Sygn. akt VIII Pa 153/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 19 stycznia 2017 r. Sąd Okręgowy w Gliwicach VIII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący: SSO Grzego
k.p. w konsekwencji nieprawidłowej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego , błędną wykładnię, iż w sprawie nie doszło do mobbingu powódki w stosunku do W. J. mimo wystąpienia wszystkich wymaganych przesłanek; 4. art. 47 1 k.p. poprzez zasądzenie na rzecz powódki odszkodowania za nieuzasadnione wypowiedzenie umowy o pracę, podczas gdy prawidłowo oceniony zebrany materiał dowodowy w sprawie , potwierdził stosowanie przez powódkę w stosunku do W. J. mobbingu poprzez jej nękanie, obrażanie, wulgarne zwracanie się, poniżanie, nieuzasadnione okolicznościami wywieranie presji i ośmieszanie W. J., przy jednoczesnym wywyższaniu swojej osoby. W związku z powyższymi zarzutami pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku przez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powódki na rzecz pozwanej zwrotu kosztów procesu według norm przepisanych, w tym zwrotu kosztów zastępstwa procesowego, zasądzenie od powódki na rzecz pozwanej zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych, w tym zwrotu kosztów zastępstwa procesowego. W odpowiedzi na apelację powódka wniosła o oddalenie apelacji i zasądzenie od pozwanej na rzecz powódki kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W uzasadnieniu powódka zgodziła się z ustaleniami i argumentacją Sądu I instancji. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: apelacja nie jest zasadna i podlega oddaleniu. Sąd I instancji przeprowadził bardzo obszerne postępowanie dowodowe i dokonał szczegółowych ustaleń faktycznych. Sąd Okręgowy ustalenia te prawie w całości podzielił i przyjął za własne. W ocenie Sądu II instancji błędnie jedynie zostało ustalone przez Sąd Rejonowy, że powódka zwracała się do W. J. słowami „W. zamknij się”. Powódka w swoich zeznaniach kategorycznie zaprzeczyła użyciu takiego zwrotu. Z kolei świadek W. J. zeznała, że powódka zwracała się do niej takimi słowami. Szczegółowo dopytana przez pełnomocnika powódki zeznała, że mogło tak być, iż powódka używała zwrotu „W. nie dyskutuj”, przy czym ten pierwszy jest bardziej dobitny (karta 267v). Skoro W. J. nie była pewna jak odzywała się do niej powódka, a powódka wyraźnie zaprzeczyła użycia sformułowania „W. zamknij się” nie można uznać, że te dowody dają podstawę do ustalenia przyjętego przez Sąd I instancji. Sąd I instancji nie dopuścił się obrazy przepisu art. 328 § 2 k.p.c. Przepis ten stanowi, że uzasadnienie wyroku powinno zawierać wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, a mianowicie: ustalenie faktów, które sąd uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, oraz wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa. Skoro Sąd I instancji Ne wskazał w uzasadnieniu dlaczego nie dał wiary zeznaniom świadków K. R., T. B., A. M. oznacza to, że dał im wiarę. Przepis art. 328 § 2 k.p.c. nie nakazuje zaś sądowi wyjaśnienia dlaczego oparł się na jakimś dowodzie, wymaga jedynie wskazania przyczyn dla, których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej. Pisemne uzasadnienie zawiera wszystkie wymagane elementy i pozwala na kontrolę instancyjną wyroku Sądu I instancji. Chybiony jest zarzut apelacji dotyczący obrazy przepisu art. 233 § 1 k.p.c. Zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów, wyrażoną w tym przepisie, sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie "wszechstronnego rozważenia zebranego materiału", a zatem, jak podkreśla się w orzecznictwie, z uwzględnieniem wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu, jak również wszelkich okoliczności towarzyszących przeprowadzaniu poszczególnych dowodów i mających znaczenie dla oceny ich mocy i wiarygodności. Przepis art. 233 § 1 k.p.c. potwierdza zasadę swobodnej oceny dowodów, dokonywanej przez pryzmat własnych przekonań sądu, jego wiedzy i posiadanego zasobu doświadczeń życiowych. Ramy tej oceny wyznaczone są wymaganiami prawa procesowego oraz zasadami logicznego myślenia, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i - ważąc ich moc oraz wiarygodność - odnosi je do pozostałego materiału dowodowego. Apelujący zarzucił, że Sąd I instancji błędnie ocenił zeznania świadków J. K.
