Sygn. akt I ACa 516/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 14 listopada 2013 r. Sąd Apelacyjny w Białymstoku I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSA Jarosław Marek Kamiński (spr.) Sędziowie : SA Magdalena Pankowiec SA Jadwiga Chojnowska Protokolant : Diana Dajnowicz po rozpoznaniu w dniu 14 listopada 2013 r. w Białymstoku na rozprawie sprawy z powództwa S. N. przeciwko G. K. o zobowiązanie do złożenia oświadczenia woli na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego w Suwałkach z dnia 23 kwietnia 2013 r. sygn. akt I C 774/12 I. oddala apelację; II. nie obciąża powódki kosztami procesu za drugą instancję. UZASADNIENIE S. N., w pozwie skierowanym przeciwko G. K., żądała nakazania pozwanej, aby wydała powódce udział wynoszący ½ w nieruchomości położonej w S., tj. działki oznaczonej numerem geodezyjnym (...) o powierzchni 0,8400 ha, zabudowanej budynkiem mieszkalnym, stodołą i oborą oraz działek oznaczonych numerami geodezyjnymi (...) o łącznej powierzchni 3,1900 ha, w związku ze złożeniem przez nią oświadczenia o odwołaniu darowizny z powodu rażącej niewdzięczności obdarowanej. W uzasadnieniu wskazała, że darowała swojej córce G. K. ½ udziału w wymienionej nieruchomości. Powódka upatrywała przejawów rażącej niewdzięczności, uzasadniających odwołanie przez nią darowizny, w zachowaniach pozwanej, związanych z umieszczeniem tej pierwszej w Domu Pomocy Społecznej w J., a ponadto przywłaszczeniu przez pozwaną kwoty 20.000 zł, pobranych z rachunku oszczędnościowego powódki dnia 27 października 2011 r. G. K. wniosła o oddalenie powództwa w całości. Nie kwestionowała, że pobrała z rachunku bankowego powódki kwotę 20.000 zł na mocy udzielonego jej pełnomocnictwa. Pełnomocnictwo to nie określało żadnych ograniczeń w dostępie do środków zgromadzonych na rachunku, a umowa ustna pomiędzy nią a powódką pozwalała dysponować jej tymi środkami również na własne potrzeby. Pobraną kwotę przeznaczyła na pilne potrzeby związane z prowadzeniem gospodarstwa rolnego, a także z koniecznością leczenia się w klinice onkologicznej w W. Pozwana zadeklarowała, iż zwróci powódce pobraną kwotę w ratach, albowiem takie porozumienie strony zawarły w trakcie postępowania wyjaśniającego, prowadzonego przez Prokuraturę Rejonową w Suwałkach i jest ono przez nią realizowane. Pozwana zakwestionowała ponadto, aby zmusiła powódkę do zamieszkania w Domu Pomocy Społecznej. Podała, iż to powódka wystąpiła z inicjatywą pobytu w tej jednostce W tym stanie rzeczy podniosła, że po jej stronie nie występuje rażąca niewdzięczność wobec darczyńcy. Sąd Okręgowy w Suwałkach wyrokiem z dnia 23 kwietnia 2013 r. oddalił powództwo i odstąpił od obciążenia powódki kosztami procesu. Powyższe orzeczenie wydano w oparciu o następujące ustalenia faktyczne i ocenę prawną: Dnia 29 października 2009 r. w Kancelarii Notarialnej notariusz K. J. w S., S. N. darowała swojej córce G. K. własność należącego do niej udziału, wynoszącego ½ część, w nieruchomości zabudowanej, położonej w miejscowości S., oznaczonej numerem geodezyjnym (...) o powierzchni 0,8400 ha oraz w nieruchomości niezabudowanej, położonej w miejscowości S., oznaczonej numerami geodezyjnymi (...) o powierzchni 3,1900 ha; stanowiącymi gospodarstwo rolne, zaś G. K. przyjęła tą darowiznę. Wartość darowizny strony umowy określiły na kwotę 100.000 zł. W dacie dokonania w/w darowizny, S. N. mieszkała w lokalu, znajdującym się na pierwszym piętrze, w S. przy ulicy (...) wraz z dwiema wnuczkami (córkami G. K.). Powódka miała problemy z kończynami dolnymi, jednak nie wymagała stałej opieki (potrzebowała pomocy przy czynnościach higienicznych). W tym lokalu pozwana odwiedzała