w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu ). Należy jej się zatem zwrot tychże kosztów w zakresie kwoty 1.736,59 zł (4.271 zł x 40,66%). Z kolei pozwany poniósł łącznie koszty w kwocie 2.417 zł na które składały się: 17 zł tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa oraz 2.400 zł tytułem wynagrodzenia profesjonalnego pełnomocnika (
w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu). Należy mu się zatem zwrot tychże kosztów w zakresie kwoty 1.434,25 zł. Ostatecznie po wzajemnym rozliczeniu kosztów pomiędzy stronami pozwany winien zwrócić powódce koszty postępowania pierwszoinstancyjnego w wysokości 302,34 zł (1.736,59 zł – 1.434,25 zł) i taką też kwotę Sąd Odwoławczy zasądził na rzecz powódki tytułem zwrotu kosztów procesu zmieniając punkt II wyroku Sądu Rejonowego. Tak argumentując Sąd Okręgowy na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w zakresie wskazanym wyżej, o czym orzekł jak w punkcie 1 wyroku. W pozostałym zakresie, tj. w jakim apelacja pozwanego nie doprowadziła do zmiany zaskarżonego orzeczenia, podlegała ona jako niezasadna oddaleniu. Sąd II instancji odnosząc się do zarzutów pozwanego wyartykułowanych w apelacji pragnie w tym miejscu zaznaczyć, iż oświadczeniem z dnia 24 lutego 2009 r. pozwany w sposób jednoznaczny potwierdził istnienie zadłużenia względem powódki w kwocie 10.000 zł z tytułu pożyczki udzielonej mu ze środków powódki stanowiących jej oszczędności przed ślubem. Skoro istnienie takiego zobowiązania zostało przez pozwanego potwierdzone, to za całkowicie bezpodstawne i nie wpływające w żaden sposób na ocenę zasadności roszczenia w tym zakresie należy uznać zarzuty pozwanego sprowadzające się do kwestionowania źródła pochodzenia tychże środków pieniężnych. Co przy tym istotne, to na pozwanym spoczywał ciężar dowodowy wykazania jego twierdzeń, iż pożyczka ta została spłacona. Tymczasem pozwany na tą okoliczność żadnych wiarygodnych dowodów nie przedstawił, a zatem nie wykazał, iżby pożyczka ta została przez niego spłacona w zakresie większym aniżeli przyjął to Sąd Okręgowy, tj. w zakresie kwoty 2.000 zł. W konsekwencji należało w pełni podzielić stanowisko Sądu I instancji, że pozwany nie wykazał, iż kwota pożyczki była inna. Nadto po raz pierwszy na etapie postępowania apelacyjnego pozwany podniósł zarzut, że powódka z uwagi na młody wiek (19 lat w 1997r.), charakter zatrudnienia (sprzedawca), wysokość zarobków (ok. 800 zł miesięcznie) nie mogła oszczędzić wskazanej kwoty. Sam jednak pozwany twierdzeniom tym przeczy podając, że przez okres zatrudnienia 13 miesięcy powódka (osoba będąca wówczas na utrzymaniu rodziców) teoretycznie mogła zaoszczędzić kwotę ok. 10.400 zł. Tym niemniej jeszcze raz należy podkreślić, że pozwany sporządzając ww. oświadczenia sam przyznał, że powódka przed zawarciem małżeństwa posiadała kwotę 10.000 zł, którą pożyczyła mu przed ślubem. Podobnie jako bezzasadne, a w każdym razie nieudowodnione, Sąd Odwoławczy uznał twierdzenia pozwanego, iż między stronami miało dojść do ostatecznego rozliczenia w zakresie debetu powstałego w koncie bankowym powódki, a powstałym na skutek działań pozwanego. Przeczy temu przede wszystkim analiza historii operacji finansowych na koncie bankowym powódki w okresie od dnia 09 października 2007 r. (dzień powstania debetu) do dnia 16 czerwca 2012 r. (dzień zamknięcia rachunku bankowego na skutek spłaty debetu) z której wynika, iż kwoty wpłacane przez pozwanego tytułem „zasilenia firmy” nie pokryły w całości powstałego zadłużenia. Co prawda z pisemnego oświadczenia pozwanego z dnia 24 lutego 2009 r. wynika, iż częściowo zadłużenie pozwanego miało być pokryte z nadpłaconego podatku VAT, to jednakże z zeznań powódki wynika, iż z otrzymanego zwrotu podatku kwota 8.000 zł pokryła zaległe należności na rzecz ZUS (dług w tej wysokości pozwany również uznał w piśmie z dnia 24 lutego 2009 r.) a pozostała kwota 10.000 zł pokryła zadłużenie wynikające z debetu na koncie. Istotnym jest, iż twierdzenia powódki znajdują potwierdzenie w treści dokumentu stanowiącego historię operacji na rachunku firmowym powódki, a z którego wynika, iż faktycznie w dniu 03 lipca 2009 r. powódka wpłaciła na konto kwotę 10.000 zł, z tymże wbrew zapatrywaniu pozwanego, kwota ta nie spowodowała zlikwidowania debetu. Owszem pomniejszyła go, lecz nadal na ten dzień istniało zadłużenie w wysokości 9.999,33 zł, a ponadto debet został powiększony w okresie późniejszym przez kolejne zasilenia z tego konta na rachunek bankowy prowadzony przez pozwanego. Skoro dopiero wpłaty dokonane przez powódkę w łącznej wysokości 13.080 zł zlikwidowały debet, to brak podstaw do przyjęcia, iżby pozwany miał dokonać spłaty swego zobowiązania z tego tytułu. Tak argumentując, Sąd Okręgowy apelację pozwanego, w zakresie w jakim nie doprowadziła ona do zmiany zaskarżonego orzeczenia, na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił. O czym orzekł jak w punkcie 2 wyroku. O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd II instancji orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. w zw. z art. 98 § 1 i 3 k.p.c. mając na uwadze wynik postępowania wynikający z częściowego uwzględnienia apelacji pozwanego. Strona pozwana okazała się stroną wygrywającą postępowanie w 59,34 % , zaś powódka w 40,66 % i w takim też stosunku każdej ze stron należy się zwrot poniesionych kosztów procesu od strony przeciwnej. Powódka tytułem kosztów postępowania apelacyjnego poniosła koszty w kwocie 1.200 zł tytułem wynagrodzenia profesjonalnego pełnomocnika (
z § 13 ust. 1 pkt 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu ). Należy jej się zatem zwrot tychże kosztów w zakresie kwoty 487,92 zł. Z kolei pozwany poniósł łącznie koszty w kwocie 3.054 zł na które składały się: 1.854 zł tytułem opłaty od pozwu oraz 1.200 zł tytułem wynagrodzenia pełnomocnika (
z § 12 ust. 1 pkt 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu). Należy mu się zatem zwrot tychże kosztów w zakresie kwoty 1.812,24 zł. Ostatecznie po wzajemnym rozliczeniu kosztów pomiędzy stronami powódka winna zwrócić pozwanemu koszty postępowania apelacyjnego w wysokości 1.324,32 zł (1.812,24 zł – 487,92 zł) i taką też kwotę zasądzono od powódki na rzecz pozwanego tytułem zwrotu kosztów postępowania odwoławczego, o czym Sąd Okręgowy orzekł jak w punkcie 3 wyroku.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.