którym ten skutek był niemożliwy. W tym przypadku powód wprawdzie wykazał, że do rozwiązania umowy w kwietniu 2014 r. doszło na skutek dowiedzenia się przez M. C. o przysługującym mu prawie dożywocia (co nie miało żadnego związku z działaniem pozwanej), ale już powód nie wykazał, czy rzeczywiście i do kiedy ta umowa dalej wiązywałaby strony. Powód nigdy później już nie zawarł żadnej umowy z M. C., nawet po wydaniu orzeczenia przez Sąd Okręgowy i nigdy nie domagał się od niego żadnych kwot z tytułu zajmowania przez niego nieruchomości. M. C. nadal pomieszkuje na spornej nieruchomości, a pomimo tego od kwietnia 2015 r. nie uiścił z tego tytułu powodowi żadnych kwot. Powód wskazał, że zamieszkiwanie na nieruchomości M. C. jest dla niego korzystne, bo jest osoba, która dopilnuje nieruchomości. Trudno zatem przyjąć, że brak uiszczania czynszu przez M. C. od kwietnia 2014 r. było szkodą po stronie powoda w postaci utraconych korzyści. Skoro po 13 marca 2015 r. powód zezwolił M. C. na dalsze zamieszkiwanie z nieruchomości nieodpłatnie i nie stanowiło to już dla niego utraconej korzyści. Na marginesie Sąd Rejonowy zauważył, iż powód nabył nieruchomość za wyjątkowo zaniżoną cenę, co przyznał sam w swoich zeznaniach. Powód zeznał, że przystąpił do tej licytacji, jako że cena wywołania była atrakcyjna. Nie można pominąć faktu, iż wartość tej nieruchomości bez obciążenia prawem dożywocia została ustalona w opisie i oszacowaniu na 290.000 zł, a suma oszacowania nieruchomości została obniżona do 103.000 zł, zaś cena wywołania ustalona na ¾ ceny oszacowania, czyli 77.250 zł. Powód natomiast nabył nieruchomość za 141.000 zł, a zatem po cenie dużo niższej niż stanowiąca ¾ z 290.000 zł. Z całą pewnością zatem to nie powód poniósł szkodę z tytułu nieprawidłowego działania komornika, który tak znacznie obniżył cenę oszacowania. Przeciwnie, był jedynym podmiotem, który uzyskał korzyść w postaci nabycia nieruchomości po niższej cenie. Reasumując, nawet jeśli komornik odmawiał ustalenia w projekcie podziału sumy egzekucyjnej, że prawo dożywotnika wygasło to pomiędzy tym zaniechaniem a rzekomą szkodą nie zachodzi związek przyczynowy, albowiem z jednej strony to Sąd zatwierdza projekt podziału i ocenia, czy prawa dożywotnika wygasły, a z drugiej strony brak zapłaty czynszu przez M. C. nie jest normalnym następstwem działania pozwanej. Adekwatny związek przyczynowy, stanowiący jedną z przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej oraz wyznaczający jej granice, nie zachodzi wtedy, gdy szkoda jest odosobnionym, wyjątkowym, atypowym następstwem określonego zdarzenia, zazwyczaj nie występującym w zwykłej kolejności zdarzeń. W przedmiotowej sprawie powód dochodził także zapłaty kwoty 3.000 zł tytułem zadośćuczynienia i odszkodowania za naruszenie przez pozwaną jego dóbr osobistych w postaci zdrowia, prawa do spokojnego życia, odpoczynku i poczucia bezpieczeństwa i prawa do niezakłóconego korzystania z mieszkania. Powód wskazywał, że na skutek działania pozwanej narażony był na ciągły stres, obawę o zaspokajanie swoich potrzeb, problemy ze snem i koniecznością borykania się z konfliktami z M. C.. Za niezasadne Sąd Rejonowy uznał również roszczenie powoda z tytułu naruszenia dóbr osobistych. Wskazał, że w tym zakresie należy zanalizować przesłanki, wynikające z art. 23 k.c. i 24 k.c.
