. k.c., przewidującego solidarną odpowiedzialność inwestora za dług generalnego wykonawcy. Pozwany wniósł o oddalenie powództwa i obciążenie powoda kosztami procesu. Podnosił, że prace wykonane przez powoda nie były zgodne z dokumentacją projektową, co skutkowało ich wyłączeniem z zakresu protokołu odbioru inwestycji i następnie powierzeniem wykonania części robót (objętych umową z generalnym wykonawcą) innemu wykonawcy. W toku postępowania podniósł też zarzut, iż domaganie się zapłaty za usługę, której pozwany nie zamawiał nie może być uważane za wykonywanie prawa i nie powinno korzystać z ochrony jako stanowiące nadużycie prawa podmiotowego ( art. 5 k.c.). Wyrokiem z dnia 20 grudnia 2016 r. Sąd Okręgowy w Białymstoku oddalił powództwo i rozstrzygnął o kosztach zgodnie z wynikiem postępowania. Orzeczenie to zapadło w oparciu o następujące ustalania faktyczne. Miasto B. jako inwestor zawarł z (...) S.A. umowę o wykonanie zadania inwestycyjnego „(...)”. Główny wykonawca tej inwestycji (...) S.A. w dniu 20 czerwca 2012 r. zawarł umowę oznaczoną jako (...) z powodem, której przedmiotem miało być kompleksowe wykonanie przez powoda ogrodzenia z fundamentem pod słupki z furtkami, bramami, szlabanami w systemie P. typ(...), przy wykorzystaniu materiałów i sprzętu wykonawcy. Termin rozpoczęcia robót ustalono na 1 sierpnia 2012 r., a zakończenia prac na 12 października 2012 r. Strony ustaliły wynagrodzenie na kwotę 271.000 zł netto, czyli 333.330 zł brutto. Umowę zatwierdził inwestor w dniu 18 czerwca 2012 r. Integralną częścią tej umowy były „Standardowe Warunki dla Wykonawców” z dnia 2 września 2011 r., których § 11 ust. 3 przewidywał, że wykonawca zatrzyma 10% brutto faktur częściowych wystawionych wykonawcy przez podwykonawcę z tytułu gwarancji należytego wykonania umowy, a po jej wykonaniu na okres rękojmi i gwarancji. 50% zatrzymanej kwoty miało zostać zwrócone po bezusterkowym podpisaniu protokołu odbioru końcowego całości inwestycji przez Inwestora w terminie 30 dni od pisemnego zgłoszenia Wykonawcy. Natomiast pozostałe 50% kwoty zabezpieczenia miało zostać zwrócone po upływie terminu gwarancji i rękojmi w terminie 30 dni od pisemnego zgłoszenia Wykonawcy, nie wcześniej jednak niż w terminie 14 dni roboczych od zwrotu zatrzymanej kaucji przez Inwestora na rzecz Zamawiającego (wykonawcy). Poza tym § 5 ust 17 przewidywał potrącanie przez P. jako udziału podwykonawcy w kosztach budowy 2% wartości faktur netto wystawianych przez powoda do zapłaty P.. Aneksem nr (...) z dnia 29 listopada 2012 r. zmieniono zapis o wysokości potrąceń na 2% wartości faktur brutto, z doliczeniem podatku VAT, a termin zakończenia prac przesunięto na 12 grudnia 2012 r. Dokumentacja projektowa ogrodzenia, które miał wykonywać powód, zawierała porównanie projektowanego ogrodzenia do ogrodzeń wykonanych w systemie B. S., których cechą charakterystyczną było zabezpieczenie antykorozyjne poprzez cynkowanie ogniowe i malowanie proszkowe, z 10-letnim okresem gwarancji producenta. Po przedłożeniu propozycji przez generalnego wykonawcę zmiany systemu ogrodzenia na system (...), zaakceptowanej przez projektanta, inwestor zastępczy (G.), a następnie inwestor, wyrazili zgodę na zmianę systemu ogrodzeniowego przyjętego w projekcie jako porównanie, przy czym Miasto B. w swoim piśmie wyraźnie zastrzegło, że ogrodzenie w nowym systemie ma być konstrukcją stalową, ocynkowaną i powlekaną. Obydwa systemy ogrodzeniowe (B. i P.) przewidywały identyczny sposób zabezpieczenia antykorozyjnego – cynkowanie ogniowe i malowanie proszkowe, a faktycznie różniły się długością przęseł ogrodzeniowych. Istotną różnicą, na korzyść systemu P., był dłuższy okres gwarancji producenta – 15 lat. Powód - wykonując ogrodzenie - nie zakupił gotowych elementów ani od producenta ogrodzeń systemu B., ani od producenta ogrodzeń systemu P. (zabezpieczonych cynkowaniem ogniowym) ale zakupił stal, z której samodzielnie wykonał elementy ogrodzenia. Następnie elementy te, zamiast ocynkowania ich na gorąco, pomalował farbą z dużą zawartością cynku. Powód twierdził w procesie, że P. zostawił mu wolną rękę, jeżeli chodzi o metodę cynkowania, a zastosowana metoda cynkowania farbami „na zimno” jest metodą równoważną cynkowaniu „na gorąco”, czyli cynkowaniu ogniowemu. Sąd Okręgowy nie wykluczył, że powód umówił się z P., iż zamiast cynkowania ogniowego elementów ogrodzenia, zastosuje zabezpieczenie poprzez malowanie farbą z dużą zawartością cynku, po to, by obniżyć koszty. Fakt takich uzgodnień potwierdził świadek P. W.
