k.c., zgodnie z którym roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. W orzecznictwie przyjmuje się, że bieg terminu przedawnienia roszczenia o odszkodowanie za przekazanie działki na cele niezgodne ze wskazanymi w decyzji wywłaszczeniowej rozpoczyna się z dniem wydania ostatecznej decyzji odmawiającej zwrotu nieruchomości (por. wyrok SN z 29.05.2014 r., V CSK 384/13, uzasadnienie wyroku SN z 22.11.2012 r., II CSK 122/12). Z art. 16 § 1 k.p.a., w brzmieniu obowiązującym do 11 kwietnia 2011 r. wynika, że decyzje, od których nie służy odwołanie w administracyjnym toku instancji, są ostateczne. Uchylenie lub zmiana takich decyzji, stwierdzenie ich nieważności oraz wznowienie postępowania może nastąpić tylko w przypadkach przewidzianych w kodeksie lub w ustawach szczególnych. Są to m.in. decyzje wydane przez organ odwoławczy (organ II instancji), albowiem zgodnie z art. 15 k.p.a. postępowanie jest dwuinstancyjne, a zatem od decyzji wydanej w I instancji służy odwołanie tylko do jednej instancji (art. 127 § 1 k.p.a.). Jak wynika z dokumentów w aktach sprawy, decyzją z 5 marca 2010 r. Starosta (...) odmówił powodom zwrotu nieruchomości, w tym objętej zakresem przedmiotowego sporu (k. 24 – 27). W rozpoznaniu odwołania powodów, Wojewoda (...) decyzją z 31 maja 2010 r. utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję Starosty (...) (k. 31 – 33). Druga z tych decyzji była ostateczna w administracyjnym toku instancji, albowiem służyła od niej jedynie skarga do WSA, którą powodowie zresztą wnieśli. Powyższe ustalenia prowadzą do wniosku, że ostateczna decyzja administracyjna odmawiająca zwrotu nieruchomości wydana została 31 maja 2010 r. Od tego dnia rozpoczął bieg termin przedawnienia roszczenia odszkodowawczego przeciwko Gminie O., który stosownie do art.
upłynął z dniem 31 maja 2013 r. Skoro pozew w niniejszej sprawie powodowie wnieśli 14 marca 2014 r., to zarzut przedawnienia podniesiony przez pozwaną należało uznać za skuteczny. Powodowie w odpowiedzi na apelację zarzucili, iż uwzględnienie zarzutu przedawnienia pozostawałoby w sprzeczności z treścią art. 5 k.c., zgodnie z którym nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony. Niewątpliwym jest, że w sytuacjach szczególnych można uznać skorzystanie z zarzutu przedawnienia za nadużycie prawa, co pozwalałoby na jego nieuwzględnienie. Jak wskazuje się jednak w orzecznictwie, podniesienie zarzutu przedawnienia może być uznane za nadużycie prawa jedynie zupełnie wyjątkowo, gdy indywidualna ocena okoliczności w rozstrzyganej sprawie wskazuje, iż opóźnienie w dochodzeniu przedawnionego roszczenia jest spowodowane szczególnymi przesłankami uzasadniającymi to opóźnienie i nie jest ono nadmierne. Podniesienie zarzutu przedawnienia co do zasady nie stanowi więc nadużycia prawa i to podnoszący zarzut nadużycia prawa przez przeciwnika powinien wykazać, iż zaistniały wyjątkowe okoliczności, które skutki zgłoszenia tego zarzutu niweczyłyby (por. wyrok SA w Szczecinie z 28.05.2015 r., I ACa 6/15). Przyjmuje się również, że zarzut przedawnienia może być uznany za nadużycie prawa jedynie zupełnie wyjątkowo, gdy indywidualna ocena okoliczności w rozstrzyganej sprawie wskazuje, iż opóźnienie w dochodzeniu przedawnionego roszczenia jest spowodowane szczególnymi przesłankami uzasadniającymi to opóźnienie i nie jest ono nadmierne (por. wyrok SA w Łodzi z 08.08.2014 r., I ACa 242/14). Akcentuje się, iż podniesienie zarzutu przedawnienia co do zasady nie stanowi nadużycia prawa. Podnoszący zarzut nadużycia prawa przez przeciwnika powinien zatem wykazać, iż zaistniały wyjątkowe okoliczności, które skutki zgłoszenia tego zarzutu niweczyłyby, takich jak charakter uszczerbku jakiego doznał poszkodowany, przyczyna opóźnienia i czas trwania tego opóźnienia. Ocena, czy doszło do nadużycia prawa przy podniesieniu zarzutu przedawnienia, powinna być dokonywana w oparciu