art. 448 k.c.. Nie ulega wątpliwości, że zdrowie, prawo do spokojnego życia, odpoczynku i poczucia bezpieczeństwa są dobrami osobistymi człowieka, pozostającymi pod ochroną prawa cywilnego zgodnie z art. 23 k.c.. Art. 24 k.c. pozwala osobie, której dobro osobiste zostało naruszone, żądać aby sprawca naruszenia dopełnił czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków. W myśl powołanego przepisu ochrona przysługuje jednak wyłącznie przed bezprawnym naruszeniem dobra osobistego i jednocześnie statuuje domniemanie bezprawności działania sprawcy naruszenia dobra osobistego. Bezprawność to sprzeczność z normami prawa lub zasadami współżycia społecznego ujmowana w kategoriach obiektywnych. Domniemanie natomiast może zostać obalone, ciężar dowodu w zakresie wykazania braku bezprawności działania ciąży na stronie pozwanej. Okoliczności wyłączające bezprawność zachowania się sprawcy zagrożenia lub naruszenia dobra osobistego pozbawiają ochrony osobę dotkniętą naruszeniem. Zalicza się do nich : - działanie na podstawie przepisu lub w wykonaniu prawa podmiotowego, - zgodę uprawnionego, - nadużycie prawa podmiotowego osobistego /art. 5 k.c./. W rozpoznawanej sprawie nie doszło, zdaniem Sądu Rejonowego, do naruszenia na skutek działań komornika ww. dóbr osobistych powoda. Przede wszystkim bowiem Sąd Rejonowy nie dopatrzył się w pierwszej kolejności żadnego naruszenia dobra osobistego powoda, a nadto żadnego związku przyczynowego pomiędzy działaniem pozwanej, a rzekomym naruszeniem dóbr osobistych powoda. W orzecznictwie i doktrynie przeważa pogląd, że przy wyjaśnianiu zarówno dobra osobistego jak i jego naruszenia należy zawsze posługiwać się kryterium obiektywnym, odwołującym się do przyjętych w społeczeństwie ocen. Oznacza to, że każdorazowo należy mieć na uwadze nie tylko subiektywne odczucie osoby żądającej ochrony, ale także obiektywną reakcję w opinii społecznej. W okolicznościach niniejszej sprawy nie zostało wykazane przez powoda, aby rzeczywiście dochodziło do borykania się powoda z M. C.. Sam powód zeznał, że obecność M. C. na nieruchomości jest wskazana, gdyż dopilnuje jej i wykona na niej drobne remonty na rzecz powoda. Gdyby rzeczywiście bytność M. C. była tak uciążliwa dla powoda, z chwilą wydania orzeczenia Sądu Okręgowego w dniu 13 marca 2015 r. powód podjąłby czynności zmierzające do usunięcia z nieruchomości M. C.. K. Ł. nie tylko pozwolił na dalsze zamieszkiwanie na nieruchomości M. C., ale pozwolił, aby mieszkał tam nieodpłatnie. Z podobnych względów Sąd Rejonowy nie dopatrzył się naruszenia dobra osobistego w postaci obawy o źródło zaspokajania swoich potrzeb, skoro w chwili obecnej powód nie pobiera żadnego czynszu z tej nieruchomości i nie ma obaw o źródło finansowania swoich potrzeb, to nie ma podstaw do przyjęcia, że we wcześniejszym okresie, w podobnej sytuacji mógł mieć już takie obawy. Trudno także podzielić pogląd powoda, że zostało naruszone jego prawo do niezakłóconego korzystania z mieszkania. Powód nie zamieszkał na tej nieruchomości i nie ukrywał, że uzyskuje dochody z wynajmu lokali mieszkalnych. Nabyta przez niego przedmiotowa nieruchomość nie jest z całą pewnością jego centrum życiowym i nic nie wskazuje na to, ab powód zamierzał tam koncentrować swoje istotne sprawy życiowe. Do chwili obecnej nie podjął żadnych kroków zmierzających do wyprowadzenia z nieruchomości M. C. i zorganizowania tam własnego centrum życiowego. Wobec powyższego powództwo podlegało oddaleniu. O kosztach postępowania Sąd Rejonowy orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu. Powyższe orzeczenie zaskarżył w całości apelacją powód. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił: 1) naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.: a) art. 232 k.p.c. przez przyjęcie, że powód nie wywiązał się z obowiązku udowodnienia okoliczności z których wywodzi skutki prawne, tj., że nie zamieszczenie w planie podziału przez pozwaną informacji o wygaśnięciu praw dożywotnika M. C. i pozostawienie ich w mocy, wyrządziło powodowi szkodę w postaci utraconych korzyści, jakimi był brak możliwości uzyskania od dożywotnika czynszu najmu zgodnie z uprzednio zawartą umową najmu; b) art. 233 k.p.c. przez wyprowadzenie z materiału dowodowego, tj. z dokumentów, zeznań świadków oraz przesłuchania stron - wniosków z nich nie wynikających, a ponadto sprzecznych z zasadami logicznego rozumowania i doświadczeniem życiowym, tj.: - że działaniom pozwanej nie można nadać przymiotu działań bezprawnych, podczas, gdy z ujawnionego materiału dowodowego wynika, że to komornik jako samodzielny podmiot opracował plan podziału, a tym samym uznał, iż ujawnione prawa dożywotnika winny pozostać w mocy; - że utracony czynsz nie stanowi normalnego następstwa działania jakim była odmowa ustalenia w planie podziału informacji, iż prawa dożywotnika wygasają, podczas, gdy dożywotnik zapoznając się z planem podziału i postanowieniem o jego zatwierdzeniu, rozwiązał umowę i zaprzestając płatności czynszowych spowodował, że powód utracił należny mu czynsz najmu; - że komornik nie poinformował obecnych na licytacji, w tym powoda, że cena oszacowania, a co za tym idzie i cena wywoławcza, została uprzednio pomniejszona o wartość praw dożywotnika; c) naruszenie art. 1024 § 1 pkt 5 k.p.c. poprzez jego niezastosowanie, podczas, gdy w sytuacji, gdy prawu dożywotnika nie przysługiwało pierwszeństwo przed wszystkimi hipotekami oraz w sytuacji, gdy wartość praw dożywotnika nie znajdywała pełnego pokrycia w cenie nabycia - zachodziły przesłanki do jego zastosowania w ten sposób, że w planie podziału należało wymienić prawo ujawnione przez wpis w księdze wieczystej, jakim jest prawo dożywotnika, które następnie wygasło wskutek przysądzenia własności; d) niewłaściwe zastosowanie art. 1000 § 3 k.p.c.
, w sytuacji, gdy prawu dożywotnika, nie przysługiwało pierwszeństwo przed wszystkimi hipotekami oraz w sytuacji, gdy wartość prawa dożywotnika nie znajdywała pełnego pokrycia w cenie nabycia - a co za tym idzie należało w planie podziału wymienić prawo ujawnione przez wpis w księdze wieczystej, jakim jest prawo dożywotnika, jako prawo które wygasło w skutek przysądzenia własności - Sąd uznał, że odmienna decyzja pozwanej była wprawdzie nieprawidłowa, lecz nie bezprawna, choć została podjęta z przekroczeniem zasad wynikających art. 1000 § 3 k.p.c.
362 k.c. poprzez jego niezastosowanie, pomimo, że zachodziły przesłanki do jego zastosowania albowiem brak zamieszczenia w planie podziału przez pozwaną informacji o wygaśnięciu praw dożywotnika, a co za tym idzie pozostawienie dożywotnikowi M. C. tych praw, pozostaje w normalnym związku przyczynowo - skutkowym z decyzją dożywotnika o rozwiązaniu umowy najmu, a w konsekwencji pozbawienia powoda świadczeń czynszowych; b) naruszenie art. 23 § 1 i 3 ustawy o komornikach sądowych i egzekucji poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że niezależnie od faktu, iż ustawodawca przewidział odpowiedzialność solidarną komornika i Skarbu Państwa za działania i zaniechania podejmowane w toku postępowania egzekucyjnego, to pozwany komornik nie ponosi jednak takiej odpowiedzialności albowiem jego decyzję (w postaci braku umieszczenia w planie podziału informacji o wygaśnięciu praw dożywotnika) zatwierdza ostatecznie sąd, co zwalnia go z odpowiedzialności za błędy jakich dokonał w planie podziału. Przy tak sformułowanych zarzutach skarżący wniósł o: 