postanowieniami Regulaminu tego Sądu obowiązującego w dniu wszczęcia postępowania. Na skutek pozwu wniesionego dnia 20 maja 2014r. przez (...) Spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością w W. przeciwko pozwanemu (...) Spółce Akcyjnej w B. Sąd Arbitrażowy (...) w W. wydał w dniu 24 listopada 2014r. w sprawie (...) wyrok, w którym w punkcie
4 Regulaminu Sądu Arbitrażowego (...) osoba, której zaproponowano pełnienie funkcji arbitra, składa niezwłocznie do sekretariatu Sądu Arbitrażowego deklarację niezależności i bezstronności arbitra o treści określonej w załączniku IV Regulaminu, w której oświadczy, że jest niezależna i bezstronna oraz ujawni wszelkie okoliczności, mogące budzić wątpliwości co do jej bezstronności lub niezależności. Tak więc, arbitrzy mają obowiązek ujawniania wszelkich okoliczności dotyczących bezpośrednio każdego z nich, a nie innego arbitra lub pełnomocnika stron. Dodatkowo,
5 tegoż Regulaminu to arbiter powinien powiadomić strony i innych arbitrów oraz Sekretarza Generalnego Sądu Arbitrażowego o zaistnieniu okoliczności, które mogą budzić wątpliwości co do jego bezstronności i niezależności. Zatem, wszelkich informacji na ten temat arbitrzy mogą uzyskać od innych arbitrów. Skoro zaś arbiter nie powiadomił pozostałych arbitrów
5 Regulaminu, to trudno postawić im zarzut, że nie ujawnili oni takich okoliczności, o których po prostu nie wiedzieli. Uczestnik w odpowiedzi na skargę podniósł, iż adw. R. R.
art. 1174 § 1 k.p.c. osoba powołana na arbitra powinna niezwłocznie ujawnić stronom wszelkie okoliczności, które mogą wzbudzić wątpliwości co do jej bezstronności lub niezależności. W myśl § 2 arbiter może być wyłączony tylko wtedy, gdy zachodzą okoliczności, które budzą uzasadnione wątpliwości co do jego bezstronności lub niezależności, a także wtedy gdy nie ma kwalifikacji określonych w umowie stron. Chodzi więc o uzasadnione wątpliwości i o to aby arbiter nie był powiązany z żadną ze stron postepowania i był wolny od jakichkolwiek zobowiązań i nacisków, a wykonując obowiązki arbitra sprawę rozstrzygał wyłącznie według własnego uznania, w oparciu o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy. Dodatkowo przepis ten dotyczy wyłącznie arbitrów a nie pełnomocników stron. Skarżący podniósł, iż arbitrzy nie ujawnili wobec skarżącego powiązań towarzyskich i zawodowych zarówno z pełnomocnikiem strony przeciwnej jak i ze stroną przeciwną, przy czym nie wskazał, jakie np. powiązania towarzyskie i między kim ma na myśli. Sąd nie podziela też stanowiska, że wobec jednego z arbitrów zachodzą wątpliwości co do jego bezstronności lub niezależności z uwagi na fakt, że jest on jednocześnie arbitrem w innym sądzie polubownym – Sądzie Arbitrażowym (...), dla którego uczestnik świadczył usługi doradztwa. W ocenie sądu okoliczność ta nie świadczy o powiązaniu tego arbitra ze stroną przeciwną. Skarżący nie wyjaśnił natomiast na czym takie powiązanie miałoby polegać i w jaki sposób wpłynąć na bezstronność arbitra. Dodatkowo, jak podniósł uczestnik, świadczył on usługi na rzecz innego sądu arbitrażowego, a nie arbitra 8 lat przed wszczęciem postępowania w niniejszej sprawie. Ponadto, skarżący nie wyjaśnił podstaw swoich wątpliwości w związku z wyżej przytoczoną okolicznością,
