Sygn. akt I C 1701/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 8 czerwca 2017 r. Sąd Okręgowy w Krakowie I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący : SSR del. Zygmunt Drożdżejko P
kc oraz art. 385 3 pkt.12,16 i 17 kc. Art.
§ 1
. Postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. §
- Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. §
- Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. §
- Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Art. 385 2 Oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Art. 385 3 W razie wątpliwości uważa się, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są te, które w szczególności: 12) wyłączają obowiązek zwrotu konsumentowi uiszczonej zapłaty za świadczenie niespełnione w całości lub części, jeżeli konsument zrezygnuje z zawarcia umowy lub jej wykonania; 16) nakładają wyłącznie na konsumenta obowiązek zapłaty ustalonej sumy na wypadek rezygnacji z zawarcia lub wykonania umowy; 17) nakładają na konsumenta, który nie wykonał zobowiązania lub odstąpił od umowy, obowiązek zapłaty rażąco wygórowanej kary umownej lub odstępnego; Pierwszą przesłanką uznania danej klauzuli umownej za nie wiążącą dla konsumenta jest uznanie, że kształtuje ona jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami. Ustawodawca nie zdefiniował pojęcia „dobre obyczaje”. „Dobre obyczaje” to reguły postępowania niesprzeczne z etyką, moralnością i aprobowanymi społecznie zwyczajami. W szczególności za sprzeczne z dobrymi obyczajami można uznać działania zmierzające do niedoinformowania, dezorientacji, wywołania błędnego przekonania konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności, nadużycie przez przedsiębiorcę przewagi ekonomicznej, próbę osiągnięcia przez przedsiębiorcę nadmiernych zysków (zdecydowanie przekraczających „godziwe wynagrodzenie”, nie adekwatnych do ponoszonych kosztów i ryzyka), próbę przerzucenia na konsumenta ryzyka działalności gospodarczej, zdecydowane naruszenie przez przedsiębiorcę równości kontraktowej, ukrywanie dodatkowych kosztów, a więc o działanie potocznie określane jako nieuczciwe, nierzetelne, odbiegające od przyjętych standardów postępowania. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 sierpnia 2015 r., sygn.. akt I CSK 611/14, stwierdził, że: „W orzecznictwie Sądu Najwyższego wypracowane zostały kryteria według których powinno się oceniać abuzywność postanowień wzorców umownych w rozumieniu tego przepisu (por. wyrok z dnia 19 marca 2007 III SK 21/06, OSNP 2008, nr 11 - 12, poz. 181, czy wyrok z dnia 29 sierpnia 2013 r., I CSK 660/12, niepubl. i podane tam dalsze judykaty). Zgodnie z zawartymi w tych orzeczeniach wskazaniami, przez działanie wbrew dobrym obyczajom należy rozumieć wprowadzenie do wzorca klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron. Podobne stanowisko zajął Sąd Najwyższy w orzeczeniach z dnia 13 lipca 2005 r., sygn. I CK 832/04, z dnia 16 października 2014 r., sygn. III CSK 302/13, Ocena rzetelności określonego postanowienia wzorca umownego wymaga przeprowadzenia przez sąd weryfikacji jego „przyzwoitości", polegającej na zbadaniu, czy postanowienie wzorca jest sprzeczne z ogólnym wzorcem zachowań przedsiębiorców wobec konsumentów oraz jak wyglądałyby prawa lub obowiązki konsumenta w sytuacji, w której postanowienie to nie zostałoby zastrzeżone; jeżeli bez tego postanowienia znalazłby się on - na podstawie ogólnych przepisów - w lepszej sytuacji, należy uznać je za nieuczciwe (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 marca 2007 r., IIISK21/06, OSNP2008, nr 11-12, poz. 181)”. Drugą przesłanką do uznania danej klauzuli za abuzywną jest stwierdzenie, że dana klauzula narusza interesy konsumenta. Pojęcie „interesu konsumenta” należy rozumieć szeroko. Z jednej strony będzie to szeroko rozumiany interes ekonomiczny, a więc nie tylko bieżąca strata, ale również zachwianie poczucia bezpieczeństwa ekonomicznego, stworzenia niepewności ekonomicznej, zachwianie bezpieczeństwa ekonomicznego, niemożliwość określenia w przyszłości wielkości zobowiązań. Z drugiej strony mogą zachodzić takie interesy jak zdrowie konsumenta (i jego bliskich), zbędnie tracony czas, dezorganizacja toku życia, przykrość, zawód itp. Podobnie zgodzić się trzeba z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 13 lipca 2005 r., sygn. I CK 832/04, w którym wskazano, że: „W rozumieniu art.
