← Polska

V ACa 718/15

Sygn. akt V ACa 718/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 23 marca 2017 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku – V Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Jacek Grela (spr.) Sędziowie: SA Kat

§ 2k p a.

w związku z art. 5 ustawy z dnia 17 czerwca 2004 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 162, poz. 1692) poprzez jego niewłaściwe zastosowanie poprzez nieuwzględnienie stanu prawnego wynikającego z ostatecznych decyzji nadzorczych, wydanych przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 25 marca 2013 r. oraz Ministra Gospodarki z dnia 23 sierpnia 2013 r. - i przyjęcie wystąpienia przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanego; - art. 160 §

§ 2k p a.

w związku z art. 5 ustawy z dnia 17 czerwca 2004 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 162 poz. 1692) poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie wystąpienia przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanego, pomimo braku stwierdzenia we właściwym postępowaniu, że decyzja z 28 grudnia 1971 r. Prezydium Rady Narodowej we W., na mocy której przekazano Gminnej Spółdzielni (...) w C. obiekt młyński, została wydana z naruszeniem przepisu art. 156 § 1 k.p.a. albo stwierdzenia jej nieważności; - art. 160 §

2 kpa. w związku z art. 5 ustawy z dnia 17 czerwca 2004 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 162, poz. 1692) w związku z art. 361 § 1 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że zachodzi normalny związek przyczynowy pomiędzy orzeczeniami, których nieważność stwierdzono, a szkodą w postaci odjęcia własności nieruchomości; - art. 160 §

2 k.p.a. w związku z art. 5 ustawy z dnia 17 czerwca 2004 r o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 162, poz. 1692) w związku z art 361 § 2 k.c. poprzez jego błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu, że naprawienie szkody rzeczywistej może przenosić wartość strat, które poniósł powód; - naruszenie przepisów postępowania, tj.: - art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 286 k.p.c. poprzez błędną ocenę dowodu w postaci opinii biegłego sądowego przy Sądzie Okręgowym w Krakowie pana M. N.

(1)i oparcie ustaleń faktycznych sprawy na podstawie wniosków płynących z tej opinii w sytuacji, gdy biegły nie ustalił stanu nieruchomości na rok 1955 r. i bezpodstawnie przyjął obecne przeznaczenie wycenianej działki jako budowlanej pod teren zabudowy mieszkaniowej, na którym to ustaleniu oparto dalsze analizy, co miało wpływ na wysokość wyceny, - art. 217 § 1 k.p.c. w zw. z 286 k.p.c. przez niedopuszczenie dowodu z dodatkowej opinii od tego samego biegłego lub innego biegłego, mimo stosownego wniosku strony pozwanej, zgłoszonego w odpowiednim czasie, w sytuacji gdy opinia biegłego sądowego pana M. N.
(1)nie wyjaśniała wątpliwości dotyczących przyjętego przez biegłego stanu nieruchomości na rok 1955 r., - art. 2 §

§ 3k.p.c.

w związku z art. 16 § 1 k.p.a., poprzez rozstrzygnięcie kwestii, której rozpoznanie zostało przekazane przez przepisy szczególne do właściwości organów innych niż sąd powszechny oraz - w związku z art. 8 Konstytucji - naruszenie art. 2, 7 i 10 Konstytucji RP przez nieuwzględnienie zasad konstytucyjnych wyrażonych we wskazanych przepisach, wskazujących na rozdzielenie uprawnień organów administracyjnych i sądów powszechnych - poprzez nieuwzględnienie okoliczności braku stwierdzenia kwalifikowanej wadliwości decyzji z 28 grudnia 1971 r. Prezydium Rady Narodowej we W., na mocy której przekazano Gminnej Spółdzielni (...) w C. obiekt młyński; wniósł o:

