na uwzględnienie. Sąd ten uznał, że powódka wykonała zlecone prace w całości i prawidłowo, tym samym wywiązała się z zawartej z (...) sp. z o.o. umowy o roboty budowlane. W ocenie Sądu I instancji, powódce nie udało się wykazać, że pozwana - jako generalny wykonawca - wyraziła zgodę na zawarcie umowy pomiędzy powódką a (...) sp. z o.o. w sposób czynny przez inne zachowanie, które w sposób dostateczny ujawniło jej wolę, to jest akceptowanie pracowników powódki na placu budowy, udział w naradach czy też zaakceptowanie listy wykonawców. Nie zostało bowiem wykazane, że pozwana znała lub też stworzono jej odpowiednie warunki do tego, by mogła poznać treść tej umowy. Jak wskazał na rozprawie zawodowy pełnomocnik powódki - powódka nie miała świadomości co do tego, czy projekt umowy z (...) sp. z o.o. i zakres prac z wysokością wynagrodzenia zostały przekazane do wiadomości i akceptacji pozwanej, gdyż wiedzę na ten temat miała (...) sp. z o.o., a powódka sama nie przekazywała nigdy tych dokumentów pozwanej, a także nie ma wiedzy czy zrobiła to (...) sp. z o.o. Z materiału dowodowego wynika, że powódka nie informowała pozwanej o zakresie swoich robót i wynagrodzenia. Ani ówczesny prezes zarządu (...) sp. z o.o. A. M.
k.c. ma charakter wyjątkowy. Skoro powódka nie wykazała, aby pozwanej jako generalnemu wykonawcy była wiadoma wysokość wynagrodzenia określona w umowie podwykonawczej z 30 lipca 2012 r. oraz termin i sposób płatności, ani też pozwana nie miała możliwości zapoznania się z treścią tejże umowy - to nie można przyjąć, że wyraziła dorozumianą zgodę na zawarcie umowy. Tym samym nie powstała solidarna odpowiedzialność generalnego wykonawcy z art.
Samo bowiem tylko „tolerowanie” podwykonawcy na placu budowy, choćby nawet wiązało się ze świadomością inwestora czy generalnego wykonawcy o zakresie prac wykonywanych przed podwykonawcę nie stanowi samodzielnej przesłanki do powstania solidarnej odpowiedzialności inwestora z art.
Warto też zwrócić uwagę, że skoro pozwanej nie łączy z powódką żadna umowa, to nie sposób od pozwanej wymagać, by nieustannie kontrolowała plac budowy i badała, jacy podwykonawcy tam pracują i przez kogo są zatrudnieni – i to „pod rygorem” powstania solidarnej odpowiedzialności za wynagrodzenie tychże podwykonawców. To podwykonawca, a nie inwestor czy generalny wykonawca ma przecież interes w tym, by spełnione zostały przesłanki powstania solidarnej odpowiedzialności inwestora z art.
Inwestor czy generalny wykonawca zaś może tolerować i akceptować obecność podwykonawców na placu budowy, jednak aby po jego stronie powstała solidarna odpowiedzialność za wynagrodzenie danego podwykonawcy, musi on mieć wiedzę co najmniej odnośnie tego za co, w jakiej wysokości i w jakim terminie płatność ta miałaby przysługiwać. W niniejszej sprawie powódka mylnie przyjęła, że nawet przy braku wiedzy generalnego wykonawcy o istotnych warunkach umowy podwykonawczej powstaje po jego stronie solidarna odpowiedzialność, o której mowa z art.
W dodatku powódka zdawała się przyjmować, że w przypadku zgody na kolejnego podwykonawcę niezależne od siebie są ewentualne zgody inwestora i generalnego. O ile jednak w przepisie art.
I k.c. do zawarcia przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcą wymagana jest zgoda jedynie inwestora, o tyle w przepisie art.
