← Polska

II Ca 1373/13

Sygn. akt II Ca 1373/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 25 kwietnia 2014 roku Sąd Okręgowy w Szczecinie II Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący: SSO Małgorzata Grzesik

, zgodnie z § 3 którego, w razie wyrządzenia szkody na osobie, przedawnienie nie może skończyć się wcześniej niż z upływem lat 3 od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Zgodnie z art. 2 ustawy wprowadzającej nową regulację, do roszczeń powstałych przed dniem jej wejścia w życie (tekst jedn. 10 sierpnia 2007 r.), a według przepisów dotychczas obowiązujących, jeszcze nieprzedawnionych stosuje się ustawę nową. Do roszczeń powoda mają zastosowanie przepisy w brzmieniu aktualnie obowiązującym. Możliwość dochodzenia roszczeń związanych z wypadkiem z 2001 r. nie jest zatem ograniczona dziesięcioletnim terminem liczonym od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. Przy czym Sąd Rejonowy wskazał, iż w uchwale z dnia 24 lutego 2009 r., III CZP 2/09, OSNC 2009/12/168 Sąd Najwyższy wyraził pogląd, iż pod rządem art.

§ 3k.c.

powód dochodzący naprawienia szkody na osobie może mieć interes prawny w ustaleniu odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości. Podobne zapatrywanie znalazło swój wyraz w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 marca 2010 r., IV CSK 410/09, LEX nr 678021.Pogląd ten został poddany krytyce w orzecznictwie Sądów Apelacyjnych (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 15 listopada 2012 r. I ACa 594/12, LEX nr 1235989, na zdezaktualizowanie się uchwały wydanej przez Sąd Najwyższy dnia 17 kwietnia 1970 r., III PZP 34/69, OSNC 1970/12/217 zwracał uwagę także Sąd Apelacyjny w Białymstoku w wyroku z dnia 14 maja 2008 r. I ACa 192/08, OSAB 2008/2-3/3). Sąd w niniejszej sprawie nie polemizuje co prawda ze stanowiskiem wyrażonym w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 24 lutego 2009 r., III CZP 2/09, OSNC 2009/12/168 i stoi na stanowisku, iż nawet obecnie nie sposób ogólnie wykluczyć interesu prawnego powoda w ustaleniu odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości, w tym niemniej na skutek opisanych zmian w kodeksie postepowania cywilnego (dodaniu art.

§ 3k.c.

i wcześniejszym uchyleniu art. 321 § 2 k.p.c.)doszło do istotnej zmiany wymogów dowodowych, którym powinien uczynić zadość powód wywodzący roszczenie o ustalenie tego rodzaju. Jak wynika z ww. uchwały – podkreślał Sąd I instancji - uzasadnieniem uwzględnienia powództwa o ustalenie odpowiedzialności na przyszłość powinny być obecnie trudności dowodowe w wykazaniu wszystkich przesłanek odpowiedzialności podmiotu, na którym taka odpowiedzialność już ciąży, które mogą powstać z biegiem lat. Powód w żaden sposób nie odnosił się w toku procesu do takiego rozumienia swojego interesu prawnego w roszczeniu opartym a podstawie art. 189 k.p.c. Z materiału dowodowego zebranego w sprawie nie sposób wysunąć jednoznacznego wniosku, iż takie trudności dowodowe mogą się pojawić. Zdaniem Sądu I instancji upływ czasu dla oceny wpływu wypadku na psychikę powoda może odnieść raczej korzystny wpływ (ukaże w szerszej perspektywie zmiany psychiczne powoda), niż ograniczać możliwości dowodowe. W chwili orzekania Sąd Rejonowy nie widział żadnych podstaw, aby przesądzić odpowiedzialność pozwanego za jakiekolwiek przyszłe następstwa przedmiotowego wypadku. W punkcie III Sąd ten orzekł o kosztach związanych z postępowaniem odwoławczym, mając na uwadze fakt, sygnalizowany już wyżej, że o kosztach postępowania pierwszoinstancyjnego (niezależnie od ostatecznego wyniku) prawomocnie orzekł już Sąd w wyroku z 30 kwietnia 2012 r., który w tym zakresie nie został skutecznie zaskarżony. Orzeczenie o kosztach wydane w punkcie III sentencji wyroku znajdowało zatem swoją podstawę w art. 108 § 2 k.p.c. w zw. z art. 100 k.p.c. i o jego wydaniu decydował stosunek w jakim ostatecznie roszczenie będące obecnie przedmiotem oceny (czyli roszczenie o zasądzenie dodatkowo kwoty 25.000 zł wraz z odsetkami i ustalenie odpowiedzialności pozwanego na przyszłość) zostało uwzględnione. Sąd uwzględnił żądanie to w 40 % (tj. 10.000 x 100% / 25.000 zł). Koszty powoda w postępowaniu odwoławczym objęły opłatę od apelacji w kwocie 1.250 zł oraz wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika w kwocie 1.200 zł należnej na podstawie § 12 ust. 1 pkt 1 w zw. z 6 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu, razem wyniosły zatem 2.450 zł. 40 % z kwoty 2.450 zł to 980 zł. Koszty pozwanego związane z postępowaniem apelacyjnym wyniosły 1.200 zł (tytułem wynagrodzenia profesjonalnego pełnomocnika), zatem 60 % tej kwoty to 720 zł. Różnicę pomiędzy tymi kwotami, czyli 260 zł, należało zasądzić na rzecz powoda od pozwanego. Powyższe rozstrzygnięcie apelacją zaskarżyła strona powodowa w części, ponad kwotę oddalającą powództwo tj. w zakresie kwoty 15.000 zł oraz w zakresie oddalającym roszczenie powoda w przedmiocie orzeczenia o odpowiedzialności pozwanego na przyszłość za skutki wypadku na osobie powoda. Powyższemu rozstrzygnięciu apelujący zarzucił:

