KPK poprzez zaniechanie ponownego przesłuchania małoletniej pokrzywdzonej, gdy oskarżony w czasie jej pierwszego przesłuchania pozbawiony był obrony w znaczeniu materialnym, gdyż udział obrońcy z urzędu był jedynie formalny, tj. ograniczony do fizycznej obecności obrońcy podczas tej czynności, albowiem obrońca nie zadał żadnego pytania. W konkluzji skarżący wnieśli o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Wymieniony wyrok zaskarżył także oskarżyciel publiczny, tj. Prokurator Rejonowy w Legnicy w części dotyczącej orzeczenia o karze na niekorzyść oskarżonego, zarzucając rażącą niewspółmierność orzeczonej wobec oskarżonego kary 2 lat pozbawienia wolności w stosunku do wysokiego stopnia społecznej szkodliwości czynu zarzuconego oskarżonemu, wynikającego z rodzaju naruszonego przez niego dobra prawnego, okoliczności i sposobu popełnienia czynu, działania z premedytacją z niskich pobudek, jedynie w celu osiągnięcia doraźnej korzyści majątkowej oraz z rozmiarów wyrządzonej szkody, co powoduje, że wymierzona kara nie spełni swoich wymogów w zakresie prewencji szczególnej wobec młodocianego oskarżonego oraz celów wychowawczych i zapobiegawczych w zakresie społecznego oddziaływania, a w odczuciu społecznym będzie karą rażącą niesprawiedliwą. W konkluzji skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku w punkcie I części dyspozytywnej poprzez wyeliminowanie z podstawy prawnej wymiaru kary przepisów art. 60§1 i 6 pkt 2 KK i wymierzenie oskarżonemu na podstawie art. 280§2 KK kary 4 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu zważył, co następuje. Obie apelacje są niezasadne. Odnośnie do zarzutu sformułowanego w punkcie „1” apelacji obrońców W. C. zważyć należy, że istotą tego zarzutu jest pozbawienie małoletniego W. C. profesjonalnej obrony sprawowanej przez obrońcę z wyboru albo obrońcę z urzędu. Według apelacji, w dniu 2 września 2016 r. obrońcy zostali upoważnieni do obrony oskarżonego tylko w postępowaniu przygotowawczym. Dlatego, od chwili zakończenia postępowania przygotowawczego do dnia 25 listopada 2016 r., gdy zostało im udzielone tymczasowe upoważnienie do obrony oskarżonego, był on pozbawiony obrony obligatoryjnej, zgodnie z art. 79§1 pkt 1 KPK oraz art. 80 KPK. Pierwszy z tych przepisów wymaga posiadania przez oskarżonego obrońcy, jeżeli nie ukończył 18 lat, a drugi – posiadania przez oskarżonego obrońcy w postępowaniu przed sądem okręgowym, jeżeli zarzucono mu zbrodnię, co w sprawie miało miejsce, gdyż oskarżonemu zarzucono popełnienie przestępstwa z art. 280§2 KK. Zważyć więc należy, że w dniu 2 września 2016 r. oskarżony upoważnił adw. B. K.
Obrazę tego przepisu uzasadnia się brakiem obrońcy podczas przesłuchania pokrzywdzonej. Podaje się, że obrońca, którym był aplikant adwokacji substytuujący obrońcę z urzędu nie zadał żadnego pytania, a przed czynnością przesłuchania nie zapoznał się z aktami sprawy, gdyż w aktach brak jest stosownej adnotacji. Zważyć więc należy w czynności przesłuchania pokrzywdzonej na podstawie art.
