VIII Pa 47/17 UZASADNIENIE Wyrokiem z dnia 21 grudnia 2016 r. Sąd Rejonowy dla Łodzi Śródmieścia w Łodzi, XI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych zasądził od (...) spółki z ograniczoną odpowiedzial
§1i 2 k.p.
za pracę w godzinach nadliczbowych, oprócz normalnego wynagrodzenia, przysługuje dodatek w wysokości 100% wynagrodzenia - za pracę w godzinach nadliczbowych przypadających w nocy, w niedziele i święta niebędące dla pracownika dniami pracy, zgodnie z obowiązującym go rozkładem czasu pracy, w dniu wolnym od pracy udzielonym pracownikowi w zamian za pracę w niedzielę lub w święto, zgodnie z obowiązującym go rozkładem czasu pracy, a 50 % wynagrodzenia - za pracę w godzinach nadliczbowych przypadających w każdym innym dniu niż określony w pkt
- Nawiązując do roszczenia o dodatki za pracę w godzinach nadliczbowych Sąd I instancji wskazał, że w wyroku z dnia 19 grudnia 2013 Sąd Najwyższy w sprawie II PK 70/13 /LEX nr 1424850/ zajął stanowisko, że : „
- W postępowaniu z powództwa pracownika o wynagrodzenie za godziny nadliczbowe obowiązuje ogólna reguła procesu, że powód powinien udowodnić słuszność swych twierdzeń w zakresie zgłoszonego żądania, z tą jedynie modyfikacją, iż niewywiązywanie się przez pracodawcę z obowiązku rzetelnego prowadzenia ewidencji czasu pracy powoduje dla niego niekorzystne skutki procesowe wówczas, gdy pracownik udowodni swoje twierdzenia przy pomocy innych środków dowodowych niż dokumentacja dotycząca czasu pracy. Pracownik może powoływać wszelkie dowody na wykazanie zasadności swego roszczenia, w tym posiadające mniejszą moc dowodową niż dokumenty dotyczące czasu pracy, a więc na przykład dowody osobowe, z których prima facie (z wykorzystaniem domniemań faktycznych - art. 231 k.p.c.) może wynikać liczba przepracowanych godzin nadliczbowych.
- Wyrażonej w art. 6 k.c. reguły rozkładu ciężaru dowodu nie można rozumieć w ten sposób, że zawsze, bez względu na okoliczności sprawy, obowiązek dowodzenia wszelkich faktów o zasadniczym dla rozstrzygnięcia sporu znaczeniu spoczywa na stronie powodowej. Jeżeli powód wykazał wystąpienie faktów przemawiających za słusznością dochodzonego roszczenia, wówczas to pozwanego obarcza ciężar udowodnienia ekscepcji i okoliczności uzasadniających jego zdaniem oddalenie powództwa.
- W sytuacji, kiedy nie ma sporu co do tego, że praca w ponadnormatywnym czasie pracy była wykonywana oraz ilości przepracowanych nadgodzin, to na pracodawcy spoczywa ciężar udowodnienia okoliczności uzasadniających brak podstaw do wypłaty wynagrodzenia za te nadgodziny.
- Jeśli co zasady wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych nie przysługuje pracownikowi wymienionemu w art. 151 4 § 1 k.p., to na takim pracowniku spoczywa ciężar dowodu w zakresie wykazania wadliwej organizacji pracy przez pracodawcę, wymuszającej konieczność wykonywania pracy w nadgodzinach. Jest to bowiem okoliczność, z której pracownik wywodzi prawo do wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych.”. W sprawie doszło do wykazania przez powoda faktu i ilości godzin nadliczbowych świadczonych w spornym okresie na rzecz pozwanej, która nie uwolniła się od odpowiedzialności przy zastosowaniu powoływanych powyżej reguł dowodowych. Sąd Rejonowy podkreślił, iz powód świadczył na rzecz pozwanej pracę w wymiarze przekraczającym normatywną ilość godzin w danym miesiącu. Jedynie całościowa /więc nie tylko oparta na twierdzeniach pozwanej/ ocena zebranego w sprawie materiału, mogła dać pełny obraz stanu faktycznego. Kwota zasądzona na rzecz powoda została wyliczona z zachowaniem wszelkich możliwych mierników staranności, w oparciu o jedyną słuszną metodę możliwą do zastosowania. Wobec braku dowodów umożliwiających ścisłe udowodnienie ilości godzin przepracowanych przez powoda w spornym okresie, na zasadzie art. 322 kpc przyjęto szacunkowe wyliczenia dokonane na podstawie stawek wypłacanych. Pozwana nie przedstawiła rzetelnej ewidencji czasu pracy. Mając powyższe na uwadze w oparciu o powołane przepisy Sąd Rejonowy zasądził na rzecz powoda wskazaną w sentencji wyroku kwotę, uprzednio dokonał odliczenia kwot wypłaconych przez pozwaną i „zleceniodawcę” za czas pracy przepracowany przez powoda. Strona pozwana podnosiła by w przypadku