matkę co najmniej 2 razy w tygodniu, pomagała jej w bieżących sprawach, robiła zakupy, prała. Między stronami nie dochodziło wówczas do konfliktów, miały one ze sobą właściwe relacje. S. N. odwiedzała również G. K. we wsi P.. Pobyty te były krótkie, wiązały się głównie z zamiarem spędzenia świąt wielkanocnych bądź bożonarodzeniowych, czy też okresu letniego. W tym czasie powódka zajmowała jeden pokój, znajdujący się na pierwszym piętrze bądź na parterze – w zależności od pory roku. G. K. proponowała też matce, aby na stałe zamieszkała w jej domu, jednak nie spotkała się z pozytywną odpowiedzią. S. N. otrzymywała także pomoc doraźną od swoich pozostałych dzieci. Dnia 13 października 2011 r. S. N. została umieszczona w Domu Pomocy Społecznej w J.. Umieszczenie powódki w tej placówce było przez nią akceptowane, chciała bowiem przebywać w placówce, która świadczy stałą pomoc medyczną, albowiem miała problemy z poruszaniem się. Wyboru konkretnej placówki, tj. Domu Pomocy Społecznej w J. dokonała G. K.. Dwumiesięczny pobyt powódki w Domu Pomocy Społecznej opłaciła pozwana w łącznej kwocie 979 zł, ze środków pobranych z rachunku bankowego tej pierwszej. Po upływie okresu zimowego, S. N., w uzgodnieniu z G. K., miała zamieszkać we wsi P., gdzie miała zająć pokój znajdujący się na parterze. O fakcie umieszczenia matki w Domu Pomocy Społecznej G. K. nie powiadomiła swojego rodzeństwa tj. I. N. i A. D., albowiem pozostała z nimi w konflikcie. W trakcie tego pobytu powódka miała uczulenie skórne, kilkakrotnie była też odwiedzana przez dzieci i znajomych, w tym I. N. i A. D.. Pobyt S. N. w Domu Pomocy Społecznej w J. trwał do dnia 30 stycznia 2012 r., skąd została zabrana przez syna I. N. i córkę A. D.. Przez cały okres pobytu S. N. w Domu Pomocy Społecznej w J., G. K. odwiedzała matkę około pięciu razy, zabrała ją też do swojego domu na okres (...) Bożego Narodzenia. S. N. nie skarżyła się wówczas córce na warunki panujące w tej placówce, miała zapewnioną opiekę lekarską całodobową. S. N. posiadała m. in. dwa rachunki bankowe w (...) Bank S.A. w W.. W okresie od dnia 21 marca 2011 r. do dnia 25 maja 2012 r. G. K. legitymowała się pełnomocnictwem ogólnym do jednego z nich, tj. rachunku bankowego nr (...). W okresie pobytu powódki w Domu Pomocy Społecznej w J., w dniu 27 października 2011 r. pozwana z rachunku bankowego nr (...) wypłaciła kwotę 20.000 zł, pozostawiając na tym rachunku kwotę 5.958,36 zł. Suma 20.000 zł miała być w głównej mierze wykorzystana na adaptację pokoju, przeznaczonego dla S. N., w domu G. K. oraz koszty jej leczenia. Po opuszczeniu Domu Pomocy Społecznej, S. N. zamieszkała u swojej córki A. D., gdzie do chwili obecnej przebywa. Po tym czasie I. N. czynił swojej siostrze G. K. zarzuty, iż pod przymusem zmusiła matkę do zamieszkania w Domu Pomocy Społecznej w J.. W marcu 2012 r. powódka powzięła wiadomość o wypłacie kwoty 20.000 zł przez pozwaną. Informację o tej wypłacie uzyskała od pracownika banku. Wówczas S. N. nie kryła swojego zaskoczenia, płakała. W dniu 23 maja 2012 r. powódka złożyła w Prokuraturze Rejonowej w Suwałkach zawiadomienie o popełnieniu przez pozwaną przestępstwa, polegającego na przywłaszczeniu kwoty 20.000 zł. W toku tego postępowania G. K. potwierdziła, iż wzięła kwotę 20.000 zł z rachunku bankowego swojej matki, którą przeznaczyła min. na budowę obory. Oświadczyła, że zwróci matce pobraną kwotę w ratach. Postanowieniem z dnia 4 czerwca 2012 r. Prokurator Rejonowy w Suwałkach odmówił wszczęcia dochodzenia w sprawie, zaistniałego w dniu 27 października 2011 r., zaboru w celu przywłaszczenia pieniędzy w kwocie 20.000 zł na szkodę S. N.. Pismem z dnia 25 czerwca 2012 r. S. N. wezwała G. K. do zwrotu kwoty 20.000 zł. W dniach 7 listopada 2012 r. i 22 kwietnia 2013 r. pozwana zwróciła powódce kwoty po 500 zł. Dnia 11 września 2012 r. S. N. złożyła oświadczenie o odwołaniu darowizny uczynionej na rzecz G. K., z powodu rażącej niewdzięczności obdarowanej, polegającej na przywłaszczeniu kwoty 20.000 zł. Sąd Okręgowy, przytaczając poglądy judykatury i doktryny, zwrócił uwagę, że zachowanie obdarowanego, pomimo tego, że częstokroć w swojej ogólnej postaci przybiera postać działań nielojalnych, powinno być analizowane także pod kątem motywów i intencji kierujących postępowaniem obdarowanego. Fakt, że obdarowany dopuszcza się wobec darczyńcy czynów przyjmujących nawet postać czynów przestępnych, nie jest sam przez się równoznaczny z rażącą niewdzięcznością i nie pozwala na kreowanie w tej materii automatycznych ocen i rozstrzygnięć prawnych. Podkreślił przy tym, że bezspornie S. N. bezpośrednio przed umieszczeniem jej w Domu Pomocy Społecznej w J. była hospitalizowana w (...) Publicznym Szpitalu Wojewódzkim w S., w związku z różnorakimi chorobami o podłożu somatycznym, a w szczególności schorzeniami narządów ruchu, uniemożliwiającymi samodzielne poruszanie się i wymagającymi stałego nadzoru pielęgniarskiego i lekarskiego. Nie budził również zasadniczych wątpliwości Sądu fakt, że pobyt powódki w Domu Pomocy Społecznej miał charakter czasowy (najdalej półroczny), z uwagi na zasady funkcjonowania tej placówki i zamiary stron, związane z pobytem powódki w miejscu zamieszkania pozwanej w okresie wiosenno – letnim. Dom Pomocy Społecznej w J. oferował powódce godziwe warunki pobytu (nie przedstawiła ona jakichkolwiek dowodów podważających tą tezę), a ponadto zapewniał stałą opiekę medyczną – konieczną w tamtym czasie, z uwagi na ogólny stan jej zdrowia. Strona powodowa, pomimo tego, iż generalnie podważała sens swojego pobytu w powyższej placówce, interpretując ów fakt jako zachowanie pozwanej motywowane względami koniunkturalnymi, nie przedstawiła dowodów bądź okoliczności, skutkujących chociażby uprawdopodobnieniem, iż pobyt w Domu Pomocy Społecznej w J. wiązał się z takim jej stanem ducha i ciała, które uniemożliwiały dalsze jej przebywanie w tym miejscu. Indagowana w tym zakresie, wskazywała głównie na trapiące ją uczulenie i problemy dermatologiczne, które uniemożliwiały dalszy jej pobyt w Domu Pomocy Społecznej w J.. W okresie przebywania powódki w tej placówce odwiedzały ją dzieci, a nawet dalsi znajomi (K. A. czy też B. B.), zaś problemy skórne powódki mogły być na bieżąco rozwiązywane przez personel medyczny zatrudniony w Domu Pomocy Społecznej. Nie przedstawiła także wiarygodnego wywodu, popartego dowodami na okoliczności realności skutecznej opieki nad powódką, możliwej do zrealizowania w miejscu jej zamieszkania w S. lub miejscu zamieszkania pozwanej we wsi P.. Zdaniem Sądu, to właśnie paromiesięczny pobyt powódki w J. dawał gwarancje właściwej i ciągłej opieki, świadczonej z udziałem personelu lekarskiego i pielęgniarskiego. Takiego standardu opieki nad osobą chorą i wymagającą stałego leczenia nie dawał ewentualny pobyt powódki w S. (w jej mieszkaniu własnym bądź mieszkaniach któregokolwiek z dzieci) lub we wsi P. (w oddaleniu od najbliższego szpitala). Przechodząc do oceny zarzutów kierowanych przez powódkę pod adresem pozwanej, w związku z pobraniem przez tą ostatnią kwoty 20.000 zł z rachunku bankowego tej pierwszej, interpretujących powyższe zachowanie jako noszące znamiona podmiotowe i przedmiotowe przestępstwa przywłaszczenia, zauważył, iż w świetle poglądów orzeczniczych, prezentowanych na gruncie wykładni art. 284 k.k., nie znajduje podstaw identyfikowanie zamiaru przywłaszczenia powierzonego mienia z samym tylko faktem nieuprawnionego postąpienia z nim w sposób uniemożliwiający właścicielowi korzystanie, niezależnie od tego, jaką wolą objęty był skutek tak podjętego działania i jaki przyświecał mu cel. Skutek przywłaszczenia, objęty zamiarem bezpośrednim, stanowi utratę rzeczy przez osobę uprawnioną, wobec czego szkoda powstała w majątku tej osoby ma w zamierzeniu przywłaszczającego nieodwracalny charakter. Bezspornie pozwana pobrała z rachunku bankowego należącego do powódki w (...) Banku S.A. w Oddziale w S. kwotę 20.000 zł, zgodnie z pełnomocnictwem udzielonym przez matkę. Nieograniczony kwotowo charakter tego pełnomocnictwa – ocenie Sądu – wskazuje, że nieprawdziwa jest teza strony powodowej, jakoby pełnomocnictwo przysługujące G. K. ograniczone było jedynie do niewielkich kwot, pobieranych na drobne wydatki związane z zakupem żywności, odzieży czy opłatami za mieszkanie. Pozwana zaprzeczała, aby takowe ograniczenia faktycznie zostały przez jej matkę wyartykułowane. Składane w tej materii zeznania świadków nic do sprawy nie wniosły, ponieważ świadkowie – zawnioskowani przez powódkę – odtwarzali jej punkt widzenia. Mając na uwadze powyższe, Sąd uznał, iż pozwana – pobierając kwotę 20.000 zł z konta matki – nie naruszyła w istotny sposób obowiązującego prawa, jak i zakresu umocowania udzielonego przez powódkę. Kwestią kluczową pozostaje ocena, czy pobrane w ten sposób środki finansowe zostały wykorzystane na cele służące dobru powódki i w sposób godziwy. Niewątpliwie zamiar przejęcia bezzwrotnego powyższej sumy na własne cele, gdyby towarzyszył pozwanej w momencie pobrania pieniędzy, świadczyłby o jej złej woli i rażącej niewdzięczności. Dostępny materiał dowodowy nie daje jednak podstaw do formułowania takiej tezy. W momencie pobrania kwoty 20.000,0 zł powódka przebywała w Domu Pomocy Społecznej w J. i strony nosiły się z zamiarem przysposobienia na jej użytek jednego z pokojów w domu pozwanej położonego w P.co wymagało określonych nakładów finansowych. Również pobyt powódki w Domu Pomocy Społecznej generował, chociaż niewielkie, wydatki. Pozostawione w S. mieszkanie powódki wymagało nakładów związanych z jego utrzymaniem. W konsekwencji, jak wyjaśniły strony (co znajduje dodatkowo potwierdzenie w treści akt dochodzenia w sprawie o sygn. akt 2 Ds. 372/12), kwota ponad 5.000 zł została wydatkowana zgodnie z interesem i wolą powódki. Pozostałe 15.000 zł pozwana przeznaczyła na własne wydatki, związane z budową obory, utrzymaniem uczących się poza miejscem zamieszkania córek i własnym leczeniem raka tarczycy, któremu pozwana poddawała się i poddaje do chwili obecnej. Zdaniem Sądu Okręgowego, zachowanie pozwanej polegające na niezwłocznym zaofiarowaniu matce zwrotu pobranej kwoty, wielokrotne uznawanie roszczenia tej ostatniej, które każdorazowo przerywało bieg terminu przedawnienia i dawało podstawę do ułatwionej windykacji w postępowaniu rozpoznawczym i ewentualnym egzekucyjnym, wskazuje, iż pozwana nie działała – w momencie pobrania kwoty 20.000 zł z rachunku bankowego powódki – w zamiarze bezpośrednim przywłaszczenia sobie tej sumy oraz wywołania w majątku matki nieodwracalnego uszczerbku finansowego. Pozwana nie regulowała swojego zobowiązania w sposób umożliwiający szybkie i satysfakcjonujące zaspokojenie roszczeń powódki, dotychczas zwróciła bowiem powódce łącznie kwotę 1.000 zł, uregulowaną w dwóch ratach po 500 zł. Za kwestię wymagającą wyjaśnienia Sąd uznał zatem, czy po stronie pozwanej brak płynnych spłat swojego zobowiązania świadczy o jej rażącej nieuczciwości względem powódki. Zdaniem Sądu, również i ta okoliczność nie może przemawiać za oceną zachowania pozwanej jako godzącego w osobę powódki i skutkującego rażącą niewdzięcznością. G. K. przeznaczyła znaczną część kwoty – pobranej z rachunku bankowego matki – na cele budowlane, utrzymanie uczących się córek i własne leczenie raka tarczycy. Okoliczności wydatkowania spornej sumy przemawiają za uznaniem owych wydatków za uzasadnione istotnymi względami, znajdującymi oparcie w zasadach współżycia społecznego. Choroba nowotworowa pozwanej mogła bowiem rodzić po jej stronie oczekiwania pomocy, w tym również finansowej. Obowiązek niesienia wzajemnego wsparcia i pomocy obciążał nie tylko pozwaną względem matki, ale również powódkę względem córki. Powyższa ocena Sądu wypływała z charakteru relacji rodzinnych powódki z dziećmi. Bezspornie na przestrzeni kilku lat wobec jej syna E. N. toczyło się postępowanie wyjaśniające, związane także z wypłatą określonej kwoty z rachunku bankowego matki. Wyżej wymieniony również uzyskał od niej darowiznę. Powódka również od niego dochodziła zwrotu pobranej kwoty, którą odzyskała. Ponadto zauważył, że spory finansowe, związane z kolejnymi darowiznami powódki na rzecz dzieci, sprzedażą działek wykrojonych z nieruchomości położonych w S. i gospodarowaniem środkami uzyskanymi z tych sprzedaży, prowokowały w ostatnich latach szereg konfliktów między powódką i jej dziećmi, co Sądowi wiadome było z urzędu, z uwagi na toczące się postępowania rozpoznawcze. W tym kontekście wskazał, iż na skutek wniosku I. N. z dnia 6 września 2009 r. toczyło się wobec S. N. postępowanie w sprawie jej ubezwłasnowolnienia. W uzasadnieniu I. N. wskazał, że S. N. od dłuższego czasu zdradza objawy zaburzeń psychicznych, jest podatna na sugestie osób z otoczenia, pragnących się wzbogacić jej kosztem. W odpowiedzi na ten wniosek, S. N. podniosła, że rozdysponowała swoim majątkiem na rzecz dzieci. Również jej syn I. N. został obdarowany udziałem wynoszącym ½ części w nieruchomości, gdzie prowadzi działalność agroturystyczną. Aktualnie istnieje konflikt między nią a tym synem, który źle ją traktuje, nie pozwala jej bywać na nieruchomości, używał wobec niej przemocy fizycznej, zabierał dokumenty i niewielkie sumy pieniężne. W wyniku przeprowadzonego przez Sąd Okręgowy w Suwałkach postępowania, postanowieniem z dnia 7 maja 2010 r. w sprawie o sygn. akt I Ns. 62/09 oddalono wniosek I. N. o ubezwłasnowolnienie S. N.. Sąd Okręgowy, wydając takie rozstrzygnięcie, oparł się na opinii sądowo – psychicznej, z której wynikało m. in., że S. N., pomimo kilkukrotnych zaburzeń psychicznych (o czym świadczą jej pobyty w szpitalu psychiatrycznym), zachowuje logiczne myślenie, jest w stanie kierować swoim postępowaniem i nie wymaga stałej pomocy w prowadzeniu swoich spraw. Mając na uwadze powyższe, uznał, iż szereg zachowań powódki oraz jej dzieci, które w innych warunkach mogłyby zostać ocenione jako nielojalne; w realiach tej sprawy (i spraw wcześniej rozpoznawanych) – stanowiły swoistą rodzinną normę. Przytoczył przy tym pogląd orzeczniczy, iż dla oceny, czy dochodzi do rażącej niewdzięczności ma podstawowe znaczenie określenie, czy działanie obdarowanego miało charakter umyślny bądź nieumyślny, a ponadto czy nie wykraczało poza ramy zwykłych konfliktów życiowych i rodzinnych w danym środowisku, w którym strony przebywały. W tych warunkach, mając na uwadze, że w rodzinie N. dochodziło już do podobnych sytuacji spornych, Sąd uznał, że omawiane zachowania pozwanej wobec powódki nie były przejawem rażącej niewdzięczności. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 102 k.p.c. Powyższy wyrok powódka zaskarżyła apelacją w całości, zarzucając mu:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.