Sygn. akt VI GC 182/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 14 lipca 2017 roku Sąd Rejonowy w Gdyni VI Wydział Gospodarczy, w składzie: Przewodniczący: SSR Justyna Supińska Protokolant: sekr. sąd. Marta Denc po rozpoznaniu w dniu 05 lipca 2017 roku w Gdyni na rozprawie sprawy z powództwa (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. (poprzednio: (...)Spółka Akcyjna z siedzibą w W.) przeciwko J. P. o zapłatę I. uchyla nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym z dnia 05 października 2016 roku wydany przez Sąd Rejonowy w Gdyni w sprawie o sygn. akt VI GNc 4242/16 w całości; II. zasądza od pozwanej J. P. na rzecz powoda (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. kwotę 62 821,78 złotych ( sześćdziesiąt dwa tysiące osiemset dwadzieścia jeden złotych siedemdziesiąt osiem groszy) wraz z odsetkami umownymi w wysokości czterokrotności stopy procentowej kredytu lombardowego Narodowego Banku Polskiego w stosunku rocznym, nie przekraczającymi dwukrotnej wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie, liczonymi za okres od dnia 30 sierpnia 2016 roku do dnia zapłaty; III. w pozostałym zakresie oddala powództwo; IV. zasądza od pozwanej J. P. na rzecz powoda (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. kwotę 7 961 złotych ( siedem tysięcy dziewięćset sześćdziesiąt jeden złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu. Sygn. akt VI GC 182/17 UZASADNIENIE Pozwem z dnia 14 września 2016 roku powód (...)Spółka Akcyjna z siedzibą w W. (obecnie (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w W.) domagał się zasądzenia od pozwanej J. P. kwoty 59 500,54 zł wraz z żądanymi obok roszczenia głównego: odsetkami umownymi w kwocie 2 135,96 złotych (liczonymi za okres od dnia 23 czerwca 2015 roku do dnia 13 lipca 2016 roku w wysokości stopy procentowej określonej w zawartej przez strony umowie kredytu), kosztami z tytułu opłat i prowizji bankowych w kwocie 1 602,62 złotych, odsetkami karnymi w kwocie 1 185,28 złotych (liczonymi za okres od dnia 23 lipca 2015 roku do dnia 29 sierpnia 2016 roku w wysokości równej czterokrotności stopy procentowej kredytu lombardowego Narodowego Banku Polskiego) oraz dalszymi odsetkami karnymi naliczanymi od zaległego kapitału w kwocie 59 500,54 złotych za okres od dnia 30 sierpnia 2016 roku do dnia zapłaty, w wysokości równej czterokrotności stopy procentowej kredytu lombardowego Narodowego Banku Polskiego, a także kosztów procesu. W uzasadnieniu powód wskazał, że jako kredytodawca w dniu 22 czerwca 2015 roku zawarł z pozwaną J. P. umowę numer (...)\ (...). Kwota udzielonego jej na podstawie tej umowy kredytu wynosiła 175 713,30 złotych (kapitał główny), a oprocentowanie na dzień zawarcia umowy – 9,38% w skali roku. Powód wskazał także, że oprocentowanie umowne kredytu było obniżane stosownie do zmian przepisów o odsetkach maksymalnych w przypadku, gdy oprocentowanie przewidziane w umowie stawało się wyższe niż odsetki maksymalne, których bank mógł się domagać. Stopę odsetek karnych za opóźnienie określono w wysokości czterokrotności stopy kredytu lombardowego Narodowego Banku Polskiego, co oznaczało, że ich wysokość mieści się w granicach określonych w art. 481 § 2 i 2 1 k.c. Powód wskazał, że pismem z dnia 27 maja 2016 roku (ze skutkiem na dzień 13 lipca 2016 roku) wypowiedział pozwanej przedmiotową umowę kredytu i wezwał ją do zapłaty zadłużenia. Po wypowiedzeniu umowy i tym samym postawieniu całości zadłużenia w stan natychmiastowej wymagalności, powód naliczał dalsze odsetki od zaległego kapitału kredytu w całości, przy uwzględnieniu stopy procentowej równej czterokrotności stopy kredytu lombardowego Narodowego Banku Polskiego do dnia zapłaty. Do dnia wniesienia niniejszego pozwu pozwana J. P. nie spłaciła w całości zadłużenia wynikającego z umowy kredytu. Nakazem zapłaty w postępowaniu nakazowym z dnia 05 października 2016 roku wydanym w sprawie o sygn. akt VI GNc 4242/16 Sąd Rejonowy w Gdyni uwzględnił roszczenie powoda w całości. W zarzutach od nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym pozwana J. P. wniosła o oddalenie powództwa podnosząc zarzut nieudowodnienia istnienia, wysokości oraz wymagalności wierzytelności dochodzonej pozwem, braku wykazania wysokości odsetek naliczonych przez powoda, nieważności umowy kredytu, zamieszczenia w umowie niedozwolonych klauzul umownych, braku wykazania przekazania przez bank pozwanej środków pieniężnych oraz braku wymagalności roszczenia. W uzasadnieniu pozwana podniosła także zarzut braku należytego wykazania umocowania osoby, która wniosła pozew. Zdaniem strony pozwanej, z załączonego do pozwu pełnomocnictwa dla adwokata M. S., nie wynika umocowanie dla niego do skutecznego zgłoszenia powództwa w imieniu powoda. Pozwana zauważyła, iż powód nie wykazał, aby do składania oświadczeń w jego imieniu było wystarczające działanie dwóch członków zarządu, a zatem nie istnieją podstawy dla przyjęcia ważności tego pełnomocnictwa. Jak wskazała pozwana, powód nie złożył do pozwu odpisu statutu spółki, a zatem nie można domniemywać istnienia lub braku istnienia określonych zapisów w jego treści. Jedynie marginalnie pozwana wskazała, iż podpisy znajdujące się na tym dokumencie są zupełnie nieczytelne, a zatem jest niemożliwe ustalenie i zweryfikowanie danych osób podpisanych pod tym pismem. W dalszej kolejności pozwana zauważyła, iż zgodnie z utrwaloną doktryną postępowanie sądowe wykracza poza zakres zwykłego zarządu. W tej sytuacji zgodnie z art. 98 k.c. pełnomocnictwo do dokonania czynności procesowych winno zostać ustanowione odrębnie (od pełnomocnictwa ogólnego), a zgodnie z treścią art. 99 ust. 2 k.c. czynność ta winna mieć formę pisemną pod rygorem nieważności. Na gruncie art. 98 k.c. za niedopuszczalne uznać należy udzielenie pełnomocnictwa do dokonywania wszelkich czynności prawnych. Czynność prawną polegającą na udzieleniu takiego pełnomocnictwa uznaje się w doktrynie za sprzeczną z ustawą i jako taką nieważną, zgodnie z art. 58 § 1 k.c. Pozwana podniosła także, że powód nie udowodnił istnienia, wysokości oraz wymagalności wierzytelności dochodzonej pozwem ani nie wykazał wysokości odsetek. Pozwana wskazała, że zgodnie z utrwalonym orzecznictwem, strona powodowa wnosząc o zapłatę należności powinna już w pozwie zawnioskować wszystkie dowody, by wykazać zasadność swojego roszczenia. Powinna również dołączyć do pozwu wszelkie dokumenty, z których wynika, że określona wierzytelność – przysługująca od pozwanego – istnieje w dochodzonej wysokości i jest wymagalna, a powód jest uprawniony do naliczania odsetek we wskazanej wysokości. Powód, dodatkowo reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, powinien przedstawić wszystkie dostępne mu dowody na poparcie przedstawianych twierdzeń już w pierwszym piśmie procesowym. Nie robiąc tego, utrudni stronie pozwanej złożenie pełnej odpowiedzi w jej pierwszym piśmie procesowym. Powód przedstawiając dopiero w kolejnym piśmie procesowym twierdzenia i dowody znane mu wcześniej, spowoduje konieczność ustosunkowania się strony pozwanej do nich, co z kolei spowoduje zwłokę w rozpoznaniu sprawy. W związku z tym wszystkie dokumenty, które nie zostały dołączone przez powoda do pozwu, powinny zostać pominięte przez Sąd. Następnie pozwana zaznaczyła, iż część przedstawionych przez powoda, jako dowody w pozwie dokumentów, ma charakter kopii, które nie zostały poświadczone za zgodność z oryginałem. Zgodnie z art. 129 § 2 k.p.c. zamiast oryginału dokumentu strona może złożyć odpis dokumentu, jeżeli jego zgodność z oryginałem została poświadczona przez notariusza albo przez występującego w sprawie pełnomocnika strony będącego adwokatem, radcą prawnym, rzecznikiem patentowym lub radcą Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa. Zgodnie ze stanowiskiem judykatury, kopie dokumentów mają moc dowodową wyłącznie po ich potwierdzeniu za zgodność z oryginałem w powyżej wskazany sposób. Bez wspomnianego poświadczenia kserokopia nie może być uznana za dokument. Zgodnie z poglądem wyrażonym m.in. w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego w sprawie o sygn. akt II CSK 406/06, niepoświadczona kserokopia nie jest dokumentem. Jeżeli zaś pismo nie może być uznane za dokument, nie może być ono też podstawą do prowadzenia dowodu w trybie art. 308 k.p.c. Odmienne ujęcie tego zagadnienia prowadziłoby do obejścia przepisów o dowodzie z dokumentu. Poza tym wymienione w art. 308 k.p.c. środki dowodowe ustawodawca zaliczył do „przyrządów utrwalających albo przenoszących obrazy lub dźwięki”. Oznacza to, że środki te, w tym także fotokopie, mają przedstawiać rzeczywistość opisy wyrażane pismem. Mając powyższe na uwadze strona pozwana zakwestionowała wiarygodność wszelkich danych zawartych na dokumentach załączonych przez powoda. Kolejno pozwana zarzuciła, iż powód nie udowodnił, aby przysługiwała mu jakakolwiek wierzytelność od pozwanej – na tę okoliczność powód nie przedstawił bowiem żadnego dowodu. Zdaniem pozwanej powołana przez powoda umowa kredytu może w najlepszym razie dowodzić jedynie istnienia stosunku prawnego pomiędzy stronami, natomiast nie świadczy o powstaniu zaległości, a w szczególności wysokości tej zaległości. Tym bardziej charakteru takiego nie ma wyciąg z ksiąg rachunkowych banku. Strona pozwana zarzuciła również nieważność przedstawionej umowy bankowej. Pozwana podkreśliła, że nigdy nie wyraziła woli zawarcia umowy bankowej z powodem. Z dokumentów powołanych przez powoda nie wynika, aby osoby podpisujące umowę, były uprawnione do działania w imieniu banku. Strona pozwana zaprzeczyła, aby zawierała umowę z pracownikami banku i zarzuciła brak umocowania osób podpisujących umowę do działania w imieniu banku. Pozwana zaznaczyła, że samo podpisanie przez pozwaną umowy nie jest wiążące, gdy bank nie dopełnił spoczywającego na nim obowiązku podpisania niniejszej umowy przez osobę do tego uprawnioną. W komparycji tej umowy nie zostało wskazane, jaki podmiot – działając w imieniu powoda – miałby zawrzeć umowę z pozwaną. W ocenie pozwanej takie uchybienie w istotny sposób rzutuje na ważność umowy. Nie tylko bowiem umowa została pozbawiona zasadniczych wymaganych dla niej elementów, ale przede wszystkim na skutek tych braków nie sposób przyjąć – w sposób dorozumiany – aby osoba, której podpis znajduje się na ostatniej stronie dokumentów umownych, była tą samą osobą która miałaby zawierać umowę z pozwaną. Powód nie zadbał o imienne oznaczenie podmiotu, który miałby podpisywać umowę z pozwaną. W komparycji umowy brak jest ponadto oznaczenia jakiegokolwiek dokumentu uzasadniającego uprawnienie osoby podpisującej umowę do reprezentowania powoda przy zawieraniu umowy. Pozwana zwróciła uwagę, iż przepisy kodeksu spółek handlowych nakazują powodowi zachowywanie szczególnych form przewidzianych dla podejmowanych przez siebie czynności, których wydanie winno zostać poprzedzone stosownymi uchwałami i zarejestrowane w przeznaczonych ku temu urzędach. Tymczasem, na podstawie treści powołanej umowy niemożliwa jest pełna identyfikacja podmiotu mającego działać za stronę powodową. Niemożliwe jest również zbadanie ważności i zakresu dokumentu, który miałby uprawniać taki