  1. naruszenie przepisu prawa materialnego, tj. art. 445 § 1 k.c. poprzez jego błędną wykładnię wyrażające się w przyjęciu, iż kwota 25.000,00 zł, przy uwzględnieniu wypłaconej w toku postępowania przedsądowego przez pozwanego wartości zadośćuczynienia, jest odpowiednia do doznanej przez powoda krzywdy, podczas gdy wartość ta nie stanowi kwoty adekwatnej do doznanej przez powoda krzywdy, a to poprzez;
  2. naruszenie przepisów postępowania mających wpływ na treść skarżonego orzeczenia tj. — art. 233 k.p.c. poprzez dowolną ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wyrażającą się w przyjęciu tylko tych kryteriów zadośćuczynienia, które związane są, z poprawą stanu zdrowia powoda, a całkowitym pominięciu tych okoliczności, które wskazują na brak powrotu powoda do stanu zdrowia jakim cieszył się przed zaistnieniem wypadku, istnieniu utrwalonego kalectwa i dalszych skutków z tym związanych, jak również pominięciu innych kryteriów ustalania zadośćuczynienia, które wskazują na zasadność żądania pozwu, a nadto przyjęciu, iż brak jest podstaw do orzeczenia w przedmiocie odpowiedzialności na przyszłość pozwanego, w sytuacji gdy z materiału dowodowego wynika wniosek odmienny; - art. 100 oraz 108 kpc poprzez przyjęci rozliczenia w ponownym orzeczeniu jedynie kosztów postępowania odwoławczego, gdy w rzeczywistości Sąd winien dokonać rozliczenia koszów w stosunku do wyniku sprawy, wszystkich kosztów poniesionych przez strony w toku całego postępowania; poprzez przyjęcie wadliwego stosunku do rozliczenia kosztów. Wskazując na powyższe apelujący wniósł o: - zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie powództwa w całości oraz zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów postępowania sądowego wg norm przepisanych w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych; ewentualnie uchylenie wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd Rejonowy w Gryfinie; - zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego wg norm przepisanych w rym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych. W uzasadnieniu apelujący wskazał, iż przyznana kwota zadośćuczynienia nie jest adekwatna do doznanej przez powoda krzywdy. Powołując się na przepisy art. 445 apelujący podkreślał, iż kwota zadośćuczynienia winna być odpowiednia nie zawiera żadnych kryteriów, jakie należy uwzględnić przy ustaleniu wysokości zadośćuczynienia pieniężnego ponieważ wypracowała je judykatura. W ocenie powoda pozostała waga ogólnych skutków wypadku jakiemu uległ powód została przez Sąd Rejonowy w sposób nieuzasadniony umniejszona, wskutek czego zasądzone została zadośćuczynienie nie odpowiadające krzywdzie jakiej doznał powód. Apelujący ponownie podkreślił, iż mimo, że od wypadku upłynęło już prawie 10 lat, to stan zdrowia powoda, zwłaszcza na podłożu zdrowia psychicznego, nie uległ żadnej poprawie. Co więcej, jak wynika z treści opinii biegłych sądowych, którą Sąd I instancji przyjmuje jako w pełni poprawną, spójną i wiarygodną, u powoda doszło do zmiany charakterologicznej, co ujawniało się stanami chwiejności emocjonalnej, drażliwości, wybuchowości, gwałtowności. Do tego nakładają się kłopoty ze snem, trudności w skupieniu uwagi, nadpobudliwość nerwowa, zawroty głowy. Tego rodzaju zaburzenia mają charakter trwały, zaś wdrożone leczenie nie przyniosło żadnego efektu poprawy. Podkreślić należy również to, iż w ocenie biegłych skutki na zdrowiu psychicznym powoda mogą z biegiem lat ulęgać pogłębieniu, co z pewności odciśnie znaczące piętno na życiu osobistym i rodzinnym powoda. W/w skutki wypadku spowodowały dla powoda negatywne konsekwencje z którymi zmaga się do dzisiaj m.in. w postaci trudności w podjęciu pracy, a co za tym idzie stabilizacji jego sytuacji zawodowej, osobistej, majątkowej. Bez wątpienia bowiem powód do dzisiaj nie ustabilizował