← Polska

II K 186/16

Sygn. akt II K 186/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 20 lipca 2017 r. Sąd Rejonowy Gdańsk - Południe w Gdańsku w II Wydziale Karnym w składzie: Przewodniczący SSR Magdalena Czaplińska

§ 1k. k.

Przestępstwo z art.

§ 1k. k.

zostało wprowadzone do Kodeksu karnego ustawą dnia 25 lutego 2011 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny, która obowiązuje od dnia 5 czerwca 2011 roku. Zgodnie z przywołanym przepisem, penalizowane jest zachowanie sprawcy polegające na nękaniu innej osoby lub osoby jej najbliższej, wzbudzające u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie naruszające jej prywatność. Ustawodawca nie definiuje pojęcia prywatności, jednakże przyjąć należy, że prawo do prywatności należy rozumieć szeroko jako prawo do nieujawniania wszelkich informacji odnośnie własnej osoby lub osób najbliższych, a także jako prawo do nietykalności cielesnej oraz do nienaruszania miru domowego – także pojmowanego bardzo szeroko. Z kolei nękanie należy rozumieć jako „osaczanie”, „prześladowanie”, związane często z przemocą emocjonalną, czyli takie zachowanie ze strony innej osoby, którego pokrzywdzony sobie nie życzy. (...) to każda ingerencja w psychikę innej osoby. Godzi ona w jej emocje, wywołuje negatywne dla niej skutki – zarówno jednorazowe, jak i długotrwałe, mogące się ujawnić od razu lub odsunięte w czasie. Znamię nękania realizują jedynie te zachowania, które powodują przykrość pokrzywdzonemu, wyrządzają mu krzywdę czy powodują dyskomfort. Nękanie zazwyczaj przejawia się w następujących zachowaniach: telefonowaniu (zwłaszcza w porze nocnej oraz w postaci tzw. głuchych telefonów), przebywaniu w pobliżu miejsca zamieszkana i/lub pracy pokrzywdzonego, nawiązywaniu kontaktu za pomocą innych osób, wypytywaniu o ofiarę w jej otoczeniu, wysyłaniu listów, e-maili, sms-ów, prezentów, kwiatów itp., składaniu w imieniu pokrzywdzonego zamówień, śledzeniu lub kontrolowaniu ofiary, rozpowszechnianiu fałszywych informacji, plotek o pokrzywdzonym, włamaniu do domu, mieszkania czy samochodu pokrzywdzonego, kradzieży rzeczy należących do pokrzywdzonego, nagabywaniu, grożeniu rodzinie i przyjaciołom pokrzywdzonego itp. Istotne jest przy tym, że w pojęciu nękania mieści się powtarzalność zachowań sprawcy. Do wypełnienia tego znamienia co do zasady nie wystarczy bowiem jednorazowe zachowanie sprawcy. Do dokonania przestępstwa z art.

§ 1k. k.

niezbędne jest nastąpienie skutku w postaci wzbudzenia poczucia zagrożenia lub odczuwania pewnego dyskomfortu przez pokrzywdzonego. Nie wystarcza jednak samo naruszenie prywatności, musi być ono istotne. Zauważyć również należy, że nękanie jest przestępstwem umyślnym. Może zostać popełnione w zamiarze bezpośrednim. Ustawodawca jednak nie wymaga zabarwienia tego zamiaru jakimś wskazanym przez siebie celem czy motywacją, sprawca nie musi działać w zamiarze kierunkowym. Sprawca nie musi więc chcieć spowodować u pokrzywdzonego poczucia zagrożenia czy istotnego naruszenia jego prywatności. Ustawodawca nie podaje również żadnej motywacji, jaką kierować ma się sprawca. Prawnie irrelewantne jest zatem, czy czyn sprawcy powodowany jest żywionym przezeń do pokrzywdzonego uczuciem miłości, nienawiści, chęcią dokuczenia mu, złośliwością czy chęcią zemsty. Zamiarem sprawcy nie musi być chęć wzbudzenia poczucia zagrożenia albo istotne naruszenie prywatności, powinien jednak mieć świadomość, iż jego zachowanie taki skutek może spowodować i na to się godzić. W doktrynie podkreśla się, że kluczowe znaczenie ma odbiór przez ofiary zachowań sprawców, a nie tylko same intencje sprawcy. Konstrukcja omawianego przepisu wymaga od sprawcy, aby miał świadomość, że jego postępowanie względem osoby pokrzywdzonej jest przez nią nie tylko nie akceptowane, ale wręcz niechciane i niepożądane. Bez znaczenia dla odpowiedzialności karnej będzie okoliczność, jaka legła u podstaw nękania – czy będzie to wzniosłe uczucie, czy po prostu ludzka złośliwość i chęć udręczenia ofiary. W niniejszej sprawie nie budzi wątpliwości, iż działanie oskarżonej opisane w akcie oskarżenia, a polegające przede wszystkim na wielokrotnym nachodzeniu P. K. w miejscu pracy, stosowaniu wobec niego werbalnej agresji, odpowiadało pojęciu stalkingu w rozumieniu art.