1174 k.p.c. mają to być wątpliwości uzasadnione. Tak więc w ocenie sądu, wskazane powyżej okoliczności nie świadczą o nie zachowaniu przez sąd polubowny wymagań co do składu sądu polubownego i tym samym nie doszło do naruszenia klauzuli porządku publicznego. Kolejny zarzut skarżącego dotyczy nie ujawnienia istotnych okoliczności i faktów w postaci członkostwa arbitrów i pełnomocnika powoda w tym samym samorządzie zawodowym. Sąd podziela stanowisko uczestnika, iż sam fakt przynależności pełnomocnika oraz arbitra do jednego samorządu zawodowego – Izby Adwokackiej w W. do której należy ponad 3 tys. adwokatów nie może stanowić okoliczności wywołującej uzasadnione wątpliwości do bezstronności arbitra. W szczególności, skarżący nie przywołał konkretnych faktów świadczących o jakichkolwiek powiązaniach towarzyskich lub zawodowych arbitrów należących do tej samej korporacji zawodowej, które mogłyby tym samym wzbudzić wątpliwości co do ich bezstronności. Należy też zauważyć, iż skarżący zarzuca, że nie zachowano podstawowych zasad postępowania przed Sądem Arbitrażowym, które wynikają z w/w Wytycznych, które zdaniem skarżącego mają zastosowanie w niniejszej sprawie, natomiast w świetle dyspozycji art. 1206 § 1 pkt 4 k.p.c., który zakreśla granicę kognicji sądu, podstawą skargi mogło być wykazanie nie zachowania podstawowych zasad postępowania przed tym sądem, jednak tylko takich, które wynikają z ustawy lub zostały określone przez strony. Skarżący nie wykazał aby strony w umowie, poza odwołaniem się w art. 11 pkt 6 do Regulaminu Sądu Arbitrażowego odwoływały się również do powyższych Wytycznych. Skarżący nie wskazał też aby Regulamin do takich Wytycznych się odwoływał. W konsekwencji zdaniem Sądu, omawiany zarzut skargi z uwagi na brak kognicji sądu nie może być przedmiotem rozpoznania. Niemniej jednak, należy wskazać, że przywołana przez skarżącego tzw. pomarańczowa lista, o jakiej mowa w Wytycznych IBA dotyczących konfliktu interesów w międzynarodowym arbitrażu, jak wynika z części II pkt 3 w/w Wytycznych, stanowi niezamknięty katalog sytuacji, które w zależności od okoliczności danej sprawy mogą budzić uzasadnione wątpliwości co do bezstronności i niezależności arbitra.
pkt. 4 – nawet ujawnienie takich okoliczności, nie powinno automatycznie skutkować wyłączeniem arbitra. W ocenie sądu, wskazane zatem w tzw. pomarańczowej liście sytuacje, nie stanowią bezwzględnych przesłanek warunkujących wyłączenie arbitra, a jedynie takie które podlegać mają ocenie w zależności od okoliczności danej sprawy. Skarżący nie wskazał natomiast w jaki sposób przynależność pełnomocnika uczestnika i arbitrów do jednego samorządu zawodowego, w okolicznościach niniejszej sprawy może wzbudzić wątpliwości co do bezstronności arbitrów. Ponadto, jak podnosi się w literaturze – pozostawanie arbitra w stosunku pracy z kancelarią obsługującą w innych sprawach jedną ze stron, nie powinno rzutować na jego niezależność i nie wiąże się z koniecznością wyłączenia takiego arbitra (M. Waś – „Przesłanki pełnienia funkcji arbitra w świetle Kodeksu postępowania cywilnego oraz porozumienia stron” PS 2014/11-12/179). Dodatkowo też stwierdzić należy, że powyższy zarzut dotyczący członkostwa arbitrów pełnomocnika powoda w tym samym samorządzie zawodowym należy uznać za spóźniony. W świetle bowiem części II pkt 5 Wytycznych, późniejszy wniosek o wyłączenie arbitra zgłoszony w związku z nie ujawnieniem przez arbitra faktów i okoliczności, nie powoduje automatycznie odmowy powołania arbitra, późniejszego jego wyłączenia ani nie