swojej sytuacji w w/w zakresie, zaś wpływ na to mają skutki obrażeń ciała doznane w wyniku wypadku komunikacyjnego z 2002 r. Co więcej, tego rodzaju następstwo spowodowało, iż powód zaczął odczuwać swoją nieprzydatność społeczną i życiową. Wynikało to z faktu utraty pracy, przerwania działalności zarobkowej, która była przez niego prowadzona w sposób intensywny, a co pozostaje normalne dla młodej osoby, chcącej osiągnąć określony status majątkowy i społeczny. Konsekwencje związane z wypadkiem przekreśliły owe starania powoda, co nie pozostaje obojętne dla skali jego poczucia krzywdy. W ocenie apelującego Sąd I instancji nie nadał odpowiedniej wartości pozostałym kryteriom zadośćuczynienia, którymi należy kierować się przy ustalaniu zadośćuczynienia. Jednym z takich kryteriów pozostaje rozmiar winy sprawcy szkody osobowej, jak również okoliczności zaistniałego wypadku. Kolejną istotną przesłanką dla oceny wartości zadośćuczynienia, która została umniejszona przez Sąd I instancji – dalej podkreślał apelujący - jest zarówno wiek powoda, który w dacie zaistnienia wypadku miał ukończonych zaledwie 27 lat, a zatem był osobą w kwiecie wieku, zdolną pracy, energiczną w pełni sprawną fizycznie, jak również długotrwałe konsekwencje jakie występują u powoda do dzisiaj w wyniku obrażeń z wypadku, a które stanowią o jego trwa kalectwie. Istotne pozostaje, i chwili wypadku powód był osobą w pełni dowartościowaną społecznie, prężnie prowadził działalność zarobkową, zaś wskutek obrażeń z wypadku i ich skutków, stał się osobą, która odczuwa odrzucenie i nieprzydatność zawodową, życiowa, społeczną i stan ten trwa po dzień, a wynika z braku możliwości odzyskania w pełni zdrowia. Co bardzo ważkie, obrażenia na polu psychicznym u powoda, mają charakter trwały, co uzmysławia rozmiar jego krzywd. Dalej apelujący wskazywał, iż niezasadne pozostaje również stanowisko Sądu I instancji w przedmiocie oddalenia powództwa w zakresie ustalenia odpowiedzialności pozwanego na przyszłość za skutki wypadku na osobie powoda. Po pierwsze, uzasadnienie wyroku pozostaje w tym przedmiocie wewnętrznie sprzeczne, albowiem z jednej strony Sąd I instancji wskazuje na potrzebę leczenia powoda, a co za tym idzie stosowania środków farmakologicznych, na co wskazano w treści uzasadnienia pozwu i co stanowiło podstawę faktyczną, którą Sąd był związany w zakresie, tego żądania. Z drugiej zaś strony Sąd argumentuje o braku potrzeby orzeczenia w tym zakresie, albowiem nie jest możliwe ustalenie odpowiedzialności za wszelkie następstwa wypadku. Pomijając kwestię, iż Sąd I instancji orzekł w tym przedmiocie w sposób dowolny, odwołując się okoliczności, które wymagają wiedzy specjalnej, albowiem nie wiadomo na czym oparł przekonanie, iż ustalenie o odpowiedzialności możliwe jest wyłącznie w sytuacjach szczególnych np. krótkim okresem od zaistnienia zdarzenia, to wskazać należy, iż orzeczenie o odpowiedzialności na przyszłość ma służyć ułatwieniu powodowi dochodzenia dalszych roszczeń w przyszłości, zaś on sam posiada w tym przedmiocie interes prawny, który wyraża się w ponoszeniu stałych i dalszych kosztów leczenia. W tym upatrywać należy zasadności roszczenia powoda, nie zaś odnosić do tego czy ujawnią się lub ujawniły się nowe dolegliwości będące skutkiem wypadku z 2002 r. Powód zarzucił nadto, iż wydając ponownie orzeczenie w niniejszej sprawie sąd I instancji naruszył zasadę rozliczania kosztów procesu uznając, iż orzeczenie o kosztach procesu zawarte w wyroku z dnia 30 kwietnia 2012 r. (I C 136/09) jest prawomocne i jako takie wiąże Sąd ponownie orzekający w sprawie. Sąd I instancji naruszył również wyrażoną w przepisie art. 100 kpc regułę stosunkowego rozdziału kosztów. Sąd I instancji dla ustalenia procentu w jakim powód wygrał sprawę przyjął bowiem tylko to w jakim stosunku powód wygrał sprawę w zakresie tej części roszczenia, która została skierowana do ponownego rozpoznania. Tymczasem przy ustalaniu tego stosunku należałoby: przyjąć to w jakim zakresie powód wygrał spór, przy uwzględnieniu ostatecznej wartości dochodzonego roszczenia. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja częściowo okazała się uzasadniona. Przy czym wskazać należy, iż Sąd Rejonowy poczynił prawidłowe ustalenia, które Sąd Odwoławczy przyjmuje za własne. Ustalenia te Sąd I instancji poparł wnikliwą i rzetelną analizą zebranych dowodów, a ocena tych dowodów odpowiada zasadom logiki i obejmuje wszystkie okoliczności sprawy. Nie mniej jednak z powyższych ustaleń zdaniem Sądu Odwoławczego Sąd Rejonowy wysunął wnioski, które w części nie zasługują na akceptację, lecz jedynie w zakresie wysokości przyznanego powodowi zadośćuczynienia. Przed szczegółową rozprawą z zarzutami apelacji koniecznym jest podkreślenie, iż zadośćuczynienie za krzywdę jest swoistą postacią odszkodowania, którego celem jest rekompensata uszczerbku w dobrach chronionych, w kontekście niniejszej sprawy, art. 444 § 1 k.c. Krzywda ta – utożsamiana z negatywnymi przeżyciami w sferze psychicznej i fizycznej jednostki – musi być konsekwencją naruszenia dóbr tam opisanych. Podstawową przesłanką domagania się zadośćuczynienia jest zatem doznanie szkody niemajątkowej wynikającej z określonych faktów, z którymi norma prawna wiąże obowiązek jej naprawienia. Pomiędzy krzywdą, a naruszeniem dobra chronionego musi zaistnieć związek przyczynowy o charakterze adekwatnym, czyli szkoda musi być normalnym następstwem określonego działania, czy też zaniechania, działanie to musi zostać uznanie za zawinione i bezprawne. Co ważkie, związek przyczynowy nie tylko jest przesłanką odpowiedzialności za krzywdę, ale również rozstrzyga o granicach tejże odpowiedzialności. Dokonując analizy zarzutu naruszenia art. 445 § 1 k.c. nie można pominąć utrwalonego już w orzecznictwie poglądu w pełni popieranego przez Sąd Odwoławczy, a wyrażonego w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 18 listopada 2004 r. w sprawie ICK 219/04, zgodnie z którym korygowanie przez Sąd drugiej instancji zasądzonego zadośćuczynienia może być aktualne tylko wtedy, gdy przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności sprawy, mających wpływ na jego wysokość, jest ono niewspółmiernie nieodpowiednie, tj. albo rażąco wygórowane, albo rażąco niskie. Przyznanie poszkodowanemu zadośćuczynienia z art. 445 § 1 k.c. zależy od uznania sądu. Określając wysokość zadośćuczynienia sąd bierze pod uwagę całokształt okoliczności sprawy, w tym głównie stopień, trwałość skutków, prognozy na przyszłość, wiek itp. Ocena dowodów na podstawie art. 233 § 1 k.p.c. pozostawiona bowiem została swobodzie sądu w konkretnej sprawie, a sprzeniewierzenie się jej mogłoby tylko wtedy być uznane za zasadne, gdyby sąd dopuścił się pogwałcenia zasad logicznego rozumowania bądź postąpił wbrew zasadom doświadczenia życiowego. Stąd też jedynie w takim zakresie, w jakim nastąpiło znaczne niedoszacowanie powstałej krzywdy Sąd Okręgowy mógł dokonać korekty rozstrzygnięcia. Sąd Odwoławczy podzielił zatem zarzuty apelacji, iż oddalenie żądania w zakresie dalszej kwoty zadośćuczynienia w wysokości 10 000 zł nie okazało się słuszne. Zdaniem Sądu Okręgowego przyznana kwota winna podlegać podwyższeniu z uwagi na następstwa wypadku, sytuację zdrowotną i materialną powoda skontrastowaną z aktualnym standardem życia społeczeństwa. Sąd II instancji aprobuje bowiem pogląd zawarty w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 30 stycznia 2004 w sprawie I CK 131/03 OSNC 2005/2/40, zgodnie z którym powołanie się przez sąd przy ustalaniu zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę na potrzebę utrzymania wysokości zadośćuczynienia