podmiot do działania w imieniu strony powodowej ani tego, czy to ten sam podmiot co oznaczony na ostatniej stronie umowy. Pozwana wskazała ponadto, iż w komparycji umowy nie zawarto obligatoryjnych dla jej istnienia elementów – tzn. daty oraz miejsca zawarcia umowy, które pokrywałyby się z danymi zawartymi na ostatniej stronie umowy. Pozwana podkreśliła, iż obowiązkiem powoda jest udowodnienie, że do zawarcia przedmiotowej umowy faktycznie doszło, oraz że na jej podstawie pozwana otrzymała od banku wynikającą z umowy kwotę pieniężną. Powód nie przedstawił żadnego dowodu na złożenie przez pozwaną wniosku o udzielenie kredytu oraz dowodu na istnienie stosunku zobowiązującego łączącego pozwaną z bankiem. Z przedstawionego materiału dowodowego w żadnym razie nie można wywnioskować istnienia, wysokości i wymagalności roszczenia dochodzonego pozwem w niniejszej sprawie. Zdaniem pozwanej, powód nie przedstawia żadnych dowodów na potwierdzenie prawidłowego zawarcia umowy kredytowej, w związku z czym nie można uznać, aby zawarcie wymienionej umowy faktycznie doszło do skutku. Pozwana podkreśliła, że nie ma również żadnego dowodu na to, iż bank przekazał jej jakiekolwiek środki pieniężne. Powód nie przedstawił żadnego dowodu potwierdzającego uruchomienie kredytu, ani daty jego uruchomienia, w związku z czym należy uznać, iż do jego uruchomienia nigdy nie doszło. Ciężar dowodu spoczywa w tej kwestii na powodzie i to on powinien udowodnić istnienie umowy oraz wypłatę przewidzianej umową kwoty kredytu. Do potwierdzenia tych czynności nie mogą służyć dokumenty wtórne. W następnej kolejności pozwana zarzuciła posłużenie się przez powoda zabronioną klauzulą dotyczącą zmiennego oprocentowania. Pozwana zakwestionowała wysokość dochodzonej pozwem wierzytelności, tj. zarówno wysokość kwoty kapitału, jak również wysokość odsetek oraz wysokość kwoty określonej jako opłaty i prowizje. Pozwana podkreśliła, że powód nie przedstawił, w jaki sposób i na jakiej podstawie określił kwotę należności głównej oraz nie uzasadnił podstawy kwoty kapitału i oprocentowania, w oparciu o które naliczył odsetki. Powód nie uzasadnił okresu, za który naliczał odsetki, nie podał i nie uzasadnił również wysokości ich stopy procentowej. Kolejne wątpliwości pozwanej dotyczą kwoty określonej jako opłaty i prowizje. Powód nie podał, na jakiej podstawie przyznał ją sobie w przedstawionej wysokości oraz czy dokonał jakichkolwiek czynności, które uzasadniałyby przyznanie jej powodowi. Równie wątpliwe wydają się postanowienia umowne określające wysokość całkowitego kosztu kredytu oraz objęcia pozwanej kosztami ubezpieczenia w wygórowanej kwocie. Nie sposób na ich podstawie określić jaka kwota, stanowiąca koszt ubezpieczenia, została faktycznie przekazana na ubezpieczenie, a jaka jej część stanowi ukryty zysk banku. Pozwana wskazała, że nie sposób prawidłowo wyliczyć wysokości dochodzonego pozwem roszczenia bez regulaminów, harmonogramów oraz tabel opłat i prowizji, które obowiązywały przez cały okres, w którym miała powstać dochodzona pozwem wierzytelność, szczególnie biorąc pod uwagę zmienne oprocentowanie kredytu. Żaden biegły sądowy z dziedziny rachunkowości nie jest w stanie przedstawić rzetelnych wyliczeń na podstawie przedstawionego przez powoda materiału dowodowego. Powód załączył do pozwu regulamin, który miał obowiązywać od dnia 09 czerwca 2014 roku oraz tabelę oprocentowania, która obowiązuje od dnia 06 czerwca 2015 roku, a także tabelę opłat i prowizji obowiązującą od dnia 03 czerwca 2015 roku. Biorąc jednak pod uwagę zmienne oprocentowanie kredytu nie sposób uznać, aby dokumenty te obowiązywały przez cały okres, w którym powstała dochodzona pozwem wierzytelność. Zgodnie z § 1 ust. 2.10.1 umowy, znana była tylko wysokość pierwszej raty, o kolejnych bank miał informować pozwaną, ostatnia rata miała być ratą wyrównującą, której wysokość również nie jest znana. Kolejno, zgodnie z § 10 umowy, bank miał informować pozwaną o zmianie tabeli prowizji i opłat, tabeli oprocentowania oraz o zmianach regulaminu. Takie zmiany niewątpliwie zachodziły w czasie okresu, w którym powstała dochodzona pozwem wierzytelność. Wszystko to pozwala stwierdzić, iż na podstawie dosyć obszernego materiału dowodowego, nie sposób prawidłowo wyliczyć wysokości dochodzonego pozwem roszczenia. Pozwana zauważyła nadto, że powołane przez powoda w pozwie dokumenty nie stanowią dowodu na istnienie zobowiązania po stronie pozwanej. Dokumenty te, jako dokumenty prywatne, stanowią jedynie dowód tego, że osoba, która je podpisała złożyła oświadczenie zawarte w dokumencie, a więc stanowią dokument – dowód księgowy, a nie dowód wykonania zobowiązania i zawarcia umowy na warunkach w nich wskazanych. Przede wszystkim pozwana wskazała, iż powód w ogóle nie wskazuje, kto taki dokument wygenerował oraz na jakiej podstawie. Załączone do pozwu dokumenty zawierają jedynie graficzny zapis tabeli z naniesionymi do nich wartościami. Powód w żaden sposób nie opisuje kto, na jakiej podstawie, w jaki sposób dokonując wyliczeń i na podstawie czego zapisy do tych tabeli wprowadził. Co więcej, powód nie wykazał umocowania osób, które je podpisały. Dokumenty te przedstawione są jedynie w formie kopii. Dokumenty te nie zostały również opatrzone klauzulą bankową, zgodnie z którą nie muszą zostać poświadczone za zgodne z oryginałem. Większość przedstawionych przez powoda dowodów ma charakter nadrukowanych kartek papieru, które nie są nawet podpisane. Są to jedynie kopie, na podstawie których nie można stwierdzić, kto sporządził dane w nich zawarte, czy osoba ta była umocowana