uznania roszczeń powoda za zasadne na poczet ewentualnych należności tytułem dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych i nocnych na rzecz pozwanej, zgodnie z przepisem art. 356§2 kc, zaliczyć kwoty wypłacone powodowi przez pozostałe spółki (...) jako wynagrodzenie z tzw. zlecenia. Przepis art. 356 § 1 k.c. stanowi, że na dłużniku nie spoczywa obowiązek osobistego świadczenia, poza trzema przypadkami: jeżeli to wynika z treści czynności prawnej, z ustawy albo z właściwości świadczenia. Oznacza to jako zasadę, że wykonawcą świadczenia nie musi być dłużnik, który celem spełnienia świadczenia może posłużyć się innymi podmiotami, jako swoimi pomocnikami, albo też powierzyć wykonanie zobowiązania osobie trzeciej, ponosząc odpowiedzialność za ich działania. Jeżeli dłużnik nie musi świadczyć osobiście, w konsekwencji na wierzycielu ciąży obowiązek przyjęcia świadczenia od innej niż dłużnik osoby, jednak tylko wówczas, gdy działa ona z upoważnienia dłużnika, a co najmniej z jego przyzwoleniem. Natomiast art. 356§2 kc dotyczy wierzytelności pieniężnych stanowiąc, iż jeżeli wierzytelność pieniężna jest wymagalna, wierzyciel nie może odmówić przyjęcia świadczenia od osoby trzeciej, chociażby działała bez wiedzy dłużnika. Sąd Rejonowy stwierdził, iż w sprawie doszło do spełnienia części należności za pracę przez (...) sp.z.o.o., w związku z treścią w/w przepisów wypłaty z tzw. zleceń odliczył od wynagrodzenia należnego za czas pracy powoda. Powód został bowiem w części zaspokojony w zakresie podstawowego wynagrodzenia, czego nie kwestionował i przyjął należne za godziny pracy, także nadgodziny, wynagrodzenie. Pozostały do wypłaty dodatki za nadgodziny, objęte sporem i wskazane w sentencji wyroku, których żaden z w.w podmiotów powodowi nie wypłacił. Taki był też cel rozpisywania godzin ponadnormatywnych na tzw. zlecenia, co obniżało koszty pracy, pozwalało uniknąć wypłat stosownych stawek za nadgodziny. Powołany przez pozwanego przepis dotyczy obowiązku przyjęcia przez wierzyciela świadczenia pieniężnego spełnionego przez inną osobą niż dłużnik w ramach istniejącego zobowiązania i może stanowić podstawę rozliczenia w toku procesu, albowiem zleceniodawca mogła działać z upoważnienia pozwanej lub za jej przyzwoleniem /nawet, gdy nie była stroną procesu/. Sąd I instancji powołał się na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 marca 2012 r. II PK 170/11 LEX nr 1211150, w uzasadnieniu którego Sąd ten rozważał, czy wynagrodzenie wypłacane przez zleceniodawcę mogło być zaliczone na wynagrodzenie za nadgodziny. Sąd Najwyższy wywiódł, iż skoro nie może być równoległego zlecenia (zatrudnienia) na rzecz innego podmiotu w czasie stosunku pracy, to samo zlecenie może ukrywać (zatrudnienie) dodatkową pracę w ramach podstawowego stosunku, czyli wykonywaną na rzecz pracodawcy i na rzecz innego podmiotu. Ten kto świadczy pracę w stosunku pracy otrzymuje za nią wynagrodzenie. Zarzut potrącenia wypłaconego wynagrodzenia za pracę może postawić ten kto jest dłużnikiem. Pozwany podkreślał, iż powód świadczył pracę w ramach umów zlecenia, ale zebrane dowody wskazywały, że była to fikcja. W istocie praca była wykonywana na rzecz pozwanej /nie wykazała, aby było inaczej/, która jedynie rozpisywała nadgodziny na tzw. zlecenie z innym podmiotem współpracującym, aby uniknąć dodatkowych obciążeń. Istniała więc causa zapłaty. Wypłaty z tzw. zlecenia mogły więc być zaliczone na dług pozwanego pracodawcy z tytułu nadgodzin, bo w istocie z tego tytułu zostały spełnione /wynagrodzenie za pracę ponad normatywny czas pracy wykonywaną na podstawie stosunku pracy nawiązanego z pozwaną/. Uznanie zasadności roszczeń o wypłatę wynagrodzenia w godzinach nadliczbowych powodowało konieczność wyrównania wynagrodzenia w zakresie objętym wyrokiem. O odsetkach za opóźnienie od każdego z dochodzonych roszczeń Sąd Rejonowy orzekł na podstawie art.481 k.c. w związku z art. 300 k.p. i art. 85 kp, przyznając je od dnia wymagalności każdej z kwot, czyli od dnia następnego po dniu kiedy winna nastąpić wypłata wynagrodzeń tj. od 11 dnia każdego następnego miesiąca, po okresie rozliczeniowym. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art.100 k.p.c. stosunkowo rozliczając te koszty, biorąc przy tym pod uwagę to w jakim zakresie, każda ze stron wygrała i przegrała proces (powód wygrał proces w 61 %). Sąd stwierdził, iz pozwany jest zobowiązany do zwrotu powodowi kosztów zastępstwa procesowego w wysokości 99 złotych ustalonej na podstawie §12 ust.1 punkt 2 w związku z §6 punkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej z urzędu (tekst jednolity Dz. U. z 2013 roku, poz. 461) w związku z § 21 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U z 2015 poz.1800 ze zm), Orzekając o kosztach sądowych Sąd Rejonowy przywołał art.113 ust 1 w związku z art.97 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (tekst jednolity Dz. U. z 2010 roku, nr 90, poz.594) i art. 98 obciążając nimi pozwaną w zakresie w jakim przegrała proces. Na koszty te złożyła się opłata od pozwu w wysokości stosownej do wartości uwzględnionego roszczenia, której powód nie miał obowiązku uiścić. Zgodnie z art.96 ust. 1 pkt. 4 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. z 2005 roku Nr 167, poz. 1398 z późniejszymi zmianami) nie mają obowiązku uiszczenia kosztów sądowych pracownik wnoszący powództwo lub strona wnosząca odwołanie do sądu pracy i ubezpieczeń społecznych, z zastrzeżeniem art.35 i
- Na mocy zaś art.113 ust.1 cytowanej ustawy kosztami sądowymi, których strona nie miała obowiązku uiścić, sąd w orzeczeniu kończącym sprawę w instancji obciąży przeciwnika, jeżeli istnieją do tego podstawy, przy odpowiednim zastosowaniu zasad obowiązujących przy zwrocie kosztów procesu. Na powołanych zasadach pozwana zobowiązany jest również do zwrotu wydatków związanych wydaniem opinii przez biegłego poniesionych tymczasowo przez Skarb Państwa (to jest 61 % tych wydatków) . Stosując w/w zasady, obciążono pozwaną kwotą tytułem wynagrodzenia biegłego. Łącznie koszty sądowe stanowiły kwotę 566 złotych. Zgodnie z dyspozycją art.477 2 § 1 k.p.c. Sąd Rejonowy nadał wyrokowi rygor natychmiastowej wykonalności do kwoty jednomiesięcznego wynagrodzenia. Od powyższego wyroku apelację złożył pozwany pracodawca, który zaskarżył wyrok w części t. j. w punktach: I, III, IV i V wyroku. Skarżący wyrokowi w zaskarżonej części zarzucił:
- naruszenie przepisów postępowania t. j. art. 233§1 kpc poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego i uznanie za wiarygodne zeznań powoda oraz za niewiarygodne zeznań świadka B. C. i R. R. oraz nieprawidłowej oceny opinii biegłego, co doprowadziło do dokonania przez Sąd I instancji ustaleń sprzecznych z zebranym w sprawie materiałem dowodowym, a polegających na: a. ustaleniu, że powoda łączył tylko jeden stosunek umowny — stosunek pracy — i tylko z pozwaną, b. ustaleniu, że powoda obowiązywała stawka godzinowa 9,50 zł netto (12,86 zł brutto), a nie stawka godzinowa wynikająca z umowy o pracę, c. ustaleniu, że powód czynności na podstawie umowy o pracę i umowy zlecenia wykonywał przy użyciu tych samych narzędzi, d. ustaleniu, że powód nie wiedział na rzecz której firmy wykonuje czynności, bo jego obowiązki na podstawie umowy zlecenia i umowy o pracę się nie różniły, e. ustaleniu, że zawarcie umowy zlecenia nie było całkowicie dowolne i było warunkiem zawarcia umowy o pracę, f. ustaleniu, że organizacja pracy wskazuje, że istniał jeden stosunek pracy, a formalne rozdzielenie miało na celu jedynie obniżenie kosztów zatrudnienia poprzez ukrycie pracy w godzinach nadliczbowych w ramach umowy zlecenia, g. uznaniu ewidencji czasu pracy złożonej przez pozwaną na niewiarygodną, h. ustaleniu, że powód miesięcznie pracował ponad 240 godzin, a maksymalnie w miesiącu pracował nawet 300-400 godzin, gdyż nie wynika to z zeznań i twierdzi tak tylko sam powód, i. ustaleniu, że wynagrodzenie powoda stanowiło iloraz sumy godzin przepracowanych i rozpisanych na umowę o pracę i zlecenie oraz stawki godzinowej, j. ustaleniu, że broń była dowolnie pobierana z jednej bądź drugiej szafy niezależnie od godzin pracy, zależało to od tego, w ktrej szafie broń jeszcze została, kto i ile broni już pobrał i z dał, a nie od tego, dla której ze spółek obowiązki były wykonywane, żaden z pracowników w tym przełożeni nie wiedzieli, kiedy i dla której spółki świadczą pracę, a rozdzielenie broni na dwa podmioty nie przesądzało o nieświadczeniu pracy w całym wymiarze na rzecz pozwanej.
