← Polska

II Ca 788/15

Sygn. akt II Ca 788/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 18 grudnia 2015 roku Sąd Okręgowy w Szczecinie II Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący: SSO Tomasz Szaj Sędziowie

§ 2kc i art.

415 kc poprzez niezastosowanie w przedmiotowej sprawie w odniesieniu do pozwanego poręczyciela M. R. terminu przedawnienia z art. 70 prawa wekslowego, jak też błędnego zastosowania do pozwanego P. R. jako wystawcy weksla terminu przedawnienia ze stosunku podstawowego z art. 118 kc zamiast z art.

§ 2

kc jako właściwego dla szkody wynikającej z czynu niedozwolonego stanowiącego przestępstwo, w sytuacji gdy odpowiedzialność z czynu niedozwolonego - deliktu w żaden sposób nie została przez strony niniejszego sporu wyłączona - ani w umowie z dnia 2 maja 2001 r., ani też w deklaracji wekslowej, ani też w żaden inny sposób, jak też błędnego przyjęcia, iż w odniesieniu do pozwanego poręczyciela również ma zastosowanie termin przedawnienia wynikający z art. 118 kc, a nie wynikający z art. 70 prawa wekslowego, b) art. 32 w zw. z art. 47 prawa wekslowego poprzez niezastosowanie wobec pozwanego M. R. jako poręczyciela wekslowego zasady pełnej, nieograniczonej i solidarnej odpowiedzialności za zobowiązanie wekslowe tak samo, jak osoba, za którą poręczył. Zdaniem strony powodowej Sąd w zaskarżonej części błędnie dokonał oceny materiału dowodowego w wyniku nie wyprowadzenia z zebranego materiału dowodowego wniosków logicznie poprawnych, jak też w wyniku źle ustalonego stan faktycznego nieprawidłowo ocenił materiał dowodowy, przez co rozumowanie Sądu naruszyło kryteria oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego. Podniesiony przez stronę powodową zarzut błędnego rozumowania Sądu odnosi się przede wszystkim do odpowiedzialności pozwanego M. R. i oddalenia wobec niego powództwa w przedmiotowej sprawie. Sam Sąd analizując materiał dowodowy potwierdził, iż poręczenia za wystawcę weksla na samym wekslu jak i na dołączonej deklaracji wekslowej dokonał m. in. M. R., co świadczy o solidarności zobowiązania. Ustalając stan faktyczny, Sąd stwierdził nieprawidłowości w postępowaniu pozwanego P. R., polegające na pobieraniu należności od kontrahentów Spółki i nie przekazywaniu tych pieniędzy powódce. Sąd potwierdził również to, że w związku z zaistniałą sytuacją w dniu 4 listopada 2010 r., powódka wystosowała do pozwanego m. in. M. R. wezwanie do wykupu weksla, a on - jak i pozostałe zobowiązane osoby - nie wykupił weksla ani nie dokonał zapłaty sumy wekslowej. Dlatego dla strony powodowej niezrozumiałym jest późniejsza niekonsekwencja związana z uchylenia w całości nakazu zapłaty z dnia 5 października 2011 r. i oddaleniem powództwa w stosunku do M. R. w wyniku dokonanej analizy materiału dowodowego w sposób w jaki uczynił to Sąd, skoro na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego bezspornym jest, iż M. R. jest poręczycielem wekslowym, a zobowiązanie wekslowe wobec niego nie uległo przedawnieniu. Zdaniem powódki, Sąd w uzasadnieniu wyroku nie wskazał jego podstawy prawnej ani też podstawy faktycznej oddalenia powództwa wobec M. R., co spowodowało wewnętrzną sprzeczność tegoż uzasadnienia. Sąd nie wskazał jednoznacznie na jakiej podstawie zwolnił pozwanego M. R. z „funkcji” poręczyciela wekslowego. Sąd zauważył jedynie, iż „większość uwag sformułowanych w odniesieniu do pozwanego P. R. będzie zatem można odnieść do pozwanego M. R., ale nie wszystkie”. Sąd ominął zupełnie jego odpowiedzialność z tytułu weksla, lakonicznie stwierdził jedynie, iż deklaracja wekslowa jak i weksel zostały sporządzone do zabezpieczenia roszczeń umowy z dnia 2 maja 2001 r., która obowiązywała jedynie do 2 maja 2006r., więc po tej dacie P. R. i powódkę nie łączyła żadna umowa. Roszczenia zaś powódki powstałe w 2003 r. i w 2004 r. są w stosunku do M. R. przedawnione, gdyż do czasu wypełnienia weksla powódka nie podjęła w stosunku do tego dłużnika żadnych działań, które mogły przerwać bieg terminu przedawnienia, a tak sformułowane uzasadnienie przedmiotowego wyroku jest niespójne i nielogiczne. Sąd przy niezaprzeczalnym występowaniu odpowiedzialności solidarnej dłużników w stosunku do jednego z nich - P. R., uznaje zasadność roszczenia po to, by w stosunku do drugiego z nich - M. R., przy takim samym stanie faktycznym negować istnienie roszczenia. Sąd dopuścił się błędu w ustaleniach faktycznych poprzez błędne przyjęcie, że zakończenie współpracy i świadczenia usług przez pozwanego P. R. na rzecz powodowej Spółki nastąpiło w maju 2006r., gdzie faktycznie miało to miejsce do dnia 31 lipca 2008r. Okoliczność ta wynika bezspornie z dokumentów rozliczeniowych stanowiących podstawę zawarcia ugody pozasądowej z pozwanym P. R. z dnia 24 czerwca 2008r., a w szczególności ugody z dnia 27 stycznia 2009r., gdzie sam Sąd wskazuje, iż kwota roszczenia uległa zwiększeniu, o wartość nierozliczonych należności z tytułu faktury nr (...) z dnia 30 czerwca 2008r. za paliwo w kwocie 9.533,07 zł, co bezspornie świadczy o tym, iż pozwany P. R. w czerwcu 2008 r. świadczył usługi na rzecz powodowej Spółki. Zatem Sąd błędnie i wbrew zebranym dowodom uznał, iż współpraca P. R. ustała z powódką w 2006r., a nie jak to miało miejsce - trwała do 31 lipca 2008r., co w konsekwencji skutkowało błędnym przyjęciem, iż na dzień wystawienia weksla roszczenie powodowej Spółki uległo przedawnieniu i termin przedawnienia uległ przerwaniu jedynie wobec P. R., natomiast taki skutek nie nastąpił wobec M. R.. Zatem Sąd dokonał błędnego ustalenia daty ustania współpracy stron, a tym samym daty wymagalności roszczenia wobec P. R. i M. R., jak też błędnie przyjął podstawę prawną biegu terminu przedawnienia wskazaną w art. 118 k.c., zamiast zastosować termin wskazany w art. 70 Prawa wekslowego, natomiast, w odniesieniu do stosunku podstawowego termin przedawnienia wynikający z art.