§ 1k. k.

Zauważyć też należy, że dla oceny, czy dane zachowanie osoby napastliwej, narzucającej się, wypełnia znamiona występku z art.

§ 1k.k., istotne znaczenie ma odczucie osoby pokrzywdzonej.

Kluczowe znaczenie ma bowiem odbiór przez ofiarę zachowań sprawcy. W niniejszej sprawie wysoce uzasadnione jest, że P. K. czuł się osaczony zachowaniem oskarżonej i wzbudzało to w nim lęk o siebie, a także o swoich bliskich, którymi oskarżona również wyrażała zainteresowanie, powyższe w sposób oczywisty wypełnia znamię poczucia zagrożenia pokrzywdzonego i istotnego naruszania jego prywatności. Sąd nie znalazł jakichkolwiek podstaw do stwierdzenia, iż w czasie popełnienia przez oskarżoną przypisanego jej czynu, zachodziła jakakolwiek okoliczność wyłączająca jego kryminalną bezprawność. Nie zachodziły również żadne okoliczności wyłączające winę oskarżonej. Nie była ona w szczególności ograniczona w możliwości rozpoznania znaczenia i konsekwencji swoich czynów przez chorobę psychiczną, niedorozwój umysłowy lub czasowe zaburzenie czynności psychicznych. M. K. jest i w trakcie popełniania czynu była osobą dorosłą. W inkryminowanym czasie nie zaszła także czasowa niepoczytalność oskarżonej. M. K. jest całkowicie zdolna do poniesienia odpowiedzialności karnej za zachowanie, którego się dopuściła. Stopień szkodliwości społecznej czynu M. K. należy określić jako znaczny. W szczególności należy mieć na uwadze wielość zachowań oskarżonej, która na przestrzeni 3 i pół roku nachodziła pokrzywdzonego kilkudziesięciokrotnie, a także charakter każdej takiej wizyty, gdzie swoim zachowaniem zakłócała spokój nie tylko pokrzywdzonego, ale także jego pracowników, rodziny. Wskazać należy, że swoim zachowaniem oskarżona naruszała kilka dóbr prawnych pokrzywdzonego i osób z jego otoczenia – przede wszystkim wolność, nietykalność cielesną, cześć, wielokrotnie naruszała mir ww. osób. Nadto, nie ulega wątpliwości, że za każdym razem sprawczyni działała z zamiarem bezpośrednim, z premedytacją nachodziła i śledziła pokrzywdzonego, zdając sobie sprawę, że jej zachowanie jest przez P. K. niepożądane, niechciane. Motywy działania sprawczyni są zaś w świetle powyższych rozważań nieistotne. Uznając oskarżoną M. K. za winną popełnienia czynu zarzuconego jej w akcie oskarżenia, z tym ustaleniem, że czynu tego dopuściła się w okresie od 18 stycznia 2012 roku do dnia 10 lipca 2015 roku i przy zastosowaniu art. 37a k. k., Sąd w punkcie I wyroku wymierzył jej karę 10 miesięcy ograniczenia wolności polegającej na świadczeniu nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 20 godzin w stosunku miesięcznym. Sąd dokonał modyfikacji daty początkowej inkryminowanego okresu, ustalając ją na dzień pierwszej zewidencjonowanej interwencji Policji, ujętej w wydruku z systemu elektronicznego znajdującego się w aktach sprawy (zał. do a.o.- k. 100-109). Zdaniem Sądu, ta data, jako bezwzględnie udowodniona, winna być początkiem stanu przestępnego. Data ta znajduje również potwierdzenie w zeznaniach świadków: P. K., który podał, że jego kontakt z oskarżoną urwał się w 2010 roku, po czym po roku czy dwóch ustaliła ona miejsce jego pracy na ul. (...) w G. i zaczęła przychodzić pod firmę (k. 13 załącznika) oraz W. Ł., który zeznając w czerwcu 2015 r. podał, że oskarżona zaczęła przychodzić do ich firmy „ od około 3 lat, z przerwami” (k. 27v załącznika). Ustalając wymiar kary dla oskarżonej Sąd kierował