415 kc poprzez niezastosowanie w przedmiotowej sprawie w odniesieniu do pozwanego poręczyciela M. R. terminu przedawnienia z art. 70 prawa wekslowego, jak też błędnego zastosowania do pozwanego P. R. jako wystawcy weksla terminu przedawnienia ze stosunku podstawowego z art. 118 kc zamiast z art.
kc jako właściwego dla szkody wynikającej z czynu niedozwolonego stanowiącego przestępstwo, w sytuacji gdy odpowiedzialność z czynu niedozwolonego - deliktu w żaden sposób nie została przez strony niniejszego sporu wyłączona - ani w umowie z dnia 2 maja 2001 r., ani też w deklaracji wekslowej, ani też w żaden inny sposób, jak też błędnego przyjęcia, iż w odniesieniu do pozwanego poręczyciela również ma zastosowanie termin przedawnienia wynikający z art. 118 kc, a nie wynikający z art. 70 prawa wekslowego, b) art. 32 w zw. z art. 47 prawa wekslowego poprzez niezastosowanie wobec pozwanego M. R. jako poręczyciela wekslowego zasady pełnej, nieograniczonej i solidarnej odpowiedzialności za zobowiązanie wekslowe tak samo, jak osoba, za którą poręczył. Zdaniem strony powodowej Sąd w zaskarżonej części błędnie dokonał oceny materiału dowodowego w wyniku nie wyprowadzenia z zebranego materiału dowodowego wniosków logicznie poprawnych, jak też w wyniku źle ustalonego stan faktycznego nieprawidłowo ocenił materiał dowodowy, przez co rozumowanie Sądu naruszyło kryteria oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego. Podniesiony przez stronę powodową zarzut błędnego rozumowania Sądu odnosi się przede wszystkim do odpowiedzialności pozwanego M. R. i oddalenia wobec niego powództwa w przedmiotowej sprawie. Sam Sąd analizując materiał dowodowy potwierdził, iż poręczenia za wystawcę weksla na samym wekslu jak i na dołączonej deklaracji wekslowej dokonał m. in. M. R., co świadczy o solidarności zobowiązania. Ustalając stan faktyczny, Sąd stwierdził nieprawidłowości w postępowaniu pozwanego P. R., polegające na pobieraniu należności od kontrahentów Spółki i nie przekazywaniu tych pieniędzy powódce. Sąd potwierdził również to, że w związku z zaistniałą sytuacją w dniu 4 listopada 2010 r., powódka wystosowała do pozwanego m. in. M. R. wezwanie do wykupu weksla, a on - jak i pozostałe zobowiązane osoby - nie wykupił weksla ani nie dokonał zapłaty sumy wekslowej. Dlatego dla strony powodowej niezrozumiałym jest późniejsza niekonsekwencja związana z uchylenia w całości nakazu zapłaty z dnia 5 października 2011 r. i oddaleniem powództwa w stosunku do M. R. w wyniku dokonanej analizy materiału dowodowego w sposób w jaki uczynił to Sąd, skoro na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego bezspornym jest, iż M. R. jest poręczycielem wekslowym, a zobowiązanie wekslowe wobec niego nie uległo przedawnieniu. Zdaniem powódki, Sąd w uzasadnieniu wyroku nie wskazał jego podstawy prawnej ani też podstawy faktycznej oddalenia powództwa wobec M. R., co spowodowało wewnętrzną sprzeczność tegoż uzasadnienia. Sąd nie wskazał jednoznacznie na jakiej podstawie zwolnił pozwanego M. R. z „funkcji” poręczyciela wekslowego. Sąd zauważył jedynie, iż „większość uwag sformułowanych w odniesieniu do pozwanego P. R. będzie zatem można odnieść do pozwanego M. R., ale nie wszystkie”. Sąd ominął zupełnie jego odpowiedzialność z tytułu weksla, lakonicznie stwierdził jedynie, iż deklaracja wekslowa jak i weksel zostały sporządzone do zabezpieczenia roszczeń umowy z dnia 2 maja 2001 r., która obowiązywała jedynie do 2 maja 