(1)i A. P.
(1)ponieważ wynika z nich, że powódka zwracała się do W. J. w sposób wulgarny. Zarzut ten jest niezasadny. Słusznie Sąd I instancji dał wiarę zeznaniom powódki, która wskazywała, że nie zwracała się wulgarnie do W. J., poza stwierdzeniem, że ta „zrobiłaby klientowi loda” – co Sąd Rejonowy uwzględnił. Skoro pozwana pomimo tego ustalenia podnosi, że sąd błędnie przyjął, że powódka nie zwracała się wulgarnie do W. J. to uznaje, że poza tym zwrotem padały z ust powódki także inne wulgarne określenia pod adresem W. J.. Postępowanie dowodowe nie dało podstaw do ustaleń zgodnych z zarzutem apelacji. Z roli procesowej jaką ma powódka w niniejszym postępowaniu nie można wywodzić, że jej zeznania z racji tego, że jest stroną, są niewiarygodne. Ponieważ zeznania powódki, że nie używała innych wulgarnych wyrażeń wobec W. J. poza „zrobieniem klientowi loda” zostały potwierdzone przez W. J., a J. K.
(1)i A. P.
(1)nie przytoczyli jakie konkretnie wulgarne określenia wypowiadała powódka słusznie sąd dał wiarę powódce i W. J., a nie J. K.
(1)i A. P.
(1). Argumentacja, że W. J. mogła wyprzeć z pamięci przykre dla niej incydenty i z uwagi na to wiarygodne są zeznania J. K. i A. P. nie jest przekonująca ponieważ z hipotetycznej możliwości zapomnienia wulgaryzmów przez osobę pokrzywdzoną nie można wywieść, że powódka używała wulgaryzmów i to bliżej nie sprecyzowanych. Takie wnioskowanie byłoby nielogiczne. Tym bardziej, że słusznie zauważył Sąd Rejonowy, iż świadkowie pracujący w oddziale w R. starali się umniejszyć swoją rolę w tworzeniu złej atmosfery w pracy. Zaznaczyć także należy, że J. K.
(1)wyolbrzymiał negatywne zachowania powódki skoro uznał za wywyższanie się pokazywanie przez powódkę zdjęć siostry z wycieczki do C., czy opowiadanie przez nią, że była w K.. Nie popełnił także Sąd I instancji błędu w ocenie dowodów z zeznań świadków J. K.
(1)i A. P.
(1)przy ocenie pracy W. J.. Przede wszystkim należy wskazać, że sąd nie odmówił wiary ich zeznaniom w tej części. Wskazał zaś, że nie można ustalać czy W. J. dobrze wykonywała swoje obowiązki na podstawie informacji pracowników centrali. Wnioskowanie sądu w tej kwestii było prawidłowe ponieważ to powódka była bezpośrednią przełożoną W. J. i to ona sprawdzała jej pracę. Zatem to powódka miała wiedzę o jakości pracy W. J.. Z pewnością atmosfera w oddziale w R., w pokoju gdzie pracowała powódka, W. J., K. R., J. K.
(1)nie zawsze była dobra. Prawidłowo jednak Sąd I instancji uznał, że zachowanie powódki wobec W. J. nie nosiło znamion mobbingu – także z uwagi na zdecydowany ton wypowiedzi powódki i ich polecający charakter. K. R., J. K.