1) zmianę zaskarżonego wyroku w całości i uwzględnienie powództwa poprzez zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda kwoty 25.000 złotych wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 12 stycznia 2016 roku do dnia zapłaty z tytułu odszkodowania za niezgodne z prawem działanie przy wykonywaniu przez pozwaną jako komornika czynności egzekucyjnych oraz kwoty 3.000 złotych tytułem zadośćuczynienia i odszkodowania za naruszenie dóbr osobistych; 2) zasądzenie kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego za I instancję; 3) zasądzenie kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: apelacja nie jest zasadna i jako taka podlega oddaleniu. Na wstępie koniecznym jest odniesienie się do sformułowanych w apelacji zarzutów naruszenia przepisów postępowania, gdyż wnioski w tym zakresie z istoty swej determinują rozważania co do pozostałych zarzutów apelacyjnych, bowiem jedynie nieobarczone błędem ustalenia faktyczne, będące wynikiem należycie przeprowadzonego postępowania mogą być podstawą oceny prawidłowości kwestionowanego rozstrzygnięcia w kontekście twierdzeń o naruszeniu przepisów prawa materialnego. Szczegółowe rozważania dotyczące zarzutów apelacji dotyczących naruszenia przepisów postępowania należy poprzedzić przypomnieniem jednolitego stanowiska judykatury, zgodnie z którym Sąd drugiej instancji pozostaje związany przywołanymi w apelacji zarzutami naruszenia prawa procesowego (por. uchwała 7 sędziów Sądu Najwyższego z 31 stycznia 2008 r. w sprawie III CZP 49/07, OSNC 2008 r. Nr 6, poz. 55). Jak podkreślił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu postanowienia z dnia 6 sierpnia 2015 r. w sprawie V CSK 677/14 w odniesieniu do kwestii procesowych w postępowaniu apelacyjnym znaczenie mają tylko takie uchybienia prawu procesowemu, które zostały podniesione w apelacji i nie są wyłączone spod kontroli na podstawie przepisu szczególnego. Sąd apelacyjny może wziąć pod uwagę uchybienia procesowe popełnione przez sąd pierwszej instancji jedynie na zarzut podniesiony w apelacji. Bez ich podniesienia zarzutów tych nie może rozważać, chociażby w jego ocenie miały one wpływ na wynik sprawy. Przechodząc do oceny poszczególnych zarzutów apelacji wskazać trzeb, że niezasadnym jest zarzut naruszenia art. 232 k.p.c.. Przepis ten wskazuje, że strony są obowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne. Sąd może dopuścić dowód niewskazany przez stronę. Zdanie pierwsze powyższego przepisu określa obowiązki stron procesu i nie odnosi się do działań Sądu. Tym samym w tej części przepis ten nie może zostać naruszony przez Sąd. Naruszenie tegoż przepisu przez Sąd może polegać jedynie na nieuzasadnionym nieprzeprowadzeniu dowodu z urzędu, tego zaś skarżący nie zarzuca. Przechodząc do oceny zarzutu naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. podkreślić należy, że o bezzasadności zarzutów formułowanych w tej sferze przez skarżącego, przesądza w przeważającej części sama ich treść. Prawidłowe skonstruowanie zarzutów apelacji wymaga bowiem odróżnienia sytuacji, gdy w sprawie wadliwie ustalono stan faktyczny, czego konsekwencją był błędny proces subsumcji od sytuacji, w której prawidłowo ustalony stan faktyczny oceniono w świetle niewłaściwej normy prawnej. W pierwszym przypadku konieczne jest podniesienie zarzutów natury procesowej zmierzających do wykazania błędnego ustalenia przez sąd stanu faktycznego, a dopiero następnie zarzutów naruszenia prawa materialnego. W orzecznictwie Sądu Najwyższego wyrażany jest pogląd, że ani błędu w subsumcji nie można skutecznie