← Polska

V ACa 122/16

Sygn. akt V ACa 122/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 8 lutego 2017 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku – V Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Dorota Gierczak (spr.) Sędziowie: SA

§5k.c., ustanawiający solidarną odpowiedzialność inwestora generalnego wykonawcy.

W niniejszej sprawie, pozwanego z generalnym wykonawcą, łączyła określona w art. 647 k.c. umowa o roboty budowlane z dnia (...) Powód był dalszym podwykonawcą, ponieważ łączyła go z (...) sp. z o.o., tj. podwykonawcą generalnego wykonawcy, umowa podwykonawcza, z dnia 15 lutego 2011 r. W sprawie bezspornym było udzielenie przez pozwanego zgody na zawarcie tej umowy podwykonawczej oraz wykonywanie przez powoda robót na w/w inwestycji, w zakresie objętym żądaniem pozwu, przy czym na potrzeby tego postępowania nie ma znaczenia kwestia pozostałych rozliczeń stron, z tytułu niezapłaconego wynagrodzenia za roboty w ramach umowy podwykonawczej, których nie dotyczył przedmiot sporu. Sąd wskazał, że inwestor nie odpowiada za opóźnienie w zapłacie wynagrodzenia podwykonawcy według terminów, w jakich powinno ono zostać zapłacone przez wykonawcę, jednak odpowiada za własne opóźnienie na zasadach ogólnych, że odpowiedzialność inwestora z art.

§5k.c.