wypływa na skuteczność podważenia wyroku. Również sam brak ujawnienia nie może prowadzić do wniosku, że arbiter jest stronniczy lub zależny od strony; może do tego prowadzić wyłącznie ocena faktów i okoliczności których arbiter nie ujawnił. Jak słusznie podniósł uczestnik, informacja o przynależności arbitrów do tego samego samorządu zawodowego jest ogólnie dostępna zarówno na stronie internetowej Sądu Arbitrażowego, jak i na stronie Okręgowej Rady Adwokackiej w W., a zatem nie było żadnych przeszkód aby skarżący z tymi danymi się zapoznał i zgłosił swoje zastrzeżenia wcześniej. Za nieuzasadniony sąd uznał też zarzut nienależytego zawiadomienia skarżącego o wyznaczeniu arbitra. W tej kwestii strony odwołały się do postanowień Regulaminu, dotyczących m.in. doręczania pism. I tak, pismem z dnia 23.05.2014r. Sąd Arbitrażowy poinformował skarżącego o złożeniu pozwu przez uczestnika i na podstawie § 17 ust. 2 Regulaminu zwrócił się do skarżącego o udzielenie odpowiedzi na pozew w terminie 21 dni od dnia otrzymania niniejszego pisma. Ponadto, Sąd Arbitrażowy poinformował skarżącego, że brak odpowiedzi na pozew w wyznaczonym terminie nie wstrzymuje postępowania arbitrażowego (§ 18 ust. 4 Regulaminu). Jednocześnie skarżący został wezwany do wyboru arbitra w w/w terminie, gdyż w przeciwnym wypadku arbitra za stronę wyznaczy Komitet Nominacyjny (k. 74 akt sądu polubownego). Jak wynika z akt sądu polubownego Sąd Arbitrażowy powiadomił skarżącego o wyborze arbitra za pozwanego przez Komitet Nominacyjny pismem z 2.07.2014r., (k. 171 akt sądu polubownego).
aś z § 35 Regulaminu jeżeli strona wiedziała lub powinna była wiedzieć o uchybieniu postanowieniom regulaminu lub uzgodnionym przez strony zasadom postępowania, a pomimo tego nie podniosła niezwłocznie zarzutu takiego uchybienia, strona ta nie może podnieść takiego zarzutu przed Zespołem Orzekającym ani powoływać się na takie uchybienie w postępowaniu przed innymi sądami, w szczególności w skardze o uchylenie wyroku Zespołu orzekającego (k. 107). Nawet zatem, gdyby doszło do wyznaczenia przez Komitet Nominacyjny arbitra pomimo zachowania przez skarżącego terminu – powoływanie się na powyższy zarzut w skardze o uchylenie wyroku Sądu polubownego należy uznać w świetle § 35 Regulaminu za nieuzasadnione. Ostatni zarzut skarżącego to zarzut sprzeczności wyroku sądu polubownego z podstawowymi zasadami porządku prawnego – czyli zaistnienie przesłanek art. 1206 § 2 pkt 2 k.p.c. W tym miejscu przypomnieć należy poglądy,
którymi skarga o uchylenie wyroku sądu polubownego nie może służyć do merytorycznej kontroli poprawności rozstrzygnięcia sądu polubownego. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 12 września 2007r., I CSK 192/07 (LEX nr 488970) wyjaśnił, iż konstrukcja skargi o uchylenie wyroku sądu polubownego wskazuje, że środek ten nie służy dokonywaniu merytorycznej kontroli poprawności rozstrzygnięcia sądu polubownego przez sąd powszechny, podobnej do kontroli instancyjnej w postępowaniu sądowym (tak też Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 maja 2007r. III CSK 82/07 oraz w cytowanym wyżej wyroku SN z dnia 8 grudnia 2006r., V CSK 321/06 (LEX nr 322023). Według poglądu Sądu Najwyższego wyrażonego w wyroku z dnia 3 września 2009r. I CSK 53/09 (LEX nr 527154), stosowanie przez sąd polubowny prawa materialnego właściwego dla rozstrzyganego stosunku – przestrzeganie którego, co do