w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa, nie może prowadzić do podważenia kompensacyjnej funkcji zadośćuczynienia. Nie jest bowiem rzeczą Sądu orzekającego ustalenie jak osoba uprawniona wykorzysta środki objęte zasądzonym zadośćuczynieniem, nadto jaki tryb i standard egzystencji wiodła przed wypadkiem, albowiem co istotne od chwili wypadku jej życie uległo diametralnie zmianie, w sposób oczywisty pogarszając jego jakość, rozmach i tryb. Podwyższając zasądzoną kwotę zadośćuczynienia o dalsze 10 000 zł, co łącznie da kwotę 50 000 zł zadośćuczynienia, Sąd Odwoławczy miał na względnie wszystkie akcentowane przez Sąd I instancji okoliczności jednakże nie do końca właściwie przez ten Sąd wartościowane. Przede wszystkim, na wysokość zadośćuczynienia wpływ ma aktualny stan zdrowia powoda, który w wyniku zdarzenia powodującego szkodę uległ nieodwracalnemu pogorszeniu. Nie bez znaczenie jest również fakt, iż leczenie skutków zdarzenia trwało wiele lat i do dnia orzekania nie zostało zakończone. Zdiagnozowane schorzenie psychiatryczne i neurologiczne w sposób istotny wpłynęły na obniżenie standardu życia powoda i spowodowały 30% trwały uszczerbek na zdrowiu, z możliwością wystąpienia dodatkowych następstw wypadku komunikacyjnego. Przede wszystkim encyfalopatia jest na tyle poważną jednostką chorobową, że jej powstanie determinuje przyznanie zadośćuczynienia w wyższej kwocie. Nadto, nie sposób niedoceniać faktu, iż powód posiada widoczne blizny po zdarzeniu. Powyższe jest również i ważkie z tego względu, iż powód w chwili wypadku było osobą młodą (27 lat) planującą zawarcie związku małżeńskiego, rozpoczynającą karierę zawodową. Zdarzenie spowodowało przymus podjęcia leczenia, nadto wywołało konieczność zaprzestania dotychczasowej działalności zarobkowej w związku z czasową niezdolnością do pracy, a zobrazowaną licznymi zwolnieniami lekarskimi, na których powód po wypadku przebywał. Jak słusznie wskazywał Sąd Rejonowy, aktualna sytuacją rodzinna powoda, a więc posiadanie dwójki dzieci również przemawia za zwiększeniem zadośćuczynienia, albowiem zdiagnozowane jednostki chorobowe w sposób oczywisty ograniczają pełną działalność powoda jako rodzica. Na uwagę zasługuje również fakt, iż doświadczenie życiowe potwierdza wywody powoda, iż zdarzenie i skutki jakie ono wywarło na jego życie ograniczało i ogranicza jego zdolność zarobkową. Przy czym, w ocenie Sądu Okręgowego wbrew twierdzeniom apelującego Sąd Rejonowy przy ustalaniu wysokości szkody przyjął, iż same okoliczności zdarzenia, jak i zachowanie sprawcy i poszkodowanego – miały wypływ właśnie na zasądzenie odszkodowania, nie zaś ewentualnie na jego umniejszenie. Okoliczności wyżej przytoczone, również i zdaniem Sądu Okręgowego wpływają na wyższy wymiar przyznanego odszkodowania. Warto podkreślić, iż w ocenie Sądu Okręgowego zasądzona na rzecz powoda kwota nieznacznie choć zminimalizuje skutki fizyczne i psychiczne jakie wywołało zdarzenie, za które niewątpliwie odpowiedzialność ponosi pozwany. O ile z całą konsekwencją należy podkreślić, iż zadośćuczynienie nie może zmierzać do wzbogacenia poszkodowanego, to jednak zasądzona kwota zrekompensuje krzywdy jakie dotychczas doznał powód. Zarzuty apelacji nie zasługują na uwzględnienie w zakresie, w którym powód kwestionował rozstrzygnięcie oddalające żądanie ustalenia odpowiedzialności pozwanego na przyszłość. Wbrew wywodom autora apelacji Sąd Rejonowy w sposób prawidłowy i pełny uzasadnił motywy swojego rozstrzygnięcia. W aktualnie obowiązującym stanie prawnym nie ma potrzeby ustalania odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń na przyszłość za szkody powstałe w wyniku zdarzeniu z 2002 r. albowiem w momencie wystąpienia jakichkolwiek dalszych szkód, co aktualnie jest prawdopodobne ale nie oczywiste, powód zawsze w oparciu o treść art.