2006r., więc po tej dacie P. R. i powódkę nie łączyła żadna umowa. Roszczenia zaś powódki powstałe w 2003 r. i w 2004 r. są w stosunku do M. R. przedawnione, gdyż do czasu wypełnienia weksla powódka nie podjęła w stosunku do tego dłużnika żadnych działań, które mogły przerwać bieg terminu przedawnienia, a tak sformułowane uzasadnienie przedmiotowego wyroku jest niespójne i nielogiczne. Sąd przy niezaprzeczalnym występowaniu odpowiedzialności solidarnej dłużników w stosunku do jednego z nich - P. R., uznaje zasadność roszczenia po to, by w stosunku do drugiego z nich - M. R., przy takim samym stanie faktycznym negować istnienie roszczenia. Sąd dopuścił się błędu w ustaleniach faktycznych poprzez błędne przyjęcie, że zakończenie współpracy i świadczenia usług przez pozwanego P. R. na rzecz powodowej Spółki nastąpiło w maju 2006r., gdzie faktycznie miało to miejsce do dnia 31 lipca 2008r. Okoliczność ta wynika bezspornie z dokumentów rozliczeniowych stanowiących podstawę zawarcia ugody pozasądowej z pozwanym P. R. z dnia 24 czerwca 2008r., a w szczególności ugody z dnia 27 stycznia 2009r., gdzie sam Sąd wskazuje, iż kwota roszczenia uległa zwiększeniu, o wartość nierozliczonych należności z tytułu faktury nr (...) z dnia 30 czerwca 2008r. za paliwo w kwocie 9.533,07 zł, co bezspornie świadczy o tym, iż pozwany P. R. w czerwcu 2008 r. świadczył usługi na rzecz powodowej Spółki. Zatem Sąd błędnie i wbrew zebranym dowodom uznał, iż współpraca P. R. ustała z powódką w 2006r., a nie jak to miało miejsce - trwała do 31 lipca 2008r., co w konsekwencji skutkowało błędnym przyjęciem, iż na dzień wystawienia weksla roszczenie powodowej Spółki uległo przedawnieniu i termin przedawnienia uległ przerwaniu jedynie wobec P. R., natomiast taki skutek nie nastąpił wobec M. R.. Zatem Sąd dokonał błędnego ustalenia daty ustania współpracy stron, a tym samym daty wymagalności roszczenia wobec P. R. i M. R., jak też błędnie przyjął podstawę prawną biegu terminu przedawnienia wskazaną w art. 118 k.c., zamiast zastosować termin wskazany w art. 70 Prawa wekslowego, natomiast, w odniesieniu do stosunku podstawowego termin przedawnienia wynikający z art.
W konsekwencji wskazane tu uchybienie Sądu polega na tym, iż nie zastosował on terminu przedawnienia właściwego dla przedmiotowej sprawy, czyli odnośnie szkody wyrządzonej przez pozwanego P. R. wynikającej z czynu niedozwolonego stanowiącego przestępstwo. Powód zważył, że w przedmiotowej sprawie mamy do czynienia z przywłaszczeniem mienia, którego dopuścił się pozwany P. R., które to jest zarówno nienależytym wykonaniem zobowiązania, ale z samej swojej istoty zawsze będzie deliktem. Z uwagi zaś na to, że Strony w żaden sposób nie wyłączyły ani nie ograniczyły odpowiedzialności deliktowej, ani w umowie, a tym bardziej w deklaracji wekslowej, nie ma znaczenia dla sprawy fakt, iż u podstawy stosunków między nimi leżał kontrakt. Stąd zdaniem strony powodowej wywody Sądu na temat odpowiedzialności, jaka wynika z zawartej między stronami umowy są zbędne i bezprzedmiotowe. Zdaniem powoda, w przedmiotowej sprawie mamy do czynienia z odpowiedzialnością deliktową, co do której w kwestii przedawnienia zastosowanie znajdzie art.
Błędnym jest zatem zastosowanie przez Sąd do oceny rozstrzyganego stanu faktycznego trzyletniego terminu przedawnienia z art. 118 k.c. z uwagi na to, że roszczenia powódki związane są z prowadzoną przez nią działalnością gospodarczą, a nie z art.
