← Polska

I C 1304/15

Sygn. akt: I C 1304/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ G., dnia 28 marca 2017r Sąd Rejonowy w Gdyni, I Wydział Cywilny Przewodniczący: SSR Małgorzata Nowicka - Midziak Protokolant: Yuliya Ka

§ 1k.c.

w zw. z art. 415 k.c. Zgodnie z art. 822 § 1 i 4 k.c. przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej zakład ubezpieczeń zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, względem których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo osoba, na której rzecz została zawarta umowa ubezpieczenia. Uprawniony do odszkodowania w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej może dochodzić roszczenia bezpośrednio od zakładu ubezpieczeń. Na mocy natomiast art.

§ 1k.c.

o ile nie umówiono się inaczej, suma pieniężna wypłacona przez zakład ubezpieczeń z tytułu ubezpieczenia nie może być wyższa od poniesionej szkody. Zakres odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń reguluje przepis art. 361 § 1 k.c., zgodnie z którym zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność jedynie za normalne następstwa działania lub zaniechania z którego szkoda wynikła. Wedle natomiast art. 363 § 1 k.c. co do zasady naprawienie szkody winno nastąpić według wyboru poszkodowanego, bądź przez przywrócenie do stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej, przy czym gdyby przywrócenie do stanu poprzedniego pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu. Jednocześnie z treści art. 361 § 2 k.c. wynika, iż naprawienie szkody obejmuje straty, które poniósł poszkodowany. Podkreślić należy, że roszczenie o zapłatę przysługujące w takim wypadku nie mieści się w ramach odpowiedzialności kontraktowej, albowiem nie jest roszczeniem wynikającym wprost z umowy ubezpieczenia, lecz przysługuje w ramach reżimu odpowiedzialności deliktowej, gdyż jego źródłem jest wyrządzenie szkody przez osobę ubezpieczoną. Przeto, na poszkodowanym – zgodnie z art. 6 k.c. – spoczywa ciężar wykazania wszystkich przesłanek odpowiedzialności deliktowej sprawcy. Kwestią sporną pomiędzy stronami była przede wszystkim zasada odpowiedzialności pozwanego ubezpieczyciela, albowiem w odpowiedzi na pozew pozwany zakwestionował wskazaną przez powoda przyczynę powstania szkody, wskazując, że szkoda powstała w wyniku tworzenia się grzyba pleśni wskutek długotrwałego działania wilgoci z pomieszczenia węzła cieplnego. Jednocześnie pozwany powołał się na ograniczenie swojej odpowiedzialności wynikające z § 29 pkt 1 ppkt 2 OWU, podnosząc, że nie odpowiada za szkody wyrządzone przez powolne działanie temperatury, gazów, pary cieczy, wilgoci, pyłu, hałasu, dymu, sadzy, wyciekanie, osiadanie gruntów, wibracje, a także tworzenie się grzyba. Zdaniem powoda szkoda powstała w sposób nagły i niespodziewany w wyniku nieszczelności złącza rur centralnego ogrzewania znajdującego się pod mieszkaniem poszkodowanego i brak jest jakichkolwiek podstaw do wyłączenie odpowiedzialności ubezpieczyciela. Wobec zaistniałego sporu, w celu ustalenia przyczyny powstania szkody konieczne było odwołanie się do wiadomości specjalnych. W przedłożonej Sądowi opinii biegły sądowy W. S. wskazał, że przyczyną powstania szkody w mieszkaniu powoda było miejscowe, silne zawilgocenie ściany zewnętrznej w pokoju dziennym z częścią kuchenną, głównie pod lewym oknem. Zdaniem biegłego z uwagi na silną koncentrację zawilgocenia w jednym miejscu, przy podłodze, zjawisko niekontrolowanego wycieku miało charakter lokalny. Biegły zauważył, że jedyną instalacją po tej stronie pokoju jest instalacja centralnego ogrzewania zasilająca grzejnik usytuowany pod prawnym oknem pomieszczenia. Stąd też w nieszczelności tej instalacji biegły upatrywał przyczyn powstania szkody. Biegły stanowczo wykluczył natomiast możliwość powstania szkody wskutek przenikania wody z opadów atmosferycznych do wnętrza mieszkania w miejscu osadzenia okien w ścianie zewnętrznej, w tym przy parapetach, z uwagi na brak wilgoci na ścianie powyżej miejsca zacieków. P., zdaniem biegłego, nie znajdują żadnego uzasadnienia twierdzenia ubezpieczyciela o przedostawaniu się wilgoci z węzła cieplnego znajdującego się pod mieszkaniem powoda. Przede wszystkim biegły zauważył, że w toku postępowania likwidacyjnego pozwany nie podjął żadnych czynności zmierzających do wyjaśnienia tej kwestii. Nadto, biegły wyjaśnił, iż gdyby rzeczywiście występowało przenikanie wilgoci z węzła cieplnego do lokalu stanowiącego własność powoda, to wskutek tego doszłoby do podniesienia wilgotności powietrza w pomieszczeniach mieszkania powoda oraz wystąpienia zagrzybień w różnych miejscach pomieszczenia. Tymczasem, wystąpiło tylko jedno, lokalne, ale za to silnie skoncentrowane zawilgocenie na ścianie zewnętrznej. Podkreślić należy, iż wnioski wynikające z opinii biegłego korelują z zeznaniami świadka. P. K. zeznał bowiem, że zaciek o wielkości 10-15 cm występował tylko na ścianie pod oknem powyżej listwy przypodłogowej. Po zdemontowaniu listwy okazało się, że pod listwą ściana także była pokryta grzybem. Nadto, świadek stwierdził, że w trakcie