§ 1
KC "rażące naruszenie interesów konsumenta" oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym Podzielić należy również pogląd wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 8 czerwca 2004 r., sygn. I CK 635/03, iż: „„Interesy” konsumenta należy rozumieć szeroko, nie tylko jako niekorzystne ukształtowanie jego sytuacji ekonomicznej. Należy tu uwzględnić także takie aspekty, jak niewygodę organizacyjną, stratę czasu, nierzetelne traktowanie, czy naruszenie prywatności konsumenta ”. Trzecią przesłanką do uznania danej klauzuli za abuzywną jest stwierdzenie, że interesy konsumenta zostały naruszone w sposób rażący. Z rażącym naruszeniem interesów mamy do czynienia wówczas, gdy naruszenie interesów jest istotne, znaczące, kiedy poziom naruszenia interesów nie jest społecznie akceptowalny. W wyroku z dnia 15 stycznia 2016 r., sygn. I CSK 125/15, Sąd Najwyższy stwierdził, że: „Ocena, czy dane postanowienie wzorca umowy, kształtując prawa i obowiązki konsumenta, „rażąco" narusza interesy konsumenta (art. 385fl] § 1 KC), uzależniona jest od tego, czy wynikająca z tego postanowienia nierównowaga praw i obowiązków stron (nierównowaga kontraktowa) na niekorzyść konsumenta jest istotna, znacząca. Ustalenie, czy klauzula wzorca umowy powoduje taką nierównowagę, dokonane może być w szczególności przez porównanie sytuacji konsumenta w razie zastosowania tej klauzuli z sytuacją, w której byłby konsument, gdyby zastosowane zostały obowiązujące przepisy prawa. Znacząca nierównowaga kontraktowa na niekorzyść konsumenta pozostaje sprzeczna z dobrymi obyczajami (wymogami dobrej wiary), gdy można rozsądnie założyć, że kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy i słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie się spodziewać, że konsument zaakceptowałby w ramach negocjacji klauzulę będącą źródłem tej nierównowagi”. Abuzywne klauzule nie mogą stanowić podstawy do uznania ich za niewiążące, jeżeli dotyczą one głównego świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Główne świadczenie stron to świadczenie najważniejsze, jest to świadczenie, które stanowi istotę kontraktu. Słowo główny oznacza najważniejszy dla obu stron. Świadczenia główne to takie świadczenia, bez których nie da się w żaden sposób wykonać umowy. Do świadczeń głównych należy zaliczyć tylko i wyłącznie esentialia negotii umowy, przy czym każde świadczenie nie należące do esentialia negotii nie stanowi świadczenia głównego, a nie każde świadczenie należące do esentialia negotii stanowi świadczenie główne. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 8 czerwca 2004 r. (I CK 635/03; LEX nr 846537) wskazał, że „ Pojęcie "głównych świadczeń stron" należy interpretować raczej wąsko, w nawiązaniu do elementów przedmiotowo istotnych umowy. Przemawia za tym treść przepisu: ustawodawca posłużył się terminem "postanowienia określające główne świadczenia stron", a nie zwrotem "dotyczące" takiego świadczenia, który ma szerszy zakres”. Należy również podkreślić, że oceny warunków zawarcia umowy dokonywana jest według stanu z daty podjęcia tej czynności. Nie ma więc tutaj znaczenia jak w praktyce jest wykonywana umowa. W przedmiotowej sprawie spór dotyczył opłaty likwidacyjnej oraz opłaty od wykupu. Chodziło o określenie czy pomniejszenie wypłaty