§ 2k.c.

W konsekwencji wskazane tu uchybienie Sądu polega na tym, iż nie zastosował on terminu przedawnienia właściwego dla przedmiotowej sprawy, czyli odnośnie szkody wyrządzonej przez pozwanego P. R. wynikającej z czynu niedozwolonego stanowiącego przestępstwo. Powód zważył, że w przedmiotowej sprawie mamy do czynienia z przywłaszczeniem mienia, którego dopuścił się pozwany P. R., które to jest zarówno nienależytym wykonaniem zobowiązania, ale z samej swojej istoty zawsze będzie deliktem. Z uwagi zaś na to, że Strony w żaden sposób nie wyłączyły ani nie ograniczyły odpowiedzialności deliktowej, ani w umowie, a tym bardziej w deklaracji wekslowej, nie ma znaczenia dla sprawy fakt, iż u podstawy stosunków między nimi leżał kontrakt. Stąd zdaniem strony powodowej wywody Sądu na temat odpowiedzialności, jaka wynika z zawartej między stronami umowy są zbędne i bezprzedmiotowe. Zdaniem powoda, w przedmiotowej sprawie mamy do czynienia z odpowiedzialnością deliktową, co do której w kwestii przedawnienia zastosowanie znajdzie art.

§ 2k.c.

Błędnym jest zatem zastosowanie przez Sąd do oceny rozstrzyganego stanu faktycznego trzyletniego terminu przedawnienia z art. 118 k.c. z uwagi na to, że roszczenia powódki związane są z prowadzoną przez nią działalnością gospodarczą, a nie z art.

k.c., gdyż mamy tu bezspornie do czynienia z roszczeniem odszkodowawczym z tytułu występku. Ponadto w przedmiotowej sprawie Sąd zlekceważył także zasadę odpowiedzialności poręczyciela towarzyszącą występującemu tu zobowiązaniu wekslowemu. W odniesieniu do sytuacji pozwanego M. R. dla jego odpowiedzialności jako poręczyciela znaczenia nie mają czynności dokonywane przez pozwanego P. R. - prócz oczywiście jedynie spłaty przez niego zadłużenia, co tutaj nie nastąpiło, jak też fakt rzekomego zrzeczenia się przez niego zarzutu przedawnienia, co błędnie przyjął Sąd, nie tylko z uwagi na zastosowanie trzyletniego terminu przedawnienia z art. 118 k.c., zamiast z art.