k.c. zauważył, że w umowie o podwykonawstwo między powodem i P. zawarto wyraźne stwierdzenie w § 1 ust 1 umowy o wykonaniu przez powoda ogrodzenia – choć z własnych materiałów – ale „zgodnie z projektem wykonawczym przekazanym przez zamawiającego”. A skoro projekt przewidywał wykonanie ogrodzenia ze stali z zastosowaniem cynkowania ogniowego, powód nie musiał kupować gotowych elementów od producentów systemów ogrodzeniowych i mógł wykonać je w ramach swego przedsiębiorstwa, ale musiał zastosować oczekiwane przez inwestora zabezpieczenie antykorozyjne i oczekiwany materiał. W związku z tym Sąd uznał, że niezastosowanie wskazanej w projekcie technologii zabezpieczenia antykorozyjnego, nie stanowiło wykonania ogrodzenia zgodnie z projektem, a tym samym, nie stanowiło wykonania umowy o roboty budowlane przez powoda jako podwykonawcę. Sąd stwierdził jednocześnie, że dokonanie odbioru ogrodzenia od powoda przez P. (generalnego wykonawcę) ze stwierdzeniem, że przedmiot odbioru „został wykonany zgodnie z projektem technicznym” jest potwierdzeniem fałszu. Podobnie też jako oszukańcze wobec inwestora ocenił, rzekome umówienie się przez P. i powoda na zastosowanie malowania stalowego ogrodzenia farbą z dużą zawartością cynku (co potwierdzał świadek W., jak i twierdzenie powoda, że P. „zostawił mu wolną rękę” w wyborze sposobu cynkowania – gdyż to sam powód potwierdza, że miał wykonać ogrodzenie według dokumentacji projektowej, „jak w systemie B.”, choć nie ma tam wymogu cynkowania ogniowo. Zdaniem Sądu o tym, że powód i P. nie mogły się w taki sposób umówić świadczyło to, że P., przedkładając inwestorowi propozycję zamiany systemu ogrodzeniowego B. na P. najpóźniej w połowie czerwca 2012 roku, wskazywał – przez porównanie systemów na identyczny sposób zabezpieczenia antykorozyjnego – cynkowaniem ogniowym. I tak, jednoznacznie odniósł się od propozycji inwestor w piśmie z 18 czerwca 2012 r, wyrażając zgodę na „montaż ogrodzenia systemu P., z zastrzeżeniem, że musi to być konstrukcja stalowa, ocynkowana i powlekana”. Sąd zaznaczył, że nawet jeżeli w takim sformułowaniu nie określono sposobu ocynkowania, to poprzez odesłanie do systemu P. i w kontekście wcześniej przedstawionego porównania systemów ogrodzeniowych oczywistym jest, że inwestorowi chodziło o cynkowanie ogniowe. Taki wniosek jest potwierdzony przebiegiem robót – po montażu ogrodzenia w końcu 2012 roku., już od lutego 2013 roku, inspektor inwestora zastępczego A. M. stwierdzał rdzewienie ogrodzenia, wskazywał na niewystarczające zabezpieczenie antykorozyjne, niezastosowanie cynkowania ogniowego. A mimo tego P. i powód w protokole odbioru 27 lipca 2013 r. potwierdzili „wykonanie przedmiotu odbioru zgodnie z projektem”. Sąd uznał zeznania świadka W. o istnieniu zapisów o sposobie cynkowania ogrodzenia przez malowanie, za całkowicie niewiarygodne. Dalej Sąd wyraził ocenę, że zastosowany przez powoda sposób zabezpieczenia elementów ogrodzenia, niezależnie od tego, czy dokonany w porozumieniu z P., czy samodzielnie, był nienależytym, bo niezgodnym z projektem – a wręcz oszukańczym – wykonaniem robót budowlanych przez powoda jako podwykonawcę. A w takiej sytuacji, czyli wykonania części obiektu wbrew wymogom projektu, powód nie miał i nie ma przymiotu podwykonawcy robót budowlanych o jakim mowa w przepisach tytułu XVI. Księgi III kodeksu cywilnego. Dlatego nie może on korzystać z ochrony przewidzianej w art.