k.c., gdyż mamy tu bezspornie do czynienia z roszczeniem odszkodowawczym z tytułu występku. Ponadto w przedmiotowej sprawie Sąd zlekceważył także zasadę odpowiedzialności poręczyciela towarzyszącą występującemu tu zobowiązaniu wekslowemu. W odniesieniu do sytuacji pozwanego M. R. dla jego odpowiedzialności jako poręczyciela znaczenia nie mają czynności dokonywane przez pozwanego P. R. - prócz oczywiście jedynie spłaty przez niego zadłużenia, co tutaj nie nastąpiło, jak też fakt rzekomego zrzeczenia się przez niego zarzutu przedawnienia, co błędnie przyjął Sąd, nie tylko z uwagi na zastosowanie trzyletniego terminu przedawnienia z art. 118 k.c., zamiast z art.
k.c., ale również przyjmując błędną datę wymagalności roszczenia, jako daty ustania współpracy pozwanego P. R. z powódką z końcem 2006 r., a nie z dniem 31 lipca 2008r. Odpowiedzialność awalisty wobec wierzyciela, posiadacza weksla, jest solidarna wraz z innymi dłużnikami zobowiązania wekslowego. Przewidziana jest ona w przepisie art. 47 Prawa wekslowego, a skutki poręczenia za zapłatę weksla następują dopiero po dacie płatności tego weksla, w razie jego niezapłacenia w terminie. Dodał, że w dacie wystawienia weksla przez powódkę roszczenie ze stosunku podstawowego nie było przedawnione, a zatem również nie uległo przedawnieniu wobec poręczyciela M. R., gdyż odpowiedzialność awalisty ograniczona jest czasowo terminem przedawnienia zobowiązania wekslowego, o którym mowa w art. 70 Prawa wekslowego. Przerwanie i zawieszenie biegu przedawnienia wszelkich roszczeń wekslowych wywołują zdarzenia określone w prawie powszechnym tj. w przepisach art. 121 i art. 123 k.c. W art. 71 ust. 2 Prawa wekslowego przewidziano tylko, że przerwanie przedawnienia ma skutek jedynie wobec tego dłużnika wekslowego, którego dotyczy przyczyna przerwania. Jeżeli zatem pozwany o zapłatę sumy wekslowej zostanie, na przykład wyłącznie wystawca weksla własnego, to wniesiony przeciwko niemu pozew przerwie wyłącznie bieg przedawnienia roszczenia wekslowego przeciwko niemu, nie przerwie zaś biegu przedawnienia roszczenia wekslowego przeciwko osobie, która za niego poręczyła, ani roszczeń wekslowych przeciwko indosantom. Podobnie, jeżeli tylko jeden z dłużników wekslowych uzna dług wekslowy, na przykład wystawca weksla własnego, to przerwie przez to bieg przedawnienia roszczenia wekslowego względem siebie, nie zaś wobec poręczycieli za niego, ani indosantów. W świetle przytoczonych powyżej regulacji bez znaczenia dla przedawnienia roszczeń wekslowych jest przedawnienie roszczeń ze stosunku podstawowego, leżących u podstaw zaciągnięcia zobowiązania wekslowego. Ponieważ w ustalonym stanie faktycznym mamy do czynienia z wekslem in blanco, w przypadku tego typu weksli kluczowego znaczenia nabiera upoważnienie do uzupełnienia blankietu, będące elementem porozumienia (umowy) pomiędzy wręczającym i przyjmującym blankiet. Źródłem zobowiązania wekslowego osoby podpisanej na blankiecie jest ta umowa. Zobowiązanie to i odpowiadające mu roszczenie powstaje jednak dopiero po uzupełnieniu blankietu przez uprawnioną osobę zgodnie z treścią otrzymanego upoważnienia . Przedawnienie praw z takiego weksla nie zaczyna biec przed datą jego wypełnienia. Bieg przedawnienia roszczenia z weksla wręczonego bez wypełnienia daty płatności rozpoczyna się dopiero z dniem płatności wpisanym na wekslu przez wierzyciela wekslowego. Aby zatem bieg przedawnienia roszczenia mógł zostać przerwany, musi się on - rzecz jasna - najpierw rozpocząć. Zdaniem apelującego obarczone błędem jest więc stwierdzenie Sądu, że termin wymagalności roszczenia wobec pozwanego M. R., jako poręczyciela wekslowego rozpoczął się w maju 2006 r. i od tego momentu rozpoczął się wobec niego bieg trzyletniego terminu przedawnienia ze stosunku podstawowego. Okoliczności