się dyrektywami określonymi w art. 53 § 1 i 2 k. k. Do okoliczności obciążających przy wymiarze kary Sąd zaliczył rodzaj naruszonego dobra chronionego prawem, tj. przede wszystkim wolność człowieka, a także długość okresu przestępnego i wielość podejmowanych w jego trakcie zachowań. Jako okoliczność przemawiającą na korzyść M. K. Sąd potraktował jej uprzednią niekaralność. Zdaniem Sądu, oskarżona nie tylko nie przejawia jakiegokolwiek samokrytycyzmu, ale wręcz jest przekonana, że jej działanie jest jak najbardziej dozwolone, a wręcz uzasadnione. Sąd chciał oskarżonej uświadomić, wbrew jej przekonaniu, iż nawet przebywanie w miejscach publicznych i dostępnych dla wszystkich (place, ulice), jeśli połączone jest z dręczeniem, prześladowaniem, obserwowaniem, obrażaniem konkretnych osób, jest nieakceptowane zarówno prawnie, jak i społecznie, a także penalizowane. W ocenie Sądu, odpowiednią karą dla oskarżonej będzie kara ograniczenia wolności, polegająca na wykonywaniu nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne, uświadomi ona oskarżonej negatywne konsekwencje jej zachowania i nie będzie karą nadmiernie surową. Podkreślić należy, że nie jest Sądowi wiadome, czy oskarżona gdzieś pracuje, albowiem nie chciała ona tego ujawnić, jednakże zauważenia wymaga, że z pewnością oskarżona dysponuje dużą ilością wolnego czasu, skoro pozwalała sobie na przyjazdy z G. do G. i stanie, wyczekiwanie (niekiedy wielogodzinne) pod siedzibą firmy pokrzywdzonego. Uznać więc należy, że M. K. ma możliwości czasowe i organizacyjne do wykonywania pracy nieodpłatnej. Mając na uwadze powyższe okoliczności Sąd przyjął, że wymierzenie oskarżonej kary ograniczenia wolności stanowić będzie wystarczającą dolegliwość, a jednocześnie z uwagi na fakt, że stanowi karę podlegającą realnemu wykonaniu, nie zostanie społecznie, ani przez oskarżoną odebrane jako faktyczne pozostawienie sprawcy bezkarnym. Natomiast, wobec popełnienia przez M. K. przestępstwa przeciwko wolności na szkodę P. K., Sąd w punkcie II. wyroku zobowiązał oskarżoną do powstrzymywania się od kontaktowania się w jakiejkolwiek formie z pokrzywdzonym P. K. oraz nałożył na nią zakaz zbliżania się do pokrzywdzonego na odległość mniejszą niż 100 metrów przez 10 lat. Zdaniem Sądu, tak dość długi okres, z jednej strony stanowił będzie ochronę interesów pokrzywdzonego i spowoduje zapobieżenie ponownemu popełnieniu przestępstwa na jego szkodę, a również dla oskarżonej nie będzie to nadmiernie dolegliwe, albowiem nie jest ona osobą w jakikolwiek sposób powiązana z osobą pokrzywdzonego, czy to z tytułu pokrewieństwa, wykonywanej pracy lub sąsiedztwa, a zatem nie są niezbędne pomiędzy nimi spotkania na jakimkolwiek podłożu. W punkcie III. wyroku Sąd zasądził od Skarbu Państwa na rzecz Kancelarii Adwokackiej adw. M. Z. koszty obrony z urzędu udzielonej oskarżonej w niniejszym postępowaniu wedle norm przepisanych i przy uwzględnieniu podatku od towarów i usług, albowiem nie zostały uiszczone w całości ani w części, tj. w wysokości 929,88 złotych. W oparciu o powołane w punkcie IV. wyroku przepisy Sąd obciążył oskarżoną kosztami sądowymi w kwocie 3.155,98 zł, w tym wymierzył jej opłatę w kwocie 180 złotych, albowiem oskarżona nie wskazywała, aby jej sytuacja majątkowa nie pozwoliła jej na uiszczenie tych kosztów, a nadto swoim postępowaniem spowodowała ich powstanie.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.