Sygn. akt II Ca 753/13 POSTANOWIENIE Dnia 5 grudnia 2013r. Sąd Okręgowy w Świdnicy, II Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie następującym: Przewodniczący: SSO Aleksandra Żurawska Sędziowie: SO Longina Góra SO Maria Kołcz Protokolant: Bogusława Mierzwa po rozpoznaniu w dniu 28 listopada 2013 r. w Świdnicy na rozprawie sprawy z wniosku S. S. przy uczestnictwie V. L. i M. K. o stwierdzenie nabycia spadku na skutek apelacji uczestniczki postępowania V. L. od postanowienia Sądu Rejonowego w Świdnicy z dnia 18 lipca 2013 r., sygn. akt I Ns 526/10 p o s t a n a w i a: I. oddalić apelację; II. zasądzić od uczestniczki postępowania V. L. na rzecz M. K. 180 zł kosztów postępowania apelacyjnego. Sygn. akt II Ca 753/13 UZASADNIENIE Zaskarżonym postanowieniem z dnia 18 lipca 2013 r. Sąd Rejonowy w Świdnicy stwierdził, że spadek po R. K., zmarłej dnia 2 stycznia 2008 r. nabył mąż M. K. w całości, zasądził od wnioskodawczyni S. S. i uczestniczki postępowania V. L. na rzecz uczestnika postępowania M. K. kwotę 377 zł w częściach równych oraz nakazał uczestniczce postępowania V. L., aby uiściła na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Świdnicy kwotę 4.878,12 zł. Rozstrzygnięcie Sąd oparł na podstawie ustalonego następująco stanu faktycznego: w okresie od 18 do 25 grudnia 2008 r. R. K. przebywała w (...) Szpitalu (...) w Ś. z podejrzeniem przerzutów nowotworowych do kości, lekarz prowadzący poinformował ją o złej prognozie zdrowia. Po powzięciu tej informacji spadkodawczyni w dniu 25 grudnia 2008 r., mając świadomość rychłej śmierci, na własną prośbę wypisała się do domu. Dnia 29 grudnia 2008 r. po okresie Świąt Bożego Narodzenia - przedłużonych sobotą i niedzielą – w pierwszy dzień po świętach, spadkodawczyni, mając świadomość swojego ciężkiego stanu i nadchodzącej śmierci, pod nieobecność będącego w pracy męża M. K., wezwała do swojego domu J. M., W. M. (sąsiadów), W. P. (brata swego męża M. K.), E. H. (jego żonę) i B. C. (matkę tej ostatniej) i złożyła ustnie w ich obecności swoją ostatnią wolę. W chwili składania oświadczenia R. K. była częściowo sparaliżowana i nie mogła władać dłońmi. Zgodnie z testamentem ustnym R. K., wygłoszonym przez nią w dniu 29 grudnia 2008 r. w domu, w obecności świadków J. M., W. M., E. H., B. C., spadkodawczyni powołała do całości spadku po sobie męża M. K.. Treść oświadczenia spadkodawczyni została spisana w dniu 29 grudnia 2008 r. w domu spadkodawczyni przez W. P. i podpisana przez J. M., W. M., E. H., B. C. i W. P.. Wskazany testament otwarto i ogłoszono w dniu 2 września 2010 r. w Sądzie Rejonowym w Świdnicy. W czasie wygłaszania w dniu 29 grudnia 2008 r. ostatniej woli w przedmiocie testowania R. K. miała zachowaną zdolność do swobodnego i świadomego podjęcia decyzji i wyrażenia swojej woli. Spadkodawczyni R. K. zmarła 2 stycznia 2009 r. w swoim domu w Ś.. Spadkodawczyni w chwili śmierci pozostawała w związku małżeńskim z M. K., jej syn zmarł bezpotomnie przed spadkodawczynią. Spadkodawczyni w chwili śmierci miała dwie siostry S. S. i V. L.. Spadkodawczyni przed śmiercią pozostawała w dobrych i bliskich relacjach z mężem M. K., natomiast relacje z siostrami nie były bliskie. Przy tak ustalonym stanie faktycznym Sąd ocenił, że wniosek podlegał uwzględnieniu w zakresie stwierdzenia nabycia spadku po zmarłej R. K., jednakże nie na podstawie przepisów o dziedziczeniu ustawowym, tj. art. 931 k.c., albowiem spadkodawczyni pozostawiła testament w formie ustnej. Dla rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie koniecznym – jak przyjął Sąd Rejonowy - było dokonanie oceny ważności rozrządzenia majątkiem mortis causa dokonanym przez spadkodawcę w formie testamentu ustnego a następnie, ewentualnie skuteczności tego rozrządzenia, w tym celu