wartości polisy o te opłaty (zastosowanie tych opłat) nie stanowi klauzul abuzywnych. Pierwszym punktem spornym była kwestia czy te dwie opłaty stanowią świadczenie główne, które wyklucza zastosowanie przepisów o klauzuli abuzywnej. Celem odpowiedzenia na to pytanie należy wyjaśnić na czym polegała zawarta między stronami umowa. Była to umowa ubezpieczenia na życie związana z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym. Istota tej umowy polega na tym, że ubezpieczyciel zobowiązuje się, w zakresie działalności swego przedsiębiorstwa, spełnić określone świadczenie w razie śmierci osoby ubezpieczonej, a ubezpieczający zobowiązuje się zapłacić składkę (art. 805 kc i art. 829 §1.1)). Ponadto tworzy się ubezpieczeniowy fundusz kapitałowy, na który ubezpieczający wpłaca składki, które następnie są inwestowane. Wpłacone środki zamieniane są na tzw. jednostki uczestnictwa. W przypadku rozwiązania umowy jednostki uczestnictwa są wykupywane przez zakład ubezpieczeń. To ostatnie zdarzenie niektórzy autorzy w doktrynie określają jako „świadczenie wykupu”. Zatem obowiązek zapłaty składki, wypłata odszkodowania oraz obowiązek wykupu jednostek uczestnictwa przez ubezpieczyciela w przypadku rozwiązania umowy są to świadczenia, które określają istotę tej umowy. Bez zaistnienia któregokolwiek z tych obowiązków nie będzie istniała tego typu umowa. Stanowią one essentialia negotii umowy. Są to więc świadczenia główne. Obowiązek wykupu jednostek uczestnictwa i wartość tego wykupu należy odróżnić od opłaty likwidacyjnej i opłaty od wykupu. Zatem stwierdzenie, że obowiązek wykupu jest świadczeniem głównym nie oznacza, że opłata likwidacyjna i opłata od wykupu również stanowią świadczenie główne. Do istnienia przedmiotowej umowy istnienie omawianych opłat nie jest konieczne. Nie są to świadczenia stanowiące essentialia negotii umowy. Można sobie wyobrazić istnienie tych umów bez tych opłat. Pozwany wskazywał na obowiązujące wówczas przepisy tj. art. 13 ust 1 pkt 3 ustawy o działalności ubezpieczeniowej z dnia 22 maja 2003 r., ( W zakresie ubezpieczeń, o których mowa w dziale I załącznika do ustawy, zakład ubezpieczeń jest obowiązany do zawarcia w umowie ubezpieczenia: zasad ustalania świadczeń należnych z tytułu umowy, w szczególności sposobu kalkulacji i przyznawania premii, rabatów i udziału w zyskach ubezpieczonego, określenia stopy technicznej, wskazania wartości wykupu oraz wysokości sumy ubezpieczenia w przypadku zmiany umowy ubezpieczenia na bezskładkową, o ile są one gwarantowane, określenia kosztów oraz innych obciążeń pobieranych przez zakład ubezpieczeń przy wypłacie świadczeń) i twierdził, że skoro ustawodawca sam wspomina o wartości wykupu to jest to świadczenie główne. Takie rozumowanie nie jest trafne. Wartość wykupu jest pewną wartością obiektywną. Wartość wykupu to nic innego jak wartość jednostek uczestnictwa ubezpieczającego. Zastosowanie dodatkowych opłat nie jest elementem składowym wartości wykupu. Jest to pomniejszenie wartości wykupu przez ubezpieczyciela i nie ma to nic wspólnego z samą wartością. Zatem o ile określenie wartości wykupu można zaliczyć do świadczenia głównego o tyle nie sposób tego uczynić do przedmiotowych opłat. Zgodnie z art.
§ 1kc do świadczeń głównych ustawodawca zaliczył cenę lub wynagrodzenie.