  1. zmianę wyroku w zaskarżonej części poprzez oddalenie powództwa oraz zasądzenie od powoda na jego rzecz zwrotu kosztów postępowania przed Sądem pierwszej instancji, w tym zasądzenie zwrotu kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych; ewentualnie o:
  2. uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd pierwszej instancji,
  3. zasądzenie od powoda na jego rzecz kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym, według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny ustalił i zważył, co następuje: Apelacja pozwanego nie zasługiwała na uwzględnienie. Sąd Apelacyjny podziela i przyjmuje za swoje wszystkie istotne dla rozstrzygnięcia ustalenia Sądu pierwszej instancji oraz dokonaną ocenę prawną, opisane szczegółowo w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, o ile poniżej nie uznał odmiennie.
  4. Na wstępie, przypomnieć należy ugruntowaną w judykaturze regułę, a mianowicie, że w wypadku wyroku oddalającego apelację, wydanego na podstawie materiału zgromadzonego w postępowaniu w pierwszej instancji, sąd odwoławczy nie musi powtarzać dokonanych prawidłowo ustaleń; wystarczy stwierdzenie, że ustalenia sądu pierwszej instancji podziela i przyjmuje za własne. Konieczne jest jednak ustosunkowanie się do wszystkich zarzutów apelacji (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 lutego 2006 r., II CSK 126/05, niepublikowany, zamieszczony w LEX nr 179973). Przywołać także należy zasadę, według której Sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania (por. uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07, opublikowana w OSNC 2008 z. 6 poz. 55). W przedmiotowej sprawie nie występują okoliczności, które mogłyby świadczyć o nieważności postępowania.
  5. Sąd Apelacyjny zaznaczył już na wstępie, że w pełni akceptuje orzeczenie Sądu pierwszej instancji, zatem rozważenia wymagały tylko i wyłącznie zarzuty podniesione w apelacji. W apelacji pozwanego przewija się w wielu miejscach problematyka związana z decyzją z dnia 28 grudnia 1971 r. Wobec tego zagadnienie to wymagało kolejnego usystematyzowania. Ponownie należy przywołać treść uchwały pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 31 marca 2011 r., III CZP 112/10, opubl. w OSNC 2011/7-8/
  6. Stwierdzono w niej m.in., że do roszczeń o naprawienie szkody wyrządzonej ostateczną decyzją administracyjną wydaną przed dniem 1 września 2004 r., której nieważność lub wydanie z naruszeniem art. 156 § 1 k.p.a. stwierdzono po tym dniu, ma zastosowanie art. 160 § 1, 2, 3 i 6 k.p.a. oraz jeżeli ostateczna wadliwa decyzja administracyjna została wydana przed dniem wejścia w życie Konstytucji, odszkodowanie przysługujące na podstawie art. 160 § 1 k.p.a. nie obejmuje korzyści utraconych wskutek jej wydania, choćby ich utrata nastąpiła po wejściu w życie Konstytucji. Powyższe reguły miały zastosowanie w niniejszej sprawie. Sąd a quo dokonał analizy przesłanek odszkodowawczych, wobec tego stwierdzić tylko trzeba, że słusznie uznał, że zdarzeniem wywołującym szkodę była decyzja (zarządzenie) z dnia 4 października 1955 r. i przejęcie w zarząd nieruchomości zabudowanej młynem elektrycznym od poprzednika prawnego powoda. To wówczas został on wyzuty z władztwa nad tą rzeczą i nie odzyskał jej po dzień dzisiejszy. Słusznie podniósł skarżący, że w wyniku wydania decyzji nadzorczych w 2013 r. ze skutkiem ex tunc, zaistniała taka sytuacja, jakby przedmiotowe decyzje, w tym zarządzenie z 1955 r., nie były wydane. Jest to jednakże swoisty zabieg judykacyjny, który nie unicestwia skutków prawnych, wywołanych przez rzeczone decyzje w szczególności w sferze prawnej osób trzecich. Innymi słowy, gdyby nie wydano decyzji z 1955 r., nie wydano by również orzeczenia z 1962 r., z kolei nie byłoby podstaw do wydania decyzji z 1971 r. W dalszej konsekwencji nieruchomość powoda nie byłaby przedmiotem kolejnych umów sprzedaży. Od razu należy podkreślić, że błędne jest stanowisko pozwanego, że przejęcie przedmiotowej nieruchomości nastąpiło w wyniku wejścia w życie ustawy z dnia 25 lutego 1958 r. o uregulowaniu stanu prawnego mienia pozostającego pod zarządem państwowym (Dz. U. z 1958 r., Nr 11, poz. 37), ze wszystkimi konsekwencjami w szczególności w postaci przejścia na własność Państwa bez odszkodowania. Otóż, podkreślenia wymaga, że wprawdzie w oparciu o tę ustawę nastąpiło przejście prawa własności z mocy prawa na rzecz Państwa, ale tylko w stosunku do przedsiębiorstw pozostających w dniu wejścia w życie niniejszej ustawy pod zarządem państwowym ustanowionym na podstawie dekretu, o którym mowa w art. 1, czyli dekretu z 16 grudnia 1918 r. w przedmiocie przymusowego zarządu państwowego (Dz. Pr. P. P. Nr 21, poz. 67 z późniejszymi zmianami). Przedmiotowa nieruchomość bezspornie została przejęta w zarząd na podstawie powyższego dekretu. Zatem, stwierdzenie nieważności zarządzenia z 1955 r. z mocą wsteczną, sprawiło, że ustawa z 1958 r. w ogóle nie miała zastosowania, co znalazło wyraz w stwierdzeniu również nieważności orzeczenia z 1962 r. W konsekwencji rozważania zawarte