dowodzić przez kwestionowanie prawidłowości dokonanych przez sąd ustaleń faktycznych, ani też zwalczanie prawidłowości ustaleń faktycznych nie może się odbywać za pomocą samego tylko zarzutu naruszenia prawa materialnego (wyroki Sądu Najwyższego: z 20 grudnia 2001 r. V CKN 510/00, Lex nr 53098; z 26 września 2002 r., III CKN 466/00, Lex nr 74408; z 19 kwietnia 2006 r., (...), Lex nr 198529, z 21 października 2004 r., V CK 81/04, Lex nr 146340; z 21 listopada 2008 r., V CSK 213/08, Lex nr 558628). Skarżący zaś dopatruje się naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. między innymi w ustaleniu, że działaniom pozwanej nie można nadać przymiotu działań bezprawnych oraz, że utracony czynsz nie stanowi normalnego następstwa działania jakim była odmowa ustalenia w planie podziału informacji, iż prawa dożywotnika wygasają. Tymczasem wskazane wyżej elementy nie należą do sfery ustaleń faktycznych, tym samym nie mogą być zwalczane przez postawienie zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c.. Powyższe kwestie dotyczą ocen prawnych wyrażanych na gruncie przepisów prawa materialnego i dla ich zakwestionowania konieczne jest postawienie zarzutów dotyczących naruszenia prawa materialnego. Również w pozostałym zakresie chybiony jest zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., który wyraża zasadę, iż sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Określone w tym przepisie granice swobodnej oceny dowodów może naruszać tylko dowolna ocena zebranego materiału, brak wszechstronnej oceny wszystkich istotnych dowodów lub ich ocena sprzeczna z zasadami logicznego powiązania wniosków z ustalonym stanem faktycznym lub doświadczeniem życiowym (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 4 lutego 1999 r., II UKN 459/98 - OSNAPiUS 2000/6/252; z dnia 5 sierpnia 1999 r., II UKN 76/99 - OSNAPiUS 2000/19/732; z dnia 10 listopada 1999 r., I PKN 361/99 - OSNAPiUS 2001/7/216 oraz z dnia 16 kwietnia 2002 r., V CKN 1446/00 - LEX nr 55167). Ocena wiarygodności i mocy dowodów przeprowadzonych w danej sprawie powinna odpowiadać regułom logicznego myślenia wyrażającym formalne schematy powiązań między podstawami wnioskowania i wnioskami oraz uwzględniać zasady doświadczenia życiowego będące wyznacznikiem granic dopuszczalnych wniosków i stopnia prawdopodobieństwa ich przydatności w konkretnej sytuacji. Tylko w przypadku wykazania, że brak jest powiązania przyjętych wniosków z zebranym materiałem dowodowym, możliwe jest skuteczne podważenie oceny dowodów dokonanej przez sąd. Nie jest wystarczająca sama polemika wyprowadzająca wnioski odmienne, lecz wymagane jest wskazanie, w czym wyraża się brak logiki lub uchybienie regułom doświadczenia życiowego w przyjęciu wniosków kwestionowanych (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 27 września 2002 r., II CKN 817/00 - LEX nr 56906; z dnia 20 stycznia 2005 r., I UK 137/04). Sąd Rejonowy poddał ocenie wszystkie przeprowadzone dowody, ich wiarygodność i moc dowodową ocenił bez naruszenia obowiązujących w tym zakresie zasad logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego. Oznacza to, że przedstawiony w apelacji zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie może być uznany za trafny. Apelacja nie wykazała w żaden sposób uchybień w rozumowaniu Sądu Rejonowego, czyniących dokonaną ocenę dowodów nieprawidłową. Z kwestii szczegółowych odnoszących się do ustalenia stanu faktycznego sprawy, poza wskazanymi wyżej, chybionymi zarzutami, skarżący precyzuje jeszcze jeden zarzut, a mianowicie wskazuje, że Sąd Rejonowy wadliwie