§ 2

k.c., ale również przyjmując błędną datę wymagalności roszczenia, jako daty ustania współpracy pozwanego P. R. z powódką z końcem 2006 r., a nie z dniem 31 lipca 2008r. Odpowiedzialność awalisty wobec wierzyciela, posiadacza weksla, jest solidarna wraz z innymi dłużnikami zobowiązania wekslowego. Przewidziana jest ona w przepisie art. 47 Prawa wekslowego, a skutki poręczenia za zapłatę weksla następują dopiero po dacie płatności tego weksla, w razie jego niezapłacenia w terminie. Dodał, że w dacie wystawienia weksla przez powódkę roszczenie ze stosunku podstawowego nie było przedawnione, a zatem również nie uległo przedawnieniu wobec poręczyciela M. R., gdyż odpowiedzialność awalisty ograniczona jest czasowo terminem przedawnienia zobowiązania wekslowego, o którym mowa w art. 70 Prawa wekslowego. Przerwanie i zawieszenie biegu przedawnienia wszelkich roszczeń wekslowych wywołują zdarzenia określone w prawie powszechnym tj. w przepisach art. 121 i art. 123 k.c. W art. 71 ust. 2 Prawa wekslowego przewidziano tylko, że przerwanie przedawnienia ma skutek jedynie wobec tego dłużnika wekslowego, którego dotyczy przyczyna przerwania. Jeżeli zatem pozwany o zapłatę sumy wekslowej zostanie, na przykład wyłącznie wystawca weksla własnego, to wniesiony przeciwko niemu pozew przerwie wyłącznie bieg przedawnienia roszczenia wekslowego przeciwko niemu, nie przerwie zaś biegu przedawnienia roszczenia wekslowego przeciwko osobie, która za niego poręczyła, ani roszczeń wekslowych przeciwko indosantom. Podobnie, jeżeli tylko jeden z dłużników wekslowych uzna dług wekslowy, na przykład wystawca weksla własnego, to przerwie przez to bieg przedawnienia roszczenia wekslowego względem siebie, nie zaś wobec poręczycieli za niego, ani indosantów. W świetle przytoczonych powyżej regulacji bez znaczenia dla przedawnienia roszczeń wekslowych jest przedawnienie roszczeń ze stosunku podstawowego, leżących u podstaw zaciągnięcia zobowiązania wekslowego. Ponieważ w ustalonym stanie faktycznym mamy do czynienia z wekslem in blanco, w przypadku tego typu weksli kluczowego znaczenia nabiera upoważnienie do uzupełnienia blankietu, będące elementem porozumienia (umowy) pomiędzy wręczającym i przyjmującym blankiet. Źródłem zobowiązania wekslowego osoby podpisanej na blankiecie jest ta umowa. Zobowiązanie to i odpowiadające mu roszczenie powstaje jednak dopiero po uzupełnieniu blankietu przez uprawnioną osobę zgodnie z treścią otrzymanego upoważnienia . Przedawnienie praw z takiego weksla nie zaczyna biec przed datą jego wypełnienia. Bieg przedawnienia roszczenia z weksla wręczonego bez wypełnienia daty płatności rozpoczyna się dopiero z dniem płatności wpisanym na wekslu przez wierzyciela wekslowego. Aby zatem bieg przedawnienia roszczenia mógł zostać przerwany, musi się on - rzecz jasna - najpierw rozpocząć. Zdaniem apelującego obarczone błędem jest więc stwierdzenie Sądu, że termin wymagalności roszczenia wobec pozwanego M. R., jako poręczyciela wekslowego rozpoczął się w maju 2006 r. i od tego momentu rozpoczął się wobec niego bieg trzyletniego terminu przedawnienia ze stosunku podstawowego. Okoliczności przerywające bieg terminu przedawnienia wobec dłużnika głównego nie mogą się zatem odnosić w jakikolwiek sposób do biegu terminu przedawnienia należności pozwanego poręczyciela M. R. wobec powódki, jako wynikającej z zupełnie innego tytułu. W realiach przedmiotowej sprawy weksel in blanco nie został jednak wypełniony po upływie terminu przedawnienia zabezpieczonego nim roszczenia ze stosunku podstawowego, ze względów' o których była już mowa powyżej w treści niniejszej apelacji. Skoro więc w chwili wypełnienia przez remitenta weksla in blanco, tj. w dniu 4 listopada 2010r. nie upłynął termin przedawnienia roszczenia podstawowego, podlegającego zabezpieczeniu, za bezzasadne należało uznać stanowisko Sądu w zakresie zarzutu przedawnienia roszczenia wobec poręczyciela i to zarówno na podstawie art. 10 i art. 70 Prawa wekslowego, a tym bardziej na podstawie art. 118 k.c. ponieważ, jak na to wskazała już powyżej strona powodowa, przepis art. 70 Prawa wekslowego stanowi w tej materii lex specialis w stosunku do art. 118 k.c., który w ogóle nie będzie miał tutaj zastosowania. Pozwany P. R. zaskarżył wyrok w zakresie punktu 1 wnosząc o jego zmianę poprzez uchylenie w całości nakazu zapłaty z dnia 05 października 2011 r. wydanego pod sygn. akt I Ne 1936/11 w stosunku do pozwanego P. R. i oddalenie powództwa oraz zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego ad. 1 kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych oraz zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego ad. 1 kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Orzeczeniu zarzucił:

  1. naruszenie przepisów prawa materialnego w postaci art. 10 Prawa wekslowego w związku z art. 103 Prawa wekslowego w związku z art. 471 k.c. i art. 6 k.c. poprzez ich nie zastosowanie, polegające na błędnym przyjęciu, iż weksel in blanco został wypełniony zgodnie z porozumieniem, pomimo, iż w okolicznościach niniejszej sprawy brak jest dowodów potwierdzających istnienie zobowiązania pozwanego względem powódki w postaci odszkodowania z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania umowy w wysokości odpowiadającej sumie wekslowej, o którą został uzupełniony weksel;
  2. naruszenie przepisów prawa materialnego w postaci art. 10 Prawa wekslowego w związku z art. 103 Prawa wekslowego w związku z art. 117 § 2 zdanie pierwsze k.c. poprzez ich nie zastosowanie, polegające na przyjęciu, iż weksel in blanco został uzupełniony zgodnie z zawartym porozumieniem, pomimo, iż w niniejszej sprawie doszło do przedawnienia roszczenia wynikającego ze stosunku cywilnego w postaci odszkodowania z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania umowy, a jednocześnie brak jest wyraźnych podstaw do przyjęcie, aby dłużnik zrzekł się zarzutu przedawnienia. Zdaniem pozwanego powódka nie wykazała bowiem, aby istniały podstawy do wypełnienia weksla in blanco. Jednocześnie powódka nie udowodniła także wysokości sumy wekslowej. Brak jest bowiem wystarczających dowodów pozwalających na przyjęcie, iż zobowiązanie pozwanego ad. 1 względem strony powodowej miałoby wynieść kwotę 74.347,76 zł. Wszelki przedstawione przez powodową Spółkę dokumenty opiewają bowiem na różnorodne kwoty, nadto z żadnego z nich nie wynika w sposób jednoznaczny wysokość szkody, ani także tytuł zobowiązania. W oparciu o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie sposób przyjąć, iż P. R. wyrządził powodowej Spółce szkodę na kwotę wynikającą z treści weksla. Strona powodowa nie wykazała bowiem zasadności swojego żądania oraz jego podstawy. Z przedstawionych w procesie dokumentów nie można wywnioskować, aby wynikająca ugody z 2008 r. czy też 2009 r. kwota stanowiła odszkodowanie z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania umowy zawartej w dniu 02 maja 2001 r. W ugodach nie określono bowiem tytułu zobowiązania, brak jest też wskazania causa, nadto przedstawiane salda wystawiane przez powódkę wskazują na tzw. „roszczenia sporne z pracownikami”. Ugody nie określają konkretnych nierozliczonych należności, które miały powstać w 2003 r. Pozwany wskazał, że weksel nie mógł być uzupełniony chociażby o kwotę 9.533,07 zł, o którą w 2008 r. powodowa Spółka powiększyła saldo zadłużenia pozwanego ad.
  3. Przedmiotowa kwota wynika bowiem z wystawionej przez powódkę na rzecz pozwanego faktury VAT nr (...), stanowiąc rzekome rozliczenie za paliwo. Wystawienie jednak faktury VAT świadczy o nie ujmowaniu niniejszej należności przez Spółkę jako szkody. W przypadku bowiem stwierdzenia szkody wystawia się noty obciążeniowe, a nie faktury VAT. Tym samym choćby na tej podstawie nie można twierdzić, iż wskazana powyżej należność jest konsekwencją nienależytego wykonania umowy zawartej w 2001 r. Mając zatem na uwadze powyższe nie było podstaw do uzupełniania weksla także o tę kwotę. Dodał, że zgodnie z deklaracją wekslową przedmiotowy weksel mógł zostać wypełniony jedynie na kwotę zadłużenia związanego z umową łączącą strony, tj. na kwotę odszkodowania, co oznacza, że mógł zostać wypełniony tylko w sytuacji, gdyby pozwany P. R. ponosił odpowiedzialność odszkodowawczą za stratę lub utracone korzyści wyrządzone powódce. Strona powodowa nie wykazała jednak, aby kwota, o którą uzupełniono weksel stanowiła faktycznie należne Spółce odszkodowanie. Nie mniej brak jest dowodów na wysokość szkody. Dlatego też uznać należy, iż przedmiotowy weksel został wypełniony niezgodnie z deklaracją wekslową. Jak stanowi zaś art. 10 Prawa wekslowego, weksel niezupełny w chwili jego wystawienia musi zostać wypełniony zgodnie z zawartym porozumieniem. Do zawartego porozumienia się nie zastosowano. Nie budzi nadto wątpliwości, że powódka nie przedstawiła