zasady, nakazuje art. 1194 § 1 – podlega kontroli sądu powszechnego rozpoznającego skargę o uchylenie wyroku sądu arbitrażowego o tyle tylko, o ile wymaga tego zastosowanie, uwzględnianej z urzędu, klauzuli porządku publicznego. Naruszenie przez sąd polubowny właściwego prawa materialnego uzasadnia zatem uchylenie wyroku sądu polubownego jedynie wtedy, gdy pociąga za sobą jego sprzeczność z porządkiem prawnym. Dodatkowo, istnieje bardzo duża autonomia postępowania polubownego, całkowicie zgodna z zamierzeniami ustawodawcy, wydatnie ograniczającą możliwości kontrolne sądu powszechnego. Podstawowym celem tej regulacji prawnej jest szybkość postępowania przedsądowego. Strony decydujące się na poddanie sporu sądowi polubownego muszą się więc liczyć z tymi uwarunkowaniami, polegającymi także na nikłej kontroli zewnętrznej jego wyroków. Zdaniem skarżącego Sąd Arbitrażowy uwzględniając co do zasady roszczenie powoda naruszył zasadę restytucyjnego charakteru odpowiedzialności odszkodowawczej, która zakazuje posługiwania się odpowiedzialnością odszkodowawczą jako narzędziem swoistej kary, będącej środkiem wzbogacenia poszkodowanego. W ocenie skarżącego zasądzone na rzecz powoda odszkodowanie jest rażąco wygórowane i są arbitrażowy "Zaniechał krytycznej oceny przedstawionych dowodów co do istnienia wysokości szkody”. Skarżący nie sprecyzował przy tym na czym miałaby polegać taka krytyczna ocena dowodów, a zatem trudno nawet odnieść się do tego zarzutu. Natomiast w ocenie sądu, analizując postępowanie przed Sądem Arbitrażowym, jak i uzasadnienie zaskarżonego wyroku stwierdzić należy, że Sąd Arbitrażowy przeprowadził bardzo dokładne postępowanie dowodowe. W uzasadnieniu Sąd Arbitrażowy wskazał, iż dopuścił wszystkie wnioskowane przez strony dowody. Sąd dokonał oceny prawnej umowy łączącej strony jak również przeanalizował skuteczność wypowiedzenia umowy przez skarżącego. Sąd polubowny ocenił też zarzut skarżącego dotyczący nienależytego wykonywania umowy przez uczestnika, podkreślając iż skarżący wielokrotnie wyrażał swoje zadowolenie z usług uczestnika. Sąd Arbitrażowy w uzasadnieniu wyroku przyznał również okoliczność podniesioną przez skarżącego w skardze, że szkoda w postaci utraconych korzyści ma zawsze charakter hipotetyczny, i w związku z tym Sąd Arbitrażowy uzasadnił wyczerpująco podstawy uznania roszczenia powoda za uzasadnione. Sąd Arbitrażowy odniósł się też do zasad słuszności, do których strony odwołały się w zawartej między nimi umowie. Dodać też należy, że Sąd Arbitrażowy, powołując się na zasady słuszności i uznając, że sprawa miała charakter wyjątkowy, ograniczył odszkodowanie powoda o 33% w stosunku do kwoty dochodzonej, w związku z czym trudno mu zarzucić naruszenia zasad porządku publicznego. Należy zauważyć, że zarzuty skarżącego w zakresie art. 1206 § 2 k.p.c. mają charakter ogólny, skarżący w uzasadnieniu skargi nie wskazał konkretnych uchybień Sądu Arbitrażowego, zatem sąd w niniejszym postępowaniu ma ograniczone możliwości podważenia rozstrzygnięcia Sądu Arbitrażowego z tego powodu. Ponadto, w ocenie Sądu zarzut określony jako „zaniechanie krytycznej oceny przedstawionych dowodów co do istnienia i wysokości szkody lub związku przyczynowego” jest w istocie ukierunkowany na spowodowanie merytorycznej kontroli przez Sąd wyroku Sądu Arbitrażowego, co jest niedopuszczalne w ramach ograniczonej kognicji Sądu w postępowaniu o uchylenie