ma charakter solidarny, wobec czego pozwany odpowiada za własny dług, a zatem, dla ustalenia odpowiedzialności pozwanego konieczne jest określenie terminu uznanego za niezwłoczne spełnienie świadczenia. W związku z tym Sąd zauważył, że pozwany winien spełnić świadczenia na rzecz powoda w terminie siedmiu dni od otrzymania informacji inżyniera kontraktu, o wynagrodzeniu uznanym za bezsporne. W ocenie Sądu, nie zwalnia pozwanego z odpowiedzialności za opóźnienie, prowadzenie dalszej weryfikacji wniosku powoda, mimo uzyskania w grudniu 2012r. rzetelnej informacji osoby wyznaczonej przez pozwanego do czuwania nad kontraktem. Przede wszystkim Sąd zważył, że od momentu pierwszego zgłoszenia inwestorowi przez powoda swego roszczenia do dnia rozpoczęcia naliczania odsetek za opóźnienie, upłynęły ponad trzy miesiące, które są odpowiednim okresem do zweryfikowania i spełnienia świadczenia, nawet przez podmiot obarczony sformalizowanymi procedurami w gospodarowaniu środkami publicznymi, jak pozwany. Według Sądu, przedłużenie weryfikacji wniosku powoda o kolejne miesiące, było nadużyciem, bowiem to na pozwanym spoczywał obowiązek zorganizowania w taki sposób swojej pracy, procedur wewnętrznych, aby możliwym było dokonanie wypłaty w rozsądnym terminie. Nie zwalnia pozwanego z odpowiedzialności za powstałe opóźnienie powołanie specjalnego zespołu, mającego wyjaśnić zasadność roszczeń podwykonawców, bowiem było to działanie, które w konsekwencji zmierzać mogło do zmniejszenia odpowiedzialności inwestora wobec podwykonawców, a przynajmniej wnikliwego rozpatrzenia ich żądań. Jednocześnie Sąd zauważył, że to pozwany wybrał inżyniera kontraktu, który, w jego imieniu, miał nadzorować kontrakt i na bieżąco weryfikować zakres robót podwykonawców, wobec czego winien posiadać większość niezbędnych informacji o stanie inwestycji. Potwierdzeniem powyższego jest okoliczność, że tenże inżynier takiej weryfikacji dokonał, wobec czego pozwany w dniu 7 stycznia 2013r. posiadał już stosowną wiedzę, umożliwiającą mu wypłatę wynagrodzenia powoda, przynajmniej w części, której dotyczy niniejsze postępowanie. Kwota ta okazała się być sumą bezsporną, o czym świadczą dokonane przez pozwanego wypłaty, przy czym nastąpiły one ze znacznym opóźnieniem. Sąd wskazał, że termin wyznaczony przez powoda na dokonanie przelewu, tj. siedem dni od momentu otrzymania informacji o zweryfikowanej przez inżyniera kontraktu kwocie, jest terminem uzasadnionym, rozsądnym i nie powinien powodować jakichkolwiek trudności w dokonaniu przelewu. Wobec powyższego Sąd uznał, że pozwany, od momentu upływu wyznaczonego terminu siedmiu dni na spełnienie świadczenia, tj. od dnia 15 stycznia 2013r., pozostawał w opóźnieniu z zapłatą na rzecz powoda żądanych kwot. Jest to o tyle uzasadnione, że powód w istocie od października 2012r. oczekiwał na rozpoznanie wezwania. Nie sposób uznać także, aby dochodzenie przez powoda roszczenie stanowiło nadużycie prawa, gdyż nie można roszczenia powoda oceniać negatywnie. Powstałe opóźnienie w zapłacie nie zostało przez powoda w żaden sposób sprowokowane, nie polegało także na wykorzystaniu faktu położenia drugiej strony. Działanie powoda mieściło się ramach dobrych obyczajów obowiązujących między przedsiębiorcami, czy dużych podmiotów, posiadających realne możliwości wpływania i kształtowania swojej sytuacji. Nie sposób nie zauważyć, że obie strony negocjacji reprezentowane były, na całym etapie, przez profesjonalnych pełnomocników lub też wykwalifikowany personel, zatem nie sposób wywodzić z powyższego słabszej pozycji pozwanego. Jednocześnie należy mieć na względzie, że to powód jest przedsiębiorcą, zobowiązanym także do terminowego regulowania swych zobowiązań, którego działanie podlega prawom wolnego rynku, który w wyniku opóźnienia w zapłacie należnego wynagrodzenia poniósł ryzyko gospodarcze, związane z nieterminowym uregulowaniem jego należności. Niezależnie od powyższego Sąd stwierdził, że kwestia ewentualnych roszczeń wzajemnych przysługujących generalnemu wykonawcy, czy też podwykonawcy, względem powoda pozostaje bez wpływu na opóźnienie pozwanego. Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie wynikało, aby istniały stwierdzone wierzytelności tych podmiotów względem powoda, jak również, co istotne, pozwany nie wykazał, aby podmioty te złożyły oświadczenie o potrąceniu takiej wierzytelności z roszczeniem powoda o zapłatę wynagrodzenia, za które pozwany solidarnie odpowiadał. Ponadto ewentualny zarzut potrącenia nie miałby także znaczenia dla wypłaty wynagrodzenia przez pozwanego, bowiem dłużnik solidarny, jakim w procesie wobec powoda jest pozwany, może bronić się jedynie zarzutami, które przysługują mu osobiście względem wierzyciela, lub tymi, które ze względu na sposób powstania przysługują wszystkim dłużnikom. Jeżeli pozwany uznałby, że faktycznie istniały powyższe roszczenia wzajemne, winien tę okoliczność zbadać we własnym zakresie, a nie oczekiwać na ewentualne dokonanie potrącenia przez te podmioty. Podobnie, bez wpływu na zobowiązanie pozwanego, pozostają rozmowy między powodem, a (...) sp. z o.o., bowiem wypłata wynagrodzenia powodowi, nawet w przypadku zaistnienia zobowiązania wzajemnego (...) sp. z o.o., była obowiązkiem inwestora. Ponadto zarówno generalny wykonawca, jak i podwykonawca, nigdy nie zakwestionowali roszczenia powoda, lecz odmawiali jedynie potwierdzenia salda jego należności. Takie działanie było spowodowane interesem tychże podmiotów, przy czym nie zwalniało ono pozwanego z odpowiedzialności. Pozwany, przed dokonaniem zapłaty, winien zbadać jedynie zasadność roszczenia powoda, co uczynił już w grudniu 2012r., a dalsze zwlekanie z płatnością i oczekiwanie na rozwój wydarzeń między powodem i generalnym wykonawcą oraz podwykonawcą, nie zwalnia pozwanego z odpowiedzialności za powstałe w ten sposób opóźnienie. Reasumując, za datę wymagalności roszczenia powoda Sąd uznał upływ siedmiu dni od dnia otrzymania przez pozwanego pisma inżyniera kontraktu, tj. 7 stycznia 2013r. Zatem odsetki zostały naliczane od dnia 15 stycznia 2013r. Wobec powyższego, od kwoty 293.218,95 zł, odsetki należało naliczać za okres 64 dni, tj. do dnia pierwszej wpłaty w dniu 20 marca 2013r., co daje kwotę 6.683,79 zł. Dalej wartość roszczenia stanowią odsetki za okres 305 dni opóźnienia w zapłacie kwoty 641.862,73 zł, liczone od dnia 15 stycznia do dnia 15 listopada 2013r. - data drugiego przelewu, w wysokości 69.497,03 zł, oraz odsetki za 373 dni opóźnienia w zapłacie pozostałej kwoty 18.326,61 zł, liczone do dnia zapłaty w dniu 22 stycznia 2014r., w wysokości 2.428,15 zł. Łącznie suma odsetek za opóźnienie wyniosła 78.608,96 zł. Mając powyższe na uwadze, Sąd, na podstawie art. 647 k.c. w zw. z art.