przerywające bieg terminu przedawnienia wobec dłużnika głównego nie mogą się zatem odnosić w jakikolwiek sposób do biegu terminu przedawnienia należności pozwanego poręczyciela M. R. wobec powódki, jako wynikającej z zupełnie innego tytułu. W realiach przedmiotowej sprawy weksel in blanco nie został jednak wypełniony po upływie terminu przedawnienia zabezpieczonego nim roszczenia ze stosunku podstawowego, ze względów' o których była już mowa powyżej w treści niniejszej apelacji. Skoro więc w chwili wypełnienia przez remitenta weksla in blanco, tj. w dniu 4 listopada 2010r. nie upłynął termin przedawnienia roszczenia podstawowego, podlegającego zabezpieczeniu, za bezzasadne należało uznać stanowisko Sądu w zakresie zarzutu przedawnienia roszczenia wobec poręczyciela i to zarówno na podstawie art. 10 i art. 70 Prawa wekslowego, a tym bardziej na podstawie art. 118 k.c. ponieważ, jak na to wskazała już powyżej strona powodowa, przepis art. 70 Prawa wekslowego stanowi w tej materii lex specialis w stosunku do art. 118 k.c., który w ogóle nie będzie miał tutaj zastosowania. Pozwany P. R. zaskarżył wyrok w zakresie punktu 1 wnosząc o jego zmianę poprzez uchylenie w całości nakazu zapłaty z dnia 05 października 2011 r. wydanego pod sygn. akt I Ne 1936/11 w stosunku do pozwanego P. R. i oddalenie powództwa oraz zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego ad. 1 kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych oraz zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego ad. 1 kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Orzeczeniu zarzucił:
W świetle przepisu art. 383 k.p.c. za niedopuszczalną uznać należy, dokonaną w postępowaniu apelacyjnym zmianę żądania pozwu, polegającą na wyeksponowaniu nowego uzasadnienia zgłoszonego żądania, wynikającego z powołania się na przesłanki innego przepisu prawa materialnego, wskazanego jako nowa podstawa materialnoprawna dochodzonego roszczenia. Tym samym Sąd Okręgowy stwierdza, iż istota sprawy została prawidłowo ustalona i oceniona. Na uwzględnienie nie zasługiwała również apelacja pozwanego. Jak ustali Sąd Rejonowy źródła szkody były dwojakie, mianowicie pieniądze pobrane w 2003 i 2004 r. od kontrahentów spółki i nie wpłacone w kasie spółki oraz rozliczenie za paliwo dokonane w czerwcu 2008 r. Powstanie pierwszego zobowiązania potwierdza pismo z 31 marca 2003 r., zawierające zestawienie nie rozliczonych faktur i oświadczenie o obciążeniu z tego tytułu pozwanego kwotą 71.302,04 zł, które to obciążenie pozwany zaakceptował. Kolejny dokument dotyczący zobowiązań z tego samego tytułu to zestawienie sporządzone w dniu 18 grudnia 2003 r. W tym wypadku zobowiązanie pozwanego określone zostało na kwotę 52.872,44 zł. Drugie z podanych źródeł zobowiązań to faktura nr (...) z dnia 28 czerwca 2008 r. na kwotę 9.533,07 zł z tytułu rozliczenia za paliwo. Fakt powstania tego zobowiązania potwierdzony został przez pozwanego pismem z dnia 30 czerwca 2008 r. W sytuacji gdy pozwany potwierdził istnienie oraz autentyczność dokumentów stwierdzających zobowiązanie argumentacja jakoby powód nie udowodnił sumy wekslowej pozostaje jedynie w zakresie twierdzeń pozwanego. Trafnie ustalił również Sąd Rejonowy, że w sprawie niniejszej doszło do zrzeczenia się przez pozwanego z zarzutu przedawnienia. Zgodnie z art. 117 § 2 k.c. po upływie terminu przedawnienia ten, przeciwko komu przysługuje roszczenie, może uchylić się od jego zaspokojenia, chyba że zrzeka się korzystania z zarzutu przedawnienia. Zrzeczenie się zarzutu przedawnienia jest jednostronną czynnością prawną, która wywołuje skutki prawne ex nunc. Jest to wykonanie prawa kształtującego. Zrzeczenie się zarzutu przedawnienia jest oświadczeniem woli, do którego należy stosować wszelkie reguły dotyczące składania oświadczeń woli. Zrzeczenie