środków dowodowych, które pozwoliłyby na dokonanie ustalenia, że pozwany P. R. jest zobowiązany do zapłaty kwoty wskazanej w treści weksla. Oczywistym jest przy tym, że ciężar dowodu, że powódce przysługuje wobec pozwanego wierzytelność w dochodzonej w pozwie wysokości spoczywa na stronie powodowej. To powódka bowiem z tego faktu wywodzą skutki prawne, a zatem to powódka, jak stanowią przepisy art. 6 k.c. i art. 232 k.p.c., fakty te musi udowodnić. Powódka ze spoczywającego na niej ciężaru dowodu się nie wywiązała. Nie bez znaczenia dla oceny istnienia podstaw do wypełnienia weksla w niniejszej sprawie powinna pozostawać dla Sądu także powszechna praktyka stosowana przez powodową Spółkę wobec byłych współpracowników. Strona powodowa po zakończeniu współpracy wielokrotnie uzupełniała wystawione na zabezpieczenie jej ewentualnych roszczeń odszkodowawczych weksle in blanco, co więcej zdarzały się przypadki, kiedy wystawcy kwestionowali swoją odpowiedzialność, że dochodziło do zbycia weksli przez indos, pomimo, iż do szkody nie dochodziło. Powyższe należy poczytywać jako świadome nadużywanie przez powodową Spółkę przysługujących jej praw. Jednocześnie w niniejszej sprawie zarzuty nieprawidłowego wypełnienia weksla dotyczą nie tylko samej sumy wekslowej, ale także przekroczenie terminu na jego uzupełnienie. Wszelkie bowiem roszczenie powódki względem pozwanego z tytułu umowy zawartej w 2001 r. uległy przedawnieniu. Nie zgodził się również ze stwierdzeniem Sądu, iż w okolicznościach niniejszej sprawy doszło do zrzeczenia się przez pozwanego ad. 1 prawa do korzystania z zarzutu przedawnienia. Owszem w przedmiotowej sprawie P. R. i powodowa Spółka zawierali ugody dotyczące zobowiązań powstałych w związku z umową z dnia 02 maja 2001 r. Niniejsze ugody określały wysokość zobowiązania pozwanego ad. 1 oraz sposób jego spłaty. Ich projekty konstruowane były przez stronę powodową. W żadnym wypadku nie przewidywały one zrzeczenia się przez pozwanego do korzystania z zarzutu przedawnienia, P. R. bowiem nigdy takiego zamiaru nie wyrażał. W przypadku pozwanego zawarte ugody stanowiły bardziej oświadczenie wiedzy niż oświadczenie woli. W okolicznościach niniejszej sprawy pozwany ad. 1 oświadczył wprawdzie, że jest zobowiązany do zapłaty na rzecz powódki określonych kwot, nadto, że będzie je spłacał, nigdy jednak nie oświadczył, że zrzeka się korzystania z zarzutu przedawnienia. Pozwany nie miał bowiem do końca świadomości, iż roszczenia powódki są przedawnione, tym samym nie sposób wyciągać wniosku o tym, że złożone przez pozwanego oświadczenia woli obejmowały także zrzeczenie się zarzutu przedawnienia. P. R. nie mając świadomości, iż może uchylić się od spełnienia świadczenia nie mógł się świadomie zrzec się owego zarzutu. Dodał, że również powódka nie dążyła do wprowadzenia takiego zapisu do treści którejkolwiek z ugód, mimo, iż powyższe niewątpliwie leżało w jej interesie. Nie sposób zatem z treści zawartych czynności prawnych domyślać się, że zrzeczenia się zarzut przedawnienia. Przy ocenia zachowania dłużnika należy bowiem zachowywać ostrożność, w przeciwnym wypadku może dojść do nadinterpretacji jego zachowania. Mając na uwadze okoliczności przedmiotowej sprawy nie można wyprowadzać wniosków o zrzeczeniu się przez pozwanego z zarzutu przedawnienia. W odpowiedzi na apelację powoda pozwany M. R. wniósł o oddalenie apelacji i zasądzenie na swoją rzecz kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Przed szczegółowym ustosunkowaniem się do wywiedzionych apelacji Sąd Okręgowy wskazuje, że dnia 1 grudnia 2014 r. Sąd Rejonowy uchylił nakaz zapłaty wydany dnia 5 października 2011 r. w stosunku do pozwanego A. R. stwierdzając, brak możliwości jego doręczenia, a to z powodu braku adresu zamieszkania pozwanego i postępowanie w stosunku do tego pozwanego zawiesił (k. 367). W tej sytuacji zaskarżony obecnie wyrok zapadł tylko do dwóch z trzech pozwanych. Jasnym jest zatem, że wyrok ten jest wyrokiem częściowym (art. 317 k.p.c.). Sąd Okręgowy sprostował zatem, w punkcie 1 oznaczenie zaskarżonego wyroku określając