§5

k.c., zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 78.608,96 zł, z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu, tj. 19 marca 2015r., a na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. i § 6 pkt 6 rozporządzenia w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu orzekł o kosztach procesu. Apelację od powyższego wyroku wywiódł pozwany, zarzucając: naruszenie prawa procesowego, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy, tj. art. 233 §1 k.p.c., poprzez: brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego zebranego w sprawie, polegający na pominięciu: treści ugody z dnia 23 października 2013r., w której powód zrzeka się szeregu roszczeń, w tym roszczenia dotyczącego odsetek za nieterminową płatność (§1 pkt 12 ugody), a także treści noty obciążeniowej nr (...), wystawionej dnia 31 stycznia 2013r. przez (...) sp. z o.o., obciążającej powoda, pominięciu postanowień umowy powykonawczej z dnia 15 lutego 2010r., regulujących wzajemne rozliczenia jej stron, polecenie przelewu kwoty 15.000 zł na rzecz powoda, przewidzianej w tej ugodzie (§1 ust. 15), tytułem zwrotu kosztów zakupu wierzytelności wynikającej z wymienionej noty obciążeniowej; zeznań świadków przesłuchanych na terminie rozprawy w dniu 14 lipca 2015r., a także przedstawiciela strony pozwanej przesłuchanego na terminie rozprawy w dniu 4 listopada 2015r., w zakresie przedstawianych przez nich okoliczności dotyczących liczby wniosków o bezpośrednią zapłatę składanych przez podwykonawców, a także podmiotów dostarczających materiały i świadczących usługi na rzecz realizacji inwestycji, odnoszących się do rozliczenia przedmiotowej inwestycji, dotyczących informacji przekazywanych zamawiającemu na temat wzajemnych rozliczeń stron umowy podwykonawczej oraz negocjacji prowadzonych przez pozwanego z jego kontrahentami; naruszenie prawa materialnego, tj. art.

§5k.c.