wyroku sądu polubownego. W judykaturze wyrażono pogląd, że wadliwość wyroku sądu polubownego polegająca na tym, że uchybia on podstawowym zasadom porządku prawnego musi wynikać z samej treści tego orzeczenia, a nie z naruszeń przepisów o postępowaniu przed tym sądem (tak w wyrok SN z dnia 31 marca 2006r., IV CSK 93/05, LEX nr 490442). W tym kierunku zmierza także pogląd Sądu Najwyższego (wyrok z dnia 3 września 2009r., I CSK 53/09, LEX nr 527154), że przy ocenie, czy wyrok sądu arbitrażowego jest sprzeczny z podstawowymi zasadami porządku prawnego, należy uwzględniać jego treść, a nie prawidłowość postępowania przed sądem arbitrażowym ani prawidłowość obsady składu tego sądu. Co się zaś tyczy zasad postępowania przed sądem polubownym, to niezachowanie zasad postępowania tylko wtedy może stanowić podstawę skargi o uchylenie wyroku sądu polubownego, jeśli dotyczy zasad „podstawowych”. Nie ma zatem znaczenia prawnego niezachowanie reguł mało istotnych, czyli takich, które nie wpływają na merytoryczne rozpoznanie i rozstrzygnięcie sprawy oraz nie dotyczą równouprawnienia stron postępowania. Za utrwalony można uznać pogląd, że pominięcie przez sąd polubowny dowodu zaoferowanego przez stronę, z tej przyczyny, iż został on uznany za zbędny, nie można uznać za pozbawienie strony możności obrony swych praw, a badanie zasadności pominięcia dowodu przez sąd państwowy jest niedopuszczalne ze względu na fakt, że byłoby to wkroczeniem w meritum sprawy. W tej sytuacji nie wydaje się możliwe badanie przez Sąd w przedmiotowym postępowaniu zarzutu skarżącego ukierunkowanego na wykazanie, że Sąd Arbitrażowy nie dokonał krytycznej oceny dowodów – i tym samym naruszył zasadę swobodnej oceny dowodów przekraczając granice rzetelnego i logicznego rozumowania. Badanie takie oznaczałoby bowiem nic innego jak merytoryczną ocenę wyników postępowania dowodowego przed tym Sądem i prawidłowości dokonanych ustaleń faktycznych. Tymczasem Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 8 grudnia 2006r. V CSK 321/06 wskazał, że Sąd powszechny nie bada, czy wyrok sądu polubownego nie pozostaje w sprzeczności z prawem materialnym i czy znajduje oparcie w faktach przytoczonych w wyroku, jak również czy fakty te zostały prawidłowo ustalone. Sąd powszechny rozpoznaje sprawę tylko z punktu widzenia przyczyn uchylenia wyroku, wymienionych wyczerpująco w art. 1206 § 2 k.p.c. W uzasadnieniu tego wyroku czytamy również, iż sąd polubowny przy rozpoznawaniu sprawy nie musi – tak jak sąd państwowy – stosować ściśle przepisów prawa materialnego, ale może oprzeć swoje orzeczenie również na zasadach słuszności lub dobrej wiary, a także określonych zwyczajach. Inaczej mówiąc, sąd polubowny przy rozstrzyganiu sporu może kierować się wyczuciem prawnym. Oznacza to, że wyroki sądu polubownego mogą być kontrolowane tylko w oznaczonym zakresie. Uchylenie wyroku sądu polubownego uzasadnia więc tylko taka obraza prawa materialnego, która prowadzi zarazem do rozstrzygnięcia uchybiającego praworządności, przez którą należy rozumieć obrażę podstawowych instytucji prawnych, jeżeli w swoim wyniku prowadzi do rozstrzygnięcia gwałcącego obowiązujące zasady państwa prawa. O sprzeczności wyroku z podstawowymi zasadami porządku prawnego można bowiem mówić wtedy, gdy chodzi o konstytucyjne zasady ustroju społeczno-gospodarczego oraz naczelne zasady rządzące poszczególnymi dziedzinami prawa