i na jakiej podstawie wprowadziła właśnie takie dane, a co za tym idzie, dokumenty te nie mają nawet charakteru dokumentu prywatnego. Strona pozwana zaprzecza wszelkim danym, które zostały w nich zawarte. Dokumenty te zostały spreparowane jedynie na potrzeby niniejszego postępowania i nie da się zweryfikować w żaden sposób danych w nich zawartych. Pozwana podkreśliła, że obowiązkiem powoda jest przedstawienie wiarygodnych dowodów, w oparciu o które dochodzi konkretnej kwoty pozwem wniesionym w niniejszej sprawie Pełnomocnik powoda jedynie wystawił wyciąg z ksiąg banku. Nie wiadomo natomiast kto i na jakiej podstawie wprowadził do systemu komputerowego banku dane w nim zawarte. Nieznane są kompetencje tej osoby oraz jej właściwe umocowanie. Strona pozwana zakwestionowała treść dokumentu prywatnego w postaci wyciągu z ksiąg banku. Powód powinien wykazać bowiem, kto i na jakiej podstawie wprowadził konkretne dane w nim zawarte. Nie sposób też określić, czy osoba, która go wydrukowała wprowadziła również dane w nim zawarte i czy ma do tego odpowiednie kompetencje. Pozwana podkreśliła, że wyciągi ksiąg bankowych stanowią dokumenty prywatne. Skoro strona pozwana zaprzeczyła, że dane zawarte w wyciągu są prawdziwe, okoliczność że tak jest, winien wykazać powód, co powoduje, że to obowiązkiem strony powodowej jest wykazanie, co składa się na poszczególne kwoty wymienione w wyciągu i uzasadnienie ich wysokości. Jeśli powód nie wskaże sposobu wyliczenia dochodzonych należności, a także nie przedstawi odpowiednich dowodów na potwierdzenie wysokości żądania, powództwo powinno zostać oddalone w całości. Sąd nie może w takiej sytuacji zasądzić roszczenia powoda w części, gdyż stanowiłoby to przypadek zasądzenia przez Sąd odpowiedniej sumy według jego oceny, opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy, a w niniejszej sprawie brak jest przesłanek co do tego typu działania Skoro powód poprzestaje na złożeniu jedynie części dostępnych dowodów mimo, iż do dyspozycji pozostają także inne środki dowodowe, z których możliwości skorzystania nie uznawał za konieczne, to musi się liczyć z negatywnymi konsekwencjami procesowymi. W tej sytuacji niewystarczające jest dla ustalenia stanu faktycznego i rzeczywistej kwoty wierzytelności (o ile faktycznie istnieje), na podstawie powołanych przez stronę powodową dokumentów, które sama wygenerowała, nie przedstawiając nawet na jakiej podstawie, w sytuacji, gdy z pozostałego materiału dowodowego nie można wywnioskować, jaka jest rzeczywista wysokość dochodzonej wierzytelności. Powód domagając się zapłaty od pozwanej, winien udowodnić, iż. przysługuje mu względem niej wierzytelność w konkretnej kwocie. W tym miejscu pozwana wskazała, że z załączonych do pozwu dokumentów nie wynika, ile rzeczywiście wynosiło zadłużenie pozwanej (oraz czy w ogóle takie zadłużenie istniało względem banku). Powód nie wykazał też, jaka część rzekomo istniejącego zadłużenia została spłacona, na co zostały zaliczone wpłaty, jak wyglądało oprocentowanie i wysokość odsetek od niespłaconych rat. Zdaniem pozwanej powód nie wykazał nawet, czy i kiedy umowa bankowa, na którą się powołuje, została rozwiązana, co ma wpływ na samą wymagalność roszczenia oraz na sposób wyliczenia oprocentowania, jak i ewentualne odsetki od zadłużenia przeterminowanego. Brak wypowiedzenia umowy oraz wypowiedzenia wraz z doręczeniem tego wypowiedzenia stronie pozwanej uzasadnia zarzut braku wymagalności dochodzonego pozwem roszczenia. Powód przedstawia jedynie kopię potwierdzenia nadania przesyłki, z której nie wynika, czy została odebrana przez pozwaną. Z powyższego dowodu nie wynika również, czy owa przesyłka faktycznie zawierała wypowiedzenie umowy, czy może jedynie wezwanie do zapłaty, albo jakieś inne pismo z banku. Pozwana zaprzeczyła, aby otrzymała od powoda wypowiedzenie urnowy. Zgodnie z przedstawioną umowa i wypowiedzeniem, termin wypowiedzenia zaczyna biec od dnia doręczenia wypowiedzenia. Powód nie przedstawił żadnego dowodu na doręczenie pozwanej tego dokumentu. Pozwana zauważyła, że powód próbuje wykazać, że samo nadanie pisma listem poleconym na adres pozwanej spełnia przesłanki dojścia oświadczenia o wypowiedzeniu umowy w sposób skuteczny i zgodny z przepisem art. 61 § 1 k.c., jednakże powód nie zauważa tego, że fakt nadania pisma nie oznacza, iż w ogóle dotarło ono do adresata, a z taką sytuacją mamy do czynienia w niniejszej sprawie i brak tu jest jakichkolwiek podstaw do czynienia domniemania faktycznego, że tak właśnie się stało. Powód nie przedstawił dowodu doręczenia powyższego pisma, a właśnie tego typu dokument mógłby świadczyć o tym, że pozwana faktycznie oświadczenie to otrzymała oraz kiedy to nastąpiło. W związku z tym powództwo powinno ulec oddaleniu z uwagi na brak wymagalności. Pozwana zauważyła dodatkowo, iż dowód w postaci wypowiedzenia umowy z dnia 27 maja 2016 roku nie może być traktowany jako wypowiedzenie umowy, a jedynie jako wezwanie do zapłaty wymagalnych należności. Powód w wypowiedzeniu podkreśla, iż uregulowanie kwoty 6 043,71 zł spowoduje, iż wypowiedzenie nie będzie wywoływało żadnych skutków prawnych i powód będzie traktował je jako niebyłe i niezłożone. Z treści pisma wynika zatem, iż jest to jedynie wezwanie do zapłaty należności. Zgodnie z przedstawionym wypowiedzeniem, bank miał wypowiedzieć umowę na podstawie § 10 umowy kredytu w związku z § 11 regulaminu. Pozwana zwróciła uwagę, iż § 10 nie reguluje kwestii związanych z wypowiedzeniem. Powód nie przedstawił również regulaminu, który obowiązywał w chwili wystawienia wypowiedzenia umowy z dnia 27 