Należy się więc zastanowić czy przypadkiem te dwie opłaty nie stanowią wynagrodzenia. Zgodnie z Ogólnymi Warunkami Ubezpieczenia ustanowionych zostało sześć opłat: za ryzyko ubezpieczeniowe, administracyjna, za zarządzanie, likwidacyjna, od wykupu, operacyjna (§ 40 OWU). Opłata za ryzyko jest to opłata za to, że Ubezpieczyciel ponosi ryzyko ubezpieczeniowe (§ 41 OWU). Opłata administracyjna pobierana jest za obsługę umowy (§ 42 OWU). Opłata za zarządzanie jest to opłata za zarządzanie aktywami funduszu (§ 43 OWU). Opłata likwidacyjna pobierana jest w przypadku wypowiedzenia umowy przez ubezpieczającego w pierwszych dziesięciu latach obowiązywania umowy i pobierana jest w dniu umorzenia jednostek uczestnictwa (§ 44 OWU). Opłata od wykupu pobierana jest w pierwszych dwudziestu latach obowiązywania umowy jeżeli ubezpieczający złoży wniosek o wypłatę wartości polisy (§45 OWU). Opłata operacyjna jest to opłata pobierana za poszczególne operacje np. obniżenie składki, konwersja (§46 OWU). Jak wynika z charakterystyk tych opłat to opłatę za zarządzanie należy uznać jako wynagrodzenie. Natomiast takiego charakteru nie mają ani opłata likwidacyjna ani opłata od wykupu, a zatem nie są to świadczenia główne. Skoro przedmiotowe opłaty nie stanowią świadczenia głównego to należy przejść do rozważań czy zastosowanie tych opłat jest klauzulą abuzywną. Opłata likwidacyjna pobierana jest w przypadku wypowiedzenia umowy przez ubezpieczającego w pierwszych dziesięciu latach obowiązywania umowy i pobierana jest w dniu umorzenia jednostek uczestnictwa. Opłata stanowi iloczyn wskaźnika określonego w tabeli opłat i limitów oraz łącznej wysokości stawki podstawowej należnej za pierwszy rok polisy (§ 44 OWU). Zgodnie zaś z tabelą obowiązuje zasada im wcześniej likwidowana jest polisa tym wyższa opłata
(12). W przypadku wypowiedzenia umowy w piątym roku to wysokość opłaty wynosiła 1,5 składki podstawowej należnej za 1 rok polisy. W przedmiotowej sprawie była to kwota 225 000 zł. Opłata od wykupu pobierana jest w pierwszych dwudziestu latach obowiązywania umowy jeżeli ubezpieczający złoży wniosek o wypłatę wartości polisy. Wysokość opłaty pobierana jest procentowo od wypłaty wartość podstawowej polisy (§45 OWU). Zgodnie zaś z tabelą obowiązuje zasada, że w pierwszy 10 latach jest to 1 % wypłaconej wartości, a od 11 do 19 roku polisy 0,5% wypłaconej polisy
(13). Należy tutaj zwrócić uwagę, że wprawdzie procentowy składnik po 10 latach ulega zmniejszeniu, ale jednocześnie rośnie wartość podstawowa polisy. Zatem pobierany jest mniejszy procent, ale od wyższej kwoty. Jeżeli przyjmiemy (przykładowo dla wykazania problemu), że wartość polisy równa jest wartości uiszczonej składki. To w 10 roku wartość podstawowa polisy będzie wynosić 1 500 000 zł. Zatem opłata od wykupu będzie wynosić 15 000 zł. W 19 roku wartość podstawowa będzie wynosić 2 850 000 zł, a zatem opłata od wykupu wynosić będzie 14 250 zł. W przedmiotowej sprawie opłata od wykupu wynosiła 6 776,30 zł. Należy również zauważyć, że przez pierwszych dziesięć lat obowiązywały dwie opłaty tj. likwidacyjna i od wykupu. W ocenie sądu obie opłaty mają charakter klauzul abuzywnych. Strona powodowa wskazywała, że są to klauzule wynikające z art. 385 3 12), 16) i 17) kc. Z poglądem tym nie można się zgodzić, albowiem pkt 12 dotyczy opłat za niespełnione świadczenia. Powód nawet nie wskazał świadczeń, które rzekomo pozwany nie spełnił. Pkt 16 dotyczy obowiązku zapłaty ustalonej sumy na wypadek rezygnacji z zawarcia lub wykonania umowy. W przedmiotowej sprawie doszło do zawarcia umowy. Umowa została wykonana w całości. Była to umowa na czas nieoznaczony z możliwością jej wypowiedzenia. Wypowiedziano umowę i przestała obowiązywać na przyszłość. Trudno więc tutaj mówić, aby doszło