I k.c. do zawarcia przez podwykonawcę umowy z dalszym podwykonawcą jest wymagana zgoda inwestora i wykonawcy, a zatem dwu podmiotów procesu budowlanego. Spójnik „i” występujący w tym przepisie, nie pozostawia, w ocenie Sądu I instancji, wątpliwości co do tego, że zgodę na zawarcie umowy z dalszym podwykonawcą przez podwykonawcę muszą wyrazić: łącznie inwestora i wykonawca, aby przypisać im solidarną odpowiedzialność z § 5. Powódka nawet nie dążyła w procesie do tego, aby wykazać zgodę (...) sp. z o.o. Powódka zajęła wyraźnie swoje stanowisko wobec (...) sp. z o.o. cofając wobec niej pozew i zrzekając się roszczenia w tym zakresie. Nie wykazane zatem pozostało wyrażenie zgody również przez inwestora. We wniesionej od ww. wyroku apelacji powódka zarzuciła naruszenie przepisów prawa procesowego w granicach: – art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 328 § 2 k.p.c. przez uchybienie zasadzie swobodnej oceny dowodów i dokonanie ustaleń dowolnych, sprzecznych ze zgromadzonym materiałem dowodowym i przez dokonanie oceny zeznań świadków i stron w sposób sprzeczny z zasadami doświadczenia życiowego, wiedzy i logiki, a nadto polegające na zaniechaniu wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego, lecz jego wybiórczej ocenie, co doprowadziło do błędnego ustalenia stanu faktycznego sprawy i przyjęcia, że powódka nie wykazała, iż pozwanej znane były istotne elementy umowy łączącej powódkę z (...) sp. z o.o.; – art. 227 k.p.c. w zw. z art. 299 k.p.c. przez bezpodstawne oddalenie dowodu z przesłuchania reprezentanta powódki - M. S., przy jednoczesnym przyjęciu zeznań pozwanej oraz bezzasadne uznanie, że zeznania powódki nie są istotne dla rozstrzygnięcia sprawy; a także naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.: – art.
poprzez jego niezastosowanie i błędne przyjęcie, że to powódka winna zadbać o poinformowanie generalnego wykonawcy oraz inwestora o fakcie zawarcia umowy z (...) sp. z o.o., podczas gdy ww. przepis w sposób wyraźny nakłada na wykonawcę (nie zaś podwykonawcę) obowiązek przedstawienia inwestorowi umowy z podwykonawcą lub jej projektu, a co za tym idzie niezasadnym jest obciążenie podwykonawcy (powódki) skutkami zaniechań wykonawcy ( (...) sp. z o.o.). Tym samym Sąd poprzez taką interpretację usankcjonował bezprawne działanie (...) sp. z o.o. i chronił jej interesy pomimo złamania przepisów; – art.
w zw. z art.
przez ich niewłaściwą interpretację i wadliwe uznanie, że skuteczne przyjęcie solidarnej odpowiedzialności wykonawcy za zapłatę wynagrodzenia na rzecz podwykonawcy każdorazowo wymaga także wykazania, że inwestor wyraził zgodę na zawarcie umowy z podwykonawcą - w tym również w sytuacji, gdy podwykonawca nie dochodzi zapłaty należnego mu świadczenia od inwestora, lecz jedynie od generalnego wykonawcy; podczas gdy idee fixe wprowadzenia ww. przepisów było umożliwienie odzyskania przez podwykonawcę należnych mu świadczeń od tych podmiotów zaangażowanych w proces budowlany (wykonawcy/generalnego wykonawcy lub inwestora - wedle wyboru wierzyciela), które wyraziły (choćby w sposób dorozumiany) zgodę na zawarcie umowy z podwykonawcą. Mając na uwadze powyższe zarzuty skarżąca wniosła o: zmianę ww. wyroku w kierunku uwzględnienia powództwa w całości i zasądzenie kosztów postępowania przed sądami obu instancji według norm przepisanych, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy temuż Sądowi do ponownego rozpoznania, z pozostawieniem mu rozstrzygnięcia o kosztach postępowania. Pozwana wniosła o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja okazała się uzasadniona. Sąd Apelacyjny podziela ustalenia Sądu Okręgowego i na podstawie art. 382 k.p.c. przyjmuje je jako własne z wyjątkiem, o którym mowa poniżej. W okolicznościach niniejszej sprawy, zdaniem Sądu Apelacyjnego, pozwana miała, wbrew temu, co w uzasadnieniu stwierdza Sąd I instancji nie tylko możliwość zapoznania się z treścią umowy zawartej przez powódkę z (...) sp. z o.o., co wręcz wiedziała o treści tej umowy (co najmniej o jej istotnych postanowieniach). Jak słusznie wywodzi się w apelacji, przeciwne stanowisko jest nie do obrony, gdy tylko zważyć na wzajemne powiązania osobowe pomiędzy pozwaną i (...) sp. z o.o., które to spółki, jak prawidłowo ustalił Sąd I instancji, częściowo reprezentowały faktycznie te same osoby – tj. C. C. i M. W.
nie przewiduje żadnych ograniczeń w tym zakresie (zob.m.in. wyrok SN z 20 czerwca 2007 r., II CSK 108/07, niepubl.; wyrok SN z 9 kwietnia 2008 r., V CSK 492/07, niepubl.; wyrok SN z 2 lipca 2009 r., V CSK 24/09, niepubl., wyrok SN z 27 czerwca 2013 r., III CSK 298/12 niepubl.). Sąd Najwyższy słusznie też wskazał, że skuteczność zgody inwestora wyrażonej wprost na zawarcie umowy z podwykonawcą (to samo dotyczy umowy o dalsze podwykonawstwo i odpowiednio zgody wykonawcy na dalszego podwykonawcę) nie jest uzależniona od przedstawienia umowy lub jej projektu oraz wiedzy o istotnych jej postanowieniach, jeżeli inwestor rezygnuje z uprawnienia do wglądu do dokumentacji, lub żądania informacji (art.