maja 2015 roku. Powód nie przedstawił żadnego dowodu na zwłokę pozwanej w zapłacie rat, nie przedstawił również dowodu na wysłanie przez bank pozwanej uprzedniego wezwania do zapłaty. Bank nie mógł wypowiedzieć pozwanej umowy bez zachowania warunków, które wynikają bezpośrednio z umowy i regulaminu w całości sporządzonych przez bank. Bank jest związany postanowieniami umowy, którą w dodatku w całości zredagował. Nie można więc uznać, iż do wypowiedzenia umowy faktycznie doszło. Strona pozwana zarzuciła również brak umocowania osoby, która wystawiła wypowiedzenie umowy. Powód nie przedstawił pełnomocnictwa tej osoby, a co za tym idzie nie można uznać, czy powód wyraził wolę wypowiedzenia umowy pozwanej. Biorąc za podstawę powyższe pozwana uznała, że nie doszło do skutecznego wypowiedzenia umowy Strona pozwana podkreśla, iż powszechną praktyką w umowach kredytowych jest zawarcie w nich postanowienia przewidującego wezwanie kredytobiorcy do uregulowania zadłużenia pod rygorem wypowiedzenia umowy kredytu, które to wezwanie powinno zawierać wyznaczenie dodatkowego terminu do uregulowania zadłużenia. Dopiero po bezskutecznym upływie dodatkowego terminu może nastąpić wypowiedzenie. W odpowiedzi na zarzuty od nakazu zapłaty powód podniósł, iż reguła wyrażona w art. 6 k.c. nie może być pojmowana w ten sposób, że ciężar dowodu spoczywa zawsze na powodzie. Wykładnia wspomnianego przepisu wskazuje, że ciężar dowodu w sprawie jest przerzucany z jednej strony na drugą, w szczególności w postępowaniu nakazowym. Zatem w niniejszej sprawie to na pozwanej spoczywa ciężar dowodu, że wierzytelność powoda – potwierdzona dokumentami załączonymi do pozwu – nie istnieje. Zarzut niewykazania w pozwie istnienia wierzytelności jest zdaniem powoda całkowicie chybiony. Powód zauważył bowiem, że nie ma obowiązku przedkładać niezliczonych ilości dowodów na okoliczność udowodnienia istnienia zobowiązania, nie musi przewidywać wszystkich możliwości przebiegu postępowania rozpoznawczego oraz co najważniejsze nie jest w stanie przewidzieć, jakie zarzuty zostaną przez pozwaną podniesione. W dalszej kolejności ustosunkowując się do zarzutów pozwanej, powód podniósł iż umowę o kredyt (...) numer (...) z dnia 22 czerwca 2015 roku pozwana J. P. zawarła nie jako konsument, lecz jako profesjonalista (przedsiębiorca) w ramach prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej pod firmą (...). Wobec powyższego wszelkie rozważania i zarzuty strony pozwanej dotyczące klauzul abuzywnych (niedozwolonych) w przedmiocie oprocentowania, są bezprzedmiotowe i nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Odnosząc się do podniesionej przez stronę pozwaną kwestii ważności pełnomocnictwa udzielonego przez powoda adwokatowi M. S., strona powodowa wskazała, że nie można go nazwać zbyt ogólnym. Zgodnie bowiem z treścią tego dokumentu przedmiotowy pełnomocnik jest upoważniony do reprezentowania banku jako wierzyciela w sprawach o zapłatę przeciwko dłużnikom banku, zarówno w postępowaniach przed sądami powszechnymi, jak i przed organami egzekucyjnymi. W związku z powyższym stwierdzić należy, że pełnomocnik w niniejszej sprawie jest należycie umocowany, a zakres czynności do jakich dokonywania jest szczegółowo dookreślony i nie obejmuje, jak to wskazała pozwana, wszelkich czynności prawnych. Powód wskazał, że równie bezpodstawny jest zarzut dotyczący poświadczenia za zgodność z oryginałem dokumentów dołączonych do pozwu. Wszystkie dokumenty załączone przez stronę powodową do akt niniejszej sprawy, których charakter na to pozwalał (poza regulaminem i tabelami) zostały poświadczone za zgodność z oryginałem. Na marginesie powód zauważył, że obowiązek składania oryginałów dokumentów aktualizuje się dopiero w sytuacji zgłoszenia takiego żądania przez stronę przeciwną. Następnie strona powodowa podniosła, że przedłożone do pozwu regulaminy i tabele nie zostały potwierdzone za zgodność z uwagi na fakt, iż jako wydruk, ze strony internetowej powoda (dostępnej dla każdego) nie stanowią dokumentu w rozumieniu art 244 k.p.c. i 245 k.p.c. Należy je natomiast traktować jako „inny środek dowodowy” w myśl art. 309 k.p.c. W odniesieniu do zarzutu braku umocowania do działaniu w imieniu banku osób podpisujących umowę z pozwaną, powód wskazał, że zarówno M. M., jak i P. R. dokonały zawarcia umowy z pozwaną w ramach czynności wynikających ze stosunku pracy łączącego je z powodem. Strona powodowa wskazuje, że nawet z pieczątek obok podpisu tych osób wynika, iż M. M. była kierownikiem oddziału, a P. R. – doradcą klienta biznesowego. Jednakże w przypadku, gdy wątpliwości pozwanej nie zostaną jednoznacznie rozwiane, powód zauważył, iż zgodnie z art. 97 k.c. osobę czynną w lokalu przedsiębiorstwa przeznaczonym do obsługiwania publiczności poczytuje się w razie wątpliwości za umocowaną do dokonywania czynności prawnych, które zazwyczaj bywają dokonywane z osobami korzystającymi z usług tego przedsiębiorstwa. Przepis powyższy zgodnie z orzecznictwem stosuje się nie tylko w sytuacji braku jakiegokolwiek umocowania osoby dokonującej czynności, ale również wówczas, gdy osoba czynna w lokalu ma umocowanie udzielone przez przedsiębiorcę. Powód podkreślił, że w załączonym dodatkowo dokumencie o nazwie „Historia naliczenia odsetek dla umowy (...)” został przedstawiony sposób naliczenia odsetek umownych harmonogramowych, które są odsetkami od wykorzystanego kapitału naliczanymi od salda zadłużenia, według stopy procentowej określonej w zawartej przez strony umowie kredytowej, która na dzień podpisania umowy wynosiła 9,38%. Odsetki te doliczane są do