do nie wykonania umowy. Pkt 17 dotyczy rażąco wygórowanej kary umownej lub odstępnego w przypadku odstąpienia od umowy przez konsumenta lub w przypadku nie wykonania zobowiązania. Powód wykonał swoje zobowiązanie. Ponadto nie doszło do odstąpienia od umowy tylko do jej wypowiedzenia. Są to dwie zupełnie odmienne instytucje prawne. Odstąpienie od umowy polega na tym, że zastrzega się w umowie to prawo, dla jednej lub obu stron, z którego można skorzystać w określonym terminie. W razie wykonania prawa odstąpienia umowa uważana jest za niezawartą. To, co strony już świadczyły, ulega zwrotowi w stanie niezmienionym, chyba że zmiana była konieczna w granicach zwykłego zarządu. Za świadczone usługi oraz za korzystanie z rzeczy należy się drugiej stronie odpowiednie wynagrodzenie (art. 395 kc). Kwestię odstąpienia od umowy reguluje również art.812 kc. Wypowiedzenie umowy ma skutek na przyszłość. Nie wywołuje skutku w postaci uważania, że umowa była niezawarta. Te przykładowe klauzule nie mają wprost zastosowania w niniejszej sprawie, ale nie oznacza to, że nie mają one w ogóle znaczenia. Z art. 385 3 pkt 17) kc można wysunąć wniosek, że wszelkie klauzule w których nakłada się na konsumenta rażąco wygórowane opłaty, za różne rzeczy, należy uznać za niedozwolone. Z tego też powodu – w przypadku opłaty likwidacyjnej - zastosowanie w tabeli opłat 1,5 składki podstawowej należnej za 1 rok polisy, co w przedmiotowej sprawie daje kwotę 225 000 zł., jest opłatą rażąco wygórowaną. Ponadto nie sposób nie zauważyć, że w zasadzie ta opłata jest sankcją za wypowiedzenie umowy przed upływem 10 lat. Jest to opłata tylko za sam fakt, że ktoś wypowiada umowę. Wypowiedzenie umowy nie powoduje żadnych kosztów po stronie ubezpieczyciela, a co najwyżej ubezpieczyciel traci przyszłe zyski np. z opłaty za zarządzanie. Należy tutaj jednak podkreślić, że umowa ma charakter umowy zawartej na czas nieokreślony, a zatem nikt nie gwarantował pozwanemu określonego zysku. W końcu należy zauważyć, że w istocie rzeczy ubezpieczający – jeżeli wypowiada umowę w terminie do 10 lat – to za ten fakt musi ponieść dwie opłaty tj. opłatę likwidacyjną i opłatę od wykupu. Z powyższych względów sąd uznał, że opłata likwidacyjna stanowi niedozwoloną klauzulę umowną i jest niewiążąca dla powoda (§ 44 OWU). Jest ona sprzeczna z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta. Za niedozwoloną klauzulę umowną należy również uznać § 45 OWU tj. wprowadzenie opłaty od wykupu. W zasadzie o abuzywności klauzuli świadczą te same argumenty omawiane przy opłacie likwidacyjnej z wyjątkiem argumentu o rażącym wygórowaniu opłaty. Opłata od wykupu wynosiła 6 776,30 zł. co trudno uznać za wygórowane przy poziomie rocznej stawki 150 000 zł i w ogóle zgormadzonych środkach na poziomie 600 000 zł. Z drugiej jednak strony w przypadku tej opłaty to o jej abuzywności dodatkowo świadczy fakt, że opłata obowiązuje przez 19 lat. To stanowi ¼ życia człowieka. Ponadto należy zauważyć, że po 10 latach i po 19 latach opłata w praktyce będzie taka sama, o ile nie wyższa. Wprawdzie procentowy udział maleje ale cały czas rośnie wartość podstawowa polisy, a więc ten procent liczy się od wyższej wartości. W ocenie sądu utrzymywanie tej opłaty przez tak długi okres czasu powoduje (łącznie z pozostałymi argumentami), że jest to sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interes konsumenta. Zarzuty pozwanego, że przecież podobne rozwiązania znajdują się w umowie leasingu nie jest uzasadniony. Umowa leasingu polega na tym, że finansujący zobowiązuje się, w zakresie działalności swego przedsiębiorstwa, nabyć rzecz od oznaczonego zbywcy na warunkach określonych w tej umowie i oddać tę rzecz korzystającemu do używania albo używania i pobierania pożytków przez czas oznaczony, a