należało dokonać oceny, czy spełnione zostały materialnoprawne przesłanki sporządzenia testamentu w tej szczególnej formie a także, czy przy jego sporządzaniu dochowano niezbędnych warunków formalnych. Sąd miał przy tym na uwadze, iż w orzecznictwie i doktrynie powszechnie przyjmuje się, że przepisy przewidujące formalne przesłanki ważności testamentu powinny być interpretowane ściśle, z wykluczeniem wykładni rozszerzającej, łagodzącej rygory formalne, to samo dotyczy wykładni okoliczności uzasadniających odstąpienie od dokonania rozrządzenia testamentowego w jednej z form zwykłych, tj. własnoręcznego pisma spadkodawcy lub aktu notarialnego, na rzecz szczególnej i wyjątkowej formy, jaką jest testament ustny. W ocenie Sądu pierwszej instancji, odpowiedź na obydwa powyższe pytania musiała być pozytywna. Sąd przytoczył treść art. 952. § 1 k.c. i stwierdził, że jak się zazwyczaj przyjmuje, obawa rychłej śmierci musi występować w momencie testowania i być realna w świetle doświadczenia życiowego i wskazań aktualnej wiedzy lekarskiej, może ona wynikać z subiektywnego przekonania spadkodawcy, będącego efektem jego wewnętrznych przeżyć psychicznych, lecz przekonanie to musi być uzasadnione okolicznościami o charakterze obiektywnym, jak podeszły wiek, zły stan zdrowia, znajdowanie się w sytuacji bezpośrednio zagrażającej życiu itp.; obawa rychłej śmierci niewątpliwie zachodzi, gdy na skutek nagłego zdarzenia (np. wypadku komunikacyjnego, zawału serca itp.) stan zdrowia spadkodawcy, oceniany obiektywnie, uzasadnia jego przekonanie o rychłej śmierci, natomiast w przewlekłych stanach chorobowych, które nieuchronnie prowadzą do zgonu chorego, ustawową przesłankę obawy rychłej śmierci można uznać za spełnioną wówczas, gdy w stanie zdrowia następuje nagłe pogorszenie lub pojawiają się nowe rokowania wskazujące na nadzwyczajną bliskość czasową śmierci spadkodawcy (tu wskazano m.in. postanowienia Sądu Najwyższego z 8 lutego 2006 r., II CSK 128/05, LEX nr 192038, z 14 kwietnia 2003 r., V CK 9/02, LEX nr 146432, z 25 lipca 2003 r. V CK 120/02, OSNC 2004/10/159). Sąd miał na uwadze, że wykładnia logiczna i systemowa całości przepisów dotyczących formy testamentu prowadzi do wniosku, iż aby możliwym było skorzystanie ze szczególnej formy testamentu ustnego, spadkodawca musi znajdować się w stanie uniemożliwiającym mu skorzystanie z żadnej ze zwykłych form testowania przewidzianych w art. 949§1 k.c. i art. 950 k.c., to jest musi być niezdolny do własnoręcznego napisania testamentu a przy tym „rychłość śmierci”, której dotyczy obawa, musi oznaczać jej bliskość w stopniu uniemożliwiającym udanie się do notariusza lub też przywołanie go w celu sporządzenia testamentu w formie aktu notarialnego. Kierując się powyższymi wskazówkami Sąd pierwszej instancji dokonał analizy zeznań świadków ustnego oświadczenia przez R. K. jej woli na wypadek śmierci w domu w dniu 29 grudnia 2008 r. i stwierdził, że niemożliwym było sporządzenie przez spadkodawczynię testamentu własnoręcznego, gdyż z uwagi na wycieńczenie organizmu przewlekłą chorobą nie była ona w stanie samodzielnie napisać żadnego tekstu, na którą to okoliczność wskazał świadek W. M. zeznając, iż „spadkodawczyni była wówczas częściowo sparaliżowana, raczej nie mogła pisać (…) widziałem jak ją w łóżku karmiono” (k. 50 v.), świadek J. M. podając, iż „spadkodawczyni się nie podpisała, bo nie mogła utrzymać w ręce długopisu”, „spadkodawczyni nie mogła sporządzić testamentu odręcznego, nie mogła pisać” (k. 51 v. – 52), świadek B. C. wskazując, że „nie mogła podpisać (…) bo nie miała władzy w ręce, jak jadła to też nie trzymała łyżki, była karmiona” (k. 185 v.), świadek W. P. podając, iż „raczej nie mogła sama pisać, miała ograniczoną władzę w rekach, moja żona ją karmiła” (k. 