Przesłanki skuteczności tej zgody podlegają ocenie na podstawie ogólnych przepisów kodeksu cywilnego dotyczących skuteczności oświadczeń woli (wyrok Sądu Najwyższego z 24 stycznia 2014 r. V CSK 124/13). W tych okolicznościach uznać należy, że brak sprzeciwu lub zastrzeżeń pozwanej w terminie określonym art.
. § 2 k.c., oznaczał, iż wyraziła ona zgodę na zatrudnienie powódki jako dalszego podwykonawcy. K.c. wymaga formy pisemnej na zgłoszenie takiego sprzeciwu, a zatem ewentualna inna forma odmowy wyrażenia zgody nie ma tu znaczenia. Również wyrażane już później formalne odmowy wyrażenia zgody nie mają znaczenia, bowiem ustawa stanowi, że brak wyrażenia sprzeciwu na piśmie w terminie 14 dni uważa się za wyrażenie zgody. W konsekwencji zaskarżony wyrok oparty na błędnym stanowisku, że nie doszło do zaktualizowania się przesłanek solidarnej odpowiedzialności pozwanej na podstawie art.
z uwagi na brak jej zgody przewidzianej w § 2 zdaniu pierwszym tego przepisu, nie mógł się ostać. Zaskarżone orzeczenie jest także nieprawidłowe z tej przyczyny, że Sąd I instancji dokonał błędnej wykładni art.
przyjmując, że dla przyjęcia solidarnej z (...) sp. z o.o. odpowiedzialności pozwanej za zapłatę wynagrodzenia powódki za roboty budowlane wykonane przez nią jako dalszego podwykonawcę wymagane jest wykazanie w tym przypadku oprócz zgody samej pozwanej jeszcze zgody samego inwestora, czyli (...) sp. z o.o. W świetle powołanego przepisu ta zgoda inwestora jest potrzebna w sytuacji pociągnięcia do odpowiedzialności samego inwestora, natomiast w przypadku, jak analizowany, kiedy dalszy podwykonawca występuje z roszczeniami o zapłatę wynagrodzenia do wykonawcy, nie natomiast bezpośrednio do inwestora, wykazanie zgody na zawarcie umowy przez inwestora nie jest konieczne. Przy wykładni komentowanego przepisu należy mieć na uwadze, że przepisy ochronne podwykonawców a więc art.
k.c. należy wykładać celowościowo i funkcjonalnie właśnie ze względu na tę ochronę. Sad Apelacyjny zauważył też, że na powstające w związku z brzmieniem art.
pytanie, czy solidarna odpowiedzialność inwestora i wykonawcy wobec dalszego podwykonawcy powstaje tylko wtedy, gdy obydwaj zaakceptują tę umowę, czy też zgoda każdego z nich jest czynnością wystarczającą do powstania jego odpowiedzialności podobnie odpowiedział Sąd Najwyższy w uchwale 7 sędziów z 29 kwietnia 2008 r. sygn. akt III CZP 6/08. Sąd ten trafnie wskazał, że użycie w art. 6471 § 3 k.c. spójnika "i" przy określeniu zakresu podmiotowego wymaganej zgody ("zgoda inwestora i wykonawcy") wskazywałoby na konieczność zgody łącznej, jednak cel ochronny, któremu ma służyć omawiany przepis, w zestawieniu z samodzielnością odpowiedzialności dłużników solidarnych, wynikającą z art. 366 § 1, art. 368 i 371 k.c., uzasadnia przyjęcie, że w stosunku do dalszego podwykonawcy wyrażenie zgody na zawieraną z nim umowę stanowi samoistną przesłankę powstania odpowiedzialności solidarnej inwestora lub wykonawcy. Należy podzielić stanowisko Sądu I instancji natomiast co do tego, że powódka, zgodnie z umową, przedłożyła gwarancję ubezpieczeniową, w związku z czym zaktualizowały się przesłanki do wypłaty kaucji gwarancyjnej 5% części wynagrodzenia powódki netto. Gwarancja ubezpieczeniowa została wystawiona przez powódkę zgodnie z umową, treść gwarancji została uzgodniona z (...) sp. z o.o. Oświadczeniem z 13 lutego 2013 r. (...) sp. z o.o. zaakceptowała w całości treść gwarancji ubezpieczeniowej właściwego usunięcia wad i usterek o numerze (...) (...) z 18 stycznia 2013 r., wystawionej przez (...) S.A. i uznała ją za zgodną z umową z 30 lipca 2012 r. Tym samym w zamian za przedłożenie ww. gwarancji, zobowiązała się zwolnić