w jego ocenie ustalił, iż komornik poinformował obecnych na licytacji, w tym powoda, że cena oszacowania, a co za tym idzie i cena wywoławcza, została uprzednio pomniejszona o wartość praw dożywotnika. Istotnie, jak podnosi skarżący, ustalenie to zostało dokonane na podstawie zeznań pozwanej. Okoliczność ta nie może jednak przesądzać o niewiarygodności tych zeznań. Twierdzenia powoda, że treść tych zeznań wynika z linii obrony przyjętej przez pozwaną są gołosłowne i, że w tym zakresie Sąd Rejonowy winien dać wiarę jego twierdzeniom co do przebiegu licytacji. Oceniając ten zarzut należy przede wszystkim przypomnieć, że kodeks postępowania cywilnego przewiduje dowód z zeznań stron. Oczywistym jest przy tym, że każda ze stron jest w sposób naturalny zainteresowana wynikiem toczącego się z jej udziałem postępowania sądowego. Brak jest tym samym podstaw aby zeznaniom strony, a priori odmawiać przymiotu wiarygodności. W każdej konkretnej sprawie Sąd orzekający, w granicach swobodnej oceny dowodów, miarkuje czy, a jeżeli tak, to jaki wpływ na treść zeznań strony miało oczywiste jej zainteresowanie korzystnym dla niej rozstrzygnięciem. Prawidłowo w realiach przedmiotowej sprawy Sąd Rejonowy uznał, że złożone w charakterze pozwanej zeznania zasługują na wiarę i mogą stanowić podstawę ustaleń faktycznych w sprawie. Dokonując takiej oceny w żadnym razie Sąd Rejonowy nie przekroczył granic swobodnej oceny dowodów. Wskazać przy tym trzeba, że gdyby przyjąć, jak chce tego skarżący, że sam fakt zainteresowania zeznającego w sprawie daje podstawę do odmowy wiarygodności zeznaniom złożonym przez daną osobę, to z tej przyczyny również zeznania powoda, który niewątpliwie jest co najmniej w takim samym stopniu zainteresowany wynikiem sprawy co pozwana, nie zasługiwałyby na wiarę. Nadto, na marginesie należy zauważyć, że skoro powód dopatruje się źródła odpowiedzialności pozwanej w nieuwzględnieniu przez pozwaną w projekcie planu podziału zapisu, że prawa dożywotnika – M. C. wygasły, a następnie odpowiedzi udzielonej przez nią Sądowi Rejonowemu, że w cenie oszacowania została uwzględniona wartość prawa dożywotnika, to bez znaczenia pozostają kwestie związane z wcześniejszym, bo mającym miejsce podczas licytacji nieruchomości, zachowaniem zastępującego pozwaną asesora komorniczego. Innych wadliwości ustaleń stanu faktycznego przez Sąd Rejonowy skarżący nie wskazał. Reasumując, Sąd Okręgowy stoi na stanowisku, że Sąd Rejonowy oceniając zebrany w sprawie materiał dowodowy nie naruszył przepisu art. 233 § 1 k.p.c.. Przy prawidłowo ustalonym stanie faktycznym sprawy Sąd Rejonowy w sposób właściwy dokonał również oceny zasadności roszczenia powoda. Podzielić bowiem należy stanowisko Sądu Rejonowego, że te przesłanki decydujące o możliwości przypisania komornikowi odpowiedzialności deliktowej nie zostały spełnione. Odpowiedzialność odszkodowawcza komornika określona jest w art. 23 ustawy o komornikach sądowych i egzekucji. Jest ona odpowiedzialnością deliktową, której przesłanką jest działanie lub zaniechanie niezgodne z prawem. Warunkiem koniecznym odpowiedzialności komornika jest spełnienie łącznie następujących przesłanek, a to: powstania szkody w znaczeniu uszczerbku dobra osoby poszkodowanej; zaistnienia zdarzenia wyrządzającego szkodę (zdarzeniem tym wg. art. 23 w/w ustawy jest niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie komornika); adekwatny związek przyczynowy między szkodą a zdarzeniem ją powodującym. W konsekwencji uznać należy, iż przesłanka bezprawności oznacza naruszenie przez komornika przepisów prawa, przy