Okoliczność, że zamiast ustanowionego obrońcy z urzędu występował jego procesowy substytut nie ma znaczenia dla oceny tej kwestii. Okoliczność, że obrońca nie zadał żadnego pytania pokrzywdzonej nie może stanowić podstawy do zakwestionowania czynności z powodu „braku obrońcy”. Nie jest rolą sądu odwoławczego ocenianie czynności obrończych przez pryzmat tego, czy zostało, czy nie zostało zadane jakiekolwiek pytanie przesłuchiwanej osobie. Niedopuszczalne jest jednak kwalifikowanie takiej czynności, jako nierealizującej obronę materialną oskarżonego. Zwrócić należy uwagę, że biorący udział w tej czynności prokurator zadał pokrzywdzonej jedno pytanie o wartość telefonu. Oceniając udział prokuratora przez pryzmat kryteriów przyjętych przez apelujących, należałoby też przyjąć nierzetelność i niekompetencję prokuratora. Nadużyciem ze strony apelujących jest zatem kwestionowanie udziału obrońcy w przesłuchaniu pokrzywdzonej z wymienionego powodu. Zarzut, że obrona oskarżonego była nierzetelna ma charakter spekulacji i w związku z tym, nie może zostać uwzględniony. Nie można też tracić z pola widzenia sugestii biegłej z zakresu psychologii, aby nie ponawiać czynności przesłuchania pokrzywdzonej. Wracając do zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych wyrażonego w punkcie IV apelacji, zważyć należy, że opiera się on na stwierdzeniu, że pokrzywdzona jest niewiarygodna, gdyż podaje kilka różnych wersji zdarzenia. Tymczasem, 12 letnia pokrzywdzona przesłuchana została tylko jeden raz w trybie określonym przez art.
45 akt 3 Ds. 238/16). W czasie tej czynności pokrzywdzona podała, że gdy czekała na fryzjera podeszło do niej dwóch panów i zaczęli jej grozić nożami. Powiedzieli, że jeśli nie odda wszystkiego, to ja zabiją. Miała przyłożony nóż przy tętnicy. Jeden z nich powiedział, że ma 5 sekund, aby wszystko oddać. Oddała telefon, który był w etui. Było tam jeszcze 10 zł. Bardziej agresywny był wyższy chłopak, który pierwszy groził nożem i wyrwał z ręki pokrzywdzonej telefon. To on zabrał 10 zł. i pierwszy zaczął uciekać. Pokrzywdzona brała także udział w dwóch czynnościach okazania osób (k. 51 i 53 ww. akt), przeprowadzonych przez sędziego Sądu Okręgowego w Legnicy, przy udziale biegłego z zakresu psychologii i obrońcy, w czasie których nie podawała okoliczności dotyczących przebiegu zdarzenia. Ostatnią czynnością przeprowadzoną z udziałem pokrzywdzonej było okazanie jej zapisu z kamery przemysłowej (k. 55 ww. akt). Także w czasie tej czynności pokrzywdzona nie odnosiła się do przebiegu zdarzenia. W czasie okazania przez „lustro weneckie” pokrzywdzona podała, że K. G. jest podobny do sprawcy „z twarzy i sylwetki” (k. 51v ww. akt). Nie rozpoznała W. C.. Podała zaś, że zna go z widzenia, bo mieszkał przy ul. (...) i bawiła się z nim na podwórku (k. 53v). Dopiero po okazaniu jej zapisu z kamery przemysłowej podała, że rozpoznała W. C., jako sprawcę napadu (k. 55v ww. akt). Zawarte w apelacji stwierdzenia, że pokrzywdzona podawała różne wersje zdarzenia, nie znajduje zatem potwierdzenia w materiale dowodowym zebranym w sprawie i ujawnionym na rozprawie głównej. Zważyć też należy, że matka pokrzywdzonej E. C. przesłuchana w dniu 23.8.2016 r., o godz. 13,00 zeznała, że „w dniu dzisiejszym córka […] powiadomiła mnie, że przy ul. (...) w pobliżu piekarni dwóch nieznanych jej mężczyzn grożąc użyciem noża, który trzymali w ręce zażądali wydania wartościowych rzeczy. Córka wyciągnęła z kieszeni bluzy telefon komórkowy marki (...)w etui, w którym było jeszcze 10 zł. Z relacji córki wynika, że siedziała na betonowym murku. To było około godz. 8,00. Córka słuchała muzyki w telefonie, który schowała