wskazane w umowie kwoty zatrzymane tytułem zabezpieczenia. Podwykonawca (tak samo dalszy podwykonawca) może domagać się od inwestora (lub, jak w analizowanym przypadku wykonawcy) zapłaty pieniędzy, które wykonawca (tu podwykonawca) zatrzymał jako kaucję gwarancyjną (tak Sąd Najwyższy w wyroku z 5 listopada 2015 r. VCSK 124/15). Dlatego też Sąd Apelacyjny zmienił w tym zakresie zaskarżony wyrok i zasądził od pozwanej na rzecz powódki 256.729,21 zł, zasądzając w ten sposób część dochodzonej należności, ponieważ w pozostałym zakresie w sprzeciwie pozwana zgłosiła zarzut potrącenia z tytułu kwoty wypłaconej innej spółce, która była z kolei wierzycielem powódki, tj. (...) sp. z o.o. w P. (na 85.209,32 zł z tytułu faktury VAT nr (...) z 31 grudnia 2012 r. objętej pozwem w sprawie i na 51.270,79 zł z tytułu niewypłaconej powódce mimo zaistniał przesłanek kaucji gwarancyjnej). Tego zarzutu potrącenia Sąd I instancji nie rozpoznał a zatem mamy do czynienia w tym zakresie z zaniechaniem rozważenia poddanych przez strony pod osąd żądań i twierdzeń i, co za tym idzie, z nierozpoznaniem w tej części istoty sprawy. Uzasadniało to w tym zakresie uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd I instancji. Należy przy tym zwrócić uwagę, że strona powodowa na okoliczność zasadności swojej wierzytelności a w zasadzie bezzasadności zarzutu potrącenia wnioskowała o przeprowadzenie dowodu z wymienionych w piśmie procesowym z 12 listopada 2013 r. dokumentów, zeznań świadków i powódki, które to dowody Sąd I instancji bezzasadnie oddalił wadliwie uznając, że nie ma potrzeby rozważać zarzutu potrącenia skoro w ogóle brak jest podstaw odpowiedzialności strony pozwanej. Zgodnie z trafnym poglądem wyrażonym w uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 31 października 2012 r. w sprawie I ACa 473/12 nie zachodzi obowiązek prowadzenia przez sąd drugiej instancji postępowania dowodowego zmierzającego do wyjaśnienia rzeczywistej treści stosunków faktycznych i prawnych w sytuacji, gdy sąd I instancji zaniechał rozważenia poddanych przez strony pod osąd żądań i twierdzeń, jak również, gdy nie dokonał oceny przeprowadzonych dowodów i pominął mogące mieć wpływ na rozstrzygnięcie meritum sporu dowody zawnioskowane przez strony dla ustalenia faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Wówczas konieczne staje się wydanie orzeczenia przewidzianego w art. 386 § 4 k.p.c. ponieważ ocena po raz pierwszy poddanych przez strony pod osąd żądań, twierdzeń oraz dowodów, a także rozszerzenie postępowania dowodowego przez sąd odwoławczy, a następnie wydanie orzeczenia co do istoty sprawy, ograniczyłoby merytoryczne rozpoznanie sprawy do jednej instancji. Rozpoznając sprawę po raz kolejny Sąd Okręgowy będzie zobowiązany do przeprowadzenia postępowania dowodowego w zakresie dotyczącym podniesionego przez pozwaną zarzutu potrącenia. O ustawowych odsetkach za opóźnienie Sąd Apelacyjny orzekł na podstawie art. 481 § 1 k.c. Sąd zasądził odsetki ustawowe od 2 maja 2013 r. do dnia zapłaty mając na uwadze, że dzień wcześniej nastąpił termin zapłaty wynikający z uznania długu z 17 stycznia 2013 r. Z powyższych względów Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że zasądził od pozwanej na rzecz powódki 256.729,21 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 2 maja 2013 r. do dnia zapłaty. W pozostałym zakresie konieczne na podstawie art. 386 § 4 k.p.c. stało się uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Poznaniu przy pozostawieniu temu Sadowi rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego. Mikołaj Tomaszewski Andrzej Daczyński Mariola Głowacka
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.