czym nie każde naruszenie prawa będzie stanowiło podstawę odpowiedzialności odszkodowawczej, ale jedynie takie, które stanowiło warunek konieczny powstania szkody i którego normalnym następstwem w danych okolicznościach jest powstanie szkody. Odnosząc powyższe uwagi do realiów przedmiotowej sprawy zaakceptować należy pogląd Sądu Rejonowego o braku podstaw do przypisania pozwanej odpowiedzialności. Konkluzja ta wynika jednak z nieco innych przyczyn niż wskazane przez Sąd Rejonowy. Przede wszystkim bowiem należy zauważyć, że ani skarżący ani Sąd Rejonowy nie nadali odpowiedniego znaczenia ocenie stanu prawnego w jakim przedmiotowy projekt planu podziału został sporządzony. Zgodnie bowiem z obowiązującym wówczas, a wprowadzonym ustawą z dnia 2 lipca 2004 o zmianie ustawy kodeks postępowania cywilnego i niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2004 roku, nr 172, poz. 1804) brzmieniem art. 1035 k.p.c., niezwłocznie po złożeniu na rachunek depozytowy sądu sumy ulegającej podziałowi komornik sporządza projekt planu podziału sumy uzyskanej z egzekucji i przedkłada go sądowi. W razie potrzeby sąd wprowadza do planu zmiany i uzupełnienia; w przeciwnym wypadku plan zatwierdza. Powyższa regulacja oznaczała więc, że podziału sumy uzyskanej z nieruchomości dokonuje sąd, który nadzorował prowadzenie egzekucji, na podstawie sporządzonego przez komornika projektu planu podziału. Sporządzony przez komornika projekt planu podziału nie rozstrzygał władczo o planie podziału. Po przedłożeniu przez komornika projektu planu podziału sąd, który nadzorował egzekucję z nieruchomości, na posiedzeniu niejawnym postanowieniem zatwierdza projekt sporządzony przez komornika lub wprowadza do planu zmiany i uzupełniania. Sąd nie może uchylić projektu planu podziału do ponownego rozpoznania. Na postanowienie sądu o zatwierdzeniu bądź zmianie i uzupełnieniu projektu planu sporządzonego przez komornika nie przysługuje zażalenie (art. 767 4 § 1). Takie postanowienie podlega zaskarżeniu zarzutami na plan podziału, jest ono bowiem w istocie planem podziału. Innymi słowy - dopiero z wydaniem takiego postanowienia możemy mówić o sporządzeniu planu podziału. Innymi słowy, plan podziału powstaje przez wydanie przez sąd postanowienia w przedmiocie zatwierdzenia projektu planu podziału (tak na przykład Kodeks Postępowania Cywilnego Komentarz, wyd. II, pod redakcją Małgorzaty Manowskiej, wydawnictwo LexisNexis, Warszawa 2013 oraz Ereciński Tadeusz, Pietrzkowski Henryk w Kodeksie postępowania cywilnego. Komentarz. Część trzecia. Postępowanie egzekucyjne, wydanie III, wydawnictwo LexisNexis, Warszawa 2009). Skoro więc czynność komornika polegająca na sporządzeniu projektu planu podziału ze swej istoty nie powinna być kwalifikowana jako czynność o charakterze rozstrzygającym, to nie może ona stanowić podstawy ewentualnej szkody doznanej na skutek wydania błędnego planu podziału, gdyż organem egzekucyjnym odpowiedzialnym za wydanie takiego planu podziału i jego prawidłowość był, w ówcześnie obowiązującym stanie prawnym, sąd nadzorujący postępowanie egzekucyjne prowadzone z nieruchomości. To bowiem postanowienie sądu w przedmiocie uzupełnienia, zmiany czy zatwierdzenia projektu planu podziału rodzi skutki wobec uczestników postępowania egzekucyjnego. Skutków takich nie wywołuje sam projekt podziału sporządzony przez komornika. Nie znajdują tu zastosowania, trafne poglądy przytaczane przez powoda zgonie z którymi błędne oddalenie przez sąd skargi na czynność komornika, która spowodowała szkodę, nie wyłącza odpowiedzialności odszkodowawczej