- naruszenie przepisów prawa materialnego t. j. art. 22§1, §1 1 §1 1 k. p. poprzez ustalenie, że czynności wykonywane przez powoda na podstawie umowy zlecenie na rzecz podmiotu trzeciego t.j. (...) Sp. z o. o. stanowią w rzeczywistości czynności wykonywane na podstawie stosunku pracy z pozwaną, a umowy zlecenia stanowiły uzupełniające umowy o pracę,
- naruszenie przepisów prawa materialnego t. j. art.
§ 1k. p.
w zw. z art. 151 §1 k. p. poprzez uznanie, że powód świadczył pracę w godzinach nadliczbowych, za którą obok normalnego wynagrodzenia przysługuje mu dodatek, podczas gdy powód nie świadczył w spornym okresie pracy w godzinach nadliczbowych na rzecz pozwanej,
- naruszenie art.5 k. c. w zw. z art. 300 k. p. poprzez uznanie, że w niniejszej sprawie mamy do czynienia z praktyka nadużywania w obrocie odrębnej osobowości prawnej spółek,
- naruszenie przepisów prawa materialnego t. j. art. 65 k. c. w zw. z art. 300 k. p. poprzez uznanie, że zawartych pomiędzy powodem a (...) Sp. z o. o. umów zlecenie nie można interpretować w sposób literalny, ale wg zgodnego zamiaru stron, którym wg Sądu było zawarcie uzupełniającej umowy o pracę, na podstawie której wypłacano wynagrodzenie za prace w godzinach nadliczbowych na rzecz pozwanej,
- na podstawie art. 368 § 1 pkt 5 k. p. c. wniósł o zmianę zaskarżonej części wyroku Sądu pierwszej instancji poprzez oddalenie powództwa w całości. Jednocześnie, wniósł o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanej zwrotu kosztów postępowania przed sądem II instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm prawem przewidzianych. ewentualnie, wnosił o: uchylenie wyroku Sądu pierwszej instancji w zaskarżonej części i przekazanie sprawy temu Sądowi do ponownego rozpoznania, łącznie z rozstrzygnięciem o kosztach postępowania za obie instancje, w tym kosztach zastępstwa procesowego według norm prawem przepisanych, poprzez zasądzenie ich od powoda na rzecz pozwanej. W odpowiedzi na apelację powód wniósł o jej oddalenie i zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Okręgowy zważył co następuje: Apelacja zasługuje na uwzględnienie jedynie w części. Sąd Okręgowy aprobuje w zasadniczej części ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji i przyjmuje je za własne, jedynie z niewielką zmianą, o czym będzie mowa poniżej, natomiast stosuje nieco inną ocenę prawną niektórych zdarzeń. Na wstępie, w ocenie Sądu Okręgowego, wskazać należy na dwie koncepcje jakie zarysowały się w praktyce orzeczniczej na tle analogicznych stanów faktycznych. Pierwsza z nich, koncepcja korporacyjna (koncepcja jednolitego celu gospodarczego), zakłada że różne podmioty gospodarcze powiązane ze sobą silnie więzami organizacyjnymi i gospodarczymi (ekonomicznymi) w rzeczywistości zakładają konieczność uzyskania wspólnego efektu gospodarczego, a dla jego realizacji obok spółki podstawowej (dominującej) tworzy się spółki zależne(uzupełniające). Druga koncepcja, prawnej odrębności podmiotów gospodarczych, wskazuje, że więzi ekonomiczne istniejące między firmami współpracującymi ze sobą dla osiągnięcia samego efektu ekonomicznego firmy dominującej nie mają zasadniczego znaczenia, jeżeli każda z firm posiada odrębną osobowość prawną a co za tym idzie, oddzielny majątek, oddzielne organy firmy, oddzielnych klientów itd. Ta druga koncepcja cechuje się poważną wadą, czego przykład stanowi niniejsze postępowanie. Bowiem trzymając się ściśle tej koncepcji należy zadać sobie pytanie w jaki sposób pracownik może prawnie skutecznie dochodzić roszczeń np. o godziny nadliczbowe, w sytuacji gdy w firmie dominującej formalnie nie dochodzi do przekroczenia normy czasu pracy, a firmie zależnej w ogóle nie istnieją normy czasu pracy z uwagi na umowę zlecenia, w sytuacji gdy pracownik w obu tych firmach wykonuje te same lub zbliżone obowiązki zawodowe a brak jest bezstronnych dowodów na ewidencje czasu pracy w tych firmach i na zakresy wykonywanych czynności zawodowych? W takiej sytuacji zrodziła się koncepcja naruszenia prawa osobowości prawnej, w której to koncepcji, przyjmuje się, że wszelkie czynności zawodowe z różnych umów wykonywane były na rzecz spółki dominującej, a postanowienia z umowy zlecenia zawarte ze spółką zależną nie były w rzeczywistości realizowane. Zjawisko nadużycia odrębnej osobowości prawnej spółki jest nawiązaniem, w aspekcie cywilnym, do zjawiska nadużycia prawa z art. 5 k.c. (art.8 k.p.) W prawie pracy mogłoby to dotyczyć konieczności płacenia za godziny nadliczbowe i odpowiedzialności za przekroczenia kodeksowych limitów dotyczących tych godzin. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 18 września 2014 r. sygn. akt III PK 136/13 stwierdził, że mogło dojść do nadużycia konstrukcji osobowości prawnej spółki dominującej, które spowodowało nieuzasadnione zróżnicowanie sytuacji prawnej między pracownikami zatrudnionymi w spółce dominującej a pracownikami spółek zależnych. Podkreślił przy tym, że niewystarczające w tym zakresie jest odwołanie się tylko do konstrukcji nadużycia specjalnej podmiotowości pracodawczej (art. 3 k.p.), gdyż w sprawie występowali nie tylko odrębni pracodawcy (w rozumieniu art. 3 k.p.), ale również odrębne podmioty według ogólnych zasad prawa (także "własnościowo") jako odrębne osoby prawne (spółki prawa handlowego). Konstrukcja nadużycia osobowości (podmiotowości) prawnej jest przyjmowana w orzecznictwie, także dotyczącym stosunków pracy (por. uzasadnienia wyroków Sądu Najwyższego z dnia 3 czerwca 2008 r., I PK 311/07, OSNP 2009 nr 19-20, poz. 258; z dnia 8 czerwca 2010 r., I PK 23/10, OSNP 2011 nr 23-24, poz. 289; OSP 2012 nr 4, poz. 38, z glosą J. Wratnego; z dnia 5 listopada 2013 r., II PK 50/13, OSNP 2014 nr 9, poz.129 i z dnia 20 listopada 2013 r., II PK 55/13, LEX nr 1441273, uchwała składu siedmiu sędziów z dnia 23 maja 2006 r., III PZP 2/06, OSNP 2007 nr 3-4, poz. 38), To rozumowanie ma konsekwencje w zakresie uznania nieważności umów zawartych przez pracownika z różnymi osobami prawnymi, natomiast z proceduralnego punku widzenia nie powoduje konieczności pozywania innych podmiotów oprócz firmy pozwanej - dominującej z którą pracownik zawarł umowę o pracę. Jednocześnie w konsekwencji powyższego wątpliwe jest aby Sąd Rejonowy miał prawo oceniać umowę cywilną i jej skutki prawne w procesie w którym nie występują strony umowy. Sąd Rejonowy mógł jedynie ustalić czy postanowienia umowy cywilnej były rzeczywiście wykonywane na rzecz kontrahenta umowy. Jeżeli pracownik nie wykonywał tych obowiązków to, zdaniem Sądu Okręgowego, taka umowa nie staje się automatycznie nieważna, jeżeli nie zostanie podważona w procesie z podmiotem z którym ta umowa została zawarła. Konstrukcja nadużycia prawa podmiotowego stanowi okoliczność o charakterze wyjątkowym. Stosowanie art. 5 k.c. (podobnie jak art. 8 k.p.) pozostaje w nierozłącznym związku z całokształtem okoliczności konkretnej sprawy. Ocena, czy w konkretnym przypadku ma zastosowanie norma art. 5 k.c. czy 8 k.p. mieści się w granicach swobodnego uznania sędziowskiego obejmującego przypadek szczególnie rażącego i oczywistego naruszenia. Nie może być ono wymierzone przeciwko treści prawa postrzeganego jako niesprawiedliwe, lecz musi być następstwem wykonania prawa podmiotowego przez stronę godzącą w fundamentalne wartości, których urzeczywistnieniu ma służyć prawo (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 stycznia 2013 r., II CSK 286/12, Lex nr 1293949). Mając na uwadze powyższe należy uznac za chybiony zarzut apelującego naruszenia art.5 kc w zw. z art.300 kp. W ocenie Sądu Okręgowego dokonana przez Sąd Rejonowy ocena zgromadzonego w postępowaniu materiału dowodowego w zasadniczej części jest – wbrew twierdzeniom apelującego – prawidłowa. Sąd I instancji odniósł się do wszystkich zgromadzonych w postępowaniu dowodów. Zastosowane kryteria oceny również nie budzą zastrzeżeń co do ich prawidłowości. Zarzuty skarżącego sprowadzają się w zasadzie do polemiki ze stanowiskiem Sądu I instancji i interpretacją dowodów dokonaną przez ten Sąd i jako takie nie mogą się więc ostać. Apelujący