do kieszeni bluzy” (k. 2v-3 akt 3 Ds. 238/16). W. C. przesłuchany w dniu 24.8.2016 r. przyznał się, że zabrał N. C. telefon i pieniądze, ale nie przyznał się, że „straszył ją nożem”. Podał, że nie miał wtedy noża. Ulicą (...) szedł sam. Gdy zobaczył N. wyrwał jej telefon i uciekł. W okolicach Galerii (...) zaczepił jakiegoś mężczyznę, któremu sprzedał zabrany telefon za 50 zł. (k. 31-32 ww. akt). W. C. przesłuchany w charakterze podejrzanego wyjaśnił zaś, że podszedł do dziewczyny, którą znał z widzenia, wyrwał jej telefon z ręki i uciekł. Ona siedziała na murku. Kolega, który był z nim nic nie robił. Stał z boku. On i kolega nie mieli noża i nie używali go (k. 60-61 ww. akt). K. G. podał zaś, że gdy zobaczył siedzącą na murku dziewczynę postanowił ją okraść. Gdy przechodził obok niej wyrwał jej telefon z ręki. Nie miał noża. Nie wie, czy W. miał nóż. Później zaczęli uciekać. Telefon sprzedał przypadkowemu mężczyźnie za 60 zł. (k. 48-49 ww. akt). Na rozprawie w dniu 25.1.2017 r. podał, że to on zabrał telefon. W. nie miał z tym nic wspólnego (k. 69-70). Na rozprawie w dniu 21.12.2016 r. W. C. wyjaśnił, że nie zrobił tego, co mu się zarzuca. Stał obok. Telefon wyrwał N. drugi chłopak (k. 44-45). Nie podtrzymał wyjaśnień składanych w postępowaniu przygotowawczym, gdyż do złożenia tych wyjaśnień był zmuszony przez policjantów. Był bity po brzuchu i żebrach. Gdy był przesłuchiwany przez prokuratora, to nie był zmuszany do niczego. W piśmiennictwie procesowym przyjmuje się, że zarzut błędu w ustaleniach faktycznych może mieć postać błędu braku albo błędu dowolności. W obu wypadkach, uchybienie dotyczy sytuacji, gdy sąd prawidłowo ujawnił dowody stanowiące podstawę wyroku oraz dokonał ich prawidłowej oceny. Natomiast ustalając stan faktyczny na podstawie tych dowodów, sąd pominął wynikające z nich fakty (okoliczności) istotne w sprawie albo ustalił fakty, które z danego dowodu nie wynikają lub wynikają, ale zostały zniekształcone. Błąd braku polega zatem na nieustaleniu określonego faktu, który wynika z dowodu. Natomiast błąd dowolności ma miejsce, gdy w ustaleniach faktycznych został wskazany fakt, który nie wynika z przeprowadzonego dowodu, albo gdy z przeprowadzonego dowodu wynika określony fakt, ale został on w ustaleniach faktycznych zniekształcony. Zważyć więc należy, że w apelacji nie kwestionuje się oceny dowodów przeprowadzonej przez sąd a quo, co wynika z braku stosownego zarzutu. Ustalając fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, sąd oparł się na zeznaniach pokrzywdzonej, które uznał za wiarygodne. Natomiast wyjaśnienia oskarżonego i zeznania K. G. sąd uznał za niewiarygodne. W apelacji, zamiast wskazania na błąd braku lub błąd dowolności, co powinno stanowić podstawę sformułowanego zarzutu, kwestionuje się wiarygodność pokrzywdzonej w sytuacji, gdy sądowi pierwszej instancji nie zarzucono przeprowadzenia oceny tych zeznań w sposób uchybiający dyrektywie z art. 7 KPK. To wszystko sprawia, że podniesiony zarzut jest bezzasadny. Sąd odwoławczy nie podzielił także zarzutu niewspółmierności kary pozbawienia wolności wymierzonej oskarżonemu, sformułowanego w apelacji oskarżyciela publicznego oraz wniosku o wymierzenie mu kary 4 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Sąd odwoławczy aprobuje okoliczności i racje, które według sądu pierwszej instancji przemawiały za zastosowaniem wobec oskarżonego nadzwyczajnego złagodzenia kary i wymierzenia mu kary 2 lat pozbawienia wolności. Mając na względzie powyższe okoliczności, orzeczono, jak na wstępie SSA Barbara Krameris SSAJerzy Skorupka SSA Edyta Gajgał
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.