o obiektywne kryteria, gdyż w przeciwnym wypadku sąd zawsze musiałby uwzględnić zarzut nadużycia prawa (por. wyrok SA w Łodzi z 23.04.2014 r., I ACa 1245/13). Przenosząc powyższe założenia na grunt niniejszej sprawy stwierdzić trzeba, że to na powodach spoczywał obowiązek wykazania, iż skorzystanie przez pozwaną z zarzutu przedawnienia pozostaje w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego. W ocenie Sądu Okręgowego wskazane przez nich okoliczności nie pozwalają na podzielenie ich twierdzeń. I tak, charakter doznanego przez powodów uszczerbku nie jest związany ze szkodą na osobie, lecz uszczerbkiem majątkowym, wynikającym z pomniejszenia ich majątku wskutek bezprawnego zachowania pozwanej. Z dokumentów załączonych przez powodów do odpowiedzi na apelację wynika, że już w listopadzie 2010 r. posiadali oni wiedzę o zaistnieniu przesłanek odpowiedzialności pozwanej, o czym świadczy wniesienie powództwa do Sądu Okręgowego w Olsztynie o zapłatę 12.000.000 zł (k. 373). Zarówno pozew wniesiony w dniu 30 listopada 2010 r. jak i 11 października 2011 r. (k. 374) zostały prawomocnie zwrócone, co wyklucza przyjęcie, iż czynności te przerwały bieg przedawnienia roszczenia. Okoliczność, iż zwrot pozwów nastąpił z uwagi na nieuiszczenie opłat nie ekskulpuje powodów, albowiem mogli oni w drodze instancyjnej skarżyć postanowienia w przedmiocie odmowy zwolnienia od kosztów sądowych. Skoro tego nie uczynili lub złożone środki odwoławcze oddalono, nie sposób uznać ich działań za usprawiedliwiające opóźnienie w wytoczeniu przedmiotowego powództwa. Podobnie wniesienie skargi konstytucyjnej nie tylko nie przerwało biegu przedawnienia roszczenia lecz w ocenie sądu odwoławczego nie mogło przynieść zamierzonego skutku w postaci stwierdzenia niekonstytucyjności art. 102 k.p.c. w zw. z art. 10 ustawy z 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych i art. 126 2 k.p.c. z przyczyn podanych w uzasadnieniu postanowienia Trybunału Konstytucyjnego (k. 382 – 386). Warto zauważyć, że powodowie z łatwością mogli uzyskać przerwę biegu przedawnienia roszczenia przez złożenie wniosku o zawezwanie do próby ugodowej, którego koszt wynosił kilkadziesiąt złotych. O sprzeczności zarzutu przedawnienia z art. 5 k.c. nie może przesądzać postawa pozwanej, która po zakończeniu decyzją ostateczną postępowania o zwrot nieruchomości nie utrudniała powodom dochodzenia roszczenia, a także nie utwierdzała ich w przekonaniu, że odszkodowanie wypłaci. Nie sposób również stwierdzić, iż żądanie powodów zostało złożone z niewielkim przekroczeniem trzyletniego terminu z art.
Zważywszy na fakt, że bieg przedawnienia rozpoczął się 31 maja 2010 r., zaś pozew złożono 14 marca 2014 r., opóźnienie należy uznać za nadmierne, gdyż wynosi 9,5 miesiąca, tj. około 26 % długości całego terminu. Mając powyższe okoliczności na uwadze należało na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienić zaskarżony wyrok przez oddalenie powództwa w całości. Jednocześnie mając na uwadze charakter sprawy oraz fakt podniesienia przez pozwaną zarzutu przedawnienia dopiero w apelacji, na podstawie art. 102 k.p.c. nie obciążono powodów kosztami procesu na rzecz pozwanej za obie instancje. Oczywiście możliwe jest skorzystanie z ww. zarzutu na etapie postępowania odwoławczego, jednak zaniechanie takiej czynności prowadziło do niezasadnego przedłużenia procesu i mnożenia kosztów związanych choćby z koniecznością dopuszczenia dowodu z opinii biegłego. Z powyższych względów zmieniono wyrok sądu pierwszej instancji także przez odstąpienie od obciążenia powodów brakującymi kosztami sądowymi. Niepodzielenie żądań środka odwoławczego w zakresie obciążenia powodów kosztami procesu na rzecz pozwanej powodowało, że w pozostałym zakresie apelację należało oddalić (art. 385 k.p.c.). Agnieszka Żegarska Jacek Barczewski Dorota Ciejek
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.