salda zadłużenia jako roszczenie z tytułu niespłaconych odsetek umownych w przypadku niedokonania przez kredytobiorców spłaty raty kapitałowo – odsetkowej w terminie. Wyciąg numer (...) potwierdza nadto kwotę udzielonego pozwanej kredytu w wysokości łącznej 66 700 złotych. Dodatkowo z wyciągu tego wynika, że środki z tytułu udzielonego kredytu zostały przekazane na rachunek bieżący pozwanej, wyciąg ten obrazuje także listę odnotowanych przez bank spłat i harmonogram płatności. Biorąc pod uwagę treść harmonogramu spłat oraz listę spłat dokonanych przez pozwaną, należy przyjąć, że wypowiedzenie umowy kredytu było uzasadnione opóźnieniem w płatnościach. Powód podkreślił, że wbrew twierdzeniu strony pozwanej załączony do pozwu wyciąg z ksiąg banku z dnia 29 sierpnia 2016 roku stwierdzający zadłużenie pozwanej został podpisany przez osobę prawidłowo umocowaną do tego typu czynności A. P. – kierownika wydziału umów wypowiedzianych (...) Spółki Akcyjnej. Odnosząc się do kolejnego zarzutu pozwanej, powód wskazał, że na dochodzoną kwotę 1 520 złotych z tytułu opłat i prowizji składają się opłaty wskazane w załączonej do pozwu tabeli prowizji i opłat bankowych w postaci opłaty za wypowiedzenie (1 000 złotych), opłaty za monit z dnia 06 kwietnia 2015 roku (20 złotych), opłaty za monit z dnia 26 kwietnia 2015 roku (50 złotych), opłaty za monit z dnia 09 maja 2015 roku (50 złotych) oraz opłata za administrowanie rachunkiem (482,62 złotych). Odnosząc się zaś do kwestii ubezpieczenia powód wskazał, iż kredyt udzielony pozwanej nie był objęty ubezpieczeniem. Natomiast co do zarzutu zawarcia w umowie klauzul abuzywnych zważyć należy, że pozwana przedmiotową umowę kredytu zawarła nie jako konsument, lecz jako profesjonalista (przedsiębiorca) w ramach prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej pod firmą (...). Wobec powyższego wszelkie rozważania i zarzuty strony pozwanej dotyczące klauzul abuzywnych (niedozwolonych) w przedmiocie oprocentowania, są bezprzedmiotowe i nie mogą mieć znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Powód zauważył, iż dołączył do pozwu dowód nadania wypowiedzenia umowy kredytu, który został wysłany na adres prowadzonej przez pozwaną działalności gospodarczej. W piśmie tym bank wypowiedział pozwanej umowę i postawił kredyt w stan natychmiastowej wymagalności, jednocześnie wzywając dłużniczkę do spłacenia zadłużenia w terminie 30 dni od dnia otrzymania wezwania. Biorąc pod uwagę datę doręczenia wypowiedzenia, umowa została rozwiązana z dniem 23 czerwca 2016 roku. Oświadczenie o wypowiedzeniu umowy kredytowej zostało podpisane przez G. M. – osobę uprawnioną do podpisywania tego typu oświadczeń kierowanych do dłużników. Uprawnienie to wynika z zakresu jego obowiązków służbowych. Powód podkreślił, ze forma wypowiedzenia była prawidłowa. Bank wypowiadając umowę kredytową wzywa dłużnika do zapłaty całości należności (całości pozostałego do spłaty kredytu, który po wypowiedzeniu umowy staje się wymagalna), co jest jak najbardziej uzasadnione, zaś forma i teść wypowiedzenia jest jednoznaczna, jasna i zrozumiała. W piśmie procesowym z datą w nagłówku „dnia 26 czerwca 2017 roku” pozwana J. P. wskazała, iż powód opiera się głównie na swoich twierdzeniach, a nie rzetelnych dowodach, w materiale dowodowym nie znajduje się przykładowo bezwarunkowe wypowiedzenie umowy kredytowej wraz z wiarygodnym dowodem jego doręczenia (potwierdzenie odbioru nie zawiera danych identyfikujących przesyłkę – mogła ona zawierać przykładowo nowy regulamin), a zatem nie można stwierdzić, że roszczenie jest wymagalne. Podobny zarzut można zgłosić w przedmiocie regulaminu, którego powód w ogóle nie przedłożył, a który stanowi integralną cześć umowy i w którym zawarte są istotne postanowienia rzekomego stosunku prawnego, który w ocenie powoda miał łączyć strony. Nie można zatem uznać, że przedłożenie do sprawy „losowych” dokumentów i twierdzenie, że wiążą one pozwaną, może zastępować w jakikolwiek sposób dowody doręczenia tych dokumentów pozwanej. Pozwana podkreśliła, iż dowody, na które powód powoływał się w odpowiedzi na zarzuty, są spóźnione i powinny być zgłoszone już w pozwie, a nie rzekomo w odpowiedzi na argumenty strony pozwanej. Nadto, powód w piśmie procesowym w żaden sposób nie uprawdopodobnił, dlaczego owe dowody składa dopiero na tym etapie procesu. W piśmie nie znajduje się uzasadnienie, że powód nie przedłożył dowodów bez swojej winy, tudzież, że potrzeba ich powołania powstała później, lub że zachodzą jakieś inne, wyjątkowe okoliczności. Oznacza to, że w myśl art. 207 § 6 k.p.c. dowody te winny zostać pominięte. Zdaniem pozwanej, wbrew stanowisku powoda, nie można uznać, ażeby przedstawione wydruki z systemu komputerowego posiadały jakąkolwiek wartość dowodową, albowiem również one powinny być potwierdzone za zgodność z oryginałem. Pozwana zauważyła, że powód swoje roszczenie opiera także na umowie nabycia pakietu F., której kopię dołączył do pozwu. Powód nie przedstawił przy tym, jaka część roszczenia dotyczy tej umowy, a jaka umowy kredytu. Warunki obu umów są różne, inaczej też musi wyglądać oprocentowanie. Na podstawie przedstawionego przez powoda materiału dowodowego nie sposób określić wysokość dochodzonego pozwem roszczenia. Strona pozwana zaznaczyła, że w niniejszej sprawie nie ma żadnego wiarygodnego dowodu na okoliczność otrzymania przez pozwaną regulaminu kredytowania, ogólnych warunków umów (OWU) czy tabeli opłat i prowizji, albowiem powód nie przedstawia takich dokumentów, z którymi zapoznanie się potwierdziłaby pozwana własnoręcznym podpisem. Zgodnie z