korzystający zobowiązuje się zapłacić finansującemu w uzgodnionych ratach wynagrodzenie pieniężne, równe co najmniej cenie lub wynagrodzeniu z tytułu nabycia rzeczy przez finansującego (art. 709 1 kc). Wskazywane przez pozwanego artykuły tj. 709 5 kc, art. 709 8 kc i 709 15 kc regulują kwestie związane z zapłatą ceny w przypadku zajścia różnych sytuacji. W żaden sposób nie są to adekwatne i porównywalne sytuacje do niniejszej sprawy. Powoływanie się, przez pozwanego na regulacje związane z kwestiami związanymi z indywidualnymi kontami emerytalnymi, indywidualnymi kontami zabezpieczenia emerytalnego, a także na kwestie związane z organizacją i funkcjonowaniem funduszy emerytalnych, w ogóle kwestie emerytalne, stanowi całkowite nieporozumienie. Są to regulacje związane z finansowaniem emerytur i porównywanie ich do umowy ubezpieczenia stanowi całkowite nieporozumienie. Pozwany nie wykazał – stosownie do art. 6 kc – aby wskazywane opłaty miały jakikolwiek związek z poniesionymi przez niego kosztami. Do powoda mają zastosowanie przepisy o niedozwolonych klauzulach umownych albowiem powód jest konsumentem. Ubezpieczenie było to ubezpieczenie na życie i nie miało nic wspólnego z prowadzoną działalnością gospodarczą. Brak jest podstaw do potrącenia kwoty 30 000 zł tytułem udzielonego powodowi bonusu. Strona pozwana poza argumentem, że udzieliła takiego bonusu nie przedstawia żadnego wyjaśnienia dlaczego powód miałby ten bonus zwrócić. Podstawą rozstrzygnięcia było uznanie dwóch opłat za niedozwolone klauzule. Sąd nie jest uprawniony do kształtowania zobowiązania pomiędzy stronami, po uznaniu klauzul za niedozwolone. Poza tymi dwoma klauzulami sąd uznaje w pozostałym zakresie umowę za ważną w tym również udzielenie bonusu. Pozwany nie wykazał jakiegokolwiek związku pomiędzy bonusem, a zakwestionowanymi opłatami. Ponadto należy wskazać, że oprócz tych dwóch opłat powód uiszczał jeszcze inne opłaty w szczególności opłatę za zarządzanie, a zatem to na tej opłacie zarabiał pozwany. Skoro pozwany zarabiał na opłacie za zarządzanie to rodzi się pytanie dlaczego potrącać bonus w związku z obowiązkiem zwrotu opłaty likwidacyjnej i opłaty od wykupu, skoro powód zapłacił za zarządzanie. Zarzut potrącenia mógłby zostać ewentualnie uwzględniony, gdyby pozwany wykazał, że wszystkie uiszczone opłaty przez powoda są poniżej 30 000 zł. Podsumowując należy stwierdzić, że klauzula z § 29.4 OWU stanowi klauzulę abuzywną, a zatem wypłaty należało dokonać z pominięciem tej klauzuli. Skoro stosownie do tego paragrafu pozwany potrącił w sumie kwotę 231 776,30 zł to taką kwotę należało zasądzić. Pozwany część należności wypłacił w dniu 2.05.2016r. Zatem już od tego dnia pozostaje w zwłoce. Niezależnie od tego powód wezwał powoda do zapłaty w dniu 28.06.2016r. co pozwany przyznał w pkt.65 sprzeciwu. W piśmie tym powód wyznaczył pozwanemu termin 7 dni, zatem najpóźniej roszczenie stało się wymagalne w dniu 5.07.2016r. Zarzut pozwanego, że miał 30 dni na zapłatę zgodnie z art. 817 kc nie jest uzasadniony. Art. 817 kc reguluje kwestię wypłaty odszkodowania a nie wypłaty wartości polisy. Wypłata wartości polisy uregulowana jest w OWU i powinna być w całości (nie w części) wypłacona w dniu 2.05.2016r. O kosztach procesu sąd orzekł na zasadzie art. 98 kpc i w całości kosztami obciążył pozwanego. W skład zasądzonych kosztów wchodzi opłata od pozwu 11 589 zł, opłata od pełnomocnictwa 17 zł oraz kwota 14 400 zł tytułem wynagrodzenia pełnomocnika (§2.7 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. „w sprawie opłat za czynności radców prawnych” w brzmieniu obowiązującym w dniu 12.07.2016r <data wniesienia pozwu> na zasadzie § 21 w/w rozporządzenia). Razem 26 006zł. Mając powyższe na uwadze orzec należało jak w sentencji wyroku