208) oraz świadek E. H. zeznając, iż „nie mogła sama przy jedzeniu utrzymać sztućców” (k. 209). W sprawie niniejszej – stwierdził Sąd Rejonowy -zachodziły również okoliczności, które w świetle art. 952 § 1 k.c. uzasadniały odstąpienie od zachowania drugiej ze zwykłych form testamentu, tj. formy aktu notarialnego, bowiem praktycznie nie mogła się ona poruszać i udać do kancelarii rejenta, nadto, jak zeznali wszyscy świadkowie aktu testowania, w chwili jego dokonywania przez spadkodawczynię zachodziła obawa jej rychłej śmierci, nakaz szybkiego działania, zaś z uwagi na święta i dni wolne od pracy trudno było skontaktować się z rejentem i uzgodnić jego niezwłoczne przybycie do spadkodawczyni. Wymienieni powyżej świadkowie wskazali, iż R. K. w dniu 29 grudnia 2008 r. była wycieńczona i zmęczona, obłożnie chora, słaba i nie istniała możliwość przetransportowania jej do najbliższego Biura Notarialnego lub Urzędu Miasta, bowiem mogło grozić to pogorszeniem i tak już złego stanu zdrowia. O powadze sytuacji – według Sądu - świadczy także zapis w epikryzie Karty (...) Szpitala (...) w Ś. z dnia 25 grudnia 2008 r. wskazujący, iż „chora i rodzina zostali poinformowani o złej prognozie” (k. 90), z tego też powodu, mając świadomość, że wkrótce umrze, R. K. na własną prośbę wypisała się ze szpitala i powróciła do domu. O słuszności tych obaw – jak przyjął Sąd – w sposób rozstrzygający decyduje data zgonu, to jest 2 stycznia 2009 r., bowiem R. K. zmarła 4 dni po złożeniu swej ostatniej woli. Mając na uwadze powyższe, Sąd Rejonowy przyjął, iż R. K. nie miała możliwości własnoręcznego sporządzenia testamentu, a testowanie w formie ustnej uzasadnione było realną obawą nagłej śmierci spadkodawczyni. Odnosząc się do wyrażonego przez R. K. w dniu 29 grudnia 2008 r. ustnego oświadczenia woli Sąd Rejonowy wskazał, iż pomiędzy uczestnikami postępowania powstała kontrowersja na tle poczytalności spadkodawczyni w momencie sporządzania testamentu, a co za tym idzie uczestniczki S. S. i V. L. zakwestionowały jego ważność i domagały się jego unieważnienia. Takie twierdzenia, z powodów opisanych poniżej, nie znalazły uznania Sądu, jak bowiem wykazało postępowanie dowodowe, w szczególności zeznania świadków W. M., J. M., B. C., W. P., E. H. oraz opinie biegłych sądowych M. B. i biegłych z Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej (...) we W., spadkobierczyni w chwili testowania – w dniu 29 grudnia 2008 r. - była świadoma sytuacji w jakiej się znajduje oraz świadoma podejmowanych przez siebie decyzji. Sąd zwrócił się do wymienionego wyżej biegłych w celu ustalenia, czy spadkodawczyni była w stanie świadomie i swobodnie podjąć i wyrazić wolę w dacie testowania. Sporządzając opinię biegli oparli się na szczegółowej i wnikliwej analizie wszystkich danych zawartych w aktach sprawy, a sporządzone przez nich opinie – jak ocenił Sąd - są zbieżne i identyczne w swoich wnioskach, co najdokładniej, niejako zbiorczo, podsumowuje opinia uzupełniająca Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej (...) we W. z dnia 28 stycznia 2013 r., w której biegli wskazali, iż z uwagi na stan zdrowia R. K. oraz leki, które przyjmowała, należy przyjąć, że stan jej świadomości w okresie testowania miał charakter falujący, z okresami przejaśnień i okresami niepełnej lub wykluczonej świadomości, a biegli nie mają możliwości określenia, nawet z dozą prawdopodobieństwa, jaki był stan psychofizyczny spadkodawczyni w momencie testowania. Biegli słusznie – w ocenie Sądu pierwszej instancji - zauważyli, iż ocena świadomości R. K. w przedmiotowym okresie może opierać się wyłącznie na dowodach osobowych, to jest na zeznaniach świadków (k. 348), zatem analiza medyczna historii choroby oraz stosowanych leków nie daje dowodu na działanie spadkodawczyni z wyłączeniem świadomości w dacie testowania. Oceniając zatem zeznania świadków obecnych przy składaniu przez spadkodawczynię oświadczenia woli w przedmiocie spadku Sąd wskazał, iż zeznania te są wyjątkowo zbieżne i spójne i ponad wszelką wątpliwość przemawiają za pełną świadomością R. K. w chwili testowania, kwestionują one również zarzucane przez pozostałych uczestników zażywanie przez R. K. w dniu testowania leków na bazie (...). Na poczytalność spadkodawczyni wskazują, zdaniem Sądu, zeznania świadków W. M. podającego, iż „spadkodawczyni była w pełni świadoma co się dzieje, dziękowała mojej żonie za przyjście (…) prowadziliśmy później jeszcze krótką rozmowę i nic nie wskazywało, by była ograniczona postrzeganiem i rozumieniem faktów”, „w szpitalu podano raz morfinę spadkobierczyni, ale nie chciała jej przyjmować więcej” (k. 50v.-51), J. M. twierdzącej, iż „spadkodawczyni była w pełni świadoma sytuacji, rozumiała co się dzieje (…) mówienie sprawiało jej trochę trudność, ale rozpoznawała wszystkich, wypowiadała się ze zrozumieniem (…) w ostatnim okresie życia nie zauważyłam u spadkodawczyni żadnych oznak utraty świadomości, braku kontaktu z otoczeniem” (k. 51v.-52), B. C. wskazującej, iż „spadkodawczyni była świadoma, co się dzieje (…) za każdym razem mogłam się z nią porozumieć”, „nie słyszałam by brała leki ograniczające percepcje (…) mówiła, że w szpitalu przyjmowała raz (...), ale nie chciała by ją więcej stosowano (…) nie chciała nawet, by stosowano plastry” (k. 185v.), W. P. zeznającego, że „nie miałem żadnych problemów z porozumieniem się ze spadkodawczynią, ona kojarzyła fakty, wypowiadała się świadomie”, „nie słyszałem, żeby spadkodawczyni przed śmiercią przyjmowała morfinę” (k. 208) oraz E. H. wskazującej, iż „odwiedzałam w tym czasie spadkodawczynię, rozmawiałam z nią (…) ona miała pełną świadomość co się dzieje, wiedziała, że umiera”, „spadkodawczyni przed śmiercią nie zażywała(...)” (k. 209-209v.). Wszyscy wskazani świadkowie, zbieżnie ze sobą, zaprzeczyli by spadkodawczyni znajdowała się w stanie wyłączającym świadome i swobodne podejmowanie decyzji i wyrażanie woli, w tym wyłączające możliwość formułowania świadomych rozporządzeń testamentowych, również na skutek zażywania leków zawierających (...), jak również potwierdzili, iż w chwili testowania R. K. nie była w stanie posługiwać się dłońmi w stopniu umożliwiającym pisanie. Mając na uwadze logiczność i zbieżność tych relacji, Sąd przyjął zeznania powyższych świadków wraz z opisanymi powyżej konstatacjami dotyczącymi świadomości R. K. w chwili testowania i możliwości posługiwania się przez nią dłońmi. Sąd stwierdził również, że zostały zachowane formalnoprawne przesłanki ważności testamentu ustnego odnoszące się do liczby świadków testowania - powołany wyżej art. 952§1 k.c. wymaga bowiem jednoczesnej obecności przy akcie testowania co najmniej trzech świadków, natomiast zgodnie z art. 957§1 k.c. nie może być świadkiem przy sporządzaniu testamentu osoba, dla której w testamencie tym została przewidziana jakakolwiek korzyść, a ponadto nie mogą być świadkami: małżonek tej osoby, jej krewni lub powinowaci pierwszego i drugiego stopnia oraz osoby pozostające z nią w stosunku przysposobienia. Ze zgodnych zeznań świadków W. M., J. M., B. C., W. P., E. H. wynika, że z wymienionych wyżej osób jedna podlega wyłączeniu z mocy powołanego wyżej przepisu, tj. W. P., który jest bratem powołanego do spadku M. K., pozostałe natomiast osoby nie zaliczają się do katalogu osób wymienionych w art. 957§1 k.c., bowiem W. M. i J. M. są osobami obcymi dla spadkobiercy, natomiast E. H. jest żoną brata spadkobiercy a B. C. matką żony brata spadkobiercy. Sąd wskazał przy tym, iż zgodnie z art. 61
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.