na str. 7 in fine i str. 8 uzasadnienia apelacji nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy w zaistniałych okolicznościach faktycznych. Podkreślenia również wymaga, że błędny jest pogląd pozwanego o kapitalnym znaczeniu decyzji z 1971 r. dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Otóż, fakt wydania tej decyzji oraz dalszy obrót przedmiotową nieruchomością, ma tylko takie znaczenie, że obrazuje status nieruchomości na przestrzeni wielu lat i pozwala na postawienie tezy, że aktualnie ze względu na prawa osób trzecich, wzmocnione rękojmią wiary publicznej ksiąg wieczystych, nie jest możliwa restytucja naturalna. Wskazać trzeba, że swoistym paradoksem jest to, że Państwo, które pozbawiło poprzednika prawnego powoda władztwa nad przedmiotową nieruchomością w 1955 r., aktualnie jako strona postępowania broni się zarzutem nawiązującym do decyzji z 1971 r., sugerując powodowi dochodzenie roszczeń w innych postępowaniach, których skutek, najdelikatniej ujmując, jest wątpliwy. Otóż jeżeli Państwo, które pozbawiło powoda władztwa, a w konsekwencji także prawa własności nad nieruchomością, wywodzi, że jest możliwa restytucja naturalna, m.in. poprzez wszczęcie postępowania o stwierdzenie nieważności decyzji z 1971 r oraz postępowania o uzgodnienie treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym, to winno podjąć wszelkie niezbędne czynności, aby przedstawić powodowi nieruchomość do zwrotu bez jakichkolwiek szerokorozumianych obciążeń, a nie wikłać go w kolejne procesy o niepewnym wyniku. To działania Państwa, a nie poprzednika prawnego powoda, spowodowały w konsekwencji, że aktualnie przedmiotowa nieruchomość stanowi własność osoby trzeciej. Na koniec wskazać należy, że niewątpliwie Sąd jest związany decyzją administracyjną, choć kwestia ta wymaga niezbędnego rozwinięcia. Należy bowiem wziąć pod uwagę, że Sąd orzekający w sprawie cywilnej z racji swojej niezawisłości może autonomicznie i suwerennie rozstrzygać o tym, czy dana decyzja administracyjna mogła wywrzeć i czy wywarła skutki cywilnoprawne. Innymi słowy, sąd powszechny może weryfikować decyzję administracyjną, jeżeli strona nie wniesie od niej skargi do wojewódzkiego sądu administracyjnego. Weryfikacja ta jest jednak ograniczona, gdyż ostateczne decyzje administracyjne o charakterze konstytutywnym wydane przez właściwe organy i w zakresie ich kompetencji tworzą stany prawne, których sądy cywilne nie mogą pomijać i muszą je uwzględniać przy rozstrzyganiu sprawy. Co więcej, sąd cywilny nie jest władny samodzielnie rozpoznać na potrzeby toczącej się sprawy cywilnej ewentualnego zarzutu którejś ze stron, że decyzja administracyjna o charakterze konstytutywnym jest decyzją nieważną lub merytorycznie błędną. Należy bowiem odróżniać kompetencję sądu cywilnego do samodzielnego rozstrzygania w konkretnej sprawie i dla jej potrzeb o skuteczności danego aktu administracyjnego w sferze stosunków cywilnoprawnych od funkcji organów administracji i sądu administracyjnego w zakresie stwierdzania nieważności aktu administracyjnego, wydanego przez właściwy organ administracji lub sąd administracyjny. W orzecznictwie sądów powszechnych i Sądu Najwyższego przyjmuje się natomiast, że sądy cywilne w poddanej jego osądowi sprawie i na potrzeby jej rozstrzygnięcia mają kompetencję do prejudycjalnego orzekania o uznaniu decyzji administracyjnej za pozbawioną skuteczności prawnej, jeżeli w rzeczywistości mamy do czynienia z aktem nieistniejącym (pozornym). Sąd jest także związany decyzją deklaratoryjną wydaną w sprawie administracyjnej w sensie materialnoprawnym, a więc wynikającej ze stosunków z zakresu prawa administracyjnego, nie jest zaś związany decyzją deklaratoryjną wydaną w sprawie cywilnej z punktu widzenia prawa materialnego, lecz przekazanej na podstawie przepisu szczególnego do właściwości organu administracyjnego (tak T. Wiśniewski, Przebieg procesu cywilnego, Warszawa 2013, rozdział
  7. Dopuszczalność drogi sądowej, podrozdział 3.
  8. Prejudycjalne ograniczenie dopuszczalności drogi sądowej). Z powyższego wynika, że Sądy orzekające w niniejszej sprawie są związane decyzjami nadzorczymi z 2013 r. w zakresie wyeliminowania z obrotu prawnego zarządzenia z 1955 r. oraz orzeczenia z 1962 r., ale w żadnej mierze nie wiążą ich wypowiedzi zawarte w uzasadnieniu jednej z nich odnośnie niewywołania nieodwracalnych skutków prawnych. W tym zakresie ocena nie może abstrahować od konkretnych okoliczności faktycznych i oceny prawnej, w tym nawiązującej do instytucji rękojmi wiary publicznej ksiąg wieczystych. Reasumując, pierwsze trzy zarzuty dotyczące naruszenia prawa materialnego oraz trzeci zarzut dotyczący naruszenia przepisów postępowania, wyartykułowane w petitum apelacji, okazały się chybione.
  9. Zarzut naruszenia art. 217 § 1 k.p.c. w zw. z art. 286 k.p.c. o tyle był uzasadniony, że rzeczywiście były podstawy po temu, aby umożliwić stronie pozwanej uzyskanie odpowiedzi od biegłego na nurtujące ją pytania. Stąd, Sąd Apelacyjny dopuścił dowód z opinii uzupełniającej biegłego M. N.