oraz art. 455 k.c., przez ich błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu, że pozwany zobowiązany był do zapłaty odsetek ustawowych na rzecz powoda oraz, że dokonania przez niego płatność należności głównej nie została dokonana niezwłocznie. Wskazując na powyższe skarżący wniósł o zmianę wyroku, poprzez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego zwrotu kosztów procesu za obie instancje, z kosztami zastępstwa procesowego na rzecz Skarbu Państwa - Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa. W odpowiedzi na apelację powód wniósł ojej oddalenie na koszt skarżącego. Sąd Apelacyjny zważy, co następuje: Apelacja nie zasługuje na uwzględnienie. Rozpoznając przedmiotową sprawę Sąd a quem podziela ustalenia faktyczne przedstawione w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia, przyjmuje je za własne i czyni podstawą także dla swojego rozstrzygnięcia, z zastrzeżeniami wynikającymi z poniższych rozważań. Odnosząc się do zarzutów naruszenia prawa procesowego Sąd ten wskazuje, że de facto powinien uznać, że ze względu na nieprawidłowość ich sformułowania nie podlegają one jego rozważaniom. W związku z tym stwierdzeniem Sąd II instancji wskazuje, że zgodnie z uchwała SN w sprawie III CZP 49/07 „sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania”. W przedmiotowej sprawie Sąd Odwoławczy nie dopatrzył się żadnych naruszeń procedury skutkujących nieważnością postępowania, a zatem związany jest zarzutami procesowymi podniesionymi w apelacji, która zawiera de facto jeden zarzut naruszenia prawa formalnego, tj. art. 233 §1 k.p.c. Biorąc pod uwagę utrwalone stanowisko SN (por.np. orzeczenie w sprawie III CK 245/040) „Przepis art. 233 § 1 k.p.c. określający obowiązujące zasady oceny dowodów może zostać naruszony w wyniku nieuwzględnienia przez Sąd, przy ocenie poszczególnych dowodów, zasad logicznego rozumowania, doświadczenia życiowego, całokształtu zebranego materiału dowodowego, przeprowadzenia określonych dowodów niezgodnie z zasadami procedury cywilnej, na przykład niezgodnie z zasadą bezpośredniości. Postawienie zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wskazania przez skarżącego konkretnych zasad lub przepisów, które naruszył sąd przy ocenie poszczególnych, określonych dowodów”. Analiza omawianych zarzutów odwołania nie zawiera żadnego z elementów wskazanych powyższej. W orzeczeniu w sprawie II CSK 727/13, SN stwierdził: „Nie stanowi o naruszeniu art. 233 § 1 k.p.c. zaniechanie wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału, czy też pominięcie przez sąd przy wyrokowaniu określonej okoliczności faktycznej, nawet, jeżeli strona uważają za okoliczność istotną dla rozstrzygnięcia sprawy. Uchybienia w tym zakresie winny się skonkretyzować w zarzucie sprzeczności ustaleń faktycznych z materiałem dowodowym”. Uwzględniając powyższe orzeczenia Sąd a quem stwierdza, że zarzuty apelacji naruszenia prawa procesowego nie odpowiadają formie i treści, którą powinny zawierać, a w konsekwencji, w zasadzie, nie poddają się kontroli instancyjnej. Oczywistego podkreślenia przy tym wymaga, że apelację, w imieniu pozwanego, sporządzał radca Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej. Mimo powyższego, podejmując próbę zrozumienia zamiarów pozwanego przy podnoszeniu tychże zarzutów, Sąd II instancji stwierdza, że są one bezzasadne. Analiza ugody z dnia 23 października 2013r., zawartej przez powoda oraz (...) Ltd. z siedziba w D., związanej z postępowaniami sądowymi, w których w żadnej formie pozwany nie brał udziału, wskazuje, że rzeczywiście powód zrzekł się dochodzenia odsetek za zwłokę od nieterminowych płatności w kwocie, na dzień zawierania ugody, 140.000 zł. Jednak z tegoż punktu 11 ugody wynika wprost i jednoznacznie, że zrzeczenie to nastąpiło wobec (...) Ltd. i (...) sp. z o.o. Pozwany w żaden sposób nie odpowiada w tym procesie, co do zasady także w żadnym innym, za odsetki związane z opóźnieniem/zwłoką w zapłacie powyższej kwoty, przez wskazane wyżej podmioty. Roszczenie pozwu w sprawie przedmiotowej odnosi się tylko i wyłącznie do opóźnienia pozwanego, które powstało w związku z tym, że, w terminie zakreślonym przez powoda, nie zapłacił jemu kwot z faktur wskazanych w pozwie. Wbrew stanowisku skarżącego, z faktu zrzeczenia się przez powoda należności z tytułu odsetek wobec (...) Ltd. I (...) sp. z o.o., niezwiązanych w żaden sposób, przynajmniej pozwany tego nie wykazał, z omawianym opóźnieniem skarżącego wobec powoda, apelujący nie może skutecznie wywodzić korzystnych dla siebie skutków prawnych, w postaci zrzeczenia się także odsetek za jego opóźnienie. Co istotne, opóźnienie po stronie skarżącego istniało już w dacie zawierania przedmiotowej umowy. Zatem, gdyby intencją jej stron, było objęcie nią także pozwanego, mogły to uczynić. Pozwany nie wykazał, by tego rzeczywiście dokonały. W powyższej ugodzie, jej strony, rzeczywiście nawiązały do noty obciążeniowej nr (...), w tym do zwrotu kwoty 15.000 zł, tytułem zwrotu kosztów zakupu tej noty (punkt 14 ugody). Okoliczności te są jednak całkowicie nieistotnymi, dla rozstrzygnięcia tej sprawy. W uzasadnieniu orzeczenia Sąd I instancji ustalił, że kwota wynikającą z tej noty nie została przez uprawniony podmiot, którym nie był pozwany, potrącona z kwoty wynagrodzenia, dochodzonej przez powoda od pozwanego, z którą związane są żądane w tym procesie przedmiotowe odsetki za opóźnienie. Art. 375 §1 k.c. stanowi: „Dłużnik solidarny może się bronić zarzutami, które mu przysługują osobiście względem wierzyciela, jak również tymi, które że względu na sposób powstania lub treść zobowiązania są wspólne wszystkim dłużnikom”. Przedmiotowa nota odnosi się do roszczenia, które mogło wyniknąć wyłącznie z umowy podwykonawczej z dnia (...) Skarżący nie wykazał, by, w jakikolwiek sposób, roszczenie wskazane w tej nocie przysługiwało także jemu. Skoro tak, to pozwany nie miał żadnych podstaw do samodzielnego, osobistego, wystąpienia przeciwko powodowi z takim roszczeniem, lub złożenia w tym przedmiocie oświadczenia o potrąceniu w trybie art. 498 k.c. W konsekwencji, powoływanie się przez apelującego, na roszczenie wskazane w przedmiotowej nocie, jako obojętne dla zobowiązania pozwanego wobec powoda w tym procesie, nie może wywołać wskazywanych przez skarżącego skutków prawnych, w postaci usprawiedliwienia jego opóźnienia, a tym samym oddaleniem powództwa. W przedmiocie nieprawidłowej organizacji pracy pozwanego w zakresie rozpoznawania wniosków takich, jak powoda, o wypłacenie wynagrodzenia w oparciu o umowy podwykonawcze, czy inne wskazywane w apelacji, w sposób obszerny i w pełni prawidłowy wypowiedział się już Sąd a quo. Sąd Odwoławczy nie znajduje podstaw, by te trafne spostrzeżenia powtarzać. Dodać jedynie należy, że jeżeli nawet Sąd uznałby zeznania wskazanych świadków za wiarygodne, nie zmieniłoby to niczego w ocenie, że po stronie pozwanego doszło do opóźnienia. Sąd I instancji w sposób w pełni zasadny przyjął, że powód nie może odpowiadać za ponad trzymiesięczne opóźnienie pozwanego w rozliczaniu wynagrodzeń. Powód wykonał swoją część umowy, inżynier kontraktu uznał roboty za wykonane prawidłowo, a rozliczenie przedłożone przez powoda za właściwe. To pozwany poszukiwał, de facto, nie wiadomo, z jakich przyczyn, okoliczności, mogących wpłynąć na zmniejszenie wypłaty dla powoda, czy też uznanie roszczenia powoda za nieuzasadnione. Poza tym, skarżący nie podał żadnego argumentu, dla którego jego należałoby traktować w sposób inny/nadrzędny, niż/wobec powoda. Każdy z tych podmiotów posiada swoje racje, przemawiające za domaganiem się terminowego spełnienia należnej jemu części umowy przez stronę drugą. Powód dołożył należytej staranności i z nałożonych na niego, umową z podwykonawcą generalnego wykonawcy, obowiązków, wywiązał się w sposób prawidłowy. Apelujący ponosi odpowiedzialność na podstawie art.

