poprzez brak zastosowania i oparcie wydanego rozstrzygnięcia na twierdzeniach powoda przedstawionych w jego piśmie z 23 stycznia 2017 r., zgłoszonych z naruszeniem zakazu zmiany powództwa i przez to bezskutecznych;
W art. 505 7 k.p.c., zamieszczonym w dziale "postępowanie uproszczone", wskazane zostało, że jeżeli sąd uzna, że sprawa jest szczególnie zawiła lub jej rozstrzygnięcie wymaga wiadomości specjalnych, w dalszym ciągu rozpoznaje ją z pominięciem przepisów niniejszego działu. W ocenie Sądu odwoławczego nie doszło do naruszenia przed Sądem pierwszej instancji wspomnianego artykułu. Sąd Rejonowy przekazując sprawę do postępowania zwykłego wydał na rozprawie postanowienie, a w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku należycie je umotywował. Nie ma żadnych podstaw aby zanegować wyrażoną w uzasadnieniu wyroku ocenę co do stopnia zawiłości sprawy. Dodatkowo wskazać trzeba, że w doktrynie wyrażany jest pogląd, iż podnosząc zarzut naruszenia art. 505 7 k.p.c. strona skarżąca powinna wykazać, że przeprowadzenie postępowania z pominięciem przepisów o postępowaniu uproszczonym miało wpływ na wynik postępowania w sprawie [por. M., Postępowania odrębne, s. 313]. W rozpoznawanej sprawie ta ostatnia przesłanka nie została spełniona, co ma związek z kolejnym zarzutem apelacji: zarzutem naruszenia art.
Z kolei ten przepis stanowi, że w postępowaniu uproszczonym zmiana powództwa jest niedopuszczalna, a przepisów art. 75-85 oraz art. 194-196 i art. 198 nie stosuje się. Także w tym przypadku Sąd pierwszej instancji należycie uzasadnił pogląd, zgodnie z którym na tle rozpoznawanej sprawy nie doszło do zmiany powództwa, w szczególności nie nastąpiło to w piśmie procesowym powoda z 23 stycznia 2017 r. Nie budzi wątpliwości, że zmiana powództwa może dotyczyć m.in. zmiany podstawy faktycznej żądania - takiej właśnie zmiany dotyczą zarzuty apelacji. Analiza stanowiska powoda wskazuje jednak na to, że do takiej zmiany w rozpoznawanej sprawie nie doszło. Przede wszystkim należy odwołać się do twierdzeń pozwu, gdzie strona powodowa wskazała, że domaga się od pozwanego spełnienia świadczenia pieniężnego z umowy ubezpieczenia konkretnego samochodu, który został w pozwie oznaczony poprzez podanie numeru rejestracyjnego oraz innych danych identyfikacyjnych (pojazd (...) 85.380, o numerze rejestracyjnym (...) i numerze VIN (...)). Podano również okres, za który żądana jest składka ubezpieczeniowa: 21.08.2014 r. - 13.07.2015 r. Tak określona podstawa faktyczna żądania nie zmieniła się do zamknięcia rozprawy. Prawdą jest natomiast, że powód w uzasadnieniu pozwu nieściśle wskazał, że umowę ubezpieczenia wyżej wymienionego pojazdu zawarł pozwany, prawidłowe przytoczenie podstawy faktycznej winno bowiem wskazywać na fakt zawarcia umowy przez poprzednika prawnego pozwanego. Ten właśnie fakt został uściślony przez powoda w piśmie procesowym z 23 stycznia 2017 r. W ten sposób nie doszło jednak do zmiany podstawy faktycznej żądania - powód nadal domagał się zapłacenia składki ubezpieczeniowej z umowy ubezpieczenia tego samego samochodu, co wskazany w pozwie, oraz za ten sam okres, co wskazany w pozwie. Nie doszło również do zmiany podstawy faktycznej żądania poprzez podanie w piśmie procesowym z 23 stycznia 2017 r. numeru umowy, jaką zawarł poprzednik prawny powoda ( (...)) z jednoczesnym wyjaśnieniem, że numer umowy podany w pozwie to numer "umowy aktualizacyjnej", a więc numer, który został wprowadzony do systemu polisowego powoda w związku z aktualizacją umowy, polegającą na zmianie strony tej umowy, co dokonało się z mocy ustawy na podstawie art. 31 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Tym samym wskazać trzeba, że Sąd pierwszej instancji słusznie przyjął, iż nie doszło do zmiany powództwa w toku postępowania. W konsekwencji oznacza to, że hipotetyczne uchybienie art. 505 7 k.p.c. nie miałoby wpływ na wynik postępowania w sprawie. Kolejny zarzut naruszenia prawa procesowego odwołuje się do art. 233 § 1 k.p.c. Strona skarżąca formułując ten zarzut w dużej mierze powtórzyła argumenty wskazujące na naruszenie art. 505 7 k.p.c., które są nieuzasadnione również na tle art. 233 § 1 k.p.c. Dodatkowo wyjaśnić trzeba, że Sąd pierwszej instancji - wbrew twierdzeniom skarżącego - nie naruszył omawianego artykułu poprzez błędne ustalenie, że umowa, na którą powód powoływał się w pozwie i z której wywodzi swoje roszczenie faktycznie nie istnieje. Jak już wyżej wyjaśniono istnieje umowa ubezpieczenia samochodu marki p. (...) 