Sąd wskazał też, że pozwany inwestor w protokole odbioru z P. jako głównym wykonawcą wyłączył ogrodzenie z zakresu odebranych prac, a wykonawca zgodził się, że za taką część robót nie zostanie mu w ogóle zapłacone. Według Sądu, z tego wynikał kolejny wniosek, że wobec nie odebrania przez inwestora robót, które wykonywał powód, roszczenie powoda o zapłatę mu wynagrodzenia jako podwykonawcy P. nie stało się wymagalne – ani wobec P., ani wobec inwestora odpowiedzialnego solidarnie z wykonawcą za zapłatę wynagrodzenia podwykonawcy. Powód otrzymał zapłatę od P. za to, co on i P. ustalili. Nie było to wykonanie robót budowlanych określonych w umowie i projekcie. Powód – nie realizując wszystkich wymogów projektu ogrodzenia – nie był faktycznie podwykonawcą umowy o roboty budowlane zawartej przez pozwanego i P.. Z tego względu nie podlega ochronie opisanej w art.
jako podwykonawca, w jakimkolwiek zakresie – zarówno co do nieopłaconej ostatniej faktury, jak i w zakresie zatrzymanych na zabezpieczenie części wynagrodzenia powoda należnych mu od P.. O kosztach procesu Sąd orzekł na zasadzie odpowiedzialności za wynik, tj. na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. W apelacji od tego wyroku powód, zaskarżając go całości, zarzucił Sądowi naruszenie: 1) przepisów postępowania, a mianowicie art. 233 k.p.c. poprzez poczynienie ustaleń sprzecznych z zebranym materiałem dowodowym i przyjęcie, że:
przez jego niezastosowanie. Wskazując na powyższe, wnosił o zmianę zaskarżonego wyroku i uwzględnienie powództwa w całości. Wnosił również o zasądzenie od pozwanego na swoją rzecz kosztów postępowania za obie instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja powoda nie zasługuje na uwzględnienie, jako że zaskarżony wyrok odpowiada prawu. W pierwszej kolejności stwierdzić trzeba, że z jurydycznego punktu widzenia nie można podzielić wniosku Sądu I instancji o braku posiadania przez powoda w niniejszej sprawie statusu podwykonawcy, z uwagi jedynie na fakt wykonania umowy niezgodnie z jej postanowieniami. Niewątpliwie bowiem – jak słusznie wskazuje autor apelacji – powód zobowiązany do wykonania prac, które były częścią obiektu stanowiącego przedmiot umowy zawartej pomiędzy generalnym wykonawcą a inwestorem, spełnił swoje świadczenie. W tym więc zakresie należy zgodzić się ze skarżącym, że kwestia li tylko ewentualnej wadliwości przedmiotu tego świadczenia nie może rzutować na kwalifikację samej umowy. Umowa ta zaś – jak wynikało ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego – bezsprzecznie została wykonana, a świadczy o tym chociażby to, że w protokole odbioru końcowego budowy zostały wyartykułowane wady prac budowlanych wykonanych przez powoda. Nadto art.
wiąże ponoszenie przez inwestora solidarnej z wykonawcą odpowiedzialności wobec podwykonawcy jedynie z faktem wykonania robót budowlanych przez podwykonawcę. W ustalonych przez Sąd I instancji okolicznościach faktycznych, które były w zasadzie bezsporne i które Sąd Apelacyjny w całości podzielił i przyjął za własne, przyjąć zatem należało, że odpowiedzialność pozwanego względem powoda w istocie powstała i zasada tej odpowiedzialności została wykazana. Niemniej jednak wykazanie zasady odpowiedzialności nie jest jedyną przesłanką warunkującą uwzględnienie roszczenia o zapłatę. Zależne to pozostaje także od wykazania braku występowania w sprawie przesłanek negatywnych. Jedną zaś z takich przesłanek, niweczących zgłoszone roszczenie, jest jego sprzeczność z zasadami współżycia społecznego (art. 5 k.c.), która to w ocenie Sądu Apelacyjnego w niniejszej sprawie miała miejsce. Jak wynikało bowiem z materiału dowodowego przedmiotowej sprawy powód dochodzący od pozwanego na zasadzie solidarności z art. 647
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.