zaledwie przeciwstawia ocenie dokonanej przez Sąd I instancji swoją analizę zgromadzonego materiału dowodowego. Zgodnie z treścią art. 233 kpc sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Oznacza to, że wszystkie ustalone w toku postępowania fakty powinny być brane pod uwagę przy ocenie dowodów, a tok rozumowania sądu powinien znaleźć odzwierciedlenie w pisemnych motywach wyroku. Przepis ten daje wyraz obowiązywaniu zasady swobodnej oceny dowodów. Swobodna ocena dowodów odnosi się do wyboru określonych środków dowodowych i do sposobu ich przeprowadzenia. Mają być one ocenione konkretnie i w związku z całym zebranym materiałem dowodowym. Ramy swobodnej oceny dowodów wyznaczone są wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego oraz regułami logicznego myślenia, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność, odnosi je do pozostałego materiału dowodowego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 czerwca 1999 roku, sygn. akt: II UKN 685/98, OSNAPUiS 2000 nr 17, poz. 655). Sąd może oprzeć swe przekonanie jedynie na dowodach prawidłowo przeprowadzonych, a ocena dowodów musi być dokonana na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego. Sąd musi ocenić wszystkie przeprowadzone dowody oraz uwzględnić wszelkie towarzyszące im okoliczności, które mogą mieć znaczenie dla oceny mocy i wiarygodności tych dowodów. Sąd zobowiązany jest przeprowadzić selekcję dowodów, wybierając te, na których się oparł i ewentualnie odrzucić inne, którym odmówił wiarygodności i mocy dowodowej. Przez moc dowodową rozumie się przy tym siłę przekonania, jaką uzyskał sąd wskutek przeprowadzenia określonych dowodów o istnieniu lub nieistnieniu faktu, którego one dotyczyły. Ocena wiarygodności dowodu zależy od środka dowodowego. Sąd, oceniając wiarogodność decyduje o tym, czy określony środek dowodowy, ze względu na jego indywidualne cechy i obiektywne okoliczności, zasługuje na wiarę, czy też nie. Uważa się także, iż granice swobodnej oceny dowodów warunkuje czynnik ideologiczny, tj. poziom świadomości prawnej sędziego oraz obowiązujące w danym momencie poglądy na sądowe stosowanie prawa. (por. T. Ereciński. Jacek Gudowski. Maria Jędrzejewska - "Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz", Część I, Wyd. LexisNexis). Nie jest zatem zasadny zarzut naruszenia przepisów postępowania t. j. art. 233§1 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego i uznanie za niewiarygodne zeznań świadka B. C. i R. R., co doprowadziło do dokonania przez Sąd I instancji ustaleń sprzecznych z zebranym w sprawie materiałem dowodowym. Sąd Rejonowy rozsądnie wyjaśnił powody dla których w części nie uznał zeznań tych świadków za zasadne. Ustalenia Sądu Pracy, że powoda łączył tylko jeden stosunek umowny — stosunek pracy — i tylko z pozwaną wynika z przyjętej koncepcji naruszenia osobowości prawnej wyżej omówionej. Stąd też zasadne było przyjęcie, że powód czynności zawodowe na podstawie umowy o pracę i umowy zlecenia wykonywał przy użyciu tych samych narzędzi. Brak jest bowiem dowodów przekonująco przeciwstawiających się tym ustaleniom. Zwłaszcza pozwany nie przedstawił dokumentów np. dotyczących dni wydawania broni do konkretnych zadań, które mogłyby doprowadzić do odmiennych ustaleń oraz do wykazania zróżnicowania czasu pracy w zależności od firmy, do któej należała pobierana danego dnia broń. Te same uwagi łączą się z ustaleniami, że powód nie wiedział na rzecz której firmy wykonuje czynności, bo jego obowiązki na podstawie umowy zlecenia i umowy o pracę się nie różniły, a konkluzja ta wynikła głównie z powodu braku bezstronnych dowodów. Zeznania świadków zajmujących u pozwanego określone stanowiska pracy miały prawo budzić zastrzeżenia wobec potrzeby ich weryfikacji z innymi dowodami (dokumentami) które nie zostały w procesie przeprowadzone przez pozwanego. Trudno też przyjąć, że powód zawarł umowy zlecenia całkowicie dobrowolnie bo bez warunku zawarcia umowy o pracę, bowiem żaden pracownik świadomie nie zawarłby umowy gdyby w