§ 3k.c.

może wystąpić ze stosownym żądaniem. Okoliczność ta pozbawia powoda interesu prawnego warunkującego możliwość budowania roszczeń w oparciu o treść art. 189 k.p.c. Mając na uwadze powyższe na mocy art. 386 § 1 k.p.c. i 385 k.p.c. należało zmienić zaskarżony wyrok w punkcie II i zasądzić od pozwanego Ubezpieczyciela na rzecz powoda dodatkowo kwotę 10.000 złotych z ustawowymi odsetkami od dnia 19 kwietnia 2012 roku, oddalić powództwo w pozostałej części, a tym samym apelację w pozostałym zakresie. Na koniec wskazać należy, że zarzut powoda naruszenia art. 100 k.p.c. i art. 108 k.p.c. okazał się także nieuzasadniony. Przede wszystkim nie sposób podzielić wywodów apelującego, iż Sąd Rejonowy w sposób nieuprawniony pominął rozliczenie kosztów postępowania pierwszoinstancyjnego. Motywy Sądu I instancji w tym zakresie zostały w sposób właściwy wyjaśnione w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Skoro apelujący powód nie zaskarżył rozstrzygnięcia w zakresie kosztów zawartego w wyroku z dnia 30.04.2012 r. to aktualnie jest ono prawomocne i nawet w przypadku ponownego rozpatrywania sprawy przez Sąd Rejonowy - nie mogło ono podlegać modyfikacji. W zakresie zaś rozstrzygnięcia o kosztach związanych z postępowaniem odwoławczym, które rozliczył Sąd I instancji to nie sposób uznać, iż Sąd ten przyjął niewłaściwy stosunek rozliczenia kosztów. Sąd Rejonowy wskazał bowiem, że powód dochodzący 25 000 zł w sytuacji zasądzenia 10 000 zł wygrał proces w 40 % i Sąd w oparciu o powyższe dokonał stosowanego rozliczenia kosztów. Powyższy stosunek rozliczenia zdaniem Sądu Okręgowego okazał się – wbrew wywodom apelującego - korzystny dla niego, albowiem powód zdaje się nie zauważać, iż jego żądanie w zakresie ustalenia odpowiedzialności pozwanego na przyszłość również podlegało oddaleniu, czego jednakże nie uwzględnił Sąd przy rozliczaniu kwestionowanych kosztów. W zakresie kosztów postępowania apelacyjnego Sąd Odwoławczy zgodnie z treścią art. 100 k.p.c. zniósł wzajemnie koszty postępowania między stronami. Zgodnie bowiem z treścią powyższego przepisu w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone (…). Pomimo częściowego uwzględnienia apelacji i zasądzenia dalszej kwoty 10 000 zł Sąd Okręgowy przyjął, iż oddalenie żądania ostatecznie co do kwoty 5 000 zł, jak też żądania ustalenia odpowiedzialności pozwanego na przyszłość determinowało wniosek o częściowym tylko uwzględnieniu żądań pozwu aktualizującym wzajemne zniesienie kosztów niniejszego postępowania. SSO Violetta Osińska SSO Małgorzata Grzesik SSO Zbigniew Ciechanowic

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.