wykonywania prac remontowych znalazł nieszczelność w instalacji centralnego ogrzewania. W ocenie Sądu nie ma żadnych podstaw do kwestionowania wskazanej przez biegłego przyczyny powstania szkody. Takich podstaw nie dostarczają także akta szkody. Wobec powyższego należało uznać, że przyczyną szkody była nieszczelność instalacji centralnego ogrzewania. Jak natomiast wskazuje się w judykaturze instalacja grzewcza (w konkretnym stanie faktycznym instalacja c.o.) jest urządzeniem nie służącym wyłącznie do użytku właścicieli lokali. Z urządzeń takich korzystają wszyscy właściciele lokali zarówno w ten sposób, że ciepło doprowadzane jest do przedmiotu ich własności, jak i w ten sposób, że ogrzewane są wspólne części budynku. Składnikiem tzw. współwłasności przymusowej są zarówno elementy instalacji znajdujące się poza poszczególnymi lokalami, jak i elementy znajdujące się w wydzielonych lokalach (por. uchwała SN z dnia 28 sierpnia 1997r., III CZP 36/97, Legalis nr 31484). Zgodnie z treścią art. 61 pkt 1 ustawy z dnia 7 lipca 1994r. Prawo budowlane właściciel lub zarządca obiektu budowlanego właściciel lub zarządca obiektu budowlanego jest obowiązany utrzymywać i użytkować obiekt zgodnie z zasadami, o których mowa w art. 5 ust. 2. Jak wskazuje się w doktrynie obowiązki właściciela lub zarządcy polegają m.in. na podejmowaniu działań, związanych z wykonywaniem niezbędnych robót konserwacyjnych i remontowych, zapewniających utrzymanie właściwego stanu technicznego i bezpieczeństwa eksploatowanego obiektu budowlanego (por. Z. Niewiadomski (red.), Prawo budowlane. Komentarz. wyd. 7, Warszawa 2016). Nie ulega zatem wątpliwości, że za utrzymanie instalacji centralnego ogrzewania odpowiada ubezpieczony tj. (...) Spółdzielnia Mieszkaniowa z siedzibą w G., która jest administratorem Wspólnoty Mieszkaniowej nieruchomości przy ul. (...) w G.. W okresie powstania szkody odpowiedzialność cywilna zarządcy budynku była objęta ochroną ubezpieczeniową udzielaną przez pozwane Towarzystwo (...) S.A. z siedzibą w Ł.. Jak wynika z załączonej do akt niniejszej sprawy polisy ubezpieczeniowej nr (...) odpowiedzialność pozwanego obejmowała m.in. szkody powstałe wskutek zalania. Zgodnie zaś z treścią § 32 ust. 4 pkt 3 OWU przez szkody powstałe wskutek zalania rozumie się szkody rzeczowe zaistniałe w mieniu osób trzecich znajdujących się w lokalach mieszkalnych lub użytkowych, a spowodowane m.in. zalaniem w następstwie działania lub awarii pionów wodociągowych do zaworu odcinającego za urządzeniem pomiarowym i pionów kanalizacyjnych oraz instalacji centralnego ogrzewania. Poniesiona przez powoda szkoda powstała na skutek niekontrolowanego wycieku wody z uszkodzonej instalacji centralnego ogrzewania niewątpliwie mieści się w zakresie powyższej definicji. Stąd też brak jest podstaw do wyłączenia odpowiedzialności pozwanego ubezpieczyciela za poniesioną przez powoda szkodę. Przesądziwszy zasadę odpowiedzialności pozwanego, w dalszej kolejności należy odnieść się do wysokości szkody. Na powyższą okoliczność powód przedłożył dowody z dokumentów w postaci wyceny powykonawczej sporządzonej przez wykonawcę prac remontowych P. K. oraz wystawioną przez tego samego wykonawcę fakturę VAT opiewającą na kwotę 2.131,07 zł. Pozwany ubezpieczyciel zakwestionował jednak zarówno zakres prac koniecznych do usunięcia szkody, jak też wysokość poniesionych przez powoda kosztów. Zarzuty pozwanego okazały się jednak nieuzasadnione. Biegły W. S. zweryfikował zakres prac wyszczególnionych w wycenie powykonawczej i stwierdził, że jest to minimalny zakres robót koniecznych do likwidacji przyczyn zawilgocenia ścian i powstania zagrzybienia oraz usunięcia szkód powstałych na ścianie, tynku i elementach wykończenia. Biegły wykluczył także, aby podejmowane przez powoda czynności przed datą zgłoszenia szkody jak i po tej dacie miały jakikolwiek wpływ na zwiększenie zakresu szkody. Mało tego, zdaniem biegłego, działania powoda wyeliminowały zagrożenie dalszego rozprzestrzeniania się zawilgocenia oraz spowodowanego przez nie zawilgocenia mieszkania, a przez to wyeliminowały zagrożenie dla zdrowia osób zamieszkujących w przedmiotowym lokalu. Jeśli natomiast chodzi o samą wysokość szkody to biegły ustalił ją w oparciu o informację o cenach czynników produkcji S. dla poziomu cen w czwartym kwartale 2016r. i oszacował szkodę na kwotę 2.207,22 zł. Pozwany ubezpieczyciel zakwestionował jednak przyjęty przez biegłego poziom cen, wskazując, że biegły winien zastosować cennik S. dla poziomu cen z trzeciego kwartału 2015r., a zatem okresu, w którym wystąpiła szkoda. Uwzględniając zarzut pozwanego biegły sporządził opinię uzupełniającą przyjmując ceny rynkowe obowiązujące w dacie powstania szkody tj. w trzecim kwartale 2015r. Ustalona w ten sposób wysokość szkody wynosiła 2.165,51 zł brutto. Wobec opinii biegłego należało przyjąć, że poniesiony przez powoda koszt w wysokości 2.131,07 zł odpowiada niezbędnemu i ekonomicznie uzasadnionemu kosztowi naprawienia szkody. W tym stanie rzeczy – na podstawie przepisów art. 822 § 1 i 4 k.c. i art.