go jako wyrok częściowy. Orzeczenie oparte zostało na treści przepisu art. 350 § 1 i 2 k.p.c., który stanowi, że Sąd może z urzędu sprostować w postanowieniu niedokładności, błędy pisarskie albo rachunkowe lub inne oczywiste omyłki; jeżeli sprawa toczy się przez Sądem II instancji, Sąd ten może z urzędu sprostować postanowienie pierwszej instancji. Przechodząc do oceny apelacji powoda to okazała się ona bezzasadna. W realiach niniejszej sprawy należy już na wstępie podkreślić należy istotność wymogu dokładnego określenie żądania bowiem jego granice zakreślają granice orzekania, a następnie powagę rzeczy osądzonej. Z kolei przytoczenie okoliczności faktycznych uzasadniających żądanie ma to znaczenie, że indywidualizuje powództwo oraz pozwala skonkretyzować roszczenie tak, aby możliwe było zakwalifikowanie określonych, opisanych przez powoda, stanów rzeczy na gruncie przepisów prawa materialnego. Sąd orzekający jest związany wskazaną w pozwie podstawą faktyczną powództwa. Wydanie rozstrzygnięcia na innej podstawie faktycznej niż wskazanej przez powoda oznacza wydanie orzeczenia co do przedmiotu, który nie był objęty żądaniem (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 marca 2005 roku, II CK 556/04, OSNC 2006, nr 2, poz. 38). Sąd nie jest natomiast związany oceną prawną powoda powołanej przez niego podstawy faktycznej powództwa. Sąd może bowiem uwzględnić żądanie także na innej podstawie prawnej niż wskazana przez powoda, jeżeli tylko nie wykracza poza ramy faktyczne określone w pozwie. Kwalifikacja prawna dochodzonego roszczenia należy do sądu, ale nie można wykluczyć, że powołanie przez stronę określonej normy prawa materialnego, jako mającej stanowić podstawę rozstrzygania o tym roszczeniu, wiąże sąd w tym sensie, że stanowi uzupełnienie okoliczności faktycznych określających żądanie pozwu, aczkolwiek w tym zakresie musi istnieć jawność, której gwarancją jest występowanie po stronie powodowej osoby posiadającej profesjonalne przygotowanie prawnicze (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 października 1999 r., III CKN 407/98; z dnia 15 kwietnia 2003 r., V CKN 115/01, z dnia 24 maja 2007 r., V CSK 25/07, OSNC-ZD 2008, Nr 2, poz. 32; z dnia 20 lipca 2007 r., I CSK 144/07; z dnia 29 października 2008 r., IV CSK 260/08; z dnia 21 maja 2009 r., V CSK 439/08; z dnia 16 września 2009 r., II CSK 189/09,). Powoływanie więc w pozwie konkretnych, ściśle określonych przepisów prawnych, nie było pozbawione w tej sprawie doniosłości prawnej. Trzeba mieć na uwadze, że przepis prawny, funkcjonujący w systemie obowiązującego prawa zazwyczaj jako norma abstrakcyjna i generalna, staje się z momentem wskazania go w danej sprawie, pewnym nośnikiem konkretnych treści faktycznych. Przepis, powołany jako argument w sporze, przyjmujący rolę jednego z jego czynników, pośrednio dostarcza twierdzeń i wiedzy o faktach, o tych mianowicie, które, wyłonione z całokształtu okoliczności stojących za żądaniem pozwu, zdatne są wypełnić jego hipotezę. Po wtóre zaś, relacje zachodzące między stronami bywają niekiedy bardzo skomplikowane i to zarówno natury faktycznej, jak i prawnej. Z tego względu racje stron mogą znajdować swe źródło lub podstawę w różnych przepisach prawa (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 marca 2005 r. II CK 556/04). W sytuacji więc gdy powód inicjując postępowanie buduje pewną konstrukcję swego żądania, osadzając ją na ściśle wskazanym przepisie prawa materialnego, to tym samym wytycza granice okoliczności spornych i niespornych, które mają stanowić podstawę faktyczną orzeczenia. To jest z kolei konieczne w celu podjęcia przez pozwanego stosownej obrony. Pozwany podejmuje bowiem obronę w takim zakresie, jaki wynika nie tylko z faktów, ale i ze wskazanego przepisu. Nie ma on zaś obowiązku konstruowania swojej obrony w taki sposób, aby odeprzeć wszelkie możliwe zarzuty mogące wynikać ze wszystkich możliwych podstaw rozstrzygnięcia. Z tego właśnie względu uzasadnione jawi się wskazanie przez powoda, w szczególności, gdy działa przez profesjonalnego pełnomocnika, przepisów