(3)(k. 361 akt). Opinia taka została sporządzona (k. 367-369 akt). Strony nie domagały się wezwania biegłego na rozprawę oraz zobowiązywania go do dalszego uzupełniania opinii. Pozwany jednakże wnosił o dopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego (k. 383 akt). Sąd ad quem oddalił ten wniosek (k. 413 akt). Argumentacja zawarta jest poniżej. 4. W ocenie Sądu odwoławczego, po sporządzeniu przez biegłego M. N.
(3)opinii uzupełniającej z dnia 24 marca 2016 r. (k. 367-369 akt), dopuszczanie dowodu z opinii kolejnego biegłego, zwłaszcza w świetle argumentacji strony pozwanej, stało się zbędne. Wydaje się, że pozwany również zaakceptował to stanowisko, ponieważ nie wniósł do protokołu zastrzeżenia w trybie art. 162 k.p.c. Główne argumenty pozwanego - na poparcie zarzutów wobec obu opinii biegłego M. N.
(3)- ogniskowały się wokół dwóch kwestii. Po pierwsze, zdaniem skarżącego biegły dokonał oszacowania nie uwzględniając stanu nieruchomości na rok
  1. Po drugie, zastosował on niewłaściwą metodę wyceny. Na chwilę sporządzania przez biegłego pierwotnej opinii z dnia 26 listopada 2014 r. (k. 110 akt), art. 154 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (aktualnie tekst jednolity Dz. U. z 2016 r., poz. 2147 ze zm.) stanowił:
  2. Wyboru właściwego podejścia oraz metody i techniki szacowania nieruchomości dokonuje rzeczoznawca majątkowy, uwzględniając w szczególności cel wyceny, rodzaj i położenie nieruchomości, przeznaczenie w planie miejscowym, stan nieruchomości oraz dostępne dane o cenach, dochodach i cechach nieruchomości podobnych.
  3. W przypadku braku planu miejscowego przeznaczenie nieruchomości ustala się na podstawie studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy lub decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu.
  4. W przypadku braku studium lub decyzji, o których mowa w ust. 2, uwzględnia się faktyczny sposób użytkowania nieruchomości. Z powyższego wynika, że wyboru właściwego podejścia oraz metody i techniki szacowania nieruchomości dokonuje rzeczoznawca majątkowy. Z kolei z art. 153 ust. 2 powyższej ustawy wynika, że podejście dochodowe polega na określaniu wartości nieruchomości przy założeniu, że jej nabywca zapłaci za nią cenę, której wysokość uzależni od przewidywanego dochodu, jaki uzyska z nieruchomości. Stosuje się je przy wycenie nieruchomości przynoszących lub mogących przynosić dochód. Dodać trzeba, że w myśl art. 153 ust.