chwili jej zawierania miał świadomość pozbawiania się części należnego wynagrodzenia. Pozwany nie wykazał także aby organizacja pracy wskazywała, że nie istniał jeden stosunek pracy i że rozdzielenie obowiązków zawodowych nie miało na celu jedynie obniżenie kosztów zatrudnienia poprzez ukrycie pracy w godzinach nadliczbowych w ramach umowy zlecenia. Brak bowiem w aktach dowodów na zakres prac wykonywanych przez podmiot zależny. Brak także udowodnienia, że spółka zależna prowadziła własną niezależną działalność gospodarczą w której prace świadczą pracownicy na umowy o pracę, nie świadczący dodatkowo zleceń u pozwanego jako spółki dominującej. Pozwana również nie wyszczególniła klientów spółek, czasu wykonywania dla nich usługi, potwierdzenia wykonania z datą czy nawet godziną wykonania. Brak takich dowodów jest raczej przewidywalny skoro spółki nie prowadziły działalności konkurencyjnej przy formalnie podobnym zakresie działalności gospodarczej. Ewidencja czasu pracy złożona przez pozwaną staje się niewiarygodna w tym znaczeniu, że pozwany nie ewidencjonował czasu pracy wykonywanego przez pracownika pozornie na rzecz innego podmiotu zależnego od pozwanego choć w rzeczywistości praca była wykonywana na rzecz pozwanego w godzinach nadliczbowych. Bowiem jedynie czas pracy z obu spółek może stanowić o rzetelności ewidencji czasu pracy. W konsekwencji obie spółki współpracują ze sobą na tyle ściśle, że trudnym do rozróżnienia jest gdzie kończy się zakres działalności jednej spółki a zaczyna zakres działalności i kompetencji drugiej, mając na uwadze, że dowody zebrane w sprawie (a właściwie ich brak przeprowadzenia przez pozwanego) pozwalają na taką konkluzję. Podobnie nie zasługuje na uwzględnienie zarzut sformułowany przez pozwanego a dotyczący naruszenia przepisów prawa materialnego t. j. art. 65 k. c. w zw. z art. 300 k. p. poprzez uznanie, że zawartych pomiędzy powodem a (...) Sp. z o. o. umów zlecenie nie można interpretować w sposób literalny, ale wg zgodnego zamiaru stron, którym wg Sądu było zawarcie uzupełniającej umowy o pracę, na podstawie której wypłacano wynagrodzenie za prace w godzinach nadliczbowych na rzecz pozwanej ale nieco z innych przyczyn niż wskazane w uzasadnieniu Sądu Rejonowego. Brak skuteczności tego zarzutu wynika z przychylenia się przez Sąd I instancji bardziej do koncepcji naruszenia osobowości prawnej, zaaprobowanej także przez Sąd Okręgowy. Dlatego zauważyć należy, że przepis art. 65 k.c. powstał jako „bezpiecznik” prawny braku zrozumienia istoty umowy z powodu literalnego zapisu. Jak wcześniej wskazano, powód w chwili zawarcia umowy o pracę nie miał świadomości, że umowa cywilna ma za zadanie ukrywać rzeczywisty czas pracy przepracowany przez pracownika na rzecz pozwanego. Bowiem co innego jest nakłanianie przez pozwanego zatrudnionego pracownika do zawarcia umowy cywilnej pod rygorem nie zawarcia umowy o pracę a co innego jest świadomość powoda rzeczywistych przyczyn takiego postępowania pracodawcy istniejących w chwili zawierania umowy cywilnej. Umowy cywilne nie mogły cechować się sankcją nieważności jednocześnie z art. 83 k.c. jak i z art.. 58 § 1 i 2 k.c. skoro art.83 k.c. przewiduje własną sankcję nieważności, co oznacza, że art. 58 k.c. dotyczy wszystkich innych stanów prawnych niż uregulowane w art. 83 k.c. Wprawdzie Sąd Okręgowy nie przesądza, że umowy cywilne nie były umowami nieważnymi, jednakże w niniejszym postępowaniu nie zostały one podważone skutecznie prawnie. Dlatego bezpieczniejsza wydaje się ocena prawna tych umów jako niewykonywanych na rzecz podmiotu z którym zostały zawarte z uwagi na realizowanie czynności zawodowych przez pracownika na rzecz pozwanego. Mówiąc inaczej, praca na rzecz pozwanego w godzinach nadliczbowych nie pozwoliła pracownikowi wykonywać ewentualnych obowiązków z umowy cywilnej. Sąd II instancji uważa, że nie można przypisać sankcji nieważności żadnej umowie, która nie została poddana weryfikacji sądowej przeciwko kontrahentowi tej umowy w celu zlikwidowanie prawnej niepewności