunikacyjnego. Tym niemniej procedura wyjaśnienia tych okoliczności powinna się zakończyć przed upływem 90 – dni od zgłoszenia szkody, czyli do 13 lipca 2014 roku. W tym czasie powódka przedstawiła wszystkie żądane dokumenty i informacje, rozmiary jej krzywdy były możliwe do ustalenia, zaś zakład ubezpieczeń we własnym zakresie mógł ustalić okoliczność i przyczyny wypadku komunikacyjnego z dnia 18 marca 2014 roku. Nie było konieczne w tym celu oczekiwanie na wynik postępowania karnego, o czym świadczy zresztą fakt, że pozwany wypłacił część odszkodowania przed wydaniem wyroku sądu karnego. Z tego względu brak podstaw od przyjęcia, że odsetki za opóźnienie w zapłacie zadośćuczynienia należą się dopiero od dnia wyrokowania, gdyż pozwany popadł w opóźnieniu już po upływie 90 – dniowego terminu do spełnienia świadczenia przewidzianego w art. 14 ust. 2 ustawy z 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz.U. z 2013, Nr 392). Z dlatego należało zasądzić odsetki od zasądzonej kwoty zarówno tytułem zadośćuczynienia, jak i odszkodowania od dnia 14 lipca 2014 roku. Apelację od tego wyroku wniósł pozwany, zaskarżając przedmiotowy wyrok w części, tj. w zakresie pkt. I - co do zasądzonej na rzecz powódki kwoty 40 000,00 zł oraz w zakresie odsetek ustawowych zasądzonych od kwoty zadośćuczynienia, tj. 68 000,00 zł liczonych od dnia 14.07.2014 r. do dnia 29.01.2016 r., tj. do dnia ogłoszenia wyroku oraz w zakresie pkt. III - w całości. Zaskarżonemu wyrokowi apelujący zarzucił: 1) naruszenie przepisów postępowania mających wpływ na treść wydanego orzeczenia, a w szczególności: - art. 232 K.P.C. w zw. z art. 6 K.C. poprzez uznanie, że powódka udźwignęła spoczywający na niej ciężar udowodnienia swojego roszczenia, a mianowicie iż wykazała fakt istnienia krzywdy związanej ze śmiercią jej męża oraz jej rozmiar uzasadniający przyznanie jej zadośćuczynienia w wysokości 68 000,00 zł (przy uwzględnieniu już 20%-owego stopnia przyczynienia się zmarłego do szkody), w sytuacji gdy powódka oparła swoje powództwo jedynie na zeznaniach świadków oraz własnych wyjaśnieniach i zaniechała przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu psychologii, który to dowód mógł jako jedyny w sposób wiarygodny doprowadzić do ustalenia, czy w przypadku powódki można w ogóle mówić o powstaniu krzywdy oraz jaki ma ona rozmiar, - art. 233 K.P.C., poprzez rażące naruszenie granic swobodnej oceny dowodów, a tym samym jej ocenę wbrew zasadom logiki i doświadczenia życiowego polegające na:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.