prawa materialnego, mających stanowić podstawę prawną zgłoszonego do ochrony roszczenia. Strona powodowa dochodząc należności w kwocie 74.347,76 zł z ustawowymi odsetkami jako podstawę prawną żądania wskazała wystawiony przez pozwanego P. R. weksel własny in blanco wypełniony zgodnie z deklaracją wekslową z dnia 21 maja 2001 r. Weksel własny, jak wynika z treści pozwu, stanowił zabezpieczenie roszczeń z tytułu nienależytego wykonania umowy. Tym samym powód zakreślił zarówno podstawę faktyczną jak i prawną wywiedzionego żądania. Tej treści żądanie i uzasadniające je okoliczności faktyczne wyrażone w pozwie nie uległy żadnej modyfikacji w trakcie toczącego się postępowania. Wręcz przeciwnie w piśmie procesowym z dnia 25 października 2012 r. w odpowiedzi na zarzuty pozwanego strona powodowa w całości podtrzymała roszczenie objęte pozwem wyraźnie wskazując, iż na skutek nie wykonania przez pozwanego zobowiązań umownych poniosła szkodę (k. 187 i nast.). Skutkiem tego opierając powództwo na ściśle wskazanym przepisie prawa materialnego powód skonkretyzował zakres prawa poddanego ochronie sądowej, a także wytyczył granice rozpoznania sprawy oraz granice orzekania z wszelkimi tego konsekwencjami. Tak oznaczoną podstawą Sąd Rejonowy był związany (art. 321 § 1 k.p.c.). W sytuacji zatem gdy weksel własny stanowił zabezpieczenie roszczeń z tytułu nienależytego wykonania umowy i skoro powód na podstawie weksla dochodził roszczeń właśnie z tytułu nienależytego wykonania umowy to podstawy odpowiedzialności pozwanego P. R. należało poszukiwać w przepisach o odpowiedzialności kontraktowej. Sąd Rejonowy w oparciu o tak sformułowane roszczenie pozwu rozstrzygnął powstały pomiędzy stronami spór uwzględniając wybór, którego dokonał powód. W tej sytuacji zarzucanie Sądowi Rejonowemu błędnego uznania, iż powodowa Spółka dochodziła roszczenia odszkodowawczego z kontraktu a nie z deliktu, a dalej niewłaściwe niezastosowanie przez Sąd terminu przedawnienia nie może odnieść zamierzonego skutku prawnego. Argumentacja apelacji jest tym samym chybiona. Mało tego okoliczności tam wskazane nie korespondują zupełnie z treścią żądania pozwu oraz stanowiskiem zajmowanym przez powoda w toku postępowania przed Sądem I instancji. Odnotować należy, że zgodnie z art. 443 k.c. okoliczność, że działanie lub zaniechanie, z którego szkoda wynikła, stanowiło niewykonanie lub nienależyte wykonanie istniejącego uprzednio zobowiązania, nie wyłącza roszczenia o naprawienie szkody z tytułu czynu niedozwolonego, chyba że z treści istniejącego uprzednio zobowiązania wynika co innego. Przepis ten reguluje wprawdzie zbieg roszczeń wynikających z reżimu odpowiedzialności deliktowej i kontraktowej, ale konsekwencją dopuszczenia do takiego zbiegu jest pozostawienie poszkodowanemu wyboru pomiędzy wchodzącymi w grę roszczeniami. Ponadto wybór roszczenia odszkodowawczego oznacza wybór podstawy deliktowej lub kontraktowej dla oceny całości relacji wynikających z istniejącego zobowiązania i niedopuszczalne jest kumulowanie obu tych podstaw. Wobec niezmiennego operowania przez apelującego w dotychczasowym postępowaniu reżimem odpowiedzialności kontraktowej niedopuszczalnym jest na etapie postępowania odwoławczego dokonywanie jakikolwiek zmiany okoliczności faktycznych dochodzonego roszczenia, a tym samym i zmiany reżimu odpowiedzialności pozwanego. O tym jaki jest przedmiot sprawy decyduje bowiem pozew - to, co zostało w nim zgłoszone jako roszczenie (tak: Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 2 października 2014 r., IV CSK 71/14, Gazeta Prawna (...)). Podobne stanowisko przedstawione zostało w wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku (I ACa 385/13, LEX 1388798). W tej sytuacji gdy podstawą odpowiedzialności pozwanego był reżim kontraktowy to w apelacji strona powodowa nie może domagać się zmiany okoliczności faktycznych i zmieniać dochodzonego roszczenia w oparciu o reżim z odpowiedzialności deliktowej i przyjmować tym samym, że sprawie winien znaleźć zastosowanie 20-letni termin przedawnienia wynikający z treści art.