co do skutków jej zawarcia, choć niewątpliwie, od początku taka umowa jest nieważna. Natomiast omawiana umowa, jak każdy inny dowód w sprawie, podlega swobodnej ocenie sądu rozpoznającego spór prawny (art.233 k.p.c.). Konsekwencją powyższych ustaleń i rozważań jest przyjęcie braku naruszenia przepisów prawa materialnego t. j. art. 22 §1 k. p. poprzez ustalenie, że czynności wykonywane przez powoda na podstawie umowy zlecenia na rzecz podmiotu trzeciego stanowią w rzeczywistości czynności wykonywane na podstawie stosunku pracy z pozwaną. Zarzut ten jest niezasadny z tą weryfikacją, że umowy zlecenia nie stanowiły uzupełniających umów o pracę. Umowy zlecenia jako niepodważone nadal zachowują swoją teoretyczną ważność natomiast dodatkowe obowiązki nie powstały raczej z uwagi na istnienie umów cywilnych zawartych z pracownikiem przez innego pracodawcę ale z powodu polecenia skierowanego przez pracodawcę do pracownika w celu wykonania czynności zawodowych poza normatywnymi godzinami pracy. Umowa cywilna była zawierana tylko dla bezprawnego sposobu kwalifikowania czasu pracy pracownika. Przyjęcie tej fikcji prawnej znajduje lepsze odzwierciedlenie w przepisach prawa a zwłaszcza w zasadzie odrębnej odpowiedzialności każdej osoby prawnej w zakresie swojej własnej działalności gospodarczej. Ta koncepcja pozwala na realizowanie żądań przez pracownika wobec pracodawcy bez konieczności pozywania w odrębnym procesie spółki zależnej w celu oceny prawnej zawartej umowy cywilnej. Z powyższego powodu nie jest zasadny zarzut naruszenia przepisów prawa materialnego t. j. art.
§ 1k. p.
w zw. z art. 151 §1 k. p. poprzez uznanie, że powód nie świadczył pracy w godzinach nadliczbowych, za którą obok normalnego wynagrodzenia przysługuje mu dodatek, bo jak wykazano powód rzeczywiście (a nie formalnie prawnie) świadczył w spornym okresie pracę w godzinach nadliczbowych na rzecz pozwanej. Powyższe rozważania wskazują na zasadność obliczenia wynagrodzenia powoda za pracę w godzinach nadliczbowych wg stawki wynikającej z umowy o pracę (ustalonej pomiędzy stronami procesu), a nie stawki ustalonej w oparciu o umowę zlecenia. Tym samym zasadny jest zarzut apelującego, iż nieuprawnione było przyjęcie, że powoda obowiązywała stawka godzinowa 9,50 zł netto, a nie stawka wynikająca z umowy o pracę. W związku z powyższym w tym zakresie Sąd Okręgowy zmienił zaskarżony wyrok poprzez obniżenie należnych powodowi kwot za maj 2013r. do kwoty 272,67 zł brutto, za czerwiec 2013r. do kwoty 284,19 zł brutto i za lipiec do kwoty 37,67 zł brutto, które to kwoty wynikały z jednego z wariantów opinii biegłego, a mianowicie wariantu obliczonego w oparciu o stawki wynikające z umowy o pracę. Z uwagi na wszystkie powyższe argumenty Sąd Okręgowy w Łodzi we wskazanym zakresie zmienił zaskarżony wyrok na podstawie art. 386 § 1 kpc, a na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację w pozostałej części jako bezzasadną. Stosowanie do korekty zasądzonego wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych, nastąpiła zmiana w zakresie kosztów postępowania. Sąd Okręgowy uznał, że w tej sytuacji powód wygrał sprawę w 15% w pierwszej instancji, a zatem dokonał korekty w pkt I.4 wyroku Sadu Rejonowego dokonując wzajemnej kompensacji kosztów należnych każdej ze stron, co w efekcie spowodowało obciążenie powoda kosztami zastępstwa procesowego za I instancję na rzecz pozwanej w kwocie 315 zł. Sąd nadto obciążył pozwanego na rzecz Skarbu Państwa kosztami opinii biegłego sądowego (15% z 732,78 zł). Za instancję odwoławczą Sąd Okręgowy wzajemnie zniósł koszty zastępstwa procesowego stosowanie do art. 100 k.p.c. który stanowi, że w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty mogą być wzajemnie zniesione. Nie oznacza to wyjątkowej dokładności w rozliczeniu kosztów zgodnie z kwotami uznanymi czy oddalonymi roszczeń ale także od oceny sądu. W takim wypadku Sąd Okręgowy przyjął że część żądań apelacji została uwzględniona, co wynika ze zmian w wyroku Sądu I instancji. Przewodniczący: Sędziowie: