u nie wystarczy, by przedsiębiorstwo lub zakład wykorzystywało elementarne siły przyrody /np. energie elektryczna, paliwo, gaz itp./. Chodzi o procesy polegające na przetwarzaniu energii elementarnej na pracę ludzką lub inne postacie energii, co wymaga użycia maszyn lub innych urządzeń przetwarzających. Konieczne jest nadto, aby przedsiębiorstwo lub zakład było wprawiane w ruch przez maszyny lub urządzenia przetwarzające elementarne siły przyrody, działalność przedsiębiorstwa lub zakładu musi zatem opierać się na funkcjonowaniu takich maszyn i urządzeń, nie wystarczy więc posługiwanie się nimi jako działań wspomagających. Odnosząc powyższe do niniejszej sprawy należy stwierdzić, że o zastosowaniu art. 435 § 1 k.c. nie może decydować fakt, iż do zdarzenia doszło przy korzystaniu z maszyny poruszanej energią elektryczną /w tym przypadku była to sieczkarnia/”. Analogicznie wypowiedział się Sąd Najwyższy w sprawie rozpoznanej 11 maja 2010 r. pod sygn. akt II PZP 4/10: „Regulacja powołanego
u dotyczy podmiotów prowadzących wspomniane przedsiębiorstwa lub zakłady /czyli wyodrębnione i zorganizowane w całość zespoły składników materialnych i niematerialnych, służące do realizacji określonych celów/, które jako całość wprawiane są w ruch za pomocą sił przyrody /gazu, pary, elektryczności, paliw płynnych/. Nie wystarczy zatem, aby przedsiębiorstwo lub zakład wykorzystywało elementarne siły przyrody. Chodzi o procesy polegające na przetwarzaniu energii elektrycznej na pracę, lub inne postaci energii, co wymaga użycia stosownych maszyn i innych urządzeń. Działalność przedsiębiorstwa lub zakładu powinna więc opierać się na funkcjonowaniu takich maszyn i urządzeń, a nie tylko posługiwaniu się nimi dla działań wspomagających /por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 12 lipca 1977r. IV 216/77, OSNC 1978, nr 4, poz. 73, z dnia 1 grudnia 1982r., ICR 460/82 OSPiKA 1984, poz. 88, z dnia 16 marca 1983r. I CR 33/83, nr 12 poz. 196, z 21 sierpnia 1987r., II CR 222/87, OSNC 1989, nr 1 poz. 17, z dnia 15 lutego 2008r. ICSK 376/07, OSNC-ZD 20)8 nr 4, poz. 117 i z dnia 10 października 2008r., II CSK 232/08, OSNC-ZD 2010, nr 1 poz. 1/”. Przenosząc powyższe na grunt rozpoznawanej sprawy, w ocenie Sądu Okręgowego odpowiedzialność pozwanego należy rozpatrywać na gruncie odpowiedzialności na zasadzie winy, to jest na podstawie art. 415 k.c. Zdaniem Sądu I instancji materiał dowodowy zebrany w sprawie jednoznacznie wskazuje, że na pozwanym pracodawcy ciążył obowiązek zapewnienia bezpiecznych warunków pracy pracownikowi, czego nie uczynił. Pozwany pracodawca umniejszał swoją odpowiedzialność, obarczając nią wyłącznie pracownika, który samowolnie rozsuwał deski rusztowania dla ułatwienia sobie pracy, nie korzystał ze środków ochrony indywidualnej, a nadto wprawił się w stan nietrzeźwości. Sąd Okręgowy podkreślił, że w chwili zdarzenia M. S.
ten pozwala przyznać najbliższym członkom rodziny odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę, ale jedynie w odniesieniu do zdarzeń zaistniałych po 3 sierpnia 2008 r. Stosownie do treści art. 448 k.c. w razie naruszenia dobra osobistego, sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę pieniężną tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Śmierć osoby najbliższej powoduje naruszenie dobra osobistego osoby związanej ze zmarłym, przy czym nie każdą więź rodzinną automatycznie należy zaliczyć do katalogu dóbr osobistych, a jedynie taką, której zerwanie powoduje ból, cierpienie, rodzi poczucie krzywdy. W orzecznictwie Sądu Najwyższego – vide: wyrok z 11 maja 2011 r., I CSK 621/10, uchwała z 22 października 2010 r., II CZP76/2010 - wyjaśniono, iż więzi rodzinne, prawo do ich podtrzymywania i do życia w rodzinie mogą być uznane za dobro osobiste podlegające ochronie na gruncie art. 23 i 24 k.c., które wskutek śmierci osoby najbliższej może zostać naruszone. Rodzina, jako związek najbliższych sobie osób, które łączy szczególna więź wynikająca ze stosunku pokrewieństwa, małżeństwa, jest wartością powszechnie społecznie akceptowaną, ale i wartością podlegającą ochronie prawnej. Więź rodzinna odgrywa doniosłą rolę, zapewniając członkom rodziny poczucie bezpieczeństwa, wzajemnego wsparcia zarówno w sferze materialnej, jak i niematerialnej. Strona dochodząca roszczeń na tej podstawie winna zatem wykazać istnienie tego rodzaju więzi, stanowiącej jej dobro osobiste, podlegające ochronie. Przy ocenie zadośćuczynienia wskazać należy, iż ustawodawca nie sprecyzował kryteriów jego ustalania, pozostawiając te kwestię swobodzie sądu orzekającego. Niemajątkowy charakter zadośćuczynienia ma za cel kompensatę doznanej krzywdy, złagodzenie cierpienia wywołanego utrata bliskiej osoby. Okolicznościami, które podlegają ocenie i wpływają na wysokość tego świadczenia są między innymi: dramatyzm doznań bliskich zmarłego, poczucie osamotnienia i pustki, cierpienia moralne i wstrząs psychiczny wywołany utratą osoby najbliższej, wystąpienie zaburzeń będących skutkiem straty takiej osoby, leczenie doznanej traumy, charakter i rodzaj zaburzeń przejawiający się w codziennym funkcjonowaniu pozostałych członków rodziny, stopień odnalezienia się i zaakceptowania nowej rzeczywistości, wiek pokrzywdzonych. Istotna jest też rola, jaką w rodzinie pełniła zmarła osoba. W ocenie Sądu Okręgowego postępowanie dowodowe wykazało, że między zmarłym a jego żoną, dziećmi i pasierbem istniała bardzo silna więź. Zmarły pełnił szczególną rolę w rodzinie. Był nie tylko opiekunem i wsparciem dla żony, ale i kochającym i ciepłym ojcem. W chwili śmierci małoletnie dzieci miały - J.10 lat, a M. 13 lat. Dorośli synowie Ł. - 23 lata, a W. - 24 lata, powódka I. S. - 46 lat. Zmarły utrzymywał z żoną i dziećmi bliski kontakt, pomagał w nauce, jeździł w czasie wolnym nad jezioro, odwoził na pływalnię po zakończeniu pracy, w weekendy, spędzali wspólnie święta, uroczystości rodzinne. Organizował i przeprowadzał remonty w mieszkaniu. Załatwiał sprawy urzędowe, żona radziła się go w różnych codziennych sprawach, pomagał jej. Starszych synów nauczył wykonywania wielu prac z tzw. budowlanki, a W. nawet posługiwania się piłą mechaniczną. Sąd Okręgowy podkreślił, żer wobec wystąpienia przez powodów z powództwem o zapłatę zadośćuczynienia za doznane krzywdy rozważenia wymagało przede wszystkim to, czy żądanie to znajduje oparcie w
ach. Sąd powtórzył zatem, że stosownie do treści art. 446 § 4 k.c. Sąd może przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego, którego śmierć nastąpiła wskutek uszkodzenia ciała lub wywołanie rozstroju zdrowia, odpowiednią sumę zadośćuczynienia za doznaną krzywdę.
ten wprowadzony został do porządku prawnego ustawą z dnia 30 maja 2008 r. ( Dz. U. Nr 116, poz. 731) i wszedł w życie w dniu 3 sierpnia 2008 r. Zarówno w orzecznictwie Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, jak i w doktrynie utrwalony jest pogląd, że podstawą dochodzenia zadośćuczynienia za doznaną - wskutek śmierci osoby bliskiej spowodowanej czynem niedozwolonym- krzywdę jest art. 448 k.c. w zw. z art. 24 k.c. Nie ulega wątpliwości, że dobrem osobistym podlegającym ochronie jest w takiej sytuacji zerwanie więzi emocjonalnej łączącej zmarłego z osobami najbliższymi (tak m.in. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 13 lipca 2011r. III CZP 32/11- OSNC 201/1/10, wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 14 grudnia 2007r. I ACa 1137/07 – POVAG 2008/1/50-55, wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 12 lipca 2013r. I ACa 227/13 – LEX 1350383). Przesłanką odpowiedzialności na podstawie art. 448 k.c. jest po pierwsze - naruszenie dobra osobistego, a po drugie - zaistnienie związku przyczynowego między naruszeniem a szkodą niemajątkową, która spowodowana jest tym naruszeniem. Sąd I instancji uznał, że nie ulega wątpliwości, co zostało wykazane w toku postępowania przed Sądem Okręgowym, że zdarzenie z dnia (...) naruszyło dobra osobiste powodów polegające na zerwaniu więzi rodzinnej i emocjonalnej łączącej ich ze zmarłym M. S.
art. 448 k.c. (podobnie jak art. 446 § 4 k.c.) nie precyzuje kręgu podmiotów upoważnionych do dochodzenia zadośćuczynienia. W ocenie Sądu Okręgowego niewątpliwie chodzi tu o osoby bliskie zmarłego. Zatem zarówno żona, jak i dzieci oraz pasierb należą do kręgów osób jemu bliskich. W ocenie Sądu Okręgowego relacje łączące powodów ze zmarłym były szczególnie bliskie, co czyni zarzuty pozwanego bezpodstawnym. Pozwany, wbrew regułom obowiązującym w procesie cywilnym (zasada kontradyktoryjności) nie naprowadził w toku postępowania takich dowodów, które by tej tezie przeczyły. Śmierć M. S.
u prawa – uważany jest również inny pracownik tego samego pracodawcy (vide: m. in. uchwała Sądu Najwyższego z 13 maja 1975, III PZP 5/75, OSPIKA 1976, nr 7-8, poz. 135). Przywołany wyżej
prawa wyłącza osobistą odpowiedzialność pracownika za wyrządzoną przez niego szkodę pod warunkiem, że została ona wyrządzona przy wykonywaniu obowiązków pracowniczych. Z dokumentów przedłożonych przez stronę powodową (której prawdziwości nie zakwestionował pozwany) – protokołów kontroli, opinii biegłego oraz z akt karnych - wynika, że w pozwanym zakładzie pracy dochodziło do łamania
ów bhp. Tolerowanie, a wręcz milcząca zgoda przełożonych, na pracę na rusztowaniach nie odpowiadających normom bhp świadczy o spełnieniu przesłanek z art. 120 k.p. Powyższe skutkuje zatem o odpowiedzialności pozwanego za szkodę niemajątkową i zasądzeniem stosownego zadośćuczynienia. Pozwany nie wykazał okoliczności, które wyłączałyby jego odpowiedzialność na zasadzie powołanego wyżej
u prawa. Sąd podkreślił przy tym, że w stosunku do pozwanego D. M. jako pracodawcy odpowiedzialnego za bezpieczeństwo i higienę pracy uznano, że nieumyślnie nie dopełnił ciążących na nim obowiązków w zakresie bezpiecznych warunków pracy. Jak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 27 lipca 2010 r., I GSK 1005/09, od czasu wejścia w życie
u art. 120 k.p.,
art. 430 k.c. (odpowiedzialność za osoby pozostające pod kierownictwem - odpowiedzialność zwierzchnika) nie ma zastosowania jako samodzielna podstawa odpowiedzialności pracodawcy za szkodę wyrządzoną nieumyślnie przez pracownika. Z chwilą wejścia w życie Kodeksu pracy odpowiedzialność za szkody wyrządzone osobom trzecim regulowana jest całościowo przez tę ustawę. W art. 22 § 1 Kodeksu pracy ustawodawca pozostawanie pracownika pod kierownictwem pracodawcy określa jako przedmiotowo istotny element stosunku pracy. Powyższe oznacza, że wyłącznie pracodawca odpowiada za szkody wyrządzone osobie trzeciej nieumyślnie przez pozostającego z mocy prawa pod jego kierownictwem pracownika przy wykonywaniu obowiązków pracowniczych. Wobec tego bezprawność lub wina pracodawcy w opisanych warunkach nie jest wyłączona w rozumieniu szeroko rozumianych
ów prawa cywilnego. Z kolei w wyroku z dnia z dnia 30 maja 1980 r., I CR 139/80 - OSP 1981/9/163, Sąd Najwyższy wyraził pogląd, że: „Pracownik skazany za występek z art. 145 k.k. popełniony przy wykonywaniu obowiązków pracowniczych odpowiada za spowodowaną tym występkiem szkodę (śmierć innej osoby, uszkodzenie ciała lub rozstrój jej zdrowia) jak za szkodę wyrządzoną nieumyślnie, chociażby samo naruszenie obowiązków pracowniczych, jak nieostrożna jazda niesprawnym technicznie pojazdem mechanicznym, było umyślne. W takim wypadku jego odpowiedzialność względem poszkodowanej osoby trzeciej jest wyłączona na podstawie art. 120 § 1 k.p. Za szkodę tę odpowiada zakład pracy na podstawie art. 436 § 2 k.c., względnie na podstawie art. 430 k.c. w związku z art. 120 § 1 k.p.”. Na podstawie wskazanego wyżej
u prawa (tj. art. 430 k.c. w związku z art. 120 k.p., art. 448 k.c. i art. 23 – 24 k.c.) zadośćuczynienia pieniężnego poszkodowany może skutecznie dochodzić od osoby pracodawcy, której pracownik dopuścił się naruszenia dóbr osobistych przy wykonywaniu powierzonych mu obowiązków. W zakresie bowiem odpowiedzialności majątkowej za krzywdę należy odpowiednio stosować
y k.c. o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym, w tym także
art. 430 k.c. (vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 28 września 1999 r. I ACa 464/99 TPP 2002/3/131 Lex 82417). Pozwany, jak podkreślił Sąd, jest zatem legitymowanym biernie do występowania w niniejszej sprawie, zaś jego odpowiedzialność wynika z art. 430 k.c. w związku z art. 120 k.p. oraz art. 448 k.c. w związku z art. 24 k.c. i stanowi podstawę dochodzenia przez powodów zadośćuczynienia za doznaną krzywdę (naruszenie dobra osobistego w postaci więzi rodzinnej). Biorąc pod uwagę, że w ocenie Sądu Okręgowego zawinienie pracodawcy stanowi 30 % stosownie do tego, na mocy art. 362 k.c. uznał, że należne powódce I. S. oraz J. i M. S.
ach prawa cywilnego, musiała wykazać przesłanki prawne odpowiedzialności odszkodowawczej: 1) ciążącą odpowiedzialność z tytułu czynu niedozwolonego, 2) poniesioną szkodę, 3) związek przyczynowy pomiędzy zdarzeniem, a szkodą. Zasada powyższa dotyczy tak samo chorób zawodowych, jak i wypadków przy pracy. Sąd stwierdził, że skoro pozwany ponosi również odpowiedzialność z tytułu czynu niedozwolonego, tym samym pozostały do udowodnienia pozostałe przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej, mianowicie: szkoda oraz związek przyczynowy pomiędzy zdarzeniem, a szkodą. Szkoda jest pojęciem o charakterze doktrynalnym. Szkodą jest uszczerbek majątkowy, czyli zmniejszenie się majątku wskutek określonego zdarzenia, z pominięciem tych, które zależą od woli doznającego uszczerbku. Szkodą jest wszelki uszczerbek w dobrach lub interesach prawnie chronionych, których poszkodowany doznał wbrew swej woli i z którym ustawa wiąże obowiązek odszkodowawczy. Uszczerbek w majątku może polegać na powstaniu straty ( damnum emergens), czyli na zmniejszeniu się aktywów majątku przez ubytek, utratę, zniszczenie poszczególnych składników, lub ich uszkodzenie lub obniżenie wartości, przy czym taką stratą jest każde pogorszenie się sytuacji majątkowej (zmniejszenie aktywów lub zwiększenie pasywów) poszkodowanego, w wyniku czego poszkodowany staje się uboższy, niż był przed doznaniem szkody. Nadto, szkoda może przyjmować postać tzw. utraconych korzyści ( lucrum cessans), powstałych na skutek udaremnienia powiększenia się majątku, czyli odpadnięcia korzyści, które poszkodowany mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono. W orzecznictwie przyjęto, że szkodą w przypadku utraconych korzyści jest szkoda, którą określa to, co nie weszło do majątku poszkodowanego na skutek zdarzenia wyrządzającego tę szkodę, a inaczej mówiąc, to, co weszłoby do majątku poszkodowanego, gdyby zdarzenie wyrządzające szkodę nie nastąpiło (por. wyrok S.N. z dnia 18 stycznia 2002 r. w sprawie I CKN 132/01, publik. LEX nr 53144). Z treści pozwu złożonego w niniejszej sprawie Sąd Okręgowy wywnioskował, że szkodą powstałą po stronie powódki jest utrata zarobków zmarłego męża i ojca. M. S.
u art. 435 k.c., dlatego też odwołał się do art. 120 kodeksu pracy, z treści którego wynika wyłączna odpowiedzialność zakładu pracy - w tym przypadku pozwanego jako pracodawcy - za szkody wyrządzone nieumyślnie przez zatrudnionego pracownika, w domyśle - jak sądzić należy - J. M.. Przywołanie tego
u jako podstawy prawnej odpowiedzialności cywilnej pozwanego jest, zdaniem pozwanego, nietrafne, albowiem J. M. nigdy nie wykonywał jakiekolwiek czynności w firmie pozwanego w charakterze pracownika. J. M. prowadził i nadal prowadzi własną działalność gospodarczą w postaci firmy budowlanej. Zdarzało się, że w okresie braku zleceń pomagał bratu D. M. w prowadzeniu firmy i w takim przypadku był umocowany do prowadzenia firmy brata na podstawie stosownego pełnomocnictwa. Pozwany, jako właściciel firmy, zajmował się głównie jej administrowaniem, zaś pracami na placach budowy - J. M.. Dlatego też pozwany za błędny uznał pogląd Sądu Okręgowego o legitymacji biernej w niniejszym procesie - pozwanego. Legitymację taką miałby co najwyżej J. M.. Odnosząc się do zarzutu naruszenia
u art. 233 § 1 k.p.c. polegającego na braku wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału, co dało się zauważyć przez pomniejszenie - zdaniem pozwanego - przez sąd meriti znaczenia i wagi znajdujących się w aktach sprawy opinii biegłych sądowych - zarówno psychiatrycznych, jak i psychologicznych. Opinie te zostały sporządzone na zlecenie sądu i zawierają w miarę obszerny materiał poglądowy na interesujące sąd zagadnienia. W ocenie pozwanego te opinie jako nie zakwestionowane w procesie dokumenty urzędowe opracowane przez profesjonalistów stanowią bardzo ważny materiał dowodowy dla oceny zasadności wysokości sformułowanych żądań w zakresie zadośćuczynienia. Mają one zdecydowanie większe znaczenie niż dowody osobowe - zeznania osób ewidentnie zainteresowanych wynikiem postępowania. Dlatego też pozwany, po zapoznaniu się z tymi opiniami, podtrzymał zarzut wygórowanego żądania. Żądania zresztą nie ustalonego samodzielnie, ale naprowadzonego przez reprezentujących powodów prawniczą firmę odszkodowawczą. Pozwany podkreślił, że mechanizm działania tych firm przez nadmierne windowanie roszczeń jest powszechnie znany i nie wymaga komentarza. Aczkolwiek Sąd Okręgowy wyraźnie tego w uzasadnieniu wyroku nie wyartykułował, zdaniem pozwanego należy przyjąć, że uznał wysokość żądań z tytułu zadośćuczynienia za uzasadnioną, gdyż od tych kwot odliczał następnie wartości wynikające z procentowego przyczynienia się pozwanego do powstania szkody. Sąd Okręgowy w niczym jednak nie uzasadnił, dlaczego przyjął za podstawę swoich wyliczeń tak znaczące kwoty. Sformułowania prawne przytaczane powszechnie w tego typu sprawach jak zadośćuczynienie „odpowiednie” bądź „kompensacyjny charakter świadczenia" są jedynie wskazówkami ogólnymi, które należy następnie odnieść do każdej indywidualnej sprawy. Można by w kontekście tej sprawy rozważać, jakie powinno być stanowisko sądu, gdyby w każdej sprawie strona powodowa, z góry zakładając miarkowanie zadośćuczynienia, celowo je nadmiernie zawyżała. Można by w tym miejscu zastanowić się, jakby postąpił w niniejszej sprawie sąd merita, gdyby przykładowo powodowie zamiast kwoty po 150.000 zł tytułem zadośćuczynienia zapragnęli kwoty po 450.000 zł, licząc zasadnie na zwolnienie od kosztów sądowych, przynajmniej od wpisów sądowych, które w końcowym rozrachunku i tak po części od wygórowanego żądanie obciążałby stronę pozwaną. Nie może ujść uwadze fakt, iż sąd meriti w toku postępowania dowodowego pytał powodów, jak wyliczali takie wysokie roszczenia, co dowodzi, że sam miał w tej mierze wątpliwości. Tych pytań nie odnotowano w protokołach rozpraw, ale można je w razie potrzeby odtworzyć z płyty CD, gdyż przebieg rozpraw był każdorazowo nagrywany. W odpowiedzi na apelację powodowie wnieśli o oddalenie apelacji w całości jako bezzasadnej oraz zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym, według norm
anych. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja pozwanego nie zasługuje na uwzględnienie. Nie zawiera bowiem zarzutów skutkujących koniecznością zmiany bądź uchylenia zaskarżonego wyroku. Przedmiotem sporu między stronami była kwestia odpowiedzialności pozwanego D. M. za skutki śmiertelnego wypadku przy pracy, jakiemu w (...) uległ M. S.
u art. 233 k.p.c., nie popełnił też zasadniczo (w zakresie zaskarżenia apelacją) uchybień w zakresie zarówno ustalonych faktów, jak też ich kwalifikacji prawnej, które mogłyby uzasadnić ingerencję w treść zaskarżonego orzeczenia. W konsekwencji, Sąd Apelacyjny oceniając jako prawidłowe ustalenia faktyczne i rozważania prawne dokonane przez Sąd pierwszej instancji uznał je za własne, co oznacza, iż zbędnym jest ich szczegółowe powtarzanie w uzasadnieniu wyroku Sądu odwoławczego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 listopada 1998 r., sygn. I PKN 339/98, OSNAPiUS z 1999 r., z. 24, poz. 776). Prawidłowe rozstrzygnięcie każdej sprawy uzależnione jest od spełnienia przez sąd orzekający dwóch naczelnych obowiązków procesowych, tj. przeprowadzenia postępowania dowodowego w sposób określony
ami kodeksu postępowania cywilnego oraz dokonania wszechstronnej oceny całokształtu okoliczności ujawnionych w toku rozprawy głównej. Rozstrzygnięcie to winno również znajdować poparcie w
ach prawa materialnego adekwatnych do poczynionych ustaleń faktycznych. Kontrola instancyjna zaskarżonego orzeczenia ma natomiast na celu ustalenie, czy w sprawie będącej przedmiotem rozpoznania sąd pierwszej instancji sprostał ww. wymogom. Kontrola wyroku zaskarżonego przez pozwanego pozwoliła przyjąć, iż w przedmiotowej sprawie Sąd pierwszej instancji uczynił zadość wymaganiom opisanym na wstępie. Sąd ten w pisemnych motywach wyroku wskazał, na jakich dowodach oparł się przy jego wydaniu. Wskazał również podstawę prawną swojego rozstrzygnięcia. Odnosząc się na wstępie do zachodzącej w rozpoznawanej sprawie relacji pomiędzy odpowiedzialnością karną oraz odpowiedzialnością cywilną pozwanego Sąd Apelacyjny wyjaśnia, że regulujący kwestię prejudycjalności art. 11 k.p.c. odnosi się do sytuacji, gdy przed zakończeniem postępowania cywilnego, zapadł w sprawie karnej prawomocny wyrok skazujący za przestępstwo, które jako zdarzenie należy do stanu faktycznego wywołującego skutki w sprawie cywilnej. Wyrok karny ma wówczas moc wiążącą dla sądu w sprawie cywilnej w zakresie ustaleń faktycznych co do popełnienia przestępstwa (por. T. Ereciński (w:) T. Ereciński, J. Gudowski, M. Jędrzejewska, K. Weitz, Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Część pierwsza. Postępowanie rozpoznawcze, t. 1, red. T. Ereciński, Warszawa 2009, s. 119). Określona w art. 11 moc wiążąca wyroku karnego oznacza, że w sprawie cywilnej niedopuszczalne jest dokonywanie jakichkolwiek własnych ustaleń co do tych okoliczności, którymi, zgodnie z omawianym
em, sąd jest związany w postępowaniu cywilnym. Okoliczności te nie mogą być przedmiotem postępowania dowodowego ani oceny sądu, a więc nie ma do nich zastosowania zasada swobodnej oceny dowodów (art. 233 k.p.c.), a sąd w sprawie cywilnej dokonuje tylko subsumcji pod odpowiedni
prawa materialnego cywilnego wiążących ustaleń wynikających z wyroku karnego oraz ewentualnych własnych ustaleń dotyczących pozostałych okoliczności istotnych w rozpoznawanej sprawie (por. wyrok SN z dnia 16 grudnia 1961 roku, II CR 1229/60, OSNC 1962, nr 3, poz. 118). Moc wiążąca wyroków karnych w postępowaniu cywilnym jest regulacją szczególną i stanowi odstępstwo od podstawowych zasad postępowania cywilnego tj. zasady bezpośredniości i zasady swobodnej oceny dowodów, co w pewnym stopniu ogranicza też niezawisłość sędziego w sprawie cywilnej. Z tych względów wykładnia art. 11 k.p.c. powinna być dokonywana w sposób ścisły, a nawet zawężający i nie może prowadzić do poszerzenia zakresu związania przez wyłączenie spod ustaleń i oceny sądu cywilnego innych okoliczności niż tylko te, które wynikają z ustaleń prawomocnego wyroku skazującego i przesądzają o popełnieniu przestępstwa (T. Ereciński (w:) Kodeks postępowania cywilnego..., t. 1, red. T. Ereciński, s. 119 oraz orzeczenia SN m.in. z dnia 8 stycznia 2004 roku, I CK 137/03, niepubl. oraz z dnia 20 lipca 2007 roku, I CSK 105/07, Lex nr 287769). Komentowany
w żadnym razie nie wprowadza zakazu dla sądu rozpoznającego sprawę cywilną samodzielnego ustalenia, czy zostało popełnione przestępstwo wywołujące określone skutki w sferze prawa cywilnego, jeśli wyrok karny skazujący jeszcze nie zapadł bądź zapadło orzeczenie, które nie jest wyrokiem skazującym (wyroki SN: z dnia 26 marca 2003 r., II CKN 1370/00, LEX nr 78827; z dnia 16 października 2002 r., IV CKN 1355/00, LEX nr 577497; z dnia 30 listopada 2000 r., II UKN 96/00, OSNAPiUS 2002, nr 14, poz. 338). Z powyższych względów stwierdzić należy, że art. 11 k.p.c. nie znajduje zastosowania w niniejszej sprawie, a to z tego względu, iż D. M. nie został skazany w sprawie karnej prawomocnym wyrokiem za przestępstwo, ale – prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego w Słupsku z dnia 29 lipca 2013 r., XIV K 654/12, utrzymanym w mocy wyrokiem Sądu Okręgowego w Słupsku z dnia 14 listopada 2013 r., VI Ka 556/13 – stwierdzono, że dopuścił się nieumyślnego występku z art. 220 § 2 k.k. i na podstawie art. 66 § 1 i § 2 k.k. i art. 67 § 1 k.k. w zw. z art. 414 § 1 k.p.k. postępowanie karne wobec niego umorzono na okres próby dwóch lat od uprawomocnienia się wyroku. Dywagacje poczynione w apelacji na kanwie art. 11 k.p.c. oraz faktu, że w stosunku do D. M. prawomocnie umorzono postępowanie karne, a nie skazano go „np. na łagodną karę zasadniczą”, pozostają bez znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, skoro faktem jest, że w procesie karnym zapadło orzeczenie o takiej właśnie treści. Wyjaśnić przy tym trzeba, że wyrok karny uniewinniający albo umarzający postępowanie karne nie jest wprawdzie wiążący dla sądu cywilnego, ale nie pozostaje bez znaczenia dla postępowania dowodowego w postępowaniu cywilnym, gdyż podlega rozważeniu na podstawie art. 233 § 1 k.p.c. (zob. wyrok SN z dnia 18 kwietnia 1978 r., IV PR 90/78, LEX nr 8096; uchwała składu siedmiu sędziów SN z dnia 22 października 1974 r., III PZP 20/74, OSNCP 1975, nr 2, poz. 17). Wbrew zastrzeżeniom pozwanego, Sądy obu instancji miały na względzie ustalania poczynione w postępowaniu karnym, zwłaszcza jeśli chodzi o stwierdzenie wieloprzyczynowości śmiertelnego wypadku, jakiemu uległ M. S.
u, w kontekście okoliczności rozpoznawanej sprawy, należy zwrócić uwagę na to, że chodzi w nim o przedsiębiorstwo (zakład) „wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody”, a nie jedynie używające urządzeń wykorzystujących te siły oraz że szkoda ma być wyrządzona „przez ruch przedsiębiorstwa”. Znaczenie tych pojęć było wielokrotnie przedmiotem wypowiedzi doktryny i orzecznictwa Sądu Najwyższego oraz Sądów Apelacyjnych. Podkreśla się, że ocena, czy przedsiębiorstwo należy do kategorii wskazanej w art. 435 k.c., musi być dokonywana z uwzględnieniem faktycznego znaczenia określonych technologii w działalności przedsiębiorstwa oraz na podstawie ustalenia, czy możliwe byłoby osiągnięcie zakładanych celów produkcyjnych bez użycia sił przyrody. Prowadzenie na własny rachunek przedsiębiorstwa lub zakładu nie uzasadnia jeszcze odpowiedzialności na podstawie omawianego
u, bowiem istotne jest, by te jednostki organizacyjne były „wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody", czyli uruchamiane dzięki wykorzystaniu sił przyrody, za pomocą wszelkich źródeł energii, z wyłączeniem zaś sił człowieka i zwierzęcia. Dla objęcia danego przedsiębiorstwa zakresem art. 435 k.c. istotne jest to, czy dla prawidłowego funkcjonowania musi ono opierać swą działalność na wykorzystaniu odpowiednio przetworzonych sił przyrody (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 30.11.2010 r., VI ACa 1058/10, LEX nr 681006). Dla uznania, że dane przedsiębiorstwo lub zakład są „wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody" nie będzie wystarczające, gdy jednostki te będą bezpośrednio wykorzystywały elementarne siły przyrody (energię elektryczną, parę, paliwa płynne, gaz, energię atomową i inne źródła energii), lecz chodzi o procesy polegające na przetwarzaniu energii elementarnej na pracę lub inne postacie energii, co wymaga użycia maszyn i innych urządzeń przetwarzających (por. Z. Radwański, A. Olejniczak, Zobowiązania..., s. 237; G. Bieniek (w:) Komentarz..., s. 361). Przyjmuje się, że zastosowana jako źródło energii siła przyrody (czyli z wyłączeniem sił człowieka i zwierzęcia) winna stanowić siłę napędową przedsiębiorstwa lub zakładu jako całości. Nie wystarczy więc posługiwanie się siłami przyrody tylko do działań wspomagających, nie wystarczy, gdy jedynie poszczególne elementy lub urządzenia w przedsiębiorstwie będą wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody. Wymóg, by siły przyrody stanowiły siłę napędową przedsiębiorstwa powoduje, że nie może chodzić o przedsiębiorstwo, które jedynie wykorzystuje do realizacji części zadań urządzenia wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody, lecz o takie przedsiębiorstwo, które jako całość wprawiane jest w ruch za pomocą sił przyrody (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10.10.2008 r., II CSK 232/08, LEX nr 497665). Innymi słowy, art. 435 § 1 k.c. dotyczy tych przedsiębiorstw lub zakładów, których działalność opiera się na funkcjonowaniu maszyn i urządzeń wprawianych w ruch za pomocą sił przyrody, a których istnienie i praca w danym czasie i miejscu są uzależnione od wykorzystania sił przyrody i które bez użycia tychże sił nie osiągnęłyby celu, dla jakiego zostały utworzone (tak np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18.09.2002 r., III CKN 1334/00). Nadto korzystanie z sił przyrody stanowić musi warunek konieczny istnienia przedsiębiorstwa, a jego struktura, system organizacji i pracy dostosowany jest do sił przyrody, którymi się posługuje. Inną zupełnie rzeczą jest korzystanie z maszyn lub urządzeń poruszanych za pomocą sił przyrody, która to cecha nie ma znaczenia z punktu widzenia zakwalifikowania danego podmiotu jako przedsiębiorstwa wprawianego w ruch za pomocą sił przyrody (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 06.02.2004 r., II CK 397/02, LEX nr 602674). Podkreślenia wymaga, iż według zapatrywań Sądu Najwyższego - przyjęcie, że przedsiębiorstwo jest wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody wymaga uwzględnienia znaczenia określonych technologii w działalności przedsiębiorstwa oraz oceny, czy możliwie byłoby osiągnięcie zakładanych celów produkcyjnych danego przedsiębiorstwa bez użycia sił przyrody jako sił determinujących daną działalność (por. wyrok z dnia 08.12.2005 r., I UK 97/05, OSNP 2006/21-22/336). Według wypracowanych w orzecznictwie standardów, przy rozważaniu zastosowania art. 435 § 1 k.c., trzeba mieć na względzie trzy zasadnicze wyznaczniki: stopień zagrożenia ze strony urządzeń, stopień komplikacji przy przetwarzaniu energii elementarnej na pracę oraz ogólny poziom techniki (zob. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12.07.1977 r., IV CR 216/77, OSNCP 1978/4/73). Sąd Apelacyjny zwraca uwagę, że podstawową przyczyną wprowadzenia obostrzonej odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez przedsiębiorstwa wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody stanowi szczególne zagrożenie dla otoczenia, gdyż kontrola nad tymi siłami nie stwarza pełnej gwarancji bezpieczeństwa. Kryteria kwalifikujące mają charakter ocenny, zmienny w czasie i zawsze odnosić je należy do istoty działalności konkretnego zakładu, postrzegając łącznie. Problem należy analizować również w świetle nowoczesnego rozwoju techniki, mając na względzie szerokie posługiwanie się społeczeństwa urządzeniami wprawianymi w ruch siłami przyrody w życiu codziennym. Istotne jest faktyczne znaczenie określonych technologii w działalności zakładu lub przedsiębiorstwa jako całości oraz ustalenie, czy możliwe byłoby osiągniecie zakładanych celów bez użycia sił przyrody (por. wyrok SN z dnia 23 maja 2012 r., I PK 198/11, LEX nr 1219494). W doktrynie prawa cywilnego podkreśla się, iż ciągły postęp techniczny powoduje, że w wielu gałęziach gospodarki powszechnie stosowane są maszyny i urządzenia, które stanowią duże zagrożenie dla ludzi i otoczenia. Dlatego właśnie przyjęto, że odpowiedzialność powinny ponosić osoby, które posługują się tymi środkami technicznymi, wykorzystując je w swoim interesie, czyli prowadzący przedsiębiorstwo lub zakład, wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody (por. G. Bieniek (w:) Komentarz do kodeksu cywilnego, s. 360). Fakt, że zwiększone niebezpieczeństwo, jakie rodzi dla otoczenia działalność tego typu zakładów i przedsiębiorstw, mająca związek z przetwarzaniem sił przyrody, następuje w interesie tegoż zakładu czy przedsiębiorstwa, uzasadnia obiektywizację odpowiedzialności odszkodowawczej i określenie obowiązku naprawienia szkody w sposób, który stwarza poszkodowanemu mocniejszą ochronę przy dochodzeniu odszkodowania. Sąd Apelacyjny podkreśla, iż kwestię zakwalifikowania danego podmiotu jako przedsiębiorstwa lub zakładu, o którym mowa w art. 435 k.c. każdorazowo należy badać indywidualnie. Nie jest uprawnione odnoszenie się wprost do ustaleń sądów odnoszących się do innych przedsiębiorstw i zakładów, choćby prowadzących analogiczną działalność, bez ustalenia, czy ich struktura, stopień nasycenia urządzeniami wprawianymi w ruch za pomocą sił przyrody i ich niezbędności dla funkcjonowania jednostki jako całości, są porównywalne. Przykładowo wskazać można, że Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z dnia 19.06.2013 r., III APa 14/13 (LEX nr 1350368) w odniesieniu do niewielkiego zakładu usługowo-handlowego, zajmującego się usługami w zakresie montażu instalacji elektrycznych niskiego i średniego napięcia, montażu instalacji wewnętrznych w halach produkcyjnych i montażu instalacji odgromowych wskazał natomiast, że takie niewielkie zakłady świadczące usługi w zakresie instalatorstwa elektrycznego nie są uznawane za przedsiębiorstwa wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody, gdyż to siły człowieka stanowią o istocie działalności (rozkładanie instalacji i ręczny montaż), a posługiwanie się siłami przyrody należy tylko do działań wspomagających. Innym słowy, siły przyrody używane są do działań wspomagających ręczną pracę człowieka, a nie jako siła napędowa przedsiębiorstwa jako całości. Podobnie Sąd Apelacyjny w Łodzi wypowiedział się w wyroku z dnia 28 maja 2015 r. (III APa 7/15, LEX nr 1771022) co do niedużego zakładu świadczącego usługi w zakresie dekarstwa, a Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 15 stycznia 2014 r. (VI ACa 676/13, LEX nr 14486510) w stosunku do niewielkiego przedsiębiorstwa wodno-kanalizacyjnego, posługującego się 3 koparkami, przy jednoczesnym wykonywaniu robót z użyciem prostych narzędzi takich jak łopaty, nożyce, piły czy wręcz czy użyciu wyłącznie pracy rąk ludzkich. Mając na uwadze przytoczone powyżej rozważania Sąd Apelacyjny, jak już zostało wyżej wskazane, stanął na stanowisku, iż przedsiębiorstwo pozwanego nie stanowi przedsiębiorstwa wprawianego w ruch za pomocą sił przyrody w rozumieniu art. 435 § 1 k.c. Nie ulega wątpliwości, że w pozwanym przedsiębiorstwie wykorzystywano do pracy szereg narzędzi, takich jak: mieszarki do kleju, wiertarki, betoniarka, podnośnik koszowy, przedsiębiorstwo dysponowało również dwoma samochodami dostawczymi. W ocenie Sądu Apelacyjnego powyższa okoliczność nie przesądza jednak o możliwości uznania, że pozwany prowadzi przedsiębiorstwo wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody. Jak trafnie uznał Sąd I instancji czynności polegające na malowaniu i docieplaniu ścian wykonywane są bowiem przede wszystkim siłą mięśni, a nie przy pomocy maszyn. Nie został zatem spełniony warunek, aby siły przyrody stanowiły siłę napędową przedsiębiorstwa. Norma art. 435 k.c. nie obejmuje przedsiębiorstw, które jedynie wykorzystują do realizacji poszczególnych zadań urządzenia wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody. Odpowiedzialność pozwanego w rozpoznawanej sprawie rozpatrywana zatem być musi przez pryzmat art. 415 k.c. Odnosząc się do przesłanek odpowiedzialności określonych w tymże
ie, który to stanowi, że kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę zobowiązany jest do jej naprawienia, stwierdzić należy, że przyjęcie odpowiedzialności deliktowej wymaga wykazania: 1) zawinionego i bezprawnego działania lub zaniechania osoby odpowiedzialnej za szkodę, 2) faktu poniesienia szkody oraz 3) związku przyczynowego pomiędzy zdarzeniem będącym wypadkiem przy pracy a powstaniem szkody (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 05.07.2005 r., I PK 293/04, LEX nr 158059). Oceniając fakt zaistnienia pierwszej z wymienionych przesłanek odpowiedzialności stwierdzić należy, że przypisanie winy pozwanemu posiadającemu status pracodawcy wymaga przyjęcia bezprawności działania lub zaniechania naruszającego określone normy prawne. Ukształtowane i utrwalone w omawianej materii orzecznictwo Sądu Najwyższego, akceptowane przez Sąd odwoławczy, przyjmuje przy tym, że zaniedbanie przez pracodawcę obowiązku zapewnienia pracownikom bezpiecznego stanowiska pracy uzasadnia odpowiedzialność pracodawcy na zasadzie winy (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 14.09.2000 r., II UKN 207/00, LEX nr 46077; z 03.12.2010 r., I PK 124/10, LEX nr 707848). Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27.01.2011 r. (II PK 175/10, OSNP 2012/7-8/88) w zakładzie pracy, w którym występują zagrożenia dla życia i zdrowia pracowników, pracodawca jest zobowiązany do szczególnej staranności w zakresie przeciwdziałania ich wystąpieniu. Naruszenie tego obowiązku może stanowić czyn niedozwolony, niezależnie od tego, że może być również uznane za naruszenie objętego treścią stosunku pracy obowiązku zapewnienia pracownikowi bezpiecznych i higienicznych warunków pracy (art. 207 § 2 k.p.). Co istotne, może ono nastąpić także wtedy, gdy pracodawcy nie można zarzucić naruszenia konkretnego
u prawa. Jest oczywiste, że pracodawca nie zawsze może w pełni zapewnić pracownikom bezpieczne i higieniczne warunki pracy i ustrzec ich od wszelkich skutków zagrożeń związanych ze środowiskiem pracy. Powinien jednak z należytą starannością podejmować niezbędne działania zmniejszające do minimum ryzyko utraty życia lub uszczerbku na zdrowiu pracowników. W kontekście stanu faktycznego niniejszej sprawy warto również przytoczyć fragment uzasadnienia wyroku Sądu Najwyższego z dnia 16.03.1999 r., II UKN 522/98 (OSNP 2000/9/374), zgodnie z którym każdy pracodawca jest obowiązany zapewnić pracownikom bezpieczne warunki pracy, do czego w szczególności należy zaliczyć dostarczanie sprawnych i bezpiecznych narzędzi pracy. Dopuszczenie M. S.
ów bhp, w związku z czym sprzęt, z którego korzysta w czasie pracy, jest sprzętem sprawnym i zapewniającym bezpieczeństwo użytkowania. Na uwagę zasługuje uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 19.10.2010 r., III APa 14/10 (niepubl.), w którym podkreślone zostało, że odpowiedzialność pracodawcy za zapewnienie pracownikom bezpiecznego stanowiska pracy ma szczególny charakter, jest to bowiem odpowiedzialność za rzeczywisty stan bhp. Rzeczą pracodawcy jest zorganizowanie pracy w zakładzie tak, aby zapewnić bezpieczne i higieniczne warunki pracy. Pracodawca odpowiada nie tylko za własne działania i zaniechania, ale także za faktyczny stan m.in. obiektów budowlanych, urządzeń higieniczno-sanitarnych, maszyn, narzędzi i urządzeń. Pracodawca odpowiada za prawidłowość procesów technologicznych, stosowane substancje chemiczne, wyposażenie pracowników w środki ochrony indywidualnej. Odpowiedzialność za stan bhp nie jest tożsama z odpowiedzialnością za wypadki przy pracy i choroby zawodowe. Pracodawca nie może przerzucać odpowiedzialności za stan bhp na inne podmioty. Odpowiedzialność pracodawcy za stan warunków pracy jest bowiem odpowiedzialnością wobec pracownika oraz wobec państwa. Pracownik jako strona stosunku pracy ma prawo domagać się od pracodawcy zapewnienia mu bezpiecznych i higienicznych warunków pracy, a państwo poprzez m.in. organy nadzoru i kontroli nad warunkami pracy ma prawo pociągać pracodawcę, osobę zarządzającą lub osoby wskazane w art. 283 § 1 k.p. do odpowiedzialności za popełnione wykroczenia przeciwko prawom pracownika (R. Celeda, Kodeks pracy. Komentarz, LEX, 2009, wyd. V). Sąd odwoławczy zwraca także uwagę na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 grudnia 2010 r. (I PK 124/10, LEX nr 707848), w którym Sąd ten stanął na stanowisku, iż również tolerowanie przez dozór niewłaściwych, zagrażających bezpieczeństwu metod pracy uzasadnia uznanie winy zakładu pracy, jeżeli wskutek stosowania tych metod nastąpi wypadek. Stanowisko to ma istotne znacznie w niniejszej sprawie, albowiem, jak wynika m. in. z zeznań świadka L., usuwanie podestu było normalną organizacją pracy, na którą godził się pracodawca. Podkreślić należy, iż odpowiedzialność pracodawcy w judykaturze od dawna wiązana jest nie tylko z naruszeniem norm szczegółowych, określających obowiązki w zakresie bhp, ale także norm o charakterze najogólniejszym, które nie wymagają wiedzy fachowej, lecz dyktuje je powszechne doświadczenie nie wymagające fachowej wiedzy (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 31.12.1951 r., C 320/51, PiP 1952/7/127; z dnia 12.07.1958 r., 2 Cr 1214/57, OSPiKA 1959/11/228; z dnia 24.06.1959 r., 3 Cr 907/58, OSPIKA 1960/10/261; z dnia 19.12.1979 r., IV CR 447/79, OSNC 1980/7-8/143; z dnia 28.01.2011 r., II PK 175/10, OSNP 2012/7-8/88 oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 08.05.2013 r., I ACa 499/12, LEX nr 1353792). Niemniej jednak Sąd Apelacyjny wskazuje, że w realiach rozpoznawanej sprawy niewątpliwie doszło do naruszenia nie tylko zasad, ale i norm prawa pracy.
art. 207 § 1 k.p. stanowi, że pracodawca ponosi odpowiedzialność za stan bezpieczeństwa i higieny pracy w zakładzie pracy. Na zakres odpowiedzialności pracodawcy nie wpływają obowiązki pracowników w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy oraz powierzenie wykonywania zadań służby bezpieczeństwa i higieny pracy specjalistom spoza zakładu pracy, o których mowa w art. 237 11 § 2 k.p. Zgodnie z art. 207 § 2 k.p., pracodawca jest obowiązany chronić zdrowie i życie pracowników przez zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy przy odpowiednim wykorzystaniu osiągnięć nauki i techniki. W szczególności pracodawca jest obowiązany m. in.: 1) organizować pracę w sposób zapewniający bezpieczne i higieniczne warunki pracy, 2) zapewniać przestrzeganie w zakładzie pracy
ów oraz zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, wydawać polecenia usunięcia uchybień w tym zakresie oraz kontrolować wykonanie tych poleceń, 3) reagować na potrzeby w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa i higieny pracy oraz dostosowywać środki podejmowane w celu doskonalenia istniejącego poziomu ochrony zdrowia i życia pracowników, biorąc pod uwagę zmieniające się warunki wykonywania pracy. Z kolei rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 26 września 1997 r. w sprawie ogólnych
ów bezpieczeństwa i higieny pracy (j.t. Dz. U z 2003 r. Nr 169, poz. 1650 ze zm.) określa ogólnie obowiązujące
y bezpieczeństwa i higieny pracy w zakładach pracy, w szczególności dotyczące: obiektów budowlanych, pomieszczeń pracy i tereny zakładów pracy, procesów pracy i pomieszczeń i urządzeń higienicznosanitarnych (§ 1 pkt 1 rozporządzenia). W rozporządzeniu tym za szczególnie niebezpieczne uznano prace na wysokości.
rozporządzenia stanowi, iż pracodawca realizuje obowiązek zapewnienia pracownikom bezpieczeństwa i higieny pracy, w szczególności przez zapobieganie zagrożeniom związanym z wykonywaną pracą, właściwą organizację pracy, stosowanie koniecznych środków profilaktycznych oraz informowanie i szkolenie pracowników (ust. 1). Obowiązek, o którym mowa w ust. 1 – jak precyzuje ust. 2 - powinien być realizowany na podstawie ogólnych zasad dotyczących zapobiegania wypadkom i chorobom związanym z pracą, w szczególności przez: 1)zapobieganie zagrożeniom; 2)przeprowadzanie oceny ryzyka związanego z zagrożeniami, które nie mogą być wykluczone; 3)likwidowanie zagrożeń u źródeł ich powstawania; 4)dostosowanie warunków i procesów pracy do możliwości pracownika, w szczególności przez odpowiednie projektowanie i organizowanie stanowisk pracy, dobór maszyn i innych urządzeń technicznych oraz narzędzi pracy, a także metod produkcji i pracy - z uwzględnieniem zmniejszenia uciążliwości pracy, zwłaszcza pracy monotonnej i pracy w ustalonym z góry tempie, oraz ograniczenia negatywnego wpływu takiej pracy na zdrowie pracowników; 5)stosowanie nowych rozwiązań technicznych; 6)zastępowanie niebezpiecznych procesów technologicznych, urządzeń, substancji i innych materiałów - bezpiecznymi lub mniej niebezpiecznymi; 7)nadawanie priorytetu środkom ochrony zbiorowej przed środkami ochrony indywidualnej; 8)instruowanie pracowników w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy.
rozporządzenia odnosi się do oceny przez pracodawcę ryzyka zawodowego występującego przy wykonywanych pracach, w szczególności przy doborze wyposażenia stanowisk i miejsc pracy, stosowanych substancji i preparatów chemicznych, biologicznych, rakotwórczych lub mutagennych oraz zmianie organizacji pracy, stosowanych w następstwie oceny ryzyka zawodowego środków profilaktycznych, metod oraz organizacji pracy oraz prowadzenia dokumentacji oceny ryzyka zawodowego oraz zastosowanych niezbędnych środków profilaktycznych. Artykuł 39 c rozporządzenia wymaga, aby pracodawca informował pracowników o istniejących zagrożeniach, w szczególności o zagrożeniach, przed którymi chronić ich będą środki ochrony indywidualnej oraz przekazywał informacje o tych środkach i zasadach ich stosowania. Pracodawca jest obowiązany zapewnić systematyczne kontrole stanu bezpieczeństwa i higieny pracy ze szczególnym uwzględnieniem organizacji procesów pracy, stanu technicznego maszyn i innych urządzeń technicznych oraz ustalić sposoby rejestracji nieprawidłowości i metody ich usuwania. W razie stwierdzenia bezpośredniego zagrożenia dla życia lub zdrowia pracowników, osoba kierująca pracownikami jest obowiązana do niezwłocznego wstrzymania prac i podjęcia działań w celu usunięcia tego zagrożenia (§ 40 rozporządzenia). Omawiane rozporządzenie wymaga również, aby maszyny i inne urządzenia techniczne, zwane dalej "maszynami", spełniały wymagania bezpieczeństwa i higieny pracy, określone w odrębnych
ach, przez cały okres ich użytkowania. Montaż, demontaż i eksploatacja maszyn, w tym ich obsługa, powinny odbywać się przy zachowaniu wymagań bezpieczeństwa i higieny pracy oraz ergonomii, uwzględniających instrukcje zawarte w dokumentacji techniczno-ruchowej. Miejsce i sposób zainstalowania oraz użytkowania maszyn powinny uwzględniać minimalizację ryzyka zawodowego, w szczególności poprzez: 1)zapewnienie dostatecznej przestrzeni pomiędzy ruchomymi częściami maszyn a ruchomymi lub stałymi elementami otoczenia; 2)zapewnienie, aby wszystkie używane lub produkowane materiały bądź energia były w bezpieczny sposób dostarczane i odprowadzane ze stanowiska pracy (§ 51 rozporządzenia). Stosownie do § 105 ust. 1 rozporządzenia pracą na wysokości jest praca wykonywana na powierzchni znajdującej się na wysokości co najmniej 1,0 m nad poziomem podłogi lub ziemi. Na powierzchniach wzniesionych na wysokość powyżej 1,0 m nad poziomem podłogi lub ziemi, na których w związku z wykonywaną pracą mogą przebywać pracownicy, lub służących jako przejścia, powinny być zainstalowane balustrady składające się z poręczy ochronnych umieszczonych na wysokości co najmniej 1,1 m i krawężników o wysokości co najmniej 0,15 m. Pomiędzy poręczą i krawężnikiem powinna być umieszczona w połowie wysokości poprzeczka lub przestrzeń ta powinna być wypełniona w sposób uniemożliwiający wypadnięcie osób. Jeżeli ze względu na rodzaj i warunki wykonywania prac na wysokości zastosowanie balustrad, o których mowa w ust. 1, jest niemożliwe, należy stosować inne skuteczne środki ochrony pracowników przed upadkiem z wysokości, odpowiednie do rodzaju i warunków wykonywania pracy (§ 106 § 1 i 2 cyt. rozporządzenia). Nadto, prace na wysokości powinny być organizowane i wykonywane w sposób niezmuszający pracownika do wychylania się poza poręcz balustrady lub obrys urządzenia, na którym stoi (§ 107 rozporządzenia). Jak stanowi § 108 rozporządzenia z dnia 26 września 1997 r. przy pracach na: drabinach, klamrach, rusztowaniach i innych podwyższeniach nieprzeznaczonych na pobyt ludzi, na wysokości do 2 m nad poziomem podłogi lub ziemi niewymagających od pracownika wychylania się poza obrys urządzenia, na którym stoi, albo przyjmowania innej wymuszonej pozycji ciała grożącej upadkiem z wysokości, należy zapewnić, aby: 1)drabiny, klamry, rusztowania, pomosty i inne urządzenia były stabilne i zabezpieczone przed nieprzewidywaną zmianą położenia oraz posiadały odpowiednią wytrzymałość na przewidywane obciążenie; 2)pomost roboczy spełniał następujące wymagania: a)powierzchnia pomostu powinna być wystarczająca dla pracowników, narzędzi i niezbędnych materiałów, b)podłoga powinna być pozioma i równa, trwale umocowana do elementów konstrukcyjnych pomostu, c)w widocznym miejscu pomostu powinny być umieszczone czytelne informacje o wielkości dopuszczalnego obciążenia. Nadto, jak wymaga § 109 rozporządzenia, przy pracach wykonywanych na rusztowaniach na wysokości powyżej 2 m od otaczającego poziomu podłogi lub terenu zewnętrznego oraz na podestach ruchomych wiszących należy w szczególności: 1)zapewnić bezpieczeństwo przy komunikacji pionowej i dojścia do stanowiska pracy; 2)zapewnić stabilność rusztowań i odpowiednią ich wytrzymałość na przewidywane obciążenia; 3)przed rozpoczęciem użytkowania rusztowania należy dokonać odbioru technicznego w trybie określonym w odrębnych
ach. Rusztowania i podesty ruchome wiszące powinny spełniać wymagania określone odpowiednio w odrębnych
ach oraz w Polskich Normach. Wykonywanie robót na wysokości uregulowane zostało także szczegółowo w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 6 lutego 2003 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy podczas wykonywania robót budowlanych (Dz. U. z 2003 r. Nr 47, poz. 401). W rozdziale 8 rozporządzenia znajdują się normy dotyczące rusztowań i ruchomych podestów roboczych. Wynika z nich m. in., iż rusztowania i ruchome podesty robocze powinny być wykonywane zgodnie z dokumentacją producenta albo projektem indywidualnym. Montaż rusztowań, ich eksploatacja i demontaż powinny być wykonywane zgodnie z instrukcją producenta albo projektem indywidualnym. Nadto, osoby zatrudnione przy montażu i demontażu rusztowań oraz monterzy ruchomych podestów roboczych powinni posiadać wymagane uprawnienia. Co istotne, Użytkowanie rusztowania jest dopuszczalne po dokonaniu jego odbioru przez kierownika budowy lub uprawnioną osobę. Odbiór rusztowania potwierdza się wpisem w dzienniku budowy lub w protokole odbioru technicznego (§ 108 – 110 rozporządzenia z dnia 6 lutego 1993 r.). Osoby przebywające na stanowiskach pracy, znajdujące się na wysokości co najmniej 1 m od poziomu podłogi lub ziemi, powinny być zabezpieczone przed upadkiem z wysokości w sposób, o którym mowa w § 15 ust. 2. Pomosty robocze, wykonane z desek lub bali, powinny być dostosowane do zaprojektowanego obciążenia, szczelne i zabezpieczone przed zmianą położenia (§ 133, § 135 rozporządzenia z dnia 6 lutego 2003 r.). Mając na względzie powyższe, tj. okoliczność, iż na podstawie art. 415 k.c. w zw. z art. 207 § 1 i 2 k.p. pracodawca może ponosić odpowiedzialność za własne działania lub zaniechania jako podmiotu odpowiedzialnego za zapewnienie pracownikom wykonywania pracy w bezpiecznych, odpowiadających
om prawa warunkach, podkreślenia wymaga, że istotą czynu, za jaki odpowiada pozwany D. M. w rozpoznawanej sprawie jest dopuszczenie do sytuacji, w której pracownik M. S.
ów z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy. W tym miejscu, Sąd Apelacyjny wskazuje, że zarzut naruszenia art. 120 k.p. należy uznać za całkowicie niezrozumiały, albowiem
ten odnosi się do obowiązku naprawienia szkody wyrządzonej przez pracownika przy wykonywaniu przez niego obowiązków osobie trzeciej, a z taką sytuacją nie mamy do czynienia w rozpoznawanej sprawie. Mając jednak na uwadze okoliczność, że D. M. kwestionuje swoją legitymację bierną do występowania w niniejszym procesie, wskazując w tym zakresie na swojego brata – J. M., Sąd Apelacyjny ponownie podkreśla, że zasady ustalania odpowiedzialności karnej różnią się od przesłanek odpowiedzialności cywilnej, w szczególności pracowniczej. Jak już wyżej wyłożono, obowiązki pracodawcy w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy mają charakter niepodzielny, tj. działania i zaniechania innych podmiotów nie zwalniają pracodawcy od odpowiedzialności za stan bhp w miejscu pracy. Na marginesie powyższego Sąd odwoławczy zwraca także pozwanemu uwagę na wynikającą z kodeksu pracy definicję pracodawcy, z uwzględnieniem kwestii reprezentacji pracodawcy w sprawach z zakresu prawa pracy. Zgodnie z art. 3 k.p. pracodawcą jest jednostka organizacyjna, choćby nie posiadała osobowości prawnej, a także osoba fizyczna, jeżeli zatrudniają one pracowników.
art. 3 1 k.p. stanowi natomiast, że za pracodawcę będącego jednostką organizacyjną czynności w sprawach z zakresu prawa pracy dokonuje osoba lub organ zarządzający tą jednostką albo inna wyznaczona do tego osoba (§ 1).
stosuje się odpowiednio do pracodawcy będącego osobą fizyczną, jeżeli nie dokonuje on osobiście czynności, o których mowa w tym
ie (§ 2). W stanie faktycznym niniejszej sprawy nie ulega wątpliwości, że brat D. J. M. umocowany był na postawie pełnomocnictwa do prowadzenia przedsiębiorstwa (...) oraz że działał na jego zlecenie, za jego wiedzą i zgodą w charakterze majstra/brygadzisty. Nie budzi zatem wątpliwości fakt odpowiedzialności D. M. jako pracodawcy za działania i zaniechania J. M.. Był on osobą uprawniona do działania w imieniu pracodawcy. Jeżeli natomiast chodzi o kwestionowany przez pozwanego w apelacji związek przyczynowy między nieprawidłowym ustawieniem rusztowania, które nie spełniało wymagań bezpieczeństwa pracy w zakresie posadowienia, stężeń pionowych, deskowania podestów, barier ochronnych, ciągów komunikacji pionowej, braku uziemienia, braku podestów komunikacyjnych lub innych zabezpieczeń oraz braku protokolarnego odbioru rusztowania a śmiertelnym wypadkiem M. S.
ie adekwatnych następstw zdarzeń. Podkreślenia wymaga, że wyrażona w cytowanym
ie koncepcja adekwatnego związku przyczynowego zakłada, że normalne następstwa badanej przyczyny nie muszą stanowić jej skutków bezpośrednich. Obowiązek odszkodowawczy powstaje zarówno w przypadku prostych powiązań kauzalnych, jaki i w bardziej złożonych, w których relacje kauzalne są wieloczłonowe. W świetle art. 361 § 1 k.c. adekwatne są „normalne” następstwa działania lub zaniechania, z których szkoda wynikła. Normalnymi następstwami zdarzenia, z którego szkoda wynikła, są następstwa, jakie tego rodzaju zdarzenie jest w ogóle w stanie wywołać (i to w zwyczajnym biegu rzeczy, a nie tylko na skutek szczególnego zbiegu okoliczności) i z reguły je wywołuje. Natomiast anormalne jest takie następstwo, do którego doszło na skutek nadzwyczajnego zbiegu okoliczności, jakiego przeciętnie nie bierze się w rachubę. Mając na względzie powyższy wywód Sąd Apelacyjny wskazuje, iż w niniejszej sprawie, której przedmiotem jest odpowiedzialność pracodawcy w związku z niezapewnieniem pracownikowi bezpiecznych warunków pracy, istnienie związku przyczynowego należy wykazać między zachowaniem pracodawcy, który dopuścił do używania rusztowania niespełniającego norm bezpieczeństwa pracy a śmiercią M. S.
u fakt, że mimo identycznych warunków zdarzenia określone następstwo nie zawsze występuje ani też jego statystyczna rzadkość. Sformułowanie „normalne następstwo” nie musi oznaczać skutku koniecznego. W granicach normalnego, zwykłego przebiegu zdarzeń odpowiedzialność za szkodę może powodować nie tylko przyczyna bezpośrednio ją wywołująca, ale także dalsza, pośrednia, chyba że jej następstwa pozostają w tak luźnym związku przyczynowym, iż ich uwzględnienie wykracza poza normalną prawidłowość zjawisk, ocenianą według kryteriów doświadczenia życiowego i aktualnego stanu wiedzy (W. Czachórski: System prawa cywilnego, t. III, cz. 1, Prawo zobowiązań - część ogólna, pod red. Z. Radwańskiego, Ossolineum, Wrocław - Warszawa - Kraków - Gdańsk - Łódź 1981 r., s. 613; W. Dubis: Kodeks cywilny. Komentarz, pod redakcją E. Gniewka, wyd. 2, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2006, s. 729; Z. Radwański, A. Olejniczak: Zobowiązania - część ogólna, wyd. 7, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2006, s. 235). W ocenie Sądu Apelacyjnego, dopuszczenie i tolerowanie wykonywania przez pracowników pracy na rusztowaniu, które nie spełniało, uregulowanych zresztą prawnie, wymagań bezpieczeństwa pracy w zakresie posadowienia, stężeń pionowych, deskowania podestów, barier ochronnych, ciągów komunikacji pionowej, braku uziemienia, braku podestów komunikacyjnych lub innych zabezpieczeń oraz braku protokolarnego odbioru rusztowania, niewątpliwie, zgodnie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, wpisuje się w ciąg przyczynowy, który może doprowadzić do śmiertelnego w skutkach wypadku pracownika. Nie może też budzić wątpliwości fakt, iż śmierć M. S.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.