§ 1k.c.

w zw. z art. 415 k.c. – powództwo zasługiwało na uwzględnienie w całości. Na mocy art. 481 § 1 i 2 k.c. i art. 817 § 1 k.c. Sąd zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia 20 października 2015r. do dnia zapłaty. Zgodnie bowiem z treścią art. 817 § 1 k.c. ubezpieczyciel obowiązany jest spełnić świadczenie w terminie trzydziestu dni, licząc od daty otrzymania zawiadomienia o wypadku. Zdaniem Sądu, zważywszy, iż pozwany jest profesjonalistą dysponującym fachowym zespołem specjalistów i rzeczoznawców, to był w stanie w 30 – dniowym terminie wynikającym z przepisu art. 817 k.c. ustalić prawidłowo rozmiar szkody i wysokość należnego powodowi odszkodowania. O kosztach Sąd orzekł na podstawie przepisu art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z § 6 pkt. 3 i § 2 ust. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz.U.2013.491 ze zm.) i zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik sprawy zasądził od przegrywającego niniejszą sprawę pozwanego na rzecz powoda kwotę 1.324 zł, na którą składały się: opłata sądowa od pozwu (107 zł), oplata za czynności fachowego pełnomocnika powoda – adwokata w stawce minimalnej (600 zł), opłata skarbowa od pełnomocnictwa (17 zł) oraz zaliczka na poczet opinii biegłego sądowego (600 zł).

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.