treścią art. 384 § 1 k.c. wzorzec umowy wiąże stronę, jeśli został jej doręczony przed zawarciem umowy. Tymczasem powód w niniejszej sprawie nie dowiódł, ażeby doręczył pozwanej wzorzec umowy przed jej zawarciem, nie świadczy o tym żaden przepis rzekomej umowy kredytowej. Pozwana wskazała, iż wbrew twierdzeniom powoda, przedłożona umowa kredytowa zawiera postanowienia, które mogą być uznane za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego oraz dobrymi obyczajami, co dodatkowo powoduje, że w niniejszej sprawie niemożliwe jest rzetelne wyliczenie wysokości rzekomo należnych powodowi odsetek. Za takowe zdaniem strony pozwanej z całą pewnością uchodzą postanowienia umowy dotyczące zmiennego oprocentowania, które nie pozwalają na konkretne ustalenie oprocentowania kredytu. W umowie wskazano jedynie, że na dzień zawarcia umowy stopa kredytu lombardowego wynosi 2,60 punktów procentowych, a na dzień zawarcia umowy oprocentowanie kredytu wynosi 9,38% w skali roku. Powód nie wskazuje na jakich zasadach będzie obliczał zmienne oprocentowanie przedmiotowego kredytu. Z uwagi na rażącą nietransparentność i niekonkretność, klauzula dotycząca zmiennego oprocentowania musi być uznana za abuzywną. Powód mógł bowiem arbitralnie kształtować wysokość oprocentowania kredytu, z oczywistą szkodą dla pozwanej. W takim wypadku postanowienia umowy w przedmiocie zmiennego oprocentowania nie wiążą pozwanej ze skutkiem ex tunc (czyli od daty podpisania rzekomej umowy), co oznacza, że powód w sposób całkowicie błędny i krzywdzący dla pozwanej określił kwotę odsetek, rzekomo należnych mu z tytułu kredytu. Strona pozwana podniosła także zarzut bezskuteczności zmian oprocentowania kredytu polegających na zwiększeniu stopy oprocentowania, z powodu niepoinformowania jej o takich zmianach. Powód nie wskazał w pozwie żadnych dowodów co do informowania strony pozwanej o każdorazowej zmianie oprocentowania, a strona pozwana zaprzecza, aby kiedykolwiek była poinformowana przez bank o takich zmianach. Obowiązek informacyjny ciąży na Banku na podstawie art. 76 punkt 2 Prawa bankowego, który stanowi, że w razie stosowania przez bank zmiennej stopy oprocentowania, ma on obowiązek powiadomić w sposób określony w umowie kredytobiorcę, poręczyciela oraz, jeżeli umowa nie stanowi inaczej, inne osoby będące dłużnikami banku z tytułu zabezpieczenia kredytu o każdej zmianie stopy jego oprocentowania. Strona pozwana wskazała przy tym, że obniżenie stawki oprocentowania nie stanowi naruszenia jej interesów ani zasad współżycia społecznego, nawet jeśli obniżenie nastąpiło z naruszeniem przez bank obowiązku informacyjnego. W związku z powyższym strona pozwana zakwestionowała wysokość oprocentowania naliczanego przez bank, choćby nawet było w sposób wiarygodny wykazane w pozwie. W ocenie pozwanej, powód określał stawkę oprocentowania na podstawie blankietowych nieskutecznych warunków umownych i nie dopełniał obowiązku informacyjnego. Kwestionowany zapis umowy w przedmiocie zmiennego oprocentowania daje bankowi uprawnienie jednostronnej, arbitralnej zmiany (podwyższenia) oprocentowania kredytu, w szczególności jego marży w bliżej niezdefiniowanych okolicznościach. Zapis ten stanowi typową klauzulę blankietową, która w praktyce stanowi jedynie imitację klauzuli zmiany oprocentowania. W świetle powyższych argumentów należy uznać zapisy umowy w zakresie zmiany oprocentowania kredytu za klauzulę blankietową, co w rezultacie daje bankowi jednostronne uprawnienie dowolnego kształtowania wysokości zobowiązania kredytobiorcy. Zobowiązaniem kredytobiorcy jest bowiem zwrot pożyczonego kapitału wraz z odsetkami. Jeżeli stopa odsetek może być arbitralnie zwiększana przez bank za pomocą tak niekonkretnej klauzuli zmiany oprocentowania, niewątpliwe wpływa to na wysokość zobowiązania kredytobiorcy w sposób niemożliwy do określenia i kontroli przez drugą stronę stosunku zobowiązaniowego. Z uwagi na fakt, że postanowienia umowy kredytu, która jest przedmiotem niniejszej sprawy, w zakresie zmiennego oprocentowania są tak rażąco sprzeczne z dobrymi obyczajami i zasadami współżycia społecznego, strona pozwana nie jest nimi związana. Skoro zatem postanowienia te nie obowiązują, to nie da się na ich podstawie określić należnej powodowi kwoty odsetek z tytułu kredytu (okoliczność tę powód pomija). W takim wypadku z całą pewnością wysokość roszczenia powoda została określona w sposób błędny, co wyklucza uwzględnienie powództwa. Powód bowiem nie podaje sposobu ich wyliczenia oraz daty, od której nalicza odsetki, co powoduje, że wartość przedmiotu sporu została w niniejszej sprawie określona bez uwzględniania rzeczywistego zadłużenia strony pozwanej. Pozwana podniosła, iż nie ma wątpliwości, że klauzule wprowadzające zryczałtowane koszty opłat za czynności bankowe w zakresie jego działań windykacyjnych i upominawczych mogą być uznane za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Wobec braku jasnego określenia zakresu działania banku, może on wysłać wezwania lub monity w sposób nieskoordynowany, za każdym razem obciążając tymi kosztami kredytobiorcę. Przerzucanie tych kosztów na kredytobiorcę skutkuje nienależnym zyskiem banku, co musi być kwalifikowane jako działanie niezgodne z zasadami współżycia społecznego. W niniejszym przypadku powód określił łączną wysokość opłat i prowizji na kwotę 1 602,62 złotych, natomiast nie wskazał, co składa się na tę kwotę – ze względu na braki dowodowe w tym zakresie należy stwierdzić, że powód nie udowodnił tego aspektu swojego roszczenia. Warto zaznaczyć, że koszt wysłania listu poleconego w ubiegłym