n fine tej ustawy podejście porównawcze z kolei stosuje się, jeżeli są znane ceny i cechy nieruchomości podobnych do nieruchomości wycenianej. Nie powinno budzić wątpliwości, że po pierwsze, biegły dokonał wyboru metody, uzasadniając ten wybór. Po drugie, nie był on w stanie wyszukać transakcji obejmujących nieruchomości podobne do wycenianej. Po trzecie wreszcie, niewątpliwie przedmiotowa nieruchomość jest klasycznym przykładem nieruchomości przynoszącej lub mogącej przynosić dochód. Stąd dokonany wybór, w ocenie Sądu drugiej instancji był w pełni uzasadniony i adekwatny do okoliczności faktycznych sprawy. Ze strony pozwanego pojawił się zarzut, eksponowany także na rozprawie w dniu 23 marca 2017 r., że zastosowanie metody dochodowej, stoi w sprzeczności z zasadą, że w niniejszej sprawie odszkodowanie należne powodowi winno być ograniczone do damnum emergens. Otóż, powyższy zarzut oparty jest na swoistym nieporozumieniu. Nie można bowiem utożsamiać metody dochodowej wyceny nieruchomości z elementem odszkodowania w postaci lucrum cessans. Z utraconymi korzyściami mielibyśmy do czynienia wówczas, gdyby poddano analizie utracony zysk przez powoda i jego poprzedników prawnych na przestrzeni lat, przy uwzględnieniu charakteru przedsiębiorstwa w postaci młyna, biorąc pod uwagę np. koszt zakupu zboża oraz cenę uzyskania mąki. Tymczasem metoda dochodowa – jak ujął to biegły – nawiązuje do przewidywanego dochodu, jaki może uzyskać nabywca z nieruchomości. Stąd biegły sięgnął do stawek czynszowych. Zdaniem skarżącego – jak wskazano już powyżej - biegły dokonał oszacowania nie uwzględniając stanu nieruchomości na rok 1955. Apelujący twierdził, że biegły błędnie założył, że przedmiotowa nieruchomość w roku 1955 miała charakter budowlany, a nie rolny. Po pierwsze, pozwany nie wykazał w istocie, aby przedmiotowa działka miała charakter rolniczy w 1955 r. Po drugie, wprawdzie skarżący słusznie stwierdził, że przy ocenie przeznaczenia niniejszej nieruchomości nie powinno odwoływać się do aktualnych definicji, ale do tzw. cywilnoprawnego kryterium (k. 384 akt), ale jednocześnie błędnie przyjął, że podstawą winny być przepisy Kodeksu cywilnego. Kwestia bowiem dotyczy przeznaczenia nieruchomości na rok 1955, kiedy to Kodeks cywilny jeszcze nie obowiązywał. Zatem, może się pojawić problem interpretacyjny nawiązujący chociażby do definicji nieruchomości ziemskiej. Jednakże w ocenie Sądu Apelacyjnego rozwijanie powyższych rozważań staje się zbędne, ponieważ stan i przeznaczenie spornej nieruchomości zostały wprost określone chociażby w dokumentach pochodzących z 1955 r. Począwszy od treści zarządzenia z dnia 4 października 1955 r. po treść wszystkich załączników do tego dokumentu (k. 57-69 akt „Skoroszyt – akta do Ministerstwa”), przedmiotowa nieruchomość niewątpliwie była zabudowana. Było to przedsiębiorstwo, które składało się z zabudowanej nieruchomości. Załącznik nr 7 wymienia jednoznacznie grunty i budynki (k. 68 akt „Skoroszyt – akta do Ministerstwa”). Brak tam jakiejkolwiek wzmianki o gruntach rolnych. Reasumując, prawidłowo biegły zakwalifikował przedmiotową działkę jako budowlaną. W konsekwencji, czwarty zarzut dotyczący naruszenia prawa materialnego oraz pierwszy zarzut dotyczący naruszenia przepisów postępowania, wyartykułowane w petitum apelacji, okazały się chybione. Mając powyższe na względzie Sąd Apelacyjny orzekł jak w punkcie I (pierwszym) sentencji na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego rozstrzygnięto na podstawie art. 108 § 1, 98 i 99 k.p.c. w zw. z § 2 ust.

2 w zw. z § 6 pkt 7 w zw. z § 13 ust. 1 pkt. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (tekst jednolity Dz. U. z 2013 r., poz. 461 ze zm.). Składało się na nie wynagrodzenie pełnomocnika powoda w kwocie 5400 zł. Pozwany przegrał apelację w całości w związku z czym zobowiązany był zwrócić powodowi koszty postępowania odwoławczego.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.