(1)zeznali, że powódka w odniesieniu do W. J. wydawała rozkazy, mówiła podniesionym głosem, była nieprzyjemna. Jednak jak już zaznaczono wyżej zgodnie z przepisem art. 233 § 1 k.p.c. sąd ma za zadanie odnieść każdy z dowodów do pozostałego materiału dowodowego i dokonać ich łącznej oceny. Tym czasem z zeznań W. J. wynika, że powódka zwracała się tak do wszystkich współpracowników, zdarzało się, że W. J. była zdenerwowana i mogła używać takiego tonu jak powódka. Świadek W. J. w swoich zeznaniach przytoczyła rozmowę z powódką, kiedy to ta zleciła jej napisanie do centrali w sprawie wstrzymania płatności dla dostawców. W. J. odpowiedziała, że zrobi to jak będzie miała czas. Powódka zapytała „jak to nie masz czasu?”. Na to W. J. wytłumaczyła, że jest po urlopie i nie ma drugiego pracownika. Wtedy powódka zapytała jak może pomóc. Na to W. J. odpowiedziała „wiesz jaki mam zakres obowiązków”. Wtedy powódka poszła do dyrektora, a W. J. za nią. To W. J. zwróciła się do dyrektora i poinformowała go, że powódka ma z nią problem. Innym razem W. J. zwróciła się do powódki słowami „znowu byłaś u dyrektora nadawać na mnie”. Z powyższego nie wynika aby powódka stale była nieprzyjemna, a W. J. poniżana. Ton i sposób wypowiedzi powódki oraz jej polecenia wydawane W. J. w żaden sposób nie powstrzymały W. J. przed wyżej opisanymi zachowaniami tj. zwrotami: „znowu byłaś u dyrektora nadawać na mnie”, „wiesz jaki mam zakres obowiązków”- w sytuacji kiedy przełożona pyta jak pomóc. Zatem słusznie Sąd I instancji ustalił, że zachowanie powódki pomimo, że nieprzyjemne oraz nakazujące nie miało tak negatywnej postaci jak twierdzi w apelacji pozwana. K. R. pytała powódkę dlaczego tak się zachowuje wobec W. J., a T. K. mówił powódce aby inaczej traktowała W. J. – osobę starszą. W ocenie Sądu II instancji nie jest to równoznaczne ze stosowaniem mobbingu, zwłaszcza w kontekście także budzącej zastrzeżenia postawy W. J.. Niewątpliwie sama W. J. była wyczulona na zachowania powódki skoro w zawiadomieniu o stosowaniu mobbingu z dnia 15 lipca 2015 r. zarzucała powódce, że nie usłyszała od niej słowa „przepraszam”, że powódka powiedziała do niej „W. do domu - przodowniku pracy”, kiedy powódka sama już wychodziła. W zeznaniach swoich W. J. podała, że kiedy dyrektor B. powiedział jej, że jest miła dla klientów to nie odebrała tego pozytywnie, ale jako informację, że powódka mówi mu wszystko. Nie budzi wątpliwości, że osobom starszym należny jest szacunek, jednak nie może on być utożsamiany z koniecznością stosowania innych kryteriów oceny pracy pracowników ze względu na wiek. Nawet brak szacunku nie jest mobbingiem jeśli zachowanie sprawcy nie nosi znamion z art.
§ 2k.p.
– jak w przedmiotowej sprawie. Reasumując stan faktyczny został prawidłowo ustalony. Sąd I instancji nie dopuścił się obrazy przepisów prawa materialnego. W pierwszej kolejności zaznaczyć należy, że powódka otrzymała wypowiedzenie umowy o pracę. Jako przyczynę wypowiedzenia pozwana wskazała dopuszczenie się przez powódkę mobbingu wobec W. J. oraz sprecyzowała na czym ów mobbing polegał. Według powódki przyczyna wypowiedzenia była nieprawdziwa i z tego tytułu domagała się odszkodowania. Przy tak sprecyzowanej przyczynie wypowiedzenia umowy o pracę postępowanie sądowe miało wykazać czy powódka dopuściła się mobbingu w stosunku do W. J. albowiem potwierdzenie tej okoliczności było warunkiem koniecznym do uznania powództwa niezasadnym. Jeżeli chodzi o ustawową definicję mobbingu (art.
§ 2
k.p.), to dla stwierdzenia tego zjawiska muszą łącznie wystąpić następujące elementy: w stosunku do pracownika wystąpić muszą działania lub zachowania skierowane przeciwko niemu polegające na nękaniu lub zastraszaniu go, działania te muszą być uporczywe i długotrwałe, działania te mają wywoływać u pracownika zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodować lub mieć na celu jego ośmieszenie lub poniżenie, izolowanie lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników. Analiza orzecznictwa sądowego dowodzi, że wielokrotnie mobbing bywa przez pracowników mylony z jednorazowymi aktami przemocy, konfliktami z przełożonymi, negatywną oceną pracy, wydawaniem pracownikom poleceń i ich egzekwowaniem, świadczeniem pracy w godzinach nadliczbowych, wulgarnymi zachowaniami, ubliżaniem. Podobnie jak w przypadku naruszenia dóbr osobistych decydującą dla przyjęcia zaistnienia zjawiska mobbingu jest obiektywizacja oceny zachowań kwalifikowanych jako mobbing. Badanie i ocena subiektywnych odczuć osoby mobbingowanej, nie może stanowić podstawy do ustalania odpowiedzialności mobbingowej. Uznanie określonego zachowania za mobbing art.