materialnego. W wyroku z dnia 14 listopada 1960 r., II CR 1044/59 (OSPiKA 1961, z. 10, poz. 285) Sąd Najwyższy stwierdził, że naruszenie prawa materialnego może stanowić uzasadnioną podstawę do uchylenia wyroku sądu polubownego, jeżeli doprowadziło w swym wyniku do rozstrzygnięcia jawnie gwałcącego naczelne zasady obowiązującego w państwie porządku prawnego. Przez podstawowe zasady porządku prawnego stanowiące podstawę oceny wyroku sądu arbitrażowego należy rozumieć nie tylko normy konstytucyjne, ale i naczelne normy w poszczególnych dziedzinach prawa (tak też w wyroku SN z dnia 3 września 2009r., I CSK 53/09). Na podstawie wyrażonej w art. 1206 § 2 pkt 2 klauzuli porządku publicznego wyrok sądu arbitrażowego ulega zatem uchyleniu wtedy, gdy zdeterminowane jego treścią skutki są nie do pogodzenia z określoną normą zaliczaną do podstawowych zasad tego porządku. Według wyroku SN z dnia 11 maja 2007r., I CSK 82/07 (OSNC 2008, nr 6, poz. 64) użyte w art. 1206 § 2 określenie „podstawowe zasady porządku prawnego” wskazuje, że chodzi o takie naruszenie przepisów prawa materialnego, które prowadzi do pogwałcenia zasad państwa prawa (praworządności), a zapadły wyrok arbitrażowy narusza naczelne zasady prawne obowiązujące w Rzeczypospolitej Polskiej i godzi w obowiązujący porządek prawny, czyli narusza pryncypia ustrojowo-polityczne i społeczno-gospodarcze. Mając na uwadze wyżej omówione okoliczności faktyczne i prawne Sąd Okręgowy oddalił skargę jako bezzasadną. O kosztach postępowania Sąd postanowił
zasadą odpowiedzialności za wynik procesu na podstawie art. 98 k.p.c. i art. 99 k.p.c. w zw. z art. 1207 § 2 k.p.c. Apelację od powyższego orzeczenia wniósł skarżący zaskarżając wyrok w całości, zarzucił: 1) Naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.:
treścią art. 379 pkt 2 k.p.c. nieważność postępowania zachodzi gdy pełnomocnik strony nie był należycie umocowany. Sąd zobowiązany jest brać nieważność postępowania z urzędu. W niniejszej sprawie pismo inicjujące postępowanie w postaci skargi na orzeczenie Sądu Polubownego zostało podpisane przez pełnomocnika, który nie wykazał się prawidłowym pełnomocnictwem, zatem zaszła przesłanka przewidziana w art. 379 pkt 2 k.p.c.
treścią art. 386 § 2 k.p.c. w razie stwierdzenia nieważności postępowania Sąd drugiej instancji uchyla zaskarżony wyrok, znosi postępowanie w zakresie dotkniętym nieważnością i przekazuje sprawę Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. W niniejszej sprawie nieważnością dotknięta była już pierwsza czynność wszczynająca postępowanie dokonana przed sądem pierwszej instancji. Sąd Apelacyjny zniósł postępowanie poczynając od dnia 28.01.2015r. tj. od daty wydania przez Sąd Okręgowy pierwszego zarządzenia. Sąd pierwszej instancji przy ponownym rozpoznaniu sprawy powinien przy wydaniu pierwszego zarządzenia wezwać stronę skarżącą w trybie art. 130 k.p.c. do uzupełnienia pisma procesowego – skargi – poprzez jej podpisanie przez skarżącego bądź złożenie prawidłowego pełnomocnictwa procesowego udzielonego r. pr. T. D. i do występowania w sprawie. Następnie w zależności od tego czy wezwanie do uzupełnienia braków zostanie prawidłowo wykonane bądź zwrócić skargę, bądź nadać jej dalszy bieg. Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny na mocy art. 386 § 2 k.p.c. orzekł jak w sentencji pozostawiając Sądowi Okręgowemu rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.