§5k.c.

i jego, a nie powoda, rzeczą jest, tak zorganizować swoją działalność, nawet, a może właśnie dlatego, że dysponuje środkami publicznymi, by wywiązywać się ze swoich obowiązków w sposób terminowy. Jeżeli tego nie robi, obowiązany jest ponieść tego konsekwencje, tak, jak każdy inny podmiot stosunków cywilnoprawnych. Powyższe rozważania odnoszą się także do zarzutu naruszenia prawa materialnego, który także nie znalazł uzasadnienia w ocenie Sądu II instancji. Odnosząc się do tego zarzutu można jedynie powtórzyć za Sądem Okręgowym, że od momentu pierwszego zgłoszenia inwestorowi przez powoda swego roszczenia do dnia rozpoczęcia naliczania odsetek za opóźnienie, upłynęły ponad trzy miesiące, które są odpowiednim okresem do zweryfikowania i spełnienia świadczenia, nawet przez podmiot obarczony sformalizowanymi procedurami w gospodarowaniu środkami publicznymi, jak pozwany, a przedłużenie weryfikacji wniosku powoda o kolejne miesiące, było nadużyciem prawa, bowiem to na pozwanym spoczywał obowiązek zorganizowania w taki sposób swojej pracy, procedur wewnętrznych itp., aby możliwym było dokonanie wypłaty wynagrodzenia powoda w rozsądnym terminie. Reasumując, Sąd a quem stwierdza, że Sąd I instancji prawidłowo ustalił w sprawie stan faktyczny i w oparciu o niego wysnuł właściwe wnioski prawne. W konsekwencji brak jest podstaw do przyjęcia, że dokonanie przez pozwanego zapłaty roszczenia powoda, wynikającego z faktur, będących podstawą roszczenia powoda w tej sprawie, nastąpiło niezwłocznie, że termin zapłaty był terminem rozsądnym, odpowiadającym rodzajowi zobowiązania pozwanego wobec powoda. Powyższe konkluzje skutkują oddaleniem apelacji pozwanego, jako bezzasadnej, na podstawie art. 385 k.p.c. i orzeczeniem o kosztach postępowania apelacyjnego na podstawie art 98 §1 i §3 k.p.c. w zw. z art. 108 §1 k.p.c.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.