§ 2k.c.

W świetle przepisu art. 383 k.p.c. za niedopuszczalną uznać należy, dokonaną w postępowaniu apelacyjnym zmianę żądania pozwu, polegającą na wyeksponowaniu nowego uzasadnienia zgłoszonego żądania, wynikającego z powołania się na przesłanki innego przepisu prawa materialnego, wskazanego jako nowa podstawa materialnoprawna dochodzonego roszczenia. Tym samym Sąd Okręgowy stwierdza, iż istota sprawy została prawidłowo ustalona i oceniona. Na uwzględnienie nie zasługiwała również apelacja pozwanego. Jak ustali Sąd Rejonowy źródła szkody były dwojakie, mianowicie pieniądze pobrane w 2003 i 2004 r. od kontrahentów spółki i nie wpłacone w kasie spółki oraz rozliczenie za paliwo dokonane w czerwcu 2008 r. Powstanie pierwszego zobowiązania potwierdza pismo z 31 marca 2003 r., zawierające zestawienie nie rozliczonych faktur i oświadczenie o obciążeniu z tego tytułu pozwanego kwotą 71.302,04 zł, które to obciążenie pozwany zaakceptował. Kolejny dokument dotyczący zobowiązań z tego samego tytułu to zestawienie sporządzone w dniu 18 grudnia 2003 r. W tym wypadku zobowiązanie pozwanego określone zostało na kwotę 52.872,44 zł. Drugie z podanych źródeł zobowiązań to faktura nr (...) z dnia 28 czerwca 2008 r. na kwotę 9.533,07 zł z tytułu rozliczenia za paliwo. Fakt powstania tego zobowiązania potwierdzony został przez pozwanego pismem z dnia 30 czerwca 2008 r. W sytuacji gdy pozwany potwierdził istnienie oraz autentyczność dokumentów stwierdzających zobowiązanie argumentacja jakoby powód nie udowodnił sumy wekslowej pozostaje jedynie w zakresie twierdzeń pozwanego. Trafnie ustalił również Sąd Rejonowy, że w sprawie niniejszej doszło do zrzeczenia się przez pozwanego z zarzutu przedawnienia. Zgodnie z art. 117 § 2 k.c. po upływie terminu przedawnienia ten, przeciwko komu przysługuje roszczenie, może uchylić się od jego zaspokojenia, chyba że zrzeka się korzystania z zarzutu przedawnienia. Zrzeczenie się zarzutu przedawnienia jest jednostronną czynnością prawną, która wywołuje skutki prawne ex nunc. Jest to wykonanie prawa kształtującego. Zrzeczenie się zarzutu przedawnienia jest oświadczeniem woli, do którego należy stosować wszelkie reguły dotyczące składania oświadczeń woli. Zrzeczenie się zarzutu przedawnienia wywołuje zatem skutki prawne, gdy doszło do drugiej strony w taki sposób, iż mogła zapoznać się z jego treścią. Zrzeczenie się zarzutu przedawnienia jest jednostronnym oświadczeniem woli i może ono stanowić element składowy ugody. Nie wymaga żadnej szczególnej formy, aby było skuteczne. Może być dokonane w sposób wyraźny lub dorozumiany, poprzez każde zachowanie się dłużnika, które ujawnia jej wolę w sposób dostateczny. Jednakże przy ocenie zachowania się dłużnika należy zachować ostrożność mając na uwadze fakt, że w rachubę może wchodzić tylko uznanie długu, zarówno właściwe, jak i niewłaściwe. O ile uznanie właściwe dokonane po upływie okresu przedawnienia z reguły połączone jest ze zrzeczeniem się zarzutu przedawnienia, o tyle uznanie niewłaściwe wg przeważającego poglądu - uznawane jest jedynie za oświadczenie wiedzy (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 marca 1997 r., II CKN 46/97), aczkolwiek zawarcie ugody, w której pozwany uznał przedawnione roszczenie, uznawane jest za zrzeczenie się zarzutu przedawnienia (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 1997 r., I CKN 186/97). Wedle dominującego podglądu, dorozumiane oświadczenie woli dłużnika o zrzeczeniu się zarzutu przedawnienia można przyjąć gdy jego zamiar zrzeczenia się zarzutu przedawnienia wynika w sposób niewątpliwy z towarzyszących temu oświadczeniu okoliczności (tak, Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 21 lipca 2004 r., VCK 620/03, LEX nr 137673 ). Z okoliczności faktycznych sprawy wynika, że w dniu 24 czerwca 2008 r. pozwany zawarł z powódką ugodę, w której strony ugody ustaliły wysokość zobowiązania pozwanego na kwotę 48.044,89 zł. Pozwany zobowiązał się do spłaty zadłużenia w miesięcznych ratach po 600 zł do 30. dnia każdego miesiąca. Nadto w dniu 27 stycznia 2009 r. doszło do zawarcia kolejnej ugody stwierdzającej wysokość zadłużenia na kwotę 54.471,86 zł. Apelujący zobowiązał się do spłaty zadłużenia w miesięcznych ratach płatnych do 12. dnia każdego miesiąca. Pozwany potwierdził również wysokość salda. Materiał dowodowy wskazuje także, że pozwany przystąpił do spełnienia świadczenia wynikającego z zawartej ugody. Skutkiem tego zadłużenie spłacił do kwoty 6.400 zł. W tym stanie sprawy, skoro pozwany potwierdził wysokość salda, zwarł z powodem dwie ugody, spłacał zadłużenie to jego zachowanie było wyrazem woli zrzeczenia się zarzutu przedawnienia roszczenia. Mając powyższe na uwadze, wobec nietrafności sformułowanych przez obie strony zarzutów, stanowiących w istocie jedynie wyraz gołosłownej polemiki oraz dezaprobaty wobec niekorzystnego - z punktu widzenia ich interesów - rozstrzygnięcia, Sąd Okręgowy orzekł o oddaleniu obu apelacji, uznając je za bezzasadne. Rozstrzygnięcie wydane zostało w oparciu o normę art. 385 k.p.c. i zawarte w punkcie 2 sentencji. Postanowienie w przedmiocie kosztów postępowania odwoławczego wydane zostało w oparciu o art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. w zw. z art. 108 k.p.c. Ponieważ apelacja pozwanego nie została uwzględniona, to skarżący, jako przegrywający sprawę, winien zwrócić stronie przeciwnej koszty poniesione w postępowaniu apelacyjnym. Koszty te obejmują wynagrodzenie pełnomocnika procesowego powoda w kwocie 1.800 zł, ustalone w oparciu o § 12 ust. 1 pkt 1 w zw. z § 6 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz.U. z 2013 r., poz. 490). Na tej samej zasadzie Sąd Okręgowy kosztami postępowania apelacyjnego obciążył powoda zasądzając od niego na rzecz pozwanego M. R. kwotę obejmują wynagrodzenie pełnomocnika procesowego w kwocie 1.800 zł, ustalone w oparciu o § 12 ust. 1 pkt 1 w zw. z § 6 pkt 6 ww. rozporządzenia. Orzeczenie zawarto w punktach 3 i 4 sentencji.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.