85.380, o numerze rejestracyjnym (...) i numerze VIN (...), na którą powód powoływał się w pozwie z której wywodzi swoje roszczenie. Tak sformułowany zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. jest więc nieskuteczny. Uzupełniająco wskazać trzeba, że oceniając - w ramach kontroli instancyjnej - cały zebrany w sprawie materiał dowodowy Sąd Okręgowy nie znalazł podstaw do zmiany ustaleń faktycznych, dokonanych przez Sąd pierwszej instancji. Wszystkie dowody w sprawie zostały zebrane i przeprowadzone przed Sądem pierwszej instancji, Sąd ten dokonał ich oceny nie wykraczając poza ramy swobodnej oceny dowodów, po czym na ich podstawie prawidłowo ustalił podstawę faktyczną żądania. W tym stanie rzeczy Sąd odwoławczy podzielił dokonane przez Sąd pierwszej instancji ustalenia faktyczne, czyniąc je podstawą faktyczną własnego rozstrzygnięcia. Tym samym nieuzasadnione okazały się wszystkie zarzuty naruszenia prawa procesowego, podniesione w apelacji, w toku dalszych rozważań należy więc przejść do zarzutów naruszenia prawa materialnego. Całkowicie bezpodstawny jest zarzut naruszenia art. 65 § 1 k.c. Powołany przepis dotyczy wykładni oświadczeń woli materialnoprawnych, strona skarżąca zarzuca natomiast Sądowi pierwszej instancji błędną wykładnię "twierdzeń powoda" zawartych w piśmie procesowym z 23 stycznia 2017 r. Wskazany wyżej art. 65 § 1 k.c. nie służy wykładni pism procesowych, co czyni podniesienie tego zarzutu kompletnie nieuzasadnionym. Nieuzasadniony jest również zarzut naruszenia art. 31 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, który miałby sprowadzać się do pominięcia tego, że zaktualizowanie wskazanych w tym artykule przesłanek nie prowadzi do zawarcia nowej umowy ubezpieczenia, a odpowiedzialność nabywcy prawa własności pojazdu wynika z umowy ubezpieczenia zawartej przez jego poprzednika, z uwzględnieniem przewidzianej ustawą zmiany podmiotowej. W tym miejscu należy odwołać się do uzasadnienia zaskarżonego wyroku, gdzie Sąd pierwszej instancji zacytował wskazany przepis, a dalej wprost wskazał, że "[…] na pozwanego przeszły wszystkie prawa i obowiązki z umowy ubezpieczenia zawartej przez sprzedającego pojazd z powódką, w tym obowiązek zapłaty składki. Zgodnie z przepisami umowa ubezpieczenia, o ile nie zaszły żadne szczególe okoliczności przewidziane w ustawie, trwała więc nadal z tym, że od chwili nabycia pojazdu jej stroną stał się kupujący." Z cytowanego zapisu wynika, że Sąd pierwszej instancji zastosował obowiązujące prawo dokładnie w taki sposób, na jaki wskazuje strona skarżąca, co czyni zarzut naruszenia art. 31 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych nieuzasadnionym. Podkreślić trzeba, że rozstrzygnięcie Sądu Rejonowego oparte zostało na ocenie prawnej, zgodnie z którym powód jest następcą prawnym podmiotu, który podpisał umowę ubezpieczenia. Sąd Rejonowy nie popełnił ani błędu w wykładni art. 31 ust. 1 wymienionej wyżej ustawy, ani błędu w subsumpcji. Tym samym wszystkie podniesione w apelacji zarzuty okazały się nieuzasadnione, co prowadzi do jej oddalenia, zgodnie z art. 385 k.p.c. Wyrok Sądu drugiej instancji nie zawiera orzeczenia o kosztach postępowania z uwagi na to, że strona wygrywająca postępowanie apelacyjne, tj. strona powodowa, takich kosztów nie poniosła (powód nie jest reprezentowany przez zawodowego pełnomocnika). SSO(...)SSO (...)SSO (...)
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.