komornika na podstawie art. 23 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o komornikach sądowych i egzekucji. W przedmiotowej sprawie sytuacja jest odmienna. Organ egzekucyjny w postaci Sądu Rejonowego zatwierdzając plan podziału nie działał bowiem w trybie kontroli władczej decyzji komornika lecz realizował ciążący na nim z mocy ustawy i z urzędu obowiązek stworzenia planu podziału, który jak to już wyżej wskazano powstał w dacie wydania postanowienia zatwierdzającego plan podziału. Wobec tego, że ze wskazanych wyżej przyczyn brak jest podstaw do przypisania pozwanej odpowiedzialności za ewentualną szkodę doznaną przez powoda, bez znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy pozostają pozostałe zarzuty apelacji. Na marginesie więc jedynie można wskazać, że zasadnymi są zarzuty naruszenia w toku sporządzania planu podziału przez organ egzekucyjny przepisów art. 1024 § 1 pkt 5 k.p.c. oraz art. 1000 § 3 k.p.c.
. Sporządzony w toku egzekucji plan podziału był bowiem wadliwy, co zostało przesądzone postanowieniem Sądu Okręgowego w Łodzi z dnia 13 marca 2015 roku, a które to orzeczenie wiąże Sąd rozpoznający niniejszą sprawę z mocy przepisu art. 365 § 1 k.p.c.. Rzecz jednak w tym, że za ewentualne szkody wywołane tą wadliwością odpowiada nie pozwana, a organ egzekucyjny nadzorujący egzekucję z nieruchomości, którego działania doprowadziły do powstania planu podziału, czyli Sąd Rejonowy. Zasadność twierdzeń powoda co do wadliwości planu nie przesądza więc o odpowiedzialności pozwanej. Nie naruszył Sąd Rejonowy przepisu art. 362 k.c.. Z dotychczasowych rozważań wynika bowiem jasno, że decyzja dożywotnika o rozwiązaniu umowy najmu pozostawała w normalnym związku przyczynowo - skutkowym z brakiem zamieszczenia w planie podziału przez pozwaną informacji o wygaśnięciu praw dożywotnika, a co najwyżej z działaniem organu egzekucyjnego w postaci Sądu Rejonowego wydającego postanowienie zatwierdzające plan podziału. Podstawy do przypisania odpowiedzialności pozwanej nie daje również przepis art. 23 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o komornikach sądowych i egzekucji. Zgodnie z tym przepisem Komornik jest obowiązany do naprawienia szkody wyrządzonej przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu czynności (art. 23 ust. 1). Skarb Państwa jest odpowiedzialny za szkodę solidarnie z komornikiem (art. 23 ust. 3). Przepis ten nie kreuje więc solidarnej odpowiedzialności komornika ze Skarbem Państwa za szkody wywołane działaniami innych niż komornik organów egzekucyjnych (Sąd Rejonowy). Z tych wszystkich względów apelacja podlegała oddaleniu, a to na podstawie art. 385 k.p.c.. O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Okręgowy orzekł z mocy art. 98 § 1 i 3 k.p.c.
1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie z dnia 22 października 2015 r. (Dz.U.2015.1800), obciążając nimi powoda jako stronę przegrywającą. Na koszty te złożyła się kwota 1.800 złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego pozwanej w postępowaniu apelacyjnym. Biorąc pod uwagę stopień zawiłości sprawy oraz nakład pracy pełnomocnika pozwanej i jego wkład pracy w przyczynienie się do wyjaśnienia i rozstrzygnięcia sprawy, a w szczególności fakt, iż postępowanie apelacyjne zakończyło się na pierwszym terminie rozprawy, zaś w jego toku nie było prowadzone postępowanie dowodowe, brak było podstaw do ustalenia wysokości wynagrodzenia pełnomocnika w wysokości innej niż minimalne, przewidziane przepisami wyżej wskazanego rozporządzenia.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.