§ 2k.p.
nie wymaga ani stwierdzenia po stronie prześladowcy działania ukierunkowanego na osiągnięcie celu (zamiaru), ani wystąpienia skutku. Wystarczy, że pracownik był obiektem oddziaływania, które według obiektywnej miary może być ocenione za wywołujące jeden ze skutków określonych w art.
§ 2k.p.
Sąd Okręgowy podziela stanowisko zaprezentowane przez Sąd I instancji, że przy ocenie tej przesłanki niezbędne jest stworzenie obiektywnego wzorca ofiary rozsądnej (wyrok Sądu Najwyższego z 7 maja 2009 r., III PK 2/09, OSNP 2011/ 1–2/ 5). Choć nawet jednorazowe naganne zachowanie w stosunku do pracownika może wywołać u niego złe samopoczucie, to jednak o skutkach w postaci długotrwałego wpływu na psychikę może być mowa dopiero przy zwielokrotnieniu takich działań. Działania mobbingowe muszą być przy tym na tyle intensywne i naganne, że przyczynią się do powstania u pracownika bardzo silnego odczucia zastraszenia i beznadziejności sytuacji (wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 5 lipca 2013 r., III APa 10/13, Legalis). Sąd Rejonowy dokonał prawidłowej wykładni przepisu art. 94
(3)§ 2 k.p. i prawidłowo go zastosował. W ustalonym stanie faktycznym nie można przypisać powódce stosowania mobbingu wobec W. J., chociaż zachowanie jej odbiegało od wzorcowego zachowania przełożonego wobec pracownika. Słusznie Sąd I instancji przyjął, że także zachowania W. J. nie mieściły się w granicach przeciętnie reagującej ofiary mobbingu ponieważ była ona nadmiernie wyczulona na krytykę tj. jako działania mobbingowe uznawała brak przeprosin od powódki, to że powódka powiedziała do niej „W. do domu - przodowniku pracy”, kiedy sama już wychodziła. Kiedy dyrektor T. B. powiedział W. J., że jest miła dla klientów też nie odebrała tego pozytywnie, ale uznała, że powódka o wszystkim mu mówi. W. J. sama niewłaściwie odnosiła się do przełożonej mówiąc: „znowu byłaś u dyrektora nadawać na mnie”, „wiesz jaki mam zakres obowiązków”- w sytuacji kiedy przełożona pytała jak pomóc. K. N. zlecała W. J. prace należące do zakresu jej obowiązków i jako przełożona miała prawo oczekiwać, że zostaną one wykonane zgodnie z poleceniem. Nie jest mobbingiem zwrot „W. nie dyskutuj”. Oczywiste jest, że na negatywną ocenę zasługuje zwrot powódki „jeszcze byś mu loda zrobiła”. Jednorazowa, przekraczająca wyczucie dobrego smaku wypowiedź powódki nie może jednak zostać uznana za mobbing. Zachowania powódki oceniane według obiektywnej miary nie mogły doprowadzić do wykluczenia W. J. z zespołu współpracowników skoro powódka poza podniesionym głosem i rozkazującym tonie przy wydawaniu poleceń służbowych okazywała W. J. sympatię - robiąc zakupy przy okazji zakupów służbowych (kwiaty, doniczki pojemnik do spieniania mleka), wspólnie wybierając spieniacz do mleka w internecie, przynosząc ubrania dla córek. W konsekwencji Sąd I instancji prawidłowo zasądził na rzecz K. N. odszkodowanie na podstawie art. 47
(1)k.p. nie naruszając tego przepisu. Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy oddalił apelację na podstawie przepisu art. 385 k.p.c. O kosztach zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym orzeczono na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. i § 11 ust. 1 pkt 1 w zw. z § 9 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych. (-) SSO Patrycja Bogacińska – Piątek (-) SSO Grzegorz Tyrka (-) SSR (del.) Renata Stańczak Sędzia Przewodniczący Sędzia