się zarzutu przedawnienia wywołuje zatem skutki prawne, gdy doszło do drugiej strony w taki sposób, iż mogła zapoznać się z jego treścią. Zrzeczenie się zarzutu przedawnienia jest jednostronnym oświadczeniem woli i może ono stanowić element składowy ugody. Nie wymaga żadnej szczególnej formy, aby było skuteczne. Może być dokonane w sposób wyraźny lub dorozumiany, poprzez każde zachowanie się dłużnika, które ujawnia jej wolę w sposób dostateczny. Jednakże przy ocenie zachowania się dłużnika należy zachować ostrożność mając na uwadze fakt, że w rachubę może wchodzić tylko uznanie długu, zarówno właściwe, jak i niewłaściwe. O ile uznanie właściwe dokonane po upływie okresu przedawnienia z reguły połączone jest ze zrzeczeniem się zarzutu przedawnienia, o tyle uznanie niewłaściwe wg przeważającego poglądu - uznawane jest jedynie za oświadczenie wiedzy (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 marca 1997 r., II CKN 46/97), aczkolwiek zawarcie ugody, w której pozwany uznał przedawnione roszczenie, uznawane jest za zrzeczenie się zarzutu przedawnienia (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 1997 r., I CKN 186/97). Wedle dominującego podglądu, dorozumiane oświadczenie woli dłużnika o zrzeczeniu się zarzutu przedawnienia można przyjąć gdy jego zamiar zrzeczenia się zarzutu przedawnienia wynika w sposób niewątpliwy z towarzyszących temu oświadczeniu okoliczności (tak, Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 21 lipca 2004 r., VCK 620/03, LEX nr 137673 ). Z okoliczności faktycznych sprawy wynika, że w dniu 24 czerwca 2008 r. pozwany zawarł z powódką ugodę, w której strony ugody ustaliły wysokość zobowiązania pozwanego na kwotę 48.044,89 zł. Pozwany zobowiązał się do spłaty zadłużenia w miesięcznych ratach po 600 zł do 30. dnia każdego miesiąca. Nadto w dniu 27 stycznia 2009 r. doszło do zawarcia kolejnej ugody stwierdzającej wysokość zadłużenia na kwotę 54.471,86 zł. Apelujący zobowiązał się do spłaty zadłużenia w miesięcznych ratach płatnych do 12. dnia każdego miesiąca. Pozwany potwierdził również wysokość salda. Materiał dowodowy wskazuje także, że pozwany przystąpił do spełnienia świadczenia wynikającego z zawartej ugody. Skutkiem tego zadłużenie spłacił do kwoty 6.400 zł. W tym stanie sprawy, skoro pozwany potwierdził wysokość salda, zwarł z powodem dwie ugody, spłacał zadłużenie to jego zachowanie było wyrazem woli zrzeczenia się zarzutu przedawnienia roszczenia. Mając powyższe na uwadze, wobec nietrafności sformułowanych przez obie strony zarzutów, stanowiących w istocie jedynie wyraz gołosłownej polemiki oraz dezaprobaty wobec niekorzystnego - z punktu widzenia ich interesów - rozstrzygnięcia, Sąd Okręgowy orzekł o oddaleniu obu apelacji, uznając je za bezzasadne. Rozstrzygnięcie wydane zostało w oparciu o normę art. 385 k.p.c. i zawarte w punkcie 2 sentencji. Postanowienie w przedmiocie kosztów postępowania odwoławczego wydane zostało w oparciu o art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. w zw. z art. 108 k.p.c. Ponieważ apelacja pozwanego nie została uwzględniona, to skarżący, jako przegrywający sprawę, winien zwrócić stronie przeciwnej koszty poniesione w postępowaniu apelacyjnym. Koszty te obejmują wynagrodzenie pełnomocnika procesowego powoda w kwocie 1.800 zł, ustalone w oparciu o § 12 ust. 1 pkt 1 w zw. z § 6 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz.U. z 2013 r., poz. 490). Na tej samej zasadzie Sąd Okręgowy kosztami postępowania apelacyjnego obciążył powoda zasądzając od niego na rzecz pozwanego M. R. kwotę obejmują wynagrodzenie pełnomocnika procesowego w kwocie 1.800 zł, ustalone w oparciu o § 12 ust. 1 pkt 1 w zw. z § 6 pkt 6 ww. rozporządzenia. Orzeczenie zawarto w punktach 3 i 4 sentencji.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.