roku opiewał na kwotę 4,20 złotych (6,10 złotych – za potwierdzeniem odbioru), stąd można uznać, że kwota wskazana przez powoda jest wygórowana i nie znajduje uzasadnienia w kontekście podjętych czynności. Pozwana wskazała, że również wysokość opłat za czynności powoda, w praktyce nie była w żaden sposób określona, może być zatem traktowana w charakterze klauzuli abuzywnej. Wedle brzmienia umowy, wysokość opłat mogła (a więc jest to zmiana zależna od decyzji banku) ulec zmianie. Postanowienie to pociąga za sobą istotne naruszenie interesów słabszej strony umowy, czyli pozwanej. Niemniej jednak takie uregulowanie kryteriów zmiany cen usług banku powoduje, że absolutnie niemożliwe jest wyliczenie wysokości opłat należnych bankowi, co musi pociągać za sobą oddalenie powództwa. W kontekście powyższych argumentów nie ma wątpliwości, że klauzule umowne nakładające na pozwaną obowiązek ponoszenia zryczałtowanych kosztów za czynności windykacyjne banku są niezgodne z zasadami współżycia społecznego i dobrymi obyczajami. Nie ma zatem wątpliwości, że nie wiążą one pozwanej, co oznacza, że wysokość opłat za czynności banku, której dochodzi powód, jest wygórowana i nie mająca pokrycia w rzeczywistości. Powód nie przedstawia bowiem dowodów, które mogłyby potwierdzać poniesienie takich kosztów przez bank (przykładowo w postaci potwierdzeń nadania i odbioru monitów i wezwań do zapłaty). W takim wypadku kwota, której domaga się powód w pozwie, nie znajduje odzwierciedlenia w jego rzeczywistym uszczerbku majątkowym. Strona pozwana podkreśliła, że przedłożone przez powoda taryfa opłat i prowizji oraz regulamin czy taryfa prowizji winny zostać pominięte w niniejszym postępowaniu. Nie można bowiem stwierdzić, że wiązały one pozwaną. Na tych dokumentach nie znajduje się podpis strony pozwanej, a zatem nie można stwierdzić, ażeby dotarły one do wiadomości pozwanej. Powód nie dowiódł także, ażeby doręczył je w jakiekolwiek sposób stronie pozwanej te opłaty i prowizje, które weszły w życie w czasie obowiązywania umowy kredytowej. Zasadą jest bowiem, że zmiana wysokości opłat i prowizji za czynności bankowe pociąga za sobą uprawnienie kredytobiorcy do wypowiedzenia umowy. Kredytobiorca może jednak zaakceptować nowe warunki umowy (które między innymi określa tabela opłat i prowizji), w sposób wyraźny lub dorozumiały. Pozwana zaznaczyła, iż odmienne postanowienia w przedmiocie związania kredytobiorców postanowieniami nowej taryfy oraz zbyt szerokie uprawnienia dla przedsiębiorców co do zamiany postanowień taryf kwalifikowane są jako klauzule niedozwolone. Wątpliwości strony pozwanej budzą także przedstawione przez powoda rozliczenia, dotyczące wyciągów z rachunku pozwanej. Dane te są objęte tajemnicą bankową zgodnie z art. 104 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku Prawo Bankowe. Pełnomocnik powoda nie mógł więc przedstawić tego dowodu bez zgody pozwanej, a co za tym idzie dowód ten powinien zostać pominięty. Strona pozwana kwestionuje przestawione w nich kwoty, a także umocowanie osoby, która je wystawiła. Nie sposób jednoznacznie określić, kto i na jakiej podstawie wprowadził dane w nich zawarte, oraz czy faktycznie dotyczą rozliczenia rachunku pozwanej. Tabela nie została przez nikogo podpisana, co niweluje jej wartość dowodową zgodnie z art. 245 k.p.c. Nie sposób nawet określić, czy dokument ten jest w jakikolwiek sposób związany z rzekomym rachunkiem pozwanej. Nie można nadawać każdemu wydrukowi komputerowemu mocy dowodowej, równej dokumentowi urzędowemu. Pozwana podkreśliła, że na gruncie obecnie obowiązujących przepisów, nie może wypowiedzieć umowy zaraz po utracie przez klienta zdolności kredytowej. Zgodnie z nową regulacją, w przypadku utraty zdolności kredytowej przez klienta (art. 75 ust. 1 ustawy Prawo bankowe), w szczególności w razie powstania opóźnienia spłacie kredytu, bank przed wypowiedzeniem powinien zastosować procedurę restrukturyzacji zadłużenia kredytowego, czego w sprawie zabrakło. Strona pozwana wskazała, że powód w piśmie wypowiadającym umowę wezwał pozwaną do uiszczenia jedynie niewielkiej części sumy kredytu, nie można zatem tego faktu poczytywać jako chęci rozwiązania umowy. Pozwana otrzymała bowiem jasny komunikat – w przypadku uregulowania kwoty wskazanej w wezwaniu, tj. kwoty w wysokości 6 043,71 zł, oświadczenie banku traktowane jest jako niebyłe i niezłożone. Oznacza to, iż powodowi zależało na kontynuowaniu stosunku prawnego z pozwaną. Powód w pierwszej kolejności winien wezwać stronę pozwaną do zapłaty, a w przypadki upływu wyznaczonego mu terminu złożyć oświadczenie o skierowaniu sprawy na drogę postępowania sądowego. Wezwanie takie jako jednostronne oświadczenie woli o charakterze prawno – kształtującym nie może zostać uczynione z zastrzeżeniem warunku. Sąd ustalił następujący stan faktyczny: W dniu 22 maja 2015 roku (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w W. (obecnie (...)Spółka Akcyjna z siedzibą w W.) i J. P. jako przedsiębiorca prowadzący działalność gospodarczą pod firmą (...) zawarli umowę o kredyt (...) numer (...) z Pakietem F., który miał być przeznaczony na finansowanie bieżącej działalności gospodarczej J. P.. Wysokość kredytu łącznie z finansowanym kosztem prowizji przygotowawczej Pakietu F. wynosiła 66 700 złotych. Obsługa tego kredytu miała być prowadzona poprzez wskazany w umowie rachunek bankowy. J. P. zobowiązała się do spłaty przedmiotowego kredytu w 60 ratach miesięcznych obejmujących kapitał, odsetki i opłatę za prowadzenie rachunku kredytowego, płatnych w
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.